Byłem w Tychach i...

14.10.04, 10:40
...zobaczcie sami:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=16684591
Pozdrawiam.
    • kaner Re: Byłem w Tychach i... 14.10.04, 10:46
      Takie cudenka sa w kilku miejscach w Tychach...
      co do bezpieczenstwa to ni wim... sa one na drogach osiedlowych...
      • mt71 Re: Byłem w Tychach i... 14.10.04, 10:48
        Witaj Kaner!

        Mam prośbę: ponieważ tym tematem zajmuję się zawodowo, podpowiedz mi gdzie
        jeszcze w Tychach moge znaleźć takie "oryginalne" rozwiązania.

        Serdeczne dzięki, pozdrawiam!
        • kaner Re: Byłem w Tychach i... 14.10.04, 10:58
          Hej
          Drugie cudenko znajduje sie na miedzy ul Dabrowskiego a Niepodleglosci
          jadac droga osiedlowa od Kameralnej do malego targu/Azetu

          PS. Zawodowo tzn?

          pozdroo
          • mt71 Re: Byłem w Tychach i... 14.10.04, 11:05
            Zawodowo, to znaczy to, że na codzień zajmuję się inżynierią ruchu drogowego :)

            Pozdrawiam.
    • dementia Re: Byłem w Tychach i... 14.10.04, 10:46
      Jest to dość dziwne rozwiązanie, jak mi się wydaje - spowolnienia ruchu na tej
      drodze. O ile się dobrze orientuję, to jest to w oklicach SP Nr 1 na Starych
      Tychach.
      Nie wydaje mi się,żeby było niebezpieczne (jeżeli mówimy o bezpieczeństwie
      kierujących pojazdami), jeżeli stosują się do przepisów ruchu drogowego w tym
      miejscu (m.in. ograniczenie prędkości do 20 km/h).
      • mt71 Re: Byłem w Tychach i... 14.10.04, 10:57
        Witaj,

        dokładnie - to miejsce jest w Tychach Starych.

        Sens takiego rozwiązania znam. Znajduje się tam szkoła, więc w miejscu tym
        wprowadzono ograniczenie prędkości do 40 km/h (strafa), co 50-100 m zastosowano
        podrzutowe progi zwalniające (możliwość przejazdu z prędkością 20 km/h). Tzw.
        szykany mają na celu wymusić dodatkowo zmniejszenie prędkości przejeżdżających
        samochodów. Ale może się również zdarzyć, że w warunkach ograniczonej
        widoczności to źle oznakowane urządzenie bezpieczeństwa ruchu drogowego może...
        stać się przyczyną poważnego wypadku! Nie rozumiem działania Waszego zarządcy
        dróg.

        Pozdrawiam
        • Gość: BoB Re: Byłem w Tychach i... IP: *.chello.pl 14.10.04, 21:48
          Ja na Twoim miejscu gdybym takie coś zobaczył - zadzwoniłbym do służb
          oczyszczania miasta, żeby posprzątali te "kamyczki" które pewnie ktoś zgubił ;-)
    • Gość: def Re: Byłem w Tychach i... IP: *.as.net.pl 14.10.04, 10:50
      Wg., mnie to jakies chore rozwiazanie! Te kamienie.. przeciez o to sie zabic mozna! Hm.. rozumiem, ze pewnie nie mogli dac sobie rady z kierowcami - piratami, no ale nie ma innych sposobów na to? Bez sesnu!


      PS. a tak swoja droga to gdzie to jest? jezdze codziennie, ale nie trafilam w Tychach na takie "cuda"
      • Gość: solo Re: Byłem w Tychach i... IP: 217.96.25.* 14.10.04, 11:01
        podobny kwiatek jest za AZetem...nie wiem jak sie ta ulica nazywa, ale
        skręcając z Niepodległości za AZet i jadąc tą drogą w stronę ul. Dąbrowskiego
        też natykamy się na betonowe przeszkody w postaci kwietników...
        • kaner Re: Byłem w Tychach i... 14.10.04, 11:03
          tam teraz tez sa kamienie
          • mt71 Re: Byłem w Tychach i... 14.10.04, 11:07
            Ciekawy jestem, co o wyglądzie ulic po zastosowaniu tego-czegoś sądzą Wasi
            architekci! Przecież to pasuje jak "pięść do oka"!
            • 1976_darek Re: Byłem w Tychach i... 14.10.04, 14:15
              Podobne rozwiązania (pod względem funkcjonalnym oczywiście, bo tak oryginalnego
              wykonania jak na Starych Tychach raczej nie znajdziesz nigdzie indziej :-))
              znajdziesz w Katowicach (Koszutka/Bogucice, rejon domów jednorodzinnych
              pomiędzy ulicami Katowicką, Korfantego i Grabową).
              Aha, jeszcze widziałem coś takiego na jednej z bocznych ulic do Katowickiej w
              Czułowie.
              POzdrawiam
              • mt71 Re: Byłem w Tychach i... 14.10.04, 14:49
                Wielkie dzięki!

                Gdy znajdę chwilę wolnego czasu odwiedzę te miejsca.

                Pozdrawiam!
              • Gość: BoB Re: Byłem w Tychach i... IP: *.chello.pl 14.10.04, 21:43
                Tyle, że w Katowicach są to normalne wysepki ze odpowiednim znakiem i w
                przypadku najechania można co najwyżej odwiedzić blacharza a nie grabarza...
    • radexior Stare Tychy 14.10.04, 19:09
      Kurna mąka, jechałem wczoraj na mecz pod Jesiony. Było już ciemno na dworze i
      te szykany stanowiły dla mnie rodzaj zagrożenia. Jechałem jakieś 40km/h i
      hamowanie było dosyć gwałtowne. Gdyby było ślisko bądź na sekundę miał
      odwróconą głowę to radości ze zwycięstwa nad Walią nie odczułbym w ogóle!
      • Gość: swerd Re: Stare Tychy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 22:32
        lepsze rozwiązanie to progi zwalniające, nie raz widziałem na tym kawałku od
        dąbrowskiego do azetu jak młodzi rajdowcy mierzyli czas kto szybciej tam śmignie
      • Gość: embi Re: Stare Tychy IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 15.10.04, 09:10
        > lepsze rozwiązanie to progi zwalniające, nie raz widziałem na tym kawałku od
        > dąbrowskiego do azetu jak młodzi rajdowcy mierzyli czas kto szybciej tam
        > śmignie

        Takie rozwiazanie zostalo zeby np pacjenci w karetce sie nie wykonczyli na
        ktoryms z progow.
        Sama zmiana klombow na kamienie ma chyba zwiazek z tym ze sa one bardziej
        widoczne, klomby byly tez drogie w utrzymaniu ze wzgledu dewastacje).

        > hamowanie było dosyć gwałtowne. Gdyby było ślisko bądź na sekundę miał
        > odwróconą głowę to radości ze zwycięstwa nad Walią nie odczułbym w ogóle!

        Gdzie ty patrzyles ze czegos takiego nie zauwazyles? Moze juz myslales o meczu.
        Gdyby bylo slisko lub na sekunde odwrocilbys glowe a zamiast przeszkody byl
        czlowiek pewnie to on mialby po meczu. Poza tym to by bylo niedostosowanie
        predkosci jazdy do warunkow panujacych na drodze!

        Lepsze 100 uszkodzonych aut niz np. jeden kaleka na cale zycie. Na przyszlosc
        chcac uchronic swoj pojazd bedziesz bardziej uwazal na drodze. Swiadomowsc ze
        jadac szybko i nieuważnie mozna uszkodzic autko wplywa bardzo leczniczo na
        kierowcow, o wiele bardzie niz swiadomosc ze mozna kogos uszkodzic.
        • radexior Re: Stare Tychy 15.10.04, 10:04
          Gość portalu: embi napisał(a):
          >
          > Gdzie ty patrzyles ze czegos takiego nie zauwazyles? Moze juz myslales o meczu.
          >
          > Gdyby bylo slisko lub na sekunde odwrocilbys glowe a zamiast przeszkody byl
          > czlowiek pewnie to on mialby po meczu. Poza tym to by bylo niedostosowanie
          > predkosci jazdy do warunkow panujacych na drodze!

          Masz rację, ale też droga jest dla aut, dla ludzi chodnik! I na drodze jakaś prędkość musi być, po to samochody wymyślono.

          >
          > Lepsze 100 uszkodzonych aut niz np. jeden kaleka na cale zycie. Na przyszlosc
          > chcac uchronic swoj pojazd bedziesz bardziej uwazal na drodze. Swiadomowsc ze
          > jadac szybko i nieuważnie mozna uszkodzic autko wplywa bardzo leczniczo na
          > kierowcow, o wiele bardzie niz swiadomosc ze mozna kogos uszkodzic.

          Ta świadomość schizmuje tylko. Samochody nie są po to by jechać 24km/h.
          Rozumiem o co Ci chodzi, ale bez przesady.
        • mt71 Re: Stare Tychy 15.10.04, 14:13
          Polecam tą wypowiedż:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=16684591&a=16726752
    • Gość: Koor Re: Byłem w Tychach i... IP: 5.5R4D* / *.delphi.com 14.10.04, 20:15
      To cudo między Niepodległości i Dąbrowskiego jest na ulicy Dębowej na wysokości
      numerów 30 do 36 (chodzi o numery klatek). Tak się składa, że mieszkam w tych
      okolicach i raz byłem świadkiem gdy jeden z samochodów wieczorkiem trzepnął w
      to że hej. Wtedy jednak zamiast kamieni stały klomby z kwiatkami. Po tym
      incydencie klomby zamienili na wielkie głazy. Że niby mniej kolizyjne... Mam
      wątpliwości.
      • Gość: BTY Lista takich cudów w Tychach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 23:36
        1. ul. damrota przy SP 1 (na zdjęciu)
        2. ul. Dębowa, okolice Azetu
        3. ul. Tulipanów (Czułów) tu posadzono drzewka.
        Ktoś jeszcze jakieś zna?
        W następnym czacie proponuję ten temat poruszyć.
        Musi mieć ktoś nieźle w głowie namieszane, że coś takiego stawia
        Ja się zastanwiam czy to jest zgodne z prawem, z kodeksem ruchu drogowego albo
        przepisami o tym jak ma droga wyglądać. Sądząc po stanie tych przeszkód to nie
        jesden w to wjechał
        • Gość: Paweł Re: Lista takich cudów w Tychach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 10:00
          No to już będzie drugi temat związany z komunikacją poruszony na czacie. Ja mam
          zamiar poruszyć temat ścieżek rowerowych, a dokładniej ich jakości oraz tego
          wspaniałego pomysłu, żeby ścieżki łączyć ze sobą przejściami dla pieszych
          zamiast przejazdami dla rowerów.
          • Gość: bty Ścieżki Rowerowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.04, 14:29
            o sciezkach dla rowerow chetnie podyskutuje tylko nie rozumiem tego
            zdanie ,,tego
            wspaniałego pomysłu, żeby ścieżki łączyć ze sobą przejściami dla pieszych
            zamiast przejazdami dla rowerów''
    • zyta_1 Re: Byłem w Tychach i... 21.07.05, 14:42
      ciekawe czy tych głazów przybywa?
      • marek7302 Re: Byłem w Tychach i... 30.07.05, 00:32
        Poki co nie - ale podobno sie pączkuja :-) i niedlugo to bedziemy jezdzic
        slalomem - zjezdzilem troche Europy ale takie cuda to dopiero w Tychach
        zobaczylem....


        pzdrw.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja