Dodaj do ulubionych

Co ile nowy stanik, ile staników jednoczesnie itp.

11.10.11, 21:37
Nie moge odnalezc info o tym, jak czesto powinno sie wymieniac biustonosze - oczywiscie niektore sa niezniczszalne wiele lat, inne traca swoje wlasciwosci (odksztalcaja sie, rozciaga sie obwod, ramiaczka traca elastycznosc itp.), ale chodzi mi raczej o to, czy sa jednak jakies standardy - po pol roku nowy albo po 2 latach powinno sie bezwglednie wymienic. Kolejna rzecz, to ile stanikow "na stanie" powinno sie miec oraz jak w nich chodzic: codziennie inny czy tez np. zmieniac model co kilka dni, a moze chodzic praktycznie codziennie w jednym, a inne modele miec na konkretne okazje? A na koniec - jak czesto prac?
Obserwuj wątek
    • darchangel Re: Co ile nowy stanik, ile staników jednoczesnie 11.10.11, 22:24
      asiek_asiekowaty napisała:

      Kolejna rzecz, to ile stanikow "na s
      > tanie" powinno sie miec

      Tu mogę pomóc: ile tylko chcesz/na ile możesz sobie pozwolić.

      Co do reszty, to różnie bywa. Grubnie się, chudnie i rozmiar się zmienia, i wtedy bezwzględnie należy wymienić staniki na nowe. Przypadek, ze stanik się zużywa sama zauważyłaś. W kwestii prania, to jak z ubraniami: jak ma się ich dużo, to można prać raz na jakiś czas, jak się ma mało, to częściej, żeby zawsze mieć coś czystego na podorędziu.
    • azymut17 Re: Co ile nowy stanik, ile staników jednoczesnie 11.10.11, 22:41
      Jak dla mnie to stanik się wyrzuca, gdy jest zużyty. Różne firmy szyją produkty tak różnej jakości, że nie ma zasady. Fakt zużycia widać - rozciągnięte gumki itd. Mam stanik kupiony ponad 3 lata temu, ale ze względu na to, że rzadko go nosiłam, wygląda niemal jak nowy.

      Ile staników - na ile Cię stać ;-) Podobno lepiej nie chodzić w jednym staniku dwa dni pod rząd, bo szybciej się zużywa, elastyczny materiał powinien trochę "odpocząć".

      Prać - jak zrobi się nieświeży, czyli w upały lub jak się dużo pocimy codziennie. Jak się ubrudzi od dezodorantu to też od razu. To wszystko zależy od indywidualnej gospodarki wodnej, są osoby, które mogą prać nawet co 3 założenia. Inni muszą częściej, bo rozkładający się pot może powodować trwałe plamy lub zapach trudny do usunięcia. Co ważne - oprócz przestrzegania instrukcji prania z metki - nie wolno używać płynów zmiękczających do płukania, bo niszczą elastyczne włókna.
      • czarna.aza Re: Co ile nowy stanik, ile staników jednoczesnie 18.10.11, 10:13
        azymut17 napisała:

        Co ważne - oprócz przestrzegania instrukcji prania z metki
        > - nie wolno używać płynów zmiękczających do płukania, bo niszczą elastyczne wł
        > ókna.

        ???!!!!
        Nie wiedziałam o tym!!!
        Dzięki za cenną informację!!!!!!!!!!!!!!!1
        • snowflake86 Re: Co ile nowy stanik, ile staników jednoczesnie 18.10.11, 10:17
          Chyba nie tyle niszczą, co powodują, że stają się jeszcze bardziej elastyczne i w efekcie stanik szybciej się rozciąga ;)
        • asiek_asiekowaty to moze Cie tez zainteresowac: 18.10.11, 14:46
          Konserwacja bielizny

          Pranie

          Bieliznę należy prać regularnie, ponieważ pot może uszkodzić delikatne włókna elastanu. Najlepiej robić to ręcznie i używać wyłącznie środków przeznaczonych do prania delikatnych i kolorowych wyrobów. Żel do kąpieli lub szampon mogą oddziaływać na bieliznę niekorzystnie za sprawą silnych substancji usuwających tłuszcz.

          Bieliznę można prać w pralce automatycznej, jednakże do tego celu należy używać specjalnych woreczków, ponadto należy wybierać delikatny program prania.

          Generalnie zaleca się rezygnację ze wszelakich płynów do zmiękczania, ponieważ mogą one działać niekorzystnie na włókna elastanowe. Bielizny nie należy także odwirowywać ani wykręcać.

          Białe rzeczy powinny być prane oddzielnie od kolorowych, aby możliwie najdłużej utrzymać ich biel.

          Suszenie

          Szlachetna bielizna schnie po praniu najlepiej na świeżym powietrzu, w cieniu. Nie powinna być suszona na grzejniku ani w suszarce, ponieważ promienie słoneczne oraz kaloryfer powodują, że włókna się zbiegają. Ponadto bezpośrednie działanie promieni słonecznych może powodować blaknięcie kolorów bielizny.


          www.felina.de/pl/felina_informs/material/index.php
          • czarna.aza Re: to moze Cie tez zainteresowac: 09.11.11, 13:20
            asiek_asiekowaty napisała:


            .... kaloryfer powodują, że włókna się zbiegają.

            O!, to będę suszyć domowego "kapcia" na grzejniku :)
            Przyda mu się, żeby się trochę zbiegł w obwodzie :)
    • madzioreck Re: Co ile nowy stanik, ile staników jednoczesnie 11.10.11, 23:19
      Trudno odpowiedzieć na te pytania precyzyjnie - mój pierwszy stanik był śmigany 2 lata, z czego pierwsze pól roku noszony i prany codziennie, bo miałam tylko ten jeden. Pewnie, gdyby nie drastyczna zmiana rozmiaru, nosiłabym go nadal, bo się nie zniszczył specjalnie.
      Te, które zdązyłam mieć krótko, np. pół roku - poza spraną metką nie nosiły prawie sladów użytkowania, a jeden też nosiłam kilka miesięcy codziennie, bo rozmiar mi wariował i czekałam, aż się ustabilizuje.
      Także tu róznie - zależy od producenta, od traktowania, od intensywności używtkowania...

      Ile staników - dla mnie w miarę komfortowe minimum to przynajmniej 2-3 sztuki na zmianę, przy założeniu, że pierzemy ręcznie, bo wsadu do pralki bym nie uzbierała, żeby codziennie prać jakiś stanik. Zresztą moje po praniu w pralce żyją i mają się dobrze (tylko kilka z "wrażliwa" pianką w miskach piorę ręcznie).
      Ale wiadomo, im więcej, tym lepiej :)

      Jak często prać - no to zależy. Jeśli się człowiek w lecie poci bardziej, to codziennie czysty stanik, a czasem i zmiana w dzień. Tak jak teraz - zakładam stanik ze dwa razy, i do prania.

      Modele na co dzień/od święta - a tu już jak lubisz :) Ja tam lubię wszystkie moje staniki, i noszę je na co dzień na zmianę (no, może poza specjalnymi typu bezramiączkowiec), zależy co mam rano ochotę założyć :)
    • maith Odpowiedzi na "Co ile nowy stanik?" 11.10.11, 23:26
      1) Co ile nowy stanik
      -To zależy głównie od zmian w Twoim ciele - jeśli masz ustalony rozmiar, a przytyjesz, schudniesz, zajdziesz w ciążę, skończysz karmić - to rozmiar Ci się zmienia i wtedy istnieje obiektywna potrzeba zmiany. W tej sytuacji jedna kobieta może realnie potrzebować zmiany i 7 razy w roku (w skrajnym przypadku) a inna będzie miała 1 rozmiar przez lata. Tak też może być. Nie istnieje jeden odgórny algorytm. Jak coś zaczyna nagle cisnąć, powiewać, gorzej trzymać, więcej ze stanika wystawać itp. to jest to powód, żeby zweryfikować swój rozmiar.
      - Oczywiście na początku jest trochę inaczej, bo po zmianie rozmiaru ze złego na lepszy może się pojawić migracja, czasem kilka razy. Dlatego na początku nie należy kupować sobie całej szuflady, tylko minimum i zaczekać gdzieś do 3 miesięcy obserwująco ew. zmiany. Migracja może się pojawić już po paru dniach, ale też po kilku miesiącach
      -Drugą kwestią są cechy stanika - jedne wytrzymują lata, inne niszczą się szybciej. Ale to problem dla kogoś, komu rozmiar długo się nie zmienia. Jeśli tak jest, to też nie ma czegoś takiego jak wspólna "data przydatności". Jeśli widzisz, że stanik stracił swoje właściwości, np. totalnie się rozciągnął, ale w sklepie ten sam rozmiar nadal pasuje, to to jest powód do zmiany stanika, a nie rozmiaru. Jeśli stanik jest dobry i nadal pasuje rozmiarowo, to nie ma obiektywnego powodu do jego wymiany, przynajmniej ja takiego nie znam.
      Na marginesie odkąd mam pojęcie o biustonoszach, nie udało mi się zniszczyć ani jednego. Jeśli z któregoś rezygnowałam, to z powodu zmiany rozmiaru.
    • maith Odpowiedzi na "Ile staników jednocześnie?" 12.10.11, 00:13
      1) Minimalnie? 1 :)
      Jeśli stanik nie ma w środku bawełnianej gąbki, to spokojnie da się go wieczorem wyprać i rano jest już suchy.
      Jeśli potrzebujesz swojego rozmiaru i stać Cię tylko na 1 stanik, to kup 1.
      Koniec kropka.
      Jeśli ktoś uważa inaczej, niech to powie kobiecie, która w ciąży ma co miesiąc inny rozmiar i na nadmiar gotówki nie narzeka. Ona i tak będzie wymieniała sobie stanik co jakiś czas, a jeśli raz kupi 2, to potem będzie miała pieniądze 2 razy później. Pogorszeniem stanu porządnego stanika w takiej sytuacji bym się nie martwiła. On po prostu nie zdąży się zepsuć.

      2) Jeśli sytuacja nie jest tak skrajna, to wystarczą 2.
      Dobrze jest mieć przynajmniej 2, najlepiej nieco się różniące konstrukcyjnie staniki i nosić je wymiennie. Inaczej nawet wygodny stanik może noszony non stop zacząć trochę uwierać.

      3) Ograniczeń w górę nie ma ALE
      -początkujące stanikomaniaczki nie powinny po zmianie rozmiaru na prawidłowy szaleć przez pierwsze parę miesięcy, licząc, że to już staniki na lata, bo może się okazać, że najwyżej na miesiąc
      -generalnie kupując sobie całą szafę nowych staników nie należy przyzwyczajać się do myśli "wystarczą mi na 20 lat", bo jest za duża szansa, że wcześniej trzeba będzie ją wymienić.
      • magdalaena1977 Re: Odpowiedzi na "Ile staników jednocześnie?" 12.10.11, 23:10
        Maith, tak ładnie wszystko opisałaś, że nie mam nic do dodania.
      • czarna.aza Re: Odpowiedzi na "Ile staników jednocześnie?" 18.10.11, 10:23
        maith napisała:

        2) Jeśli sytuacja nie jest tak skrajna, to wystarczą 2.
        > Dobrze jest mieć przynajmniej 2, najlepiej nieco się różniące konstrukcyjnie st
        > aniki i nosić je wymiennie. Inaczej nawet wygodny stanik może noszony non stop
        > zacząć trochę uwierać.
        >

        Dlaczego może zacząć uwierać? (pytam, bo noszę ciągle jeden model !)


        > 3) Ograniczeń w górę nie ma ALE
        > -początkujące stanikomaniaczki nie powinny po zmianie rozmiaru na prawidłowy sz
        > aleć przez pierwsze parę miesięcy, licząc, że to już staniki na lata, bo może s
        > ię okazać, że najwyżej na miesiąc

        Ehhh... no właśnie! Ciężko jest się opanować i nie kupić dobranego modelu we wszystkich możliwych wersjach kolorystycznych :) (arabelka np...)
    • mszn Re: Co ile nowy stanik, ile staników jednoczesnie 13.10.11, 10:46
      Chyba nikt jeszcze nie napisał o stanikach sportowych. Coraz bardziej skłaniam się ku temu, że warto mieć ich tyle, ile razy w tygodniu uprawiamy sport (przy założeniu, że pranie w pralce raz na tydzień, jak ktoś ma rodzinę, własną pralkę i pierze non stop, to jest łatwiej). One są co prawda robione z takich tkanin, że wyprane ręcznie na następny dzień będą suche, ale jednak wolę, jak taki mocno przepocony stanik potarmosi się w pralce.
      • kry0 Re: Co ile nowy stanik, ile staników jednoczesnie 13.10.11, 18:48
        Popieram!!! Kupiłam Freyę Active czarną i po krótkim czasie dokupiłam czerwoną bo chodzę na siłownię 2 razy w tygodniu.
    • the_pipeline Re: Co ile nowy stanik, ile staników jednoczesnie 13.10.11, 16:33
      W sumie chętnie się wypowiem:)
      Nie zaobserwowałam u siebie zjawiska wymiany biustonoszy na nowe z powodu zniszczenia. Po prostu co jakiś czas (wychodzi to chyba ok. pół roku) kupuje nowy, bo mam potrzebę kupic sobie nowy, a że pojawiają sie nowe kolekcje i modele to zawsze coś mnie skusi. Wtedy te stare po prostu są coraz rzadziej noszone i jest to naturalna kolej rzeczy. Czasem też robią się za małe.
      Mam jakieś kilkanaście ale chodze w 3-4 aktualnie ulubionych. Latem preferuje plunge, bo są malo zabudowane i pozwalają na dekolty, nie wystają z letnich bluzek. Zimą preferuje bardziej zabudowane i lepiej trzymające, zazwyczaj miękkie balkonetki, chociaż ostatnio coraz mniej mam takich w których dobrze się czuję niestety.
      Zazwyczaj noszę 2-3 staniki naprzemiennie przez tydzień, a w weekend kiedy mam więcej czasu piore je recznie. Zdażało mi się chodzić praktycznie codziennie w tym samym jak nie miałam nic innego, albo był nowy i nie mogłam sie nim nacieszyć:)
      Szczególnie drażliwa wydaje mi się kwestia prania, bo zachacza chyba o kwestie higieny osobistej i czystości w ogóle. Ja nie wyobrażam sobie prania staników codziennie lub wymieniania ich w ciągu dnia. Dla mnie stanik nie brudzi sie bardziej niż bluzka czy spodnie, więc piore po kilku założeniach kiedy stwierdze że jest juz nieświerzy. Ale wiem że niektórzy i bluzki piorą po jednym założeniu. Mi by się nie chciało, a pozatym uważam że to przesada.
      • madzioreck Re: Co ile nowy stanik, ile staników jednoczesnie 13.10.11, 20:22
        > Szczególnie drażliwa wydaje mi się kwestia prania, bo zachacza chyba o kwestie
        > higieny osobistej i czystości w ogóle. Ja nie wyobrażam sobie prania staników c
        > odziennie lub wymieniania ich w ciągu dnia. Dla mnie stanik nie brudzi sie bard
        > ziej niż bluzka czy spodnie,

        Owszem, brudzi się bardziej, bo spodnie rzadko bywają przepocone, a stanikowi wystarczy kilka godzin mojej pracy, żeby był nieco nieświeży. Jeśli się nie pocę w ciągu dnia na tyle, żeby odczuwać wilgoć, to oczywiście mogę założyć stanik drugi raz, ale jeśli wracam do domu i stanik jest wilgotny w okolicach pach (szczególnie, kiedy nosiłam staniki wysoko zabudowane, pod samą pachę, z tytułu dużego rozmiaru), to nie będę siedzieć w wilgotnym, tak samo, jak nie będę siedzieć w mokrych ciuchach, jeśli zmoknę, tylko je zmieniam.
        • the_pipeline Re: Co ile nowy stanik, ile staników jednoczesnie 13.10.11, 23:52
          I właśnie to miałam na mysli mówiąc o drażliwej kwesti (przepraszam za błędy). Spodnie może rzadko bywają przepocone ale za to wycierają brudne ławki, siedzenia w autobusach, krzesła w knajpach itd. Ocena co jest "nieco nieświeże" jest bardzo subiektywna.
        • amused.to.death Re: Co ile nowy stanik, ile staników jednoczesnie 14.10.11, 00:34
          no ale to właśnie jest dosyć indywidualne....
          Bo ja np.mam wilgotny stanik kiedy kończę ćwiczenia na siłowni (ale to sportowy), w normalnym funkcjonowaniu to mi się nie zdarza, chyba, że jestem w miejscu gdzie jest 40+ stopni i wysoka wilgotność powietrza, czyli ostatnio na wakacjach.
          • madzioreck Re: Co ile nowy stanik, ile staników jednoczesnie 14.10.11, 20:14
            No pewnie, że indywidualne, dlatego pisałam raczej o sobie - że ja w pewnych okolicznościach uważam, że mój stanik brudzi się szybciej niż portki.
            • paula.anna a ja mam dylemat ;) 18.10.11, 09:04
              przy okazji dyskusji ile staników, jak szybko się brudzą itp
              jeśli mieć JEDEN- to w jakim kolorze?
              mam kilka, nie ma dramatu, ale balkonetki a w nich biust bliżej pach niż środka.
              chcę kupić effuniaka. na razie 1. i dumam- uniwersalny cieluś lub puder (pasuje pod wszystko praktycznie, ale szybciej kolor może zszarzeć, zabarwić się od ciemnego ciucha itp), czy czarny, na którym może mniej widać upływ czasu (a może się mylę?), ale pod jasne ciuchy się nie nadaje?
              chyba jednak uniwersalny jasny wybiorę
              • snowflake86 Re: a ja mam dylemat ;) 18.10.11, 10:00
                A jakie bluzki nosisz najczęściej - w różnych kolorach, z kryjących materiałów, czy głównie jasne z cienkich, półprzezroczystych (a'la większość topów z sieciówek)? Przecież ciemny stanik nie będzie Ci przebijał nawet spod jasnej bluzki, jeśli tylko ma ona odpowiednio dużą gramaturę ;> Ja bym brała ciemny, nawet czarny stanik, bo takich cienkich topów nie kupuję (szmacą się po kilku praniach), byleby był raczej z gładkiego materiału. Sama najczęściej noszę Onyksa, pod ciuchy różnokolorowe, nawet bladoróżowe i mi kolor nie przebija ;)
                • paula.anna Re: a ja mam dylemat ;) 18.10.11, 11:28
                  snowflake86 napisała:

                  > A jakie bluzki nosisz najczęściej - w różnych kolorach, z kryjących materiałów,
                  > czy głównie jasne z cienkich, półprzezroczystych (a'la większość topów z sieci
                  > ówek)? Przecież ciemny stanik nie będzie Ci przebijał nawet spod jasnej bluzki,
                  > jeśli tylko ma ona odpowiednio dużą gramaturę ;>

                  generalnie nie jasne i nie cienkie-przezroczyste
                  ale już o świętach, białej bluzce itp myślę...
                  i już nie wiem ;)
                  bo do świąt jeszcze trochę, może jeszcze coś kupię

                  btw, nie mam pojęcia JAK PRAĆ i PRZECHOWYWAĆ "sztywniaki"!
                  dotąd miałam miękkie
                  • niebieska.kokardka Re: a ja mam dylemat ;) 18.10.11, 12:54
                    Zgadzam się z przedmówczynią. Zależnie od tego co masz w szafie, taki stanik, czego potrzebujesz;) Ja np mam śliczną koszulową bluzeczkę w bardzo modnym tego lata kolorze, łososiowym? Różowym? Jakimś takim, masa tego była w sklepach, i niebieski stanik nie prześwituje a bluzka gruba nie jest:) To chyba new look made in tania odzież;)

                    A co do przechowywania. Ja mam jeden fajny sposób ale nadaje się tylko do staników z wąskim mostkiem, pewnie plungoplandże jedynie się załapią i ew miękkie z wąskim mostkiem. Stanik należy złożyć tak jakby składało się scyzoryk. Musimy cały czas widzieć przed sobą przód stanika. Prawą miseczkę włożyć pod lewą, pamiętając o tym, żeby zewnętrzny materiałm biustonosza zwrócony był w jednym kierunku. Jakby nałożyć jedną miseczkę na drugą - wychodzi tak, że mostek jest przekręcony. W taki sposób miseczki nie deformują się, jedna jest jakoby nałożona na drugą i w szufladzie zajmują mniej miejsca. Oczywiście trzeba to zrobić umiejętnie, aby połączenie miseczek nie rozciągnęło się za bardzo. Nic na siłę;)

                    Gorzej z szerokimi mostkami. W takim przypadku, jedyne co przychodzi mi do głowy, to nakładanie jednego stanika na drugi i ułożenie w szufladzie, tak jak robią to panie na targach;)
                    Co do prania i suszenia. Po wypłukaniu układam sztywniaka na ręczniku i schnie, ew rozkładam na suszarce coby leżał a nie wisiał.
                    • paula.anna Re: a ja mam dylemat ;) 18.10.11, 13:16
                      niebieska.kokardka napisała:

                      > Zgadzam się z przedmówczynią. Zależnie od tego co masz w szafie, taki stanik, c
                      > zego potrzebujesz;) Ja np mam śliczną koszulową bluzeczkę w bardzo modnym tego
                      > lata kolorze, łososiowym? Różowym? Jakimś takim, masa tego była w sklepach, i n
                      > iebieski stanik nie prześwituje a bluzka gruba nie jest:) To chyba new look mad
                      > e in tania odzież;)

                      a więc- chodziło mi o kolor czarny, fuksja itp- takie mniej brudzące ;)
                      bo, że jasny niebieski pod większością moich ciuchów będzie niewidoczny, to wiem :)
                      sprawa dotyczy effunikaów- cielusia, pudra, czarnego ew. fuksji czy turkusu (-a?)

                      czuję, że jednak cieluś pójdzie na pierwszy ognień ;)

                      > Co do prania i suszenia. Po wypłukaniu układam sztywniaka na ręczniku i schnie,
                      > ew rozkładam na suszarce coby leżał a nie wisiał.

                      ale czy podczas prania ręcznego się te staniki tak normalnie traktuje? gniecie, miętosi, pociera itp? bo pranie w pralce tu już chyba zupełnie odpada? chyba, że w specjalnym sztywnym koszyczku? którego nie posiadam ;)
                      miękkie wrzucam albo w woreczku do pralki, albo piorę ręcznie
                      a te z gąbką to nie mam pojęcia
                      patrzę na mój nowy, pierwszy i na razie jedyny taki- maskaradkę shanghai i aż się boję pierwszego prania ;)
                      • mszn Re: a ja mam dylemat ;) 18.10.11, 13:53
                        Naprawdę nie ma się co spinać, zwłaszcza jeśli stanik jest plastikowy, a nie jedwabny czy coś.Nic się tej gąbce nie stanie, jeśli odciśniesz z niej wodę porządnie albo wygnieciesz w wodzie rękami. Tylko pamiętaj, żeby przed powieszeniem stanika do wyschnięcia wyprostować miski.

                        Doświadczenia w praniu staników w pralce nie mam za wiele, bo większość piorę ręcznie. Tylko sportowce idą do pralki, i jeden usztywniany stanik do spania, bo mi na nim w ogóle nie zależy - wygląda jak nowy, siateczka obwodu nie ma się najlepiej, ale to chyba dlatego, że stanik jest marki Tesco. Dwa Effuniaki HP - pudrowego i czarnego - wrzuciłam też kiedyś z ręcznikami na 60 stopni, licząc na to, że im się miski trochę zbiegną (dalej nie wiem, czy mi się to udało). Po czarnym w ogóle nie widać, w pudrowym pianka zrobiła się miękka, nawet mi się to podoba.
                        • paula.anna Re: a ja mam dylemat ;) 18.10.11, 14:03
                          mszn napisała:

                          > Naprawdę nie ma się co spinać, zwłaszcza jeśli stanik jest plastikowy, a nie je
                          > dwabny czy coś.

                          jedwabny to nie, w 59% bawełniany. effuniaki chyba podobnie.
                          to ok, nie spinam się, upiorę delikatnie na początek i już :)
                          dzięki za cierpliwość i wyjaśnienia, to dla większości są pewnie oczywiste sprawy, dla mnie JESZCZE nie ;)
                      • niebieska.kokardka Re: a ja mam dylemat ;) 18.10.11, 14:08
                        Mój to taki chabrowy niebieski, z ciemniejszych. Jak masz cielisty to zawsze wiadomo, że ryzyko jest mniejsze, że gdzieś się uwidoczni;)

                        Co do prania. Staram się prac staniki dość często, tak żeby zapach potu nie przesiąkł doszczętnie do materiału, więc wystarczy tylko jak w płynie do prania potelepię troszeczkę w misce i skupię się nad rejonami podpachowymi, o to martwić się nie muszę, gąbki tam nie ma.
                        Moczę cały stanik, składam go na pół i działam. Jak wystarczy tylko odświeżenia to taki zabieg wystarczy. Ostatni korzystam z płynu do prania Ariel, to chyba proszem w płynie, nie wiem, wynalazek jakiś nowoczesny - ale bardzo dobry muszę przyznać.
                        Może tu coś znajdziesz przydatnego?

                        www.tipy.pl/artykul_4267,jak-prac-biustonosz.html
                        Na pewno to zależy tez od jakości samego stanika i na co jest odporny a na co nie;)
                        Usztywniany telepię telepię, delikatnie wyciskam, rozkładam i sprawdzam, czy jest dobrze uformowany i tak schnie;)
                        • asiek_asiekowaty Re: a ja mam dylemat ;) 18.10.11, 15:05
                          Jesli to jest lekko usztywniany stanik dobrej jakosci, to nie powinien sie pomiac, ja chyba wsyztskie moje staniki tak pralam, Selmarka nawet wykrecalam. Mega sztywne staniki to juz niestety - pralam recznie. Sposob skladania jak wyzej - mozna mostek "przekrecic" i wlozyc miska w miske, aleeee jak sa szersze mostki, a miseczki niezby sztywne, to ja czesto po prostu jedna miske wypycham na druga strone i skladam normalnie. Ahh i dzis zamowilam sobie kule do prania i bede w nich prac juz wszytko :) od 1 zl na Allegro chodza. A z kolorami - obawiam sie, ze 1 to jednak za malo, cielisty wydaje sie uniwersalny, ale taki bez przeswitujacy spod bialej bluzki, a jeszcze gorzej - takie ramiaczko wychodzace spod bezrekawnika wyglada bardzo nieciekawie. W zwiazku z tym wydaje mi sie, ze powinno sie miec bialy, ewentualnie kremowy stanik i jakis jeden bardziej codzienny kolorowy, ale tez najpraktyczniej ciemny - czarny, granatowy, czekoladowy (przy kolorowych bezrekawnikach takie wydaja mi sie najbardziej neutralne).
                          • niebieska.kokardka Re: a ja mam dylemat ;) 18.10.11, 15:13
                            Ja kiedyś miałam takie kule do prania, jedna większa druga mniejsza. W większą nie mieściły mi się fiszbiny:D Trzeba z tym uważać, bo naprawdę ułatwiają pranie ale moje rozpinały mi się podczas prania a zapięcia poszarpały odzież. No, ale to pewnie kwestia tych kul. Gdyby nie te zapięcia, naprawdę fajna rzecz.
                            • asiek_asiekowaty Re: a ja mam dylemat ;) 18.10.11, 15:17
                              A jak tak sobie wykombinowalam, ze jeszcze te kule moze by wkladac do jakiegos cieniutkiego woreczka/siateczki, bo jakby fiszbina wyszla, to koniec z pralka i ze stanikiem.
                              • niebieska.kokardka Re: a ja mam dylemat ;) 18.10.11, 15:19
                                A wiesz, że to nie głupi pomysł? I nawet jak się rozepnie w bębnie, to nic się nie stanie.
                                Ja zawsze sprawdzam stan fiszbin przed praniem;)
                          • agafka88 Re: a ja mam dylemat ;) 18.10.11, 15:25
                            asiek_asiekowaty napisała:

                            > A z kolorami - obawiam s
                            > ie, ze 1 to jednak za malo, cielisty wydaje sie uniwersalny, ale taki bez przes
                            > witujacy spod bialej bluzki, a jeszcze gorzej - takie ramiaczko wychodzace spod
                            > bezrekawnika wyglada bardzo nieciekawie.

                            No właśnie dobrze dobrany kolorem beżowy stanik jest pod białą bluzką niewidoczny, za to biały widać z daleka.

                            Jeżeli nosi się bokserki zawsze można zastosować z tyłu ściągacz ramiączek i niczego nie powinno być widać.
                            • asiek_asiekowaty Re: a ja mam dylemat ;) 18.10.11, 17:03
                              Mialam rozwinac cala moja filozofie na ten temat, ale skrocilam :P Ale ok, wiec co mysle: fakt, cielisty musi byc jak najbardziej zblizony do koloru skory, wtedy pod biala bluzka jest ok. Bialy stanik nie moze tez byc taki bialy, ze wpada w niebieski albo fiolet (rozne odcienie bieli maja suknie slubne, a najbardziej taki niebieski polysk widac na satynie), bo wtedy bije po oczach spod bialej bluzki, ktora najprawdopodobniej ma normalny odcien bieli, a co dopiero bawelniana bluzka po kilku praniach. Dlatego od takiego niebiesko-bialego stanika lepszy jest ecru/kremowy - nie widac pod biala bluzka, ze to kremowy, a stanik nie rzuca sie tak w oczy. Co do bezrekawnikow - jak bluzeczka jest na cienkich ramiaczkach to niestety nie poradzisz - stanik i tak bedzie widac.
                              • maith Dyskusje biały kontra cielisty hehe ;) 18.10.11, 17:28
                                Dyskusje biały kontra cielisty już tu wielokrotnie były. Zwolennicy obu opcji okopali się już dawno mocno w swoich okopach i żadna strona nie ma zamiaru dać się przekonać, hehe ;)
                                Zresztą nie ma takiej potrzeby, każdy nosi co uważa za lepsze.
                                Cielisty ma to do siebie, że żeby był cielisty, to u każdego musi być inny. Jednym pasuje kremowy, innym prawie brąz, a niektórym pudrowy róż. Dlatego część osób z jasną karnacją nosi pod białe bluzki białe staniki, szczególnie jeśli nie lubi się w ecru.
                                Ja osobiście jestem zwolenniczką właśnie białych staników, ostatecznie jaśniutkich pudrowych. W ecru/kremowych wyglądam nieszczególnie, przy lekko przezroczystym materiale wyglądają na mnie pod białą bluzką jak brudne, a ciemniejsze nie pasują u mnie do słowa "cielisty".
                                • paula.anna Re: Dyskusje biały kontra cielisty hehe ;) 18.10.11, 18:45
                                  ja białego effuniaka nie mam do wyboru ;)
                                  tylko cielusia i pudra, lub te zdecydowanie ciemne
                                  więc generalnie dumam- JASNY czy bardzo CIEMNY
                                  no i białe średnio lubię, bo zwykle dość krótko są naprawdę białe (tzn w moim przypadku)
                                  ale wiadomo, co kto lubi
                                  • asiek_asiekowaty Re: Dyskusje biały kontra cielisty hehe ;) 18.10.11, 19:07
                                    To jasny jednak predzej bedzie pasowal, a puder czy bez - patrzac na Effuniaki to ja bym wziela bez, wydaje sie na tyle jasny, zeby nie byc widocznym pod biala bluzka.
                          • paula.anna Re: a ja mam dylemat ;) 18.10.11, 15:36
                            asiek_asiekowaty napisała:
                            > A z kolorami - obawiam s
                            > ie, ze 1 to jednak za malo, cielisty wydaje sie uniwersalny, ale taki bez przes
                            > witujacy spod bialej bluzki, a jeszcze gorzej - takie ramiaczko wychodzace spod
                            > bezrekawnika wyglada bardzo nieciekawie. W zwiazku z tym wydaje mi sie, ze pow
                            > inno sie miec bialy, ewentualnie kremowy stanik i jakis jeden bardziej codzienn
                            > y kolorowy, ale tez najpraktyczniej ciemny - czarny, granatowy, czekoladowy (pr
                            > zy kolorowych bezrekawnikach takie wydaja mi sie najbardziej neutralne).

                            a mi się cielisty wydaje dobry do wszystkiego. akurat ten kolor najlepiej zlewa się z kolorem ciała i nawet spod bardzo prześwitujących ciuchów (jakich ja nie noszę, więc i tak mnie to nie dotyczy) go nie widać
                            bezrękawników też nie noszę (cokolwiek masz na myśli, bo chyba nie kurtkę bez rękawów :D), szczególnie w zimie. latem koszulek na ramiączkach też raczej nie, ale nawet gdyby, to właśnie cielisty biustonosz wydaje mi się do nich najlepszy, nawet gdyby ramiączko miało być czasem widoczne.

                            a że JEDEN stanik to trochę mało- to wiem:)
                            ale, jak pisałam, mam kilka, tylko moje piersi w nie ubrane przestały mi się podobać
                            dlatego szukam innych
        • ko_kartka Re: Co ile nowy stanik, ile staników jednoczesnie 14.10.11, 02:17
          madzioreck napisała:

          > > Szczególnie drażliwa wydaje mi się kwestia prania, bo zachacza chyba o kw
          > estie
          > > higieny osobistej i czystości w ogóle. Ja nie wyobrażam sobie prania sta
          > ników c
          > > odziennie lub wymieniania ich w ciągu dnia. Dla mnie stanik nie brudzi s
          > ie bard
          > > ziej niż bluzka czy spodnie,
          >
          > Owszem, brudzi się bardziej, bo spodnie rzadko bywają przepocone, a stanikowi w
          > ystarczy kilka godzin mojej pracy, żeby był nieco nieświeży. Jeśli się nie pocę
          > w ciągu dnia na tyle, żeby odczuwać wilgoć, to oczywiście mogę założyć stanik
          > drugi raz, ale jeśli wracam do domu i stanik jest wilgotny w okolicach pach (sz
          > czególnie, kiedy nosiłam staniki wysoko zabudowane, pod samą pachę, z tytułu du
          > żego rozmiaru), to nie będę siedzieć w wilgotnym, tak samo, jak nie będę siedzi
          > eć w mokrych ciuchach, jeśli zmoknę, tylko je zmieniam

          Moje spodnie oraz bluzka oraz majtki oraz skarpetki oraz stanik oraz czapka są tak samo przepocone. W tym samym stopniu. Ja się pocę na całym ciele. Włącznie z głową, toteż musiałabym ją myć codziennie, jak i zmieniać całą garderobę. Jednakowoż myję się również codziennie oraz używam rakotwórczych perspirantów, stąd moja mała potrzeba zmieniania stanika dzień w dzień.
          • magdalaena1977 Re: Co ile nowy stanik, ile staników jednoczesnie 14.10.11, 10:15
            ko_kartka napisała:

            > Moje spodnie oraz bluzka oraz majtki oraz skarpetki oraz stanik oraz czapka są
            > tak samo przepocone. W tym samym stopniu. Ja się pocę na całym ciele. Włącznie
            > z głową, toteż musiałabym ją myć codziennie, jak i zmieniać całą garderobę.

            Wiesz, to jest zupełnie możliwe ;-) Ja piorę majtki, bluzki i staniki po każdym założeniu i codziennie myję włosy. Część spodni czy spódnic też.
      • mszn Re: Co ile nowy stanik, ile staników jednoczesnie 14.10.11, 11:52
        Jeszcze żeby trochę pociągnąć tę nic nie wnoszącą dyskusję ;) (wszystkie i tak wiemy, że ludzie są różni, pocą się każdy inaczej itd.) powiem od siebie, że ja np. mam do pracy pół godziny rowerem, a powrót pod górkę. Zwłaszcza zimą, pod cieplejszymi ciuchami, robię się faktycznie cała wilgotna, więc tak, można być mokrym w ciągu dnia bez czterdziestostopniowych upałów. Jak człowiek się rano wykąpie, to od tej wilgoci się nie śmierdzi szczególnie, bo też schnie się szybko, no ale wieczorem ciuchy już są nieświeże.
    • nacudja_nasza Re: Co ile nowy stanik, ile staników jednoczesnie 13.10.11, 18:20
      Ile staników jednocześnie... Ja zwykle noszę jeden. Chociaż pamiętam, że kiedyś na wf zakładałam jeden na drugi ;-)
      • asiek_asiekowaty hahaha :P 13.10.11, 21:37
        • ko_kartka Re: hahaha :P 14.10.11, 02:19
          Takie to zabawne? Hahaha, rzeczywiście...
    • niebieska.kokardka Re: Co ile nowy stanik, ile staników jednoczesnie 14.10.11, 09:44
      Ja kiedyś znalazłam w jakimś artykule, że stanik należy wymieniać co pół roku, bo rozmiar, bo stanik się zniekształca itd.
      Jestem kompletnie zielona z brytyjskich marek, tyle tylko co poczytam na LB. Od kiedy stałam się trochę bardziej uświadomiona w tej kwestii (ok. 2 lata), szukam czegoś w polskim asortymencie. Oczywiście cena mnie do tego zmusiła. Zapewne jakości nie na się porównać do tych wyspiarskich, tego nie wiem, ja jestem zadowolona z krajówek:) Bo, tak czy siak, po pół roku stanik muszę wymieniać, dlatego, że mój biust zmienia rozmiar.

      Może warto zapytać zatem: Po jakim czasie rozmiar powinien się ustabilizować?

      Ja z takiego stanu rzeczy się cieszę, jak napisała koleżanka wyżej, zawsze jest okazja do nowych zakupów;) w ogólnym rozrachunku cenowo wygląda to pewnie tak samo. W przypadku tańszego rozwiązania, koszty są rozłożone i mogę sobie kupić dwa zamiast jednego. Ja sobie nie wyobrażam chodzenia w jednym staniku za ok 150zł do pracy i na romantyczne wieczory, ze względów higienicznych. To sprawa bardzo indywidualna zależna od Twojego ciała, trybu życia i oczywiście zaplecza finansowego:)

      A poza tym, i męskie oko potrzebuje trochę nowości,wydaje mi się, że częściej niż raz na rok;)
      • maith Re: Co ile nowy stanik, ile staników jednoczesnie 14.10.11, 18:05
        niebieska.kokardka napisała:

        > Ja kiedyś znalazłam w jakimś artykule, że stanik należy wymieniać co pół roku,
        > bo rozmiar, bo stanik się zniekształca itd.

        Wymieniać dla zasady na pewno nie.
        Natomiast można zweryfikować rozmiar i przyjrzeć się stanikowi.
        Tylko że problem (czy to ze stanikiem, czy z rozmiarem) może się pojawić już po miesiącu, albo np. po dwóch latach. Więc to pół roku jest chyba tylko po to, żeby ludzie nie myśleli, że stanik kupuje się raz na 20 lat. Takie prowokacyjne hasło.
        Bo tak naprawdę sensu w nim nie ma.
        Jednej dziewczynie rozmiar w ciągu pół roku zmieni się 3 razy, innej wcale. Jeden stanik nie przetrzyma miesiąca, inny wytrzyma kilka lat.
        • niebieska.kokardka Re: Co ile nowy stanik, ile staników jednoczesnie 14.10.11, 20:04
          Oj tak tak, zgadzam się z tym. Chyba niewyraźnie się wypowiedziałam;)
          Ja stanik muszę zmienić co około pół roku tak czy siak, bez względu na to czy wspomniany artykuł mówił prawdę czy nie. A może chodziło o samo zweryfikowanie rozmiaru? Hm.. Dziękuję za poprawkę:D
    • schistosoma Re: Co ile nowy stanik, ile staników jednoczesnie 14.10.11, 11:07
      To wszystko o co pytasz to są kwestie bardzo indywidualne.

      Pranie - wg potrzeb i uznania. Osobiście bardzo rzadko mi się zdarza, żeby mieć mokry stanik (musi byc baaardzo gorąco lub muszę się równie baaardzo zmęczyć). W związku z tym zakładam go kilka razy zanim wypiorę, tym bardziej, że nigdy nie zakładam jednego stanika na cały dzień, więc to jest kilka godzin noszenia.
      Piorę ręcznie, sporadycznie włożę do pralki na "pranie ręczne", nie używam płynów do płukania.

      Ilość staników - wg upodobań, widzimisię, zasobów finansowych itd. Ja mam kilka, w porównaniu z niektórymi stanikomaniaczkami śmiesznie mało. Póki co mi wystarcza.

      Kiedy zmieniać - gdy się zużyje, zmieni się rozmiar, gdy masz na to ochotę. U mnie tylko to ostatnie póki co. Nie zdążyłam jeszcze od czasu uświadomienia tak zużyć stanika, żeby musieć go wyrzucać (poza Konradem, ale to z czasów pół-uświadomienia). Zwykle stanik mi się nudzi/przestaje podobać/nie jest mi potrzebny taki krój,lub fason/dochodzę do wniosku, że jednak niezbyt na mnie leży itd itp

      Codziennie chodzę w innym staniku (w sensie - nie zakładam 2 dni pod rząd tego samego stanika), bo gdzieś wyczytałam, że powinno się dać stanikowi 24h na "odpoczynek" - wtedy się mniej rozciąga. Nie wiem czy to prawda czy nie, zapobiegliwie się do tego stosuję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka