Dodaj do ulubionych

Nordic walking - marsz po zdrowie

13.05.09, 13:59

Czego to ludzie nie wymyślą, bo sprzedać trochę sprzętu.

Obserwuj wątek
    • rpyzel Nordic walking - marsz po zdrowie 13.05.09, 16:16
      Fajne ćwiczenie, ale jak ktoś spaceruje na słoneczku to doradzam krem ochronny
      z dużym faktorem na przedramiona. Latem grilują się straszliwie.
      • arspen Nie czytam tego - wystarczy spojrzeć na grafikę 15.05.09, 15:27
        Ewidentnie te kije się nie sprzedają i trzeba było zainwestować w konkretny
        artykuł sponsorowany
        • empeczy dlaczego justyna tak twierdzi? 15.05.09, 18:59
          bo moze nie doswiadczyla treningow,jakie maja ludzie trenujacy walki wschodnie
        • jestembond Re: Nie czytam tego - wystarczy spojrzeć na grafi 15.05.09, 19:18
          arspen napisał:

          > Ewidentnie te kije się nie sprzedają i trzeba było zainwestować w konkretny
          > artykuł sponsorowany

          One się z definicji nie sprzedają, bo takie kije mają niezłą trwałość. Kij
          jednolity może wystarczyć na kilkanaście lat - vide kije narciarskie, które o
          ile ich nie złamiemy przy upadku starczają na długo.
          Kij trekkingowy z uwagi na to że jest teleskopowy ma mniejszą trwałość (więcej
          rzeczy może się w nim zepsuć) wystarcza też na długo - moje pierwsze kije
          kupiłem w 2003 roku (za 150 PLN - uwzględniając inflację nie było to dużo) i
          wytrzymały one do 2007. W 2007 kupiłem chińszczyznę (znanej polskiej firmy) za
          89 PLN i mam je do dzisiaj pomimo jakiś drobnych uszkodzeń, a po górach chodzę
          dość dużo.
          Więc owszem - handel tymi kijami nie jest pewnie jakimś super biznesem, bo
          trwałość spora a cena (zatem pewnie i marża) niewielka (ok. pomijam
          profesjonalistów czy snobów z najdroższymi kijami ze sklepu).
          • eornom Re: Nie czytam tego - wystarczy spojrzeć na grafi 15.05.09, 21:18
            Znam taką snobkę. Za prawie 300zł kupiła kijki do nordic, po ok. 1,5 roku
            zepsuły się.
        • baran1949 Re: Nie czytam tego - wystarczy spojrzeć na grafi 15.05.09, 19:38
          nie czyta głupek, ten, kto nie wie, ale zabiera głos, spróbuj i napisz, że nie
          warto; nie znam nikogo, a masa ludzi chodzi w moim otoczeniu, kto nie doceniałby
          fenomenu w prostocie tego sportu, łatwości nauki, chęci chodzenia, więc pomyśl
          • klaa Re: Nie czytam tego - wystarczy spojrzeć na grafi 15.05.09, 21:41
            O, mamo.
            Zrób coś ze składnią, bo sens wypowiedzi trudno znaleźć.
    • tarnogora Nordic walking - marsz po zdrowie 13.05.09, 16:33
      Jestem siedemdziesiątczteroletnią kobietą.( słownie 74 lat ) i od
      trzech lat uprawiam razem z mężem nordic walking. W tym czasie oboje
      pogubiliśmy po 15 kg, nie wiemy co to cholesterol w krwi a ponadto
      mąż, który jest zagrożony cukrzycą nie musi brać żadnych lekarstw,
      bo nasza przemiana materii jest dobrze ustawiona.
      Chodzimy do pobliskiego lasu na ścieżki po których chodzi wiele osób
      starszych a także młodszych z kijami i nikt się z tego nie
      śmieje.Przechodząc koło siebie pozdrawiamy się z uśmiechem. Z
      własnego doświadczenia wiem, że nordic walking to wspaniała sprawa
      i jak tylko dalej nam będzie dopisywało zdrowie, to będziemy
      radośnie dalej wymachwać kijkami, bo poza wymienionymi
      dobrodziejstwami zniknęły także objawy artrosy.
      Polecam!!!
      • klaa Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 15:43
        Zapłacono? :)
      • nieomylny Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 17:39
        "pogubiliśmy po 15 kg"
        "nie wiemy co to cholesterol"
        "mąż, który jest zagrożony cukrzycą nie musi brać żadnych lekarstw"
        "nasza przemiana materii jest dobrze ustawiona"
        "zniknęły także objawy artrosy"


        Rany boskie po co nam lekarze i szpitale; dajmy wszystkim chorym parę kijków do
        machania na koszt NFZ-u i wszystko same się wyleczy...
        • oneflesh Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 17:49
          Chciałeś być zabawny ale nie wyszło. Żebyś wiedział iż te głupie
          kijki są w stanie wyeliminować połowę chorób w naszym polskim
          społeczeństwie. Umożliwiają aktywne życie ludziom, którzy mają
          problemy ze stawami, nie są męczące nawet dla osób ekstremalnie
          leniwych.
          Odkąd pierwszy raz byłem w Norewegii i zobaczyłem emerytów
          wchodzących z kijkami na wzniesienia o wysokości 400/ 600 metrów.
          Gdzie mój kolega z wielkim ego pocił się i przystawał.
          Zanim zaczniesz krytykować to spróbuj, nie zaszkodzi.
          • klaa Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 21:37
            > Odkąd pierwszy raz byłem w Norewegii i zobaczyłem emerytów
            > wchodzących z kijkami na wzniesienia o wysokości 400/ 600 metrów.

            Ale co "odkąd pierwszy raz"?
        • inoxx Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 23:50
          nieomylny napisał:

          > "pogubiliśmy po 15 kg"
          > "nie wiemy co to cholesterol"
          > "mąż, który jest zagrożony cukrzycą nie musi brać żadnych lekarstw"
          > "nasza przemiana materii jest dobrze ustawiona"
          > "zniknęły także objawy artrosy"

          >
          > Rany boskie po co nam lekarze i szpitale; dajmy wszystkim chorym
          parę kijków do
          > machania na koszt NFZ-u i wszystko same się wyleczy...


          Gdyby niejeden grubas z miażdżycą, problemami ze stawami,
          kręgosłupem, wątrobą, sercem, i tak dalej, zamiast siedzieć pół
          życia przed telewizorem regularnie się ruszał, to owszem, lekarze
          mieliby o wiele mniej pracy. Dla niektórych to oczywiste, dla
          innych - kolejna teoria spiskowa. I zamiast ruszyć tyłek, siedzą
          dalej w domu i się kiszą, a potem siedzą w kolejce do lekarza, bo
          boli, bo zadyszka, bo za wysoki poziom tego i tego i tego...
      • eornom Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 21:23
        Do lekarza!!!!!!!! Bez cholesterolu we krwi długo nie pożyjesz.

        > nie wiemy co to cholesterol w krwi


        A potem do kasy. Po wypłatę za marketing szeptany (szemrany..).
    • deerzet "...teraz najważniejsze: kije do ..." 14.05.09, 11:19
      "...A teraz najważniejsze: kije do ..."

      Czekałem, w której linijce pojawi się reklama...

      Już dawno powiedziano, że marnowanie energii ćwiczących powinno się
      zamienić na zaprzęgnięcie ich w kieraty.

      Tam schudną i zamienią niebezproduktywnie swą słoninkę na energię. A
      tę - można znów spożytkować na wypieki jakże smacznych pączków vel
      bajgli czy innego strudla, nie zapomniawszy o strucli.

      Oj ludzie, ludzie...
      I redachtorzy...
      • soyokaze Re: "...teraz najważniejsze: kije do ..." 15.05.09, 18:51
        Obyś często spotykał ludzi o takiej mentalności jak Twoja, może się wtedy trochę
        zmienisz.
      • madcio Re: "...teraz najważniejsze: kije do ..." 15.05.09, 19:42
        Gdzie w tym konkretnym miejscu widzisz reklamę?

        Jedynym miejscem w artykule, w którym widać cokolwiek podobnego do reklamy, to
        podana strona internetowa w nawiasie. Słabo, jak na "artykuł sponsorowany", jak
        to insynuują co poniektórzy tutaj.
    • and_nowak Zwykłe kije 14.05.09, 13:53
      "Czego to ludzie nie wymyślą, żeby sprzedać" - to tylko połowa prawdy.

      Ja zaczynałem NW od ...patyków w lesie. Naprawdę! ZERO zł. Potem używałem kijków
      od trekkingu (pożyczonych), a potem kupiłem do Nordic Walkingu.

      Kijów trekkingowych MOŻNA używać do NW. Oczywiście jeżeli ktoś chce kupić, to
      lepiej nabyć kije dedykowane do NW. 10% różnicy.

      Czy NW działa? Tak! Wystarczy zmierzyć czas na trasie, powiedzmy 10km z kijami i
      innego dnia bez kijów. I sprawdzić, które mięśnie się zmęczyły.

      W ogóle łażenie po lesie to zdrowy sport. ;-)
    • zingarella_belissima Nordic walking - marsz po zdrowie 14.05.09, 15:48
      Od 2 miesięcy uprawiam nordic walking (codziennie po 1 godz.) i
      odchudzam się z GW. Wynik: 9,5 kg mniej, utrata 15 cm w talii,
      więcej energii, lepsze samopoczucie, a przede wszystkim koniec
      problemów z kręgosłupem. Naprawdę warto pochodzić, wymachując
      kijkami :-)
      • klaa Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 15:44
        Też zapłacono? :)
        • inoxx Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 16:48
          Re: Nordic walking - marsz po zdrowie
          klaa 15.05.09, 15:43 Odpowiedz Zapłacono? :)


          Re: Nordic walking - marsz po zdrowie
          klaa 15.05.09, 15:44 Odpowiedz Też zapłacono? :)





          Tak, wszędzie są układy, układy, wejścia, plecy, układy, kasa, kasa,
          kasa....oni są wszedzie, czają się wszędzie,
          uważaaaaaaaaaaajjjjjjjj.....Spiski, spiski, spiski....

          Krótki, fajny artykuł o tym jak można ruszyć tyłek sprzed
          telewizora. Ale oczywiście musiał się pojawić jad, złośliwości,
          teorie spiskowe. Bez tego się nie może obejść.

          • michalng Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 16:57
            > Krótki, fajny artykuł o tym jak można ruszyć tyłek sprzed
            > telewizora. Ale oczywiście musiał się pojawić jad, złośliwości,
            > teorie spiskowe. Bez tego się nie może obejść.

            Niestety artykuł nie wyjaśnia po co na spacer zabierać kijki ;)
            • hipr Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 17:09
              kijki są do:
              1. obrony przed psem
              2. rzucania psu
              3. obrony psa przed innym psem
              4. psu na budę.

              ogólnie, jak się nie ma psa, to nie warto, bo to jest syndrom kowbojek (tych
              kiedyś modnych butów) - masz część sprzętu, tylko tę ważniejszą część (konia,
              narty) ktoś ci podprowadził
            • baran1949 Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 19:41
              jak nie umiesz czytać to wróć do szkoły, kije odciążają aparat ruchu i tym jasno
              napisano
              • michalng Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 22:45
                > jak nie umiesz czytać to wróć do szkoły, kije odciążają aparat ruchu i tym jasn
                > o
                > napisano

                I ? Rozumiem ze to moze być zaleta dla ludzi którzy z aparatem ruchu maja
                problemy. Jeśli ktos sobie chodzi normalnie. I nie potrzebuje nić odciążać ?
          • hipr Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 17:27
            wyborcza.pl/1,75478,6333155,Falszywe_rekomendacje_zalewaja_siec.html
          • nieomylny Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 17:42
            "Tak, wszędzie są układy, układy, wejścia, plecy, układy, kasa, kasa,"

            Ja nie uważam że wszędzie są układy i spiski ale jak ktoś wypisuje, że spaceruje
            godzinę dziennie z kijkami i w dwa miesiące schudł 15 kilogramów i ma 15
            centymetrów mniej w talii
            dzięki temu to trudno się nie roześmiać i brać na
            poważnie takie wpisy
            • xniorvox Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 17:59
              Nie zebym mial cos wspolnego z nordic walkingiem, ale spacerujac
              przez ostatni miesiac codziennie ok. pol godziny pod gorke (wracajac
              do domu z pracy - mieszkam na wzgorzu) i odzywiajac sie raczej
              zdrowiej niz tlusto schudlem juz 6 kg - inna sprawa ze wciaz waze
              grubo ponad sto - ale 15 kilo w 2 miesiace JEST wykonalne.
              • oneflesh Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 18:08
                fajnie się czyta takie doświadczenia. Pozdrawiam i zacięcia życzę :)
            • baran1949 Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 19:42
              może spróbuj, potem mów
            • inoxx Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 23:43
              nieomylny napisał:

              > "Tak, wszędzie są układy, układy, wejścia, plecy, układy, kasa,
              kasa,"

              >
              > Ja nie uważam że wszędzie są układy i spiski ale jak ktoś
              wypisuje, że spaceruj
              > e
              > godzinę dziennie z kijkami i w dwa miesiące schudł 15
              kilogramów i ma 15
              > centymetrów mniej w talii
              dzięki temu to trudno się nie
              roześmiać i brać na
              > poważnie takie wpisy

              Dwa miesiące i 15kg, to 7,5kg na miesiąc, czyli ok. 1,5kg - 1,8kg
              tygodniowo. Jeżeli ktoś waży 100kg, ma 45kg nadwagi ("nadwagi"...),
              i zaczyna dietę, to mądra dieta + ruch bez problemu pozwolą zgubić
              1,5kg tygodniowo i to zupełnie normalne tempo. Potem to się dzieje
              znacznie wolniej oczywiście. Wszystko zalezy od punktu wyjścia.
              Jeżeli ktoś waży 60kg, i ma 5kg nadwagi, to zgubienie pół kilograma
              tygodniowo jest sukcesem, przy takim samym nakładzie pracy co
              powyżej.
          • klaa Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 18:13
            Poszukaj na forum gazeta.pl innej aktywności tych osób, których entuzjastyczne
            posty skomentowałem.
            .
            .
            .
            Znalazłeś coś na innych forach, w innych wątkach?
            .
            .
            .
            Nie?

            :)

            I zastrzeżenie muszę jeszcze zrobić: nie mam nic przeciw spacerom z kijkami. Co
            więcej: przedwczoraj kupiłem bliskiej osobie w prezencie właśnie takie kijki!
            :D
        • iluminacja256 Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 16:52
          A tobie to przeszkadza? Sama chodze 2 godz co dwa dni bez kijków ,
          ale wiem, ze wileu ludzi sobie je chwali, tak samo jak teleskopy w
          górach. Zasada jets prosta - na kijku przenosisz połowe ciezaru i
          to odciaza i amortyzuje kręgosłup - podejrzewam, z e nie ma lepszej
          formy sportu dla ludzi mających problemy z lędzwiowym odcinkiem
          kręgosłupa, spedzających całe dnie w pracy biurowej czy po urazach
          kosćca. Oni nie przejdą 30 km tak lekko jak ja.
          • adziamag Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 17:38
            kijki, u osób w kadym wieku, zwiększją wydajność płuc i przyśpiszają
            rytm serca oprócz utrzymywznia klatki piersiowej w górze i
            zwiększania pracy mięśni
            niech ktoś spóbuje wymachiwać tak rękoma bez kijków, to zobaczy jak
            się szybko zmęczy (długo tak się nie po macha)
            a banda złośliwców nigdy nie póbowała i nie wie o czym mówi
    • kamkow1 Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 15:02
      Wziąć kija z lasu i zasuwać. Ech, artykuł sponsorowany, a tzw. kijki do nordic
      walkingu to bzdura...
      • iluminacja256 Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 16:54
        O rowerach tez kiedyś mówili, ze to bzdura dla wariatów, a kobiety
        nie będą miały od tego dzieci...
        • hipr Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 17:11
          patrząc na przepisy ruchu drogowego (że trzeba jeździć po ulicy), to niestety
          prawda. poza tym, dzieci nie są od roweru.
        • emeralda Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 17:17
          Piękna riposta. Ta z rowerami. Popieram wszystko, co czyni życie ciekawszym,
          zarówno nordic walking jak i rowery. Może by tak jakiś polski odpowiednik?
          "Kijkarstwo" może być?
          • emeralda Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 17:19
            P.S. Miałam na myśli ripostę iluminacji. Tak gwoli wyjaśnienia.
    • mwookash A przypadkiem nie 90 lat temu. nt 15.05.09, 15:03

      • marguyu Re: A przypadkiem nie 90 lat temu. nt 15.05.09, 16:02

        " klaa 15.05.09, 15:44 Odpowiedz cytując Odpowiedz Też zapłacono?
        Nordic walking - marsz po zdrowie
        kamkow1 15.05.09, 15:02 Odpowiedz cytując Odpowiedz Wziąć kija z
        lasu i zasuwać. Ech, artykuł sponsorowany, a tzw. kijki do nordic
        walkingu to bzdura... "

        Czytajac powyzsze pelne jadu komentarze ciesze sie z tego, ze nie
        musze na codzien obcowac z ich autorami. Coz, kazdy sadzi po sobie i
        ten kto sam jest gotow sprzedac sie za kilka groszy, o to samo
        posadza innych.

        Na moje szczescie juz od roku chodze z kijkami w Czechach, co nie
        naraza mnie na idiotyczne komentarze sfrustrowanych rodakow.
        Mamy w naszym 30-tysiecznym miescie klub NordicWalking do ktorego
        nalezy 40 osob. Oprocz trzech treningow w tygodniu, raz w miesiacu
        jezdzimy laczyc chodzenie z turystyka. Sama nigdy nie zwiedzilabym
        tylu ciekawych miejsc i nie weszlabym zima na bajecznie piekne Brdo.
        Sredni dystans tygodniowy to okolo 30 km. Sredniej wieku czlonkow
        klubu nie znam, za to wiem, ze najmlodszy ma 9 lat a najstarszy 78.

        Oprocz tego NW pozwolil mi na szybkie zintegrowanie sie w nowym
        kraju. O korzysciach tez warto wspomniec, bo sa naprawde ogromne.
        Od czasu gdy chodze z kijkami, i pomimo tego, ze rzucilam palenie,
        schudlam tak, ze wrocilam do wagi sprzed lat i sylwetki, ktorej moga
        mi pozazdroscic opasle dwudziestolatki plujace jadem na forach.
        • michalng Re: A przypadkiem nie 90 lat temu. nt 15.05.09, 16:54
          Witam. Mozesz mi wyjaśnić dlaczego chodzisz z kijkami ? Nie lepiej chodzić bez
          kijków ? Jakie sa zalety chodzenia z kijkami w stosunku do "zwykłego" chodzenia
          ? (poza fajna i modną anglojęzyczną nazwą)
          • iluminacja256 Re: A przypadkiem nie 90 lat temu. nt 15.05.09, 17:02
            Ja chodzę bez kijów, ale sądze, ze moge ci wyjasnic jakie są zalety
            chodzenia z kijami.
            Po pierwsze:
            przenosza dużą ilosc cięzaru z nóg na rece , wiec odciażają stawy
            kolanowe i biodrowe - a kazdy wie, jakei to wazne partie

            Po drugie:
            W wyniku pkt 1 uaktywnieją te partie miesniowe, które nie działaja
            przy normalnym chodzeniu - barki,ramiona, przedramiona.

            Jak z tego wynika w zasadzie kazda osoba z problemami stawowymi
            powinna byc z nich zadowolona.
            • michalng Re: A przypadkiem nie 90 lat temu. nt 15.05.09, 22:47
              Dzięki. Kumam, ale ja tez chyba zostanę przy "Zwykłym walking" ;D
            • marguyu Re: A przypadkiem nie 90 lat temu. nt 15.05.09, 23:12
              Ktos calkiem dowcipnie powiedzial, ze gdy chodzac z kijkami zuje
              gume do zucia, to ma gwarancje, ze pracuje 100% jego miesni. :)
              I sie nie myli :)
          • baran1949 Re: A przypadkiem nie 90 lat temu. nt 15.05.09, 19:44
            do szkoły! - najpierw, naucz sie czytać a potem rozumieć tekst
        • nieomylny Re: A przypadkiem nie 90 lat temu. nt 15.05.09, 17:48
          "Czytajac powyzsze pelne jadu komentarze"

          Nie mam nic przeciwko nordic walking; popieram wszelką aktywność i cieszy, ze
          ludzie zaczynają się ruszać zamiast siedzieć przed telewizorem.
          Jednak jak ktoś wypisuje listę chorób z których go wyleczyło chodzenie z kijkami
          albo twierdzi, ze dzięki temu schudł 15 kilo w 8 tygodni to trudno nie być
          zgryźliwym.
          • trusiaa Re: A przypadkiem nie 90 lat temu. nt 15.05.09, 18:03
            Nieomylny, przeczytaj dokładnie:
            "Od 2 miesięcy uprawiam nordic walking (codziennie po 1 godz.) i
            odchudzam się
            z GW. Wynik: 9,5 kg mniej, utrata 15 cm w talii" i
            przestań się tak ekscytować ;]
    • shroeder1970 Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 15:52
      Żeby jeszcze te dziadki rzeczywiście chodziły odpychając się kijkami - to mialoby sens. Ale oni wszyscy wloką te kije za sobą albo machają nimi, nie wykorzystjąc siły rąk. I wydaje im się, że jak kupią kijki i szpanują w lesie to to się już nordic walking nazywa...]kupa śmiechu nic więcej. Jedyne co pożytku, to że tyłki ruszą na spacer. Ale z nordic walking to naprawdę nie ma nic wspólnego.
      A artykuł rzecywiście wygląda na sponsorowany. Łącznie z niektórymi bałwochwalczymi komentarzami.
      • kwantkrytyki dokładnie 15.05.09, 16:10
        jeszcze ani razu poza górami nie widziałem osoby, która by umiała chodzić z
        kijkami.
      • nieomylny Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 17:45
        Zgadzam się w 100%; biegam w parku 5 razy w tygodniu i przy okazji mijam sporo
        "kijkowców" - zdecydowana większość macha bezwładnie tymi kijkami albo ciągnie
        je po ziemi przy okazji machania rękami.
        Mam wrażenie, że większość z nich używa tych kijków nie mając zielonego pojęcia
        jak to robić żeby było efektywnie
    • kwantkrytyki Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 16:12
      E no kijki są fajne na dłuższe wycieczki, szczególnie w górach, obciążenie
      podczas chodzenia rozkłada się na więcej mięśni i możemy szybciej i dłużej chodzić.
      • sedaluk Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 16:57
        Taki maly tip-wezcie kije do biegowek, zdejmnijcie te male kolka
        i macie idealny sprzet do Nordic walking.
        Jak zapomne to biore z lasu.Po prostu bez kiji nie chodze.
        • michalng Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 17:02
          > Taki maly tip-wezcie kije do biegowek, zdejmnijcie te male kolka
          > i macie idealny sprzet do Nordic walking.
          > Jak zapomne to biore z lasu.Po prostu bez kiji nie chodze.

          Dlaczego nie chodzisz bez kijków ? ja całe życie chodziłem bez kijków (z
          wyjątkiem krótkiego epizodu z noga w gipsie :) ) Wyjaśni mi ktoś poco te kijki ? ;)
          • turzyca Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 17:51
            michalng napisał:
            Wyjaśni mi ktoś poco te kijki
            > ? ;)

            Wiesz, mozna by dlugo truc o odciazaniu stawow, angazowaniu wiekszej ilosci
            miesni, rownomierniejszej pracy ciala itd. itp. Ale poniewaz pamietam, jak
            sluchalam znajomej, ktora sie tym sportem entuzjazmowala, i sceptycznie kiwalam
            glowa, to nie widze sensu pisania. Bo mi caly sceptycyzm przeszedl, dopiero gdy
            popedzilam z kijkami przez nadmorski las. Jeszcze jak je bralam do reki bylam
            sceptycznie nastawiona, jeszcze przez pierwszy kilometr, dwa podsmiewalam sie,
            ze uprawiam sport dla niemieckich staruszek. A potem okazalo sie, ze ten sport
            dla niemieckich staruszek, jest fajny, ze czuje, jak pracuje intensywniej niz
            podczas zwyklego marszobiegu - pierwszy raz w zyciu zaczal sie ze mnie pot lac
            ciurkiem! - ale jednoczesnie jest to szalenie relaksujace.
            Nie latam teraz z kijkami, bo akurat sie tak nie sklada. Ale mam swiadomosc, ze
            taka opcja istnieje i ze jest bardzo fajna, jestem pewna, ze jeszcze wiele
            kilometrow z kijkami przejde.

            Tak wiec nie siedz na forum, tylko sprobuj sam. :)
    • wojciech.staszewski Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 16:57
      Witam Państwa, jestem autorem tego tekstu. Ponieważ dopatrują się tu
      Państwo sponsoringu, chciałbym wyjaśnić, że ani ja, ani redakcja
      Gazety nie otrzymała wynagrodzenia w związku z tą publikacją.

      Straszne musi być życie ludzi, którzy tak postrzegają świat.

      Zachęcam do rekreacji na świeżym powietrzu, to odświeża myślenie.
      Nordic walking, bieganie, rower, co kto lubi. Z góry też wyjaśniam,
      że komentarz ten nie był sponsorowany przez producentów rowerów ani
      butów biegowych.
      • gypsi Panie Wojtku 15.05.09, 17:09
        nie ma sensu sie tlumaczyc. Ci, co maja swoja jedynie sluszna ideolo i tak
        powiedza, ze "tlumaczy sie tylko winny", pozostali beda wdzieczni za tekst i bez
        tego.
        Ze swojej strony bardzo dziekuje za ten artykul, podesle linka
        rodzicom-samoukom, zeby sprawdzili technike.
        Moja prawie 70-letnia mama "kijkuje" od roku z ledwo nadazajaca za nia 50-tka, w
        kazda pogode, a bez wiekszych zmian w diecie zrzucila okolo 6-8kg i kondycje ma
        lepsza niz jej wnuczki. Tato bez kijow, ze schorowanym kregoslupem, nie moglby
        obejrzec pieknej Szkocji inaczej jak z okna samochodu, a z kijami mogl w miare
        sprawnie dreptac. I ma zamiar kontynuowac od teraz.
        A ze kije zostawil u mnie, coz, chyba nie pozostaje mi nic innego, niz sie ruszyc...
        Serdecznie pozdrawiam:)
      • dr.krisk Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 17:09
        wojciech.staszewski napisał(a):

        > Straszne musi być życie ludzi, którzy tak postrzegają świat.
        >
        > Zachęcam do rekreacji na świeżym powietrzu, to odświeża myślenie.
        Podpisuję się oburęcznie pod powyższym. Siedzenie w zatęchłych
        miejscach budzi w mózgu demony. Oraz kwasy rozmaite.
        Kiedyś trochę się podśmiewałem z NW - ale spróbowałem, i naprawdę to
        fajna forma łagodnej rekreacji.
      • emeralda Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 17:26
        Panie Wojtku, nie wszyscy Państwo się dopatrują. Ja się nie dopatruję. I wielu
        innych pewnie też się nie dopatruje. Zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że
        większość się nie dopatruje. Proszę mi wierzyć, ta szklanka jest naprawdę w
        połowie pełna ;)
      • klaa Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 18:26
        Czuję się wywołany do tablicy, więc tłumaczę:

        Nie mam nic do nordic walkingu - przedziwnym zbiegiem okoliczności dosłownie
        przedwczoraj kupiłem mamie takie kijki, bo znam zalety spacerów z kijkami.

        W swych postach nie zarzucałem Panu, że artykuł powstał z inspiracji lobbies
        producentów czy sprzedawców kijków. Odniosłem się tylko do szalenie
        entuzjastycznych komentarzy (fabanaście kilogramów mniej! firdynaście
        centymetrów mniej w talii! zero cholesterolu! żadnych chorób! nie trzeba
        lekarstw!), których autorzy nigdy wcześniej nie publikowali nic na forum gazeta.pl.
        Przykro mi, ale taki podejrzliwy w stosunku do postów pełnych zachwytu zrobiłem
        się po Waszym artykule o działaniach marketingowych na forach internetowych:
        tinyurl.com/ca5ks3
        • madcio Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 19:46
          A od kiedy to wina autora artykułu? Ja staram się wycinać wszystko, co
          przypomina płatną opinię reklamową, ale się ścierwa wycwaniają i czasem bardzo
          ciężko się zorientować. Dlatego zasada jest prosta - zadnych nazw firm i czesto
          także firmowych produktów. Jeśli ktoś chce coś konkretnego wiedzieć, to proszę
          pytać się innych uczestników forum drogą pozaforumową (email, gg, cokolwiek -
          ale nie tu).

          Na artykuł oczywiście nie mam wpływu.
          • klaa Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 20:10
            > A od kiedy to wina autora artykułu?

            A gdzie ja cokolwiek zarzuciłem autorowi?

            Napisałem wyraźnie:
            W swych postach nie zarzucałem Panu [autorowi], że artykuł powstał z inspiracji
            lobbies producentów czy sprzedawców kijków. Odniosłem się tylko do szalenie
            entuzjastycznych komentarzy [...], których autorzy nigdy wcześniej nie
            publikowali nic na forum gazeta.pl.
      • pomara22 to moze teraz tekscick o tym jak... 15.05.09, 18:39
        jezdzic na rowerze, uzywajac tylko zaznaczonych miesni?
      • polakov Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 19:47
        A tak na marginesie to poniższy tekst Pan sam wymyślił??

        "Kije trekkingowe są składane, żeby można je było schować do plecaka podczas zejścia z górskiego zbocza. Są krótsze, bo inna jest technika chodzenia - podpieramy się nimi z przodu. Mają anti-schock, amortyzującą sprężynkę, która w nordicu by przeszkadzała. Nie mają za to rękawiczek, bo inaczej się je chwyta. Nie da się uprawiać nordicu z kijami do trekkingu."

        bo mam wrażenie, że chyba nie do końca tak jest jak Pan napisał :D
      • blinds Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 16.05.09, 12:43
        > Straszne musi być życie ludzi, którzy tak postrzegają świat.

        przerazajacy jest stosunek autora do swych czytelnikow.
        I tym razem nie sugeruje terapii ktora mial by cokolwoiek i autora zmienic. No moze poza inna praca.
        Z gory wyjasniam ze moj komentarz byl inspirowany panskim wpisem i rowniez nie dostalem za to wynagrodzenia.
      • ada119a Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 12.06.09, 22:28
        Zgadzam się z panem Wojtkiem, straszne musi byc życie ludzi, którzy
        tak postrzagają świat. Nie wiedzą dokładnie o co chodzi ale już są
        nastawieni na nie.Ja chodzę na "kijkach" już prawie dwa lata i
        uwielbiam to, pomimo (czasem )dziwnych spojrzeń na mnie. Większość
        ludzi myśli, że te kijki służą do podpierania :) Widzę, że niektóre
        osoby nie chodzą profesjonalnie, ale wydaje mi się, że wazne że
        wyszli na świeże powietrze.
        • marksistowski Polecam narciarstwo przełajowe w lipcu 12.06.09, 22:33
          tak.tak
    • tajlerdarden Co kto lubi.... 15.05.09, 17:25
      "To dlaczego Justyna Kowalczyk, najlepsza narciarka świata, mówi, że nordic
      walking to jej najtrudniejszy trening? "

      Bo jej za to płacą? :)
      • art-tu Re: Co kto lubi.... 15.05.09, 17:50
        Chodzę po lesie Kabackim od ponad 3 lat, zrzuciłam paręnaście kilo. Kijki, czyli jak ja to nazywam -patyki- uskrzydlają, wiem, ze nie idę na spacer ale na trening. Motywują do ruchu energicznego i sportowego, nie "łażenia po lesie".
        Technika polega na sportowym kroku, jak najdłuższym, kijki w tym pomagają.
        Czy odciążają stawy? Pewnie tak, nie zauważyłam.
        Po 3 latach wracam z lasu, po przejściu w szybkim tempie kilkunastu kilometrów zupełnie świeża, nie zmęczona. Aby się zmęczyć (i spocić) musiałam zacząć biegać :)
        I dobrze mi z tym.

        Obserwuję starszych ludzi maszerujących z kijkami. Nie mają prawidłowej, sportowej techniki, ale każda forma ruchu w ich wieku jest cenna i jeśli owe patyki mają im pomóc zwlec się z kanapy, sprzed telewizora, to tylko należy się cieszyć.

        Idę..na patyki.
    • halinkis Nordic walking - marsz po zdrowie 15.05.09, 17:45
      jestem emigrantka ,w Szwecji mieszkam od 25 lat od 10 uprawiam
      walking, pamietam jak przyjechalam na wypoczynek do Polski kilka lat
      temu i wyszlam z kijami na spacer , ludzie sie smiali , albo
      pytali ,czy nie zapomnialam nart z domu! ciesze sie ,ze teraz jest
      popularny w Polsce!
    • bezportek Kijek niech zyje! 15.05.09, 17:48
      A wlasciwie - dwa. W kraju za wielkim stawem prawie kazdy uzywa
      kijkow na szlaku. W gorach, po kamieniach i wykrotach te dwa
      dodatkowe punkty podparcia zapewniaja rownowage. Odpychanie na
      podejsciach i podparcie przy na zejsciu - jak to pomaga!
      Ale regulacja dlugosci jest absolutnie konieczna, to nie dreptanie
      po plaskim.
      I amortyzacja, sprezyste zawieszenie grota ze skokiem jakies 2-4 cm.
      Takie urzadzenie doskonale tez sprawdza sie jako pomoc dla osob w
      miare dojrzalych lub czesciowo niesprawnych, laski i kule ani sie
      umywaja.
    • stworzenje a czemu nie można na nasze? 15.05.09, 18:06
      aha czyli w artykule nie można już napisać "spacer z kijkami" bo co bo brzydko
      to brzmi?? Ja nie wiem co znaczy "nordic walking" ha ha :-P.
      • gypsi Re: a czemu nie można na nasze? 15.05.09, 18:26
        Oczywiscie, ze mozna, zamiast komputera i google tez mozna cos wymyslic, a na
        krawat mowic "zwis meski ozdobny".
        Zaproponuj cos sensownego, bo "spacer z kijkami" jakos idiotycznie wyglada.
      • baran1949 Re: a czemu nie można na nasze? 15.05.09, 19:46
        nordycki spacer bo tam wymyślono ten sport, nie pasuje?
    • blinds market -ing - marsz na zdrowie? 15.05.09, 18:53
      Naukowo jest udowodnione ze wszystkie -ing dzialaja na zdrowie lepiej niz te bez -ing. aerobic przegrywa ze strechingiem, spacer z walkingiem, bieg z runningiem, kayaking jest lepszy niz wioslowanie
      power walk jest gorszy niz nordic walking. przypomne ze reebok step jest lepsze niz zwykle schody a working out lepzy niz gimnastyka poranna
      • umasumak Re: market -ing - marsz na zdrowie? 15.05.09, 19:59
        "aerobic przegrywa ze strechingiem"

        Przede wszystkim są to zupełnie inne rodzaje treningów.
    • kornel-1 Troszkę fizyki 15.05.09, 20:36
      Na temat korzyści z używania kijków trekingowych wypowiadałem się kiedyś w tym wątku. Technika używanie kijków nordicowych ma większą podbudowę teoretyczną, zapewne ze względu na problematyczną użyteczność.

      Trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że nordic walking w niewielkim stopniu odciąża stawy kolanowe. Onegdaj zachęcałem do wykonania prostego doświadczenia z opieraniem kijka na wadze łazienkowej. Inaczej niż przy kijkach trekingowych, nordic walking opiera się na (w miarę) stałym nacisku kijka na ziemię i to nacisku słabszym - także ze względu na brak ciężkiego plecaka i równy teren.
      Aby już nie teoretyzować - weźcie kij (choćby od miotły) i naciśnijcie nim na wagę ustawioną obok stopy zachowując 90-stopniowy kąt zgięcia ramienia. Ile wyciśniecie? 30 kg? 20kg? 10kg? A może tylko 5 kg?! Zastanówcie się z jaką siłą będziecie naciskać podczas godzinnego marszu. Zastanówcie się, o ile procent zmniejsza się siła nacisku stopy na ziemię poprzez odpychanie się kijkami.

      Druga kwestia to zużycie energii podczas nordic walking. W mojej ocenie - jest większe o kilkadziesiąt (może 20-30) procent niż podczas zwykłego marszu. Nie może zatem dziwić, że szybciej się idzie lub więcej chudnie. Jeszcze lepsze rezultaty daje po prostu... bieganie. Ale tu zarabiają nie producenci kijków lecz, co najwyżej, producenci "special" butów do joggingu.

      Nie neguję, że używanie kijków angażuje więcej mięśni (90%?!) i kształtuje dobrą postawę. Przy okazji - mam wrażenie, że początkowo w artykule było odniesienie do pływania i aerobiku, które miała angażować procentowo mniej mięśni (65%?). Był taki fragment?

      Interesująca jest optymalna liczba 42 ruchów każdego kijka w ciągu minuty. Interesująca i tajemnicza. Ale przydaje się do rozpoznawania doświadczonych nordicwalkerów.

      Kornel
      • oneflesh Re: Troszkę fizyki 15.05.09, 20:51
        Dużo łaziłem po górach bez kijków. Kilka lat temu będąc w Norwegii
        zobaczyłem bardzo dużo ludzi chodzących z kijkami, na początku
        wydawało mi się to dość dziwne.
        Kiedyś dla experymentu kupiłem sobie parę kijków i zrobiłem rudnkę
        po okolicznych górkach...
        W teorii masz rację co do liczb, lecz tylko powieszchowie.
        Z praktyki wychodzi mi iż zwiększasz wydajność marszu w górach
        kilkadziesiąt procent, co w tym przypadku daje olbrzymią różnicę.
        Wchodzenie pod górę bez i z kijkami jest nieporównywalne, za to w
        schodzeniu ratujesz kolana. Jestem pewien, że często
        podparcie "chwilwe" przekracza 20/ 30 kg. A to jest tak jakby zdjąć
        1/3 masy ciała - to bardzo dużo.
        Teraz nawet gdy jestem w domu chodzę do lasu z żoną także z kijkami
        pomimo iż kondycja pozwala mi przebiec półmaraton bez karkołomnego
        wysiłku.
        Nie staraj się dorabiać filozofi do czegoś, czego nie próbowałeś
        • kornel-1 Re: Troszkę fizyki 15.05.09, 22:08
          oneflesh napisał:
          > Wchodzenie pod górę bez i z kijkami jest nieporównywalne, za to w
          > schodzeniu ratujesz kolana. Jestem pewien, że często
          > podparcie "chwilwe" przekracza 20/ 30 kg. A to jest tak jakby zdjąć
          > 1/3 masy ciała - to bardzo dużo.[...]
          > Nie staraj się dorabiać filozofi do czegoś, czego nie próbowałeś

          Po prostu weź wagę.
          Nie filozofuj.

          Kornel
          • oneflesh Re: Troszkę fizyki 16.05.09, 09:20
            więc sprawdziłem stając na stopniu 40 cm (często trzeba w górach
            zejść z takiego "stopnia") zdejmuję 50 kg.
            Mam nadzieję iż twoim znajomym doradza kto inny w sprawach sportu
            • kornel-1 Re: Troszkę fizyki 16.05.09, 10:25
              oneflesh napisał:
              > więc sprawdziłem stając na stopniu 40 cm (często trzeba w górach
              > zejść z takiego "stopnia") zdejmuję 50 kg.

              He he. Nie o to chodzi, ile wynosi maksymalne odciążenie w ekstremalnej sytuacji, gdy zawisasz na kijku :))

              Mówimy o średnim, długotrwałym nacisku podczas nordic walking w miarę płaskim terenie.

              40-centymetrowe stopnie w Polsce występują wyjątkowo rzadko. Trudno posługiwać się kijkami trekingowymi na Świnicy czy Rysach.

              Kornel
              • iluminacja256 Re: Troszkę fizyki 16.05.09, 16:24
                Dokładnie to samo chiałam napisąć. Poniewaz zawsze pisząc góry myslę
                Tatry, uwazam, ze teleskopy sa swietne na zejscia, zwłaszcza, ze
                nawet całkiem sprawni i zdrowi dochodza do momentu, kiedy konieczna
                jest opaska uciskajaca na kolano (lub dwa) Natomiast na podejscia
                to ja tego nie widzę - moze na dojkscia w Zachodnich, ale juz nie w
                Wysokich.
      • marguyu Re: Troszkę fizyki 15.05.09, 23:25
        kornel-1 napisał:
        "Onegdaj zachęcałem do wykonania prostego doświadczenia z opie
        raniem kijka na wadze łazienkowej. Inaczej niż przy kijkach
        trekingowych, nordic walking opiera się na (w miarę) stałym nacisku
        kijka na ziemię i to nacisku słabszym - także ze względu na brak
        ciężkiego plecaka i równy teren.
        Aby już nie teoretyzować - weźcie kij (choćby od miotły) i
        naciśnijcie nim na w agę ustawioną obok stopy zachowując 90-
        stopniowy kąt zgięcia ramienia. Ile wyciśniecie? 30 kg? 20kg? 10kg?
        A może tylko 5 kg?!"

        Poszlam do lazienki i sprawdzilam. Przy wzroscie 160 cm i wadze 60
        kg wycisnelam jedna reka 4 kg.
        Oznacza to, ze ryttmicznie maszerujac robie sie "lzejsza" o ok. 8 kg
        (po 4 kg z kazdej strony) i moj szkielet dzwiga tylko 52 kg.
        Niech nawet dzwiga tylko to 4 kg z jednej strony, to i tak bardzo
        dobrze. Jesli watpisz w to, to przytyj o 4 do 8 kg i wtedy
        porozmawiamy.

        • kornel-1 Re: Troszkę fizyki 16.05.09, 08:25
          marguyu napisała:
          > Poszlam do lazienki i sprawdzilam. Przy wzroscie 160 cm i wadze 60
          > kg wycisnelam jedna reka 4 kg. Oznacza to, ze ryttmicznie
          > maszerujac robie sie "lzejsza" o ok. 8 kg (po 4 kg z kazdej strony)
          > i moj szkielet dzwiga tylko 52 kg.

          Nie możesz mnożyć tych 4 kilogramów przez dwa. Podpierasz się kijkami na przemian, spójrz na ten trening lub ten

          Twoje odciążenie stawów kolanowych to 4/60 = 7%

          Jeśli po dobrym treningu to wyciskanie wzrośnie do 10 kg to odciążenie wyniesie 17%. Przy czym nie za bardzo wierzę w te 10 kg - godzinny marsz z taką siłą odpychania odpowiada mniej więcej uginaniu rąk z hantlami 10 kg 5000 razy (każda ręka 42*60 razy). Jeśli dasz radę - to na Olimpiadę!
          [wiem, że przy odpychaniu w NW i podnoszeniu hantli bicepsy pracują w trochę inny sposób - ale skala wysiłku jest porównywalna w moim przykładzie]

          Oczywiście, tak jak w przypadku kijków treningowych, kijki do nordic walking przydają się w wielu sytuacjach. Przykłady zastosowań podałem w tym wątku. Z tym, że niedźwiedzia należy zastąpić psami.

          Kornel
          • oneflesh Re: Troszkę fizyki 16.05.09, 09:37
            piszesz totalne bzdury.
            Chodzenie z kijkami wpływa najbardziej na ticeps i najszerszy
            grzbietu (motylek). Biceps i ramiona są też aktywne ale "naturalnie"
            czyli noszą wagę kończyny plus kijek.
            Przy dużej wprawie i pofałdowanym terenie możesz wybierać mięśnie,
            które chcesz bardzie zmusić do pracy.
            Chodząc podczas niewinnego spaceru, samemu przenoszę jak najwięcej
            ciężaru na ręce, to przekracza twoje śmieszne 5 kg, wybijając się do
            przodu powodujesz uruchomienie wszytkich mięśni wokół łopatek , co
            poprawia siłę mięśni odpowiedzialnych za postawę wyprostowaną - w
            czasie spaceru bez kijków górna obręcz po prostu zwisa na napiętych
            jednostajnie mięśniach.
            Nigdy nie uzyskasz tak dobrego efektu bez kijków jak z kijakmi.
            Ani o fizyce ani o anatomi ciała nie masz zielonego pojęcia, więc
            zamiast umniejszać coś czego nie rozumiesz, kup te patyki swoim
            rodzicom a przedłużysz im życie w zdrowiu o następną dekadę
            • kornel-1 Re: Troszkę fizyki 16.05.09, 10:19
              oneflesh napisał:

              > piszesz totalne bzdury.
              > Chodzenie z kijkami wpływa najbardziej na ticeps i najszerszy
              > grzbietu (motylek). Biceps i ramiona są też aktywne

              Niech będzie triceps :)

              > Chodząc podczas niewinnego spaceru, samemu przenoszę jak najwięcej
              > ciężaru na ręce, to przekracza twoje śmieszne 5 kg,

              Może tak, może nie. Bez zmierzenia trudno dyskutować :)

              Kornel
      • kala.fior Re: Troszkę fizyki 16.05.09, 11:00
        Kornelu, fajne doświadczenie, nie ma co wierzyć na słowo, chyba że oponent
        wymachuje kijem albo dwoma.

        Ten nordic walking to jest chyba jakaś forma izometrycznych ćwiczeń.

        Nic w tym złego , jest to raczej zaleta, mniej zużywa stawy.
    • wcyrku1 Volsky walking - inna jakość ćwiczeń 16.05.09, 00:13
      maruda.r napisał:

      >
      > Czego to ludzie nie wymyślą, bo sprzedać trochę sprzętu.
      >

      Rację masz o tyle, że nie prawdą jest by niezbędne do NW były kewlarowe kijki z
      rękawiczkami za 400zł +. Na ścieżki gruntowe/leśne mogą być kijki po
      narciarskie, waga też nie ma żadnego znaczenie o ile NW nie uprawiamy wyczynowo.

      Jak napisano w artykule -NW wymyślono jako trening letni dla sportowców więc
      sprzęt dla amatorów nie musi być produkowany przez specjalistyczne firmy.
      Reguły też zostały wymyślone pod treningi specjalistyczne dla wyczynowców.

      Dla amatorów lub osób starszych jakość ćwiczeń powinna być zupełnie inna a
      intensywność dostosowana do indywidualnego poziomu wytrenowania. Ćwiczenia typu
      fitnes, joging, NW są ćwiczeniami aktywizującymi regenerację komórkową
      poszczególnych mięśni i ogólnie układu immunologicznego. Ten typ ćwiczeń może
      być prowadzony - jeden instruktor, 20-30 ćwiczących/płacących.

      W rehabilitacji osób starszych istotna jest jakość ćwiczeń dla uzyskania efektu
      odmładzania komórkowego /intensywnej wymiany starych, zużytych,
      uszkodzonych fragmentów komórek/

      Taki wpływ na organizm mają ćwiczenia typu Pilates, streching a w szczególności
      Volsky Walking.


      Różnica między Nordic Walking a Volsky Walking to przede wszystkim kijki
      długości do wysokości ramienia /25-30cm dłuższe od NW/ czyli takie prawie jak
      używane w biegach narciarskich.

      W NW w zasadzie jest jeden rodzaj kroku, praca rąk odpychanie prawie
      wyprostowanych lub z niewielkim przeciąganiem łokcia do tyłu, tempo sportowe
      czyli nudne.Wytrenowana koordynacja opiera się przede wszystkim na wykorzystaniu
      ruchów zamachowych/fitnes/
      W Volsky Walkingkroków i ruchów rąk bez wymachów jest wiele rodzajów,
      tempo wolne i b.wolne, przerwy rozluźniające, ćw. oddechowe, koncentracja na
      pracujących mięśniach.

      Długie kijki wymuszają powolny długi i bardzo długi krok na mocno ugiętych
      nogach. Praca rąk na max zasięgu w pierwszej fazie -ciągnięcie, dopiero później
      odpychanie też na max zasięgu, lub w niektórych krokach ręce przestawiane
      równolegle dla zachowania równowagi.

      Ogólne zasady:
      Początkujący zaczynają od klasycznego /tempo/ NW ale z długimi kijkami
      -kroki "energetyczne" powinni wykonywać najwyżej po 3/trzy/ kroki i przerwa
      rozluźniająca
      - dla patrzących z boku ruchy powinny być powolne jak w Thai-czi lub nazywając
      inaczej - ćwiczenia izometryczne z kijkami.
      - w miarę podwyższania ciepłoty ciała rozbierać cebulkę.Nie zapocić się.
      - b. przydatny teren lesisty z pagórkami
      - prawidłowo wykonywany zestaw kroków z przerwami rozluźniającymi w czasie
      0,5-1godz. nie powinien doprowadzić do zakwasów
      - VW jest ćw. typowo inerwałowym z przerwami. W miarę uzyskiwania zwiększonej
      adaptacji do wysiłku zwiększać ilość kroków w serii.
      - powtarzanie zestawu ćw. VW bezwzględnie nie powinno być częściej jak
      co trzy dni/dwa razy w tygodniu/ Występuje tzw "okienko" osłabionej odporności
      jak po bańkach.Na organy wewnętrzne mobilizacja układu immunologicznego w
      mięśniach powłokowych/brzuch, klatka piersiowa/ ma wpływ leczniczy.
      - w pozostałe dni lekkie ćw. typu fitnes, NW, rower.


      W VW ze względu na powolny ruch często staje się na jednej ugiętej nodze, praca
      rąk jest zdecydowanie bardziej intensywna i również obciążenie kijka jest duże.
      Bóle mięśniowe i stawy ze zmianami chorobowymi ćw VW szybko zostają zregenerowane
    • zarani Nordic walking - marsz po zdrowie 16.05.09, 06:32
      Jak zwykle najbardziej mądrzą się Ci co nigdy nie próbowali NW.
      Ja od 15 roku życia (obecnie 37 lat)czynnie (aktywnie) spędzam wolny czas. Przez
      kilka lat uprawiałem sporty siłowe, przez kilka następnych sporty walki. W tak
      zwanym międzyczasie bieganie, rower i inna rekreacja. Jakiś czas temu za namową
      znajomego(byłego zapaśnika)z pożyczonymi kijkami przeszedłem 12 km - ale co
      ważne: prawidłowo, technicznie w dobrym tempie.Zanim spróbowałem również jak
      większość tu krytykujących NW miałem sceptyczne podejście do tego "sportu".
      Obecnie jestem posiadaczem dobrych(wcale nie drogich) kijków i traktuję trening
      NW jako uzupełnienie biegania-sprawdza się to znakomicie. Inną sprawą jest to,
      że widząc ludzi idących z kijkami i wymachującymi nimi jak pogrzebaczami również
      wzbudza to we mnie śmiech. Ale spróbujcie przejść kilka kilometrów tak jak
      trzeba - mordęga.
    • henryk55ok Nordic walking - marsz po zdrowie 16.05.09, 09:09
      w Niemczech chodzi mnostwo osob,u nas to smieszy niektorych,bardzo dobre dla
      zdrowia,jak czytalem wszystkie prawie miesnie pracuja w czasie chodzenia
    • escott Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 16.05.09, 10:47
      Czy jestem jedyną osobą na sali, która dostaje wysypki, jak Wyborcza
      nachalnie promuje ten zachodni-zdrowy-correct-non-smoking-fitness-
      lajfstajl? Bo już nie mogę. Redakcja mogłaby się czasem zająć czymś
      ciekawszym a odchudzać się, łazić po lesie (kabackim, naturalnie) i
      ewangelizować Polaków w kwestii zdrowego żywienia czy co tam jeszcze
      w czasie wolnym. Ja już nie mogę tego słuchać.
      • marguyu Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 16.05.09, 11:36
        escott,
        nie, nie jestes jedyna osoba sprowadzajaca caly swiat do wlasnego,
        ciasnego swiatopogladu. Tak jak nie jestes jedyna osoba
        podejrzewajaca innych o wlasne rekacje i zachowania czyli dzialanie
        na zamowienie.
        Nie jestes takze jedyna osoba, ktora nie przeczytala wszystkich
        komentarzy, wiec nie wie co kto i o czym napisal, w tym autor
        artykulu.
        Jestes osoba nalezaca do banalnego grona malkontentow, do tego
        stopnia ograniczonych, ze na wszystko czego nie znaja, a nie znaja
        bardzo wieliu rzeczy - pluja jadem niewiedzy.
        • escott Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 16.05.09, 12:21
          um... no... zatkało mnie :D Marguyu, Twój post istotnie nie mieści
          się w moim ciasnym światopoglądzie. O takie reakcje też nikogo nie
          podejrzewałam.
          Ale za "banalne grono malkontentów, do tego stopnia ograniczonych, że
          (...) na wszystko plują jadem niewiedzy"... no brak mi słów. Dziękuję
          :)
          :D :D :D
          P.S. Jeżeli to ten zdrowy styl życia tak wpływa na psyche, to ja
          sobie może lepiej zapalę...
          • marguyu Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 16.05.09, 17:35
            ".S. Jeżeli to ten zdrowy styl życia tak wpływa na psyche, to ja
            > sobie może lepiej zapalę..."

            To moze jeszcze sie napij do kompletu.

            Mylisz sie, to nie NW tak negatywnie na mnie wplywa.
            To zamilowanie rodakow do darmowej zlosliwosci, niezyczliwosci i
            bezmyslnego krytykanctwa.
            Pod tym wzgledem Polacy sa naprawde wyjatkowym narodem.
            • escott Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 16.05.09, 23:51
              A, że tak bezczelnie powiem, napić też się lubię, owszem. Ale ja
              zacofana Polka jestem... Ponura, złośliwa, wiecznie wódą śmierdząca i
              w ogóle. Nie to co te fajne uśmiechnięte, zdrowe, życzliwe wszystkim
              wokół ludzie na Zachodzie ;)
              Poważnie, to ja nie wiem, skąd to się bierze. To przekonanie, że
              Polacy są jacyś gorsi. Że jak kogoś nudzi lajfstajlowa misja gazety i
              pyta, czy innych forumowiczów też to nudzi, to jest podły jakiś
              "banalny malkontent". Że jak ktoś lubi zapalić i wypić to
              niecywilizowany, bo cywilizowani ludzie to zieloną herbatę i dwie
              rundki z kijkami po Kabatach zamiast. Że jak ktoś się nie szczerzy na
              okrągło i bez powodu tylko wtedy, jak naprawdę ma ochotę, to
              nieżyczliwy, ponury i wredny. Właśnie wróciłam po roku, który
              spędziłam wśród tych wszystkich pogodnych niepijących i niepalących
              joggerów za granicą i jakoś się w ojczyźnie czuję o wiele
              bezpieczniej i milej. Serio. Ja tam Polaków lubię. Zdrowie!
              • marguyu Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 17.05.09, 02:34
                No i znowu przesadzasz. Piszesz/
                "Właśnie wróciłam po roku, który spędziłam wśród tych wszystkich
                pogodnych niepijących i niepalących joggerów za granicą i jakoś się
                w ojczyźnie czuję o wiele bezpieczniej i milej. Serio. Ja tam
                Polaków lubię. Zdrowie!"

                Ciesze sie. Ja wrocilam po 23 latach i okazalo sie, ze nie jest
                przyjemnie slyszec za plecami "pier...ne zabojady" albo znalezc na
                parkingu samochod ze skopanymi blotnikami i napisem "wypier...c" na
                szybie. Tylko dlatego, ze ten skromny Peugocik byl na francuskich
                numerach. Miasto Nowy Sacz, rok 2006.
                Jak sobie pomysle, ze tesknilam za krajem to mnie pusty smiech
                ogarnia.
                Objechalam caly swiat ale nigdzie nie spotkalam tak widocznej
                zawisci i niecheci wobec innych oraz takiego ponuractwa.
                A wszystko to przy wtorze dzwonow i woni kadzidla.
                • escott Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 17.05.09, 04:58
                  No, oczywiście, przykre to, że masz takie doświadczenia. Ale to mimo
                  wszystko nie jest standard. I za granicą Polakom też jak najbardziej
                  się niestety zdarza. Woń kadzidła to akurat też bym chętnie
                  wywietrzyła ;) W ogóle nie maluję jakiejś utopijnej wizji ojczyzny.
                  Tylko zawsze mnie irytuje takie malkontenctwo właśnie i zrzędzenie
                  jak to tu strasznie ;) Bo raz, że nie jest a dwa, że wiele się
                  zmienia. Stopniowo bo stopniowo, ale na lepsze. A akurat ponuractwo
                  to jest jednak jakiś mit chyba albo problem zupełnie dla mnie
                  niepojęty, a powszechnie podnoszony. Że się do mnie pan w spożywczym
                  nie uśmiecha promiennie a fałszywie tak jak na Zachodzie to jeszcze o
                  niczym nie świadczy. To przymusowe cieszenie się jak głupi do sera i
                  rozprawianie z przyklejonym uśmieszkiem o pogodzie to akurat męczyło
                  mnie strasznie, mimo, że tu w Polsce za ponuraka zupełnie nie
                  uchodzę, wręcz przeciwnie.
                  • marguyu Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 17.05.09, 11:55
                    Wiesz, z tym ponuractwem i usmiechaniem to jest tak: wchodze do
                    sklepu, a tam baba ponura sobie siedzi i gdzies ma moje "dzien
                    dobry" okraszone usmiechem. Zero odezwu.
                    No to wychodzac zegnalam sie mowiac glosno i wyraznie "dupa blada".
                    Wesolo bywalo, oj bywalo :)
    • isobe Nordic walking - marsz po zdrowie 16.05.09, 14:23
      Mam wrażenie, że Kornel i Oneflesh zupełnie bez sensu się sprzeczają - czy nie
      zauważyli, że każdy z nich ma na myśli inne kijki? Kornel wypowiada się na temat
      NW, Oneflesh opisuje zalety kijków do trekkingu!
      Jak to zauważą, jasne sie stanie, że nie da się porównać nacisku, jaki
      uzyskujemy kijem przy NW, a kiedy schodzimy z gór wspierając sie na kijach
      trekingowych! W tym ostatnim przypadku odciążenie stawów i mięśni jest tak
      odczuwalne, że nikt, kto sam spróbował chodzenia po górach z kijkami, nie będzie
      potrzebował naukowych wywodów, by się o tym przekonać.
      I tu uwaga do autora:" (...) Kije trekkingowe są składane, żeby można je było
      schować do plecaka podczas zejścia z górskiego zbocza.(...)" Yyyyy...? Nie wiem,
      czy śmiać się, czy płakać... Owszem, złożone kije można przypiąć wygodnie do
      plecaka, ale nie po to się je bierze ze sobą w góry! Kijki są po to, by się
      wspierać zarówno przy podejściach, jak i zejściach (jak i na prostej płaskiej
      także :) Dzięki temu właśnie,że kije trekkingowe są teleskopowe,można regulować
      ich długość zależnie od tego, czy podchodzimy (krótszy kij), czy schodzimy ze
      zbocza (kij dłuższy). A teraz ciekawostka a propo's "bucika-osłonki"- wiadomo,
      że fajniej wbić się poprzez ściółkę ostrym czubkiem w grunt i mieć pewność
      podparcia, natomiast nie wszędzie jest to dozwolone! Np.w Japonii także kijki
      trekkingowe używane "w terenie" mają mieć osłonki, aby nie niszczyć przyrody
      "dziabiąc" poszycie, o czym przypominają co rusz obecne tabliczki.
      Artykuł w sam raz na sezon wiosenno letni, ale tekst o chowaniu kijków do
      plecaka podczas zejścia, to wielka porażka...
      • wcyrku1 Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 16.05.09, 16:14
        isobe napisała:

        > Mam wrażenie, że Kornel i Oneflesh zupełnie bez sensu się sprzeczają - czy nie
        > zauważyli, że każdy z nich ma na myśli inne kijki? Kornel wypowiada się na tema
        > t
        > NW, Oneflesh opisuje zalety kijków do trekkingu!


        Nie wprowadzaj dodatkowego zamieszania, rodzaj kijków to dyskusja o wyższości
        świąt ...Temat lepiej czuje Oneflesz.
        Kornel myli się skupiając się na statycznym nacisku/odciążeniu układu kostnego,
        drwiąc z kilku procentowego odciążenia.

        >
        > Jak to zauważą, jasne sie stanie, że nie da się porównać nacisku, jaki
        > uzyskujemy kijem przy NW, a kiedy schodzimy z gór wspierając sie na kijach
        > trekingowych!


        Co za absurd!!! - odczuwalne odciążenie nie zależy od rodzaju kijków tylko od
        faktu że je w ogóle używamy. Kijki powodują że bardziej miękko stawiamy nogi, a
        praca rąk napina cały gorset mięśniowy tułowia powodując sprężystość
        układu kręgosłup<>mięśnie.

        Krótko mówiąc odciążenie 5-10% na kijkach nie ma istotnego znaczenia, tylko fakt
        że kijki powodują uruchomienie wszystkich mięśni posturalnych. Co najważniejsze
        to to że poszczególne mięśnie nie sa obciążone /stan napięcia/ w sposób
        długotrwały -stres wysiłkowy- lecz poszczególne mięśnie/włókna pracują krótko
        na zmianę.


        >
        >
        > Kijki są po >to, by się
        > wspierać zarówno przy podejściach, jak i zejściach (jak i na >prostej płaskiej
        > także :) Dzięki temu właśnie,że kije trekkingowe są >teleskopowe,można regulować
        > ich długość zależnie od tego, czy podchodzimy (krótszy kij), > czy
        schodzimy ze
        > zbocza (kij dłuższy).


        Tu też zachwalasz jakąś teorię marketingową.
        NW został wymyślony jako chód sportowy i sądzisz że co kawałek zmienia się
        długość kijka lub co kawałek jedne chowa się do plecaka a wyciąga inne?
        Od tego są ręce które należy podnosić wyżej lub niżej.


        >
        > Artykuł w sam raz na sezon wiosenno letni, ale tekst o chowaniu >kijków do
        > plecaka podczas zejścia, to wielka porażka...


        No nie wiem czemu się dziwisz jak ktoś ma jeden rodzaj kijka, wlazł na górkę a
        w instrukcji napisali że nie należy ich wtedy używać.
        • kornel-1 Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 16.05.09, 19:03
          wcyrku1 napisał:
          > isobe napisała:
          >> Mam wrażenie, że Kornel i Oneflesh zupełnie bez sensu się
          >> sprzeczają - czy nie zauważyli, że każdy z nich ma na myśli
          >> inne kijki? Kornel wypowiada się na temat NW, Oneflesh opisuje
          >> zalety kijków do trekkingu!
          >
          > Nie wprowadzaj dodatkowego zamieszania, rodzaj kijków to dyskusja
          > o wyższości świąt ...Temat lepiej czuje Oneflesz.
          > Kornel myli się skupiając się na statycznym nacisku/odciążeniu
          > układu kostnego, drwiąc z kilku procentowego odciążenia.

          A dalej:

          >> Jak to zauważą, jasne sie stanie, że nie da się porównać nacisku,
          >> jaki uzyskujemy kijem przy NW, a kiedy schodzimy z gór wspierając
          >> sie na kijach trekingowych!
          >
          > Co za absurd!!! - odczuwalne odciążenie nie zależy od rodzaju
          > kijków tylko od faktu że je w ogóle używamy. Kijki powodują że
          > bardziej miękko stawiamy nogi, a praca rąk napina cały
          > gorset mięśniowy tułowia powodując sprężystość układu
          > kręgosłup<>mięśnie.
          >
          > Krótko mówiąc odciążenie 5-10% na kijkach nie ma istotnego
          > znaczenia, tylko fakt że kijki powodują uruchomienie wszystkich
          > mięśni posturalnych. Co najważniejsze to to że poszczególne
          > mięśnie nie sa obciążone /stan napięcia/ w sposób długotrwały
          > -stres wysiłkowy- lecz poszczególne mięśnie/włókna pracują krótko
          > na zmianę.

          He he. Sorry, ale zachodzi nieporozumienie.

          W moich postach ustosunkowałem się do dość rozpowszechnionego poglądu, jakoby
          kijki (trekkingowe lub nordicowe) znacznie odciążały układ kostny i stawowy. Na
          niektórych stronach poświęconych NW można przeczytać, że kijki redukują nacisk o
          30%.

          Jest to nieprawda.

          Nie neguję opinii, że kijki nordicowe pomagają utrzymać dobrą postawę. Ten sam
          efekt można osiągnąć chodząc z wypełnionym grochem woreczkiem na głowie.
          Nie neguję również opinii, że NW pomaga rozwijać (lub ćwiczyć) różne mięśnie ramion.

          Ty natomiast musisz się zdecydować, czy negujesz moje stwierdzenie o
          umiarkowanym odciążeniu stawów kolan, czy nie.

          Kornel
          • wcyrku1 Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 16.05.09, 23:40
            kornel-1 napisał:


            >
            > He he. Sorry, ale zachodzi nieporozumienie.
            >
            > W moich postach ustosunkowałem się do dość rozpowszechnionego poglądu, jakoby
            > kijki (trekkingowe lub nordicowe) znacznie odciążały układ kostny i stawowy. Na
            > niektórych stronach poświęconych NW można przeczytać, że kijki redukują nacisk
            > o
            > 30%.
            >
            > Jest to nieprawda.

            Jeżeli piszą o redukowaniu nacisku o 30% to też uważam że to nieprawda.
            To wyćwiczona odpowiednia koordynacja, elastyczność /technika/ i siła / pozwala
            na co najmniej 30% większą efektywność chodu sportowego jako sposobu na
            przemieszczanie się w trudnym terenie

            >
            > Nie neguję opinii, że kijki nordicowe pomagają utrzymać dobrą postawę. Ten sam
            > efekt można osiągnąć chodząc z wypełnionym grochem woreczkiem na głowie.


            Masz rację o tyle że twój przykład ćwiczy samą postawę - miękkie elastyczne
            ruchy. Nie poprawia natomiast wydolności krążeniowej, oddechowej i siły mięśni.
            W wieku powyżej 40 lat nasz naturalny zegar biologiczny powoduje coraz bardziej
            spowalnianie najprostszych ruchów i dla zachowania dobrej ogólnej kondycji
            powinno wykonywać się dodatkowe ćwiczenia najlepiej typu interwałowego.

            www.rehabilitacji.pl/index.php?s=karta&id=1956&id_kat=&dz=0
            www.rehabilitacji.pl/index.php?s=karta_spis&id=1956
            Wykorzystanie tej wiedzy pomogło mi tak dopracować rodzaj poszczególnych ćwiczeń
            Volsky Walking by uzyskać maksymalny efekt odmładzania komórkowego o
            działaniu wręcz leczniczym.


            > Nie neguję również opinii, że NW pomaga rozwijać (lub ćwiczyć) różne mięśnie ra
            > mion.
            >

            Rzecz w tym że nie tylko ramion.Trochę więcej napisałem w moim wpisie o
            Volsky Walking.

            >
            > Ty natomiast musisz się zdecydować, czy negujesz moje stwierdzenie o
            > umiarkowanym odciążeniu stawów kolan, czy nie.
            >


            Już pisałem poprzednio że oceniam je na 5-10 % lecz istotniejsze jest to, by
            wyćwiczyć lepszą koordynację i elastyczność ruchową. Prawidłowa technika chodu
            sportowego NW powoduje że każdy staw nóg pracuje w większym zakresie kątowym
            ruchu /ugięte nogi/.I to powoduje mniejszą urazowość NW w stosunku do np jogingu


          • wobo1704 Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 08.07.09, 14:01
            kornel-1 napisał:
            ...
            > W moich postach ustosunkowałem się do dość rozpowszechnionego
            poglądu, jakoby
            > kijki (trekkingowe lub nordicowe) znacznie odciążały układ kostny
            i stawowy. Na
            > niektórych stronach poświęconych NW można przeczytać, że kijki
            redukują nacisk
            > o
            > 30%.
            >
            > Jest to nieprawda.

            Na początku używania- nie powodują redukcji nacisku, bo potrzebne do
            tego mięśnie nie miały okazji zaistnieć. ;-)
            Po kilku tygodniach systematycznego używania kijów (nieważne jakich)
            redukcja nacisku jest bardzo wyraźna. W czasie chodzenia z kijami
            stawy kolanowe bez bólu wytrzymują o wiele więcej km. To samo przy
            schodzeniu z góry.

            ( Mam 'fizany' z dość dużym skokiem amortyzatora. Pomazałem kredą
            nieruchomą część kija i poszedłem na spacerek.
            Amortyzator 'zeskrobał' kredę na części kija. Zmierzyłem na wadze
            jakiemu naciskowi to ugięcie odpowiada. Wyszło ok. 20 kg ! )

            Ps. Ok. 60% osób po sześćdziesiątce ma kłopoty z stawami.
            Kijki redukują zniszczenie stawów (kolanowych); dają szansę na
            dłuższe łażenie np. po górach.
            Czego wszystkim życzę.
            wobo
      • kornel-1 Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 16.05.09, 18:43
        isobe napisała:
        > Mam wrażenie, że Kornel i Oneflesh zupełnie bez sensu się
        > sprzeczają - czy nie zauważyli, że każdy z nich ma na myśli inne
        > kijki? Kornel wypowiada się na temat NW, Oneflesh opisuje zalety
        > kijków do trekkingu!

        W pełni panuję nad tym, o czym piszę i o czym piszą moi oponenci - patrz post z 16.05.09, 10:25.

        > Jak to zauważą, jasne sie stanie, że nie da się porównać nacisku,
        > jaki uzyskujemy kijem przy NW, a kiedy schodzimy z gór wspierając
        > sie na kijach trekingowych! W tym ostatnim przypadku odciążenie
        > stawów i mięśni jest tak odczuwalne, że nikt, kto sam spróbował
        > chodzenia po górach z kijkami, nie będzie potrzebował naukowych
        > wywodów, by się o tym przekonać.

        Ja widzę ograniczoność użycia kijków trekingowych w górach. W mojej ocenie przydają się w dwóch sytuacjach:
        - śnieg na stoku (przy zejściu i wchodzeniu)
        - podchodzenie lub schodzenie na średniotrudnym zboczu (typu Wołowiec, ale nie Rysy)

        Mi kijki nie są potrzebne. Myślę, że decyzję o chodzeniu z kijkami podejmują ci, którzy odczuwają problemy ze stawami, kręgosłupem (np. niosąc ciężki plecak). Ja nie mam takich problemów - Patrz na przykład wątek Wiosenne prostowanie kości.

        > I tu uwaga do autora:" (...) Kije trekkingowe są składane, żeby
        > można je było schować do plecaka podczas zejścia z górskiego
        > zbocza.(...)" Yyyyy...? Nie wiem, czy śmiać się, czy płakać...

        Owszem, to niefortunne wyrażenie. Kijki należy przytroczyć do plecaka po zejściu do doliny. To moja opinia i ocenę wyraziłem w wątku Muzyka Tatr

        Kornel
    • kmiarek Nordic walking - marsz dla szpanu? 16.05.09, 15:22
      Mnie widok ludzi z kilkami śmieszy. Ja rozumiem, że niektórzy nie
      mają siły inaczej i muszą sobie pomagać kilkami (lub laską). Ale
      kupowanie kijków dla szpanu jest jednak dość głupie. Rozumiem też,
      że takie kijki mogą pomagać w chodzeniu w trudnym terenie, po śniegu
      (może stąd wymyślono to na północy?). Ale przenoszenie tego do
      kraju, gdzie są inne warunki jest snobizmem lub głupotą.

      Czasami widuję ludzi z tymi kijkami. I tu kilka uwag:
      1. Wymachiwanie tymi kijami powoduje, że trudno do takiej osoby
      podejść czy wyprzedzić. Więc może ma to znaczenie obronne, ale
      niewiele więcej.
      2. Chodzenie z kijami po zieleni miejskiej (park, lasek, np.
      Kabacki) powoduje, że taki osobnik zryje ziemię i roślinność. Przy
      przejściu większej liczby osób ma to już wpływ na stan zieleni. O
      tym zapewne standardowy bezmózgi machacz kijkami już nie pomyśli.

      Tak więc proponuję trochę refleksji: używać ich wg potrzeb, ale nie
      wszędzie, bo modne.
      • marguyu Re: Nordic walking - marsz dla szpanu? 16.05.09, 17:40
        Rece opadaja.
        Wedlug twojego twierdzenia Polska powinna byc dzis poganskim krajem,
        no bo przeciez chrzescijanstwo narodzilo sie w polnocnej Afryce i z
        tego powodu w zaden sposob nie moze sie przyjac nad Wisla.
        Mnie to by nawet odpowiadalo :)

        Od zarania ludzkosci wiadomo, ze ciasne umysly boja sie tego co nowe
        i odsadzaja to od czci i wiary.
    • ka2 Re: Nordic walking - marsz po zdrowie 18.05.09, 17:36
      świetny artykuł
      dziękuję :)
    • www.forumnordicwalking.pl Nordic walking - marsz po zdrowie 20.05.09, 01:13
      Zapraszamy do odwiedzenia i aktywnego uczestniczenia w forum
      dotyczącym tematyki Nordic Walking.

      www.forumnordicwalking.pl

      pozdrawiamy,
      Zespół ForumNordicWalking.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka