Dodaj do ulubionych

Tesco we Świeciu

IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.05, 19:02
Tesco w Świeciu - no to mamy portugalską biedronkę, niemieckie Plus i Lidl, a teraz kolej na brytyjskie Tesco, Świecie się robi europejskim miastem :-), a tak na serio czy to dobrze, że będzie market w Świeciu,(wiadomo że mniejszy niż w Bydzi), czy wytnie w pień lokalnych handlowców. Z jednej strony dobrze iż teren będzie zagospodarowany, chociaż następne światła na skrzyżowaniu Słodka - Wojska Polskiego to będzie koszmar. Z drugiej kurcze , markety , sklepy, a zakłądy produkcyjne, nowe technologie gdzie? Vistula Park na razie świeci pustkami, chyba jeszcze nieskończona ta inwestycja. Nie widać na razie sprzeciwów lokalnej izby handlowej przeciw Te(de)sco.
Obserwuj wątek
    • Gość: mcbet Re: Tesco we Świeciu IP: 10.10.74.* 08.09.05, 09:23
      Jest kilka mitow zwiazanych z supermarketami.

      1. Nazywanie tych sklepów, które sa W Świeciu supermarketami, to jest jakas
      pomyłka. To są żałosne sklepiki. Przecież w tym Lidlu to nie można nawet kartą
      zapłacić.

      2. Czy ktoś z was słyszał, albo dowiedział się z mediów, że po powstaniu
      supermarketu zginęli mali przedsiębiorcy? To są tylko bajki.

      3. Mam nadzieję, że władze Świecia szybko dojrzeją do tego, żeby pozwolić
      zbudować na obrzeżach jakis DUZY SUPERMARKET. Dlaczego mam ciągle jeżdzić na
      zakupy do Grudziądza, Torunia lub Bydgoszczy?
      • Gość: :) Re: Tesco we Świeciu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.05, 09:28
        Pisze się "w Świeciu". :)
      • swojak3 Re: Tesco we Świeciu 08.09.05, 14:51
        Nie jesteś sama w tym miasteczku kotku i jeśli Cię stać to czemu nie jeździj
        ile chcesz .Ktoby co nie powiedział to sklepów u nas więcej niż firm
        przemysłowych .Jestem ciekaw tylko jaka jest rentowność każdego takiego
        przedsięwzięcia .Czy konkurencja nie pogarsza jakości usług i komfortu pracy?
        Jeśli ktoś się nie zna na konkurencji nie może mówić o handlu.Sieci zawsze będą
        niszczyły lokalną inicjatywę:cenami,szerokim wachlarzem towarów i swobodą
        dokonywania zakupów .Stań przed kioskiem ruchu i zacznij wybrzydzać jak jest
        kolejka w czasie gdy wszyscy idą do pracy to naocznie się przekonasz jaka jest
        różnica i czemu jeździsz do miasta na zakupy zamiast kupować u Pani Kowalskiej
        na Twoim osiedlu.
        • Gość: nash Re: Tesco we Świeciu IP: 193.190.134.* 08.09.05, 15:15
          Tylko dlaczego konsument ma placic za 'lokalna inicjatywe'? Sieci handlowe
          oferuja towary po nizszej cenie gdyz nastawiaja sie na ilosc przy niskiej marzy.

          Pewnie zaraz znajdzie sie kolejny 'ekonom' ktory mi wytknie iz supermarkety
          prowadza bardzo agresywna polityke cenowa majaca na celu zniszczenie
          konkurencji - taka jest przynajmniej wersja LPR oraz czytelnikow Super
          Expressu. Naszczescie zyjemy w kraju gdzie i prawo uczciwej konkurencji oraz
          nadzor Komisji Europejskiej reguluje nieuczciwe praktyki handlowe - jestem
          pewiem iz nikt z was nie spotkal sie z sytuacja gdzie jakis supermarket po
          obnizeniu ceny np. cukru podwyzszyl ja kilkakrotnie w momencie bankructwa
          lokalnych sklepow. Oczywiscie dla idealnego stanu rownowagi nalezaloby miec
          wiecej jak jeden supermarket. Pomimo tego czy nie zauwazyliscie jak przy obecej
          liczbie sklepow w swieciu ceny relatywnie tanieja - pomijajac czynniki
          makroekonomiczne (inflacja i inne).

          A teraz do tak bardzo przez niektorch ulubionego aspektu moralnego! Jezeli Pan
          Kowalski sprzedaje kilogram jablek z 5PLN a Pan Tesco za 3PLN czy uczciwe jest
          dodatkow obciarzanie konsumenta roznica 2PLN? Czy nie byloby lepiej gdyby ten
          konsument kupil sobie jablka za 3PLN, wydajac, wedlug swego uznania, 2PLN na
          inne artykuly. Te 2PLN moga trafic do innego sprzedawcy - Pana Puba, Pana
          Fryzjera, Pana Krawca itp itd. Czy jest wiec uczciwe utrzymywanie Pana
          Kowalskiego kosztem konsumenta i innych przedsiebiorcow? Mysle ze nie. Oczekuje
          kontrargumentow.

          Pozdrawiam.
          • swojak3 Re: Tesco we Świeciu 08.09.05, 17:30
            Ten wywód to totalna bzdura.Nikt oszczędzając dwa złote na jabłkach nie pójdzie
            do fryzjera za osiem!!Nie będę zachęcał do kupowania w rodzinnych sklepach
            osiedlowych bo tam jakt trzeba to dają na krechę albo że zapłaci się po
            wyniesieniu śmieci,albo że w przypadku braku pieniędzy na markowy towar
            sprzedają ten z najniższej półki ale tak samo dobry tylko że ze Świecia a nie z
            Włocławka,Krakowa,Ostródy czy Bóg wie skąd.Daje pod rozwagę tylko fakt że
            taniej to nie znaczy użyteczniej.Jaka z sieci na terenie miasta robi coś dla
            społeczeństw z którego żyje?Pieniądze zarobione przey sieci wypływają ze
            Świecia , a często z Polski .Pani Kowalska jeśli prowadzi rodzinny interes to
            pewnie często sama stoi za ladą i pieniądze które zarabia jeśli nie inwestuje
            to przejada na miejscu bo nie ma czasu aby jechać do innego miasta bo pracuje
            od 6.00 do 22.00 od poniedziałku do niedzieli.Jeśli zatrudnia pracowników to
            daje im godne miejsca pracy bo jeśli słabo ich opłaci i źle traktuje to się jej
            jakoś popsocą .W sieci wiemy jak jest .Jak pracują nasze
            dziewczyny ,matki,sąsiadki.Jednostka jest nikim dla seles menagera.Rotacja w
            sieciach jest tak duża bo ludzie nie wytrzymują atmosfery ,obciążeń i
            odpowiedzialności.Pewnie to Ciebie konsumencie nie obchodzi że w całym kraju
            podobno powoli spada bezrobocie a w Świeciu się utrzymuje na tym samym poziomie
            i często jest tak że 65-letni ludzie zamiast iść na emeryturę to trzymają się
            rękami i nogami aby jeszcze pracować .Można być wspaniałym wzorowym konsumentem
            sieci,przynoszącym stały dochód firmie albo przedrożyć u Kowalskiej dwadzieścia
            groszy i pokazać jej że na mnie nie zarobi jak nie pocałuje mnie w rękę.Wybór
            należy do Ciebie .
            • Gość: kik Re: Tesco we Świeciu IP: 83.238.71.* 08.09.05, 17:51
              Tak na marginesie jak dobrze pamiętam to Polomarket organizował jakąś impreze na zamku.
              • Gość: kibic02 Re: Tesco we Świeciu IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.05, 18:10
                Nash nie bierzesz pod uwagę faktu, iż wielkie sieci marketów (hiper-, super-, w zależności od powierzchni) jak np. Tesco, Carrefour, Auchan, Real mją tańsze produkty aniżeli mali handlowcy, ponieważ często są jedynymi, albo dominującymi odbiorcami towarów producenta, dzięki temu mają większe rabaty i dłuższe terminy spłaty należności, siegające często 90,100 dni , gdy tymczasem mikrohandlowcy muszą przelewać należności po kilkunastu dniach, gdyż nie mają takiej pozycji i siły przebicia. Tego nie można nazwać zwykłą konkurencją, tylko zdobywaniem rynku, konkurencja jest pomiedzy podobnej wielkości podmiotami, tutaj sytuacje można porównać do rekina, który pożera dziesiątki albo setki małych ryb. Ale dzięki za opinię , i że masz zdanie na ten temat.
                • swojak3 Re: Tesco we Świeciu 08.09.05, 19:37
                  To wszystko sa imprezy odpustowe gdzie trochę muzyki i konkursy z lizakami
                  wrzuca się w koszty wyszynku serwowanego na miejscu.Jest masę pomysłów na
                  współdziałanie sieci ze społeczeństwem , bo stety lub niestety realia się nie
                  zmienią ale i tak tego nikt zainteresowany nie będzie czytał więc tylko powiem
                  że mógłby być limit przyjętych pracowników z danego osiedla lub usług
                  wykonanych przez lokalnych wykonawców.
            • Gość: nikdaklik Re: Tesco we Świeciu IP: *.server.ntli.net 08.09.05, 21:30
              juz niedaleko jestes od tego co przerabialsmy 20 lat temu, mamy KAPITALIZM jesli
              nie zauwazyles, sieci beda miec nizsze ceny i tego sie nie zmieni, mniejsze
              sklepy tez sie utrzymaja bo: primo po kazde gowno nie bedziesz latal do tesco
              secundo maja czesto lepsza jakosc produktu i nieporownywalna jakosc obslugi (nie
              kazdy lubi byc anonimowy)
              jak chcesz regulowac zatrudnienie nakazami to kuba i CHRLD zapraszaja,
              bezrobocie sie zmniejszylo bo setki tysiecy ludzi wyjechaly za granice a sporo
              ludzi podjelo prace sezonowe, poczekaj na najswiezsze wyniki jak sie skonczy
              dorywcza robota w rolnictwie i po wakacjach zarejestruja sie absolwenci,
              a propos kultu jednostki robotnika o jakim wspomniales to nie jestem specjalista
              w tym temacie ale chyba tow lenin mial cos do powiedzenia na ten temat (a na
              pewno inni towarzysze)
              • swojak3 Re: Tesco we Świeciu 08.09.05, 22:54
                Nie rozumiem aluzji jeśli i tak bezrobocie jest jak było to 350 m2 sklep jak
                myślisz ilu ludzi zatrudnia na raz?Może 10 osób może 6 ?a ludzie ze względu na
                bliskość idą właśnie tam.Niech mi ktoś powie czy mieszka w bloku na mariankach
                i ma dalej niż rzut kamieniem od dyskontu?Tu mówimy o zagęszczeniu sklepów
                wielkogabarytowych na dziesięciotysięcznym osiedlu.Nikt nie robił analiz jak
                często mieszkaniec wchodzi do danego sklepu, bo oprócz miejscowych kupujących
                są też przyjezdni .Nie bronię ludziom kupować gdzie chcą bo to ich sprawa ,ale
                jak to mówią im lepiej tym gorzej.Znam kilku kupców którzy albo zwinęli
                majdan ,albo mają tylko jeden sklep a mieli więcej.Nie mówimy tu o częściach
                komputerowych gdzie marża dochodzi do 40-50% w zależności od towaru.Mówimy o
                produktach spożywczych które są niezbędne do codziennego życia gdzie marża
                kształtuje się od kilku do 20%.Jeśli do sklepików będziemy chodzić tylko po
                chleb i sól a może czasem papier toaletowy to jaka gama towarów będzie w takim
                sklepie na bieżąco?Tylko popyt reguluje ilość sklepów ale to kalulacja dla
                dużych sieci mogących iść po kosztach przez jakiś okres.W normalnym świecie
                jest tak że duże sklepy mają prawo funkcjonować na rogatkach miast.Nie ze
                względu na chęć utrudnienia kupującym ale dlatego aby po drobne sprawunki iść
                do sklepiku na osiedlu.To się nazywa lokalny patriotyzm, tylko co po nim
                urzędnikowi jak petent i tak do niego trafi a nie kolegi w innym mieście ze
                względu na przynależność.
                • Gość: nikdaklik Re: Tesco we Świeciu IP: *.server.ntli.net 08.09.05, 23:08
                  wlasnie w "normalnym swiecie" to konkurencja jest zdrowa a sklepy sa tam gdzie w
                  planie zagospodarowania jest miejsce na handel, a im wiecej regulacji tym gorzej
                  wychodza na tym konsumenci, male sklepy tak czy inaczej sie bronia, ile placzu
                  bylo przy kazdym kolejnym markecie w swieciu, powstalo kilka a niezalezne sklepy
                  jakos sobie radza, jesli cos konkretnego przeciw sieciom to nie zwalniac ich od
                  podatkowi przypilnowac zeby zyski za bardzo nie wyciekaly za granice ale od
                  wolnej konkurencji wara
                  • Gość: nash Re: Tesco we Świeciu IP: 193.190.134.* 09.09.05, 03:58
                    Witam,
                    Bardzo sie ciesze iz rozpoczelismy dobra debate na temat supermarketow. Z
                    argumentami moge sie nie zgadzac ale cieszy kultura ich przekazywania (jak
                    rowniez erudycja piszacych).

                    1. Przyklad Konsumenta kupujacego jablka byl jedynie przykladem tracenia przez
                    konsumenta podczas wariantu nieprzychylnego supermarketom - nie jest istotna
                    cena jablek ani cena fryzjera. Trzymajac sie tego samego przykladu i.e. Pan
                    Konsument kupuje jablka za 5PLN u Pani Kowalskiej w zamian za tansze jablka u
                    Pana Tesco - widzimy iz gdyby te tranzakcje przymnozyc przez kilka sekwencji -
                    i.e. gdyby Pan Konsument kupowal jablka codziennie przez caly tydzien
                    oszczedzajac 14PLN - suma ta reprezentowalaby jakis tam kapital ktory moglby
                    zostac wydana przez Konsumenta wedlug jego/jej uznania.

                    Wracajac do jednej z Panstwa idei na temat reinwestowania profitu Pana
                    Kowalskiego w spolecznosc lokalna. Zgodze sie iz ktos mieszkajacy i zarabiajacy
                    w Swieciu wydaje wiecej w naszej okolicy niz Pan Tesco. Z drugiej strony jezeli
                    uswiadomimy sobie iz te 2PLN (ciagle operuje na przykladzie tych nieszczesnych
                    jablek) jest kwota ktora zostala odebrana konsumentowi (tak! Tobie, mnie i tej
                    emerytce ktorej nie stac na fryzjera za 8PLN), to konkluzja dotyczaca
                    slusznosci istnienia supermarketu jest inna. Jest to tak jakby kazdy z
                    nas 'dawal' Pani Kowalskiej te 2PLN na jej prywatne zycie. Dlaczego konsument
                    ma placic za niekonkurencyjnosc Pani Kowalskiej? Czy mamy ochote ja utrzymywac?
                    Co jezeli Pani Kowalska sle pieniadze do rodziny za granica (to juz nie bedzie
                    inwestycja w nasza spolecznosc)?

                    Wniosek jest prosty - dla konsumenta optymalnym rozwiazaniem jest szukanie
                    tanszego produktu (w obrebie tej samej jakosci). Kazde inne posuniecie prowadzi
                    do niegospodarnosci.

                    Zadna z moich opini nie negowala istoty istnienia malych sklepow. Wiem iz jest
                    dla nich miejsce w gospodarce - male zakupy (gazeta, bulki, papierosy) w
                    osiedlowym sklepie. Co jest mi natomiast bardzo obce to idea panicznej trwogi
                    przed supermarketami.

                    A propos - jedym z argumentow byla jakosc towaru. Kto wedlug Panstwa jest
                    bardziej sklonny na sprzedaz przeterminowenego towaru - Pani Kowalska (ktora
                    straty towaru nie moze wrzuci w kosztu utrzymania przychodu) czy Pan Tesco (dla
                    ktorego usuniecie przeterminowanego towaru nie jest trudne).

                    Zostala poruszona kwestia lokalizacji supermarketow. Racja ze w krajach Europy
                    Zachodniej sklepy te lokalizowane sa na peryferiach miast. Problem jest taki iz
                    struktura posiadania pojazdow w krajach zachodnich jest inna niz w Polsce. TO
                    co dla nich jest krotka wyprawa za miasto dla nas jest prawdziwa eskapada.
                    Wiekszoc emerytow w Niemczech stac na auto. Kto ma babcie posiadajaca samochod?
                    Ja nie.

                    Na koniec proponuje eksperyment - kolacja dla znajomych. Budzet jedynie 100PLN.
                    Prosze pomyslec ile produktow mozna kupic za ta kwote u Pani Kowalskiej a ile u
                    Pana Tesco? Czyz nie lepiej bawic sie przy suto zastawionym stole...?

                    Dodatkowe pytanie: Ile kosztowaloby wyprawienie swiat Bozego Narodzenia gdyby
                    nie te straszne 'supermarkety'?

                    Z wyrazami najwiekszego szacunku,

                    nash
                    • Gość: mcbet Re: Tesco we Świeciu IP: 10.10.74.* 09.09.05, 12:17
                      Zgadzam sie z Toba.
                      Straszenie ludzi, ze supermarkety zjedza male sklepiki , to przyklad demagogii
                      nie poparty zadnymi argumentami z rzeczywistosci.

                      ASPEKT RZECZOWY:
                      - Czy w Grudziadzu powybudowaniu Reala zamknieto wiekszosc sklepikow
                      spozywczych itp? Prosze, zadzwoncie do prezydenta miasta i dowiedzcie sie.
                      Czemu z powodu jednego sklepikarza Kowalskiego, nie moze miec pracy w
                      supermarkecie 50-70 osob??? Blagam spojrzcie nieraz na problem szerzej.
                      • Gość: biker Re: Tesco we Świeciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 12:51
                        Ja ide jeszcze szerzej, sklepikarz Kowalski nie jest samowystarczalny, nie on
                        sadzi jabłonie, nie on produkuje żelatyne i nie zwija papierosów. Wszystko to
                        kupuje w hurcie tam gdzie Tesco nie zagląda gdyż kupuje produkty od producentów
                        omijając w ten sposób pośredników. Oczywiście w naszym rejonie to jeszcze nie
                        jest takźle w bo w okolicy nie ma jakiś ogromnych molochów i małe sklepiki z
                        regionu zaopatrują się własnie u hurtowników ale... przypuśćmy, że kilkunastu
                        sklepikarzy splajtuje z uwagi na niskie obroty i automatycznie ubywa klientów
                        hurtowni co również zmniejsza obroty hurtowni nierzadko prowadząc do upadłości.
                        Wtedy to już nie jest tylko plajta p. Kowalskiego ale i pośredników...

                        Ale i tak nie mam nic przeciwko hipermarketom, byle by traktowali człowieka
                        z godnościa a nie jest murzyna...
                        • rafixcch do mcbet 10.09.05, 03:04
                          co ty mowisz ze to demagogia? to co ty mowisz to szczyt demagogi, sam sie musze
                          zreszta przyznac ze kiedys gdy jedyny obraz rzeczywistosci opieralem na tym co
                          przeczytalem w prasie lub uslyszalem na studiach tez myslalem podobnie jak ty,
                          to ze pojawienie sie marketu lub supermarketu wykasza w krotszym lub troche
                          dluzszym czasie wiekszosc lokalnych sklepikow to niezaprzeczalny fakt, w mojej
                          obecnej pracy wspolpracujemy czesto z takimi sklepami lub sklepikami i wlasnie
                          grudziadz jest tu ksiazkowym przykladem, po pojawieniu sie tylko reala wielu z
                          nich padlo, mozna dyskutowac czy powstaly prze to nowe miesjca pracy w markecie
                          itp. ale ogolnie dla lokalnego i krajowego rynku sumujac to wszystko nie jest
                          to korzystne, m.in. dlatego ze markety narzucaja producentom zabojcze reguly,
                          zyski nie zostaja w polsce jak w przypadku sklepikow, promuja wlasne produkty z
                          zagranicy, przejdz sie po OBI, nawet najmniejsza pie.. jest tam z zagranicy,
                          a jesli tego wszystkiewgo nie widzisz to jestes albo slepcem albo robisz to z
                          premedytacja
                          pozdrawiam
                    • swojak3 Re: Tesco we Świeciu 10.09.05, 10:47
                      Która rodzina kupuje codziennie jabłka?Nikt a szczególnie sici nie dają nikomu
                      nic za darmo.Jeśli coś jest tańsze to znaczy że tyle jest warte gdziekolwiek.To
                      nie jest ocena subiektywna.Jeśli ktoś się godzi na tańsze to ma też świadomość
                      że jest to inny towar(nie chciałem powiedzieć gorszy ale chyba coś w tym
                      jest).Podpieranie się w przykładzie o emerytkę,rencistkę, czy kogoś innego jest
                      nie zgodne z regułą obiektywizmu.Są różni ludzie , którzy mają podobnie dużo
                      pieniędzy.Nie można podawać argumentu terminowości towaru .Według prawa
                      handlowego towar powinien spełniać wymagania w każdym sklepie tylko tak to jest
                      że ze słoikiem sałatki pójdziemy reklamować za rogiem a nie sto metrów dalej bo
                      tam i tak nie będzie bezpośrednio odpowiedzialnego za nasz zakup.Ważniejszym
                      argumentem jest paleta towarów którą oferują sklepy i sieci.W sieci jest tego
                      dużo więcej więc jeśli chodzimy do sklepiku tylko po gazetę na którą jest 7%
                      marża i chleb 12% to mamy po kilku latach w sklepie sam chleb i samą
                      gazetę .Przerzutowość w sieci jest w granicy terminu ważności ze względu na
                      ilość towarów na półkach .W sklepiku Pani Kowalskiej jest kilka artykułów tego
                      samego gatunku i codziennie lub przynajmniej kilka razy w tygodniu musi
                      zamawiać towar i uzupełniać z wpływów.Jak wszystko będzie stało tylko chleb
                      będzie schodził bo inne towary kupimy w sieci to wiadomo zamówi się jak
                      zejdzie, lub jak będą na to pieniądze .Bo kto zamawia towar który nie schodzi?
                      Argument że w Polsce babcie nie mają samochodów do mnie nie przemawia.W kraju
                      podobnie bogatym jak nasz w Grecji babcie też nie mają samochodów ale nikt nie
                      narzeka.Jest dobra komunikacja miejska,dodatkowo sieci sprzedają pod zamówienie
                      a sklepy typu Farma, czy Galaksis mają klientów.Taki argument że sklepy sieci
                      są w takich miejscach jak przewiduje plan zagospodarowania przestrzennego i to
                      niczyja wina że w odległośi 100m od siebie to absurd.Nikt z urzędników nie
                      liczy się ze społecznymi następstwami takich planów .Nigdzie w Polsce nie
                      robione są badania nasycenia rynku a w szczególności w Świeciu.Jako argument
                      mogę poda tylko taki przykład.W Koronowie miasteczku 7-tysięcznym pewien
                      przedstawiciel sieci chciał wybudować sklep .Wiedzę o liczbie mieszkańców i
                      zapotrzebowaniu na handel czerpał od właściciela gruntu , który był bardzo
                      zainteresowany sprzedażą lub dzierżawą.Nie znam dzisiejszych realiów ale
                      informacje jakie przekazał właściciel gruntu były bardzo przesadzone.Nas to nie
                      interesuje .Patrzenie na sprawę handlu przez pryzmat własnego portfela jest
                      popularne, tylko sieci w swobodzie działania są szkodliwe dla społeczności
                      lokalnych.Wolny handel to rzeczywistość i nikt tego nie zmieni ,tylko realia
                      każdy zna i nie trzeba świąt żeby zobaczyć kto na wolnej amerykance
                      wygrywa .Przy miesięcznym dochodzie rodziny w wysokości 2.000 złotych około 50
                      % idzie na żywność i towary codziennego użytu i nic tu nie pomoże zaciskania
                      pasa czy kupowanie w sieci.Osobiście uważam że wyprowadzenie wszyskich placówek
                      handlowych powyżej 350m2 za miasto jest dobrym pomysłem.Piszcie co o tym
                      myślicie.
                      • Gość: Autor Re: Tesco we Świeciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 00:36
                        Przeczytałem wszystkie opinie i uwazam że większość z Was zna tylko teorie a
                        zadne z Was nie miało nigdy małego sklepu spożywczego. Teoria teorią ale
                        praktyka jest troszeczke inna.taka ze kiedy wybudowano "stary POLO MARKET" te
                        mniejsze sklepy wcale nie upadły. Kiedy wybudowano PLUS tez jakos nie
                        zauważyłem żeby jakis mały sklepik splajtował. Kiedy pojawiły się dwie
                        biedronki w miejszych sklepach juz nie było tłumów jak kiedyś. A kiedy pojawił
                        się "nowy" POLO MARKET i LIDL w małych sklepach ceny zaczęły rosnąć ponieważ
                        miejsza ilość klientów zmusiła sprzedawców do zwiększenia cen(kupowano mniej
                        produktów więc trzeba było zwiększyć ich cenę żeby wyjść na swoje). Sam mam
                        sklep. moze nie spożywczy ale ja i inni sklepikaze po powsaniu tych wszyskich
                        mini marketów ledwo wiążemy koniec z końcem a co będzie jak powstanie TESCO to
                        boje sie pomysleć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka