amoremio
28.03.06, 17:42
KRÓLEWSKA SZTOLNIA DZIEDZICZNA (GŁÓWNA)
Królewska Główna Sztolnia Dziedziczna
Królewska Główna Sztolnia Dziedziczna to podziemny tunel, którego celem było
odwodnienie państwowych kopalń ,,Królowa Luiza’’ w Zabrzu i ,,Król’’ w
Królewskiej Hucie ( Chorzowie ) oraz kilku okolicznych kopalń gwareckich. Do
jej zadań należało między innymi spławianie urobku przez Kanał Kłodnicki do
Odry i dalej w głąb Prus. Prace przy budowie sztolni rozpoczęto w 1799 r. i
kontynuowano przez następne 69 lat.
Sztolnia posiadała obudowę mieszaną : drewnianą oraz murowaną z kamienia i
cegły. Wysokość jej wynosiła 2,5 m, szerokość 1,6 m . W miejscach, gdzie szyb
przechodził przez naturalną warstwę piaskowca, nie stosowano żadnej pełnej
obudowy, zabezpieczając jedynie strop łukowatymi sklepieniami. Łodzie,
którymi wożono węgiel, kursowały w dwóch kierunkach. Mijały się w specjalnie
rozszerzonych korytarzach tzw. mijankach, których w całej sztolni było pięć (
o wymiarach : szerokość ok. 4,5 m, długość ok. 30 m ). W środku najszerszej
mijanki wznosił się mur podtrzymujący strop, zabezpieczający wyrobisko przed
zawaleniem. Sztolnie drążono za pomocą przeciwprzodków prowadzących z 22
świetlików oraz kilku szybów znajdujących się na terenie kopalni ,,Król’’ w
Królewskiej Hucie.
W 1795 r. zainstalowano w niej pierwszą pompę odwadniającą, poruszaną maszyną
parową.
Pierwszy spławny odcinek oddano do użytku w 1810 r. Miał długość 2,5 km ,
biegł na głębokości 38 m pod powierzchnią i oprócz korytarza głównego miał
wybudowane podziemne porty. Łódki pchane siła ludzkich mięśni docierały do
ujścia, a dalej płynęły Kanałem Kłodnickim. W 1853 r. sztolnia dotarła do
Królewskiej Huty, do kopalni ,,Król’’. Tyle że wtedy w Królewskiej Hucie
fedrowano poniżej poziomu sztolni, a więc o odwodnieniu kopalni nie było
mowy. Sztolnia docelowo osiągnęła długość 14 km, łącząc ,,Królową Luizę’’ z
kopalniami ,,Król’’.
Już w pierwszym roku istnienia kopalni ,,Królowa Luiza’’ wydobyto 120 ton. W
kolejnych latach eksploatacja ta wzrosła do 3800 ton. W tych czasach
wydobywanie węgla i wszelkie prace transportowe wewnątrz kopalni odbywały się
przy użyciu ludzkiej siły roboczej, co najwyżej wspomaganej użyciem narzędzi
prostych. Stosowano metodę urabiania z wrębem, dzięki której można było
uzyskiwać węgiel o grubszym sortymencie : ścianę podważano tzw. żelazkiem,
czyli żelaznym klinem o długości 30 cm, umocowanym na drewnianym trzonku,
który wbijano za pomocą młotów. Podcięty węgiel kruszył się samoistnie, po
czym dodatkowo rozbijano go na mniejsze kawałki. Urobek ładowano do skrzyń
włócznych, następnie przesuwano bądź przewożono na wózkach w okolice
świetlików, gdzie przesypywano go do kubłów i wyciągano na powierzchnię za
pomocą ręcznych kołowrotów.
Część urobku ładowano bezpośrednio na łodzie i spławiano w dół sztolnią. Tam
gdzie było to możliwe i istniały warunki do szybkiej ucieczki, stosowano
prace strzelnicze : w ścianach drążono głębokie na metr otwory, w których
umieszczano ładunek z prochu i natłuszczonego papieru. Następnie otwór
zapychano gliną, żłobiąc w niej przy użyciu stalowego pręta pionowy otwór na
lont. Lont zwykle składał się z wypełnionej prochem słomki, zakończonej
nasączoną siarką nitką. Na czele grupy górniczej stał sztygar. Odpowiadał za
załogę w skład której wchodzili miercy węgla, maszyniści, rębacze, rębacze,
wiertacze, ładowacze oraz hasplarze zajmujący się wyciąganiem urobku na
powierzchnię.
W pierwszej połowie XIX w. pokłady węgla w kopalni ,,Królowa Luiza’’
znajdujące się poniżej poziomu Głównej Kluczowej Sztolni Dziedzicznej zaczęły
się wyczerpywać.
Eksploatację węgla z oddalonych rejonów znacznie podrażały koszty transportu.
Wydłużeniu uległ czas przewozu. Obniżyło to przepustowość i wydajność
sztolni. W rezultacie główny odbiorca surowca – Królewska Huta Żeliwa w
Gliwicach zrezygnowała z jej usług i zaczęła zaopatrywać się w kopalniach
prywatnych. Sytuację sztolni pogorszyło jeszcze bardziej wybudowanie drogi
tzw. drogi kronprinza, łączącej Królewską Hutę ( obecnie miasto Chorzów ) z
Gliwicami. Podjęte przez władze górnicze próby naprawienia sytuacji niewiele
dały. Do końca XIX w. Królewską Główną Sztolnię Dziedziczną odprowadzane były
wody kopalniane za pomocą pomp, ale znaczenie jej, jako drogi transportu
węgla, sukcesywnie malało. Do ponownego ożywienia kopani ,,Królowa Luiza’’
przyczynił się rozwój przemysłu na terenie Zabrza oraz powstanie kolei na
trasie Berlin-Mysłowice ( 1846 r. ). Kopalnia została w 1926 r. przejęta
przez znany koncern państwowy ,,Preussag’’ i trzy lata później podzielona
została na dwie części : ,,Pole Wschód’’ i ,,Pole Zachód’’. Po II wojnie
światowej obydwie części kopalni połączono pod wspólna nazwą ,,Zabrze’’.
W 1953 roku zburzono i zasypano wylot tunelu.
Dla ,,odzyskania’’ sztolni i udostępnienia jej turystom zostało zawiązane w
2000 r. Stowarzyszenie na rzecz Restauracji i Propagowania Sztolni Królowa
Luiza w Zabrzu ,,Pro Futuro’’, które działa przy Skansenie
Górniczym ,,Królowa Luiza’’ w Zabrzu.
Źródła :
1. ECHO nr 40 (2448) z dnia 01.10.2003 r. – tekst Jaga pt. ,, Królewska
Główna Sztolnia Dziedziczna’’ cz. 1
2. ECHO nr 42 (2450) z dnia 15.10.2003 r. – tekst Jaga pt. ,, Królewska
Główna Sztolnia Dziedziczna’’ cz. 2
3. Gazeta Wyborcza z dnia 19.12.2003 r. – tekst p. Bartosza T. Wielińskiego
pt. ,,Spacer pod lasem’’