nauczycielkaoffa1
14.04.17, 15:25
Jestem przerażona tym co stało się w ZSP, jak łatwo można podzielić nauczycieli, a swoim wystąpieniem na radzie kochana koleżanko to właśnie zrobiłaś. Podzieliłaś nas na dobrych walczących o prawa strajkujących i na ohydnych, pazernych na pieniądze pozostałych nauczycieli. Robisz się powoli jak dyrektorka, uśmiechy, dzień dobry nawet odpowiada, jak nie wiedziała czy na nową kadencję zostanie to wszyscy mieliśmy etaty, teraz nagle godzin i etatów zabrakło i to zaraz po konkursie na dyrektora. Jaką związkową propagandę postkomunistycznego ZNP można siać i to na radzie za pozwoleniem dyrektorki. Może dyrektorka tego nie wie, ale rada pedagogiczna nie jest spotkaniem związkowców. Nie każdy jest w ZNP, niektórzy są w NSZZ Solidarność, i nie mają przyjemności słuchać o ZNP. Ja osobiście nie strajkowałam, nie dla pieniędzy za dzień pracy, po prostu nie zgadzam się z postulatami ZNP, jestem za reformą i za likwidacją gimnazjów, jedyny postulat na plus to podwyżki, ale NSZZ Solidarność mówi też o podwyżkach. (Przypominam ZNP strajkowało przeciw powstaniu gimnazjów, teraz strajkują przeciw likwidacji?!). Jeśli dostaniemy podwyżkę, to tak jak sugerujesz kochana koleżanko, nie zrzeknę się jej. To nie ZNP wywalczyło ewentualne podwyżki, strajkowało 38% szkół a w nich średnio 50% nauczycieli, co daje 19% wszystkich nauczycieli. To Pani Minister Anna Zalewska obiecała konsultacje w tej sprawie w kwietniu/maju, a nie strajk ZNP. Chwała Panu Franciszkowi Koszowskiemu Staroście za wypłacenie strajkującym dniówki, nie musiał. Pani Dyrektor, ale wyciąganie konsekwencji służbowych od nie strajkujących nauczycieli to zgroza, Pani jest pracodawcą. Ja wiem, to wszystko polityka, kochana koleżanka była w komisji konkursowej, Pani jest teraz Dyrektorem, powiat, gmina, rada, pieniądze itd.., ale jakim kosztem. Żadnej z Pań zrobić tak i mówić o swoich koleżankach i kolegach przed świętami sumienie nie gryzie.