tysiaaaaa1 03.03.06, 17:21 Mam pytanie dla pan rodzacych w tychach w Szpitalu Wojewodzkim.... Czy placi sie za porod rodzinny?? Jak tak to ile?? Dziekuje :D Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
katek18 Re: Szpit. Wojewodzki 03.03.06, 19:14 100 zł + 10 za wypożyczenie ubrania dla os.towarzyszacej. Odpowiedz Link Zgłoś
monia755 Re: Szpit. Wojewodzki 04.03.06, 14:36 Nie polecam rodzenia w Tyskim Szpitalu. Można się przekręcić. Ja trzy dni po urodzeniu jeszcze w szpitalu dostałem silnej gorączki prawie 40 stopni i tak sobie chodziłam. Zgłaszałam to lekarzom, pielegniarkom i nic. Lekarze twierdzili ,że jestem przewrażliwiona. Dopiero na piąty dzień jak zaczełam krawić i zawołałam położną to się zainteresowali. Okazało się , że taka jedna lekarka (pożal się Boże) nie usunęła mi całego łożyska a właściwie to większą część zostawiła ( a podobno mnie czyściła) Po tym wszystkim musieli mnie usypiać i czyścić ponownie dlatego też poleżałam sobie trochę dłużej w tym nieciekawym miejscu. Lekarka nawet nie przyszła mnie przeprosić. A same warunki na oddziale położniczym są tragiczne. Znajdź sobie inny szpital .Dobrze radzą. Takich historii jak moja i podobnych jest na pęczki Odpowiedz Link Zgłoś
111a4 Re: Szpit. Wojewodzki 06.03.06, 21:02 no bez przesady.ja rodziłam w tychach 9 miesiecy temu.i nie było tak zle jak to opisujesz.za poród rodzinny płaci sie 110 zł ale to nie jest zgodne z prawem.osoba bliska ma prawo sie toba opiekowac.i tak tez jest z porodem.trzebabyło wiec sie kłócic a to wprowadzi niezdrowa atmosfere. Odpowiedz Link Zgłoś
monia755 Re: Szpit. Wojewodzki 08.03.06, 23:12 Niestety nie przesadzam, było to ponad dwa lata temu ale do teraz na samo wspomnienie tamtych dni łzy mi siecisna do oczu. A wiesz dlaczego? dlatego, że odebrano mi najpiekniejsze chwile, ograbiono mnie z tego. Moje uczucia,moje zdanie nie liczyło sie wcale. Prosiłam żeby nie karmiono dziecka sztucznie na co głupie usmiechy pilęgniarek i komentarze nie pozostawiały mi zadnego złudzenia- mała dostała butlę i koniec. Jak mam dziecko karmić piersią, jak przewinąć- żadnej pomocy- dobrze że były inne kobiety na sali które mnie tego nauczyły, brak ciepłej wody w pokoju ( a była to zima), nędzna jedna żarówka oświetlająca mroczny pokój z brudnymi ścianami, wstrętne łazienki i toalety, lekarze... spuśćmy zasłonę milczenia. Chyba jedyną jasną stroną tego oddziału są położne. Może miałaś więcej szczęścia ale czy to powinno od tego zależeć. Spójrz na posty innych , wiele potwierdza to co piszę Odpowiedz Link Zgłoś
kiwi99 Re: Szpit. Wojewodzki 07.03.06, 11:46 Jestem ciekawa co to za lekarka... Ja miałam podobną sytuację, ale z dr Witychem ( a właściwie lekarzem, bo tytułu dr to On nie ma) Odpowiedz Link Zgłoś
lothian2 Re: Szpit. Wojewodzki 07.03.06, 09:12 Poród rodzinny 100 zł, mogłem mieć swój strój, ale czysty, rozpakowany w szpitalu, i koniecznie buty na zmianę. Odradzam Ci jednak Tychy, poczytaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=322&w=11554844&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
joda2 Re: Szpit. Wojewodzki 08.03.06, 21:00 ja rodzilam w tychach 5,5 miesiaca temu. w sumie spedzilam tam 3 tygodnie i nie bylo zle, a nawet calkiem dobrze. mialam cc, wiec bez oplat, ale z tego, co wiem, to placi sie ok 100 zl za porod rodzinny, 150 zl za porod w wodzie i 200 zl za porod na kole-o ile nic sie nie zmienilo:) Odpowiedz Link Zgłoś