Dodaj do ulubionych

Ten klimat nas zabije

15.05.09, 11:42
dlatego podstawa walki z glodem i zniszczeniem srodowiska powinno byc
namawianie ludzi na diete veganska -> 100% roslinna.
Obserwuj wątek
    • twketman Człowiek nie ma nic do klimatu 15.05.09, 12:34
      Pogląd, że człowiek może wpływać – świadomie bądź nie – na klimat globalny,
      jest przejawem pychy. Naszym klimatem rządzi Słońce i naturalne procesy
      zachodzące na Ziemi – przekonuje naukowiec w rozmowie z Marcinem Rafałowiczem
      www.rp.pl/artykul/9160,230987_Czlowiek_nie_ma_nic_do_klimatu_.html
      Polecam i pozdrawiam
      • stefan4 Re: Człowiek nie ma nic do klimatu 15.05.09, 12:59
        twketman:
        > Naszym klimatem rządzi Słońce i naturalne procesy zachodzące na Ziemi – przekonuje
        > naukowiec

        Nie doprecyzowałeś, że nie naukowiec-klimatolog, tylko naukowiec-lekarz,
        traktujący rozważania o klimacie jako fajne hobby.

        - Stefan
        • twketman Re: Człowiek nie ma nic do klimatu 15.05.09, 13:15
          Ala Gore też nie jest naukowcem-klimatologiem, a "za klimat" dostał Nobla. Skoro
          profesor nie jest w tej dziedzinie ekspertem to polityk tym bardziej.
          Pozdrawiam
          • stefan4 Re: Człowiek nie ma nic do klimatu 15.05.09, 14:06
            twketman:
            > Ala Gore też nie jest naukowcem-klimatologiem, a "za klimat" dostał Nobla.

            Dostał POKOJOWĄ nagrodę Nobla, czyli taką przeznaczoną dla polityków, a nie dla
            naukowców. Gdybyś tu cytował Gore'a, to też uważałbym to za czynność
            bezsensowną. Jeszcze bardziej bezsensowną niż cytowanie lekarza.

            twketman:
            > Skoro profesor nie jest w tej dziedzinie ekspertem to polityk tym bardziej.

            Jasne.

            - Stefan
            • twketman Re: Człowiek nie ma nic do klimatu 15.05.09, 14:31
              W 2006 roku nagrodę otrzymał "Grameen Bank" i jego założyciel Muhammad Yunus z
              Bangladeszu. O ile wiem ani "Grameen Bank" ani Muhammad Yunus nie są politykami,
              a nagrodę jakoś dostał(li). W 1999 roku nagrodę otrzymała organizacja "Lekarze
              bez Granic" też nie specjalnie polityczna za to mocno powiązana z naukami
              medycznymi...

              Pozdrawiam
              • stefan4 Re: Człowiek nie ma nic do klimatu 15.05.09, 14:45
                twketman:
                > O ile wiem ani "Grameen Bank" ani Muhammad Yunus nie są politykami, a nagrodę
                > jakoś dostał(li). W 1999 roku nagrodę otrzymała organizacja "Lekarze bez Granic" też nie
                > specjalnie polityczna za to mocno powiązana z naukami medycznymi...

                Twoje argumenty za tym, że Gore jest wielkim naukowcem, są trudne do odparcia. Wobec tego muszę (choć niechętnie) wycofać się z poglądu, że to tępy polityk, i zgodzić się z Twoim postulatem, że jest on wielkim naukowcem, godnym cytowania na Forum Nauka w roli autorytetu klimatologicznego. Dotąd wydawało mi się to absurdem, ale cóż, przekonałeś mnie.

                - Stefan
                • twketman Re: Człowiek nie ma nic do klimatu 15.05.09, 15:01
                  Nigdzie nie pisałem, że Al Gore jest naukowcem. Wręcz przeciwnie:
                  "[...]Gore też nie jest naukowcem-klimatologiem[...]"
                  Skoro piszę, że nie należy uznawać Ala Gore'a jako autorytet w dziedzinie
                  klimatu bo NIE jest naukowcem ani nawet lekarzem (a lekarz z tytułem doktora
                  wzwyż naukowcem i owszem jest) to prezentowane przez Ciebie wnioski delikatnie
                  pisząc nie trzymają się kupy...

                  Pozdrawiam
                  • husyta1 Człowiek niszczy klimat przez swój grzech 16.05.09, 00:28
                    Pisał o tym prorok Jeremiasz 5:
                    21) Słuchajże tego, ludu głupi i nierozumny, wy, którzy macie oczy, a nie
                    widzicie, macie uszy, a nie słyszycie! (22) Czy nie ma u was bojaźni przede
                    mną? - mówi Pan
                    - i nie drżycie przed moim obliczem? Ja wytyczyłem morzu
                    jako granicę piasek nadbrzeżny, wieczystą zaporę, której przebyć nie może, i
                    choć się burzy, jednak jej nie przemoże,
                    choć szumią jego fale, jednak jej
                    nie mogą przekroczyć. (23) Lecz ten lud ma serce krnąbrne i przekorne;
                    odstąpili i odeszli.
                    (24) I nie pomyśleli w swoim sercu: Bójmy się Pana,
                    naszego Boga, który daje w czasie właściwym zarówno deszcz wczesny, jak i późny,
                    który nam zapewnia ustalone tygodnie żniwa. (25) Wasze winy obaliły ten
                    porządek, a wasze grzechy pozbawiły was dobrego,
                    (26) gdyż w moim ludzie są
                    bezbożni, którzy rozstawiają sieci jak ptasznicy, zastawiają zgubne sidła, aby
                    łapać ludzi. (27) Jak klatka pełna jest ptaków, tak ich domy pełne są
                    zrabowanego mienia;
                    dlatego stali się możni i bogaci, (28) są otyli i
                    opaśli, przekroczyli nawet miarę złego; nie dbają o prawo o sprawę sieroty, aby
                    się jej dobrze wiodło, nie bronią prawa ubogich. (29) Czy za to nie mam ich
                    karać? - mówi Pan. Czy na takim narodzie nie mam się mścić? (30) Rzeczy
                    okropne i ohydne dzieją się w tym kraju.
                    (31) Prorocy prorokują
                    fałszywie, a kapłani nauczają według własnego widzimisię; mój zaś lud kocha się
                    w tym
                    . Lecz co poczniecie, gdy to się skończy?

                    • husyta1 Bezradność człowieka gdy zahuczy morze i fale 16.05.09, 00:37
                      Kiedy na skutek egoistycznej i rabunkowej gospodarki człowieka nastąpi wzrost
                      efektu cieplarnianego, kiedy zaczną topnieć lody Arktyki i Antarktydy, kiedy
                      poziom wód w oceanach podniesie się o kilkadziesiąt metrów, ludzie będą bezradni
                      wobec kataklizmu, który sami generują.


                      Biblia zapowiada tę bezradność ludzi,

                      Pisał o tym Łukasz 21: (25) I będą znaki na słońcu, księżycu i na gwiazdach,
                      a na ziemi lęk bezradnych narodów, gdy zahuczy morze i fale. (26)
                      Ludzie omdlewać będą z trwogi w oczekiwaniu tych rzeczy, które przyjdą na
                      świat,
                      bo moce niebios poruszą się. (27) I wówczas ujrzą Syna Człowieczego,
                      przychodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą. (28) A gdy się to zacznie dziać,
                      wyprostujcie się i podnieście głowy swoje, gdyż zbliża się odkupienie wasze.



                      ---------------------
                      Grzechy
                      przeciwko Duchowi Świętemu



                      • jazmig Lancet zajmuje się tym, na czym się nie zna 17.05.09, 14:56
                        Lekarze nie znają się na klimacie, dlatego powtarzają bzdury za tą
                        onzetowską kliką żerującą na temacie.

                        Nie istnieje zjawisko efektu cieplarnianego. Taki efekt daje
                        wyłącznie para wodna, czyli chmury, gdy są dostatecznie cienkie,
                        żeby przepuścić promieniowanie podczerwone Słońca, a zarazem odbić
                        to, które wraca z Ziemi w kierunku kosmosu.

                        CO2 nie daje efektu cieplarnianego. Policzył to m. in. prof.
                        Zastawny z Politechniki Śląskiej. Podobnie twierdzi wielu fizyków.
                        • 1maruti1 Re: Lancet zajmuje się tym, na czym się nie zna 20.05.09, 14:08
                          Jazmig:
                          Jeśli jakiś 'fizyk' tak twierdzi to jest 'hochsztapler' a nie fizyk.
                          A jesli prof. Zastawny twierdzi, że nie istnieje efekt cieplarniany
                          to wystawia się na kpiny.

                          Wiesz skąd wiem? Bo pomagałem kuzynowi zrobić projekt do liceum z
                          zajęć fizyki, który polegał na laboratoryjnym wykazaniu efektu
                          cieplarnianego wywolanego CO2. O dziwo... zadziałało...

                          Sorki, ale jeśli licealista jest w stanie udowodnić efekt
                          cieplaniany w szkolnym laboratorium to świadczy bardzo dużo o
                          poziomie polskich naukowców...

                          Tylko nieuk może wątpić w efekt cieplarniany, który jest udowodniony
                          naukowo od ponad 150 lat...
                          • losiu4 Re: Lancet zajmuje się tym, na czym się nie zna 21.05.09, 09:10
                            1maruti1 napisał:

                            > Wiesz skąd wiem? Bo pomagałem kuzynowi zrobić projekt do liceum z
                            > zajęć fizyki, który polegał na laboratoryjnym wykazaniu efektu
                            > cieplarnianego wywolanego CO2. O dziwo... zadziałało...

                            owszem, zadziałało. W jakimś mizernym stopniu. Bo same te guru od GO
                            mówia, ze najwięcej do gadania ma para wodna, coś tam jeszcze, potem
                            długo nic, i w jakimś ogonie wlecze się CO2, z której produkcją
                            ludzkość ma wspólnego parę procent (parę procent z tych paru procent
                            w CO2 ogólnym). Więc daj se siana. Efekt cieplarniany JEST KORZYSTNY
                            dla planety takiej jak nasza i zycia takie jak nasze. Jakby nie to,
                            mielibyśmy coś niewiele lepszego od tego co się na Marsie dzieje.

                            Pozdrawiam

                            Losiu
                          • jazmig 1maruti jesteś nieukiem 11.06.09, 20:45
                            przykro mi o tym pisać, ale piszesz bzdury.

                            Prof. Zastawny, przeciwnie niż ty, najpierw przeczytał opracowania
                            naukowe opisujące, jak powstaje ten rzekomy efekt, potem
                            przeprowadził badania wszystkich składników atmosfery i przeliczył
                            to wszystko. Wyszło mu, że CO2 w ogóle nie jest gazem cieplarnianym.

                            Przy tym ja piszę o gazie w proporcji, w jakiej znajduje się on w
                            ziemskiej atmosferze, a nie w dużym stężeniu, jak zapewne ty z
                            kuzynem postąpiliście.

                            No ale staraj się maruti, może kiedyś zaczniesz myśleć, zamiast
                            powtarzać pseudonaukowy bełkot ciemnych dziennikarzy.
                        • ffs Re: Lancet zajmuje się tym, na czym się nie zna 20.05.09, 14:23
                          jazmig - zgadzam sie w 100%

                          husyta - podaruj sobie te cytaty z biblii - to bzdury wyssane z
                          palca nie majace nic wspolnego z nauka
                          • 1maruti1 Re: Lancet zajmuje się tym, na czym się nie zna 20.05.09, 14:30
                            Co? Zgadzasz się, że efekt cieplarniany nie istnieje? No cóż...
                            zwolennicy kryptonauki wchodzą na nowy nieosiągalny dotychczas
                            poziom ignorancji...

                            No cóż... religia mówi. wierni wierzą.
                            • losiu4 Re: Lancet zajmuje się tym, na czym się nie zna 21.05.09, 09:20
                              1maruti1 napisał:

                              > Co? Zgadzasz się, że efekt cieplarniany nie istnieje?

                              istnieje. I prawdopodobnie dzięki niemu i my istniejemy. Dlatego
                              duży kop w odpowiednią część ciała dla tych, którzy z nim chcą
                              walczyć w sposób jaki prezentują, czyli twierdzą że efekt
                              cieplarniany to samo zło. A już podwójny dla tych, którzy twierdzą
                              ze to wina ludzi co to za ułamek procenta emisji gazów
                              cieplarnianych odpowiadają.

                              Pozdrawiam

                              Losiu
        • twketman Re: Człowiek nie ma nic do klimatu 15.05.09, 13:18
          > Nie doprecyzowałeś, że nie naukowiec-klimatolog, tylko naukowiec-lekarz,
          OK, jak ma być klimatolog to proszę:
          wiadomosci.onet.pl/1939257,12,item.html
          Pozdrawiam
          • 1maruti1 Re: Człowiek nie ma nic do klimatu 20.05.09, 14:09
            Dlaczego podajesz link do artykułu napisanego przez emerytowanych
            naukowców od lat nie pracujących w dziedzinie (w niektorych wypadkach
            nawet i ponad 30 lat)?
            • losiu4 Re: Człowiek nie ma nic do klimatu 21.05.09, 09:25
              klub rzymski se przypomnij. Tam byli sami najświatlejsi. A teraz sie
              zastanów dlaczego w ogóle klepiesz w klawiaturę kompa, zamiast w
              jaskini siedzieć mając do wykorzystania jeno przypadkiem znaleziony
              kamyk, bo całą resztę pazerna ludzkośc wyczerpała "parę" lat
              wcześniej... Tak, mój drogi, podobne proroctwa dawał ów słynny Klub,
              zarówno jeśli chodzi o surowce, jak i skalę czasową... a to była
              sama śmietanka naukowa, czyż nie?

              Pozdrawiam

              Losiu
      • jk1962 Re: Człowiek nie ma nic do klimatu 15.05.09, 13:23
        twketman napisał:

        > Pogląd, że człowiek może wpływać – świadomie bądź nie – na klimat g
        > lobalny,
        > jest przejawem pychy.
        ...........................................
        Brednie. Jesteśmy zdolni do zniszczenia nas samych. Także poprzez
        nadmierną eksploatację środowiska w którym żyjemy. Jeśli nie
        ograniczymy naszej ekspansji to jakość naszego życia ulegnie
        pogorszeniu. Powinniśmy bardzo powaznie zastanowić sie nad sposobami
        ograniczenia wzrostu liczby mieszkańców naszej małej planety. Jeśli
        tego nie zrobimy to dokona się to metodami "naturalnymi"; poprzez
        wojny, głód, epidemie.
        • whiskeyjack To moze zacznij ograniczanie liczby mieszkancow 15.05.09, 14:57
          To moze zacznij ograniczanie liczby mieszkancow swiata od siebie
          samego...
          • jk1962 Re: To moze zacznij ograniczanie liczby mieszkanc 15.05.09, 16:33
            whiskeyjack napisał:

            > To moze zacznij ograniczanie liczby mieszkancow swiata od siebie
            > samego...
            ..........................................
            Przeczytaj jeszcze raz co napisałem, jak nie zrozumiesz to jeszcze
            raz...
            • losiu4 Re: To moze zacznij ograniczanie liczby mieszkanc 21.05.09, 09:44
              cytat z Twojej wypowiedzi (z moim komentarzem):

              "jk1962 napisał:

              > twketman napisał:

              > > Pogląd, że człowiek może wpływać – świadomie bądź nie – na
              > > klimat globalny jest przejawem pychy.
              > ...........................................
              > Brednie.

              nie, jest to megalomania. O wpływ na klimat chodzi przez emitowanie
              CO2 ze spalanych paliw kopalnych. Bo w truciu faktycznie lepiej nam
              to wychodzi.

              > Jesteśmy zdolni do zniszczenia nas samych.

              oczywiście, Najlepszy przykład: arsenał nuklearny. Nie tylko o Stany
              czy Rosję chodzi, Izrael też takie bombki posiada. Chiny również.
              Indie i Pakistan - takowoż.

              > Także poprzez
              > nadmierną eksploatację środowiska w którym żyjemy.

              dobra dobra

              > Jeśli nie ograniczymy naszej ekspansji to jakość naszego życia
              > ulegnie pogorszeniu.

              a to już zależy co rozumiesz pod słowami "jakość" i "ekspansja". Bo
              jak na razie "ekspansja" bardzo dobrze wpływała na "jakość". Ot,
              głupi przykład pierwszy z brzegu: jak kiedyś człek tracił
              na "jakości" np. z powodu strachu przed drapieznikami, tak teraz
              dzięki "ekspansji" takiego strachu już nie ma.

              a teraz docieramy do clou programu:

              > Powinniśmy bardzo powaznie zastanowić sie nad sposobami
              > ograniczenia wzrostu liczby mieszkańców naszej małej planety.
              > Jeśli tego nie zrobimy to dokona się to metodami "naturalnymi";
              > poprzez wojny, głód, epidemie."

              załóżmy przez chwilę, że podana przez Ciebie recepta ma ręce i nogi.
              Na to Twój adwersarz odpowiedział:

              " whiskeyjack 15.05.09, 14:57 Odpowiedz cytując Odpowiedz To moze
              zacznij ograniczanie liczby mieszkancow swiata od siebie
              samego... "

              i jest to rada sensowna. Przecież sam mówisz o ograniczeniu liczby
              ludności. Więc dobrze by było dać dobry przykład. A jeszcze jak sie
              przyłączą wszelkiej maści demagodzy mówiący o ograniczeniach, "bo
              będzie nam gorzej" (komu?), to liczba ludzi faktycznie zostałaby
              ograniczona. Tylko jakoś dziwnym trafem ci, co najgłośniej pyszczą o
              ograniczeniu liczby ludzi jakoś nie chcą dawac tego przykładu.
              Natomiast nakazywać ograniczenia "motłochowi" który uważa inaczej? a
              tak, do tego są jak najbardziej chętni.

              Pozdrawiam

              Losiu
        • misiu-1 Re: Człowiek nie ma nic do klimatu 15.05.09, 17:45
          jk1962 napisał:

          > Jeśli nie ograniczymy naszej ekspansji to jakość naszego życia
          > ulegnie pogorszeniu.

          Więc uważasz, że trzeba wyjść temu naprzeciw i samodzielnie zawczasu pogorszyć
          sobie tę jakość, realizując obłąkane projekty "walki z globalnym ociepleniem"?
          Warto rozwinąć ten pomysł i na przykład osobom genetycznie predysponowanym do
          zachorowalności na nowotwory radzić, żeby nie czekając, aż rak ich zabije,
          zabili się wcześniej sami.

          > Powinniśmy bardzo powaznie zastanowić sie nad sposobami
          > ograniczenia wzrostu liczby mieszkańców naszej małej planety. Jeśli
          > tego nie zrobimy to dokona się to metodami "naturalnymi"; poprzez
          > wojny, głód, epidemie.

          Nie ma takiego ryzyka. Na Ziemi znajdzie się miejsce dla wszystkich ludzi, jacy
          się urodzą. Tempo wzrostu populacji na Ziemi, wbrew kasandrycznym przepowiedniom
          "proroków" zainteresowanych (przede wszystkim materialnie) w wywoływaniu w
          ludziach strachu, systematycznie maleje. Jeszcze na początku lat 90. wynosiło
          1,65% rocznie, obecnie spadło już poniżej 1,2% i dalej będzie spadać.
          • stefan4 Re: Człowiek nie ma nic do klimatu 16.05.09, 23:14
            jk1962:
            > Powinniśmy bardzo powaznie zastanowić sie nad sposobami ograniczenia
            > wzrostu liczby mieszkańców naszej małej planety. Jeśli tego nie zrobimy
            > to dokona się to metodami "naturalnymi"; poprzez wojny, głód, epidemie.

            misiu-1:
            > Nie ma takiego ryzyka. Na Ziemi znajdzie się miejsce dla wszystkich ludzi, jacy
            > się urodzą. Tempo wzrostu populacji na Ziemi, wbrew kasandrycznym przepowiedniom
            > "proroków" zainteresowanych (przede wszystkim materialnie) w wywoływaniu w
            > ludziach strachu, systematycznie maleje. Jeszcze na początku lat 90. wynosiło
            > 1,65% rocznie, obecnie spadło już poniżej 1,2% i dalej będzie spadać.

            Czyli świat realizuje postulat JK-1962...

            Mam nadzieję, że będzie spadać, bo brak mi takiej niezbitej pewności, że ,,Na Ziemi znajdzie się miejsce dla wszystkich ludzi, jacy się urodzą''. Skąd Ty bierzesz takie radosne okrzyki przeczące prostej arytmetyce?

            1.2% przyrostu rocznie, to podwojenie się liczby ludności w ciągu 58 lat. To znaczy niektórzy z czytających ten wątek dożyją 14 miliardów mieszkańców Ziemi. 14mld mieszkańców Ziemi to 3.64 hektara na twarz
            • kornel-1 Re: Człowiek nie ma nic do klimatu 16.05.09, 23:54
              stefan4 napisał:
              > 14mld mieszkańców Ziemi to 3.64 hektara na twarz
              • stefan4 Re: Człowiek nie ma nic do klimatu 17.05.09, 00:10
                kornel-1:
                > Na Amerykanina przypada 0.6 ha gruntów uprawnych, na Hindusa 0.14 ha (bardziej
                > sprzyjający klimat)
                >
                > Źródło:
                > www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/us.html
                > www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/in.html

                Z innej strony tego samego źródła:

                ,,Land use:
                arable land: 10.57%

                www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/xx.html
                Jeśli ok. r. 2060 na Ziemi będzie 14mld ludzi, to na każdego wypadnie hektar lądu. Z tego, powiedzmy, 15% ziemi ornej (wzrost spowodowany postępem agrotechnicznym)
                • darr.darek ... chłopie, nie wymyślaj bzdur ! 20.05.09, 11:25
                  stefan4 napisał:
                  >Jeśli ok.r.2060 na Ziemi będzie 14mld ludzi, to na każdego wypadnie
                  >hektar lądu. Z tego, powiedzmy, 15% ziemi ornej (wzrost spowodowany
                  >postępem agrotechnicznym)
                  • darr.darek Re: ... chłopie, nie wymyślaj bzdur ! 20.05.09, 11:33
                    >Jeśli zbyt dużo ludzi rozmnoży się w Afryce

                    Swoją drogą warto napomknąć, że tak urodzajny kontynent jak Afryka ma najwięcej
                    krajów nie potrafiących wyżywić swej ludności. Nie bierze się to ze zbyt małej
                    powierzchni, nie bierze się ze zbyt mało urodzajnych ziem czy z braku wody, a
                    bierze się wyłącznie z braku organizacji i braku Prawa (w tradycyjnym,
                    europejskim rozumieniu) od czasu zakończenia rządów kolonialnych.


            • misiu-1 Re: Człowiek nie ma nic do klimatu 17.05.09, 09:16
              stefan4 napisał:

              > 1.2% przyrostu rocznie, to podwojenie się liczby ludności w ciągu
              > 58 lat.

              Z kalkulatora umiesz korzystać, ale rozumieć, co czytasz - już nie za bardzo.
              Jeśli pisze ci się wyraźnie, czarno na białym, że przyrost systematycznie spada,
              to na jakiej podstawie przyjmujesz ja jako stałą w obliczeniach?

              > To znaczy niektórzy z czytających ten wątek dożyją 14 miliardów
              > mieszkańców Ziemi.

              Ze względu na twój śmieszny błąd logiczny, wcale nie znaczy.

              > 14mld mieszkańców Ziemi to 3.64 hektara na twarz
            • misiu-1 Małe uzupełnienie 17.05.09, 09:45
              W roku 1961 populacja Ziemi zamykała się liczbą 3 miliardów 80 milionów ludzi.
              Średnie plony wszystkich zbóż wynosiły wówczas 13,5q/ha. Obecnie jest nas 6,6
              miliarda, a plony zbóż wynoszą 33,5q/ha. Weź kalkulator i policz sobie, czy
              jesteśmy teraz w gorszej, czy lepszej sytuacji, niż kilkadziesiąt lat temu.
              • edi_177 Re: Małe uzupełnienie 17.05.09, 21:21
                Widzę,że faktycznie umiesz liczyć!Jest tylko jedno ale,....to nie są "te rachunki"..I podejrzewam,że nie masz jednak pojęcia o czym piszesz,bo...ograniczasz się do cyfr i...kalkulatora.A to niestety w tym temacie nie wystarcza.Brak wyobraźni i znajomości faktów(chociaż i u mnie może też nie najlepsza).A tu chodzi i o dostęp(dystrybucja)dóbr,a wziąłeś choćby tylko to ile sam wyrzucasz żywności niewykorzystanej do śmietnika????
                • misiu-1 Re: Małe uzupełnienie 17.05.09, 21:57
                  edi_177 napisał:

                  > Widzę,że faktycznie umiesz liczyć!J est tylko jedno ale,....to nie
                  > są "te rachunki"..

                  Jak to, nie te? Dokładnie te, o które chodzi.

                  > I podejrzewam,że nie masz jednak pojęcia o czym
                  > piszesz,

                  Podejrzewać możesz sobie co tylko chcesz.

                  > bo...ograniczasz s> ię do cyfr i...kalkulatora.A to niestety w tym
                  > temacie nie wystarcza.

                  Jak nie, jak tak. Wystarcza w zupełności.

                  > Brak wyobraźni i znajomości faktów

                  Gołosłowny zarzut.

                  > A tu chodzi i o dostęp(dystrybucja)dóbr

                  Na szczęście transport w dzisiejszych czasach to żaden problem. Jak kto chce,
                  może sobie kupić żywność w dowolnym miejscu na świecie. To naturalny, odwieczny
                  układ: praca --> pieniądze --> dostęp do dóbr.

                  > a wziąłeś choćby tylko to ile sam wyrzucasz żywności
                  > niewykorzystanej do śmietnika????

                  Grzebiesz w moim śmietniku w poszukiwaniu żywności, że czujesz się upoważniony
                  do stawiania mi takich zarzutów? Następnym razem raczej przyjdź i poproś, to
                  dostaniesz kawałek chleba (może nawet z masłem), bo tego, co znajdziesz w
                  śmietniku, nie wystarczy nawet dla kota.
                • darr.darek LEWIzna wychodzi 20.05.09, 11:44
                  edi_177 napisał:
                  >A tu chodzi i o dostęp(dystrybucja)dóbr

                  No i schemat lewicowy z Ciebie wyszedł, bo Ty pewnie zgodzisz się, że te 0.4ha
                  na głowę Polaka to aż nadto wystarcza (trudno byłoby się nie zgodzić, jeśli od
                  czasu lewicy bolszewickiej nie ma już kolejek za żywnością, nikt głodny nie
                  chodzi a Polska jest dużym eksporterem żywności), ale martwisz się, że jeśli
                  ludność najbiedniejszych państw zbytnio się namnoży to ... "redystrybucja będzie
                  konieczna" i im braknie i nam braknie.
                  Człowieku, jeśli ludność najbiedniejszych państw zbytnio się namnoży to umrze z
                  głodu i spadnie im przyrost w kierunku ujemnego. Proste ?
                  My nie musimy niczego im "dystrybuować" ... o ile jakiś naczelny lewak unijny
                  nie nakaże (lewak bolszewicki nakazywał i też "dystrybuowaliśmy", ale
                  wykopaliśmy lewaka bolszewickiego to uda się nam też wykopać lewaka unijnego).


        • erg_samowzbudnik Re: Człowiek nie ma nic do klimatu 18.05.09, 09:10
          Brednie. Jesteśmy zdolni do zniszczenia nas samych. Także poprzez
          nadmierną eksploatację środowiska w którym żyjemy. Jeśli nie
          ograniczymy naszej ekspansji to jakość naszego życia ulegnie
          pogorszeniu. Powinniśmy bardzo powaznie zastanowić sie nad sposobami
          ograniczenia wzrostu liczby mieszkańców naszej małej planety. Jeśli
          tego nie zrobimy to dokona się to metodami "naturalnymi"; poprzez
          wojny, głód, epidemie.

          Jakoś dziwnym sposobem żyjemy o wiele dłuzej niż nasi przodkowie
          żywiacy sie zdrową żywnością i oddychajacy zdrowym powietrzem.
          Jeżeli odpowiesz ,że teraz medycyna ,higiena i jakieś tam to o tym
          wiem .Będzie jescze lepiej .
      • silling Człowiek i klimat 15.05.09, 22:03
        poglad, ze czlowiek moze latac jest przejawem pychy,

        poglad, ze czlowiek moze poleciec w kosmos jest przejawem pychy,

        poglad, ze czlowiek moze zbudowac sztuczna inteligencje...

        takie gadanie jest nic nie warte,

        a ten pan z RzePy nie jest naukowcem tylko prorokiem...

        z wyksztalcenia jest lekarzem:
        "Autor jest lekarzem, radiologiem, profesorem nauk medycznych, taternikiem."
        rownie dobrze moze mowic ze czarne dziury nie instanieja
        albo promowac teorie fluktuacji prozni i tak nie ma to zadnej wartosci
        merytorycznej... kropka
      • cezar61 Re: Człowiek nie ma nic do klimatu 20.05.09, 09:28
        W końcu jeden rozsądny.
    • trylinka Ten klimat nas zabije 15.05.09, 13:10
      Bardzo dobrze, to jest najlepszy sposób na skuteczną ochronę środowiska - upał
      wybije ludzkość i zniknie najgorszy szkodnik. Znikną też te straszne reklamy
      odpadów mięsnych do jedzenia, które robią tyle hałasu w komputerze.
      • w111mil zamiast gadac zrób cos ze soba w trosce o srodowis 15.05.09, 17:18
        ko

        trylinka napisał:
        > Bardzo dobrze, to jest najlepszy sposób na skuteczną ochronę środowiska - upał
        > wybije ludzkość i zniknie najgorszy szkodnik
    • syn_jana Pan Costello gardzi naszymi przodkami? 15.05.09, 13:21
      Profesor gardzi większą częścią naszych przodków, bo niewolnictwo było
      powszechne? Pewnie gardzi też naszymi dalszymi przodkami, bo mieszkali w
      szałasach, a nie luksusowych apartamentach?
      Pierwszy akapit artykułu zniechęcił mnie do cytowanych naukowców, a dalej
      standardowa papka o globalnym ociepleniu, tyle że ubrana w dramatyzm "ostatniego
      dzwonka" (oczywiście, że wtedy lepiej się sprzedaje). Rzeczywiście, świetnym
      pomysłem jest przejście krajów Europy na funkcjonowanie "niskowęglowe", bo wtedy
      jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki Chiny i Indie, gdzie w sumie mieszka
      dwa i pół miliarda ludzi, przestaną emitować swoje CO2 i różne świństwa, które
      wypuszczają do środowiska, jako że nie obowiązują ich różne ograniczenia, które
      my sami na siebie nałożyliśmy.
      Proszę też pamiętać, że nie udowodniono ostatecznie i niepodważalnie wpływu
      produkowanego przez nas CO2 na klimat.
      • jk1962 Re: Pan Costello gardzi naszymi przodkami? 15.05.09, 13:31
        syn_jana napisał:
        Proszę też pamiętać, że nie udowodniono ostatecznie i niepodważalnie
        wpływu
        > produkowanego przez nas CO2 na klimat.
        ...............................................
        Ale nie udowodniono także że wpływu nie ma. A konsekwencje mogą być
        dramatyczne jeśli jednak naukowcy głoszący hiobowe wieści mają
        rację. Nawet jeśli nie mamy wpływu na klimat to zdecydowanie
        powinniśny ograniczyć przyrost naturalny. Nie wymaga to przecież
        jakiś wielkich wyrzeczeń. Wprost przeciwnie.
        • whiskeyjack To moze sie wysterylizujesz? Pomozesz matce-ziemi 15.05.09, 14:58
          • barry.the.babtist nie żartuj, takie pomysły już są!!!! 15.05.09, 15:56
            Australijscy naukowcy postulowali, żeby zwalniać z podatków ludzi
            którzy dobrowolnie poddadzą się sterylizacji. W ten sposób nie
            płodziliby "producentów" CO2.

            Optimum Population Trust (do której należy znany Sir David Attenborough) opowiada się za zmniejszeniem liczby ludności. Na razie
            zupełnie niewinnie namawia do posiadania mniejszej liczby dzieci, ale
            kto wie co będzie dalej.

            W końcu Hitler nie od razu chciał posyłać Żydów do gazu (przynajmniej
            nie oficjalnie). Na początku chciał ich tylko przesiedlić na wschód.


            • jk1962 Re: nie żartuj, takie pomysły już są!!!! 15.05.09, 16:45
              barry.the.babtist napisał:
              Optimum Population Trust (do której należy znany Sir David
              Attenborough) opowia
              > da się za zmniejszeniem liczby ludności. Na razie
              > zupełnie niewinnie namawia do posiadania mniejszej liczby dzieci,
              ale
              > kto wie co będzie dalej.
              ............................................
              Co w tym złego? Co złego w tym że przeciętna rodzina nie będzie
              miała więcej niż dwoje dzieci? Czy to takie przerażające?
              • barry.the.babtist naprawdę nie widzisz w tym nic złego? 15.05.09, 17:15


                Takie są właśnie skutki "państwa opiekuńczego", wyręczając obywateli
                z konieczności podejmowania decyzji w kluczowych sprawach (opieka
                zdrowotna, emerytura), wyłącza się jednocześnie logiczne myślenie.

                To tak na marginesie, a wracając do Twojego pytania.

                jk1962 napisał:

                > ............................................
                > Co w tym złego? Co złego w tym że przeciętna rodzina nie będzie
                > miała więcej niż dwoje dzieci? Czy to takie przerażające?

                Chodzi w tym konkretnym przypadku o przymus (ekonomiczny).
                A gdzie równość obywateli wobec prawa którą gwarantuje konstytucja
                dowolnego wolnego kraju?
                • palenie-zabija "great global warming swindle" oglądajcie ten film 15.05.09, 18:45
                  jest na you tube z polskimi napisami
                  • rikol Re: "great global warming swindle" oglądajcie ten 15.05.09, 19:43
                    Tak, film ten byl przez naukowcow krytykowany za manipulacje przy przedstawianiu
                    danych. Zajela sie tez nim komisja do spraw etyki mediow. No ale jak ktos chce
                    ogladac stek klamstw, niech oglada.
                    • w111mil wszystkie "ekologiczne" dziela to manipulacja i 16.05.09, 12:24
                      kłamstwa - vide Al Gore (a z dawniejszych the Silent Spring )

                      rikol napisała:
                      > Tak, film ten byl przez naukowcow krytykowany za manipulacje przy przedstawiani
                      > u
                    • erg_samowzbudnik Re: "great global warming swindle" oglądajcie ten 18.05.09, 09:19
                      rikol napisała:

                      > Tak, film ten byl przez naukowcow krytykowany za manipulacje przy
                      przedstawiani
                      > u
                      > danych. Zajela sie tez nim komisja do spraw etyki mediow. No ale
                      jak ktos chce
                      > ogladac stek klamstw, niech oglada.

                      Może bardziej merytorycznie w czym jest ten stek kłamstw. Może w tym
                      że najpierw ocieplenie a później wiecej co2?
                    • erg_samowzbudnik Re: "great global warming swindle" oglądajcie ten 12.11.09, 17:18
                      rikol napisała:

                      > Tak, film ten byl przez naukowcow krytykowany za manipulacje przy przedstawiani
                      > u
                      > danych. Zajela sie tez nim komisja do spraw etyki mediow. No ale jak ktos chce
                      > ogladac stek klamstw, niech oglada.

                      No dobrze zajeła sie komisja i co ?. Skąd twoje wnioski że to stek kłamstw?.
                  • erg_samowzbudnik Re: "great global warming swindle" oglądajcie ten 18.05.09, 09:18
                    palenie-zabija napisał:

                    > jest na you tube z polskimi napisami

                    Jest , ale juz niedługo nie bedzie jak wiele innych .Lobby
                    globalnego ocieplenia działa.Dlatego radzę ściągać z netu i pokazać
                    potomnym jakimi głupotami nas karmią.
          • jk1962 Re: To moze sie wysterylizujesz? Pomozesz matce-z 15.05.09, 16:39
            Nie muszę sie sterylizować. Mam dwoje dzieci i więcej nie planuję. A
            Ty ile masz lub planujesz? Dziesięcioro? A może więcej? No nie
            wstydź sie i napisz ile i dlaczego tyle.
        • artie40 Re: Pan Costello gardzi naszymi przodkami? 15.05.09, 16:08
          jk1962 napisał:

          > Ale nie udowodniono także że wpływu nie ma. A konsekwencje mogą
          być
          > dramatyczne jeśli jednak naukowcy głoszący hiobowe wieści mają
          > rację. Nawet jeśli nie mamy wpływu na klimat to zdecydowanie
          > powinniśny ograniczyć przyrost naturalny. Nie wymaga to przecież
          > jakiś wielkich wyrzeczeń. Wprost przeciwnie.

          Poważnie? To zanieś tę radosną wieść do Indii i Pakistanu, gdzie
          pożadanym modelem rodziny jest 2 + 20. Pakistan (obecnie 176 mln)
          już w 2040 roku ma szansę osiągnąć liczbę ludności w okolicach 400
          mln - prawie tyle, ile obecnie liczy cala Europa. Podobnie Indie.
          Teksty o ograniczaniu się itd to można kierować głownie do tych
          państw, plus Chiny.
          Zduśmy naszą gospodarkę przeróżnymi limitami aż do stanu agonii, a
          na pewno te państwa/regiony nam podziękują - rozwijając
          się gospodarczo i demograficznie na potęgę (i śmiejąc się w kułak z
          kretynizmu i naiwności baranów z Zachodu).
          • jk1962 Re: Pan Costello gardzi naszymi przodkami? 15.05.09, 16:51
            artie40 napisał:
            To zanieś tę radosną wieść do Indii i Pakistanu, gdzie
            > pożadanym modelem rodziny jest 2 + 20.
            ..............................................
            Ależ oczywiście że to tam gdzie rodzi się najwięcej dzieci należy
            ograniczać przyrost naturalny. Nie pytaj jak bo nie wiem. Ale jeśli
            znaleźliśmy sposób jak dotrzeć na Księżyc to pewnie i ten problem
            rozwiążemy.
            • darr.darek hehe, dobre, dobre 20.05.09, 12:01
              jk1962 napisał:
              > Ależ oczywiście że to tam gdzie rodzi się najwięcej dzieci należy
              > ograniczać przyrost naturalny. Nie pytaj jak bo nie wiem. Ale jeśli
              > znaleźliśmy sposób jak dotrzeć na Księżyc to pewnie i ten problem
              > rozwiążemy.

              Jedź w takim razie do Arabów, Persów, Pakistańczyków i innych narodów z duzym
              przyrostem ludności i powiedz im, aby przestali się rozmnażać, bo biali
              polecieli na Księżyc i się już tak nie rozmnażają.
              Może cię posłuchają :)

              Co Ty tam wymyślisz na tych Arabów, Persów, Pakistańczyków, Hindusów ?
              Jeśli już tak intensywnie wymyślasz na nich haczyk, to może słusznie oni starają
              się (lub już się postarali w Pakistanie, Indiach) o broń jądrową.

              Bo widzisz, mądrzy wiedzą, że w takiej sytuacji to nie wolno wyskakiwać z
              głupimi pomysłami (aby nie zaogniać sytuacji międzynarodowej), ale nalezy na
              spokojnie dbać o przewagę sprzętu i doktryny wojennej oraz spokojnie dbać o
              wystarczającą liczbę młodych ludzi, aby miał kto walczyć o Białasów poddanych
              dziś samobójczej ideologii lewactwa.


              • kornel-1 Re: hehe, dobre, dobre 20.05.09, 13:15
                darr.darek napisał:
                > Jedź w takim razie do Arabów, Persów, Pakistańczyków i innych
                > narodów z duzym przyrostem ludności i powiedz im, aby przestali
                > się rozmnażać, bo biali polecieli na Księżyc i się już tak nie
                > rozmnażają.

                Nieśmiało zauważę, że przyrost naturalny w Iranie jest niższy niż w USA, Nowej Zelandii, Irlandii lub nawet Luksemburgu.

                Kornel
                • darr.darek Re: hehe, dobre, dobre 20.05.09, 15:16
                  kornel-1 napisał:
                  > Nieśmiało zauważę, że przyrost naturalny w Iranie jest niższy niż

                  Słuszna uwaga, zestawianie dziś pod względem dzietności Persów w jednym rzędzie
                  z Arabami, Pakistańczykami, Hindusami było nie na miejscu.

        • barry.the.babtist Re: Pan Costello gardzi naszymi przodkami? 15.05.09, 16:17
          jk1962 napisał:

          > Ale nie udowodniono także że wpływu nie ma. A konsekwencje mogą być
          > dramatyczne jeśli jednak naukowcy głoszący hiobowe wieści mają
          > rację. Nawet jeśli nie mamy wpływu na klimat to zdecydowanie
          > powinniśny ograniczyć przyrost naturalny. Nie wymaga to przecież
          > jakiś wielkich wyrzeczeń. Wprost przeciwnie.

          Problem w tym, że tzw. "walka z globalnym" ociepleniem też rodzi
          poważne konsekwencje.

          Już teraz widać pierwsze symptomy - handlowanie wirtualnymi limitami
          na CO2, możliwość odsprzedawania innym krajom (np. Polsce) tych
          limitów, milionowe kary za ich przekroczenie, podatki ekologiczne.

          Pomysłowość ludzka (a szczególnie urzędników) nie zna granic. Można
          przecież podwyższać systematycznie akcyzę na prąd, gaz i paliwa,
          można wprowadzać dodatkowe podatki od produktów przy produkcji
          których powstają większe ilość "zabójczego" CO2.

          Zarobią też duże korporacje które opracowują (już teraz!) instalacje
          do przechowywania CO2. A skoro wykładają setki milionów na badania to
          z całą pewnością będą lobbowały za tym, żeby limity te zmniejszano.
          Wtedy każde państwo będzie musiało płacić ciężkie pieniądze za
          korzystanie z patentów bo nawet rozwinięte państwa nie będą w stanie
          ich spełnić.
          Ale wszyscy będziemy się cieszyć jak to mamy eko-OK

          I najlepsze, że za tą całą imprezę zapłacimy MY. Z czego zrezygnujesz
          jak będziesz miał mniej pieniędzy? Z opieki zdrowotnej, godziwej
          emerytury, studiów dziecka, godnego życia?
          • jk1962 Re: Pan Costello gardzi naszymi przodkami? 15.05.09, 17:06
            barry.the.babtist napisał:
            I najlepsze, że za tą całą imprezę zapłacimy MY. Z czego
            zrezygnujesz
            > jak będziesz miał mniej pieniędzy? Z opieki zdrowotnej, godziwej
            > emerytury, studiów dziecka, godnego życia?
            .................................................
            Działania podejmowane w celu ograniczenia dewastacji środowiska mają
            właśnie zapobiec obniżeniu jakości naszego życia. Jaki inny cel wart
            jest ponoszonych nakładów? Inwestycje w energię jądrową (bardzo
            kosztowne) da nam czystą i tańszą niż opartą na węglu energię.
            Budowa energooszczędnych domów (też kosztowne) da nam oszczędności
            na rachunkach i czystsze środowisko. Chyba warto?
            • barry.the.babtist Re: Pan Costello gardzi naszymi przodkami? 15.05.09, 17:32
              jk1962 napisał:

              > Działania podejmowane w celu ograniczenia dewastacji środowiska
              mają
              > właśnie zapobiec obniżeniu jakości naszego życia. Jaki inny cel
              wart
              > jest ponoszonych nakładów?

              Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o $$$

              Inwestycje w energię jądrową (bardzo
              > kosztowne) da nam czystą i tańszą niż opartą na węglu energię.

              Ale nie chodzi o to, że nie popieram czystej -chociaż wolę określenie
              "darmowej"- energetyki. Wręcz przeciwnie

              Problemy tutaj sprawiają głównie eko-terroryści, dla których energia
              jądrowa jest "be" (z resztą co roku przykuwają się do torów, żeby
              zatrzymać transport radioaktywnych odpadów), elektronie wiatrowe też
              są "be" bo są zagrożeniem dla ptaków, elektrownie wodne zmieniają
              silnie środowisko.

              Jeszcze nie słyszałem żeby ktoś narzekał na elektrownie słoneczne ale
              raz, że są za mało efektywne żeby zaspokoić potrzeby domu
              jednorodzinnego (a co dopiero zakładów przemysłowych), a dwa że
              prędzej czy później znajdzie się jakiś nawiedzony ekolog który
              stwierdzi że panele oślepiają stada ptaków.

              > Budowa energooszczędnych domów (też kosztowne) da nam oszczędności
              > na rachunkach i czystsze środowisko. Chyba warto?

              Te inwestycje zwracają się często po kilkunastu, a nawet
              kilkudziesięciu latach, więc póki co jest to jedynie fanaberia
              ekscentrycznych właścicieli domów, którym częściowo tą imprezę będą
              sponsorować WSZYSCY mieszkańcy UE (Unia ma w planach wspierać takie
              inwestycje pokrywając ich część).
              • rikol Re: Pan Costello gardzi naszymi przodkami? 15.05.09, 19:48
                W Skandynawii buduje sie energooszczedne domy z jednego prostego powodu - jest
                tam bardzo zimno. I to sa tradycyjne domy, wcale nie z jakichs kosmicznych i
                drogich materialow. Wystarczy ich normy wprowadzic dla NOWOBUDOWANYCH domow w
                calej Europie i po problemie. Chyba chcialbys, zeby twoj dom czy mieszkanie bylo
                energooszczedne? A moze wolisz co miesiac puszczac kilkaset zlotych z dymem?
            • erg_samowzbudnik Re: Pan Costello gardzi naszymi przodkami? 18.05.09, 09:26
              jk1962 napisał:

              > .................................................
              > Działania podejmowane w celu ograniczenia dewastacji środowiska
              mają
              > właśnie zapobiec obniżeniu jakości naszego życia. Jaki inny cel
              wart
              > jest ponoszonych nakładów? Inwestycje w energię jądrową (bardzo
              > kosztowne) da nam czystą i tańszą niż opartą na węglu energię.
              > Budowa energooszczędnych domów (też kosztowne) da nam oszczędności
              > na rachunkach i czystsze środowisko. Chyba warto?


              Jeżeli liczysz że ocieplenie domu obniży ci rachunki to zgadzam się
              z tobą .Jeżeli wszyscy ocieplą domy to już nie jest takie proste bo
              firmy szybko podwyższą sobie opłaty ,przecież muszą
              zarabiać .podobnie było np. z licznikami wody.
          • silling tania energia 19.05.09, 15:55
            za oceanem energia(w ronej postaci) jest wyraznie tansza
            niz w Europie i przecietny obywatel zuzywa jej srednio 8x wiecej,
            a to napewno nie jest dobre dla srodowiska
            • darr.darek Re: tania energia 20.05.09, 12:13
              silling napisał:
              > za oceanem energia(w ronej postaci) jest wyraznie tansza
              > niz w Europie i przecietny obywatel zuzywa jej srednio 8x wiecej

              nie pisz takich bzdur. Doucz sie, potem pisz.



        • babaqba Re: Pan Costello gardzi naszymi przodkami? 16.05.09, 01:24
          jk1962 napisał: > Ale nie udowodniono także że wpływu nie ma. A
          konsekwencje mogą być
          > dramatyczne (...)

          Nie udowodniono także, że ni istnieje Olbrzymie Kosmiczne Pastrami,
          które rozbije się o naszą planetę, jeśli natychmiast ludzkość nie
          zacznie mi płacić podatku na rzecz jej uratowania. Wpłacasz?

          > Nawet jeśli nie mamy wpływu na klimat to zdecydowanie
          > powinniśny ograniczyć przyrost naturalny. Nie wymaga to przecież
          > jakiś wielkich wyrzeczeń. Wprost przeciwnie.

          Przyrost naturalny mamy ujemny. Nie ma czego ograniczać. Z takimi
          komunikatami proszę się udać do Murzynków i Arabów.
          • 1maruti1 Re: Pan Costello gardzi naszymi przodkami? 20.05.09, 14:14
            Problem w tym, ze ponad 95% naukowców związanych z klimatologią
            ostrzega przed GO.
            • losiu4 Re: Pan Costello gardzi naszymi przodkami? 21.05.09, 09:59
              1maruti1 napisał:

              > Problem w tym, ze ponad 95% naukowców związanych z klimatologią
              > ostrzega przed GO.

              nie. 95% tych, co w wiodących mediach pyszczą. A tam, w tych
              mendiahhh, głównie lewusy. No i masz swoje 95%. Hehehe, tak a
              propos, szwindel GO spowodowanego przez człowieka sięgnął aż takich
              oparów absurdu, że całkiem niedawno nawet przysłowiowym amerykańskim
              naukowcom do tej pory popierającym GO w sposób niemal absolutny
              sumienie zadrżało...

              Pozdrawiam

              Losiu
      • j-50 Re: Pan Costello gardzi naszymi przodkami? 15.05.09, 17:42
        A poza tym nasi przodkowie na mchu jadali!
      • chybawierzacy Profesor walczy o granty, a na pogarde juz dawno 18.05.09, 15:45
        zapracowalismy. Demoralizacja, zdziczenie, terroryzm,...
      • w.modelka logika socjopaty 17.06.09, 15:10
        Masz logikę socjopaty, naprawdę. Jaki ma związek gardzenie
        niewolnictwem z gardzeniem biedą i warunkami bytu ludności żyjącej w
        dawnych czasach ? ! Jesteś absolutnie śmieszny. To tak jakby w
        odpowiedzi na "gardzę tym mordercą" powiedzieć "a więc gardzisz
        również ludźmi o blond włosach, w wieku 35 lat (...), bo takiwłasnie
        był rysopis mordercy. Pana wypowiedź jest niemerytoryczna,
        nielogiczna, idiotyczna, a pan kwalifikuje się na leczenie
        doszukując się podobnych zależności.
        Szybkiego powrotu do zdrowia.
    • metall Ktos tu chyba nia zauwazyl, ze ... 15.05.09, 15:10
      ... globalne ocieplenie zostalo juz odwolane, miedzy innymi przez
      PAN.
      • 1maruti1 Re: Ktos tu chyba nia zauwazyl, ze ... 20.05.09, 14:16
        Tak? Ten sam Pan co ostatnio wydał oświadczenie, że globalne
        ocieplenie to największe współczesne zagrożenie dla ludzkości???
    • charlie11 Ratujmy sie przed nami samymi 15.05.09, 15:20
      Mysle, ze wszyscy ci naukowcy powinni swiecic przykladem i ratowac
      swiat zaczynajac do sibie. Niech przestana oddychac i wyniosa sie z
      klimatyzowanych pomieszczen biurowych w ktorych wypisuja takie
      bzdury. Ta sama grupa przekonywala nas w latach 70-tych o globalnym
      oziebieniu. Tamto nie wypalilo, wiec wzieto sie za nastepny temat.
      Zaloze sie, ze zyja z pieniedzy podatnikow, banda darmozjadow.
      • rikol Re: Ratujmy sie przed nami samymi 15.05.09, 19:55
        Tak? To przypomnij mi kiedy ostatnio byla w Polsce normalna zima, taka od konca
        pazdziernika do kwietnia, z mrozami -30 stopni? Czemu kiedys w Polsce zima byla
        sniezna, a teraz zima kwitna kwiaty? Bo jest zimniej? Ile ty masz lat? 10?
        • misiu-1 Re: Ratujmy sie przed nami samymi 15.05.09, 20:37
          "Arktyczne mrozy w całym kraju
          Ostatnia aktualizacja: 2006-01-23
          30 kresek poniżej zera – tyle zanotowały termometry w niektórych częściach
          kraju. Tak siarczystych mrozów w Polsce tej zimy jeszcze nie było, a potrzymają
          do środy. Polski biegun zimna znajdował się tej nocy w centralnej Polsce. 30,4
          stopnia Celsjusza poniżej zera wskazały termometry w Toruniu. W Sulejowie koło
          Łodzi było o 0,1 stopnia cieplej. Minus 29 stopni w Bydgoszczy, w Łodzi -28, w
          Olsztynie i Poznaniu 27 kresek poniżej zera. Jedyną częścią kraju, gdzie mrozy
          nie przekraczały 20 kresek było wybrzeże."
          Źródło: RMF FM
          • obrazoburca Re: Ratujmy sie przed nami samymi 16.05.09, 18:01
            misiu-1 napisał:

            > "Arktyczne mrozy w całym kraju

            Przymiotnik "Arktyczne" według Ciebie wskazuje na to, iż jest to sytuacja normalna, powtarzajaca się przynajmniej przez 4 na 5 lat?

            Misiu, (d)obudź sie - juz wiosna.
            • misiu-1 Re: Ratujmy sie przed nami samymi 17.05.09, 09:23
              obrazoburca napisał:

              > Przymiotnik "Arktyczne" według Ciebie wskazuje na to, iż jest to
              > sytuacja normalna, powtarzajaca się przynajmniej przez 4 na 5 lat?

              Przymiotnik "arktyczne" może oznaczać albo pochodzenie zimnego powietrza, albo
              hiperbolę użytą przez dziennikarza. Faktem jest, że mrozy sięgające -30 st.C co
              parę lat są w naszym klimacie sytuacją tak samo normalną, jak były kilkadziesiąt
              lat temu.
        • charlie11 Re: Ratujmy sie przed nami samymi 15.05.09, 22:07
          A co to znaczy normalna? Chlopie ile ty masz lat? Co to jest 40-50
          lat w skali wieku ziemi. Powiedz mi jaka powinna byc idealna
          temeperatura dla swiata i jak ja ustawic? Czy za to, ze wyginely
          dinozaury, tez odpowiedzialny byl przemysl?
          • herbapol Re: Ratujmy sie przed nami samymi 16.05.09, 11:02
            charlie11 napisał:

            > A co to znaczy normalna? Chlopie ile ty masz lat? Co to jest 40-50
            > lat w skali wieku ziemi. Powiedz mi jaka powinna byc idealna
            > temeperatura dla swiata i jak ja ustawic? Czy za to, ze wyginely
            > dinozaury, tez odpowiedzialny byl przemysl?
            >

            -Charli,kurna,ale ty jesteś erudyta!!Same angielskie cytaty!Widać,że tata cyta
            cytaty z Tacyta.
        • warez65535 Kiedy była zima stulecia? 15.05.09, 22:30
          Czy wiesz skąd pochodzą w Polsce nazwy miejscowości takich jak Winnica w
          województwie mazowieckim? Stąd, że kilkaset lat temu w Polsce powszechnie
          uprawiano winorośl. To znaczy było cieplej. I jakoś nie umarliśmy, wprost
          przeciwnie, kraj wtedy rozkwitał dosłownie i w przenośni.
        • losiu4 Re: Ratujmy sie przed nami samymi 21.05.09, 10:06
          rikol napisała:

          > Tak? To przypomnij mi kiedy ostatnio byla w Polsce normalna zima,
          taka od konca
          > pazdziernika do kwietnia, z mrozami -30 stopni?

          Rikol, o czym Ty właściwie piszesz? Naprawde w latach '70 straszono
          zlodowaceniem. Straszyli jak najbardziej "naukowcy". No i co? I
          kicha. Parędziesiąt (dziesiat w baaardzo dolnych granicach
          stosowania tego słowa) lat później wahadełko w drugą stronę: grozi
          nam GO... Strasza jak najbardziej "naukowcy". I toto zmieniając
          swoje zdanie co milisekundy (jakby tak zastosować w mierę
          historyczną skalę czasu, jeszcze za pamięci co starszych kronik
          spisanych przez człowieka) śmie twierdzić że coś wie? Co mianowicie?
          Że w pare lat z epoki lodowcowej docieramy do Sahary?

          Pozdrawiam

          Losiu
        • losiu4 Re: Ratujmy sie przed nami samymi 22.05.09, 09:24
          rikol napisała:

          > Tak? To przypomnij mi kiedy ostatnio byla w Polsce normalna zima,
          > taka od konca pazdziernika do kwietnia, z mrozami -30 stopni?

          aha, jestem jeszcze tych wyjaśnień winny: takie zimy były za
          Jaruzela, w latach '80. Nie wiem, to dla Ciebie jest skala
          geologiczna czy też znak dany od Boga ;)

          > Czemu kiedys w Polsce zima byla
          > sniezna, a teraz zima kwitna kwiaty?

          bywało różnie. Były i kwiaty, były i karczmy stawiane na środku
          Bałtyku. Więc wiesz co? daruj se.

          Pozdrawiam

          Losiu
      • europitek Re: Ratujmy sie przed nami samymi 17.05.09, 00:26
        charlie11 napisał:
        > Zaloze sie, ze zyja z pieniedzy podatnikow, banda darmozjadow.

        Tak sie dziwnie składa, że _wszyscy_ żyją z pieniędzy podatników. Różne są tylko sposoby ich zdobywania.
      • 1maruti1 Re: Ratujmy sie przed nami samymi 20.05.09, 14:17
        Bzdury. Temat globalnego ocieplenia poruszany jest od lat 50-tych.
        Globalne oziębienie to mit medialny zapoczątkowany w latach 70-tych w
        Time, a nie mający solidnego oparcia w świecie nauki.
        • charlie11 Re: Ratujmy sie przed nami samymi 20.05.09, 14:47
          Tak samo jak mit globalnego ocieplenia. Jesli wezmie sie
          wystarczajaco maly przedzial pomiarow to mozna udowodnic, ze Ziemia
          jest plaska. I to samo robia pseudo-naukowcy na czele ze swoim guru
          Al Gore.
    • barry.the.babtist mamuśka nigdy głodu nie zaznałaś 15.05.09, 15:42
      mamuska-z-jajami napisała:

      > dlatego podstawa walki z glodem i zniszczeniem srodowiska powinno
      byc
      > namawianie ludzi na diete veganska -> 100% roslinna.

      Dlatego takie bzdury wygadujesz
    • a.barbarus Niestety kapitalizm ... 15.05.09, 15:45
      ...w którym wszystko musi się "opłacac", nie poradzi sobie z globalnym
      ociepleniem. I to chyba tyle w tej kwestii. Szkoda sobie zawracać głowę
      problemem, który wymagałby przekonstruowania systemu, w jakim żyje większość
      ludzkości i o jakim się mówi, że jest bezalternatywny.
      • charlie11 Re: Niestety kapitalizm ... 15.05.09, 16:00
        Socjalizm i komunizm, w ktorych nic nie musialo sie oplacac,
        doprowadzily do wiekszych zniszczen w srodowisku naturalnym gdyz
        wszystko bylo "wspolne" a wiec niczyje.
        • rikol Re: Niestety kapitalizm ... 15.05.09, 19:50
          a mozesz podac konkretne dane? liczbowe?
          • charlie11 Re: Niestety kapitalizm ... 15.05.09, 22:08
            Zacznijmy od Morza Aralskiego. Slyszales o czyms takim?
            • europitek Re: Niestety kapitalizm ... 17.05.09, 00:11
              W czasach kiedy budowano systemy irygacyjne z Uzbekistanie i Turkmenii nikogo nie interesowały długofalowe skutki wielkoskalowych działań, które dawały określone korzyści doraźne. Dzisiaj też tak jest w rejonach świata, gdzie nigdy nie było socjalizmu (np. Amazonia, Borneo).
              • charlie11 Re: Niestety kapitalizm ... 20.05.09, 14:50
                W tamtych czasach tez dumnie i bezczelnie twierdzono ze "ujarzmiono
                przyrode". Dokladnie tego samego twierdzenia uzywaja fanatycy
                globalnego ocieplenia uwazajac, ze uda im sie wplynac na naturalne
                procesy klimatyczne.
                • europitek Re: Niestety kapitalizm ... 20.05.09, 15:28
                  charlie11 napisał:
                  > W tamtych czasach tez dumnie i bezczelnie twierdzono ze
                  > "ujarzmiono przyrode".

                  W odniesieniu do b. ZSRR, to był to zwykły chwyt propagandowy, ponieważ podłoże tych działań było czysto ekonomiczne (np. wielkoskalowa produkcja bawełny w Uzbekistanie).

                  > ze uda im sie wplynac na naturalne procesy klimatyczne.

                  Już w końcu lat 70. zeszłego wieku czytałem analizy dotyczące lokalnych zmian wywoływanych przez wielkie obiekty przemysłowe i duże miasta. A wycięcie kilku milionów km2 Amazonii to zjawisko o nieporównanie większej skali. Oczywiście możesz twierdzić, że zniknięcie lasów równikowych nie ma znaczenia dla klimatu, ale patrz poniżej.

                  Jeśli zaś chodzi o fanatyków wszelkiej maści, to mam ich ... "w poważaniu". I nie tylko tych od ocieplenia, ale też ich lustrzane odbicie.
                  • losiu4 Re: Niestety kapitalizm ... 21.05.09, 11:58
                    europitek napisał:

                    > charlie11 napisał:
                    > > W tamtych czasach tez dumnie i bezczelnie twierdzono ze
                    > > "ujarzmiono przyrode".

                    > W odniesieniu do b. ZSRR, to był to zwykły chwyt propagandowy,
                    > ponieważ podłoże tych działań było czysto ekonomiczne (np.
                    > wielkoskalowa produkcja bawełny w Uzbekistanie).

                    przepraszam Cię bardzo, ale czym różni się propaganda bolszewicka od
                    propagandy tych od GO? I tu i tu jest klapa totalna, ale w zaparte i
                    jedne i drugie idą.

                    > > ze uda im sie wplynac na naturalne procesy klimatyczne.

                    > Już w końcu lat 70. zeszłego wieku czytałem analizy dotyczące
                    > lokalnych zmian wywoływanych przez wielkie obiekty przemysłowe i
                    > duże miasta. A wycięcie kilku milionów km2 Amazonii to zjawisko o
                    > nieporównanie większej skali. Oczywiście możesz twierdzić, że
                    > zniknięcie lasów równikowych nie ma znaczenia dla klimatu, ale
                    > patrz poniżej.

                    nie zeby co, ale w tej batalii chodzi o coś innego. O to co człek w
                    postaci CO2 smrodzi do atmosfery. Tu się grubą kasę zabiera i tam
                    stoją konfitury. Co do Amazonek, wycinek drzew i krzewów czy innych
                    takich: człeku, kiedyś była Pangea, toto się rozpadło, katastrofa na
                    skalę globalną z naszego punktu widzenia. Pare innych takich zdarzeń
                    na mniejsza lub większa skalę się zdarzyło. O zmianach klimatu od
                    oblodzeń do ociepleń i odwotnie ładnych parę razy nie wspomnę i to w
                    całkiem niedawnej skali czasu rzędy paru tysięcy lat. I co? Ano
                    jakoś życie przetrwało i miało się bardzo dobrze. Może dlatego że
                    tych poprawiaczyniewiadomoczego nie było?

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                    • europitek Re: Niestety kapitalizm ... 22.05.09, 12:07
                      losiu4 napisał:
                      > przepraszam Cię bardzo, ale czym różni się propaganda bolszewicka
                      > od propagandy tych od GO?

                      Propaganda jako metoda (mechanizm) oddziaływania na ludzi w skali masowej jest podobna, ale jest treść i cele całkiem różne. Radzieccy i "ci od GO" mają zupełnie inne cele społeczne, z czego chyba zdajesz sobie sprawę?

                      > Tu się grubą kasę zabiera i tam stoją konfitury.

                      Właśnie. Jak dotychczas to grubą kasę zbierali "śmierdziele" i naturalne, że nie podoba im się zmiana tego stanu. Też mają oni własną propagandę, której celem jest ochrona ich interesów.

                      > kiedyś była Pangea, toto się rozpadło, katastrofa na
                      > skalę globalną z naszego punktu widzenia. Pare innych takich
                      > zdarzeń na mniejsza lub większa skalę się zdarzyło. O zmianach
                      > klimatu od oblodzeń do ociepleń i odwotnie ładnych parę razy nie
                      > wspomnę i to w całkiem niedawnej skali czasu rzędy paru tysięcy
                      > lat. I co? Ano jakoś życie przetrwało i miało się bardzo dobrze.
                      > Może dlatego że tych poprawiaczyniewiadomoczego nie było?

                      Czy nie widzisz bezsensu takiego podejścia? Oczywiście w odniesieniu do naszego czasu, miejsca i skali, a nie procesów w skali kosmicznej. Przecież wydanie kilkuset miliardów talarków na jakieś "fanaberie" to g...uzik w porównaniu ze światowym procesem rewolucyjnym, a nasza dziura budżetowa to pikuś w porównaniu z supermasywną czarną dziurą w jądrze naszej galktyki. Tak sobie można bez końaca i sensu porównywać co się chce z czym popadnie.
                      Proponuję zejść "na ziemię".

                      > O zmianach klimatu od oblodzeń do ociepleń i odwotnie ładnych parę
                      > razy nie wspomnę i to w całkiem niedawnej skali czasu rzędy paru
                      > tysięcy lat. I co? Ano jakoś życie przetrwało i miało się bardzo
                      > dobrze.

                      Zdaje się, że plejstoceńska megafauna półkuli północnej byłaby innego zdania, gdyby przetrwała do dzisiaj. A jeśli Ci się wydaje, że takie "nieprzyjemności" mogą dotyczyć tylko nieludzi, to gratuluję wiary "w opatrzność". A może jesteś fatalistą i uważasz, że z pokorą trzeba przyjmować wszelkie zrządzenia losu?

                      > Może dlatego że tych poprawiaczyniewiadomoczego nie było?

                      Cała historia ludzkości to walka o poprawianieniewiadomoczego, dzięki której siedzimy sobie syci przed kompami i klepiemy na forum różne opinie. Bez przewidywania przyszłych zdarzeń nadal byśmy "siedzieli na drzewach i rąbali banany".

                      Oczywisćie można się niczym nie przejmać, dobrze odżywiać i luźne buty nosić. A zwłaszcza nie warto zwracać uwagi, że cała nasza cywilizacyjna działalność jest dostosowana do określonych warunków naturalnych. Zawsze przecież można w kilka lat przebudować wszystkie budowle w całej Polsce na warunki tropikalne. Będzie kupa kasy do zarobienia na tych przebudowach, o ile rząd i UE dadzą na to pieniądze. A pierwsi w kolejce po nie ustawią się panowie "spoko-spoko z ociepleniem".
                      • losiu4 Re: Niestety kapitalizm ... 25.05.09, 13:32
                        europitek napisał:

                        > Propaganda jako metoda (mechanizm) oddziaływania na ludzi w skali
                        > masowej jest podobna, ale jest treść i cele całkiem różne.
                        > Radzieccy i "ci od GO" mają zupeł nie inne cele społeczne, z czego
                        > chyba zdajesz sobie sprawę?

                        absolutnie się nie zgodzę. Cele mają te same - narzucenie swoich
                        rządów i zapatrywań. Metody natomiast są - że tak powiem -
                        odwieczne. Różni je tylko skala zastosowania (szczególnie), czyli
                        propaganda i cenzura - ot przykład spróbowałbyś podskoczyć
                        Stalinowi - łagier w najlepszym przypadku, podskoczysz
                        propagandzistom postępowym - jak na razie co najwyżej łagodne
                        więzienie... Bo potępianie wrażych haseł jest JUŻ wdrażane, ot
                        choćby taki Ganley i jego Libertas... przecież on jest ZA UE tylko w
                        innym kształcie niż to sobie Merklowa czy inne kohnbandity na spółę
                        z zapaterowymi wyobrażają. I co? Wojna. A dlatego, że zupełne
                        przeciwności sie owszem ze sobą zwalczają, ale jak już ktoś
                        przeważa - często odpuszcza. Natomiast wśród pokrewnych ale
                        walczących ze sobą - walka będzie do upadłego. Tak było w konflikcie
                        Trocki - Stalin, Stalin - reszta starych bolszewików, Stalin -
                        Hitler (dwa lewusy, jakby nie patrzył), Wietnam - PolPot... I nawet
                        same zwykłe gangi - nie było większych wrogów tępiących siebie do
                        korzeni niż ci z jednego pnia się wywodzący.

                        > Czy nie widzisz bezsensu takiego podejścia? Oczywiście w
                        > odniesieniu do naszego czasu, miejsca i skali, a nie procesów w
                        > skali kosmicznej.

                        owszem, widzę bezsens. Działania tych - za przeproszeniem -
                        ekologów. Natomiast realne chudnięcie portfela z powodu ich działań
                        również widzę. Ciekaw jestem ile razy ich chorągiewka odchyli się i
                        w którą stronę, bo na razie w ciągu _kilkudziesięciu_ lat mieliśmy:
                        globalne oziębienie
                        globalną dziurę ozonową
                        globalne wyczerpanie zapasów paliw i zasobów różnorakich
                        globalne ocieplenie (*)
                        (*) ostatnio jakby odwoływane

                        na walkę z tym wszystkim jak najbardziej trzeba bulić

                        > Przecież wydanie kilkuset miliardów talarków na
                        > jakieś "fanaberie" to g...uzik w porównaniu ze światowym procesem
                        > rewolucyjnym,

                        a co to takiego ten " światowy proces rewolucyjny" i czy on czerpie
                        z naszej kieszeni?

                        > a nasza dziura budżetowa to pikuś w porównaniu z
                        > supermasywną czarną dziurą w jądrze naszej galktyki.

                        nie rozumiem :) spoko Ci udowodnie że w odpowiednich jednostkach
                        nawet dziura spowodowana rozszyciem 3 zwojów nici w moim portfelu
                        jest gigantyczna w porównaniu z tym co ponoć istnieje i zwie się
                        czarną dziurą w środku Galaktyki (o ile w ogóle taki stwór
                        istnieje) :)

                        > Proponuję zejść "na ziemię".

                        o to schodzimy i co widzimy? Ano następne strzyżenie obywateli.

                        > Zdaje się, że plejstoceńska megafauna półkuli północnej byłaby
                        > innego zdania, gdyby przetrwała do dzisiaj.

                        cóż, jakby przetrwała, to nie mialaby nic przeciw :)

                        > A jeśli Ci się wydaje,
                        > że takie "nieprzyjemności" mogą dotyczyć tylko nieludzi, to
                        > gratuluję wiary "w opatrzność". A może jesteś fatalistą i uważasz,
                        > że z pokorą trzeba przyjmować wszelkie zrządzenia losu?

                        nie wierzę absolutnie w tych co zdzierają z ludzi grube pieniądze od
                        ładnych kilkudziesieciu lat "na walkę" [tu se wstaw co chcesz z
                        czym], a na swoje zmiany stanu (od globalnego oziębienia do
                        globalnego ocieplenia) mają co? ano tak prawdę mówiąc te same dane.
                        I nie chodzi tu tyko o "naukowców"

                        > Zawsze przecież można w kilka lat przebudować wszystkie budowle w
                        > całej Polsce na warunki tropikalne.

                        a po co? Wszak bunkry betonowe budowane ongiś jak najbardziej
                        trzymają umiarkowaną temperaturę. To samo tyczy innych budowli, np.
                        sakralnych. Nie wiem skąd ten przekąs. Chyba że nie zrozumialem, bo
                        mówisz o tych nowoczesnych blaszakach. Tak, może to być klopot,
                        tylko wiesz, jakby niespecjalnie związany z tymi od proroctw GO, a
                        jak juz to wrecz przeciwnie :)

                        Będzie kupa kasy do zarobienia
                        > na tych przebudowach, o ile rząd i UE dadzą na to pieniądze. A
                        > pierwsi w kolejce po nie ustawią się panowie "spoko-spoko z
                        > ociepleniem".

                        panów "spoko-spoko" w ogóle bym się nie czepiał. Są to ludzie,
                        którzy dzięki działaniom urzędasów zobaczyli, że na przymusie mogą
                        dorobić. No i dorabiają. Więc jak już, to jeździj po tych
                        eurourzęsdasach, ale to już.

                        Pozdrawiam

                        Losiu
      • metall Re: Niestety kapitalizm ... 15.05.09, 16:10
        a.barbarus napisał:

        > ...w którym wszystko musi się "opłacac", nie poradzi sobie z
        globalnym
        > ociepleniem.

        Kapitalizm nawet nie probowalby z nim walczyc. Sadzisz ze socjalizm
        sobie poradzi? Bylby to jedyny problem w historii rozwiazany przez
        socjalistow. Przypomne tylko, ze jak przystalo na socjalistow walcza
        oni bohatersko z problemami nieznanymi w innych ustrojach.
      • szefunio1 Re: Niestety kapitalizm ... 15.05.09, 21:22
        > ...w którym wszystko musi się "opłacac", nie poradzi sobie z
        > globalnym ociepleniem. I to chyba tyle w tej kwestii. Szkoda sobie
        > zawracać głowę problemem, który wymagałby przekonstruowania
        > systemu, w jakim żyje większość ludzkości i o jakim się mówi, że
        > jest bezalternatywny.

        Więc wyjaśnij teraz jakim cudem bez przekonstruowania systemu udało
        się drastycznie zmniejszyć emisję freonów CFC-11 i CFC-12 tak że ich
        zawartość w atmosferze regularnie spada:
        www.esrl.noaa.gov/gmd/odgi/odgi_fig5.png
        CFC-11 i CFC-12 silnie niszczą warstwę ozonową, choć korporacje je
        produkujące do końca twierdziły, że nie ma na to dowodów, w roku
        1994 w USA, UE i grupie innych krajów zakazano ich produkcji.
        • kornel-1 Re: Niestety kapitalizm ... 16.05.09, 20:09
          szefunio1 napisał:
          > Więc wyjaśnij teraz jakim cudem bez przekonstruowania systemu udało
          > się drastycznie zmniejszyć emisję freonów CFC-11 i CFC-12 tak że
          > ich zawartość w atmosferze regularnie spada:
          > www.esrl.noaa.gov/gmd/odgi/odgi_fig5.png

          He he. Widzę, że mamy problemy interpretacyjne wykresu danych :-/

          Wykres przedstawia udziały (wkłady) poszczególnych gazów w potencjale rozkładu ozonu (przeliczonego na efektywny ekwiwalent chlorowy). Mówiąc prościej - każdy kolorek należy mierzyć osobno ;-)
          Dane liczbowe zawarte są w Tabeli 2 i wskazują, że udział CFC-12 wzrósł z 493 do 509 ppt ( w analizowanym okresie) zaś udział CFC-11 zmalał z 650 do 593 ppt. Głównym "zasłużonym" w redukcji EECl jest w rzeczywistości związek CH3CCl3: spadek z 350 do 33 ppt.

          Kornel
      • erg_samowzbudnik Re: Niestety kapitalizm ... 18.05.09, 09:38
        a.barbarus napisał:

        > ...w którym wszystko musi się "opłacac", nie poradzi sobie z
        globalnym
        > ociepleniem. I to chyba tyle w tej kwestii. Szkoda sobie zawracać
        głowę
        > problemem, który wymagałby przekonstruowania systemu, w jakim żyje
        większość
        > ludzkości i o jakim się mówi, że jest bezalternatywny.

        Lepiej energie naukowców i pieniadze skierować na nowe alternatywne
        źródło jakim jest reakcja kontrolowana termojądrowa .I problem sam
        się rozwiąże.
    • asorgoto Ten klimat nas zabije 15.05.09, 15:49
      Do wyprodukowania kilograma pszenicy potrzeba 190 litrów wody!!!-nie 1tys.
    • w111mil ten artykul zawiera klamstwa; dane dot. pszenicy 15.05.09, 17:15
      300-500 t/1 t pszenicy za
      G. Borgstrom, The Hungry Planet. The Modern World at The Edge of Famine, Collier Books, New York 1972
      • wobo1704 Re: ten artykul zawiera klamstwa; dane dot. pszen 15.05.09, 17:33
        > 300-500 t/1 t pszenicy

        Bzdura. Policz w głowie:
        wydajność z ha(śr) = 5000 kg; czyli 0,5 kg/m2
        opady w polsce śr. 400 - 700 l/m2
        Dalej proszę samemu...
        • w111mil bystry z Ciebie ekolog! jak zrezygnujemy z produk 15.05.09, 17:40
          cji pszenicy to przestaniemy zużywać wode z opadów i środowisko odetchnie!

          wobo1704 napisał:
          > > 300-500 t/1 t pszenicy
          > Bzdura. Policz w głowie:
          > wydajność z ha(śr) = 5000 kg; czyli 0,5 kg/m2
          > opady w polsce śr. 400 - 700 l/m2
        • w111mil a ta cholerna pszenica zżera wszystkie opady jaki 15.05.09, 17:46
          trafiaja na pola!

          wobo1704 napisał:
          > wydajność z ha(śr) = 5000 kg; czyli 0,5 kg/m2
          > opady w polsce śr. 400 - 700 l/m2

          • darr.darek to sposób "liczenia" LEWYch 20.05.09, 12:28
            w111mil napisał:
            > trafiaja na pola!
            >
            > wobo1704 napisał:
            > > wydajność z ha(śr) = 5000 kg; czyli 0,5 kg/m2
            > > opady w polsce śr. 400 - 700 l/m2

            To liczenie ile "żużywa wody" pszenica a ile krowa nie ma żadnego sensu. To
            tylko medialny bełkot, podobnie jak z nawoływaniami, że trzeba oszczedzać wodę,
            bo ... braknie (deszczu braknie, hehe). Tam, gdzie wody mają mało tam sami
            oszczędzają i żaden program międzynarodowy do tego nie jest potrzebny.


    • misiu-1 Kłamliwej, nachalnej propagandy ciąg dalszy. /nt 15.05.09, 17:19
      • br00net Dokładnie!! Ciekawe kiedy ciemna masa to zobaczy?? 15.05.09, 18:00
        • w111mil jak im sie dowali ekologiczny podatek na kondomy 15.05.09, 18:03
          dla Murzynów?
          • br00net Ciemna masa jak widać pozostaje ciemna 15.05.09, 18:04
            • marguyu Re: Ciemna masa jak widać pozostaje ciemna 17.05.09, 11:57
              No i co z tego?
              Czy czlowiek zasluguje na przezycie? Przeciez jest najbardziej
              szkodliwym stworzeniem na ziemi.
              • misiu-1 Re: Ciemna masa jak widać pozostaje ciemna 17.05.09, 13:52
                marguyu napisała:

                > No i co z tego?
                > Czy czlowiek zasluguje na przezycie? Przeciez jest najbardziej
                > szkodliwym stworzeniem na ziemi.

                Daj dobry przykład i nie przeżyj. Będzie o jednego szkodnika mniej.
                • marguyu Re: Ciemna masa jak widać pozostaje ciemna 17.05.09, 16:00
                  Staram sie bardzo i nic z tego :)

                  Szkoda, ze to co napisalam - fakt, dosc prowokacyjnie
                  - wyzwolilo w tobie tylko agresje zamiast sklonic do refleksji.
                  Wyglada na to, ze im bardziej wyewoluowany ssak, tym zlosliwszy.
                  ;)
                  • misiu-1 Re: Ciemna masa jak widać pozostaje ciemna 17.05.09, 19:54
                    marguyu napisała:

                    > Staram sie bardzo i nic z tego :)

                    Wyjedź do Holandii, tam chętnie pomagają skrócić cierpienia. :-)

                    > Szkoda, ze to co napisalam - fakt, dosc prowokacyjnie
                    > - wyzwolilo w tobie tylko agresje zamiast sklonic do refleksji.

                    Kiedy spotyka się taką bezmyślność po raz pierwszy - wzrusza się ramionami.
                    Dziesiąty raz budzi niedowierzanie, setny raz - irytację.
                    Poczucie winy z tytułu przynależności do gatunku ludzkiego powinno dać się
                    wyleczyć. Odstawienie ekologistycznej propagandy to pierwszy, konieczny krok.
                    Dalej jakoś pójdzie.
                    Do takiej, jak widzisz, refleksji skłania twój post.
                    • marguyu Re: Ciemna masa jak widać pozostaje ciemna 17.05.09, 22:42
                      Z ekologia nie mam nic wspolnego, za to zbyt dobrze poznalam gatunek
                      ludzki - szczegolnie zas jego zbiorowa glupote i brak wyobrazni.

                      ps. A pszczoly maja sie z roku na rok gorzej.
                      • misiu-1 Re: Ciemna masa jak widać pozostaje ciemna 17.05.09, 23:00
                        marguyu napisała:

                        > Z ekologia nie mam nic wspolnego, za to zbyt dobrze poznalam
                        > gatunek ludzki - szczegolnie zas jego zbiorowa glupote i brak
                        > wyobrazni.

                        A cóż w tym dziwnego, jeśli poznaje się człowieka przez zbiorowość? Mądrość i
                        wyobraźnię można znaleźć u pojedynczego człowieka, bez sensu szukać jej w
                        zbiorowości. Zbiorowość jest z reguły głupia, okrutna i bez wyobraźni.




                        > ps. A pszczoly maja sie z roku na rok gorzej.
                        • palenie-zabija great global warming swindle 20.05.09, 13:20
                          great global warming swindle - znajdzcie na you tube, jest z polskimi napisami.
                          obowiazkowy film dla kazdego kto chce powiedziec choc slowo na temat zmian klimatu!
                          • 1maruti1 Re: great global warming swindle 20.05.09, 14:26
                            Ten film któremu udowodniono przekręcanie kluczowych faktow, a
                            naukowcy występujący w nim mówili, że manipulowano ich wypowiedziami
                            i oni uważają, że antropogeniczne globalne ocieplenie to zagrożenie?

                            No tak. W sam raz dla oszołomstwa.
                            • erg_samowzbudnik Re: great global warming swindle 23.05.09, 22:15
                              1maruti1 napisał:

                              > Ten film któremu udowodniono przekręcanie kluczowych faktow, a
                              > naukowcy występujący w nim mówili, że manipulowano ich
                              wypowiedziami
                              > i oni uważają, że antropogeniczne globalne ocieplenie to
                              zagrożenie?
                              >
                              > No tak. W sam raz dla oszołomstwa.

                              Pokaz źrudełka gdzie piszą że nimi manipulowano. Narazie tobą
                              manipuluja .
    • br00net Otrzeźwiejcie, zacznijcie myśleć 15.05.09, 18:07
      A co jak z tym globalnym ociepleniem to ściema, która pozwala zarobić paru
      kolesiom? Myślcie!! Np. system handlu towarem który nie istnieje - limity CO2!!
      meteoclimat.wordpress.com/2009/03/26/globalne-ochlodzenie-w-liczbach/
      • metall Re: Otrzeźwiejcie, zacznijcie myśleć 15.05.09, 18:36
        br00net napisał:

        > A co jak z tym globalnym ociepleniem to ściema,

        Ze to sciema to juz nawet Polska Akademia Nauk potwierdzila.
        • 1maruti1 Re: Otrzeźwiejcie, zacznijcie myśleć 20.05.09, 14:20
          Komitet Nauk Geologicznych to nie PAN. To część PAN, w dodatku ta
          część tradycyjnie najbardziej przeciwna, a mająca na ten temat nikłą
          wiedzę. Stanowisko PAN jest wręcz odwrotne.

          Oświadczenie Polskiej Akademii Nauk z 13 grudnia 2007 głosi, że
          problem globalnego ocieplenia i zmian klimatycznych "jest jednym z
          najbardziej dramatycznych wyzwań współczesności". Przywołując apele
          IPCC, stwierdzono, że "jest powinnością nauki polskiej i władz
          państwowych, aby w sposób przemyślany, zorganizowany i aktywny
          włączyć się w realizację tych idei". Wzrost stężenia dwutlenku węgla
          i "innych, szkodliwych gazów generowanych przez działalność
          człowieka" został określony jako "fakty".
          • losiu4 Re: Otrzeźwiejcie, zacznijcie myśleć 21.05.09, 10:28
            1maruti1 napisał:

            > Komitet Nauk Geologicznych to nie PAN. To część PAN, w dodatku ta
            > część tradycyjnie najbardziej przeciwna, a mająca na ten temat
            > nikłą wiedzę. Stanowisko PAN jest wręcz odwrotne.

            PAN choruje wiec na schizofrenię :) I tak w ogóle, dlaczego niby
            twierdzisz, że ktos, kto zajmuje sie gelogią, czyli obejmuje swoimi
            badaniami większy odcinek czasu niż te słynne naukoffffce, co to
            mówia że GO nas zabije (bo tu i ówdzie od PARUNASTU lat zima była
            łagodniejsza) mają mieć niby małą wiedzę o tym, co się np. parę
            tysięcy lat temu działo? Lub dawniej? Lub wcześniej - np. kilkaset
            lat temu?

            > Oświadczenie Polskiej Akademii Nauk z 13 grudnia 2007 głosi, że
            > problem globalnego ocieplenia i zmian klimatycznych "jest jednym z
            > najbardziej dramatycznych wyzwań współczesności".

            znaczy ale o co chodzi? Jakie "najbardziej dramatyczne"?
            Jakiej "wsółczesności"? Było dużo cieplej nie tak dawno - przyroda
            (i człowiek) kwitły. Była epoka lodowcowa - życie na tych terenach
            nieco oklapło, ale nie było źle. Dało sobie radę i wtedy, da sobie
            radę i teraz. Byle tylko niech te szamany od GO (z tytułami
            naukowymi) do naturalnych procesów się nie wtryniają.

            Przywołując apele
            > IPCC,

            a tak, tak. Znamy tych panów. I dziękujemy. Przeciez ci goście kasę
            niewąską czeszą ze straszenia. Jak już najbardziej ślepy człowiek na
            oczy przejrzy i zobaczy, że to całe GO to pic na wodę i fotomontaż
            zaczną straszyć czym innym, np. globalnym oziębieniem. A co im
            szkodzi? W końcu podobni im straszyli oziębieniem parędziesiat lat
            temu i im się udało.

            stwierdzono, że "jest powinnością nauki polskiej i władz
            > państwowych, aby w sposób przemyślany, zorganizowany i aktywny
            > włączyć się w realizację tych idei".

            a w życiu: typowe wywalanie pieniędzy w błoto, tyle ze trochę
            pieniędzy do kieszeni wpadnie. Przyjdzie mądrosć następnego etapu:
            ci sami naukowcy będą twierdzić coś zupełnie przeciwnego. Oczywista
            trochę żargonem porzucają, bo wtopę trzeba bedzie jakoś zamaskować.

            Wzrost stężenia dwutlenku węgla
            > i "innych, szkodliwych gazów generowanych przez działalność
            > człowieka" został określony jako "fakty".

            taaaqa. parę procent CO2 "ludzkiego" w oddziaływaniu całkowitego CO2
            na efekt cieplarniany... już pomijając to, ze jakby nie ów efekt, to
            mielibyśmy na Ziemi jeden piękny lodowiec z teperaturą powietrza
            kilkadziesiąt st. Celsjusza na minusie. Niech ten jeden czy
            drugi "naukowiec" o GO weźnmie i się w główkę jakimś gumowym (by
            sobie specjalnej krzywdy fizycznie nie zrobić, tylko zeby tryby
            zaskoczyły) puknie.

            Pozdrawiam

            Losiu
      • zibied Re: Otrzeźwiejcie, zacznijcie myśleć 20.05.09, 13:53
        Zgadza sie to jest sposób na to aby bogaci sobie mogli kupic jeszcze wiekszy
        odrzutowiec.

        www.youtube.com/watch?v=FOLkze-9GcI
        Ocieplenie klimatu to sciema !!!
    • aurumaga Brykietkami grzej CO2 dużo mniej! 15.05.09, 18:12
      Brykietkami grzej CO2 dużo mniej!

      Brykietki ekologiczne.
      To logiczne.
      W piec retortowy.
      I spadek do połowy.
      Gazów spalinowych.
      Jak z pieców miałowych.
    • warez65535 Plony spadną? 15.05.09, 20:52
      "Naukowcy oszacowali, że wzrost średniej temperatury o 1 st. C sprawi, że
      plony spadną aż o 17 proc."

      Cóż za bzdura. Autorzy selektywnie wybierają sobie dane dla zwiększenia efektu
      paniki. W wyniku ocieplenia plony gdzieś spadną z powodu suszy, a w klimacie
      umiarkowanym głównie wzrosną bo przedłuży się okres wegetacji roślinnej. Skąd
      się biorą w Polsce pomidory w lutym? Z cieplarni, od których pochodzi nazwa
      "efektu cieplarnianego".
      • erg_samowzbudnik Re: Plony spadną? 23.05.09, 22:19
        warez65535 napisał:

        > "Naukowcy oszacowali, że wzrost średniej temperatury o 1 st. C
        sprawi, że
        > plony spadną aż o 17 proc."
        >
        > Cóż za bzdura. Autorzy selektywnie wybierają sobie dane dla
        zwiększenia efektu
        > paniki. W wyniku ocieplenia plony gdzieś spadną z powodu suszy, a
        w klimacie
        > umiarkowanym głównie wzrosną bo przedłuży się okres wegetacji
        roślinnej. Skąd
        > się biorą w Polsce pomidory w lutym? Z cieplarni, od których
        pochodzi nazwa
        > "efektu cieplarnianego".


        A w strefie umiarkowanej wzrosna o 25% .Też tak sobie z nieba walnę .
    • luki349 Ten klimat nas zabije 15.05.09, 21:01
      III wojna światowa rozwiąże 70% problemów... wystarczy poczekać!
    • bydlo_prof_wb Pora na nową bajkę... 15.05.09, 21:16
      Tak się akurat nieszczęśliwie złożyło, że kiedy będziemy w Bełchatowie
      instalować aparaturę do wyłapywania dwutlenku węgla, amerykańscy naukowcy
      odwołali globalne ocieplenie. Okazało się, że klimat chyba się nie ociepla, a
      kto wie, czy się nawet nie oziębia, więc najwyższy czas, by zacząć ludzkości
      opowiadać jakieś inne bajki i za co innego przyznawać nagrody Nobla.
      [red. S. Michalkiewicz]
      • 1maruti1 Re: Pora na nową bajkę... 20.05.09, 14:22
        buahaha!
        widzę ze bzdury w sieci mają się dobrze... jacy amerykańscy naukowcy
        odwołali globalne ocieplenie? ci emeryci od 30 lat nie pracujący w
        sektorze nauki?
        • losiu4 Re: Pora na nową bajkę... 21.05.09, 11:05
          1maruti1 napisał:

          > buahaha!
          > widzę ze bzdury w sieci mają się dobrze... jacy amerykańscy
          naukowcy
          > odwołali globalne ocieplenie?

          wcale nie bzdury. W końcu komuś albo udało się do medów dotrzeć,
          albo sami zainteresowani propagowaniem GO w końcu dostrzegli ze
          stanęli pod ścianą i dlej sciemniec się nie da. Spoko, wymyślą co
          innego, np. globalne oziębienie, na walkę z którym też forsę trzeba
          wywalic. Bynajmniej nie ze swojej kieszeni. Za to zapłacą: u nas -
          Kowalski, w Niemczech - Helmut, w Stanach - Smith, we Francji -
          Pierre... czyli zwykli obywatele, których będzie sie strzygło pod
          dowolnym pozorem, śmietankę będzie spijał kto inny. Do czasu, aż
          Kowalski, Helmut, Smith i Pierre się wkurzą. Oby szybko to nastąpiło.

          Pozdrawiam

          Losiu
          • europitek Re: Pora na nową bajkę... 24.05.09, 21:09
            losiu4 napisał:
            > Za to zapłacą: u nas - Kowalski, w Niemczech - Helmut, w Stanach -
            > Smith, we Francji - Pierre... czyli zwykli obywatele, których
            > będzie sie strzygło pod dowolnym pozorem, śmietankę będzie spijał
            > kto inny.

            A czy dzisiaj jest inaczej? Czy "zwykli obywatele" spijają jakąś "śmietankę"? Martwisz się, że nastąpi zmiana "fryzjera"?
            • losiu4 Re: Pora na nową bajkę... 25.05.09, 12:37
              europitek napisał:

              > A czy dzisiaj jest inaczej? Czy "zwykli obywatele" spijają
              jakąś "śmietankę"?

              właśnie o "dzisiejszych" czasach, ich czesaniach podatkowych i
              zakusach piszę. A zanosi się na to, że będzie jeszcze gorzej. Więc o
              ile "kiedyś" za ciemnogrodu obywatelowi w kieszenie zostawało cos na
              śmietankę, tak teraz - nieszczególnie. I będzie coraz mniej.

              Pozdrawiam

              Losiu
              • europitek Re: Pora na nową bajkę... 18.06.09, 16:04
                losiu4 napisał:
                > Więc o ile "kiedyś" za ciemnogrodu obywatelowi w kieszenie
                > zostawało cos na śmietankę, tak teraz - nieszczególnie. I będzie
                > coraz mniej.

                No, nie wiem ... czy to takie oczywiste. Pewnie to zależy od tego, jak mierzyć. Jeśli to "coś" chcesz mierzyć jako wiekość względną w stosunku do jego ogólnego stanu posiadania to wyjdzie inny wynik niż byś mierzył w wartościach bezwzględnych.
                Poza tym to jeszcze warto byłoby wyjaśnić kto dziś i w przeszłości był "obywatelem", ponieważ to również może miac istotny wpływ na wynik szacunków.

                Przpraszam, że nie odpowiedziałem wcześniej, ale gdzieś mi sie ten wątek zgubił.
    • paul8550 Ten klimat nas zabije 15.05.09, 21:19
      Nastepna religia,

      Don't bother me with the facts, I've made up my mind.
    • wwojtek9 Ten klimat nas zabije 15.05.09, 22:38
      Jak długo jeszcze będą głosić te bzdury! Kilkanaście najgorętszych lat w ciągu 1,5 wieku? Co to jest dla zmian klimatu 1500 lat? Zmiany obserwóje się w okresach setek milionów lat! A z tycg obsertwacji wynika, iż żyjemy w ciepłym interglacjale epoki LODOWEJ! TAK! EPOKI LODOWEJ! Bo w znanej nauce histori klimatu 80% czasu to epoki gorące w których lodu nie było nawet na biegunach, a 20% to epoki lodowe. Nie było człowieka, a klimat się zmieniał dużo bardziej niż dziś. Dzięki takim bzdurom wydamy gigantyczne pieniądze na przysłowiowe "zawracanie Wisły kijkiem" bo taki mniej więcej wpływ na zmiany klimatu będą miały te wszystkie działania. Radzę sięgnąć do prognoz tych panów z przed 10-sięciu lat - wedle których obecnie temperatura powinna być znacznie wyższa niż jest...
    • art.usa Ten klimat nas zabije, do Komentarza dziewczyny z jajkami 15.05.09, 23:52
      Czy tos tu wie, ze w Ameryce Polnocnej,
      zanieczyszczenie środowiska przez krowy,
      jest prawie tak wielkie jak z przemysłu?.
    • plorg Ten klimat nas zabije? Prędzej głupota. 16.05.09, 07:57
      Sianie strachu przed końcem świata, to chwyt znany od zarania świata.
      Rozwiązanie? Aby uchronic nas przed końcem swiata musimy
      popełnić zbiorowe samobójstwo! No i nie zapominajmy o podwojeniu
      podatków!
      I te wszystkie rewelacje na łamach Gazety w dziale Nauka.
    • robal_pl Ten klimat nas zabije 16.05.09, 08:56
      No to trudno...Po nas pojawi się coś innego... W końcu Ziemia ma 4.5 MILIARDA
      lat a człowiek jet na ziemi zaledwie parę tysięcy lat. W ogóle bez znaczenia.
    • herbapol Ten klimat nas zabije 16.05.09, 10:51
      Być może,że ten klimat nas zabije.Nas w rozumieniu "ludzie".Ale nie dajmy się
      zwariować!
      1) Okresów ocieplenia i lodowacenia ziemia miała już wiele.
      2) Wymarły dinozaury - dlaczego człowiek miałby być wieczny?
      3) Wpływ człowieka na te procesy jest równy zeru.
      4) A więc nie przejmujcie się tym,na co nie możecie wpłynąć,bo jeśli nawet
      Europa wprowadzi w życie najsurowsze normy ekologiczne,to Chiny,Indie,Pakistan i
      wiele innych,w tym również USA,smrodzić będą dalej.Warto też pamiętać o
      działalności wulkanicznej,na którą nie mamy już żadnego wpływu.
    • innuendotm Ten klimat nas zabije 16.05.09, 19:58
      www.youtube.com/watch?v=kky3l2slgv4 polecam ;) alternatywne spojrzenie na
      globalne ocieplenie
    • turysta_z_podlasia Po ulicach będą pływać ryby żaroodporne... 17.05.09, 14:54
      W Europie będzie ze 100 st. C w cieniu, a po ulicach będą pływać ryby
      żaroodporne. Ciekawe, na jakiej podstawie pan Costello doszedł do swoich
      wniosków. Przypomina mi to trochę szał lat 80' pod tytułem "dziura ozonowa" :)
    • tajlerdarden I co z tego, że gość jest lekarzem??? 20.05.09, 09:02
      A większość z was "kim" jest? Sami klimatolodzy na tym forum i oczywiście
      każdy wie najlepiej...

      Ciekawe ilu z was gotuje cały czajnik wody żeby zrobić kubek kawy albo nie
      wyjmuje ładowarki z gniazdka po naładowaniu baterii...
      • losiu4 Re: I co z tego, że gość jest lekarzem??? 21.05.09, 11:10
        tajlerdarden napisał:

        > A większość z was "kim" jest? Sami klimatolodzy na tym forum i
        oczywiście
        > każdy wie najlepiej...

        niekoniecznie. Zazwyczaj zwykli obserwatorzy tego co dzieje się za
        naszego życia, plus czytacze togo, co działo się wcześniej (okresy
        ociepleń, zlodowaceń i innych takich). Dlatego żaden od globociep mi
        nie przemówi, skoro podobni zacietrzewieńcy w latach bodajże '70
        straszyli czymś zupełnie odwrotnym, co właśnie w tej chwili miałbyś
        odczuwać. Ile masz na termometrze, bo u mnie +21 z lekką tendencja
        wzrostową...

        Pozdrawiam

        Losiu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka