Dodaj do ulubionych

Granice topnieją

30.03.09, 09:30
Była akcja "Godzina dla Ziemi",którą można kontynuować poprzez
wymianę żarówek w latarniach ulicznych na diody świecące.Można
ukazywać w mediach prace naukowców i producentów, a ci w zamian może
policza za swoją pracę po kosztach własnych, a nie według cen
rynkowych,bo to dla dobra całej przegrzanej planety.
Obserwuj wątek
    • rwakulszowa Mózgi ekologom topnieją ! 30.03.09, 21:52
      Tylko kretyni dadzą się nabrać na globalne ocieolenie !. Lada chwila
      pod Kasprowym bedziemy mieli własny lodowiec ! Made in Poland !
      HURA ! A po słowackiej stronie będzie się ciągnał az do
      Szczyrbskiego !
      • astrobiolog Re: Mózgi ekologom topnieją ! 31.03.09, 19:49
        popieram; według byłego uczestnika tajnych wojskowych projektów
        Stewarta Swerdlowa wchodzimy teraz w małą epokę lodowcową, a za
        kilkadziesiąt lat w niektórych zamieszkanych obecnie rejonach może
        już być zimno "nie do wytrzymania"
        --
        ukryte sprawy

        • stefan4 Re: Mózgi ekologom topnieją ! 31.03.09, 20:25
          astrobiolog:
          > według byłego uczestnika tajnych wojskowych projektów Stewarta Swerdlowa

          Proszę Cię, w dyskusji naukowej nie powołuj się na przecieki z rzekomo tajnych materałów wojskowych, bo to niepoważne. Wojsko nie służy do wykrywania prawdy, natomiast działania maskujące (czyli profesjonalne kłamanie na wielką skalę) świetnie mieszczą się w jego etosie.

          astrobiolog:
          > wchodzimy teraz w małą epokę lodowcową

          Może tak, może nie, ja się na tym nie znam, więc nie wiem. Ty chyba też się nie znasz, skoro wiedzę musisz czerpać od żołnierzy.

          astrobiolog:
          > za kilkadziesiąt lat w niektórych zamieszkanych obecnie rejonach może już być zimno
          > "nie do wytrzymania"

          Znaczy, że ludzie nie wytrzymają? Cóż za niewiara w człowieka... Zamiast ściemniać o niewytrzymywaniu, ten żołnierz mógłby raczej wyjaśnić, jakie uprawy ucierpią i w jaki sposób. Ale pogłoska o ludzkim ,,niewytrzymywaniu'' łatwiej się szerzy, więc wojsko ją woli...

          - Stefan
          • astrobiolog my answer 31.03.09, 23:12
            o.k., o.k. - dzięki za uwagi; cóż, kiedyś preferowałem źródła w
            rodzaju największych światowych agencji prasowych, renomowanych
            czasopism naukowych typu "Wiedza i życie", tv oraz wszelkich
            informacji z działów "Nauka" w rozmaitych gazetach czy na różnorakich
            portalach internetowych – sama obecność słowa "nauka" bądź "naukowcy"
            sprawiała, że wyłączało mi się wątpienie i krytyczne myślenie, w
            mózgu anulowana była procedura weryfikacji, tylko włączało się ufne
            wierzenie i zapamiętywanie, raźne budowanie obrazu świata w oparciu o
            w ten sposób serwowane informacje - czyli powtarzanie błędu milionów,
            jak to teraz rozumiem, odkąd jakiś czas temu w obliczu paru faktów w
            typie ciekawych wypowiedzi ciekawych osób, o których dowiedziałem się
            z dala od nurtów głównego obiegu, zraziłem się do postrzeganych do
            tej pory jako wiarygodne źródeł i tak już mi zostało, a z czasem
            tylko jeszcze się pogłębiło – właśnie na skutek przypadkowego,
            nieplanowanego zapoznania się z prelekcjami byłych uczestników
            tajnych wojskowych projektów, takich jak np. Phil Schneider –
            właściwie to od niego wszystko się zaczęło, na początku miałem dolinę
            naprawdę niezłą, zanim zacząłem dostrzegać wesołe światełko na końcu
            tego tunelu smutno poruszających informacji; może masz rację, że
            czasami trochę przesadzam z powoływaniem się na tego typu źródła, że
            w ten sposób jak gdyby sam charakteryzuję się na "kolejnego
            nawiedzonego" – a może jednak nie, może nasz świat faktycznie jest
            jeszcze tak zakłamany i wyreżyserowany, że właśnie tak powinno się
            robić i w myśl idei "fair-play" czy "wszyscy Polacy to jedna rodzina"
            udostępniać ludziom także "drugi talerz wiadomości", coby każdy mógł
            sobie wedle własnego gustu zdecydować, co mu bardziej pasuje i
            którymi puzzlami preferuje układać swoją układankę obrazu świata,
            skoro już ma wybór – zobaczymy, historia pokaże, ja osobiście ma się
            rozumieć cały czas mam nadzieję, że wiele z tych przecieków to
            informacje wyolbrzymione i rozdmuchane, albo paranoiczne lub o
            statusie hipotez ciekawych i przejmujących, ale takich które się
            jednak nie potwierdzą i tylko niepotrzebnie napędzały stracha;
            niestety coś jednak jest nie tak z tym światem, a raczej z tym, co
            nam o nim mówią, bajeczkami którymi karmi się miliardy - jak to teraz
            postrzegam i z tego powodu odruchowo skłaniam się ku wszelakim
            relacjom osób, które podobnie utrzymują, niejako "przy pierwszym
            kontakcie" znajdując tu z nimi podstawowy wspólny mianownik – choć
            kiedyś byłem tak samo inteligentny jak teraz i tłumaczyłem przejętej
            siostrze pewnym siebie tonem osoby oczytanej i wykształconej, że "to
            tylko jakieś teorie spiskowe, jakieś schizy dla naiwnych i
            paranoików, weź przestań"; choć oczywiście w kręgach niezależnego
            obiegu informacyjnego jest też dużo dezinformacji, jeżeli nie
            większość z tego, co krąży - i to właśnie w wyniku działań różnego
            rodzaju służb czy grup interesów, które wiedzą o istnieniu wielu osób
            "napalonych na ukrywane prawdy" i mają swoje pomysły odnośnie
            zagospodarowywania tych umysłów i ich energii do społecznej
            aktywności – i to nie, że mnie się tak wydaje czy "się pokapowałem,
            siedząc sam w domu", tylko to jest oczywiste dla badaczy siedzących w
            tych klimatach od dekad, takich jak np. Jordan Maxwell czy Jim Marrs;
            pozdrawiam i jeszcze raz thx za poprzednie informacje z astronomii,
            dzięki którym nie powtarzam już tamtych błędów; sorry za może poufałe
            i nie na miejscu oceniające stwierdzenie, ale widać że masz łeb
            comrade i na pewno ekstra by było, gdybyś kiedyś przeszedł na stronę
            "walczących o wolność w mediach"... ;) (jakoś tak przez Internet
            łatwiej się ludziom "słodzi" – nie wiem, czy tylko ja tak mam?; w
            każdym razie w realu nigdy tego nie robię, to wszystko na co mnie
            stać pod tym względem) Ale jeżeli tak ma być, to na pewno tak się
            kiedyś stanie, więc nie słuchaj co Ci wkręcają jacyś goście po
            forach, tylko podążaj dalej swoją drogą, tam dokąd Cię prowadzi, w
            końcu każdy ma swoją i to nie tylko takie banalne hasło – ja też z
            wywróceniem światopoglądu "na drugą stronę" po 10 latach czytania
            "Wyborczej" poradziłem sobie bez niczyjej pomocy, zachęt ani
            wskazówek, po prostu poszukując różnych ciekawych informacji w necie;
            oczywiście teraz jestem już "oświecony i znam prawdę, wiem wszystko
            lepiej" – trudno jest w tej sytuacji, do której nikogo nie
            przygotowuje szkoła ani żadne kursy "nie tylko dla orłów", uniknąć
            takiej wygodnej i łechczącej ego pułapki - no ale przecież każdy ma
            swoje wady i w sumie życie polega też trochę na tym, żeby ciągle nad
            nimi pracować, bo inaczej nie będzie "High Score" – tak że dzięki za
            kulturalne wytykanie błędów bądź innych nie najlepiej wykonywanych
            zagrywek, bo bez tego byłoby krucho i rozwój raczej w trybie "slow
            motion"... :)
            Przepraszam za powyższe przydługie zwierzenie wszystkich forumowiczów
            zainteresowanych może nieco innym tematem... Ale to chyba też dlatego
            tak się rozpisałem, że teraz jakby już czuję się forumowiczem –
            właśnie się zorientowałem – to znaczy częścią pewnej dyskutującej
            sobie społeczności, której członkowie starają się robić to w sposób
            możliwie uczciwy i korzystny dla wszystkich; kiedyś tylko się
            wpisywałem i mało mnie to obchodziło, co sobie ktoś pomyśli czy kogo
            to zafrasuje, inni byli dla mnie raczej tylko ksywkami, nie
            przesłoniętymi nimi prawdziwymi ludźmi, na których formę psychiczną i
            epistemologiczny komfort powinno się uważać tak samo, jak mówiąc do
            przyjaciół czy znajomych.

            Gdybym gdzieś kiedyś przeczytał taki post jak właśnie ten mój
            niniejszy, to chyba pomyślałbym "łał, ale dziwny gościu, ma chłopak
            skłonność do zwierzeń, nieźle kręci go takie przelewanie własnych
            uczuć w literkach przez Internet" – i w przyszłości jak kiedyś
            zobaczę coś takiego albo podobnego w tym stylu, to na pewno tak sobie
            pomyślę... Ale kiedyś np. w średniowieczu ludzie nie mieli takiej
            możliwości porozumiewania się bez większego wysiłku ni zachodu, tylko
            siedzieli sami dzień za dniem po klasztorach czy na wioskach, przez
            całe życie nie rozmawiając z tyloma osobami, do których teraz można
            trafić jednym postem (np. w średniowiecznej Francji według szacunków
            historyków przeciętny wieśniak widział w całym życiu max. 300 różnych
            twarzy) – więc chyba nie ma się czego wstydzić i faktycznie jest sens
            rozważać to sobie starannie. Pozdrawiam wszystkich, trolli i
            spamerów, autorów artykułów i moderatorów, na których jak wiadomo
            najłatwiej sobie poużywać – a przecież chyba mało kto myśli, że gdyby
            sam napisał jakiś artykuł opublikowany w portalu, to wszystkie
            komentarze byłyby "łał, stary, dzięki że mnie oświeciłeś, a co do
            reszty to ze wszystkim się zgadzam i potwierdzam twoje informacje
            oraz ich źródła, wszyscy moi znajomi z różnych kręgów uważają tak
            samo i też są pod wrażeniem"... ;)
            • pekulityk Re: my answer 31.03.09, 23:54
              ale sie koles rozpisal niezła szajba.

              w skrócie lód się stopi i nie będzie go :)
              a potem znowu zamarznie i będzie :D

              taka jest historia taka tez jest przyszłość


      • em_obywatel Ocieplenie to fakt, pytanie o rolę człowieka 31.03.09, 20:31
        Globalne ocieplenie to fakt niezaprzeczalny. Pytaniem pozostaje przyczyna.
        Zwiększenie emisji CO2 zbiega się w czasie z ociepleniem i zapewne jest jednym z
        czynników. Pytaniem jest, czy jest ono czynnikiem dominującym, czy jest jeszcze
        jakieś inne czynniki o których nie wiemy.
        • erg_samowzbudnik Re: Ocieplenie to fakt, pytanie o rolę człowieka 08.04.09, 19:56
          em_obywatel napisał:

          > Globalne ocieplenie to fakt niezaprzeczalny. Pytaniem pozostaje przyczyna.
          > Zwiększenie emisji CO2 zbiega się w czasie z ociepleniem i zapewne jest jednym
          > z
          > czynników. Pytaniem jest, czy jest ono czynnikiem dominującym, czy jest jeszcze
          > jakieś inne czynniki o których nie wiemy.
          >
          Zwiększona ilość CO2 jest zjawiskiem wtórnym a nie pierwotnym.
    • rojberek Re: Granice topnieją 31.03.09, 20:15
      O co ci chodzi?
      1. Kto miałby wyłożyć pieniądze na oświetlenie LED'owe - dołożysz z własnych
      pieniędzy/dodatkowego podatku?
      2. Oświetlenie LED jest obecnie niewydajne.
      3. Dlaczego naukowcy mają pracować - "po kosztach" - co to znaczy? Że nie mają
      zarabiać? A z czego mają żyć i utrzymywać rodziny? Zapłacisz za ich utrzymanie?
      Dlaczego to oni twoim zdaniem mają ponosić jakiekolwiek koszty? Co to znaczy
      "dla dobra całej przegrzanej planety"? A może tobie się łepetynka przegrzała?
      Zielone zawsze głupich przyciągało.
      • em_obywatel LED-y są wydajne 31.03.09, 20:36
        LED-y są wydajne. Wiem coś o tym bo zajmuję się fotoniką. 50% wydajności jest
        osiągalne, to jest na razie na poziomie badań akademickich ale technologia
        zostanie bardzo szybko wdrożona.
      • a1901a Re: Granice topnieją 01.04.09, 00:39
        LEDy są wydajne i już się stosuje do oświetlenia (celem oszczędzania energii w
        stosunku do lamp wyładowczych). Poza tym mają większą trwałość. Wydajność
        przekracza 80lm/W (żarówki ok. 10-13lm/W, świetlówki 60-90lm/W), nie zawierają
        rtęci jak świetlówki
    • rmiechowicz Granice topnieją 31.03.09, 20:48
      Klimat się ociepla, bo wzrasta poziom CO2.
      Ponieważ klimat się ociepla, oceany się ogrzewają i wydzielają więcej dwutlenku
      węgla, dlatego wzrasta poziom CO2.

      Kto mi powie, które z tych dwóch stwierdzeń jest prawdziwe?

      "Naukowcy" popierający wizję ocieplenia klimatu stwierdzili, że w przeszłości
      wzrost stężenia co2 i wzrost średniej temperatury na Ziemi są powiązane.
      Gdyby tych samych "naukowców" zatrudnić do zwalczania głodu na Ziemi, szybko
      znaleźli by rozwiązanie. Ponieważ głód i fakt spożywania posiłków są ze sobą
      ściśle powiązane, to aby zlikwidować głód, należy zakazać jedzenia.
      Coś mi się zdaje, że tak właśnie wygląda obecnie walka z globalnym ociepleniem.
      • 1maruti1 Re: Granice topnieją 01.04.09, 07:24
        Polecam podstawy fizyki atmosferycznej, w tym równania Stefana-Botlzmanna. A
        następnie poczytać o efekcie cieplarnianym.

        WNIOSEK: Wzrost emisji CO2 przy założeniu prawdziwości PODSTAW FIZYKI MUSI
        powodować wzrost efektu cieplarnianego, czyli w konsekwencji wzrost temperatury.
        • erg_samowzbudnik Re: Granice topnieją 08.04.09, 20:00
          1maruti1 napisał:

          > Polecam podstawy fizyki atmosferycznej, w tym równania Stefana-Botlzmanna. A
          > następnie poczytać o efekcie cieplarnianym.
          >
          > WNIOSEK: Wzrost emisji CO2 przy założeniu prawdziwości PODSTAW FIZYKI MUSI
          > powodować wzrost efektu cieplarnianego, czyli w konsekwencji wzrost temperatury
          > .
          >
          Tylko że akurat jest na odwrót ,wzrasta temperatura a ilość CO2 wzrasta po
          wzroście temperatury.Jak spalony kurczak może spowodować zapalenie pieca ha ha.
    • tbotox Globalne ocieplenie to oszustwo 31.03.09, 23:19
      wymyslone w celu doszczetnego ograbienia ludzkosci. Autorami tego
      mega-klamstwa jest m.in. ksiaze karol, tzw. nastepca tronu kryminalnej i
      kazirodczej rodziny windsorow, a takze al gore, polityczny kretacz i
      wlasciciel firmy naftowej w Los Angeles.
      Wszystko sprowadza sie do wprowadzenia nowego podatku tzw. carbon tax ktorym
      bedzie objete prawie wszystko do produkcji czego uzyta jest energia powstala
      ze spalania ropy, gazu i wegla.
    • lichwa.i.kara Global Cheating vs. Global Warming 02.04.09, 02:48
      I can see far more evidence for GLOBAL CHEATING than for global
      warming

      panie michnik, nawet najglupsi widza znacznie wiecej dowodow na
      globalne oszustwa niz globalne ocieplenie

      Seventh commandment: DO NOT "privatize" - Moses

      7/ nie prywatyzuj - zyd mojzesz

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka