Dodaj do ulubionych

Wojna o seks i Ziemię bez dzieci

    • mr.hell dlatego są przymusowe ubezpieczenia Adolfa? 23.04.09, 00:44
      to nie kontrowersyjny a rewizjonistyczny! ]:O))
    • humpbak zalezy czyje dzieci... 23.04.09, 01:39
      Nie mowie, ze biedne dzieci sa lepsze (albo gorsze) od bogatych, ale to nic
      nie da. Nawet jezeli (chociaz nie sadze) jest na swiecie za duzo ludzi, to
      ograniczanie przyrostu w krajach rozwinietych nic tu nie zmieni. I tak ciagle
      slysze, ze europa sie starzeje i nie bedzie komu zarabiac na emerytury.
      A zamiast zwiekszac powierzchnie pokryte przez elektrownie wiatrowe trzeba
      bedzie zbudowac pare atomowych - bardziej wydajne i nie zajmuja tyle miejsca.
    • ptr0 Spoko, nas to nie dotyczy. 23.04.09, 02:39
      Najwięcej się namnażają na Dalekim Wschodzie i w Afryce, Ameryka łacińska też
      ma większy przyrost niż Europa. Ogólnie to biali się mało rozmnażają.
    • toksol Od stuleci tak niektórzy ględzą 23.04.09, 10:13
      Przestraszeni byli i będą zawsze. Kłania się Malthus.
      Dziwne, ale ludzie garną się szczególnie do mieszkania w miastach.
      Tych w Hong Kongu nikt tam na siłę nie wsadził. Mój znajomy z Polski
      zamieszkał tam na emeryturze (wypracowanej w Kanadzie), bo tam mu
      jest najśliczniej.
      Nie mam co prawda żadnych przeciwwskazan dla publikacji takich
      poglądów, bo dzieci powinien miec ten kto wie o co chodzi i umie sie
      nimi zająć. Przestraszeni niech sie nie rozmnażają. Niech nie płodzą
      nowych wystraszonych.
      I jeszcz eta smieszna argumentacja: puste przestrzenie, wolne
      mieszkania, cisza,...Tylko dla kogo? Bo przecież moich dzieci tam
      nie miałoby być?
      • wiek_chrystusowy Re: Od stuleci tak niektórzy ględzą 23.04.09, 23:05
        > nimi zająć. Przestraszeni niech sie nie rozmnażają. Niech nie płodzą
        > nowych wystraszonych.

        niech rozmnazaja sie beztroscy i bezmyslni, niech plodza nastepnych beztroskich
        i bezmyslnych jak do tej pory ;-)

        > I jeszcz eta smieszna argumentacja: puste przestrzenie, wolne
        > mieszkania, cisza,...Tylko dla kogo? Bo przecież moich dzieci tam
        > nie miałoby być?

        pewnie: moje dzieci, moje geny, pepek swiata; nie przyloze reki do tego zeby
        komus zylo sie w przyszlosci lepiej, skoro MOJE geny na tym nie skorzystaja!

        heh
        • marksistowski Re: Od stuleci tak niektórzy ględzą 24.04.09, 00:00
          Przyłoż ręke aby komus w przyszłosci żyło sie lepiej - bądz
          eutanazistą i dokonaj na sobie natychmiastowej eutanazji.
    • mwookash No ten fragment to akurat bzdura: 23.04.09, 10:27
      "Na prognozach demograficznych już niejeden się sparzył. Jeszcze 20-30 lat temu
      popularne były poglądy, że po roku 2000 Ziemia będzie tak przeludniona, że życie
      na niej stanie się prawie niemożliwe. Wzywano do ograniczania liczby dzieci,
      kontroli urodzeń. Jak widać, te czarne scenariusze, jak wiele innych, nie
      sprawdziły się."

      Przecież w niektórych częściach świata właśnie ograniczono przyrost i dzięki
      temu czarny scenariusz odsuną się w przyszłość. Choć i tak jest nas tak dużo, że
      życie staje się trudne, zwłaszcza w najbardziej przeludnionych regionach.

      A w to, że ludzie chętniej ograniczą konsumpcję niż dzietność to nie bardzo wierzę.
    • sommernachtstraum Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 23.04.09, 18:32
      dlaczego niedorzeczny?

      najpierw sprawmy, żeby wszyscy, którym już życie podarowano byli szczęśliwi,
      lub przynajmniej mięli warunki, żeby szczęśliwymi się czuć. rozwiążmy problem
      afryki.

      jak już wszystkim szczęście zapewnić będziemy w stanie to potem rozmnażajmy
      się w cholerę i ile kto chce.
    • kala.fior A może jest inaczej ? 25.04.09, 08:21
      Naciśnij na <play> i zobaczysz rozwój w czasie ludności w zależności od średniej
      ilości dzieci na kobietę, wielkość kolka jest proporcjonalna do populacji danego
      kraju:

      tinyurl.com/dcpvyy
      Łatwo zauważyć że rodziny są już dosyć małe w najbardziej zaludnionych krajach.
      Jedynie Indie maja nadal > 2.5 dziecka na kobietę ale i to spada.
      Wygada na to że dzisiejszy przyrost światowej ludności jest spowodowany
      urodzeniami dzieci w małych rodzinach w największych krajach, a nie iloscia
      dzieci na rodzinę. Jest to oczywiście sekwencja kontroli urodzin w Chnach i
      Indiach, i ogólnego spadku rozmiaru rodzin.
      Natomiast nie ma chyba jakiegoś prostego i akceptowalnego rozwiązania globalnego
      wzrostu ludności ....

      • kala.fior jeszcze lepsze....dziadziu pospiesz się 25.04.09, 10:14
        ....a możne wzrost ludności jest konsekwencja generalnego przedłużenia długości
        życia?

        www.gapminder.org/videos/what-stops-population-growth/
        • europitek Re: jeszcze lepsze....dziadziu pospiesz się 26.04.09, 16:57
          Nie "może", tylko "bez wątpienia". Jeszcze 250 lat temu średnia długość życia praktycznie _we_wszystkich_ krajach świata wynosiła trzydzieści...rę lat. Nawet wśród przedstawicieli europejskich rodów panujących i zamożnego mieszczaństwa.
          Cała historia eksplozji demograficznej ostatnich dwóch stuleci to ciągły spadek śmiertelności i rozrodczośći na coraz to większych obszarach globu. Spadek śmiertelności wprost przekłada się na wydłużenie czasu trwania życia, a jego szybkie tempo przewyższało cały czas spadek rozrodczości. Dopiero w drugiej i trzeciej ćwiartce XX w. doszło w niektórych krajach do wyrównania się dynamiki obu tych procesów i nastąpiło (w tych krajach) zahamowanie dynamicznego wzrostu ludności z tytułu przyrostu naturalnego.
          • marksistowski Re: jeszcze lepsze....dziadziu pospiesz się 26.04.09, 18:16
            150 lat życ na pewno nie bedziesz. Pilotem odrzutowca a nawet
            babcią klozetową po 70-tce , dobrą nie będziesz.
            A wiec stała dzietnosc polskich kobiet na poziomie 1.3 to
            nieuchronne samobojstwo polskiego narodu.
            • europitek Re: jeszcze lepsze....dziadziu pospiesz się 27.04.09, 02:17
              marksistowski napisał:
              > 150 lat życ na pewno nie bedziesz.

              Ty też.

              W kwestii "samobójstwa narodu polskiego" to powiem, że ten rodzaj "śmierci" praktykuje obecnie duża liczba krajów. I nie zanosi się na szybką zmianę tej sytuacji.
              • marksistowski Re: jeszcze lepsze....dziadziu pospiesz się 27.04.09, 10:38
                Samobojcow nasladowac nie warto. Polska nie musi samopbojstwa
                demograficznego popełniac. Rozwiązanie do problemow demograficznych
                naszej ojczyzny , każdy patriota nosi w rozporku.
                Naprzód , naprzod wiara
                Poszla chłopom
                z fiutów para
                • europitek Re: jeszcze lepsze....dziadziu pospiesz się 28.04.09, 00:03
                  Możesz się nie wysilać, ponieważ hasełka "ideolo" nic w tej materii nie zdziałają. Jeszcze nikomu nie udało się wywołać solidnego efektu w tej materii przy pomocy "obróbki ideologicznej" własnego społeczeństwa. Ludzie "produkują" więcej dzieci tylko wtedy, gdy mają lepsze warunki bytowania. To jest sfera życia, w której ideologie nie mają nic do gadania.
                  Jedyna droga do osiągnięcia tego celu wiedzie przez reformy niemiłościwie nam panującego ustrojstwa społeczno-ekonomicznego, które hamuje rozrodczość.
                  • bret.2 Re: jeszcze lepsze....dziadziu pospiesz się 28.04.09, 12:54
                    No z tym stwierdzeniem o proporcjonalności rodzenia do poziomu życia to trochę nie tak (Afryka , chiny?)
                    • europitek Re: jeszcze lepsze....dziadziu pospiesz się 28.04.09, 23:52
                      A co jest "nie tak"? Jeśli przyjmujesz "domyślne" znaczenie poziomu życia jako opis ilosci "talarków" na koncie, to rzeczywiscie będzie Ci wychodziło "coś nie tak". Tyle, że w rzeczywistości to będzie "nie tak" z metodą takiego określania poziomu życia i stąd będziesz otrzymywał zafałszowany wynik.
                      Spróbuj np. ocenić ile czasu życia potrzeba członkowi danej społecznosci na osiągnięcie średniego statusu właściwego dla tej społeczności. Czy afrykanin musi stracić 30 lat życia na naukę, by osiągnąć taki status?
                  • marksistowski Chora mentalnosc post-chrzzescijanska 28.04.09, 18:33
                    Ustroj nie leczy choroby małodzietnosci w zachodnich społeczenstwach.
                    Niemcy mieli przez 30 lat najbardziej wzorowy i stabilny system
                    opieki społecznej na swiecie, bogactwo i stabilnosc.
                    A mimo to maja dietnosc (1.4) prawie tak niską jsk Polska (1.3).
                    W ankietacjh Niemcy odpowiadali , ze "nie stac ich na dwoje dzieci
                    w rodzinie oraz że boją się przyszłosci". hahahahaha
                    To brak egzystencjonalnej ufnosci wypływającej z wiary w opiekę i
                    transcedencję Boga. Brak tej ufnosci jest najbardziej dokuczliwy w
                    chorych społeczenstwavh post-chrzescijanskich takich jak Polska,
                    Włochy i Niemcy.
                    • europitek Re: Chora mentalnosc post-chrzzescijanska 28.04.09, 23:38
                      Skoro dotarłeś do danych odnośnie Niemiec, to sprawdź jeszcze dotyczące Danii (zwracając uwagę na zmiany w czasie). System systemowi może nie być równy niezależnie od zaangażowanych środków (finansowych). Socjalizm wschodnioeuropejski generował przyrost naturalny wielokrotnie wyższy niż zachodnie systemy opieki społecznej pomimo znacznie mniejszych środków kierowanych bezpośrednio do kieszeni ludzi. Samo bogactwo materialne to jeszcze nie wszytko co jest potrzebne by zachęcić ludzi do rodzenia dzieci. Popatrz na siebie: ilu dzieci "dorobiłeś" się w czasie swej pracy zawodowej, a ilu później? I co z tego, że Twoje pobory były wyższe od emeryturki jeśli ich koszt mierzony w innych zasobach życiowych był nieporównanie wyższy.
                      • marksistowski Re: Chora mentalnosc post-chrzzescijanska 29.04.09, 10:06
                        Przyrost naturalny w komunizmie bardzo był podobny do tego wsrod
                        niewolnikow murzynskich na plantacjach amerykanskich. Pan każe
                        je*bac to Joe je*bie. A pozniej dziecko i matke sprzedwało sie innemu
                        włascicielowi. Moi rodziece opowiadali mi, ze we wczesnych
                        latach 50-tych krążzyły po Warszawie pomalowane na biało tramwaje-
                        złobki.
                        Franie i Zosie murarki składały swe niemowlęta w tramwaju-złobku,
                        a same na rusztowania aby wyrabiac 300% normy dla komunistycznego
                        własciciela niewolnikow. NIe taki jest moj gust.
          • kala.fior Re: jeszcze lepsze....dziadziu pospiesz się 26.04.09, 18:50
            masz racje, potwierdziłem to sobie paroma symulacjami no. "children per
            woman"/population growth rate" i "life expectancy/population growth rate".
            • europitek Re: jeszcze lepsze....dziadziu pospiesz się 27.04.09, 02:07
              Nie chciałem przynudzać "słupkami numerków" i tylko ograniczyłem się do wniosków, które są znane demografom już od dawna (przynajmniej ćwierć wieku).
              Poziom rozrodczości nabrał w ostatnich dzisiecioleciach większego znaczenia, ponieważ poziom śmiertelności przeżywa teraz okres stagnacji. Prawdopodobnie wyczerpały się możliwości dalszego jego spadku na danym poziomie cywilizacyjnym i bez jakiegoś przełomu medycznego lub społecznego może on utrzymywać się na podobnym poziomie przez dłuższy czas.
              Dane demograficzne z ostatnich dziesięcioleci pokazują też dobitnie, jaki wpływ na sytuację ludnościową wywierają różne systemy społeczno-gospodarcze.
    • dfs7 Wojna o seks i Ziemię bez dzieci 25.04.09, 18:13
      "Mieli już swoje klęski głodu i nauczyli się, że trudno lub niemożliwe jest
      wyżywienie lawinowo rosnącej ludności."

      Co za bzdura. Jak mozna porownywac ponad miliardowe Chiny z zaledwie 40
      milionowa Polska.Poza tym moze jakby na Zachodzie przestali wyrzucac zarcie do
      morza - bo to "ekonomiczne" - to by nie bylo tylu klesk glodu, he?

      "pewnie: moje dzieci, moje geny, pepek swiata; nie przyloze reki do tego zeby
      komus zylo sie w przyszlosci lepiej, skoro MOJE geny na tym nie skorzystaja! "

      Prosze, daj przyklad i zobowiaz sie do nie posiadania dzieci.

      "miejsce do życia zacieśni się tak, że będziemy siedzieć jak sardynki w puszce
      - jeśli ktoś był w Hongkongu, wie, o czym mowa;"

      "nie będzie już dzikich zakątków przyrody, a przemysł morski całkowicie się
      załamie;"

      Ludzie, nie dajcie sobie robic wody z mozgu. Najpierw trabi sie naokolo, ze
      Zachod ma coraz mniejszy przyrost naturalny, ze coraz wiecej ludzi starszych,
      coraz mniej mlodych i do pracy nikogo nie bedzie. A potem sie zaklada
      towarzystwo likwidacji (tzn. ograniczenia) ludzkosci w Wielkiej Brytanii. To
      ja sie pytam gdzie te wszystkie dzieci sie rodza, bo na pewno nie w Europie. I
      po jakiego diabla wlasnie tutaj zakladac takie stowarzyszenia? Gdzie tu logika?

      Kazdy ma prawo do zycia, i Natura po to tak to urzadzila, ze ludzie sie
      rozmnazaja, i to urzadzila w bardzo przemyslany sposob. Ludzie dopiero sie
      ucza nasladowac rozwiazania naturalne, i jeszcze duuuzo przed nimi. To nie
      przyrost ludnosci jest tu problemem, ale zdobywanie strategicznej przewagi
      roznych panstw (poczytajcie chocby o demografii Izraela).

      Wszystkie kontynenty razem wziete stanowia 1/4 powierzchnii Ziemii. Wystarczy
      przestac pakowac kase w zbrojenia, a zainwestowac nieco w badania i juz mozna
      zaludniac morza i oceany. I mozna zupelnie inaczej projektowac ludzkie osiedla
      na ladzie, tak, ze nie trzeba bedzie wyciac zadnego drzewa, zachowujac "dzikie
      zakatki" bez problemu. Poza tym mozna i trzeba pokojowo zaludniac caly Uklad
      Sloneczny, taka juz misja ludzkosci. Zreszta futra nie mamy, trzeba sobie
      radzic glowa.

      Oczywiscie ci najbardziej wplywowi i najbogatsi chetnie pozbyli by sie
      bliznich z powierzchnii planety, po to aby cieszyc sie swoimi ogromnymi
      posiadlosciami i nie miec konkurencji przy polowaniach w lasnych ostepach. No
      i jak sie jest dziadkiem jak sir David i wychowalo swoje dzieci, to juz nie
      problem sie do takiej organizacji zapisac. A moze inni tez by chcieli sie
      potomstwem nacieszyc?

      To nie ograniczanie ludzi jest rozwiazaniem, a ograniczanie marnowania zasobow
      i ograniczanie wydawania pieniedzy na bzdury typu zbrojenia, zamiast na
      zyciowe rozwiazania dla calej ludzkosci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka