Cyfrowe miny

02.09.09, 03:24

; )
    • joachim Cyfrowe miny 02.09.09, 10:25
      Polecam lekturę (lub raczej przeszukiwanie) logów usenetowych - pełne emotek
      od początku lat 80tych...
    • stefan4 Re: Cyfrowe miny 02.09.09, 10:56
      Dlaczego ten artykuł znalazł się w dziale ,,Nauka''? Inne zjawiska
      subkulturowe, takie jak slangi młodzieżowe, nawijki więzienne, czy kształty
      tatuaży na pępkach, są na ogół opisywane w innych miejscach.

      Czy w emotikonach tkwi jakiś problem naukowy?

      - Stefan
      • madcio Re: Cyfrowe miny 02.09.09, 12:12
        To nie pierwszy i nie ostatni raz, kiedy artykuły sa kategoryzowane na rympał.
        Widziałem także odwrotne przypadki: wiele artykułów, które powinny być w dziale
        nauka, a są wszędzie, tylko nie tam.

        Zaś "Cyfrowe miny" powinny być w "Technologie" czy czymś podobnym. No cóż...
        • winoman Re: Cyfrowe miny 02.09.09, 14:53
          > Zaś "Cyfrowe miny" powinny być w "Technologie" czy czymś podobnym.

          Za to działy "Historia technologii", czy też "Emocje a komunikacja cyfrowa"
          pewnie dałyby się zmieścić w nauce, tej nieco szerzej pojętej :-)

          Pozdrawiam!
      • ingeborg Re: Cyfrowe miny 02.09.09, 17:53
        bo podpadają pod antropologię kultury, dziedzinę jak by nie patrzec
        naukową.
        • stefan4 Re: Cyfrowe miny 02.09.09, 20:36
          ingeborg:
          > bo podpadają pod antropologię kultury, dziedzinę jak by nie patrzec
          > naukową.

          Astronomia jest dziedziną naukową; zachwyt nad rozgwieżdżonym niebem nie jest nauką (chociaż może do niej zachęcić).

          Psychologia rozwojowa jest nauką; humor zeszytów szkolnych nie jest nauką.

          Badanie obyczajów godowych człowieka jest nauką; ,,zaliczanie'' kolejnych partnerów nie jest nauką.

          Żeby coś nazwać nauką, trzeba zdefiniować problematykę badawczą i kryteria ustalania prawdy (np. w naukach przyrodniczych
          • maruda.r Re: Cyfrowe miny 03.09.09, 15:30
            stefan4 napisał:

            > Z opowiastki o emotikonach można by pewnie zrobić przyczynek do nauki, ale trze
            > ba zdefiniować problematykę i metodologię. Dopóki tego nie ma, to jeszcze nie
            > jest nauka, tylko ciekawostka/ploteczka/artykulik (niepotrzebne skreślić, braku
            > jące dodać).

            *****************************

            Problematyka jest znana, metodologia też. Znaki interpunkcyjne (wykrzyknik i
            pytajnik), to również znaki emotywne. Byłoby to zatem zwiększenie ich ilości.



        • madcio Re: Cyfrowe miny 03.09.09, 17:32
          Tak naciagając, to wszystko można pod naukę podciągnać.
          • adam02138 nauka 04.09.09, 03:54
            Dobrze wiedziec ze tu ustalono co jest nauka a co nie :)

            W koncu porzadek musi byc.

            Teraz pozostaje wyslac odpowiednie zawiadomienia zainteresowanym.
      • deerzet Re: Czy problem 02.09.09, 21:33
        Autorka nieco wysila się, czyniąc z tematu buziek ważną tematykę -
        pewnie zaraz ktoś nam z czujnych czytaczy przytoczy jednak praźródło
        jej plagiaciku, może nawet naukowe?
        ;-)

        Mnie zaciekawia, dlaczego tak ważne są te smajliki dla właśnie
        nippońskiego narodu bazującego pismem na piktogramach?
        Mniejsza już, czy młodzież tam je lubi czy dorośli - pamiętam jak
        ważne to dla małolatów wyróżnić się w sposób najdziwniejszy, skryć -
        choćby w języku niezrozumiałym dla starszych, czy zwyczajach i
        rytuałach tajemnych.

        A owe smajliki wręcz zarażają cały świat swą wygodą, są wręcz
        potrzebne. Może zastępują nam nieznany pra-język?

        W ewolucji pisma zaczynał człek od właśnie znaków kopiujących
        otoczenie - poprzez piktogramy wypączkował w multum języków - a
        kończy znów na piktogramach naklozetnych i na smajlikach...

        To właśnie jest droga poszukiwań poważnej tematyki do artykułu, pani
        Olgo Walendziak[-owo, -ówno]!
    • michals-3 To było już wcześniej 02.09.09, 17:03
      Smileys były już w powszechnym użyciu na Usenecie w latach 1991-92 (a przedtem
      nie wiem). Doskonale pamiętam, że ja sam dowiedziałem się, jakie jest
      znaczenie znaczka ":-)" przy okazji dyskusji na rec.sport.soccer nt. meczu
      Polska-USA na Olimpiadzie w Barcelonie. A i już przedtem zdarzało mi się
      dostawać smileys w e-mailach, ale wtedy nie wiedziałem co znaczą i je po
      prostu ignorowałem.
    • xerathin Cyfrowe miny 02.09.09, 17:26
      Emotikony wcale nie wywodzą się z Japonii. Jako pierwszy ich użycie
      zaproponował Scott Fahlman en.wikipedia.org/wiki/Scott_Fahlman w 1982
      roku, a więc o wiele wcześniej, niż w "połowie lat 90.", jak napisała autorka.
      Wypadałoby przejrzeć zasoby Internetu (daleko nie trzeba szukać, wystarczy
      zajrzeć na Wikipedię) przed publikacją artykułu, żeby uniknąć takich wpadek -
      nie jesteście w końcu Pudelkiem, a (chyba) szanującym się serwisem informacyjnym.
    • dobiasz Cyfrowe miny 02.09.09, 18:14
      Co za stek bredni. Rozumiem, że artykuły o Internecie zaczynają pisać ludzie,
      którzy w początkach latach 90-tych nie łapali się jeszcze nawet do starszaków,
      ale to przecież miało być pokolenie "wrośnięte w sieć" a tymczasem nie potrafi
      sprawdzić podstawowych faktów nawet na poziomie wikipedii, nie mówiąc o
      poszukaniu innych źródeł. Żenada.
      • hasysio Re: Cyfrowe miny 02.09.09, 20:24
        Nic dodać, nic ująć. Ten bełkot nie miał prawa ujrzeć światła dziennego.
    • pocalujta_wujta Big girl :-)8< 02.09.09, 18:42
      Sa i inne wyjasnienia malej i duzej dziewczynki ;)

      Slownik jest tutaj:
      www.cg.tuwien.ac.at/~helwig/smileys.html
    • michotek Marny artykuł, pełen błędów różnego rodzaju 02.09.09, 18:44
      Nie ma żadnego dowodu, że emotikony wywodzą się z Japonii (może być
      co najwyżej luźne skojarzenie zbliżonych zjawisk).
      "Smileys", powiada autorka, miały się pojawić po 2000 r., choć z
      innych fragmentów wynika, że stało się to już w 1963.
      Są też błędy wskazujące na jej nieznajomość podstawowych pojęć, np.
      pojęcia symbolu.
    • spoko-spoko Cyfrowe miny 02.09.09, 21:57
      Jestem zawiedziony. Myslalem ze artykul bedzie o kombinacji pewnych
      cyfr ktore moga eksplodowac, niszczac np komputer i zabijajac jego
      uzytkownika. To by byly prawdziwe miny.
      • madcio Na pocieszenie. 03.09.09, 17:38
        www.linuxhaxor.net/2007/12/03/hackers-can-turn-your-home-computer-into-a-bomb/
    • spoko-spoko Cyfrowe miny 02.09.09, 22:01
      No albo zeby chociaz jakis nowy rodzaj wirusa.
      Inaczej ten artykul powinien byc w dziale kultura.
    • sselrats Cyfrowe miny 02.09.09, 23:33
      Zdjecie bardzo znamienne dla Polski. Gdzie indziej dali by usmiech
      do przeprosin. Nigdy sie z tego nie wygrzebiemy.
    • boleclaw :) 03.09.09, 00:18
      :) lol
    • zewszad_i_znikad Re: Cyfrowe miny 03.09.09, 01:15
      Zamienianie "min" ze znaków przestankowych na "buźki"-obrazki ma
      pewne wady, które czasami biednym projektantom nie przyjdą do głowy.
      Dla przykładu "buziaczek"-luzaczek, czyli buźka w ciemnych
      okularach. Na forach chyba z reguły kodowana jako 8 + ). Skutek?
      Użyję nieopatrznie ósemki jako ostatniego znaku w obrębie zdania czy
      kilku zdań w nawiasie i zaraz muszę edytować całą wypowiedź,
      dziwacznie oddzielać tę ósemkę jakąś np. kropką od samego nawiasu...
      Coś w stylu cenzurowania nieprzyzwoitych słów, co prowadziło do
      tego, że pewne słowa musiano zapisywać np. jako "wymach.ując". ;)
      Denerwuje mnie też automatyczne zamienianie trzech znaków zapytania
      na buźkę zdziwioną, zaskoczoną. Cóż, jestem nadpobudliwa, może
      dlatego uważam, że między "Co?" a "Co?????" jest duża różnica i że
      używanie "emocjonalnej" interpunkcji jest czymś naturalnym. "Buźka
      zdziwiona" jest w moim odczuciu mało wyrazista w porównaniu z
      powtórzonymi znakami zapytania. Tak więc fora starają się tak
      wygodnie, tak bajerancko, a nie pomyślą o sytuacjach, kiedy to
      przestaje być wygodne. Te znaki zapytania to akyrat słabszy
      przykład, ale ten wcześniejszy jest bardziej celny - jest zupełnie
      możliwe, by cyfra "8" akurat zamykała sformułowanie w nawiasie, a
      przecież nie chodzi tu o pokazanie swojego czy czyjegoś poczucia
      luzu poprzez odpowiadającą znakom 8) buźkę...
      (No i teraz czekam, czy właściwie forum gazety.pl też ma ten brzydki
      zwyczaj pokazywania ludziom, że lepiej wie, co chcieli napisać.)
    • quant34 Cyfrowe miny 03.09.09, 19:10
      Zapomnieli o "uśmiechu kotka" =^.^=
    • wladekm Cyfrowe miny, czyli inwazja uśmieszków :-D 06.09.09, 20:49
      Słowo "Bajtek" powstało w 1984 roku, gdy szukałem tytułu dla projektu
      popularnego pisma komputerowego. Pomysł pojawił się jako alegoria
      komputerowego uśmieszku z nawiązaniem do tytułu poważnego
      miesięcznika "Byte". Już wówczas więc uśmieszki były ikoną
      rozpoznawalną nie tylko w wąskim wówczas kręgu hakerów, ale również
      wśród opiniujących projekt potencjalnych czytelników oraz wśród
      dyrektorów KWCz RSW Prasa i ich partyjnych patronów. W istocie kod
      znakowych skrótów emocjonalnych był popularny wśród użytkowników
      dalekopisów, do których od 1981 r. należeli nie tylko pracownicy
      agencji prasowych oraz korzystający z komputerów matematycy i fizycy,
      ale także działacze związkowi i młodzieżowi. Rozwinęli oni skróty
      wypracowane przez operatorów telegrafu posługujących się kodem
      Morse'a.

      Pod koniec XX wieku upowszechnienie się dostępnych dla mas
      komunikatorów doprowadziło do wulgaryzacji kultury tekstowych znaków
      emocjonalnych, ale też - o czym świadczy dyskutowany tekst - dotarły
      do wszystkich warstw społecznych, w tym do dziennikarek z tabloidów.

      Łatwo zrozumieć, dlaczego emotikony przyjęły się w Japonii z tak
      wielkim opóźnieniem, że wieści o tym zdołały dotrzeć do autorki.
      Kultura japońska ma własny kod znaków i obrazki budowane z liter
      łacińskich są jego uzupełnieniem i kontrapunktem, a nie samoistnym
      sposobem wyrażania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja