Dodaj do ulubionych

Słońce dziwnie ciche

03.04.09, 17:30
We wrześniu ubiegłego roku ubolewaliśmy nad brakiem plam na Słońcu:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=84462866&a=84462866
Rok 2008 został wtedy uznany za głębokie minimum, najgłębsze od
1913. Tymczasem nadszedł rok 2009, pojawiły się wprawdzie plamki
nowego cyklu, lecz popatrzcie na wczorajsza tarczę:
tiny.pl/b3pf
Słońce nadal bez plam! Na 90 dni tego roku przez 78 nie miało ani
jednej plamki... To będzie wyjątkowo potężne minimum! Miejmy
nadzieje, że plamy wrócą. Nie lubie niespodzianek w naszym
Termonuklearnym Piecyku...
www.physorg.com/news157820871.html
Obserwuj wątek
    • yzco_yzdeim_ycajbej Re: Słońce dziwnie ciche 03.04.09, 20:20

      No i po co to całe aj waj ?
      Ignorancja naukowa nie zna granic, planety w obcych układach odkrywa się na
      podstawie kołysania gwiazd, a tego samego zjawiska nie zauważa się w Układzie
      Słonecznym.

      Nasze planety też posuwają swoją gwiazdę. Raz na ok. 500 lat zdarza się ponoć
      taki układ jak ok. 2001r. chyba ok. 5 planet na jednej linii (z Jowiszem). Były
      wariactwa Słonća po tej dacie ? Były, jak z pralką z nierównomiernie rozłożona w
      bębnie bielizną.

      Układ się zmienił, anomalie ustały (jak na tym wykresie na jednym z podanych
      przez Pomruka źródeł).

      No oczywiście ma tu też znaczenie faza cyklu, w jakiej znajduje się nasza
      gwiazda. Cykl zaś zależy od pola e-m kosmicznego otoczenia...
      • madcio Re: Słońce dziwnie ciche 04.04.09, 13:31
        > Nasze planety też posuwają swoją gwiazdę.
        A i owszem, tylko będziesz miał poważne problemy z dostrzeżeniem tego, bedąc tak
        blisko gwiazdy. Nie mówię, że się nie da, ale problem jest. Wśród drzew bedąc,
        nie dostrzeżesz lasu.

        > Raz na ok. 500 lat zdarza się ponoć taki układ
        Źródło?

        > jak ok. 2001r. chyba ok. 5 planet na jednej linii (z Jowiszem).
        Żródło?

        > Były wariactwa Słonća po tej dacie ? Były
        Źródło?

        I tak w ogóle, nic nie wyjaśniłeś, jeśli chodzi o AKTUALNE słoneczne minimum.
        Czym jest spowodowane aktualne "wariactwo" słońca, wedle ciebie?
        • yzco_yzdeim_ycajbej Re: Słońce dziwnie ciche 04.04.09, 22:48

          > madcio napisał:

          > > Nasze planety też posuwają swoją gwiazdę.
          > A i owszem, tylko będziesz miał poważne problemy z dostrzeżeniem
          > tego, bedąc tak blisko gwiazdy...
          >
          Nie widzę problemu, to tylko wybór właściwego zmysłu i umiejętnego użycia muniu :)

          > Źródło?
          > Źródło?
          > Źródło?
          >
          Krynica mądrości ;)
          W tej kwestii najwięcej tu chyba kuma Pomruk, może zechce się wypowiedzieć...

          Po prostu pamięta się ważne zadrzenia z ok. 2000-2002r, podejrzewałem, że tamta
          koniunkcja musi przynieść jakieś perturbacje (naiwnie przewidywałem, że na Ziemi).
          Przyniosła chyba po ok. 1-2 lat w postaci gwałtownych wyrzutów masy słonecznej,
          która ustała chyba po 5 latach.


          > I tak w ogóle, nic nie wyjaśniłeś, jeśli chodzi o AKTUALNE
          > słoneczne minimum. Czym jest spowodowane aktualne "wariactwo"
          > słońca, wedle ciebie?
          >
          Prawdopodobnie reakcja Słońca jest opóźniona ok. 1-2 lata w odniesieniu do
          układu planet. Skoro teraz Słońce jest spokojne,
          to ostatnio US musiał być dobrze wyważony (jak jakby koło w samochodzie) czyli
          środek masy Słońca był prawie minimalnie
          oddalony od środka Układu Słonecznego...

          Tu chyba na bieżąco jest akurat Alsor, wiec może zechce podać
          nam jak to wynika z położenia najbardziej wpływowych ciał
          niebieskich.
          czyli
          • pomruk Re: Słońce dziwnie ciche 04.04.09, 23:50
            Być może masz na myśli ułożenie planet w - mniej więcej - jednej
            linii w dniu 5 maja 2000 roku. Ułożyło się 5 planet widocznych gołym
            okiem - od Merkurego po Saturna plus Ziemia.
            nssdc.gsfc.nasa.gov/planetary/alignment.html
            I co z tego? Zainteresowało to co najwyżej astrologów. Żadnej innej
            konsekwencji to nie miało.
            • yzco_yzdeim_ycajbej Re: Słońce dziwnie ciche 05.04.09, 00:10
              pomruk napisał:

              > Być może masz na myśli ułożenie planet w - mniej więcej - jednej
              > linii w dniu 5 maja 2000 roku. Ułożyło się 5 planet widocznych gołym
              > okiem - od Merkurego po Saturna plus Ziemia.
              > nssdc.gsfc.nasa.gov/planetary/alignment.html
              > I co z tego? Zainteresowało to co najwyżej astrologów. Żadnej innej
              > konsekwencji to nie miało.

              Pomruku,
              nie obraź sie, ale odnoszę wrażenie, że celowo rzniesz glupa.
              No przecież gorzej to już tylko mogło być, gdyby Ziemia była wtedy po przeciwnej
              stronie Słońca...

              Jechał tam pies Astrologów, przecież to jest czysto fizyczne zjawisko i takież
              konsekwencje. Nawet Madcio Ci to może chyba potwierdzić...
              • pomruk Re: Słońce dziwnie ciche 05.04.09, 00:27
                Ułożenie planet to zjawisko czysto fizyczne i co z tego?
                Konsekwencje znikome. Siły grawitacyjne np. Saturna są zbyt małe, by
                zmienić coś tu, na Ziemi w mierzalnym stopniu. Może nie?
                Troche inaczej jest na peryferiach Układu, gdzie np. Pluton i Ozyrys
                są w rezonansie z obiegiem Neptuna. Ozyrys przy tym zachowuje się
                jak anty-Pluton, przebywając po przeciwnej niż Pluton stronie Słońca.
                (Ozyrys to obiekt pozaneptunowy trochę mniejszy od Plutona. Może
                zostanie uznany za następną planetę karłowatą). Tak, tam
                oddziaływania planeta-planeta karłowata/obiekt transneptunowy są
                widoczne i wyraźne. Ale u nas? Nie chce teraz mi się liczyć po
                północy - sam se oblicz, ile razy wpływ grawitacyjny np. Jowisza na
                Ziemię jest mniejszy od wpływu grawitacyjnego Księżyca.
                • alsor Re: Słońce dziwnie ciche 05.04.09, 04:56
                  > Nie chce teraz mi się liczyć po
                  > północy - sam se oblicz, ile razy wpływ grawitacyjny np. Jowisza na
                  > Ziemię jest mniejszy od wpływu grawitacyjnego Księżyca.

                  Jowisz ma potężny wpływ na cały US.
                  Wyciągnij go a zobaczysz... same anomalie -
                  nawet Einstein nie nadążyłby fabrykować tych
                  wszystkich precesji, nutacji, woblowania, itd., hehe!
                  • e.lalka Re: Słońce dziwnie ciche 13.04.09, 21:39
                    alsor napisał:

                    > Jowisz ma potężny wpływ na cały US.
                    > Wyciągnij go a zobaczysz... same anomalie

                    Możesz napisać więcej n/t?
                    Jeśli nie masz ochoty, wystarczy link.

                    • alsor Re: Słońce dziwnie ciche 13.04.09, 23:26
                      > Możesz napisać więcej n/t?
                      > Jeśli nie masz ochoty, wystarczy link.

                      tu jest kilka obrazków:
                      www.jupitersdance.com


                      Ogólnie chodzi tu o siłę grawitacji:
                      im większa masa tym większa siła,
                      a wytworzenie dużej siły wymaga sporej energii,
                      i ta energia faktycznie istnieje...

                      Krzywizna przestrzeni Einsteina to tylko taki
                      zapis matematyczny - to nie wyjaśnia zasad
                      funkcjonowania grawitacji, tak samo jak i wzory Newtona.
                      • e.lalka Re: Słońce dziwnie ciche 15.04.09, 11:56
                        Pytałam o Jowiszowe anomalie zachowania :)
                        Lecz dzięki Twojej odpowiedzi spędziłam dzisiaj około godziny,
                        biegając po kilku stronach i rzeczywiście - śmieszna, straszna i
                        zagadkowa to planeta. Ale najzabawniejsze są chyba hipotezy dot.
                        jowiszowej nierównowagi energetycznej - co strona, to inne gdybanie.
                        • alsor Re: Słońce dziwnie ciche 15.04.09, 22:28
                          > Pytałam o Jowiszowe anomalie zachowania :)

                          Mówiłem o anomaliach, które byłoby dopiero widać
                          po usunięciu Jowisza z układu słonecznego.

                          Ale teraz też jest sporo 'anomalii', np. precesja
                          lunisolarna osi rotacji Ziemi.
                          Wyliczona z siły Księżyca i Sońca wynosi około 50' na rok,
                          1 stopień w 72 lata, czyli pełny obrót o 360 stopni
                          trwa około: T = 72*360 = 25920 lat (obecnie ta precesja
                          przyspiesza i ten okres stale maleje).

                          Patrzymy na orbitę Jowisza i z III prawa Keplera mamy:
                          T^2 = 4pi^2.a^3/GM,
                          tak będzie gdy masa planety jest malutka - zerowa,
                          ale Jowisz jest ciężki, więc dochodzi korekta:
                          sqrt(1 + m/M) na orbitę.
                          Jowisz przesuwa Słońce o kąt:
                          k = 360 * sqrt(1+m/M) =~ 360* 0.5*m/M = 180 m/M,
                          w czasie jednego obrotu: T = 11.86 lat,
                          Jowisz jest 1050 razy lżejszy od Słońca: m/M = 1/1050

                          zatem przeliczając na rok ziemski wyjdzie
                          przesunięcie Słońca o kąt:
                          180/11.86 / 1052 =~ 52''
                          No i to jest właśnie ta precesja naszej osi...
                          tyle że jakoś daleko - prawie cała na orbicie Jowisza, hehe!

                          > Ale najzabawniejsze są chyba hipotezy dot. jowiszowej
                          > nierównowagi energetycznej - co strona, to inne gdybanie.

                          Temperatura za duża, bo on tak samo jak Słońce się grzeje.
                          Gdyby stał sam, z dala od innych wielkich gwiazd,
                          też pewnie by świecił.
                          A teraz Słońce tu rządzi - wieje stale tym wiatrem
                          protonów i nie pozwala Jowiszowi utworzyć swojego balonika.
                          • e.lalka Re: Słońce dziwnie ciche 16.04.09, 21:55
                            > Mówiłem o anomaliach, które byłoby dopiero widać
                            > po usunięciu Jowisza z układu słonecznego.

                            Więc się nie dorozumieliśmy. Chociaż fakt - akurat na Jowiszu
                            zachodzi tyle niezrozumiałych naszym naukowcom zjawisk, że może
                            lepiej byłoby, gdyby go wymazać z mapy naszego nieba.
                            >
                            > Ale teraz też jest sporo 'anomalii', np. precesja
                            > lunisolarna osi rotacji Ziemi.
                            > Wyliczona z siły Księżyca i Sońca wynosi około 50' na rok,
                            > 1 stopień w 72 lata, czyli pełny obrót o 360 stopni
                            > trwa około: T = 72*360 = 25920 lat (obecnie ta precesja
                            > przyspiesza i ten okres stale maleje).

                            ups :(

                            > Patrzymy na orbitę Jowisza i z III prawa Keplera mamy:
                            > T^2 = 4pi^2.a^3/GM,
                            > tak będzie gdy masa planety jest malutka - zerowa,
                            > ale Jowisz jest ciężki, więc dochodzi korekta:
                            > sqrt(1 + m/M) na orbitę.
                            > Jowisz przesuwa Słońce o kąt:
                            > k = 360 * sqrt(1+m/M) =~ 360* 0.5*m/M = 180 m/M,
                            > w czasie jednego obrotu: T = 11.86 lat,
                            > Jowisz jest 1050 razy lżejszy od Słońca: m/M = 1/1050
                            >
                            > zatem przeliczając na rok ziemski wyjdzie
                            > przesunięcie Słońca o kąt:
                            > 180/11.86 / 1052 =~ 52''
                            > No i to jest właśnie ta precesja naszej osi...
                            > tyle że jakoś daleko - prawie cała na orbicie Jowisza, hehe!

                            tja, bardzo śmieszne. Czy da się z Toba pogadać bez używania takich
                            pojęć jak "precesja lunisolarna osi"? Nie dam rady sprawdzić, czy
                            przypadkiem nie kombinujesz z np z wartościami przesuniecia słońca o
                            taki czy inny kąt - brak mi danych, o prawidłowej artykulacji
                            kolejnych praw Keplera lepiej nie wspomnę. No i jakby się dało bez
                            tych wszystkich cyferek, choćby i one były tylko przybliżeniowymi?
                            Co to znaczy - tak zwyczajnie - że ta precesja "przyspiesza", mamy
                            sie bać? Bo co do osi to wiem tylko tyle, że wspomniany Jowisz kręci
                            się trochę szybciej, niż by w przypadku jego postury należało. Ale
                            nie wiem, czy zrozumiałam, lecz chyba napisałeś, że nasze słoneczko
                            zmienia kąt swojego (nie wiem czego - chyba też tej precesji) w
                            zależności od zachowania Jowisza. Możesz to wytłumaczyc jaśniej? -
                            no wiesz, tak dla przygłupów.

                            > Temperatura za duża, bo on tak samo jak Słońce się grzeje.
                            > Gdyby stał sam, z dala od innych wielkich gwiazd,
                            > też pewnie by świecił.

                            Nie o tym pisałam, tylko o energii własnej Jowisza, jako planety, i
                            energii wydatkowanej przez niego w kosmiczną przestrzeń, która jest
                            nieproporcionalnie wieksza od posiadanych zasobów.
                            • alsor Re: Słońce dziwnie ciche 17.04.09, 02:56
                              > tja, bardzo śmieszne. Czy da się z Toba pogadać bez używania takich
                              > pojęć jak "precesja lunisolarna osi"?

                              Chodzi o rok platoński, czyli o obrót gwiazd na niebie.
                              Gwiazda polarna też się przesuwa, czyli za kilkaset lat
                              nie będzie wskazywać już tak dokładnie północy...
                              a za 13 tyś lat powinna być zupełnie nisko - inna
                              gwiazda będzie wskazywać PN.

                              > Co to znaczy - tak zwyczajnie - że ta precesja "przyspiesza",
                              > mamy sie bać?

                              Niewielkie przyspieszenie tego obrotu gwiazd na niebie,
                              ale obecnie nie wiadomo z czego wynika - Księżyc
                              raczej nie rośnie, więc jego wpływ na Ziemię nie
                              zmienia się istotnie, nawet w tysiącach lat.

                              > Ale nie wiem, czy zrozumiałam, lecz chyba napisałeś,
                              > że nasze słoneczko zmienia kąt swojego
                              > (nie wiem czego - chyba też tej precesji) w zależności
                              > od zachowania Jowisza. Możesz to wytłumaczyc jaśniej? -
                              > no wiesz, tak dla przygłupów.

                              Chodzi o to, że faktycznie nie ma tu precesji osi Ziemi:
                              pl.wikipedia.org/wiki/Precesja
                              o, tak wygląda precesja.

                              Obserwowany ruch gwiazd wynika z działania planet:
                              wszystkie przesuwają Słońce tak samo jak Jowisz,
                              a finalny efekt zależy od ustawienia planet
                              w danym momencie, ale Jowisz ma w tym ponad 90% udziału.
                              Słońce za rok przesunie się troszeczkę,
                              a my widzimy przesunięte gwiazdy... czyli obróconą oś, hehe!
                              (nachylenie osi musimy mierzyć względem Słońca,
                              i wyrównywać dokładnie co 1 rok, aby pory roku nam
                              nie przesuwały się - w kwietniu środek lata, itd.)

                              Newton założył dawno, że Księżyc (i trochę Słońce,
                              stąd termin: 'lunisolarna precesja') przekręca osi Ziemi;
                              coś z grubsza powyliczał, dopasował kilka liczb,
                              i tak zostało do dziś.
                              • e.lalka Re: Słońce dziwnie ciche 17.04.09, 10:56
                                Pięknie napisałeś, nawet przedszkolak by zrozumiał :)

                                To jeszcze tylko jedno głupie pytanie:
                                w jaki sposób przetestowano peryhelium Merkurego i wyjaśniono te
                                43''/wiek rozbieżności w obliczeniach przy pomocy OTW? Jeśli do
                                opisu ruchów wszystkich planet naszego układy słonecznego wystarczał
                                zwykły Newton, dlaczego akurat Merkury nie podlega jego teorii? Bo
                                tutaj jest trochę mało (jak na moje rozumienie) napisane:
                                pl.wikipedia.org/wiki/Peryhelium

                                "..Odpowiedź przyniosło dopiero sformułowanie przez Einsteina
                                Ogólnej Teorii Względności (OTW) i zastosowanie jej jako
                                dokładniejszego opisu oddziaływania grawitacyjnego Merkury–Słońce.
                                Był to jeden z pierwszych testów teorii względności i wciąż
                                pozostaje ważnym testem alternatywnych teorii grawitacji.."

                                Co to znaczy "alternatywne teorie grawitacji"? To ile ich wszystkich
                                jest, które są obowiązujące i dlaczego akurat te a nie inne? Bo ja
                                to tylko tyle wiem, że z kwanty mają swoje teorie, ale my ich
                                jeszcze do końca nie napisaliśmy, a struny to się jeszcze trochę
                                bronią, ale chyba juz niedługo. Ale o co chodzi np z tymi skalarno-
                                tensorowymi i innymi?

                                "..Poprawka wynikająca z dokładniejszego opisu OTW jest mierzalna
                                także w przypadku innych obiektów Układu Słonecznego, jednak jej
                                wartość szybko maleje m.in. wraz ze wzrostem odległości od Słońca i
                                dla Ziemi wynosi niespełna 4"/wiek.."

                                Co to ta "poprawka", bo chyba nie chodzi o stałą kosmologiczną? Do
                                jakich odległości liczy ona poprawnie, a kiedy przestaje mieć
                                znaczenie przy obliczaniu wyników? Jak oblicza się odległości
                                pomiędzy innymi ciałami niebieskimi, tymi spoza naszego układu,
                                oprócz badania widm? Czy jest jakaś różnica w obliczaniu odległości
                                pomiędzy Ziemią a np Proximą, a tą samą Proximą i np Doradusem? tzn
                                chodzi mi o to, czy stosuje się jakieś różnice w obliczeniach, gdy
                                odległości odnosimy z naszego, ziemskiego punktu widzenia i takimi,
                                które byłyby prowadzone z wysłanej poza nasz US stacji badawczej?
                                Czy wtedy też do obliczeń konieczne są jakieś inne stałe i czy są
                                one jednakowe w obu przypadkach?

                                • alsor Re: Słońce dziwnie ciche 17.04.09, 23:39
                                  > w jaki sposób przetestowano peryhelium Merkurego i wyjaśniono te
                                  > 43''/wiek rozbieżności w obliczeniach przy pomocy OTW?

                                  Einstein wyliczył 43'' z deformacji przestrzeni
                                  wokół Słońca, ze skracania odległości z prędkością...
                                  takie różne sztuczki matematyczne.

                                  Ale zgodnie z jego modelem Słońce też musi poruszać
                                  się w krzywej przestrzeni - Merkury również ma masę.
                                  I jeśli to uwzględnimy wyjdzie faktycznie zero precesji.

                                  > Jeśli do opisu ruchów wszystkich planet naszego układy
                                  > słonecznego wystarczał zwykły Newton, dlaczego akurat
                                  > Merkury nie podlega jego teorii?

                                  Dla Merkurego też wystarczy prawo Newtona -
                                  liczymy tak samo jak dla Jowisza:
                                  180/T * m/M; T = 0.241 lat - okres orbitalny Merkurego;
                                  M/m wynosi około 6055000, czyli:
                                  180/0.241/6055000 =~ 0.44'' na rok,
                                  czyli około 44'' na 100 lat.

                                  Tu chodzi o to, że Merkury nie przyspiesza,
                                  co niby wynika ze skracania okresu obiegu ze wzrostem masy planety.
                                  Siła tylko rośnie, a przyspieszenie zostaje:
                                  F = am = mGM/r^2, dzielimy przez m i zostaje:
                                  a = GM/r^2,
                                  czyli on nie może szybciej oblecieć Słońca - nie ma cudów...
                                  ale za to Słońce może - i musi oblecieć troszeczkę Merkurego!

                                  > Co to znaczy "alternatywne teorie grawitacji"? To ile ich wszystkich
                                  > jest, które są obowiązujące i dlaczego akurat te a nie inne? Bo ja
                                  > to tylko tyle wiem, że z kwanty mają swoje teorie, ale my ich
                                  > jeszcze do końca nie napisaliśmy, a struny to się jeszcze trochę
                                  > bronią, ale chyba juz niedługo. Ale o co chodzi np z tymi skalarno-
                                  > tensorowymi i innymi?

                                  Ano są różne improwizacje:
                                  opisy, równania, korekty empiryczne, itd.
                                  Ale z tego zbyt wiele nie wynika - ludzie nadal nie wiedzą
                                  co to jest grawitacja i jak funkcjonuje.

                                  > "..Poprawka wynikająca z dokładniejszego opisu OTW jest mierzalna
                                  > także w przypadku innych obiektów Układu Słonecznego, jednak jej
                                  > wartość szybko maleje m.in. wraz ze wzrostem odległości od Słońca i
                                  > dla Ziemi wynosi niespełna 4"/wiek.."

                                  Mowa o 'precesji' peryhelium Ziemi, która wynika z OTW.
                                  Takie coś nie istnieje - artefakty matematyczne.

                                  > Czy jest jakaś różnica w obliczaniu odległości
                                  > pomiędzy Ziemią a np Proximą, a tą samą Proximą i np Doradusem? tzn
                                  > chodzi mi o to, czy stosuje się jakieś różnice w obliczeniach, gdy
                                  > odległości odnosimy z naszego, ziemskiego punktu widzenia i takimi,
                                  > które byłyby prowadzone z wysłanej poza nasz US stacji badawczej?
                                  > Czy wtedy też do obliczeń konieczne są jakieś inne stałe i czy są
                                  > one jednakowe w obu przypadkach?

                                  Odległości mierzymy wszędzie tak samo -
                                  przyjmujemy, że prawa fizyki są wszędzie jednakowe.

                                  W astronomii są różne sposoby pomiaru odległości,
                                  np. z wykorzystaniem efektu paralaksy:
                                  pl.wikipedia.org/wiki/Paralaksa
                                  • e.lalka Re: Słońce dziwnie ciche 18.04.09, 11:38
                                    Dzięki za wszystko :)
                                    O paralaksie już trochę wiem i rozumiem, ale zajrzałam do wątku o
                                    inflacji i dzisiaj będę chyba myślała o szkle: sile wiązań, punktach
                                    podparcia, równowadze materii, energii, grawitacji i przypadkach:

                                    yzco_yzdeim_ycajbej napisał:

                                    "..Dobrą analogią zdaje się być tafla hartowanego szkła w stanie
                                    wysokich ale
                                    zrównoważonych naprężeń wewnętrznych, nie do rozwalenia nawet
                                    relatywistycznym
                                    młotem ale sypiąca się w drobny mak przy "punktowym"
                                    naruszeniu równowagi.

                                    Jak rozsypałaby się tafla przy odpowiadającej nieskończoności
                                    powierzchni lub
                                    blok o odpowiedniej objętosci?
                                    Może nie cała/y a raczej skończony choć kosmiczny fragment przy
                                    uwzględnieniu
                                    struktury ośrodka ?"
                                    • alsor Re: Słońce dziwnie ciche 18.04.09, 21:16
                                      Tafle są zawsze zrobione z atomów, a te duże
                                      pękają bezproblemowo - kładziesz taką na
                                      ziarnku grochu i pęka pod swoim własnym ciężarem...
                                      • e.lalka Re: Słońce dziwnie ciche 22.04.09, 13:08
                                        Dopiero dzisiaj podczas opalania się zaczęłam myśleć o tym szkle,
                                        wiązaniach atomowych też, ale przede wszystkim cząsteczkowych. Lecz
                                        potknęłam się o grubość, albo inaczej - jej przyrost.

                                        No bo ileś milionów, a nawet tylko tysięcy lat temu Ziemia była
                                        chyba dużo szczuplejsza. Odkrycia archeologiczne to głównie kopanie
                                        w ziemi, badanie zmian klimatycznych to m.in. analizy wyrżniętych
                                        słupów lodu na biegunach, wydobywany węgiel powstał z upadłych drzew
                                        itd. Jak gruba była Ziemia np w czasach dinozaurów i ile nam jej
                                        przybyło do teraz? Ile jej przybędzie w obwodzie za ok 5-10 tys lat?
                                        I czy to ma się/miało się/będzie się miało nijak do siły wiązań
                                        pomiędzy planetami naszego układu? do oddziaływań grawitacyjnych i
                                        innych zakrzywień torów?

                                        Coś mi sie wydaje, że to pytanie to bardzo głupie jest, może na
                                        dzisiaj dość tego opalania.
                                        • alsor Re: Słońce dziwnie ciche 22.04.09, 22:37
                                          > No bo ileś milionów, a nawet tylko tysięcy lat temu Ziemia była
                                          > chyba dużo szczuplejsza. Odkrycia archeologiczne to głównie kopanie
                                          > w ziemi, badanie zmian klimatycznych to m.in. analizy wyrżniętych
                                          > słupów lodu na biegunach, wydobywany węgiel powstał z upadłych drzew
                                          > itd. Jak gruba była Ziemia np w czasach dinozaurów i ile nam jej
                                          > przybyło do teraz? Ile jej przybędzie w obwodzie za ok 5-10 tys lat?

                                          Węgiel leży do kilku km pod ziemią i podobno od 200 mln lat,
                                          czyli jeśli przyjąć, że te powierzchniowe warstwy
                                          spadły z kosmosu, to wyjdzie nam z grubsza przyrost:
                                          1km / 100 mln lat = 10 km / miliard lat.

                                          Ziemia ma promień 6300 km, czyli dwa razy większa
                                          powinna być za 630 miliardów lat... no ale grawitacja
                                          wtedy wzrasta i ściąga więcej pyłu z kosmosu,
                                          czyli ten przyrost musiałby przyspieszać geometrycznie,
                                          ale raczej tak jak króliki się mnożą: 1, 2, 3, 5, 8, 13, 21,...

                                          A jeśli ten węgiel leży tylko od tego słynnego potopu,
                                          czyli około 10-20 tyś lat.
                                          Wtedy wyjdzie z 10 tyś razy szybszy przyrost -
                                          wystarczą 63 miliony lat do podwojenia rozmiarów Ziemi.
                • yzco_yzdeim_ycajbej Re: Słońce dziwnie ciche 05.04.09, 11:08

                  > pomruk napisał:

                  > Ułożenie planet to zjawisko czysto fizyczne i co z tego?
                  > Konsekwencje znikome. Siły grawitacyjne np. Saturna są zbyt małe, by
                  > zmienić coś tu, na Ziemi w mierzalnym stopniu. Może nie?
                  (...)
                  > Nie chce teraz mi się liczyć po
                  > północy - sam se oblicz, ile razy wpływ grawitacyjny np. Jowisza na
                  > Ziemię jest mniejszy od wpływu grawitacyjnego Księżyca.
                  >
                  Pomruk, nie o to chodzi. Nie chodzi o wpływ ułożenia planet na Ziemię, tylko na
                  Słońce. Policz sobie ile maksymalnie może być odsunięty środek masy układu w
                  odniesieniu do środka masy (i osi obrotu własnego) Słońca.

                  Następstwem muszą być perturbacje podobne do tych jakie znamy na Ziemi.
                  Pływy są znacznie większe po przeciwnej stronie niż Księżyc, czyż nie ?

                  Na obracającą się wokół osi masę słoneczną działa dodatkowa siła odśrodkowa, tym
                  większa im większa masa składników zgrupuje się po jednjej stronie w pobliżu
                  jednej linii.
                  • pomruk Re: Słońce dziwnie ciche 05.04.09, 16:42
                    Interesujące są w tym kontekście obserwacje plam na innych
                    gwiazdach, zwłaszcza podwójnych. Wskazują one, że niewielki wpływ
                    grawitacyjny towarzysza w gwieżdzie podwójnej nie ma wpływu na
                    aktywność gwiazdy, chyba że układ podwójny jesyt bardzo ciasny. W
                    bardzo ciasnych układach okres obegu gwiazd wokół siebie wynosi dni
                    lub ułamki dnia. I w takich dopiero ukladach daje się dostrzec
                    wzmożoną aktywność plamotwórczą. Wykazano, że ta aktywność jest tym
                    większa, im szybciej gwiazda rotuje wokół osi. W ciasnych układach
                    mamy rotację zwiazaną i okres rotacji = okres obiegu.
                    • alsor Re: Słońce dziwnie ciche 05.04.09, 20:26
                      > I w takich dopiero ukladach daje się dostrzec
                      > wzmożoną aktywność plamotwórczą. Wykazano, że ta aktywność jest tym
                      > większa, im szybciej gwiazda rotuje wokół osi. W ciasnych układach
                      > mamy rotację zwiazaną i okres rotacji = okres obiegu.

                      W takiej synchronizacji masz zero rotacji gwiazdy -
                      tu jedynie cały układ rotuje... więc to zupełnie inna sytuacja:
                      w skrajnym przypadku wyjdzie zwyczajny pulsar.
                    • yzco_yzdeim_ycajbej Słońce ciche, bo US ostatnio dobrze wyważony... 06.04.09, 21:10

                      Nie wiedziałem o tych plamach na innych gwiazdach,
                      natomiast wracając do naszej spokojnej ostatnio,
                      wydaje się, że z powodu dobrego wyważenia układu.

                      Zdaje się, że Jowisz od ok. 2 lat jest po przeciwnej
                      stronie Słońca niże Ziemia i inne wpływowe planety.

                      Jakoś nie mogę znaleźć aktualnego widoku układu planet
                      w systemie heliocentrycznym, może któś zalinkuje...
                      • alsor Re: Słońce ciche, bo US ostatnio dobrze wyważony. 06.04.09, 22:11
                        > Nie wiedziałem o tych plamach na innych gwiazdach,
                        > natomiast wracając do naszej spokojnej ostatnio,
                        > wydaje się, że z powodu dobrego wyważenia układu.

                        Chyba w 2005r było inne nietypowe zjawisko:
                        oś Ziemi krąży po spirali (Chandler Wobble),
                        no i właśnie to krążenie kompletnie ustało.
                        Chyba przez około trzy miesiące w ogóle nie było wahań osi,
                        potem ruszyła sobie jak gdyby nic (nie było trzęsień ziemi
                        itp. katastrof).

                        Sprawdzałem konfigurację planet w tym okresie,
                        no i tam faktycznie było dość ciekawie:

                        Wenus była najbliżej, czyli koniunkcja, Merkury też dość blisko,
                        natomiast Jowisz stał dokładnie na prostej prostopadłej do linii
                        Słońce-Wenus-Ziemia.
                        • yzco_yzdeim_ycajbej Re: Słońce ciche, bo US ostatnio dobrze wyważony. 06.04.09, 22:44

                          > alsor napisał:
                          ...
                          > Chyba w 2005r było inne nietypowe zjawisko:
                          > oś Ziemi krąży po spirali (Chandler Wobble),
                          > no i właśnie to krążenie kompletnie ustało...
                          >

                          Cały Alsor :)
                          Jak zwykle. Niezwykle cenne uwagi i spostrzeżenia.

                          Może coś więcej, jakieś linki źródłowe ?

                          Daj jakiś link na aktualna konfiguracje planet
                          w nowym (poprawnym) układzie heliocentrycznym...

                          Ach ta Google-Gawiedź, jakoś to nie mogą rozstać się
                          z układem geocentrycznym Ptolemeusza ;)
                          • alsor Re: Słońce ciche, bo US ostatnio dobrze wyważony. 07.04.09, 05:15
                            > Daj jakiś link na aktualna konfiguracje planet
                            > w nowym (poprawnym) układzie heliocentrycznym...

                            ustawienie planet w danym dniu:
                            www.fourmilab.ch/cgi-bin/Solar
                            W 1974r VI-VIII oscylacja osi również się zmniejszyła
                            prawie do zera i Jowisz stał znowu prostopadle
                            do linii Ziemia - Słońce, hehe!

                            Tu gość coś badał, ale on chyba nie wie nic o planetach:
                            www.michaelmandeville.com/earthmonitor/polarmotion/2006_wobble_anomaly.htm
                            • yzco_yzdeim_ycajbej Re: Słońce ciche, bo US ostatnio dobrze wyważony. 07.04.09, 20:50
                              > alsor napisał:
                              ...
                              > ustawienie planet w danym dniu:
                              > www.fourmilab.ch/cgi-bin/Solar
                              > W 1974r VI-VIII oscylacja osi również się zmniejszyła
                              > prawie do zera i Jowisz stał znowu prostopadle
                              > do linii Ziemia - Słońce, hehe!
                              >

                              Ciekawe, ale dobrze byłoby znaleźć chociaż jeszcze jedno źródło
                              heliocentrycznego ustawienia planet. Do porównania (mam wątpliwości)...
                              • alsor Re: Słońce ciche, bo US ostatnio dobrze wyważony. 07.04.09, 21:58
                                > Ciekawe, ale dobrze byłoby znaleźć chociaż jeszcze jedno źródło
                                > heliocentrycznego ustawienia planet. Do porównania (mam wątpliwości)...

                                Położenie planet 50 lat wstecz/wprzód
                                z dokładnością - powiedzmy 1' (tu i tak wystarczy 1 stopnień).
                                można wyliczyć dowolnym stabilnym algorytmem.

                                A gdy algorytm zachowuje energię układu,
                                wtedy nawet w tysiącach lat otrzymasz dobre położenie.

                                'Gravity Simulator' (taki darmowy programik) wylicza
                                takie same konfiguracje.
                                Ten program oblicza z najprostszego algorytmu pierwszego rzędu,
                                ale za to zachowującego energię, czyli rozwiązanie się nie 'rozjeżdża'.

                                Popularna i dość dokładna metoda Runge–Kutta IV rzędu
                                to samo wyliczy... będzie większa dokładność,
                                ale ona nie zachowuje energii, więc w dłuższym okresie
                                pewnie rozjedzie się i wyniki będą coraz gorsze.

                                Można sprawdzić z historycznymi zapisami, np. pomiary Cassiniego -
                                tam była jakaś koniunkcja czy coś tam.
                                Jowisz: Galileusz i Romer chyba zapisali pozycje,
                                więc wiadomo jak było.
                                Wenus: Majowie wyliczyli te tranzyty na tysiące
                                lat wprzód i to chyba co do 1'' się zgadza.
                                • yzco_yzdeim_ycajbej Re: Słońce ciche, bo US ostatnio dobrze wyważony. 08.04.09, 21:44
                                  No dobrze, ale nadal nie mamy drugiego źródła z symulacja ruchu ciał w układzie
                                  heliocentrycznym. Może by nam Madcio wygooglałby ?

                                  Swoją drogą warto zauważyć jak wielkie jest przywiązanie do układu
                                  geocentrycznego, prawie wszystkie animacje ruchu ciał niebieskich przedstawiane
                                  są dla Ziemi jako środka wszechświata.
                                  • alsor Re: Słońce ciche, bo US ostatnio dobrze wyważony. 08.04.09, 22:29
                                    > No dobrze, ale nadal nie mamy drugiego źródła z symulacja ruchu ciał w układzie
                                    > heliocentrycznym. Może by nam Madcio wygooglałby ?

                                    Mówiłem że jest Gravity Simulator i on to samo pokazuje.
                                    www.orbitsimulator.com/gravity/articles/simu.html
                                    Są też inne programiki.

                                    Wydaje mi się że autor tego programu testował sprawę na wiele sposobów.

                                    No, ale najlepiej sprawdzić coś z historii - Wenus, Mars...
                                    • yzco_yzdeim_ycajbej Słońce ciche, bo zna tajemnicę Merkurego i Wenus 09.04.09, 23:38
                                      alsor napisał:
                                      ...
                                      > No, ale najlepiej sprawdzić coś z historii - Wenus, Mars...
                                      >

                                      Ano właśnie ! Cóż nam z tych symulacyjnych programów, skoro prawdopodobnie
                                      oparte są na błędnych założeniach, że orbity
                                      ciał (i ich konsekwencje) są takie same jak obecnie.

                                      Jeżeli Merkury był księżycem (posuwał)Wenus, na co są mocne
                                      przesłanki badane przez sondę Messenger w dodatkowym zakresie,
                                      to orbita tego układu miała chyba promień ca. 104 mln km,
                                      co burzy wszelkie zbyt daleko wstecz idące spekulacje...

                                      Dajmy tu już na razie spokój Marsowi i Ceres ;)
                                      • alsor Re: Słońce ciche, bo zna tajemnicę Merkurego i We 10.04.09, 01:10
                                        > Ano właśnie ! Cóż nam z tych symulacyjnych programów,
                                        > skoro prawdopodobnie oparte są na błędnych założeniach,
                                        > że orbity ciał (i ich konsekwencje) są takie same jak obecnie.

                                        A co chciałeś wyliczać ustawienia planet w okresie milionów lat?

                                        No, ale można pokombinować takim symulatorem,
                                        co się stanie z Merkurym na orbicie wokół Wenus.

                                        Masz tu cykle słoneczne vs Jowisz-Saturn-Uran + tranzyty Wenus:
                                        www.jupitersdance.com
                                        Wychodziłoby, że w 2012r będzie jakaś grubsza kombinacja -
                                        koniunkcja x 3, jedna nawet potrójna.
                                        Aktywność pójdzie chyba ostro w górę... przy okazji
                                        może być kilka katastrof - trzęsienia ziemi itd.
                  • alsor Re: Słońce dziwnie ciche 05.04.09, 17:24
                    > Na obracającą się wokół osi masę słoneczną działa dodatkowa
                    > siła odśrodkowa, tym większa im większa masa składników zgrupuje
                    > się po jednjej stronie w pobliżu jednej linii.

                    W grawitacji Newtona nie ma sił odśrodkowych.
                    Są po prostu dwie siły dośrodkowe: akcja i reakcja,
                    obie z grawitacji: F = mGM/r^2,
                    stąd przyspieszenia:
                    a_m = F/m = GM/r^2, oraz a_M = F/M = Gm/r^2.

                    Przyspieszenie m względem M:
                    a = a_m + a_M = GM(1+m/M)/r^2 = g(r)*(1+m/M).
                    Tym sposobem Księżyc spada szybciej o 1/81 w porównaniu z innymi niewielkimi
                    masami, np. 6kg/M_ziemi = 10^-24 = ~0.
                    ----------

                    Gdy planety ustawią się po jednej stronie, wtedy Słońce
                    leci po łuku, ale to jest ruch swobodny w grawitacji,
                    wiec całe Słońce tego nie odczuwa.
                    Jednak ma to wpływ na rotację, z której wynika prąd
                    wokół równika i pole magnetyczne.

                    Z rotacji tej plazmy powstaje prąd wokół równika.
                    Prąd daje pole mag., które przenika niższe warstwy,
                    i tam indukuje się drugi prąd, ale chyba przeciwny.
                    Dlatego to musi się 'przekręcać' - przebiegunowanie:
                    zmiana kierunku przepływu tych prądów.

                    Ale tu nie ma symetrii, bo całe Słońce przecież nie
                    zmienia kierunku rotacji... jakieś 4 fazy wyjdą,
                    bo tyle jest kombinacji kierunków tych dwóch prądów.
                    • yzco_yzdeim_ycajbej 2 dośrodkowe akcje i 2 bezwładnościowe reakcje 06.04.09, 21:29

                      > alsor napisał:

                      > W grawitacji Newtona nie ma sił odśrodkowych.
                      > Są po prostu dwie siły dośrodkowe: akcja i reakcja,
                      > obie z grawitacji: F = mGM/r^2,
                      > stąd przyspieszenia:
                      > a_m = F/m = GM/r^2, oraz a_M = F/M = Gm/r^2.
                      >

                      Skoro tak,
                      to weźmy kręcący się wokół środka masy układ Księżyc-Ziemia.

                      Jeżeli nie ma sił odśrodkowych, to skąd się bierze większe spiętrzenie wód po
                      drugiej (niż Księzyc) stronie Ziemi ?
                      • alsor Re: 2 dośrodkowe akcje i 2 bezwładnościowe reakcj 06.04.09, 23:02
                        > Jeżeli nie ma sił odśrodkowych, to skąd się bierze większe
                        > spiętrzenie wód po drugiej (niż Księzyc) stronie Ziemi ?

                        Z tzw. sił pływowych grawitacji, czyli
                        różnicy sił grawitacji w różnych punktach bryły.

                        Księżyc ciągnie silniej bliższą stronę Ziemi,
                        a wtedy tam zrobi się wybrzuszenie, czyli sporo
                        masy zbliży się do Księżyca.
                        Wysokość wzniesienia jest nieduża - kilka cm (dla płynnej
                        Ziemi byłoby chyba z 30 cm), ale za to rozległe
                        na tysiące km (robi się w przybliżeniu elipsoida z kuli).

                        Ale wtedy ta podniesiona masa oddala się automatycznie
                        od mas po przeciwnej stronie Ziemi, czyli tam
                        również pójdzie gleba w górę, bo ciążenie mniejsze...

                        Ostatecznie: ta podniesiona masa bliżej Księżyca silniej
                        go ciągnie, czyli gdyby z drugiej strony masa
                        nie oddaliła się, to wypadkowa siła na Księżyc wzrosłaby,
                        czyli musiałby spadać... na ten cycek,
                        który rozciągałby się coraz bardziej!

                        Widziałeś te obrazki jak gwiazda neutronowa, albo czarna
                        dziura, wciąga gwiazdę setki razy większą od siebie?
                        No, pewnie relatywiści obliczają tak: akcja = 200%, bo reakcja = 0.
                        • yzco_yzdeim_ycajbej Re: 2 dośrodkowe akcje i 2 bezwładnościowe reakcj 06.04.09, 23:15

                          Hmmm...

                          Chyba troszeczkę przegiąłeś z tą interpretacją ?
                          Nie uwazasz ?

                          Liczę na Autokorektę...
                          • alsor Re: 2 dośrodkowe akcje i 2 bezwładnościowe reakcj 07.04.09, 01:33
                            > Chyba troszeczkę przegiąłeś z tą interpretacją ?

                            Dlaczego?
                            No, może trochę za wolno podnosiłem drugie wybrzuszenie...
                            One powstają równocześnie, a w naszym przypadku
                            krążą tylko dookoła.

                            siły + naprężenia = równowaga, stąd deformacje.

                            No, a jeśli masz na myśli cycki wody na oceanach
                            to one powstają tak:

                            --------------
                            • yzco_yzdeim_ycajbej Re: 2 dośrodkowe akcje i 2 bezwładnościowe reakcj 07.04.09, 21:20
                              No nie Alsor,
                              jednak tym razem nie :)

                              Woda jest bardziej podatna na deformację kształtu ze strony sił pływowych niż
                              skorupa Ziemi, podobnie jest z siłą odśrodkową.

                              Akurat tym razem podzielam stanowisko oficjalnej/urzędowej nauki,
                              nie wszystko co urzędowe musi być od razu złe, nieprawdaż ?

                              www.wiw.pl/astronomia/a-plywy.asp
                              • alsor Re: 2 dośrodkowe akcje i 2 bezwładnościowe reakcj 07.04.09, 22:29
                                > Akurat tym razem podzielam stanowisko oficjalnej/urzędowej nauki,
                                > nie wszystko co urzędowe musi być od razu złe, nieprawdaż ?

                                Nie ma oficjalnej nauki, ale i tak większość
                                oblicza tak jak to tu opisałem z grubsza,
                                bo to jest prawidłowy sposób.

                                Siła dośrodkowa dana wzorem: Fd = mv^2/r = mw2r
                                to tylko taka ogólna reguła obowiązująca w ruchu na krzywej,
                                a w szczególności na okręgu.
                                Siła odśrodkowa to reakcja na Fd, czyli siła na drugie ciało.

                                Jakaś siła ma tu zakrzywiać tor ruchu ciała,
                                czyli musi działać 'do środka', i wtedy masa skręca
                                łukiem o promieniu r.
                                Jaka konkretnie będzie to siła zależy od danej sytuacji,
                                i np. w przypadku planet jest to siła grawitacji,
                                i tam już nic więcej nie ma: akcja i reakcji... co chcesz więcej?


                                Wyliczenia z sił grawitacji dają już 2 dorodne
                                bąble, przepływ wody i co tylko sobie zażyczysz...

                                Jeśli dołożysz teraz do tego to co wynika z siły odśrodkowej,
                                otrzymasz podwójne wybrzuszenie i jakieś inne... pierdoły -
                                pewnie nowe efekty relatywistyczne, hehe!
                                • yzco_yzdeim_ycajbej Re: 2 dośrodkowe akcje i 2 bezwładnościowe reakcj 09.04.09, 23:48
                                  alsor napisał:
                                  ...
                                  > Siła dośrodkowa dana wzorem: Fd = mv^2/r = mw2r
                                  > to tylko taka ogólna reguła obowiązująca w ruchu na krzywej,
                                  > a w szczególności na okręgu.
                                  >

                                  Siła odśrodkowa, to szczególny przypadek tzw. siły unoszenia, gdy ciało porusza
                                  się po okręgu. W przypadku np. ruchu Księżyca po
                                  elipsie pojawia się również składowa styczna wpływająca na libracje fizyczne.


                                  > Siła odśrodkowa to reakcja na Fd, czyli siła na drugie ciało.
                                  >
                                  Raczej nie na drugie, tylko na to samo ciało...
                                  • alsor Re: 2 dośrodkowe akcje i 2 bezwładnościowe reakcj 10.04.09, 06:34
                                    > Siła odśrodkowa, to szczególny przypadek tzw. siły unoszenia,
                                    gdy ciało porusza się po okręgu.

                                    Możesz tak kombinować w przypadku, gdy siedzisz na karuzeli.
                                    Tam ruch jest wymuszony poprzez łańcuchy, oparcia, itd.,
                                    a masa wisi tylko jako balast.

                                    Grawitacja działa inaczej - bezpośrednio na każdy
                                    kawałek masy z osobna, masa nie wisi biernie.
                                    W idealnym przypadku nie będzie przeciążeń,
                                    czyli zero sił bezwładności.
                                    W klasycznej grawitacji:
                                    spadek swobodny == ruch jednostajny == spoczynek.

                                    > > Siła odśrodkowa to reakcja na Fd, czyli siła na drugie ciało.
                                    > >
                                    > Raczej nie na drugie, tylko na to samo ciało...

                                    Kręcisz kulą na sznurze, a wtedy na kulę działa dośrodkowa,
                                    która idzie po tym sznurze, a odśrodkową czujesz w łapach.

                                    Zresztą siła odśrodkowa nie jest zdefiniowana poprawnie,
                                    bo ludzie nie wiedzą co to jest masa, bezwładność, grawitacja itd.

                                    Rotacja nie jest bezwzględna, bo nie ma ruchu względem przestrzeni.
                                • alsor masz standardowe obliczenia 13.04.09, 01:22
                                  kasper2.pixe.lth.se/astrobiologi_ht04/arkivet/filer/tides_new2.pdf
                                  Proste obliczenia wysokości wybrzuszeń wody
                                  (bez uwzględniania deformacji Ziemi, czyli trochę zaniżone).

                                  Nie ma tam nawet mowy o siłach odśrodkowych.

                                  Jak sobie w ogóle wyobrażasz takie podniesienie wody
                                  siłami odśrodkowymi, ale pod wpływem Słońca?
                                  Przecież tu oś obrotu Ziemi stoi prawie w samym środku Słońca, hehe!
                                  • yzco_yzdeim_ycajbej Re: masz standardowe obliczenia 13.04.09, 14:28

                                    Oś obrotu układu Księżyc-Ziemia przechodzi przez środek masy, który jest pod
                                    powierzchnią Ziemi od strony Księżyca na głębokości chyba ok. 1/4 promienia.Do
                                    powierzchni po przeciwnej stronie jest zatem ok. 7 razy dalej.

                                    Siła odśrodkowa zależy od odległości obracających się obszarów od osi obrotu
                                    (wprost proporcjonalnie)i odwrotnie proporcjonalnie od kwadratu okresu obrotu
                                    (taki sam dla obszaru na powierzchni od strony Księzyca jak i dla obszaru po
                                    drugiej stronie Ziemi).

                                    Siedmiokrotnie większa siła odśrodkowa działająca np. na wodę po przeciwnej niż
                                    Księżyc stronie Ziemi zapewne daje niewielkie (duży okres)wybrzuszenie w
                                    porównaniu z pływami ale chyba jednak jakieś znaczące (nie chce mi się już
                                    liczyć)...

                                    W przypadku obrotu wokół Słońca jest wielki promień obrotu ale i długi okres,
                                    wchodzący w dodatku do obliczeń kwadratowo.

                                    Wpływy więc muszą być, natomiast bez obliczeń trudno zgadywać jak duże w
                                    porównaniu z innymi oddziaływaniami.

                                    Btw:
                                    Z czego wynika mniejsza grawitacja na równiku ?
                                    Z większej odległości od środka Ziemi,
                                    czy z wpływu siły odśrodkowej ?
                                    • alsor Re: masz standardowe obliczenia 13.04.09, 21:55
                                      > Siedmiokrotnie większa siła odśrodkowa działająca np. na wodę po przeciwnej niż
                                      > Księżyc stronie Ziemi zapewne daje niewielkie (duży okres)wybrzuszenie w
                                      > porównaniu z pływami ale chyba jednak jakieś znaczące (nie chce mi się już
                                      > liczyć)...

                                      Bierzemy III prawo Keplera: T^2 = (2pi)^2.r^3/GM,
                                      wstawiamy: w = 2pi/T,

                                      w^2 = GM/r^3 => w^2.r = GM/r^2, (M = masa Księżyca)
                                      czyli siłą dośrodkowa jest tu siła grawitacji.

                                      Ty bierzesz do obliczeń lewą stronę, a ja prawą.

                                      No, ale do obliczania od strony Księżyca bierzesz
                                      już prawą stronę, a zgodnie z takim rozumowaniem
                                      powinieneś wyliczać wszystko z odśrodkowych.

                                      Faktycznie tu cała Ziemia spada swobodnie
                                      i te obroty nie mają znaczenia.

                                      Np. zaczepimy Ziemię i Księżyc na sztywno.
                                      I co teraz będzie: tylko jeden bąbel na oceanie, a może żadnego?

                                      > Z czego wynika mniejsza grawitacja na równiku ?
                                      > Z większej odległości od środka Ziemi,
                                      > czy z wpływu siły odśrodkowej ?

                                      Rotacja rozciąga i spłaszcza jednocześnie Ziemię,
                                      w taki sposób, że wypadkowa siła ciążenia działa
                                      prostopadle do powierzchni, bo tylko wtedy będzie równowaga.
                                      Gdyby zostały siły styczne, wtedy masa przesuwałaby
                                      się nadal, aż do wyzerowania tych sił.

                                      Jaka tu ostatecznie wyjdzie siła trzeba policzyć...
                                      Odśrodkowa F = w2.R,
                                      kula się spłaszcza i promień R rośnie na równiku,
                                      wtedy siła tak samo rośnie, czyli to nic nie daje...
                                      ale moment bezwładności wzrasta z kwadratem R,
                                      i rotacja maleje, itd.

                                      Na spłaszczonej elipsoidzie siła grawitacji
                                      na równiku chyba powinna się lekko zmniejszyć...
                                      ale na rozciąganej też,
                                      jakieś to porypane - trzeba by obliczać.
                      • alsor woda 08.04.09, 03:46
                        > Jeżeli nie ma sił odśrodkowych, to skąd się bierze większe
                        > spiętrzenie wód po drugiej (niż Księzyc) stronie Ziemi ?

                        Skąd takie informacje?

                        Gdy pod Księżycem stoi akurat Afryka
                        albo środek Azji to być może tak będzie.
          • madcio Re: Słońce dziwnie ciche 08.04.09, 17:56
            > > Źródło?
            > > Źródło?
            > > Źródło?
            > W tej kwestii najwięcej tu chyba kuma Pomruk, może zechce się
            > wypowiedzieć...
            Pytałem się CIEBIE, nie pomruka czy alsora. Już ci kiedyś mówiłem, byś nie
            zwalał na innych swojej roboty.

            > Po prostu pamięta się ważne zadrzenia z ok. 2000-2002r,
            > podejrzewałem, że tamta koniunkcja musi przynieść jakieś
            > perturbacje
            Niby czemu? Suma sił grawitacji działających na Ziemię czy Słońce przy tych
            odległościach jest praktycznie pomijalna. Jak nie wierzysz, to sobie policz.

            Sama ekscentryczność orbity Merkurego zwieksza oddziaływanie grawitacyjne na
            słońce z "jednej strony" (a więc o tyle przesuwając środek cieżkości słońca w
            stosunku środka układu słonecznego) bardziej, niż ułożenie się całej reszty
            planet w jednej linii. Czy są jakieś cykle aktywności słoneczne równe połowie
            orbity Merkurego? :>

            > (naiwnie przewidywałem, że na Ziemi).
            > Przyniosła chyba po ok. 1-2 lat w postaci gwałtownych wyrzutów
            > masy słonecznej, która ustała chyba po 5 latach.
            CME byłu i przed, i po podanych przez ciebie datach. Innymi słowy, nie działo
            się NIC nadzwyczajnego. Postaraj się lepiej.

            > > I tak w ogóle, nic nie wyjaśniłeś, jeśli chodzi o AKTUALNE
            > > słoneczne minimum. Czym jest spowodowane aktualne "wariactwo"
            > > słońca, wedle ciebie?
            > Prawdopodobnie reakcja Słońca jest opóźniona ok. 1-2 lata w
            > odniesieniu do układu planet.
            Co było 1-2 lata temu takiego, ze teraz słońce jest takie spokojne?

            > środek masy Słońca był prawie minimalnie
            > oddalony od środka Układu Słonecznego...
            Nie widzę żadnego powodu, dlaczego tego typu przesunięcia środka masy Słońca
            miałyby wpływać na jego aktywnosć.
            • alsor Re: Słońce dziwnie ciche 08.04.09, 20:03
              > Czy są jakieś cykle aktywności słoneczne równe połowie
              > orbity Merkurego? :>

              Pewnie że są - Merkury wlecze pod sobą bąbel plazmy na Słońcu
              wysoki na klika/kilkadziesiąt km.

              Podstawowy cykl pracy Słońca trwa 160 minut, a nie miliard lat.
              Z tego podstawowego cyklu powstają wszelkie inne cykle:
              oscylacje 5 minutowe, półcykle 11 letnie, i z tysiąc innych,
              ale już znacznie mniej wyraźnych.

              Wpływ Merkurego na Słońce: poniżej 1%, czyli sam
              generuje tu jakiś cykl o okresie ponad 1000 lat.
              • madcio Re: Słońce dziwnie ciche 08.04.09, 20:23
                > > Czy są jakieś cykle aktywności słoneczne równe połowie
                > > orbity Merkurego? :>
                > Pewnie że są - Merkury wlecze pod sobą bąbel plazmy na Słońcu
                > wysoki na klika/kilkadziesiąt km.
                Skąd to wiesz?

                > Podstawowy cykl pracy Słońca trwa 160 minut,
                Jaki to cykl i skąd to masz?

                > Wpływ Merkurego na Słońce: poniżej 1%,
                Jaki jest wpływ Jowisza w %?

                > czyli sam generuje tu jakiś cykl o okresie ponad 1000 lat.
                Dlaczego akurat ładne okrągłe 1000 lat, a nie np. 88 czy 44 dni?
                • alsor Re: Słońce dziwnie ciche 08.04.09, 22:13
                  > > Pewnie że są - Merkury wlecze pod sobą bąbel plazmy na Słońcu
                  > > wysoki na klika/kilkadziesiąt km.
                  > Skąd to wiesz?

                  Z sił pływowych grawitacji Merkurego.

                  > > Podstawowy cykl pracy Słońca trwa 160 minut,
                  > Jaki to cykl i skąd to masz?

                  Znane z obserwacji - oscylacje 160 minut odkryto ponad 30 lat temu.

                  Gdy kula plazmy średnicy ponad mln km drga z amplitudą kilku km,
                  wtedy powstają potężne fale przenoszone przez plazmę
                  (coś w stylu propagujących się oscylacji jonów):
                  atmosfera -> korona -> wiatr słoneczny -> planety.
                  Długość podstawowa: L = cT = 2880000000 km,
                  i kolejne harmoniczne, np. o długości: L/2, L/4, itd.
                  Takie fale stoją tu pomiędzy Słońcem a każdą planetą.
                  Planet stoją w węzłach tych fal, albo oscylują w pobliżu.

                  > > czyli sam generuje tu jakiś cykl o okresie ponad 1000 lat.
                  > Dlaczego akurat ładne okrągłe 1000 lat, a nie np. 88 czy 44 dni?

                  Zakładając że Jowisz odpowiada prawie w 100% za cykl 11 lat,
                  a Merkury ma tylko 1%, czyli wyjdzie że Merkury 100 razy
                  wolniej przekręca pole Słońca.

                  Ale to tak nie działa.
                  Tu pewnie Jowisz nie odpowiada za te cykle Słońca,
                  lecz raczej jest odwrotnie - to Jowisz zsynchronizował
                  się z tymi cyklami, hehe!
                  • madcio Re: Słońce dziwnie ciche 10.04.09, 16:11
                    > > > Pewnie że są - Merkury wlecze pod sobą bąbel plazmy na Słońcu
                    > > > wysoki na klika/kilkadziesiąt km.
                    > > Skąd to wiesz?
                    > Z sił pływowych grawitacji Merkurego.
                    Ach, siły pływowe... Nie to, żebym podważał, ale źródło? Chodzi mi o to, czy te
                    efekty są dostateczne przy masie i odległości do Merkurego, by wywołać takiego
                    rozmiaru "pływ".

                    > > > Podstawowy cykl pracy Słońca trwa 160 minut,
                    > > Jaki to cykl i skąd to masz?
                    > Znane z obserwacji - oscylacje 160 minut odkryto ponad 30 lat temu.
                    Ech, i znów źródła musiałem poszykać sammeu..
                    en.wikipedia.org/wiki/160-minute_solar_cycle
                    Mocno hipotetyczne, ale przynajmniej jest cokolwiek informacji o tym.

                    > > > czyli sam generuje tu jakiś cykl o okresie ponad 1000 lat.
                    > > Dlaczego akurat ładne okrągłe 1000 lat, a nie np. 88 czy 44 dni?
                    > Zakładając że Jowisz odpowiada prawie w 100% za cykl 11 lat,
                    > a Merkury ma tylko 1%, czyli wyjdzie że Merkury 100 razy
                    > wolniej przekręca pole Słońca.
                    Żebyśmy dorbze się zrozumieli: uważasz że aktywność słoneczna, przejawiania m.
                    in. plamami słonecznymi i ogólnie osławionym 11-letnim cyklem, jest spowodowana
                    wzajemnym układem planet? Czy ma to coś wspólnego z grawitacją? Pewnie nie?
                    • alsor Re: Słońce dziwnie ciche 10.04.09, 23:15
                      > Ach, siły pływowe... Nie to, żebym podważał, ale źródło?
                      > Chodzi mi o to, czy te efekty są dostateczne przy masie
                      > i odległości do Merkurego, by wywołać takiego rozmiaru "pływ".

                      Źródła czego? To są proste obliczenia - z równowagi sił.
                      Deformacja całego Słońca jest mikroskopijna,
                      ale i tak musi być zrównoważona poprzez przemieszczenie
                      sporych mas, głównie tej rzadzizny w atmosferze.
                      Przeliczając to na średnią gęstość Słońca wychodzi bąbel w km,
                      a nie w milimetrach.

                      > Żebyśmy dorbze się zrozumieli: uważasz że aktywność słoneczna, przejawiania m.
                      > in. plamami słonecznymi i ogólnie osławionym 11-letnim cyklem, jest spowodowana
                      > wzajemnym układem planet? Czy ma to coś wspólnego z grawitacją? Pewnie nie?

                      Wychodzi, że cały US funkcjonuje jak jeden obiekt;
                      taki nieco większy organizm - zwierzaczek...
                      • madcio Re: Słońce dziwnie ciche 13.04.09, 13:32
                        > > Ach, siły pływowe... Nie to, żebym podważał, ale źródło?
                        > > Chodzi mi o to, czy te efekty są dostateczne przy masie
                        > > i odległości do Merkurego, by wywołać takiego rozmiaru "pływ".
                        > Źródła czego?
                        Chodzi mi o dane i obserwacje (np. w postaci popularnonaukwoych artykułów w
                        portalach kosmicznych, lub opracowania naukowe) tego zniekształcenia. Jeśli jest
                        ono w kilometrach, powinno być obserwowalne dla dzisiejszych satelitów i
                        przyrządów. To byłoby dobre potwierdzenie obliczeń, o których wspomniałeś.

                        A pytam się dlatego, że dla mojej intuicji Merkury jest zbyt słaby, by wywołać
                        takiego rozmiaru "pływ", jaki postulujesz.
                        Z jednej strony, słońce to nie ciało stałe czy ciecz (tak jak przy ziemskich
                        pływach), więc zniekształcenia się łatwiej tworzą. Z drugiej strony Merkury jest
                        znacznie masywniejszy od Księżyca. Z trzeciej, jest znacznie, znacznie,
                        znaaaacznie bardziej oddalony...

                        Oczywiście, mogę się mylić. Na pewno ktoś kiedyś policzył wpływ Mekurego na
                        Słońce, jeśli chodzi o pływy. :)
                        • alsor Re: Słońce dziwnie ciche 13.04.09, 22:06
                          > Chodzi mi o dane i obserwacje (np. w postaci popularnonaukwoych artykułów w
                          > portalach kosmicznych, lub opracowania naukowe) tego zniekształcenia. Jeśli jes
                          > t
                          > ono w kilometrach, powinno być obserwowalne dla dzisiejszych satelitów i
                          > przyrządów. To byłoby dobre potwierdzenie obliczeń, o których wspomniałeś.

                          Obserwacje? chyba oszalałeś chłopie...
                          Na Słońcu masz stałe ruchy ogromnych mas -
                          mierzonych w setkach i tysiącach kilometrów.
                          Nawet te oscylacje 160 min. mają amplitudę kilku km - cała powierzchnia idzie w
                          górę i opada co 160 minut!
                          • madcio Re: Słońce dziwnie ciche 18.04.09, 15:51
                            > Obserwacje? chyba oszalałeś chłopie...
                            Czyli tak jak myślałem, nie masz nic.

                            > Na Słońcu masz stałe ruchy ogromnych mas -
                            > mierzonych w setkach i tysiącach kilometrów.
                            Nie sądzę, by było problemem wzięcie poprawki na te inne "oscylacje".

                            > Nawet te oscylacje 160 min. mają amplitudę kilku km - cała
                            > powierzchnia idzie w górę i opada co 160 minut!
                            Tak regularne i znane oscylacje bardzo łatwo "odjąć".

                            Tego rzędu problemy jakoś są bez problemu rozwiązywane przy np. obserwacjach
                            tranzytu planet. Tutaj też trzeba wykonać obserwacje z wzięciem poprawki na
                            wszelkie inne możliwe przyczyny zmiany jasności gwiazdy, w tym zmiany jasności
                            spowodowane właśnie ich oscylacjami.

                            Ponieważ nie znamy z góry, jakie to planety będą nam tranzytować, a mimo to je
                            wykrywamy, powiedziałbym, że wykrycie wybrzuszenia spowodowanego Merkurym na
                            Słońcu powinno być o wiele, wiele łatwiejszym zadaniem.
                            • alsor Re: Słońce dziwnie ciche 18.04.09, 21:53
                              > Ponieważ nie znamy z góry, jakie to planety będą nam tranzytować, a mimo to je
                              > wykrywamy, powiedziałbym, że wykrycie wybrzuszenia spowodowanego Merkurym na
                              > Słońcu powinno być o wiele, wiele łatwiejszym zadaniem.

                              Pewnie że wykryto, i są obserwacje pośrednie:
                              CME - kierunki wyrzutu mas są skorelowane z planetami.

                              Nie ma nawet o czym tu gadać - wszyscy dobrze wiedzą
                              prawie od stu lat ile trwa cykl słoneczny
                              i jakie są okresy orbitalne planet.

                              Tu po prostu ciemniaki trzymają ster, bo tak było
                              zawsze w astronomii - sprawdź historię.
                              • madcio Re: Słońce dziwnie ciche 23.04.09, 17:48
                                > Pewnie że wykryto, i są obserwacje pośrednie:
                                Ehem. Teraz mówiliśmy o kilkukilometrowym wybrzuszeniu spowodowanym Merkurym, a
                                nie o CME czy cyklach słonecznych. No cóż, nie masz to nie masz.

                                > CME - kierunki wyrzutu mas są skorelowane z planetami.
                                Tzn?
      • alsor Re: Słońce dziwnie ciche 04.04.09, 16:15
        > No oczywiście ma tu też znaczenie faza cyklu, w jakiej znajduje
        > się nasza gwiazda. Cykl zaś zależy od pola e-m kosmicznego otoczenia...

        Ale ten cykl aktywności słonecznej jest właśnie dokładnie
        zsynchronizowany z planetami:
        głównie Jowisz: cykl 11 lat = w przybliżeniu okres Jowisza,
        Saturn ma mniejszy wpływ: ~1/7, potem Wenus 1/20,
        Ziemia 1/25, Merkury około 1/100.

        Rysujesz kilka sinusoid, sumujesz, i od razu widać
        te wszystkie minima/maksima z ostatnich 500 lat.
    • stalybywalec Relatywizm wiecznie żywy. 04.04.09, 16:23
      Pomruku, podobać się może Twoje określenie obecnego stanu Słońca, jako dziwne,
      bo rzeczywiście zamiast oczekiwanego wzrostu aktywności, mamy od roku, raczej
      minimum (oby nie początki minimum Maudera), lecz to, co dla nas jest dziwnym,
      dla Słońca jest całkiem normalnym stanem. Systematyczne obserwacje z satelity
      ACE, wskazują na długookresowe słabe, lub wręcz nikłe, prędkości i ciśnienia
      wiatru słonecznego - czyżby nasza gwiazda słabła i nie dostosowywała się do
      naszych modeli, czy nawet wyobrażeń o niej, iż jej świętym obowiązkiem i
      nakazem, jest zapewnienie istnienia materii ożywionej na nic nie znaczącej dlań,
      planetce. I, jak by mnie określił, hasający wesoło w sąsiednich wątkach Alsor,
      czy inny chart_na teorie, jako tzw "młot relatywistyczny" , powiem, że Słońce,
      tę "dziwność" ma w "głębokim poważaniu". Niestety.
      • alsor Re: Relatywizm wiecznie żywy. 04.04.09, 20:32
        > czyżby nasza gwiazda słabła i nie dostosowywała się do naszych modeli,

        Standardowy model Słońca/gwiazd, czyli hipoteza pieca jądrowego,
        nie przewiduje cykli aktywności słonecznej, ani wiatru słonecznego.

        Słońce jest gwiazdą zmienną - jak wszystkie inne.
        • stalybywalec Re: Relatywizm wiecznie żywy. 05.04.09, 00:16
          > Standardowy model Słońca/gwiazd, czyli hipoteza pieca jądrowego,

          > nie przewiduje cykli aktywności słonecznej, ani wiatru słonecznego.

          Wiele zjawisk, model standardowy nie przewiduje a one sobie istnieją i nie
          tylko dotyczy to Słońca/gwiazd, bo ta nieprzewidywalność zjawisk zaczyna się od
          micro a kończy na macroświecie. To truizmy, nic nie wnoszące do tematu.
          • stalybywalec Re: Relatywizm wiecznie żywy. 18.04.09, 23:37
            Pomruku, czy zauważyłeś na SOHO i ACE ( na żywo), ciekawe zjawisko trwające już
            od 2 obrotów Słońca, związane z obecnym minimum, a co dobrze pokazuje filtr 30,4
            nm ?
            • pomruk Re: Relatywizm wiecznie żywy. 19.04.09, 00:49
              Prawdę mówiąc, nie. Co masz na myśli?
              • stalybywalec Re: Relatywizm wiecznie żywy. 19.04.09, 14:13
                Zgodnie z przyjętym modelem funkcjonowania Słońca, opracowanym na podstawie
                prawie 100-letnich jego obserwacji, (choć dopiero 20-30 letnie są satelitarne),
                przyjmujemy , iż w okresie minimum aktywności, wyrzuty masy koronalnej, mają na
                ogół miejsce w pasie 'równikowym'. I w tym miejscu powstaje pewna niezgodność.
                Mimo, że 'oficjalnie', od roku czasu, powinniśmy wchodzić w okres maximum
                aktywności - mamy zdecydowane minimum. Natomiast, obserwując od roku chromosferę
                i wyrzuty koronalne (niektóre dość potężne, dochodzące do 1/4 promienia
                Słońca), zauważa się, iż umiejscowione one są, na ogół, w szerokich obszarach
                okołobiegunowych obu półkul, co oczywiście przeczy ogólnie przyjętej zasadzie,
                odnośnie ich położenia w okresie minimum, bo to powinno oscylować wtedy w
                okolicach równikowych. I gdy na to nałożymy kiepskie działanie wiatru
                słonecznego, wpływ na heliosferę, chudnięcie naszej atmosfery, to robi się
                niestandardowo. Na marginesie: chyba Alsor w tym wątku wspomina o kierunku
                wyrzutów koronalnych wiążąc je poniekąd słusznie, z aktualnym położeniem planet
                w US, lecz obecnie tak nie jest, wystarczy porównać te kierunki z położeniem planet.
                • yzco_yzdeim_ycajbej Re: Relatywizm wiecznie żywy. 19.04.09, 14:34
                  > stalybywalec napisała:
                  ...
                  > Na marginesie: chyba Alsor w tym wątku wspomina o kierunku
                  > wyrzutów koronalnych wiążąc je poniekąd słusznie, z aktualnym
                  > położeniem planet w US, lecz obecnie tak nie jest, wystarczy porównać
                  > te kierunki z położeniem planet...
                  >

                  Co do zasady raczej to raczej tak, natomiast pozorną chyba niezgodność można by
                  tłumaczyć:

                  a)decyduje układ planet i Słońca oraz położenie ich środka masy,
                  perturbację powstają już bardzo głęboko w Słońcu i trochę trwa wydostanie się na
                  powierzchnię, tak więc zachowanie Słońca może odpowiadać położeniu planet z
                  pewnym opóźnieniem.

                  b)decyduje nie tylko położenie planet i Słońca ale również odległych składników
                  US a może nawet niewidocznych obiektów w sąsiedztwie...
                  • stalybywalec Re: Relatywizm wiecznie żywy. 19.04.09, 16:02
                    > b)decyduje nie tylko położenie planet i Słońca ale również odległych składników
                    > US a może nawet niewidocznych obiektów w sąsiedztwie...

                    A tu pełna zgoda, z naciskiem na sąsiedztwo, układ Us w DM, to układ dynamiczny
                    i nie można pominąć, wszelkich odniesień i zależności.
                • pomruk Re: Relatywizm wiecznie żywy. 19.04.09, 14:42
                  Ha, nie zauważyłem tego. Nawiasem: czy nie mylisz protuberancji z
                  wyrzutami koronalnymi? Te ostatnie sięgają znacznie dalej niż 1/4
                  promienia Słońca. Na przykład ostatnio (17 kwietnia) miał miejsce
                  taki piękny wyrzut. Nawiasem mówiąc, z okolic równikowych:
                  tiny.pl/z9n5
                  • pomruk Re: Relatywizm wiecznie żywy. 19.04.09, 15:03
                    Mówiąc ściślej: wyrzuty koronalne często są powiązane z
                    protuberancjami, lecz nie zawsze. Na paśmie 30,4 widzisz
                    protuberancje. Wyrzuty widać wyraźnie w świetle białym.
                    Pozwolę sobie spróbować czcionkę bold
                    I kursywę :)
                  • stalybywalec Re: Relatywizm wiecznie żywy. 19.04.09, 16:14
                    Nawiasem: czy nie mylisz protuberancji z wyrzutami koronalnymi?

                    Eh, nie :),- mam taki zwyczaj, że gdy patrzę na wskazania z SoHO, po filtrze
                    30,4nm i pozostałych, porównuję je z koroną z LASCO. Oczywiście, są i wyrzuty w
                    strefie równikowej, jednak przeważają te z obszarów ponad równikowych.
                    • stalybywalec Re: Relatywizm wiecznie żywy. 19.04.09, 16:23
                      PS. W tej chwili LASCO pokazuje 2 ładne wyrzuty koronalne w strefie równikowej,
                      oraz 2 w strefie ponad równikowej a wczoraj mieliśmy 2 w strefie okołobiegunowej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka