Dodaj do ulubionych

AHE traci zarządzanie

15.10.09, 10:45
Dzięki takim uczelniom jełopy zostają licencjatami i magistrami, czas się
rozprawić z większością prywatnych uczelni.
Obserwuj wątek
    • kontakt-gw Re: AHE traci zarządzanie 15.10.09, 12:38
      A moze tak zainteresowac sie promotorami i recenzentami tych prac dyplomowych?

      Na razie to karze sie studentow czyli potencjalnych poszkodowanych, a kadra
      pewnie na innej uczelni zaofiaruje te same 'uslugi edukacyjne'. Tym razem pewnie
      na studiach niestacjonarnych uczelni panstwowych.

      Jedno jest pewne. Tzw. samodzielni na pewno finanswo nie straca i podejma prace
      na drugim etacie (innej uczelni) bo to wieksza kasa niz nadgodziny. Te ostatnie
      sa dla adiunktow, asystentow i... doktorantow.

      Minima kadrowe powoduja, ze sa bezcenni na rynku chocby nawet nie odbywali
      czesci zajec - tego sie juz tak dokladnie jak formalnych minimow nie sprawdza...
      • korniszonwz Re: AHE traci zarządzanie 15.10.09, 13:36
        Jedno mnie zastanawia jeśli na zarządzaniu było gorzej niż na informatyce to
        czemu zarządzanie zostało łagodniej potraktowane ??
        Informatyce nawet nie dano szansy na sesje poprawkowa a tu gorszemu kierunkowi
        wyznacza się termin zamknięcia do 28 lutego dziwne i to bardzo.
    • marcober51 AHE traci zarządzanie 15.10.09, 12:41
      jak to???
      dzieki ogromnym staraniom poczynionym przez radomskowskiego posła
      Witaszczyka filia AHE w Radomsku /dopiero co inaugurowała 6,10,2009/
      ma być już okrojona z zarządzania???.Minister Kudrycka cofnęła dziś
      licencje uczelni na ten kierunek.Ale wtopa.Studenci!!!szkoda kasy

      MC zaoczny inż.
    • bulbiakos Re: AHE traci zarządzanie 15.10.09, 12:50
      Popieram, to, co wypuszczają dzisiaj uczelnie to jakieś tumany a nie
      studenci, brak podstawowej wiedzy, pracuję z takimi i już mam dosyć,
      wiedza na poziomie zawodowym.
    • liana17 AHE traci zarządzanie 15.10.09, 13:33
      Po pierwsze, maksymalna liczba godzin dla asystenta to 240, a nie
      210, od czasu wejścia w życie nowej ustawy o szkolnictwie wyższym.
      Po drugie, praktyki takie jak nauczanie przez jedną osobę kilkunastu
      przedmiotów, czy wykłady prowadzone przez osoby o specjalnościach
      niemających nic wspólnego z tym co wykładają, to praktyki typowe dla
      bardzo wielu prywatnych szkół. Ciekawe dlaczego ministerstwo zajmuje
      się wyłacznie aHE?
      • maxikaz-1 powody 15.10.09, 13:47
        1. Kudrycka ma prywatną szkołe dla której AHE była konkurencją
        2. Dzienniakrze GW powiązani są rodzinnie ze szkoła w Bydgoszczy i
        Toruniu dla której AHE była konkurencja
        3. W interesie innych prywatnych szkół było uwalenie AHE bo ona
        miała 35 tys studentów i ciągle jej przybywało a innym nie
        4. Jest to afera na miare stoczniowej i hazardowej. Urzednik
        panstwowy w porozumieniu z prywatnym biznesem niszczy konkurencję.
        • mr_kagan Re: powody 15.10.09, 19:36
          Otoz to. Przypomina sie bitwa o handel, ale wtedy niszczono
          wszystkich prywaciarzy po rowno. Kudrycka z Tuskiem niezle bekna za
          to naduzycie wladzy!
          pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_o_handel
          Hilary Minc sie klania z jego wizja upanstwowienia nie tylko hut i
          kopaln, ale tez warsztatow naprawy obuwia (inczej szewskich) i
          straganow z przyslowiowa natka od pietruszki.
          Raz jeszcze podkreslam, ze w demokracji panstwo nie decyduje, co
          komu, gdzie i jak wolno uczyc. W demokracji dyplomy weryfikuje
          rynek, a nie urzednik ministerialny!
      • billy.the.kid Re: AHE traci zarządzanie 15.10.09, 13:50
        poczekaj,przyjdzie kolej i na twoja freblówkę.
        • liana17 Re: AHE traci zarządzanie 15.10.09, 15:04
          Płonne nadzieje ;-)
      • skodabodzio Jaka maksymalna? 15.10.09, 15:27
        240 to z reguły minimalne pensum na asystenta czy adiunkta. A nie maksymalne. A
        to 210 w tym artykule to jeden z wielu kardynalnych błędów w tych wypocinach
        • wolf40 Re: Jaka maksymalna? 15.10.09, 17:00
          Niestety, znowu nie masz racji.

          Wysokości rocznych wymiarów godzin określa, powszechnie dostępne,
          Prawo o Szkolnictwie Wyższym (dla pracowników naukowo-dydaktycznych
          to 120-240 godzin dydaktycznych, poprzednio, maksymalnie 210)
    • havranek_baca AHE traci zarządzanie 15.10.09, 14:24
      Miałem wielokrotnie okazje rozmawiać ze studentami AHE starającymi się w mojej
      firmie o pracę. Ogólnie poziom wiedzy i inteligencji ogólnej u współczesnych
      studentów jest koszmarnie niski, natomiast u tych, którzy kształcą się w tego
      typu szkółkach-krzakach jest statystycznie naprawdę bliski dna. Oczywiście,
      kto chce, to będzie się uczył sam, niezależnie od tego, co oferuje uczelnia.
      Jednakże są to ogólnie szkoły nastawione na sprzedawanie tytułów licencjata i
      magistra za kasę. Przykład: absolwent informatyki nie potrafi obsługiwać na
      poziomie średnio zaawansowanym Excel'a czy Calc'a.
      • bartekpawel Re: AHE traci zarządzanie 15.10.09, 15:38
        havranek_baca napisał:

        > Ogólnie poziom wiedzy i inteligencji ogólnej u współczesnych
        > studentów jest koszmarnie niski, natomiast u tych, którzy kształcą > się w tego typu szkółkach-krzakach jest statystycznie naprawdę
        > bliski dna.

        Kiedy wychodzisz z psem na spacer, to statystycznie macie po trzy nogi...
        A poważnie, nie uważam, żeby mój poziom inteligencji był bliski dna, a studiowałem właśnie w tejże "szkółce-krzaku". Na żadnym ze zlikwidowanych kierunków.
    • loocasm AHE traci zarządzanie 15.10.09, 14:28
      Członkowie PKA potrafią wymyślać naprawdę wierutne bzdury, bowiem dane komisje składają się głównie z osób piastujących dyrektorskie stanowiska w poszczególnych instytutach na państwowych uczelniach, więc są to niestety często ludzie, którzy z zasady nienawidzą uczelni prywatnych, bądź też mają na pieńku z ich władzami lub obawiają się mocnego konkurenta. Za przykład niech posłuży promotor z Uniwersytetu Łódzkiego, do którego niestety niedawno się zapisałem. Facet jest dyrektorem naszego instytutu na tymże uniwersytecie i na niedawnym seminarium bardzo chwalił się swoim uczestnictwem w PKA. Nie byłby pewnie ten człowiek sobą, gdyby nie wspomniał o AHE i tym, że przyjęli nas łaskawie na Magisterskie Studia Uzupełniające po "tym czymś", ale powinniśmy zdawać sobie sprawę z tego, iż Akademia to zabawa w studiowanie - tu na Uniwersytecie Łódzkim będzie odsiew i pewnie niewielu z nas przetrwa pierwszy semestr, bo oni rzekomo mają tylko najlepszych absolwentów i za nich się nie muszą wstydzić. Oczywiście zdanie rozpoczął od "Ja nie mam nic do uczelni prywatnych, sam pracowałem w takiej...", ale później już dodał że w tej szkole zmienił się kanclerz i teraz jest to dno. Dodał również, że pewnie wkrótce ich odwiedzi w ramach kontroli PKA i będzie z nimi krucho.
      Ale wracając do grupy seminarzystów - w większości składa się ona ze studentów AHE oraz innych prywatnych łódzkich uczelni. Pan promotor kazał nam napisać na kartce szkoły jakie kończyliśmy oraz tematy swoich prac licencjackich. Po czym czytał je na głos i na podstawie samego tytułu szyderczo stwierdzał, iż gdyby on odwiedzał nasz wydział od razu za takie rzeczy wystawiałby ocenę negatywną. Szczególnie "czepialski" był w stosunku do prac napisanych w AHE. Nie mogę pojąć jak można jedynie na podstawie tytułu wysnuwać tak krzywdzące dla autora wnioski? Przecież nawet tych prac nie widział na oczy, nie miał pojęcia jak temat został uchwycony i przedstawiony. Oni chyba "z automatu" twierdzą, że praca nie jest zgodna z kierunkiem studiowania, bowiem właśnie w ten sposób nasz "cudowny" promotor nas wyśmiewał. Ciekawe czy na UŁ po tytule każdej napisanej pracy można jasno stwierdzić, iż jest ona w 100% zgodna z kierunkiem jaki dany absolwent ukończył. Po 1,5 godziny seminarium z tym panem boję się o kolejne kierunki na AHE, bowiem pewnie właśnie po to zbiera takie informacje, aby w ramach najbliższej kontroli wydać negatywną opinię następnym studiom i sukcesywnie likwidować największą prywatną uczelnię w Polsce.
      Po tym co od niego usłyszałem - nie mam o PKA dobrej opinii. Jeśli i inni (a założę się, że niestety tak jest) mają podobne poglądy jak ten pan i identyczne podejście do swojej pracy w PKA, to naprawdę współczuję rektorom dobrych uczelni prywatnych, bowiem przychodzą do nich ludzie nawiedzeni, którym nie zależy na starannej ocenie kierunku, tylko na likwidowaniu potencjalnych konkurentów oraz mszczeniu się na ich władzach za to, że postanowiły inwestować w szkołę prywatną zamiast zostać na "uniwerku".
      Jeszcze do niedawna zastaniowiało mnie niezmiernie, jak to jest, że najlepiej wyposażona informatyka na AHE została za pomocą kiwnięcia palca zlikwidowana? Teraz już mam chyba jasną odpowiedź na moje pytanie.
      • wolf40 Re: AHE traci zarządzanie 15.10.09, 16:29
        To dziwne, bowiem PKA wydało negatywną opinię Informatyce na
        Wydziale Fizyki i Informatyki Stosowanej Uniwersytetu Łódzkiego i
        kilka dni temu, kierunek został zawieszony!
        Tak, tak, na Uniwersytecie Łódzkim!


        • loocasm Re: AHE traci zarządzanie 15.10.09, 17:10
          Ano właśnie - zawieszony w przypadku UŁ, a zlikwidowany na AHE. Zawieszony da się szybko odwiesić, ze zlikwidowanym już tak łatwo nie będzie.
          Wracając jednak do sedna sprawy, a mianowicie dziwnej precyzji w czepianiu się prac dyplomowych poszczególnych osób, jest sobie taki państwowy uniwersytet w Krakowie, gdzie niedawno szanowny pan Paweł Zyzak obronił "dzieło", które przez wielu znawców tematyki oceniane było bardzo negatywnie - praca niestaranna, tendencyjna, napisana aby zaszkodzić panu prezydentowi Wałęsie. Gdzie była PKA? Miała przecież odwiedzić uczelnię i wszystko zbadać, ale jakimś dziwnym trafem ich wizyta została odwołana.
          Ot, szczęście pana Zyzaka - wybrał dobre miejsce do napisania paszkwilu.
    • sylwia.zajac AHE traci zarządzanie 15.10.09, 14:32
      AHE ma oddzial w Dublinie. Spotkalam ostatnio kolezanke pod siedziba
      AHE w Dublinie. Byla zbulwersowana sytuacja: rok temu zaczela tutaj
      studia na kierunku zarzadzanie, platne 200 euro miesiecznie przez 12
      miesiecy w roku, czyli wakacje rowniez! Uczelnia podobno juz w
      czerwcu wiedziala, ze nie otrzyma akredytacji. A na pewno wiedzieli
      na przelomie sierpnia i wrzesnia, tylko zapomnieli poinformowac o
      tym fakcie studentow. Zaplacili oni juz za wrzesien czesne. A teraz
      szukaj kasy jak wiatru w polu. Malo tego...podejrzewam, ze te osoby,
      ktore nie mialy potrzeby kontaktowania sie z uczelnie we wrzesniu, a
      dopiero w pazdzierniku mogly byc bardzo zaskoczone. Jakies 2-3
      tygodnie temu wchodzilam na dublinska strone AHE i nie bylo zadnej
      wzmianki, ze uczelnie zawiesza tutejsza dzialanosc luz ze nie
      prowadzi rekrutacji.
      • sylwia.zajac Re: AHE traci zarządzanie 15.10.09, 14:37
        Jeszcze jedno - weszlam wtedy do siedziby porozmawiac z pania jak
        wygladaja studia internetowe, bo jakos nie ogarniam tematu. Dla mnie
        to jest jakas bzdura! Z tego, co pani mowila, wyglada to jak czat.
        Sa jakies pokoje z wykladami, a na cwiczeniach raz w miesiacu jest
        na czacie wykladowca i mozna mu na czacie zadawac pytania....to
        jakas parodia studiow wedlug mnie...
        • valana Re: AHE traci zarządzanie 15.10.09, 15:02
          sylwia.zajac napisała:

          > Jeszcze jedno - weszlam wtedy do siedziby porozmawiac z pania jak
          > wygladaja studia internetowe, bo jakos nie ogarniam tematu. Dla mnie
          > to jest jakas bzdura! Z tego, co pani mowila, wyglada to jak czat.
          > Sa jakies pokoje z wykladami, a na cwiczeniach raz w miesiacu jest
          > na czacie wykladowca i mozna mu na czacie zadawac pytania....to
          > jakas parodia studiow wedlug mnie...

          Ale e-learning naprawdę mniej więcej tak wygląda. To już kwestią własnej
          dyscypliny uczącego się pozostawiona jest kwestia systematyczności itd.
    • guru133 Mam nadzieję że teraz kanciarze którzy chcieli 15.10.09, 15:07
      zarobić na naiwności młodzieży wrócą oszukanym kasę, ale niestety straconego
      czasu oszukanym już nie zwrócą.
    • skodabodzio Siła mediów jest wielka 15.10.09, 15:24
      Najlepiej widać to na tym przykładzie. Stek pomówień i kłamstw, brak
      podstawowej rzetelności. Ale w tym kraju dziennikarze tak mogą. W stanach za
      taki artykuł groziłby proces i wielomilionowa przegrana. W tym kraju nic nie robi.

      Co to znaczy, że na AHE jest tylko dwóch adiunktów zarządzania? Za samo to
      kłamstwo już by było parę baniek odszkodowania w normalnym kraju. Ale przecież
      tu nie chodzi by rzetelnie napisać, tylko by dowalić szkole i ją zniszczyć, bo
      pieniądze studentów to konkretna gotówka, którą parę szkół weźmie, choćby
      jedna z Białegostoku, z którą do niedawna była związana obecna minister Kurdycka.

      Kolejny przykład to kolejny akapit. Nie 210 pseudo redaktorze tylko 240 i nie
      norma tylko minimum!!! Boże, co za "dziennikarstwo". Czyli 7-8 godzin na
      tydzień. "Strasznie ciężka praca". Dlatego normą w uczelniach jest, że w
      rzeczywistości jeśli uczelnia ma studentów, to norma jest około 300. Poza tym
      skoro na AHE jest zatrudnionych kilka tysięcy osób, w tym sporo dydaktyków, to
      to, że wśrod nich się znalazło kilku z pensum powyżej 800 godzin (powyżej 26
      godzin zajęć w tygodniu, och jak "ciężko") nie znaczy, że każdy tam tak
      "haruje", co najwyżej że parę procent. Zresztą problemem tutaj nie jest te
      kilka osób, ale to, że kupa nauczycieli akademickich robi na dwa etaty,
      również na "elitarnych" uczelniach państwowych i w praktyce duża część
      nauczycieli akademickich w Polsce w praktyce mniej więcej tyle pracuje.

      Kolejny przykład to jeden nauczyciel od wielu przemdiotów. Czyli znowu, dwa
      przypadki na kilkuset nauczycieli. Oczywiście "dziennikarzyna" dodał swoje, że
      gdzies coś słyszał, że to norma w tej szkole. nie norma, to wymysł bezkarnego
      pismaka. Prawda jest taka, że ta uczelnia otworzyła o parę oddziałów za dużo i
      tam mogło dochodzić do dużych nieprawidłowości, ale większosci ich nie było.
      Ale przecież tego tutaj się nie przeczyta, bo tu nie chodzi o prawdę, ale o
      to, by dokopać szkole i "usprawiedliwić" skandaliczną decyzję ministerstwa

      45 godzin wykładów w weekend. Znowu może gdzieś ktoś zrobił błąd, ale to nie
      znaczy, że tam wszędzie tak było. Tak się mogło zdarzyć. Ale przecież znowu tu
      nie chodzi o prawdę, tylko dokopanie szkole

      Prawda jest taka, ze po czytaniu takich bzdetów ma się poważne wątpliwości co
      do rzetelnosci prasy i dziennikarzy. I przydałaby się tu podobna do PKA
      instytucja, która by takich "dziennikarzy" wyłuskiwała jak ten i zabraniała im
      wykonywania zawodu. Bo media to zbyt ważna i wpływowa instytucja, by była
      pozostawiana tak samopas jak tutaj
      • wolf40 Re: Siła głupoty jest wielka 15.10.09, 16:12
        Po pierwsze - trochę zagalopowałeś sie w zacietrzewieniu i
        pomówieniach - na Twoim miejscu byłabym bardziej ostrożna.
        Po drugie - nie próbuj robić ludziom wody z mózgu, nie wskazuj na
        dziejową teorię spisku oraz osobę ministra jako jednowładczo
        sprawującą władzę i wydającą decyzje zgodnie z własnym widzimisię.
        Raport powstał po kontrolach PKA, która dwukrotnie wystawiła
        negatywne oceny, decyzja ministerstwa o zamknięciu kierunku była juz
        tylko decyzja administracyjną - i jedyną właściwą - uczelnia ta nie
        spełnia większości warunków, aby prowadzić kształcenie na tym
        kierunku i nie otrzymała akredytacji.

      • labradorczyk Re: Siła mediów jest wielka 15.10.09, 17:49
        skodabodzio napisał:
        > to, że wśrod nich się znalazło kilku z pensum powyżej 800 godzin
        (powyżej 26
        > godzin zajęć w tygodniu, och jak "ciężko") nie znaczy, że każdy
        tam tak
        > "haruje", co najwyżej że parę procent.

        Nawet gdyby był jeden jedyny, to skandal. 26 godzin tygodniowo to
        mało dla hydraulika, ale cholernie dużo dla pracownika uczelni,
        gdzie za godzinami dydaktycznymi kryje się praca naukowa pracownika,
        albo przynajmniej rzetelne przygotowanie na zajęcia i praca nad
        własnym poziomem zawodowym. To znaczy - powinno się kryć. Jeżeli na
        AHE panują poglądy takie jak Twoje ("26 godzin zajęć w tygodniu, och
        jak "ciężko""), to ja się wcale nie dziwie że ją zamknięto
    • jack_reaktywacja AHE traci zarządzanie 15.10.09, 15:51
      jestem studentem AHE.
      składając dokumenty w w/w nie miałem pojęcia, że to taka lipa będzie.
      ciekawe kto mi odda kasę za rok studiowania..., straconego czasu nie
      zwróci mi już nikt...
    • minipolak Absolwenci tej szkoly to cenieni bezrobotni 15.10.09, 15:51
      Kto zatrudni takich ludzi.
      • 77qwerty Re: Absolwenci tej szkoly to cenieni bezrobotni 15.10.09, 16:34
        a nie lepiej zamiast studiowac na takiej uczelni
        kupic sobie gotowy dyplom na bazarach ???
        bedzie szybciej i taniej
        • bartekpawel Re: Absolwenci tej szkoly to cenieni bezrobotni 15.10.09, 16:48
          77qwerty napisał:

          > a nie lepiej zamiast studiowac na takiej uczelni
          > kupic sobie gotowy dyplom na bazarach ???
          > bedzie szybciej i taniej

          Pewnie. Najlepiej dyplom zlikwidowanej informatyki na UŁ.
    • cisza-jak-ta w lipcu.sierpniu szukali wykladowcow.... 15.10.09, 16:46
    • ulanzalasem AHE traci zarządzanie 15.10.09, 17:58
      Gdyby nie znajomości, układy, kontrole z przymrużeniem oka to spora liczba
      prywatnych (bo jest i nadal za dużo w stosunku do potrzeb rynku) i państwowych
      uczelni straciła by kierunku lub status mp. Politechniki.
    • lobo3598 AHE traci zarządzanie 15.10.09, 17:58
      Od wielu miesięcy obserwuję sytuację jaka dzieje się wokół AHE.
      Całe zdarzenie z AHE pozwoliło mi bardziej klarownie dostrzec wiele
      innych nieprawidłowosci.
      Dlaczego nikt z Ministerstwa nie drąży tematu związanego z Collegium
      Balticum, Szczecińską Szkołą Wyższą, której właścicielem jest
      Instytut Postępowania Twórczego? SSW Collegium Balticum działa
      identycznie jak AHE, również prowadzi działalność edukacyjną w wielu
      zamiejscowych, nielegalnych ośrodkach, są to:
      Stargard Szczeciński, Nowogard, Chojna, Malbork, do niedawna Lębork.
      Sprawa Lęborka została "zamknięta", gdyż zrobiło się tam gorąco
      wokół AHE, stąd kanclerz SSW CB postanowił zlikwidować ten punkt.
      Nota bene studenci z punktu w Lęborku zostali "oddani" przez
      kaclerza SSW CB swojemu koledze po fachu, za symboliczną złotówkę,
      do szkoły w Słupsku.
      Ciemne interesy właściciela AHE oraz jego poplecznika (jak sam o
      sobie mówi "KSIĘCIA POMORZA") kanclerza SSW Collegium Balticum p.
      Dariusza Czekana kwitną. Proszę przyjrzeć się
      chociażby "studiowaniu" naszej kadry badmintonistów, którzy studiują
      w AHE. W życiu nie byli na żadnych zajęciach, a pan Czekan jako
      wiceprezes polskiego związku badmintona załatwia im wszystkie
      wpisy.........
      Będę się przyglądał sytuacji wokół AHE i z satysfakcją po zamknięciu
      zarządzania, czekam zamknięcia całego tego bałaganu.
    • mr_kagan AHE traci zarządzanie 15.10.09, 19:34
      pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_o_handel
      Hilary Minc sie klania z jego wizja upanstwowienia nie tylko hut i
      kopaln, ale tez warsztatow naprawy obuwia (inczej szewskich) i
      straganow z przyslowiowa natka od pietruszki.
      Raz jeszcze podkreslam, ze w demokracji panstwo nie decyduje, co
      komu, gdzie i jak wolno uczyc. W demokracji dyplomy weryfikuje
      rynek, a nie urzednik ministerialny!
    • typhoon.1 Państwowe to wszystko mogą 15.10.09, 21:05
      Państwowe to zawsze dostaną kasę z ministerstwa, nie starając się przyciągnąć ludzi. Znam incydenty jak np. wykładowca wpisał studentce 2 z egzaminu mimo że był on zaliczony, po wyjaśnieniu nie przeprosił tylko skomentował nieładnie, bo jej nie lubił i chciał usadzić a nie mógł. Każdy myślący człowiek sam dopatrzy się dziwów na państwowych , tylko że to państwowe, więc pod ochronką. A prywatne muszą sobie same radzić.
      • mr_kagan Re: Państwowe to wszystko mogą 16.10.09, 17:09
        Gorsze traktowanie uczelni prywatnych niz panstwowych jest niezgodne
        z Konstytucja RP i prawem unijnym...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka