gniazdo os

19.07.04, 16:49
Pilnie szukam firmy zajmującej się usuwaniem gniaz os. Czy w Tychach lub
okolicy znajdę taką?
    • Gość: embi Re: gniazdo os IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 19:47
      Straz pozarna??
      • basturk straż pożarna ci pomoze 19.07.04, 21:02

      • katek18 Re: gniazdo os 20.07.04, 08:23
        Czy straż pozarna pobiera jakieś opłaty za usunięcie takiego gniazda?
    • neti74 Re: gniazdo os 22.07.04, 11:55
      Dzięki, faktycznie zadzwonię chyba do straży pożarnej. Ale też jestem ciekawa,
      czy pobierają jakieś opłaty?
      • radexior Re: gniazdo os 22.07.04, 13:10
        Płacisz straży pożarnej podatkami. Wystarczy.
        • kaner Re: gniazdo os 23.07.04, 11:42
          a powinni poniewaz to nie nalezy do ich obowiazkow...
          szczegolnie iz jest to ochotnicza straz...

          tak jak juz wspominalem nie pobieraja oplat za usuwanie gniazd tylko z miejsc
          publicznych typu: szkola, przedszkole, urzedy...
          jednak z budynkow prywatnych w tym budynki spoldzielcze... za usuniecie
          powinien zaplacic wlasciciel(spoldzielnia) i to nie strazy tylko
          wyspecjalizowanej firmie....
          lecz dla wlascicieli budynkow zawsze taniej jest wezwac straz...
          tylko nei zdaja sobie sprawy iz takie wezwanie, moze opoznic wyjazd np. do
          pozaru...

          Pozdrooo

          PS. i nawet jesli nie pobieraja oplat proponowal bym zlozyc datek na straz
          • radexior No proszę 23.07.04, 12:01
            W ten sposób na sprawę nie patrzyłem. Twoja argumentacja mnie przekonała.
            • Gość: basturk Re: No proszę IP: 80.51.254.* 23.07.04, 12:06
              i mnie też przekonała...
      • man_x Re: gniazdo os 22.07.04, 16:04
        nie biora...nie powinni ;-)
        • Gość: basturk noi kolega wszytsko wyjasnił NIE POBIERAJĄ IP: 80.51.254.* 23.07.04, 11:35
          noi kolega wszytsko wyjasnił NIE POBIERAJĄ
          bo napoisanie jakiej kolwiek kombinacji ze słwoem "biorą" źle sie kojarzy ;))
    • Gość: omen Re: gniazdo os IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 12:20
      zostaw te osy w spokoju
    • katek18 Pszczoły 08.08.04, 22:01
      Czy u was też tak ich dużo, czy tylko u mnie tak grasują? Codziennie po kilka,
      kilkanascie muszę z domu wyganiać, niektóre tego nie przeżywają.
      • basturk Re: Pszczoły 08.08.04, 23:02
        hmm u mnie spoój, nie mam ich dużo... w mojej czesci osiedla heh
      • salo Pszczoły, osy, szerszenie są podobno 09.08.04, 15:17
        tego lata utrapieniem na Śląsku. Mówili w TV, że straż pożarna codziennie
        zbiera jakieś gniazda.
        U mnie, póki co, spokój.
        • Gość: basturk Re: Pszczoły, osy, szerszenie są podobno IP: 80.51.254.* 09.08.04, 17:33
          u mnie zero pszczół.. naparwde mało.. nie są utrapieniem, nie jest ich pełno
          nie są dokuczliwe etc...
          moż epoprostu wschodnia strona zetu nie jsst na śląsku??? ;]]
          • katek18 Re: Pszczoły, osy, szerszenie są podobno 09.08.04, 19:03
            Widocznie koło mnie mają jakieś gniazdo.
            • Gość: Nomad7 OSY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 17:34
              w tym roku jest w pełno os, ja mam prawdopodobie gniazdo na południowej stronie
              bloku koło okna, troche ok 40 wytempiłem, i spryskałem otwór w scianie z
              którego wlatywały i wylatywały robotnice, potem zaklejiłem go. Musze się ich
              bozbyc bo wszczedzie latają i kąszą. zaobserwowałem że nie mogą dostac się do
              srodka , a jest ich kilka próbyjących wleceiec, co wytępie to są nowe i nie
              wiem ile takie gniazdo może liczyć os. Z tego co wiem gniazda os nie sięgają
              powyżej 40 cm wielkosci więc na oko to chyba ze 100, w każdym bądz razie
              denerwuje mnie to.
              nara
    • neti74 Re: gniazdo os 26.08.04, 11:01
      Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Dzwonilam do straży pożarnej, ale odmówili
      przyjazdu, tlumacząc, że jeśli nie ma latwego dostępu do gniazda (bo nie było),
      to nie są w stanie nic zrobić. Cóż... nie wiem, bylam zawiedziona, bo liczylam
      na pomoc, ale nie znam się i nie znam ich możliwości, więc psów nie będę na
      nich wieszać. Podali mi namiary na firmy, które się tym zajmują, ale zanim się
      z jakąś skontaktowalam, spróbowaliśmy na wlasną rękę się ich pozbyć. Kupiliśmy
      w OBI jakiś preparat w sprayu na owady latające i mąż popsikał w okolicy
      gniazda. Nie wierzylam w efekt, bo preparat jest do stosowania w zamkniętych
      pomieszczeniach a nie na wolnym powietrzu i to jeszcze na dość znaczną
      odległość. Osy nawet nie zareagowały na niego. Wyobraźcie sobie nasze
      zdziwienie, gdy 2 dni później okazało się, że OSY ZNIKNĘŁY!!! Nie rozumiem
      tego, ale cieszę się, że problem zniknął.
      Pozdrawiam wszystkich
Inne wątki na temat:
Pełna wersja