alex.stela
15.03.05, 12:06
Jak beskidzkie kurorty będą się promowały wśród turystów?
Ewa Furtak 14-03-2005 , GW
Sezon narciarski powoli będzie się kończył i władze beskidzkich kurortów zastanawiają się, jak przyciągnąć latem turystów. Wisła chce zlecić promocję profesjonalistom.
Przez kilka lat Wiśle reklama nie była potrzebna: koniunkturę skutecznie nakręcały sukcesy Małysza, a miasto zdobyło m.in. tytuł najlepszej górskiej miejscowości turystycznej w Polsce. Teraz sukcesy skoczka nie są już tak duże i urzędnicy uznali, że pora poważnie zabrać się za promocję. O radę poprosili Polską Agencję Rozwoju Turystyki w Warszawie. Jej przedstawiciele namówili burmistrza i radnych na zlecenie opracowania profesjonalnej strategii rozwoju turystyki.
- Wisła się zmieniła. Teraz turystów będzie przyciągał prezydencki zameczek, w przyszłości także skocznia. Chcemy wiedzieć, na jakich turystów powinniśmy się nastawić, jak się wśród nich promować - mówi Jan Poloczek, burmistrz Wisły.
Miasto ogłosi przetarg bądź konkurs ofert na opracowanie strategii. Burmistrz zapewnia, że Wiślańskie Centrum Kultury i Informacji dalej będzie istnieć. Zajmować się ma przede wszystkim organizowaniem imprez. Inne zdanie na temat promocji mają szczyreccy radni. W tym roku na promocję miasta przeznaczyli niecałe 400 tys. zł, to mniej niż w latach ubiegłych.
- Musimy oszczędzać. Nie możemy pozwolić na to, żeby miasto wpadło w długi. Ja sam jeżdżę prywatnym samochodem, używam prywatnego telefonu i tylko raz wziąłem delegację - mówi Adam Krupiński, przewodniczący szczyreckiej Rady Miejskiej. - Jestem właśnie w Zawoi, oglądam, jak u nich to wszystko jest urządzone. Widzę, że podstawą są bezpłatne parkingi, dobrze odśnieżone ulice i inne rzeczy mające ułatwić turystom życie - dodaje.
Zdaniem Krupińskiego promocja Szczyrku powinna działać w komercyjny sposób i zacząć na siebie zarabiać. - Mamy biuro, które pomaga załatwiać noclegi. Niechby brało choć 2 zł od każdej rezerwacji, już by to zupełnie inaczej wyglądało - mówi Krupiński.