Dodaj do ulubionych

Studenci walczą o jakość studiów

IP: *.proxy.aol.com 06.04.04, 07:36
Istnieją dwa, moim zdaniem rozsądne, wyjścia z sytuacji mogące znaleźć
zastosowanie w Ośrodku Studiów Amerykańskich Uniwersytetu Warszawskiego:
1. Rozszerzenie programu studiów o semiotykę i estetykę.
2. Utworzenie dwóch specjalności uwzględniających wymiennie:
- gospodarkę oraz system polityczny,
- kulturoznawstwo.
Wybór rozwiązanie może zależeć od obszerności wprowadzonego ewentualnie
uzupełnienia.
Kolejnym warunkiem będzie zainteresowanie studiowaniem na ewentualnie
powstałych specjalnościach.
Wybranie któregoś z proponowanych rozwiązań, lub przedstawienie lepszego,
będzie działaniem w duchu amerykańskim.
Jest to kraj, w którym w kontrowersyjnych sytuacjach nie stawia się sprawy na
ostrzu noża, lecz poszukuje się satysfakcjonujących spierające się strony
rozstrzygnięć.
Po wielu latach pracy na uczelni w Polsce, zaś obecnie w USA, wierzę w
zwycięstwo zdrowego rozsądku.
Obserwuj wątek
    • Gość: marlew Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.uit.no / *.uit.no 06.04.04, 11:41
      Nie rozumiem dlaczego nie zastosuje sie najprostszego z najprostszych
      rozwiazan: wprowadzenia do puli zajec fakultatywnych (a wiec do wyboru przez
      studenta) tych zajec, o ktore toczy sie obecnie boj (gospodarka USA i tak
      dalej). Jestem przeciwnikiem sztywnych gorsetow tzw. "minimum programowych"
      czy "standardow nauczania" ale obawiam sie, ze dopoki Ministerstwo i Rada
      Glowna nie pojda (pod naszym naciskiem!) po rozum do glowy, musimy z tym zyc.
      Nie oznacza to jednak, ze na kazdym kierunku nie powinno byc bogatej oferty
      zajec fakultatywnych, z ktorych student moze sobie wybierac do woli. Rozumiem,
      ze wykladowcy z w/w przedmiotow na uczelni sa, wiec w czym problem? Maja
      zapewniony komplet na zajeciach.

      Pozdrawiam, marlew (Wydzial Psychologii)
      • Gość: studentka OSY Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 13:33
        Jako studentka OSY chcę sprostowac, że OSA jest tym szczególnym kierunkiem,
        gdzie oprócz 9 obowiązkowych wykładów na 1. roku (wprowadzających do 9 dziedzin
        nauki), wszystkie pozostałe zajęcia są fakultatywne w tym sensie, że nie ma
        podziału na lata - każdy może się zapisać na na co chce i to własnie jest super
        na amerykanistyce i to wyróżnia ten kierunek. To jest także powodem, dla
        którego studenci nie chcą się zgodzić na zmiany. Interdyscyplinarność
        Amerykanistyki jest jedną z cech, dla której ludzie idą na ten kierunek.
        Zamiana tej różnorodności na nudę kulturoznawstwa jest czymś, z czym studenci
        zdecydowanie się nei zgadzają, i słusznie.
    • Gość: Z. Lewicki Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.empik.pl / *.empik.pl 06.04.04, 14:44
      Dziekuje za dobre pomysly--ale rzecz w tym, ze w OSA juz to mamy. Zmiana polega
      na tym, ze wprowadzamy (bo musimy, tu nie mam wyboru) przedmioty kulturoznawcze-
      -a i to w ujeciu amerykanistycznym (np. historia sztuki jako "historia filmu
      amerykanskiego" i "historia malarstwa amerykanskiego")--jako wyklady, a to, co
      idzie obecnie jako wyklady bedzie podane w rozszerzonej ofercie zajec "do
      wyboru" zeby kazdy mogl sobie dopasowac, co go/ją najbardziej interesuje, czy
      jest to literatura czy gospodarka amerykanska. A w ogole na przyklad nie
      ruszamy, choc podaje tak artykul, "Systemu politycznego USA".

      Mam poczucie, ze (zgodnie z tym, co ktos juz pisal) udalo sie nam polaczyc
      wymogi programowe (nie do ruszenia przez tak mala jednostke jak OSA) z
      utrzymaniem pelnego bloku amerykanistycznego. To wszystko przekazalem osobom
      reprezentujacym samorzad, proszac o ew. uwagi, co jeszcze zmienic, zeby
      poprawic projekt przed jego przedlozeniem Radzie.

      A potem czytam o znajdowaniu "kruczkow prawnych" przez samorzad i takie tam.
      Nie ukrywam: glupio sie po czyms takim robi, bo przeciez rzecz nie w tym, "kto
      kogo"--tak przynajmniej sam uwazam.

      Z. Lewicki, Dyrektor OSA
      • Gość: studentka OSA Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.crowley.pl 06.04.04, 15:28
        Pan Dyrektor nie po raz pierwszy rozmija się z prawdą, choć faktem pozytywnym jest to, że przynajmniej zaczął zwracać uwagę na studentów jako na istoty ludzkie i myślące, a nie na bezładną masę. Jest to jak dotąd najbardziej dla nas odczuwalny wynik działań podjętych przez nas wszystkich.

        OSA a UW w szczególności jak najbardziej MOŻE się postawić. Komisja Akredytacyjna robi w portki przed dużymi uczelniami, bo jej członkowie bardzo chcieliby mieć gdzie pracować po zakończeniu kadencji w Komisji. Tak więc nieprawdą jest przedstawione PRL-owskie myślenie, że "Moskwa każe, my musimy robić to co mówią". Jeśli Dyrekcja dbałaby o dobro studentów, a nie swoje ciepłe posady, to postawiłaby się i zrobiłaby kierunek American Studies, który UW mógłby specjalnie utowrzyć (KTO ośmieli się przeciwstawić temu w obecnej sytuacji międzynarodowej? Odbiłoby się to szerokim echem w USA, jako efekt wrogiego nastawienia - i proszę mi nie mówić, że nie).

        Jeśli nie chodzi o to kto kogo, to może Pan Dyrektor opowie o tym jak traktuje i zastrasza studentów, jak nie chciał ujawnić planu do ostatniej chwili, mimo, że powinien, o tym dlaczego wylatuje prof. Michałek i dr Kostrzewa - Zorbas, jedyni w swoim rodzaju specjaliści i uznane nie tylko w Polsce autorytety od historii i polityki zagranicznej USA?

        Dlaczego zajęcia z polityki zagranicznej prowadzą literaturoznawcy, zajęć z ekonomii i biznesu USA nie ma już prawie w ogóle, a dawna idea ścieżek studiów do wyboru rozsypała się w gruzy?

        I dlaczego jednostka jest deficytową, skoro płacimy 3000 za semstr, co daje, o ile dobrze policzyłam 1.800.000 zł wpływów? Gdzie są te pieniądze?

        Mogłabym tak wyliczać jeszcze długo. Nóż się w kieszeni otwiera, Panie Profesorze.

        • Gość: studentka OSA Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.crowley.pl 06.04.04, 15:44
          Sprostowanie, walnęłam byka, nie 1 800 000, a 1 080 000.
          Ale to nie zmienia faktu, że to i tak dużo...

          Pozdrawiam i też nie chcę stracić mojego wydziału,
          Ania
      • Gość: Patryk Słowicki Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.samorzad.uw.edu.pl 06.04.04, 16:07
        > wprowadzamy (bo musimy, tu nie mam wyboru) przedmioty kulturoznawcze
        "Musimy"? OSA musi, zgodnie z ustawą, się dostosować do standardów nauczania
        wyznaczonych przez Ministerstwo. Ale - czy muszą to być standardy
        kulturoznawstwa? Czy Dyrekcja rozważała zmianę kierunku studiów z
        "kulturoznawstwo" na - na przykład - "nauki polityczne"? Czy wtedy zmiany nie
        byłyby mniejsze niż w przypadku przestawiania "zwrotnicy" na kulturoznawstwo?

        > To wszystko przekazalem osobom
        > reprezentujacym samorzad
        Szkoda, że Pan Dyrektor nie dodał ile czasu przed Walnym Zebraniem przekazał.
        Zmiany takie powinny być przedstawione studentom do konsultacji z wyprzedzeniem
        conajmniej kilkudniowym. Samorząd dostał plan zmian KILKADZIESIĄT MINUT przed
        Walnym Zebraniem. Czy świadczy to o poważnym traktowaniu studentów?

        Studenci OSA wyraźnie inaczej postrzegają projekt zmian niż Dyrektor OSA. Na
        Zebraniu, na którym było obecnych około setki studentów OSA, nie było ANI
        JEDNEGO głosu przeciwko podjętej uchwale, w której negatywnie zaopiniowano
        wprowadzane zmiany.

        Patryk Słowicki
        Senator Uniwersytetu Warszawskiego
        • Gość: marta Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.bsk.vectranet.pl 23.04.04, 19:20
          Absolutnie się nie zgadzam z hasłem przyłączenia do nauk politycznych czy nawet
          socjologii. Przestańmy ciągle ekscytować się zbędnie polityką i gospodarką.
          Studiuję w OSA, lecz fascynuje mnie kultura, w szczególności kino i (o zgrozo!)
          sztuka. Nie lekceważę jednak polityki zagranicznej ani systemu politycznego
          Stanów. Nie tylko dlatego, że są potrzebne do zaliczenia ale też z prostego
          powodu, iż jako człowiek otwarty i łaknący wiedzy czuję, że interesują mnie też
          te dziedziny, ponieważ są nieodzownym komponentem wiedzy o USA. Przykro mi, że
          wszyscy fani "politykowania" ignorują pozostałe elementy wiedzy o cywilizacji
          amerykańskiej. Argumenty padające z ust studentów na Walnym oraz wygłaszane
          przez pana Zorbasa podczas wykładu(tu pragnę zauważyć, że nie dane mi było
          zasmakować tej niesamowitej wiedzy na temat US and the World, zamiast tego
          otrzymałam sporą porcję informacji na temat konfliktów w OSA), dotyczące rynku
          pracy nie przemawiają do mnie. Nie czuję się samobójczynią w kwestii mojej
          przyszłej pracy, chcę studiować to, co jest moją pasją. Ale też jestem
          realistką, nie wydaje mi się, aby dyplom OSA był przepustką do kariery- na to
          trzeba zapracować całym swoim "ja". Poza tym kariera jako taka nie powinna być
          priorytetem przy wyborze studiów. Dlatego też nie wyobrażam sobie, tak jak moi
          towarzysze niedoli, abym miała wylosować kurs, na który mam uczęszczać, czy
          seminarium, a tytuł pracy magisterskiej...BZDURA. Nie rozumiem jednego-
          niektórzy oburzają się na myśl o byciu przydzielonym do sekcji
          literaturoznawczej, gdy ich dziedziną jest polityka. Zrozumcie więc tych,
          którzy znaleźliby się w sytuacji odwrotnej. Przestańcie też tak krytycznie
          odnosić się do sztuki. Dzięki literaturze i sztuce możemy smakować życie we
          wszystkich jego odcieniach. W imię wolności wyboru, interdysplinarnych studiów
          dających możliwości prawdziwego rozwoju oraz poszanowania moich praw jako
          studentki udzielam się w tej dyskusji. Krytykuję władze za tak ohydną postawę,
          ignorancję wobec studenta i jego praw (gdyby nie p. Zorbas nikt by nas nie
          poinformował o planowanych zmianach- chwała mu za to). Ba, jako osoba za
          skłonnościami anarchistycznymi, oraz, jak ostatnio zabawnie zauważono,
          lewicowymi;) chciałabym ogłosić przejęcie instystutu przez NAS. ALe tak... hm
          pozostaje walczyć o swoje z uwzględnieniem zdania wszystkich studentów za
          pomocą "zwykłych" środków prawnych lub terroru pism i skarg kierowanych do
          władz uczelni.
          • Gość: gall_anonim Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.crowley.pl 24.04.04, 14:18
            >>Przestańmy ciągle ekscytować się zbędnie polityką i gospodarką.Przykro mi, że
            > wszyscy fani "politykowania" ignorują pozostałe elementy wiedzy o cywilizacji
            > amerykańskiej <<

            to jest wlasnie typowe stanowisko wielce tolerancyjnych zwolennikow
            ukultorowienia, czyli udupienia tych studiow. nie ignoruje, jako os
            zainteresowana pol zagr pozostalych elementow wiedzy o cywilizacji, bo nie da
            sie zrozumiec usa bez literatury, historii czy podstawowej choc wiedzy o
            filmie.bez kultury,czyli chocby zrozumienia pojecia 'granicy' (bardzo waznej
            dla usa w wielu aspektach, pol zagr tez)nie da sie byc 'amerykanista'. ale na
            boga, nie zmuszaj ludzi do pisania magisterki z pol zagr u specjalisty z
            literatury (chociaz pewniwe to twoj ideal).

            >>>dotyczące rynku pracy nie przemawiają do mnie<<
            nie wiem co studiowals wczesniej, ale w moim przypadku zamiana na
            kulturoznawstwo byla katastrofa, bo zamkn ludziom mozl pracy w bardzo wielu
            sektorach. sprobuj znalezc praktyke w kom europ lub w radzie europy
            pod 'culture studies'.dream on!!! NIECH UW ZACZNIE PRZESTRZEGAC WRESZCIE KARTY
            BOLONSKIEJ I NARZUCI ODGORNIE OBOWIAZEK DODANIA DO DYPLOMU WYCIAGU ZAJEC, CZYLI
            SPECJALIZACJI!!przyklad kolezanki - chciala pisac doktorat poza polska ze
            specjaln 'politologia'. nie mogla - dlaczego?za malo kursow tematycznych.

            >>>>Nie rozumiem jednego-
            > niektórzy oburzają się na myśl o byciu przydzielonym do sekcji
            > literaturoznawczej, gdy ich dziedziną jest polityka. Zrozumcie więc tych,
            > którzy znaleźliby się w sytuacji odwrotnej. Przestańcie też tak krytycznie
            > odnosić się do sztuki. Dzięki literaturze i sztuce możemy smakować życie we
            > wszystkich jego odcieniach.<<<<
            nikt sie nie odnosi krytycznie do sztuki, tylko do 'semiocostam' (cytuje prof
            lewickiego). kursy ze sztuki przeciez sa. niestety nie ma specjalizacji.
            powinno byc jak kiedys - wybierasz tyle kursow z jednej dziedziny ile chcesz, a
            teraz masz wszystkiego po trochu i niczego nie umiesz. ale prof lewicki nie
            chce slyszec o jakielkolwiek specjalnosci. sciezek tez nie ma juz od dawna.
            chce zeby wrocily i penie sie ze mna zgodzisz.tylko ze prof lewicki nie chce o
            tym slyszec.nie byloby problemow z pisaniem dokoratow za granica, gdzie po
            pierwssze zadaja wypisu z dyplomu, a po drugie specjalizacji.polska zawsze musi
            byc 100 lat za reszta swiata.

            >>>>>uwzględnieniem zdania wszystkich studentów za
            > pomocą "zwykłych" środków prawnych lub terroru pism i skarg kierowanych do
            > władz uczelni. <<<<
            co rozumiesz pod pojeciem 'zwyklych', jezeli najnormalniejsza rzecz pod
            sloncem, czyli petycja jest traktowana przez prof lewickiego jako zamach na
            jego osobe. nie traktuje powaznie praw i obowiazkow studentow, nie pokazuje im
            korespondencji ani nie ujawnia inf publicznych, powaznie naciagajac ustawe o
            dostepn do inf publicznej.
            poa tym nie lacz w jednym zdaniu slowa 'zwykle' i terror, bo to nielogiczne.

            >>>>gdyby nie p. Zorbas nikt by nas nie
            > poinformował o planowanych zmianach- chwała mu za to)<<<
            jest jedno 'ale'. ta informacja powinna pasc z ust dyrektora, bo tylko wtedy ma
            odpowiednie znaczenie i moc prawna. czy nie rozumiesz, ze dopoki nie dostaniemy
            czarno na bialym, ze zorbas wylatuje od 30.09, to ciezko bedzie cokolwiek
            zrobic. owszem, petycje mozemy napisac, ale uslyszymy od dyrekcji - prosze nie
            pisac petycji opartych na plotkach.
            • Gość: marta Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.bsk.vectranet.pl 27.04.04, 18:55
              Posłuchajcie siebie. Momentami solidarność z fellow students odpływa w
              zapomnienie, kiedy publicznie naśmiewa się z osób o odmiennych
              zainteresowaniach. Szkoda,że nie miałam dyktafonu podczas rozmów studentów.
              Tylko o przedstawienie punktu widzenia zorientowanych na kulturę chodziło mi,
              gdy pisałam poprzednią odpowiedź. Poza tym- uwierzcie- jak mało kogo wkurza
              mnie plan wprowadzania zmian. Zbyt dokładnie analizowałam ofertę studiów
              uzupełniających, by teraz, kiedy wybrałam te najciekawsze, dowiadywać się,że
              przyszłam na coś, co bez zapowiedzi zmienia swój kształt. Ciągle jednak nie
              rozumiem, dlaczego tak wiele agresji okazuje się wobec słów takich
              jak "semiotyka"- ludzie to szalenie interesująca dziedzina! Wystarzy
              powiedzieć: "nie u nas!!!", zamiast krytykować ogólnie. Uwierzcie, że przez
              część studentów może to zostać odczytane negatywnie. Nie obrażajmy nikogo
              oprócz tych, którzy swoją ignorancją i poczuciem władzy obrażają nas!!!. Całą
              energię lepiej skupić na walce o przywrócenie normalności w OSA. O czasach
              prof. Michałka nie wspomnę...
          • Gość: OSA Student Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.chello.pl 24.04.04, 19:57
            >>Absolutnie się nie zgadzam z hasłem przyłączenia do nauk politycznych czy nawet
            socjologii.
            To tylko wstępne pomysły i wszyscy wiemy, że nie o to chodzi!! Ważne jest to,
            żeby na OSA, tak jak dotąd, wszyscy mieli swoje miejsce.
            Może, biorąc pod uwagę fakt, że ‘fascynuje Cię kultura’, pozostałe dziedziny są
            dla Ciebie drugorzędne. Ale ‘kultura’ i studencka solidarność wymagają wsparcia
            wszystkich przez wszystkich. Mnie akurat interesuje polityka, ale przez myśl nie
            przeszło mi limitowanie innych dziedzin dla własnych korzyści i upodobań. Droga
            Marto – trochę zrozumienia i wsparcia dla fellow-students!!

            >>Przestańmy ciągle ekscytować się zbędnie polityką i gospodarką. ... Nie
            lekceważę jednak polityki zagranicznej ani systemu politycznego Stanów.
            Swoimi wypowiedziami lekceważysz. Nie tylko dziedziny, ale i studentów. (jak wyżej)

            >>Przykro mi, że wszyscy fani "politykowania" ignorują pozostałe elementy
            wiedzy o cywilizacji amerykańskiej.
            Nikt niczego nie ignoruje, ale zapewne i Ty przyszłaś na OSA z (mniejszym lub
            większym) pomysłem na siebie. Ja również!!! Podobnie jak Ty, uważam, że
            wszystkie elementy wiedzy są konieczne do pełnego zrozumienia struktur i
            mechanizmów USA, ale, na miłość boską, dlaczego na siłę? Każdy z nas
            reprezentuje już jakiś poziom intelektualny (dowodem na to jest sam fakt
            studiowania na UW) i jest w stanie samodzielnie wybrać (po serii wykładów z 1go
            roku) to co będzie przydatne.
            Nie wprowadzajmy systemu z ogólniaka, gdzie przez cztery lata wkuwasz 12
            przedmiotów tylko po to żeby po maturze zapomnieć ‘wiedzę’ z 10 z nich!!

            >> dotyczące rynku pracy nie przemawiają do mnie.
            To gratulacje! Jeśli udało ci się znaleźć coś co chcesz robić to cieszę się
            razem z Tobą. U mnie nie będzie tak wesoło po wprowadzeniu ‘semiocośtam’ kiedy
            ostro będę się tłumaczyć potencjalnym ‘szefom’, że ‘za moich czasów na OSA było
            inaczej’.

            >>chcę studiować to, co jest moją pasją.
            Jak my wszyscy!!! Nikt nie chce pozbycia się kultury, literatury, sztuki, czy
            filmu. Też mnie to wszystko interesuje, z przyjemnością uczęszczam na zajęcia z
            tych dziedzin, ale nijak łączy się to z moimi planami na przyszłość.


            >>nie wydaje mi się, aby dyplom OSA był przepustką do kariery- na to
            trzeba zapracować całym swoim "ja".
            To pogadaj z absolwentami!!

            >>Poza tym kariera jako taka nie powinna być priorytetem przy wyborze studiów.
            Że co??? Chyba tego nie przemyślałaś!!

            >>Nie rozumiem jednego-
            niektórzy oburzają się na myśl o byciu przydzielonym do sekcji
            literaturoznawczej, gdy ich dziedziną jest polityka. Zrozumcie więc tych,
            którzy znaleźliby się w sytuacji odwrotnej.
            Nie wiem, czy rozumiesz, ale właśnie o to chodzi. Nie jest fajnie kiedy jesteś
            na kursie z literatury (bo MUSISZ WYROBIĆ LITERKĘ), a twój kumpel/kumpela nie
            dostała się tam, chociaż ten kurs jest niezbędny do profilu pracy mgr. To nie
            jest ‘bój’ polityka i ekonomia contra reszta. Nikt nie jest do końca zadowolony,
            a mam wrażenie, że tak to właśnie dla ciebie wygląda.

            >>Przestańcie też tak krytycznie odnosić się do sztuki. Dzięki literaturze i
            sztuce możemy smakować życie we wszystkich jego odcieniach.
            Pozwól, że kwestia smakowania świata i jego odcienie pozostaną sprawą indywidualną.


            >>W imię wolności wyboru, interdysplinarnych studiów
            dających możliwości prawdziwego rozwoju oraz poszanowania moich praw jako
            studentki...
            Ooo, O to właśnie w tym wszystkim chodzi. Wolność wyboru, interdyscyplinarność i
            poszanowanie praw!!!!!!!

            Pozdrawiam
            S
      • Gość: studentka osa Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: 193.0.73.* 06.04.04, 16:21
        Panie Profesorze, wie Pan rownie dobrze, jak i studenci osrodka, ze na poczatku
        zmianny programowe byly argumantowane przylaczeniem sie do orientalistyki. z
        dnia na dzien nieomal pojawila sie jak z podziemi komisja akredytacyjna ze
        swoimi wytycznymi. wie Pan rowniez doskonale to, ze to sa, jak nazwa wskazuje
        tylko wytyczne, a nie Pismo Swiete, a Pan nie jest Mojzeszem z dziesiecioma
        przykazaniami.
        neguje Pan cala historie i tradycje (skadinad przepiekne) naszego osrodka.przed
        jego zalozeniem prowadzono szerokie konsultacje, a teraz - jeden wyjazd do
        krakowa, Panie Profesorze, niech sie Pan nie osmiesza. tak przeciez wygladaly
        niezwykle szeroko zakrojone konsultacje przed 'pogrzebem' amerykanistyki. nie
        placi Pan wykladowcom i sklada im niemoralne propozycje prowadzenia zajec za
        darmo.

        traktuje PAn studentow i samorzad jak piate kolo u wozu.

        to nie moje niczyje 'widzimisie', cytujac Pana Profesora , tylko takie sa
        przepisy i, jezeli nie litera (choc ta tez), to i duch prawa.

        jdno pytanie: dlaczego sukcesywnie ogranicza Pan zajecia z polityki
        zagranicznej i historii? nie urzadzaja nas kursy z limitem 20 miejsc, bo
        chetnych jest stu, jak bylo widac na walnym zebraniu.

        pozdr

        ps: to my studenci jestesmy dla osrodka, a nie na odwrot.
      • Gość: Janek Izdebski Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 22:49
        Ja nie rozumiem tego problemu w OSA - w czym problem? Przecież Pan dyrektor
        wszystko nam wyjaśnił. Uważam dyskusję za zamkniętą.
        • Gość: m. Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.04.04, 23:28
          Rosnie nam nowy Pan Lewicki :-)
          • Gość: Łukasz Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: 217.153.87.* 07.04.04, 00:01
            Janku: zamknięta to o mało co nie była OSA jesienią. Jak 20 studentów
            zrezygnowało ze swojej "szansy" i nie wpłaciło po 3000 PLN, bo nie chcieli
            losować tematów prac magisterskich ani słuchać "wyjaśnień Pana Dyrektora".
            Myślisz, że rząd da kasę? Nie za wiele oczekujesz od bankruta? Zrób sobie
            wycieczkę na Orientalistykę, tylko najpierw kup kask odporny na spadające cegły
            i weż do plecaka rolkę papieru toaletowego bo tam w kiblach brak.
        • Gość: OSA Student Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: 5.2.* / *.chello.pl 06.04.04, 23:50
          Drogi Janku, Naucz się czytać między wierszami. Jako wykształcony polityk
          powinieneś posiąść taką zdolność. Co do wyjaśnień dyrekcji to w rzeczywistości
          nic nie zostało wyjaśniane. Nie zostały przedstawione żadne dokumenty – jedynie
          wydruki, które można znaleźć w Internecie. Troszkę więcej praktyki i mniej
          lizusowstwa!!!
        • Gość: Patryk Słowicki Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: 193.0.73.* 07.04.04, 10:53
          > Ja nie rozumiem tego problemu w OSA - w czym problem? Przecież Pan dyrektor
          > wszystko nam wyjaśnił. Uważam dyskusję za zamkniętą.
          Komu "nam wyjaśnił"? Bo Ciebie przy tym wyjaśnianiu chyba nie było - na Walnym Zebraniu Studentów ANI JEDEN student OSA nie uznał, ze "Pan dyrektor wszystko nam wyjaśnił", ponieważ ani jeden student nie byl przeciwko uchwale zawierajacej negatywnej opinii studentow (a tylko jedna osoba sie wstrzymala).
      • mariuszsamulak Re: Studenci walczą o jakość studiów 07.04.04, 18:05
        Szanowny Panie Dyrektorze!

        Z uwagą śledzę, jako Przewodniczący Zarządu Samorządu Studentów Uniwersytetu
        Warszawskiego, walkę, bo tylko to tak można określić, studentów OSA z władzami
        tej jednostki. Walkę w której wydawać by się mogło stali na straconej pozycji
        bo nie posiadali należytego doświadczenia w działalności samorządu
        studenckiego. Nie posiadali, ale już posiadają. Trochę dzięki pomocy organów
        samorządu na szczeblu uczelni (ZSS UW, Uczelnianej Komisji Wyborczej SS UW),
        senatorów studenckich ale głównie dzięki jednemu. Dzięki własnej determinacji i
        woli walki o siebie, o swoją godność, o swoje prawo do samostanowienia, o swoją
        jednostkę za którą są współodpowiedzialni. To jakość ich wykształcenia świadczy
        o jakości jednostki a nie ilość doktorantów, ilość profesorów czy też ilość
        specjalizacji jakie są na kierunku. Jakość ich edukacji ma proste przełożenie
        na ich atrakcyjność i zapotrzebowanie na absolwentów OSA wśród pracodawców.
        To że komisja akredytacyjna ZALECIŁA dostosowanie się do swoich wymogów to nie
        znaczy iż należało się do nich dostosować bez jakiś zastrzeżeń. Pierwszą rzeczą
        jaką wydaje mi się należało zrobić to SKONSULTOWANIE się, odpowiednio
        wcześniej, z samorządem studentów OSA. Zorganizowanie w tak istotnej sprawie
        Walnego Zebrania Studentów byłoby wręcz pożądane. Jak bardzo? Tak że 2 dni temu
        na ok. 370 studentów przy braku zwolnienia z zajęć przybyło na zebranie 90
        studentów, czyli 25% (w tym także, w poniedziałek (!) ZAOCZNI). A co by było
        gdyby zarządził Pan godziny dyrektorskie? Na piwo nikt by nie uciekł, a jeszcze
        ile sympatii by Pan (od)zyskał?
        Skoro można było utworzyć na UW 2 (słownie: dwa) kierunki
        studiów "europeistyka" to dlaczego nie można było złożyć podobnego wniosku o
        utworzenie "amerykanistyki" gdzie w programie studiów mogły znaleźść się
        zagadnienia z dziedzin takich jak: politologia, zjawiska kulturowe, socjologia,
        prawo etc.
        Myślę że dobrze by było tworzyć kierunki studiów, wraz z ich programem, pod
        kątem nie własnego "widzimisie", rozgrywek personalnych lecz pod kątem dobra i
        zapotrzebowania studentów a więc najsurowszych sędziów Pana jako Dyrektora oraz
        Pańskich współpracowników - pracowników naukowych Ośrodka.
        Co więcej - miast tępić samorządność i wszelkie przejawy ponad dydaktycznej
        aktywności studenckiej należałoby ją wspierać i pomagać jej się rozwijać. Bo to
        nie wstyd mieć się czym pochwalić. To wstyd nie mieć czego pokazać na zewnątrz,
        ot chociażby w trakcie "Dni Otwartych".

        Z poważaniem

        Mariusz Samulak
        Przewodniczący ZSS UW

        P.S. Jedno za co mogę Panu podziękować i pogratulować to zjednoczenie
        wszystkich delegatów do Parlamentu Studentów UW, który podjął w dniu
        wczorajszym na swym posiedzeniu Uchwałę popierającą studentów Pańskiego
        Ośrodka. Był to przejaw tym większej solidarności środowiska studentów iż
        został przyjęty przez aklamację, przy naprawdę krótkiej i bardzo "techniczno-
        stylistyczenj" dyskusji.
      • martica conspiracy theory 07.04.04, 18:31
        Nie wiem czy zwrociliscie uwage na gablotke, ktora wisi kolo sali 317. w tejze
        gablotce dyrekcja zarzucila nam, studentom osa i zss osa, mijanie sie z
        prawda.z zamieszczonej tam notki wynika jednoznacznie, ze w czasie walnego
        zebrania przedstawiono rzekomo jakis inny program studiow niz ten z gablotki.
        jest to NIEPRAWDA i poswiadcza to wszyscy uczestnicy walnego, przedstawicielka
        zss uw oraz dziennikarka GW. przypominam tylko, ze na walnym bylo ok 100
        studentow, co wywolalao zdziwienie rowniez Pana Profesora Lewickiego.
        poza tym przeciez to wlasnie Pan, Panie Dyrektorze, przedstawial nam zawilosci
        tego planu podczas walnego. przeciez jesliby plan zostal podstepnie
        podmieniony, to by Pan zorientowal sie natychmiast. chyba, ze chcial Pan celowo
        przedlozyc samorzadowi zly plan, ale przez popmylke samorzad otrzymal wlasciwy.
        conspiracy theories sa, jak widac i slychac w osrodku, Pana specjalizacja, bo z
        cala pewnoscia nie jest nia polityka wewn ani, tym bardziej polityka
        zagraniczna.
        pozdr

    • Gość: OSA Student Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: 5.2.* / *.chello.pl 06.04.04, 15:30
      Dzień dobry,
      Studenci nie podnosiliby tak głosu gdyby dostawali wszystkie informacje w
      odpowiedni sposób. Mamy wrażenie, że decyduje się o nas bez nas. Nie chcemy
      walczyć z programem czy Ministerstwem. Walczymy o naszą przyszłość, o to, po co
      przyszliśmy do OSA.
      Drugą sprawą są też kwestie ekonomiczne. Osa ma problemy finansowe. Studia
      zaoczne są bardzo kosztowne w ośrodku a planowane zmiany mogą zmniejszyć nabór
      jeszcze bardziej.
      Likwidacja większości wykładów z pierwszego roku i zastąpienie ich jednym
      prowadzonym przez pana dyrektora, jak zostaliśmy poinformowani, również wpływa
      na nasze poruszenie. Wszyscy wykładowcy prowadzący te zajęcia są szanowani i
      lubiani przez studentów, a brak możliwości uczęszczania na ich wykłady może mieć
      negatywny oddźwięk na późniejszy wygląd zajęć.
      Jako studenci nie chcemy stracić naszej uczelni.
    • Gość: Jakub Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: 5.2.* / *.chello.pl 06.04.04, 19:27
      Dyrektor Lewicki zapewnia,że planowane zmiany nie dotkną studentów już
      studiujących,a jedynie tych,którzy przyjdą po nas. Jest to oczywista nieprawda.
      Czy wykładowcy,krórzy stracą swoje główne przedmioty (np. dr Kondratowicz) będą
      mieli jakakolwiek motywację do pozostania w Ośrodku...? Kto porowadzi wówczas
      seminaria magisterskie z najciekawszych przedmiotów...? Polityka personalna ma
      przecież zasadnicze znaczenie dla Ośrodka...Gdy odejdą szanowani ludzie kto
      pozostanie....?
      Dyrekcja zlekceważyła studentów nie informując o planowanych zmianach.Dopiero
      gdy zwołano walne zebranie studentów dyrektor łaskawie przedstawił projekt
      zmian. Na szczęście dla studentów dyrekcja skompromitowała się uchybiając
      ustawowemu terminowi na uzyskanie opinii studentów(spóźnienie o 5 dni to dla
      wychowanych w dawnym systemie pryncypałów drobiazg...a poza tym studenci są dla
      nich a nie na odwrót...)...Żenada.
      Kwestia dostosowania wymogów...Dlaczego logika?
    • Gość: student OSA (zao) Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 06.04.04, 22:24
      czesc, na poczatku chcialbym powiedziec, iz czuje ze biore udzial w czyms
      naprawde waznym, nie tylko dla nas, studentow OSY, ale rowniez dla calej
      studenckiej spolecznosci
      przyznam, ze nie za bardzo orientowalem sie jak to wszystko funkcjonuje zanim
      sie tam nie znalazlem osobiscie ale to, co trafilo do mnie po pewnym czasie
      zdaje sie byc jakims jednym wielkim zartem...jedna z najbolesniejszych kwestii
      jest losowanie tematu pracy magisterskiej (?!) chwilunia! to jesli np.
      interesuje sie polityka zagraniczna USA to nie wykluczone jest, ze bede musial
      pisac prace z literatury? to jest nie powazne! Zenon
    • Gość: m. Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.04.04, 23:18
      Mozna by zadowolic i zwolenników zmian i ich przeciwników dzielac wydzial na
      dwa profile: ten, który ma odejsc, i ten, który ma powstac. Ale to chyba jednak
      nie wchodzi w rachube, bo o ile wiem z grona wykladowców maja zniknac
      wykladowcy dziedzin, które maja byc zlikwidowane, a w przypadku takiego
      kompomisu musieliby zostac. Wsród "wyrzuconych" ma byc np. prof. Michalek - nie
      tylko moim zdaniem jeden z najlepszych wykladowców OSY, jego wyklady to jak
      udzial w zbiorowej hipnozie :-) Albo zachwyacajaca mgr Izabela Lecka od
      geografii. Swoja droga prof Lewicki chce chyba wprowadzic do OSY swoja
      dyktature i rzadzic niepodzielnie i bez sprzeciwu zapominajac przy tym, ze
      szkola przede wszystkim jest dla nas, studentów, a nie dla niego. To zreszta
      nie jedyny taki przypadek. Chetnie wypelnie te ankiete ocen wykladowców. Tylko
      w czyje rece ona trafi? Dyrektora Osrodka? To szkoda czasu. Wszystko i tak z
      góry jest przesadzone, jak wyniki wyborów za komuny.
      • Gość: Lupus Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.noname.net.icm.edu.pl 07.04.04, 10:17
        Jestem studentką Osy i mam wrażenie, że, moi drodzy współstudenci o jednym
        drobnym szczególe zapomnieli. Otóż w indeksach mamy wpisany kierunek
        KULTUROZNAWSTWO, nie nauki polityczne. Mnie polityka nie interesuje i, jak
        dobrze wiedzieliście zdając tu, możecie się zająć polityką, ale wciąż dyplom
        otrzymacie jako kulturoznawcy. Zmian z wprowadzeniem podstaw semiotyki czy
        historii sztuki nie uważam za szkodliwe. Co, oczywiście, nie oznacza że pomysły
        Profesora Lewickiego w pełni aprobuję. Nie jestem w stanie zrozumieć pozbywania
        się wspomnianych tu już Michałka i Kostrzewy-Zorbasa, wypuszczania innych (mam
        na myśli p. Basiuka i p. Graff) oraz likwidacji kursów 1go roku.
        Proponowałabym również aby Dyrekcjia rozpatrzyła zmiany dotyczące wyboru, o
        pardon, losowania seminariów magisterskich. To jest dopiero paranoja!
        • Gość: Kasia Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: 217.153.87.* 07.04.04, 10:49
          > wciąż dyplom otrzymacie jako kulturoznawcy.

          To nie jest nieuniknione, bo uniwersytety mają od paru lat prawo samodzielnego
          tworzenia kierunków studiów - senat UW może utworzyć wszechstronny kierunek
          AMERYKANISTYKA podzielony na specjalizacje i odpowiadający naszym różnorodnym
          zainteresowaniom, jak już powstała EUROPEISTYKA wszechstronna, z kulturą i
          społeczeństwem i polityką i gospodarką i wszystkim co ważne!

          • Gość: Patryk Słowicki Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: 193.0.73.* 07.04.04, 11:34
            > senat UW może utworzyć wszechstronny kierunek
            > AMERYKANISTYKA podzielony na specjalizacje i odpowiadający naszym różnorodnym
            > zainteresowaniom, jak już powstała EUROPEISTYKA wszechstronna, z kulturą i
            > społeczeństwem i polityką i gospodarką i wszystkim co ważne!
            Senat NIE MOZE tego zrobic. Duze uczelnie (nie tylko uniwersytety) moga utworzyc i prowadzic studia na okreslonym kierunku bez decyzji Ministra zezwalajacej na otwarcie studiow, ale musi to byc kierunek wyszczegolniony w odpowiednim rozporzadzeniu Ministra (co okresla art. 4b ust. 2 Ustawy o szkolnictwie wyzszym.
            Europeistyka to kierunek studiow wymieniony w rozporzadzeniu Ministra od 3 listopada 2003 r. Dlatego mozna bylo wprowadzic taki kierunek studiow na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW od pazdziernika br. Dotychczas prowadzone studia europeistyczne w Centrum Europejskim UW formalnie sa prowadzone na kierunku "stosunki miedzynarodowe".

            Patryk Slowicki
            senator UW
            czlonek Komisji Prawno-Statutowej Senatu UW
            • Gość: Kasia Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: 217.153.87.* 07.04.04, 14:07
              MAM DOBRĄ WIADOMOŚĆ: senat MOŻE to zrobić na podstawie art. 4a ust. 3.
              Warunkiem jest zgoda Państwowej Komisji Akredytacyjnej, a senat może o nią
              wystąpić, bo dlaczego PAK miałaby blokować amerykanistykę? Cały kluczowy
              artykuł ustawy o szkolnictwie wyższym po zmianach z lat 2001 i 2002 brzmi tak:

              Art. 4a

              1. Nauczanie w uczelni odbywa się w ramach kierunków studiów, zgodnie z
              ustalonymi standardami nauczania.

              2. Minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego, w porozumieniu z ministrami
              właściwymi do spraw: zdrowia, kultury i ochrony dziedzictwa narodowego oraz
              transportu i gospodarki morskiej, określa, w drodze rozporządzenia:

              1) warunki, jakie powinna spełniać uczelnia, aby utworzyć i prowadzić kierunek
              studiów na określonym poziomie kształcenia, uwzględniając w szczególności liczbę
              nauczycieli akademickich posiadających tytuł naukowy lub stopień naukowy,
              zaliczanych do minimum kadrowego - wraz z formą zatrudnienia, a także proporcje
              tych pracowników do liczby studentów na danym kierunku studiów,

              2) nazwy kierunków studiów,

              3) standardy nauczania dla poszczególnych kierunków studiów i poziomów
              kształcenia, uwzględniając sylwetkę absolwenta, ramowe treści nauczania dla
              poszczególnych przedmiotów, zarówno w grupie przedmiotów ogólnych, podstawowych,
              jak i kierunkowych,

              4) standardy kształcenia nauczycieli, uwzględniając sylwetkę absolwenta,
              przedmioty kształcenia nauczycielskiego, wymiar praktyk oraz treści programowe i
              wymagane umiejętności,

              5) szczegółowe warunki tworzenia i funkcjonowania zamiejscowego ośrodka
              dydaktycznego oraz tworzenia filii lub wydziału zamiejscowego uczelni,
              uwzględniając w szczególności obowiązek spełnienia przez filię lub wydział
              zamiejscowy, odrębnie dla każdego kierunku studiów, wymagań co do jego
              utworzenia i prowadzenia na określonym poziomie kształcenia.

              3. Senat uczelni, o której mowa w art. 12 ust. 1, po uzyskaniu zgody Państwowej
              Komisji Akredytacyjnej, może podjąć uchwałę o utworzeniu i prowadzeniu kierunku
              studiów innego niż określone w przepisach wydanych na podstawie ust. 2. TU JEST
              PRZESTRZEŃ DLA NASZEJ WŁASNEJ AMERYKANISTYKI!

              Przywoływany art. 12 ust. 1 dotyczy "uczelni państwowej, która zatrudnia na
              podstawie mianowania co najmniej sześćdziesięciu nauczycieli akademickich
              posiadających tytuł naukowy i w której co najmniej połowa podstawowych jednostek
              organizacyjnych ma uprawnienia do nadawania stopnia naukowego doktora
              habilitowanego (...)" - UW się oczywiście załapuje.

              TAK, SENAT MOŻE :)
              • Gość: Patryk Słowicki Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: 193.0.73.* 07.04.04, 15:24
                Fakt:-))) Człowiek uczy się całe życie.
                W takim przypadku argumentacja Dyrektora Lewickiego o "obowiązku" dostosowania się do standardów ma się nijak do rzeczywistości.
        • Gość: Patryk Słowicki Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: 193.0.73.* 07.04.04, 11:14
          To, ze w tej chwili w indeksach jest wpisany kierunek "kulturoznawstwo" nie oznacza, ze musi byc tak zawsze. Na Walnym Zebraniu byly podnoszone glosy, zeby rozwazyc zmiane kierunku studiow na "nauki polityczne" (badz "stosunki miedzynarodowe"), co mogloby umozliwic zachowanie w duzej mierze obecnego planu studiow. Na Walnym Zebraniu Dyrektor OSA nie przedstawil wynikow analizy, jak duze bylyby zmiany w programie nauczania, gdyby zmienic kierunek - w porownaniu z opcja "zachowujemy kulturoznawstwo".
        • Gość: Apache Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 11:50
          Właściwie zgadzam się z Lupus co do joty.
          Zdaję sobie sprawę, że znajduję się raczej w mniejszości w stosunku do ogólych
          nastrojów studentów OSY i rozumiem, że większość ma jednak moralne prawo
          decydowania o kształcie studiów. Tym bardziej jednak chcę, żeby moja opinia
          została zasygnalizowana (zwłaszcza, że jak widzę zaczęła się tu pojawiać
          tendencja o sugerowaniu pełnej jedności studenckich opinii i uciszania tych,
          którzy mają odmienne zdanie :-P )

          Zaczynałem te studia 3 semestry temu z pełną świadomością tego, że są to studia
          KULTUROZNAWCZE. TYLKO DLATEGO zdecydowałem sie zdawać na ten kierunek.
          Interesuje mnie film, literatura, szeroko pojęta historia idei. Gdy
          zdecydowałem się tu zdawać BARDZO dokładnie przejrzałem sobie informator, opisy
          poszcególnych kursów i nie miałem żadnych wątpliwości co do kulturowego
          charakteru tych studiów.
          Mam wrażenie, że większość z Was o tym zapomniała, ale w takim razie pretensje
          powinny być skierowane w równym stopniu do samych siebie, co do dyrekcji.

          Pomysł przekształcenia tych studiów w politologiczne uważam za absurdalny -
          chćby z tego powodu, że na UW istnieje jako odrębny kierunek politologia
          (której jestem zresztą absolwentem). Dla osób autentycznie zainteresowanych
          naukami politycznymi - co za problem rozpocząć studia w INP i specjalizować sie
          w systemie politycznym USA??? W INP jest na dziś dzień co najmniej 3 świetnych
          amerykanistów prowadzących fakultety.

          Coraz mniej ekonomii w OSIE? Będę w tym momencie brutalny - o poważnie
          rozumianej ekonomii moi drodzy, to my nie mamy zielonego pojęcia. Mam wrażenie,
          że wam się marzą przedmioty z pogranicza publicystki ekonomicznej - typu "Rola
          wielkich korporacji w gospodarce amerykańskiej", czy "Wyniki finansowe
          McDonald's a choroba wściekłych krów". Wszytsko ślicznie, tylko że to są
          rozważania na poziomie artykułów z Wprost i dyskusji licealistów, a nie poważne
          studiowanie. Nie chcę nikogo urazić, ale obserwowałem sobie reakcje ludzi na
          wykładzie z Gospodarki USA na I semestrze - przy odrobinie prostej teorii
          (dajmy na to: składowe PKB rozpisane na symbolach) zaczynali jęczeć.
          Interesujecie się ekonomią? No to w czym problem? - jest WNE na UW, jest SGH -
          drzwi otwarte, możecie się przy tym skupiać na gospodarce USA i po ukończeniu
          ekonomii byc ekspertami w tej dziedzinie.
          Kończąc ten wątek. W pełni rozumiem i popieram pretensje osób, które zaczynając
          studia w OSIE wybierały ścieżkę ekonomiczną, a dziś mają trudności z
          wyrobieniem odpowiedniej ilości kursów specjalizacyjnych. Dyrekcja likwidując
          te przedmioty gra wobec nich wyjątkowo nieuczciwie i powinno to zostać
          naprawione.

          Tak czy owak - uważam, że charakter naszych studiów powinien byc w efekcie
          obecnych przekształceń jednoznacznie określony i wyraźnie zasygnalizowany: tak
          zeby studenci wiedzieli na co sie decydują. Nie jest zdrowa sytuacja, w której
          wśród studentów panują dwie kompletnie odmienne koncepcje tego na jakim sa
          kierunku (mnie sie np. wydawało, że jestem na kulturoznawstwie, ale jak widzę
          sporej ilości osób wydaje się, że OSA serwuje coś z pogranicza politologii-
          ekonomii-stosunków międzynarodowych [i bankowości ;)] )

          Co mi się nie podoba jeśli chodzi o aktualne wydarzenia i plany dyrekcji:
          1) Brak informowania studentów o planowanych zmianach. Generalnie w ciągu
          ostatnich paru tygodni panował kompletny chaos informacyjny i dowiadywanie się
          o zamiarach dyrekcji z drugiej ręki. Trudno w tych warunkach prowadzic
          jakąkolwiek sensowną dyskusję.
          2) Pomysł zlikwidowania większości obowiązkowych wyjładów I semestru i
          zastąpienie ich przedmiotem American Civilisation wydaje mi się mocno chybiony.
          Gotów jestem zaryzykować twierdzenie, że przyczyni się to do obniżenia ogólnego
          poziomu studiów (i nie ma to nic wspólnego z merytorycznym przygotowaniem prof.
          Lewickiego (co do którego nie mogę sie wypowiadać), który ma ponoć ten kurs
          prowadzić). Śmiem twierdzić, że po ukończeniu 2-semestralnego kursu z historii
          literatury amerykanskiej ma się jako takie o niej pojęcie. Wepchnięcie jej do
          ogólnego kursu cywilizacyjnego będzie oznaczać zupełne ślizganie się po łebkach.
          3) Obowiązujący system losowania na seminaria magisterskie jest tak absurdalny,
          że właściwie nie znajduje dla niego żadnych słów usprawiedliwienia (żeby była
          jasność - sam jestem na seminarium, na które chciałem się dostać). To jest
          rzecz, która PRZEDE WSZYSTKIM powinna być w OSIE zmieniona.
          4) Skoro już o tym - sugerowałbym zwiększenie liczby dostępnych seminariów oraz
          ich większą różnorodność tematyczną.

          Co do zmian personalnych nie chcę się wypowiadać zbyt pewnie. Po pierwsze - mam
          wrażenie, że dla sporej ilości z Was nazwiska są ważniejsze niż sam przedmiot
          (co oczywiście nie znaczy, że nie wolno Wam "bronić" lubianych/kompetentnych
          wykładowców). Dwa - gotów jestem jednak uznać, że w tych kwestiach, to dyrekcja
          powinna miec zdanie decydujące (nawet jeśli miałoby ono mieć charakter
          atuorytarny). Były już próby dysktowania przez studentów warunków ich nauczania
          i doboru wykładowców i jak to się skończyło opisał bardzo przekonująco Allan
          Bloom w "Umyśle zamknietym" - ja częścią takiego uniwersytetu być nie chcę.
          Wreszcie - po trzecie: ktoś tu się wyraził, że wszyscy prowadzący te
          obowiązkowe przedmiotu wykładowcy są powszechnie lubiani przez studentów. To ja
          może pomine to dyplomatycznie milczeniem i poradzę przypomnieć sobie teksty
          rzucane po sesji przy piwie pod adresem większości z tych wykładowców.
          Nie zmienia to faktu, że w sumie - jestem za utrzymaniem obowiązkowych
          wykładów - I rocznych, o ile da się to pogdzić z wymogami MENu dot. zawartości
          studiów.

          Ankiety oceniające wykładowców - oczywiście jestem ZA. Nawet jeśli miały by one
          trafiać do biurka zawsze to jendak pozostaje pewien efekt i presja, że tak
          powiem psychologiczna.
          Szczerze mówiąc nie sądzę żeby z wprowadzeniem takich ankiet mogły byc jakieś
          większe problemy (inaczej: trudno mi sobie wyobrazić przekonujące argumenty
          dyrekcji przeciwko ich wprowadzeniu). Po pierwsze - jest to juz na UW niemal
          norma. Po drugie - rozwiązanie jak najbardziej "amerykańskie" ;)

          To tyle mojego smęcenia.
          Pozdrawiam wszystkich i mam nadzieję, że w całym sporze uda się osiągnąć
          kompromis zadowalający obie strony (choc sercem bliżej mi do studentów :)))
          • Gość: studentka OSY Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.04.04, 12:51
            Generalnie uważam Twojego posta za głos rozsądku. Chciałam tylko skomentować
            niski wg Ciebie poziom choćby takiej ekonomii. Oczywiście masz rację, że nie
            można tych zajęc porównać do studiowania kierunku ekonomii, ale z drugiej
            strony miałam ekonomię np. na ISNSie i szczerze mówiąc wszystkie informacje,
            jakie obecnie posiadam z tej dziedziny, udało mi się zapamiętać i zrozumieć
            dzięki wykładowi dr Kondratowicza na OSIE.
            Dla mnie najbardziej istotna w ośrodku jest jego INTERDYSCYPLINARNOŚĆ - ta
            fantastyczna różnorodność, która pozwala zajmować się i ekonomią, i sztuką i
            polityką. Ja też akurat zainteresowania mam bardziej humanistyczne niż ścisłe,
            ale chodzenie na różne przedmioty z różnych dziedzin oceniam jako naprawdę
            ciekawe i ROZWIJAJĄCE dośwaidczenie.
            Na moich wcześniejszych studiach (na UW) miałam wrażenie, że głupieję -
            poruszałam się cały czas w obrębie jednej dziedziny, jednego schematu myślenia.
            I miałam wrażenie, że staję się przez to osobą ograniczoną umysłowo. Na
            Amerykanistyce wrażenie mam wręcz przeciwne - i to sobie cenię.

            Acha, co do wykłądowców powszechnie lubianych - masz absolutną rację, że nie
            wszyscy lubią tych samych, ja notorycznie spałam na historii Michałka... ;-) Co
            nie zmienia faktu, że wykład z historii uważam za potrzebny, a wręcz niezbędny.
            Tak jak i z geografii, ekonomii i polityki. I precz z logiką! ;)
          • Gość: Janek Izdebski Przeprosiny IP: *.acn.waw.pl 07.04.04, 21:49
            Rzeczywiście posunałem się za daleko. Masz rację, Apache. zachowałem się jak 15-
            letni smarkacz. Goraco Cie przepraszam za to co zrobiłem. Po miernych
            poszlakach rzuciłem bezpodstawne oskarzenie. Wiem, ze nic mnie nie
            usprawiedliwia i dlatego mam odczuwam jeszcze wiekszy wstyd. Naprawdę jest mi
            przykro i bardzo żałuję tego co zrobilem. Przez moja niedostateczna znajomośc
            informatyki i numerów IP pod Twoim adresem padły niesprawiedliwe sformułowania.
            jeszcze raz przepraszam. Mam nadzieję, ze przyjmiesz te przeprosiny!

            Ponadto jeszcze raz chcę przeprosic wszystkich, ktorzy poczuli sie urazeni
            moimi poprzednimi mailami i takze bezpodstawnymi (mam taka nadzieje) zarzutami
            pod adresem dyrekcjii OSA. Z powazaniem,

            Janek Izdebski.
          • Gość: studentka OSA Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.chomiczowka.net.pl 08.04.04, 01:17
            Jak przypomnieli nam Lupus i Apache, studiujemy kulturoznawstwo. Mają rację.
            Jednak kultura to nie tylko „literatura, film, sztuka i ogólnie pojęta historia
            idei”, ale ogół działań ludzkich – również politycznych i ekonomicznych. Do tej
            pory program Ośrodka to odzwierciedlał, podważał schematyczne myślenie o
            kulturze jako opozycji ekonomii czy polityki. Dlatego nie widzę powodu, by
            likwidować wykłady prowadzone dotychczas na pierwszym roku. Tym bardziej, że
            zapewniają one podstawy, niektórym po prostu niezbędne do tego, by w pełni i
            bez większych problemów mogli skorzystać z kursów dotyczących ekonomii i
            polityki, a te przecież mają być zachowane.
            Jeśli chodzi o prowadzących wykłady, to zgadzam się z Apachem, że nie wszyscy
            zasłużyli na „obronę”.
            Co do nowego programu studiów – część zaproponowanych przedmiotów, jak dla
            mnie, zapowiada się ciekawie (historia filmu, sztuki.) Natomiast nonsensem
            jest wprowadzanie logiki na uzupełniających studiach magisterskich dla
            studentów z kierunków humanistycznych, a tylko tacy mają mieć w przyszłości
            prawo do przystąpienia do egzaminu wstępnego w OSA. Nie znam kierunku
            humanistycznego, na którym w ciągu pierwszych trzech lat studiów nie trzeba
            zdać logiki.
            Wiele osób w Ośrodku studiowało / studiuje jakąś filologię. To oznacza, że
            zajęcia z wiedzy o kulturze i literaturze (znalazły się w nowym programie)
            miało na swoich pierwszych wydziałach. Oczywiste, ze studenci będą chcieli
            zaliczyć część nowych wykładów, przepisując podobne zajęcia ze swoich
            wcześniejszych studiów. Na walnym prof. Lewicki zapowiedział, że będą mogli to
            zrobić. Tymczasem w programie, który widnieje w gablotce na korytarzu Ośrodka
            znajduje się wzmianka o ograniczeniu przepisywania punktów/kredytów zdobytych
            poza szkołą...Do tej pory władze OSA bardzo niechętnie przyznawały punkty za
            przedmioty podobne do tych w Ośrodku, ale zaliczone poza nim...Jeśli nadal by
            tak było, to obawiam się, że wielu humanistów może nie być zainteresowanych
            uzupełniającymi studiami magisterskimi, które na pierwszym roku wymagają
            ponownego przejścia przez szereg podstawowych przedmiotów. Niektórym pewnie by
            się one przydały. Uważam jednak, że nie powinny być obowiązkowe. I jeszcze
            jedna sprawa: dlaczego OSA ma być otwarta tylko dla humanistów, skoro studentom
            pierwszego roku oferuje wiele podstawowych przedmiotów humanistycznych?

            Ankiety? Jestem ZA!
      • Gość: XYZ Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: 217.153.87.* 07.04.04, 10:58
        A ja studiowałem w Massachusetts i wiem jak rozwiązać problem. Wyniki ankiet są
        przez registrar's office (dziekanat?) udostępniane wszystkim studentom,
        kandydatom i pracownikom. Wyobrażasz sobie jak to motywuje wykładowców? :)
      • Gość: Patryk Słowicki Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: 193.0.73.* 07.04.04, 11:05
        > Chetnie wypelnie te ankiete ocen wykladowców. Tylko
        > w czyje rece ona trafi?
        Jesli Samorzad przeprowadzi te ankiety niezaleznie od Dyrekcji (a nie mozna tego Samorzadowi zabronic), to moze wyniki ankiet przekazac wszystkim studentom, Dyrekcji, wykladowcom. Tak zrobilismy kilka lat temu w Instytucie Socjologii na UW. Dyrekcja przeprowadzala swoje ankiety - wyniki nie byly dostepne dla studentow, ani tez dla wszystkich pracownikow. Zatem rozpoczelismy dystrybucje wlasnych ankiet, a wyniki publikowalismy na tablicy Samorzadu. Po dwoch latach Dyrekcja postanowila skonczyc z fikcja. Od tego czasu ankiety przeprowadzamy wspolnie, a wyniki sa udostepniane przez Dyrekcje na zasadach uzgodnionych z Samorzadem.
    • Gość: Patryk Słowicki PARLAMENT STUDENTOW UW POPIERA STUDENTOW OSA IP: 193.0.73.* 07.04.04, 11:42
      Wczoraj Parlament Studentow UW przyjal jednomyslnie uchwale nastepujacej tresci:

      ---------------------------------------------

      UCHWAŁA NR 34
      PARLAMENTU STUDENTÓW
      UNIWERSYTETU WARSZAWSKIEGO
      Z DNIA 6 KWIETNIA 2004 R.
      W SPRAWIE POPARCIA SAMORZĄDU STUDENTÓW OŚRODKA STUDIÓW AMERYKAŃSKICH

      Parlament Studentów Uniwersytetu Warszawskiego wyraża głębokie zaniepokojenie sytuacją, która ma miejsce w Ośrodku Studiów Amerykańskich (OSA) i wyraża poparcie dla studentów OSA w ich dążeniu do wprowadzenia zmian w planie studiów w zgodzie z opinią i interesem społeczności studenckiej OSA.

      Za szczególnie niepokojące Parlament uznaje:
      ? konsultowanie ze studentami zmian w planie studiów przez Dyrekcję OSA w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, czego przykładem jest przekazanie planowanych zmian w planie studiów studentom OSA na godzinę przed terminem Walnego Zebrania,
      ? negowanie przez Dyrekcję OSA uprawnień organów Samorządu Studenckiego do opiniowania spraw istotnych dla Ośrodka, a więc i studentów OSA, np. kwestii polityki personalnej władz Ośrodka,
      ? próbę wprowadzenia zmian w planie studiów w sprzeczności z §10 ust. 3 Regulaminu Studiów w UW, który określa wymóg podawania zmian do wiadomości z półrocznym wyprzedzeniem.

      W związku z zaistniałą sytuacją PS UW zobowiązuje:
      ? Zarząd Samorządu Studentów UW do podjęcia interwencji w tej sprawie u Prorektora ds. Studenckich UW,
      ? przedstawicieli Samorządu Studentów w Senacie UW do przedstawienia zaistniałej sytuacji na najbliższym posiedzeniu Senatu UW.

      ---------------------------------------------

      Uchwala bedzie tez dostepna od jutra na stronie Parlamentu Studentow (parlament.uw.edu.pl).
    • Gość: Studentka OSA Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: 62.233.202.* 07.04.04, 12:41
      Jestem studentką OSA.
      W tym momencie nasze dyplomy są postrzegane jako coś co reprezentuje sobą jakąś
      wartość. Język angielski jako język wykładowy był dla kilku osób z mojego roku
      plusem przy decyzji czy wybrać Kraków czy Warszawę. (Zdecydowały się na
      Warszawę, pomimo tego, ze studia tu trwają o rok dłużej i są dużo droższe, nie
      wspominam już o dojazdach). Okazuje się, ze w tym momencie jest tendencja by
      zatrudniać wykładowców, którzy nie znają angielskiego.

      Będąc na pierwszym roku zrobiliśmy listę osób zainteresowanych pisaniem pracy
      magisterskich z aspektu historycznego z tej części w której specjalizuje się
      prof. Michałek, jednak podanie i prośba przepadły w otchłaniach biurka prof.
      Lewickiego. I takiego seminarium nie ma.
      Jeśli ktoś nie miął szczęścia trafić na neutralne seminarium - czyli da się
      pisać o aspekcie który nas interesuje naginając go tak by choć po części
      zgadzał się z tematyka seminarium (na którym promotor nie pomoże ale i nie
      będzie przeszkadzał) to trafia np. na filozofie, o której większość studentów
      nie ma pojęcia i raczej nie szła na te studia z myślą o takiej opcji.

      Moim zdaniem powinno się to odbywać w druga stronę: Czyli na pierwszym roku
      powinno być badanie potrzeb studentów z czego zamierzają pisać prace i na
      podstawie tego dobierać i tworzyć seminaria. Nie rozumiem tez dlaczego nie
      można pisać pracy u kogoś kto nie ma seminarium. Jest to dobra wola promotora i
      uporu studenta by bez seminarium napisać dobra prace i ja obronić.

      Ale nasze zebranie nie dotyczyło seminarium a zmian, które maja na celu
      połączenia nas z biedna orientalistyka, czyli bogatszy ośrodek wesprze
      biedniejsza siostrę za pieniądze studentów.
      Jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.
      Aktualni studenci dzieła się swoja opinia o ośrodku i studentów zaocznych jest
      coraz mniej. A skoro jest mniej to jest mniej pieniędzy wiec rezygnuje się z
      wartościowych wykładowców bo ośrodka na to nie stać, a jak będzie mniej
      wykładowców to będzie jeszcze mniej studentów i za lat kilka jeśli nie szybie,
      OSA będzie wyglądała jak orientalistyka.
      Jeśli nie dba się o renomę uczelni to nie będzie żadnych autów by tu studiować.
      Niby zmiany maja nas nie dotknąć, tylko za kilka lat mój dyplom będzie
      identyfikowany z feminizmem i z filozofią (na temat obu nie mam zielonego
      pojęcia i świadomie na takie kursy się nie zapisuje).

      Mam nadzieje, ze uda nam się wywalczyć, aby obecna struktura wykładowa i
      osobowa została zachowana.
    • Gość: Janek Izdebski BARDZO WAŻNE!! DO WSZYSTKICH!! IP: *.acn.waw.pl 07.04.04, 13:07
      Jestem ogromnie oburzony. Wiedziałem, ze dyrekcja osa jest zła, ale nie
      wiedziałem, ze moze posunac się do tak ordynarnego oszustwa i kłamstwa. Zatem
      oświadczam:

      KOMENTARZ NA STRONIE GW NIE JEST MOJEGO AUTORSTWA!! KTOŚ INNY GO ZAMIESCIŁ
      PODSZYWAJAC SIE POD MOJA OSOBE!! POZA TYM JA MAM INTERNET DOSTARCZANY PRZEZ
      ASTERCITY A GW PODAJE, ZE MÓJ NUMER IP NALEŻY DO TP S.A.!!!!

      Tylko ktos kto mnie bardzo nielubi, albo dyrekcja (chyba sam Lewi mnie nie
      lubi, bo widziałem jak na mnie spogladał). Poza tym studenci, którzy mnie znaja
      wiedza, ze jestem przeciwny zmianom. zapytajcie sie marty o czym w poniedzialek
      rozmawialem z nia i z kolezanka z samorzadu UW. Potwierdzi moje slowa. A temu
      kto sie podszyl pode mnie nie daruje. Poza tym zachecam do rozmowy w cztery
      oczy na OSIE. Mam nadziej, ze zrozumieliscie juz teraz do czego moze posunac
      sie dyrekcja... Pozdrawiam!!

      Janek.

      P.S. Po za tym na liscie mailingowej zawsze podpisuje sie z imienia, bez
      podawania nazwiska.


      • Gość: Janek Izdebski Re: BARDZO WAŻNE!! DO WSZYSTKICH!! IP: *.acn.waw.pl 07.04.04, 13:37
        Przyjrzyjcie sie jeszcze na nr IP osoby o nicku "Apache" i tej, która podszyła
        sie pode mnie. To jest ewidentna prowokacja i próba skłocenia studentów.

        Janek.
        • roody102 Re: BARDZO WAŻNE!! DO WSZYSTKICH!! 07.04.04, 14:32
          Sugerowanie, że zrobił to Apache jest bezczelne - nie on jeden ma dostęp przez
          Neostradę, jak mniemam. Łącze popularne tak samo jak Aster. Jeśli ktoś się pod
          Ciebie podszył, to jeszcze nie powód by w ciemno walić oskarżeniami.

          Poza tym z posta Apache wynika, że nie ma on intencji skłócania ze sobą
          kogokolwiek i taka zagrywka do niczego by mu nie była potrzebna, jak mi się
          zdaje. Wtluzuj, bo rzucanie oskarżeniami opartymi na marnej przesłance to
          zwykłe chamstwo, a może zaboleć.

          ________________________________________
          Roody102

          "Możemy spokojnie przyjąć, że autor nie umiejący myśli swych wyrazić jasno nie
          umie też myśleć jasno, że więc myśli jego nie zasługują na to, by się silić na
          ich odgadywanie."
          Kazimierz Twardowski
          • Gość: Janek Izdebski Re: BARDZO WAŻNE!! DO WSZYSTKICH!! IP: *.acn.waw.pl 07.04.04, 14:54
            A podszywanie sie pod kogos i sklocanie studentow to nie chamstwo?
      • Gość: Janek Izdebski Re: BARDZO WAŻNE!! DO WSZYSTKICH!! IP: *.acn.waw.pl 07.04.04, 15:27
        Rzeczywiście, moze się zagalpowałem w rzucaniu oskarzen, ale czy Wy wszyscy pod
        wpływem wzburzenia, gdyby sie ktos pod Was podszył i rozpuszczał nieprawdziwe
        informacje, nie zareagowałby podobnie do mnie. Nie chcę rzucać
        niesprawiedliwych i niepopartych dowodami bezpodstawnych zarzutów, tylko
        zwrócić uwagę na to, że ktoś się podszywa pod inne osoby, rozsiewa kłamstwa i
        próbuje skłocać studentów. Uwazam, ze najwiekszym chamstwem jest wlasnie
        zachowanie tego osobnika, co to zrobil! Jeszcze raz przepraszam wszystkich,
        którzy poczuli sie urazeni! Pozdrawiam!!

        Janek.
        • Gość: Mrówka Re: BARDZO WAŻNE!! DO WSZYSTKICH!! IP: *.icpnet.pl 07.04.04, 16:07
          A moze by tak konfrontacja z samym p.Lewickim? Oparta na wzajemnym (!!!)
          wysluchaniu racji obu stron? Tylko czy udaloby sie takowa zorganizowac podczas
          zjazdu zaocznych? Powod? W tygodniu nas tam po prostu nie ma i wiekszosc z nas
          nie ma szans pojawic sie w stolicy w ciagu tygodnia.
          Czy to jest mission impossible?
          • Gość: ania Re: BARDZO WAŻNE!! DO WSZYSTKICH!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 20:16
            Miałam okazję być na walnym i niestety słyszałam wypowiedzi p. Lewickiego. Moja
            odczucia są takie, że człowiek ten nie jest skory do jakiejkolwiek dyskusji ze
            studentami. Przerywanie wypowidzi studentom, wtrącanie się w słowo i
            odpowiadanie wymijająco na pytania nie świadczą tutaj o tym, że możemy liczyć
            na dyskusje z panem Lewickim. Najwyraźniej nie jesteśmy traktowani jako partner
            w takiej rozmowie. Nasuwa się oczywiście dość przykry wniosek - możemy
            powiedzieć co myślimy, ale na tym koniec naszego udziału w kształtowaniu czegoś
            co chyba było tworzone z myślą o o nas i dla nas...
          • Gość: bareja PROFESOR LEWICKI MUSI ODEJŚĆ!! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 08.04.04, 09:56
            To jest mission impossible Mrówka. Osobom, które nie miały tej przyjemności
            chodzić na zajęcia z Panem Lewickim, albo z nim rozmawiać, proponuję nie
            wypowiadać się na jego temat. Ten człowiek już dawno powinien zniknąć z OSY na
            zawsze. Ten człowiek musi z OSY zniknąć. To słaby pedagog i słaby partner do
            dyskusji, człowiek, który nie liczy się ze zdaniem innych. Mam z nim przykre
            doświadczenia tak jak wszyscy, którzy chodzili albo na jego seminarium, albo na
            jego zajęcia. Na szczęście mam to już za sobą bo otrzymałem dyplom OSY. Nie
            znam studentów, którzy chodziliby na jego zajęcia po to aby się czegoś nauczyć -
            dostaje się tam po prostu z tak zwanej "łapanki". Ten człowiek MUSI ODEJŚĆ Z
            OSY - to jest jedyne rozwiązanie. Proszę pójść do OSY i sprawdzić listy
            studentów na seminariach. Zakładam, że w tym roku też do Pana Lewickiego
            przypisano 4, góra 6 osób. Przypominam, że na seminariach u innych osób jest
            pełny komplet 15 osób. O czym to świadczy? Pan Lewicki to dyktator w masce
            profesoratu. Każdego dyktatora moim zdaniem trzeba usuwać ze stanowiska - jego
            również.
            • Gość: M. Re: PROFESOR LEWICKI MUSI ODEJŚĆ!! IP: 193.0.117.* 15.04.04, 16:27
              Nie tyle powinien odejsc co zamieszkac na Rakowieckiej. Nadawlby sie na kompana
              dla takich biznesmenow jak Bagsik i spolka.
              Drobna obserwacja poczyniona w OSA pod koniec lipca 2000 pozwolila mi upewnic
              sie, ze Lewicki to oszust i zlodziej. Przy remontowaniu gornego pietra osrodku
              przy Ksawerowie pracowali ludzie poslugujacy sie dziwnym dialektem wschodnim.
              Ciekawe czy dyrektor OSA jest w stanie rozliczyc sie z zatrudniania pracownikow
              na czarno za pieniadze pochodzace z czesnego i dotacji ministerialnych?
              Prof. Lewicki doskonale wkomponowuje sie w krajobraz aferalny naszego kraju.
              Mam juz dosc jawnego zlodziejstwa, bezczelnego i bezkarnego. Ten czlowiek
              powinien wyladowac w kryminale.

              M.
          • martica spotkanie ze studentami 08.04.04, 14:56
            hej,
            takie spotkanie sie odbedzie, ale oddzielnie dla dziennych i oddzielnie dla
            zaocznych. to dla zaocznych ma byc w sobote, 17.04 0 godz. 11 w 317. mam
            nadzieje ze pojawia sie tez przedstawiciele dziennych, o co apeluje. mam tez
            nadzieje, ze nie skonczy sie na spotkaniu 'rodziny radia maryja' ze studentami,
            ktorzy zostana zaszczuci i osmieszeni przez pana dyrektora.

            proponuje zbojkotowac to spotkanie jesli nie zjawia sie tam wszyscy (powtarzam -
            wszyscy) pracownicy osrodka.

            juz sam fakt rozdzielenia zebrania na dziennych i zaocznych sugeruje jakas
            nieczysta gre wladz osa (o ktora to same wladze nagminnie oskarzaja samorzad i
            studentow).dlatego DZIENNI - PRZYJDZMY TEZ.od poczatku podstawa dzialan wladz
            jest chec sklocenia: najpierw samorzadu, potem samorzadu i studentow (zapewniam
            wzysykich stronnikow dyrekcji ze sformulowanie, iz samorzad rzekomo
            reprezentuje interesy studentow jest mocno nie na miejscu), a teraz studentow
            miedzy soba.jest to taktyka stara jak swiat i przez to nie jest trudno ja
            wyczuc i przed nia sie bronic.

            powtorzmy walne (a raczej jego ducha) w sobote po swietach - przeciez studenci
            juz sie nie boja. nie wiem czy pan to zauwazyl, panie profesorze.
            • Gość: Janek Izdebski Re: spotkanie ze studentami IP: *.acn.waw.pl 08.04.04, 15:17
              Zgadzam się w zupełności z Marticą. Dzielenie studentów już się rozpoczęło i
              jest wysoce prawdopodobne, że mają w tym udział (nie wiem w jakim stopniu)
              władze Ośrodka. Sam wczoraj stałem się obiektem takich manipulacji. I muszę
              przyznać, że jeszcze gorsze jest to, że niektórzy dali się podpuścić i celem
              ataków stała się moja skromna osoba, co było niewatpliwym celem prowokatora.
              Powiem krótko: NIE DAJMY SIĘ PODZIELIĆ I ZMANIPULOWAĆ, BO O TO CHODZI NĘDZNYM
              PROWOKATOROM!!

              Janek.
            • Gość: Marta Hańska Re: spotkanie ze studentami IP: 5.2.* / *.chello.pl 14.04.04, 22:56
              Witam,

              Autorem posta o bojkocie sobotniego spotkania nie bylam ja.
              Bardzo proszę o wylogowywanie nie tylko siebie, ale również tych
              zapominalskich, którzy sami zapominali to zrobić wcześniej.


              Wszystko byłoby ok, gdyby nie charakter tego posta. Sytuacja
              samorządu jest i tak wyjątkowo zawiła i ktoś zrobił mi (wszystkim
              studentom) niedźwiedzią przysługę.

              Ja rozumiem, ze forum to cudowne miejsce dla rożnej maści
              żartownisiów, ale są granice.

              Samorząd nie jest od tego, żeby dzielić i zaogniać atmosferę, a
              w taki sposób powyższy post mógł być odczytany.

              Teraz to naprawdę pisze ja - NIE BOJKOTUJCIE TEGO SPOTKANIA I
              PRZYJDZCIE, BO NIE MOZEMY ODRZUCIC REKI WYCIAGNIETEJ DO ZGODY.

              Jakie, k..., dzielenie studentów? Przecież nikt nie zabrania
              dziennym przyjść razem z zaocznymi.

              Jeszcze raz winszuje poczucia humoru :).
              Marta Hańska
      • Gość: Janek Jzdebski SPROSTOWANIE IP: *.acn.waw.pl 07.04.04, 23:46
        Jeszcze raz chcę przeprosic wszystkich, ktorzy poczuli sie
        urazeni moimi poprzednimi mailami i takze bezpodstawnymi (mam taka
        nadzieje) zarzutami pod adresem dyrekcjii OSA. Bardzo ubolewam nad tym co sie
        stało. Z powazaniem,

        Janek Izdebski.








        • roody102 Re: SPROSTOWANIE 08.04.04, 18:45
          Jeszcze Apache przeproś.
          ________________________________________
          Roody102

          "Możemy spokojnie przyjąć, że autor nie umiejący myśli swych wyrazić jasno nie
          umie też myśleć jasno, że więc myśli jego nie zasługują na to, by się silić na
          ich odgadywanie."
          Kazimierz Twardowski
          • Gość: Janek Izdebski Re: SPROSTOWANIE IP: *.acn.waw.pl 08.04.04, 19:24
            To popatrz dobrze pod komentarzem Apache'a co się tam znajduje, OK?

            Janek.
            • roody102 Re: SPROSTOWANIE 08.04.04, 19:39
              Pardon, mój błąd, przeoczyłem.
              ________________________________________
              Roody102

              "Możemy spokojnie przyjąć, że autor nie umiejący myśli swych wyrazić jasno nie
              umie też myśleć jasno, że więc myśli jego nie zasługują na to, by się silić na
              ich odgadywanie."
              Kazimierz Twardowski
          • patrykslowicki Re: SPROSTOWANIE 08.04.04, 19:27
            Znajdz roody wczorajszy post Janka pt. "Przeprosiny".
    • Gość: Marek Lenarcik Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.acn.waw.pl 07.04.04, 23:07
      Nie jestem studentem OSA UW, ale znam kilka osób stamtąd, które opowiadały mi
      przerażające historie w które nieraz ciężko było uwierzyć. Teraz, kiedy sprawa
      wyszła na jaw, z przykrością zauważam, że historie te nie były wyssane z palca.

      A piszę o tym dlatego, że w ubiegłym roku podobno sytuacja była na stosunkach
      międzynarodowych w Collegium Civitas. Wtedy też pod moim przewodnictwem jako
      tzw. starosty roku chcieliśmy "walczyć o jakość naszych studiów". No i
      przegraliśmy.

      Zarząd samorządu studenckiego stanął po stronie władz uczelni (jak zwykle
      zresztą), rektor sterroryzowała i podzieliła studentów, a gdy na stronie
      www.saga.org.pl opublikowałem felieton pt.: "Spełnienie Amerykańskiego Snu"
      (www.saga.org.pl/felietonml.php), gdzie jeden z akapitów dotyczył
      Collegium Civitas to:

      a) Skłoniła czwórkę moich autorów do odejścia z redakcji oferując
      im "lukratywne" stanowiska w studenckich organizacjach na i poza uczelnią,
      zastraszając i rozsiewając nieprawdziwe informacje na temat zarządu Fundacji,
      która jest wydawcą American Civilization Website

      b) Wycięła z kontekstu moje słowa a następnie drukując na czerwono umieściła na
      tablicy ogłoszeniowej w CC opatrując je złośliwym i średnio prawdziwym
      komentarzem

      c) zrobiła pewnie masę innych rzeczy, o których nie wiem, ale zapewne się
      dowiem wkrótce, bo na całe nieszczęście jeszcze tu studiuję.

      Życzę powodzenia w walce o słuszną sprawę!
      Marek Lenarcik
      • Gość: studentka OSY Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.04.04, 23:52
        Chciałam skomentować fragment:

        > Nie jestem studentem OSA UW, ale znam kilka osób stamtąd, które opowiadały mi
        > przerażające historie w które nieraz ciężko było uwierzyć. Teraz, kiedy
        sprawa
        > wyszła na jaw, z przykrością zauważam, że historie te nie były wyssane z
        palca.

        Nie wiem, o jakich przerażających historiach mówisz, ale chciałam zauważyć
        jedno - my nie protestujemy przeciwko temu, jak JEST (choć pewne zmiany by się
        przydały), ale przeciwko temu, JAK MOŻE/MA BYĆ. A to jest zasadnicza różnica.
        Chciałam tylko podkreślić, że naprawdę lubię amerykanistykę w takim kształcie,
        w jakim jest obecnie (co nie znaczy, że niczego nie można udoskonalić) i wydaje
        mi się, że dzięki właśnie takiemu kształtowi studiów studenci tego kierunku są
        tak aktywni w walce o swój kierunek.

        I jeszcze jedno - rozumiem, że wiele osób zieje chyba wręcz nienawiścią do
        Lewickiego, ale mam prośbę, powstrzymajmy się wszyscy przed złośliwymi uwagami
        na jego temat, a skupmy się na faktycznych zmianach i sposobach zapobieżenia
        tym zmianom ewentualnie sposobem wypracowania jakiegoś kompromisu. Bo
        podgrzewając atmosferę chyba do niczego nie dojdziemy.
        • Gość: ml Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.acn.waw.pl 08.04.04, 00:13
          my tez walczylismy glownie przeciwko temu co mogloby sie stac...no i
          przegralismy no i talo sie to przeciwko czemu protestowalismy :(
        • Gość: Agnieszka Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.stacje.agora.pl 08.04.04, 19:19
          Czesc
          Chciałabym się dołączyć i poprosić o więcej umiaru w naszych wypowiedziach.
          Popieram akcję wspólnego spotkania pracowników z nami, Studentami i jesli sie
          uda, to dołaczmy do Zaocznych w sobote, 17 kwietnia.
          Nie możemy dopuśić do tego, zebyśmy stali się stroną w pojedynku kilku
          dorosłych ludzi, co tam, doktorów i profesorów, których ambicje nie pozwalają
          na odłożenie animozji na bok i wspólna walkę o dobro OSY, a przecież o to
          własnie Nam chodzi.
          Agnieszka
      • patrykslowicki Samorząd i studenci 08.04.04, 17:35
        > w ubiegłym roku podobno sytuacja była na stosunkach
        > międzynarodowych w Collegium Civitas. Wtedy też pod moim przewodnictwem jako
        > tzw. starosty roku chcieliśmy "walczyć o jakość naszych studiów". No i
        > przegraliśmy.
        > Zarząd samorządu studenckiego stanął po stronie władz uczelni

        W tym przypadku, jak widzisz, na szczęście jest inaczej. Studenci mają wsparcie
        ze wszystkich możliwych organów Samorządu, także na poziomie Uczelni (Parlament
        Studentów, Zarząd Samorządu Studentów), oraz senatorów studenckich.
        Pierwsze efekty już widać. Wczoraj Rada Instytutu Ameryk i Europy, w skład
        którego wchodzi OSA, stwierdziła, że zmiany nie wejdą w życie od 1 października.

        Patryk Słowicki
        Senator UW
        • Gość: Katarzyna Duszczyk Samorząd i studenci IP: *.polcom.net 09.04.04, 20:33
          Kochani,
          Brak przepływu informacji w Ośrodku Studiów Amerykańskich wywołał w ostatnich
          tygodniach wiele zamętu i niepotrzebnych nerwów. Bardzo proszę abyście nie
          podchodzili do sprawy w tak emocjonalny sposób i zaprzestali wzajemnego
          wskazywania winnych całego zamieszania. Nerwy i personalne animozje na pewno
          nie rozwiążą problemów, a tylko zaognią sytuację. Głęboko wierzę że spokój i
          opanowanie, a przede wszystkim kultura pomogą nam we wzajemnym zrozumieniu i
          osiągnięciu kompromisu.
          Popieram pomysł spotkania studentów z Dyrekcją i raz jeszcze apeluję o
          zachowanie godne Amerykanistów, a nie "pospolitych awanturników" ;)
          Pozdrawiam,
          Katarzyna Duszczyk
          • Gość: Zenon Piaskownica IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 10.04.04, 16:11
            Masz racje, nalezy wyjsc z piaskownicy, niech sarmacka krew przestanie
            bulgotac, proponuje zdac sie na kieerownictwo samorzadu.
    • Gość: erkana Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.04, 01:10
      Jestem studentem OSA i, szczerze mowiac, sie zawiodlem, chodzi tu o liczbe
      oferowanych kursow z polityki zagranicznej (bo jesli sciagnie sie oferte
      proponowanych kursow np. na semestr letni br, to widnieja tylko 3 kursy, o ile
      pamietam, dotyczace tego tematu), a na dodatek, by byc wylosowanym trzeba miec
      szczescie i to nie prawda by studenci mogli wybrac sobie kurs, polowicznie
      moga, a reszte zrobi komputer:-( Dlatego tez powinna byc rozszerzona oferta
      kursow dot. polityki zagranicznej, a co wazne powinny byc te kursy prowadzone
      zawsze przez osoby, ktore sie na tym znaja i czegos naucza np. G. Kostrzewa-
      Zorbas
      • Gość: jimmy page Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.acn.waw.pl 08.04.04, 18:54
        No widzisz - dla Ciebie za mało kursów z polityki zagranicznej - a dla kogós
        innego z literatury. Jeszcze inni narzekaja, że niewiele o filmie, socjologiii
        albo malarstwie. To do nieczego nie prowadzi. To sa studia interdyscplinarne -
        nie zostaniesz po nich ekonomista , ani politologiem ani prawnikiem. Tak było
        od początku i nie powinno chyba dziwić?

        A to co nie dziwi - co robia na tym kierunku osoby, które NIE są
        amerykanistami - jak prof. Paradowski (specjalizacja - Rosja) czy mgr
        Piotrowski? To już zagadka ...
        • Gość: Agnieszka Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.stacje.agora.pl 08.04.04, 19:28
          That's the real deal.
          Kazdemu moze brakowac kursow. O likwidacji i marginalizacji kursow z ekonomii
          niestety bylo wiadomo od poczatku zeszlego roku akademickiego, czyli kiedy
          zaczynal dzisiejszy 2. rok.
          Co do GKZ, szanuje go i lubie, ale od tych peanow na jego czesc, jakby troche
          mi przechodzi, Ludzie to nie jest jedyny specjalista od polityki zagranicznej.
          Czy ktos moze mi powiedziec, dlaczego GKZ odszedl/zostal wyrzucony z Collegium
          Civitas?
          pozdro
          Aga
          • Gość: OSA Student Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: 212.186.80.* 08.04.04, 19:57
            Najwyraźniej nie chodziłaś do niego na zajęcia. I jeśli nie interesuje Cię
            polityka zagraniczna to uwierz na słowo tym studentom którzy go cenią i szanują.
            Dla nich to bardzo ważne!
            A co do twojego pytania to może powinnaś się zapytać jego samego... Skonczyłyby
            się plotki i niedomówienia!
            • Gość: Agnieszka Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.stacje.agora.pl 08.04.04, 20:42
              Czesc OSA Student,
              tak sie sklada, ze na 1. roku chodzilam na wyklad "US and the World" i, bez
              falszywej dumy, bylam jedna z nielicznych, ktora prowadziła z nim rzeczowy
              dialog na wykladzie, a na polityce zagranicznej USA znam sie wyjatkowo dobrze.
              Wiekszosc jego dzisiejszych fanow siedziala wyjatkowo cicho, byc moze
              korzystala z okazji i "chlonela wiedze", nie czujac potrzeby partycypacji, albo
              nawet pokazania GKZ swojego szacunku przez przygotowywanie sie na zajecia.

              Chyba trzeba bedzie z GKZ pogadac, poniewaz angazuje sie w wiele spraw za
              kulis, jesli chce nam pomoc, mam nadzieje, ze bedzie na zebraniu z Pracownikami
              OSY, jest przeciez jeszcze pracownikiem.
              Aga
              • Gość: Janek Izdebski Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.acn.waw.pl 08.04.04, 20:53
                Tak się składa, że Zorbas jest jednym z nielicznych DOBRYCH wykładowców
                polityki zagranicznej USA na UW, a nawet ogólnie polityki zagranicznej!!
                Chciałabyś np. kogoś z ISM-u? Tam są w wiekszości stare pryki, jak np. prof.
                Kukułka!!
                • Gość: Agnieszka Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.stacje.agora.pl 08.04.04, 21:13
                  Chłopaki, nie macie szczescia, tak sie sklada, ze jestem Absolwentka ISM i znam
                  Kukułke, mam za soba exam z MSP i lekture jego ponad 700. stronnicowej ksiazki.
                  Janek jestes niesprawiedliwy, poniewaz wsrod tych starych pryków jest wielu
                  godnych polecenia, jak chocby Michalowska.
                  Mam porównanie, ISM nie spelnił moich oczekiwań, i przy OSie wysiada w
                  przebiegach, doskonale wiem, o czym mowie, inaczej nie probowalalbym z Wami
                  dyskutowac.
                  pozdro
                  Aga
                  • Gość: Janek Izdebski Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.acn.waw.pl 08.04.04, 21:38
                    Owszem nie wszyscy na ISM są źli. Ja np. lubię Sułka (miałem u Niego z jego
                    pokręconej potęgonomii), Łukaszczuka. Ale np. Kuźniar jest tragiczny (i na
                    dodatek antyamerykanista). Ale sama częściowo przyznałaś mi rację więc wszystko
                    jest OK.

              • Gość: OSA Student Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: 5.2.* / *.chello.pl 08.04.04, 21:08
                W takim razie przepraszam.
                Na te wykłady chodziliśmy wszyscy. Ale po co mamy myśleć o innych wykładowcach
                skoro mamy prawdziwego specjalistę?
              • Gość: p Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 00:41
                GKZ poleciał z Collegium Civitas właśnie dlatego że lubił grać zza kulis, a
                trafił na lepszych graczy od siebie.
                Natomiast Lenarcikowi wierzyć nie należy. Gdy tak dzielnie walczył popierał go
                Zorbas i KILKU studentów, zaś przeciw niemu był cały rocznik...
                • Gość: XYZ Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: 217.153.87.* 16.04.04, 10:11
                  Władze Collegium Civitas prowadziły systematyczną akcję zastraszania studentów.
                  Była długa seria przesłuchań w rektoracie - niektórzy studenci byli
                  przesłuchiwani wielokrotnie, cyklicznie - i były groźby wyrzucania ze studiów
                  ("dlaczego chce pan/pani zmarnować sobie karierę?"). Było żądanie dostępu do
                  twardych dysków na domowych komputerach studentów żeby ustalić, kto napisał
                  petycję przeciw psuciu Stosunków Międzynarodowych. Dyski sprawdzał Marcin
                  Roszkowski, syn Wojciecha Roszkowskiego, zatrudniony jako "asystent rektora".
                  Może to ty "p"?
                  • Gość: OSA Student Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.chello.pl 16.04.04, 10:19
                    To fajnie tam jest na CC...
                    Może się tam wybiorę po OSA... :)
          • Gość: Marek Lenarcik Dlaczego GKZ zniknal z Collegium Civitas IP: *.acn.waw.pl 08.04.04, 20:07
            Jedynym prawdziwym powodem odejscia/wyrzucenia GKZ z CC byl fakt, ze stanowil
            on zagrozenie dla o 20-30 lat starszych profesorow marcowych, ktorzy z CC
            chcieli zrobic (i juz im sie prawie udalo) uczelnie zarzadzana centralnie.

            Celowo podkreslam, se powod byl "prawdziwy", gdyz wladze uczelni do
            dzisiejszego dnia lubuja sie w wymyslaniu kolejnych wersji historii odejscia
            GKZ.

            Jak czesc z Was na pewno wie GKZ ma doskonale amerykanskie wyksztalcenie i
            doswiadczenie miedzynarodowe - Stara zasada - nie mozna miec pod soba ludzi,
            ktorzy sa lepsi od szefa! Dowod? Przed GKZ'em z CC pozegnal sie mlody (jak na
            kadre na polskich uczelniach) dr Radoslaw Markowski - dynamiczny, lubiany i
            szanowany wykladowca a tuz po GKZ odszedl dr Witold Rodkiewiecz - rowniez mlody
            i lubiany prawdopodobnie jedyny w Polsce posiadacz doktoratu z Harvard
            University z zakresu nauk humanistycznych.

            Co nam uczelnia zaoferowala w zamian? Przywrocenie na stanowiska 70 letnich
            profesorow wyrzuconych uprzednio przez GKZ'a za niekompetencje, ciecia w ilosci
            wykladanych przedmiotow (np. American Foreign Policy) oraz Geografie spoleczna
            zamiast Demografii Swiata, gdzie na koncowym egzaminie mielismy 15 minut na
            zaznaczenie na zle skserowanej mapie konturowej 40 panstw i odpowiedz na
            pytania w stylu: "Wymien panstwa, w ktorych wskaznik wydobycia fosforytow na
            glowe mieszkanca wynosi wiecej niz..."

            Ciekaw jestem w jakim stopniu nasze wysokie czesne powiazane jest z
            koniecznoscia rokrocznego kupowania rankingu wyzszych uczelni Wprost...

            PS. W rankingu Polityki nie bierzemy udzialu, bo podobno jest nieobiektywny jak
            mowi sie studentom. Mam rozumiec: za drogi?
            • Gość: Janek Izdebski Re: Dlaczego GKZ zniknal z Collegium Civitas IP: *.acn.waw.pl 08.04.04, 20:48
              GKZ odszedł Z Collegium Civitas dokładnie dlatego, że poróżnił się z prof.
              Wojciechem Roszkowskim, tym od podręczników do liceum z historii Polski w XX w.
              Powiedział to nam wprost dziś na zajęciach.

              Janek.

              • Gość: ml Re: Dlaczego GKZ zniknal z Collegium Civitas IP: *.acn.waw.pl 08.04.04, 21:37
                No tak. Ja przedstawilem jak to wygladalo z mojej strony. GKZ przez wiele
                miesiecy byl z-ca kierownika katedry stosunkow miedzynarodowych. Ale de facto
                byl jej szefem, bo babka ktora byla formalnie szefem katedry siedziala gdzies w
                Niemczech i nikt jej nigdy nie widzial na oczy z nas.

                Ale jak ona zrezygnowala i GKZ nie dostal awansu na szefa katedy, tylko
                przyprowadzili prof. Roszkowskiego, ktory po dzis dzien z kazda sprawa odsyla
                nas do swoich asystentow, bo jak twierdzi "kompletnie nie wiem o co w tym
                wszyskim chodzi" to mysle, ze jest to racja. Dyplomatycznie rzecz ujmujac -
                mozna powiedziec, ze poroznil sie z prof. Roszkowskim.

                Wybacz emocje, ale ta sprawa zjadla mi z 7 tygodni z zyciorysu i chyba do konca
                jeszcze nie pogodzilem sie z tym, ze nie mam wplywu na to jak uczelnia, za
                ktora place gruba kase schodzi na psy.

                Pozdrawiam,
                Marek
                • Gość: Janek Izdebski Re: Dlaczego GKZ zniknal z Collegium Civitas IP: *.acn.waw.pl 08.04.04, 21:50
                  Ale teraz Zorbi jest na SWPS więc będzie gdzie studiować jak wyrzucą Zorbiego z
                  OSY!! Mam jednak nadzieję, że zostanie jeszcze na OSIE!!

                  Janek.

                  P.S. A tak kompletnie off topic, Marek czy znasz Ł. Czekajewskiego z dawnego SS?
                  • Gość: ml Re: Dlaczego GKZ zniknal z Collegium Civitas IP: *.acn.waw.pl 08.04.04, 22:22
                    no coz, ja juz musze zostac w CC, bo akurat jestem w polowie, wiec ni go kijem,
                    ni go pala...ale SWPS tez dobra szkola. To tam wlasnie uciekl dr Markowski z
                    CC :)


                    kurcze, jakby mi nazwisko zadryndalo, ale chyba nie mielismy sie okazji poznac
                    osobiscie.
                    • Gość: Marek Lenarcik Re: Dlaczego GKZ zniknal z CC - jeszcze jedno IP: *.acn.waw.pl 09.04.04, 15:35
                      Jeszcze jedno odnosnie odejscia GKZ z CC...

                      ...Rozmawialem z nim wczoraj (pracujemy razem w Fundacji SAGA -
                      www.saga.org.pl) odnosnie tego co Wam napisalem na temat powodow zakonczenia
                      wspolpracy z CC. Nie ma zadnych zastrzezen, co do prawdziwosci tego co
                      napisalem.

                      GKZ to nie Papiez, a CC to nie "Pasja". Ale tutaj naprawde na miejscu beda
                      slowa: "To jest tak, jak bylo" :)

                      Pozdrawiam,
                      Marek
                    • Gość: p Re: Dlaczego GKZ zniknal z Collegium Civitas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 01:01
                      A propos SWPS... CC i SWPS to szkoły siostrzane, obie powstały pod egidą
                      Polskiej Akademii Nauk...
                      • Gość: XYZ Re: Dlaczego GKZ zniknal z Collegium Civitas IP: 217.153.87.* 16.04.04, 08:35
                        "p" słyszał, że dzwonią, ale nie wie, w którym kościele. Ani jedna uczelnia nie
                        powstała pod egidą PAN jako całości. Poszczególne tzw. instytuty PAN -
                        faktycznie niezależne od PAN jako "korporacji uczonych" - obejmowały symboliczny
                        patronat nad różnymi i konkurencyjnymi wobec siebie szkołami prywatnymi. Był
                        długo pomysł, żeby z PAN utworzyć wielki uniwersytet, ale profesura pokłóciła
                        się między sobą i nic nie wyszło.
                • Gość: p Re: Dlaczego GKZ zniknal z Collegium Civitas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 00:59
                  To prawda że katedrą kierował GKZ, a pani profesor króra była tytularnym szefem
                  prowadziła u nas wykłady (Lenarcik zakuwał jeszcze wtedy do matury) a potem
                  wyjechała do Kanady, nie do Niemiec. Co do konfliktu Zorbas-Roszkowski to nie
                  ma co porównywać, Zorbas kształcił się na uniwersytetach podobnej klasy co
                  Roszkowski wykładał. Ponadto Roszkowski to nie tylko "ten od podręczników do
                  liceum" ale także legendary w czasach późnego PRL, Andrzej Albert, autor
                  wydanej wtedy pokątnie i jak opowiadał mój historyk "czytanej pod kołdrą z
                  latarką" "Najnowszej historii Polski". A po to ma pan Roszkowski asystentów by
                  do nich odsyłać. wszystko działa teraz szybciej niż za GKZ który musiał
                  wszystkiego dopilnować samemu. Zresztą to on wprowadził w Collegium instytucję
                  asystenta, mianując na to stanowisko dwóch swoich popleczników: Huberta Ż. i
                  Łukasza S. Ten ostatni to chyba jedyny w Polsce przypadek wykładowcy bez
                  stopnia magistra. (tak, tak prowadził zajęcia dla 1 roku będąc samemu na 5)
                  Takie panowały porządki dopóki GKZ nie przeciwstawił się Roszkowski. Swoją
                  drogą ciekawi mnie czemu piękny Łukaszek jest tak nisko w hierarchi The Saga
                  Foundation (sprawdźcie kto jest tam w zarządzie) i to najwyraźniej zastąpiony
                  przez kogoś tak odpychającego jak Lenarcik Marek...
                  • Gość: XYZ Re: Dlaczego GKZ zniknal z Collegium Civitas IP: 217.153.87.* 16.04.04, 10:27
                    Chciałeś "p" pomóc profesorowi Roszkowskiemu, a go pogrążyłeś: dzięki twojemu
                    postowi lepiej widzimy, że to historyk Polski nie znający sie na stosunkach
                    międzynarodowych. To prawda że wykładał na niezłym (ale bez przesady)
                    University of Virginia w Charlottesville, ale wykładał tam HISTORIĘ POLSKI, co
                    nie przeszkadza niektórym ludziom w Collegium Civitas udawać, że "był
                    kierownikiem katedry Stosunków Międzynarodowych". W rzeczywistości miał 3-letni
                    kontrakt na kierowanie KATEDRĄ STUDIÓW NAD POLSKĄ, ale wyrzucili go po 2 latach
                    za nieudolność i musiał sobie nieplanowo i szybko znależć pracę w Warszawie,
                    więc postanowił wygryźć Zorbasa. Takie gry i zabawy dorosłych w wieku
                    przedemerytalnym.
                    • Gość: XYZ Re: Dlaczego GKZ zniknal z Collegium Civitas IP: 217.153.87.* 16.04.04, 10:52
                      Twój problem "p" jest taki, że za co się nie weźmiesz to schrzanisz. Zorbas
                      stworzył program studiów International Relations in English w Collegium Civitas
                      na wzór uczelni amerykańskich. Łukasz pracował tylko tam i prowadził ćwiczenia
                      (nie wykłady) jako Teaching Assistant (TA), tak jak na każdej uczelni
                      amerykańskiej - z Harvardem włącznie - setki a czasem tysiące graduate students
                      pomagają uczyć undergraduate students i zdobywają doświadczenie dydaktyczne,
                      którego w Polsce nie ma wielu profesorów doktorów habilitowanych. Inni studenci
                      w USA pracują np. jako Reasearch Assistants (RA). Łukasz dostał pracę TA po
                      zrobieniu licencjatu z wyróżnieniem i praktykach w Stanach, a po roku w rankingu
                      kadry układanym przez studentów miał 3. miejsce przed kilkoma profesorami,
                      którzy oczywiście będą się za to na nim mścić nawet zza grobu. Nie musze chyba
                      dodawać, że został natychmiast wyrzucony. To się nazywa polski "Program
                      Pierwsza Praca". A czy ty "p" w ogóle wiesz coś o Ameryce, amerykańskiej
                      edukacji, amerykanistyce?
                      • Gość: OSA Student Re: Dlaczego GKZ zniknal z Collegium Civitas IP: *.chello.pl 16.04.04, 11:04
                        XYZ - YOU ARE MY IDOL!!! :))
            • Gość: p Re: Dlaczego GKZ zniknal z Collegium Civitas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 00:46
              czemu odszedł dr Markowski, przyznaję nie wiem, to z Socjologii, a tym się nie
              zajmuję. Co do dr Rodkiewicza to uznał że jego harvardzkie wykształcenie daje
              mu prawo patrzeć na wszystkich z góry a lubi go chyba tylko Zorbas i Lenarcik
              • Gość: XYZ Re: Dlaczego GKZ zniknal z Collegium Civitas IP: 217.153.87.* 16.04.04, 07:54
                "p" nie ma w rzeczywistości wiele wspólnego z Collegium Civitas, bo nie wie, ze
                dr Radosław Markowski był tam szefem POLITOLOGII, a nie żadnej socjologii. Mam
                dla ciebie pomysł na życie, "p": nie "p"rzeszkadzaj nam swoją dziwną vendettą w
                naszych poważnych sprawach.
                • Gość: p Re: Dlaczego GKZ zniknal z Collegium Civitas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.04, 17:51
                  Drogi XYZ :) !
                  Tak się składa że z CC mam bardzo dużo wspólnego, rzekłbym wręcz że mało który
                  student ma tu taki staż jak ja... Gdy znałem bliżej dr Markowskiego o
                  POLITOLOGII nikt w CC jeszcze nie myślał... Nie było nawet uprawnień do
                  przyznawania stopnia licencjata ze Stosunków Międzynarodowych. Kolega Lenarcik
                  i kolega XYZ, tego nie pamiętają bo byli wtedy na początku liceum. Nie jestem
                  też synem prof. Roszkowskiego. Co do ujawniania mojej tożsamości to zawsze
                  podpisuje się "p" i kto mnie zna ten o tym wie. Nie podaje danych podobnie jak
                  kolega XYZ bo cenie sobię spokój bez ujadania u stóp... Miałem kiedyś też dużo
                  wspólnego z GKZ (i dobrego i złego) i dlatego roszczę sobię prawo do wypowiedzi
                  na jego temat. Przy całym szacunku dla wiedzy doktora Zorbasa, jest to
                  niewątpliwie człowiek zakochany w brzmieniu swego głosu. W CC nigdy nie było
                  wątpliwości jak można zdobyć jego przychylność... Co do celów w życiu to mam
                  ich nawet kilka własnych, więc dziąkuję za radę. Byłoby dobrze gdyby kolega
                  Lenarcik nie pochlebiał sobie iz piętnowanie jego fałszywości może być moim
                  celem. To tylko mała rozrywka. To co zrobił swoim kolegom z roku (pisał ktoś o
                  tym na niniejszym forum) powinien mieć proces, a za to co napisał o swoich
                  współstudentach na stronie Fundacji Saga powinien co najmniej zostać
                  zostracyzowany. Co najmniej.
                  I ostatnia sprawa, przepraszam studentów OSY za zajęcie ich forum na snucie
                  kolegialnych żali. Mam koleżankę w OSIE, więc słyszałem co nieco o waszych
                  kłopotach. Mam nadzieję że uda się wszystko załatwić z jak największym zyskiem
                  dla waszej edukacji i przyjemności studiowania. Naprawdę bardzo Wam tego życzę,
                  kończąc tymi słowami swą działalnośc w niniejszym topicu. Pozdrawiam. p
                  • Gość: XYZ Re: Dlaczego GKZ zniknal z Collegium Civitas IP: 217.153.87.* 18.04.04, 19:59
                    A ten swoje. Collegium Civitas miało uprawnienia do nadawania licencjatu ze
                    stosunków międzynarodowych OD PIERWSZEGO ROKU ISTNIENIA. Dr Markowski
                    przygotowywał wniosek o podobne uprawnienia z politologii oczywiście ZANIM
                    szkoła je dostała. Nie zna się "p" na CC, nie zna się na OSIE, ale zna się bez
                    wątpienia na instrygach i pomówieniach.
              • Gość: XYZ Re: Dlaczego GKZ zniknal z Collegium Civitas IP: 217.153.87.* 16.04.04, 07:55
                "p" nie ma w rzeczywistości wiele wspólnego z Collegium Civitas, bo nie wie, ze
                dr Radosław Markowski był tam szefem POLITOLOGII, a nie żadnej socjologii. Mam
                dla ciebie pomysł na życie, "p": nie "p"rzeszkadzaj nam swoją dziwną krucjatą w
                naszych poważnych sprawach.
                • Gość: OSA Student Re: Dlaczego GKZ zniknal z Collegium Civitas IP: 5.2.* / *.chello.pl 16.04.04, 09:28
                  Popieram XYZ. "p" - z twojego tonu wynika, że wymienieni przez ciebie studenci
                  musieli zaleźć ci za skórę, ale twoje komentarze są na poziomie pięciolatka. Nie
                  truj, nie kombinuj – jeśli masz problemy u siebie na uczelni to się za nie
                  zabierz, jeśli nie masz to poczytaj coś ciekawego, a nam daj się zająć naszymi
                  sprawami.
                  • Gość: Kolegiant Re: Dlaczego GKZ zniknal z Collegium Civitas IP: *.aster.pl / *.acn.pl 18.04.04, 00:35
                    GKZ to dobry fachowiec i żałuję, że już nie wykłada na naszej uczelni. Jednak
                    atmosfera którą stworzył przy okazji swojego odejścia zniechęciła mnie do niego
                    jako osoby. Co do wypowiedzi, ekhm... kolegi, Marka Lenarcika (który wpisuje
                    się pewnie także jako XYZ), to jest to mocno stronnicze przedstawienie sprawy.
                    Ale czego można się spodziewać po kimś, kto według swojego uznania, nie licząc
                    się z nikim, podkłada podpisy złożone pod jedną petycją, pod petycję o
                    diametralnie innej treści, za nic mając pojęcia takie jak honor, czy szacunek
                    do samego siebie. Dla tego człowieka dobre jest tylko to, co jemu w danej
                    chwili może się przysłużyć, na tym etapie jego życia jest to "przylepienie się"
                    do GKZ, więc kampania jaką prowadzi od jakiegoś czasu przeciwko CC i jej
                    studentom jest dla mnie całkowicie zrozumiała, nie mógłbym się spodziewać
                    niczego innego. Pozdrawiam.
                    • Gość: OSA Student Re: Dlaczego GKZ zniknal z Collegium Civitas IP: *.chello.pl 18.04.04, 00:49
                      Pragnę zwrócić uwagę, że forum to poświęcone jest OSA i studentom tego ośrodka.
                      Mam więc prośbę, z całym szacunkiem dla CC, aby osoby, które nie są związane z
                      Amerykanistyką założyły gdzieś własne forum i tam prowadziły dyskusję.

                      Jak widzę, na CC też nie jest wesoło, ale uszanujcie nasze problemy.
                      • Gość: Kolegiant Re: Dlaczego GKZ zniknal z Collegium Civitas IP: *.aster.pl / *.acn.pl 18.04.04, 23:54
                        Przepraszam, ale nie mogę znieść tego co pisze ten człowiek (M.L.). Jak ktoś publicznie wciska ludziom takie kity, to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera. Pozdrawiam i zostawiam problemy OSA w spokoju.
                    • Gość: ON Re: Dlaczego GKZ zniknal z Collegium Civitas IP: 195.187.253.* 19.04.04, 13:49
                      Zgadzam się. Pan M. Lenarcik jest bardzo ambitny. Planuje związać swą
                      przyszłośc z GKZ. Jego wybór. I trzeba to uszanować.
                      Ale porównywanie reszty braci studenckiej do bezmyślnego stada - to już chyba
                      brak panowania nad emocjami.
                      Rozumiem dyskusja. Ale zakulisowe docinki via Forum Gazety - świadczą o braku
                      odwagi cywilnej pana ML.
                      Co z tego, że podpisuje swoje wypowiedzi.
                      Osoba zainteresowanym twórczością ML polecam lekturę blogu tego ostatniego -
                      www.americanpsycho.blog.pl

        • Gość: gall_anonim Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.crowley.pl 24.04.04, 14:35
          >>>>>>>>>>>widzisz - dla Ciebie za mało kursów z polityki zagranicznej - a
          dla kogós
          > innego z literatury. Jeszcze inni narzekaja, że niewiele o filmie,
          socjologiii
          > albo malarstwie. <<<<<<<<<
          podziekujcie dyrekcji za odejscie od pomyslu sciezek :). dla mnie osob zajecia
          z literatury byly ciezkie do przejscia, jak pewnie dla sporej czesci z was,
          zajecia z pol zagr. i po to sa wyklady. nie widze sensu, aeby zmuszac ludzi do
          czytania tennessee williamsa albo fukuyamy, jezeli ich to w ogole nie
          interesuje.
          jedynym wyjsceim byloby stworzenie niowego kierunku ze sciezkami dajacymi
          maksymalma specjalizacje. nawet niech ta sciezka kulturozn bedzie najwazniejsza.

          co do piotrowskiego i paradpwskiego - witaj w kulturoznawstwie :). nie wiem czy
          ktos mial 'przyjemnosc' uczestnictwa w zajeciach paradowskiego. koszmar!!!
          zastanawialismy sie pol godziny czy kamien jest czescia kult czy nie, jesli go
          nazwiemy kamieniem :).
    • Gość: bareja Dyktator musi odejść!!! IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 08.04.04, 09:59
      To jest mission impossible Mrówka. Osobom, które nie miały tej przyjemności
      chodzić na zajęcia z Panem Lewickim, albo z nim rozmawiać, proponuję nie
      wypowiadać się na jego temat. Ten człowiek już dawno powinien zniknąć z OSY na
      zawsze. Ten człowiek musi z OSY zniknąć. To słaby pedagog i słaby partner do
      dyskusji, człowiek, który nie liczy się ze zdaniem innych. Mam z nim przykre
      doświadczenia tak jak wszyscy, którzy chodzili albo na jego seminarium, albo na
      jego zajęcia. Na szczęście mam to już za sobą bo otrzymałem dyplom OSY. Nie
      znam studentów, którzy chodziliby na jego zajęcia po to aby się czegoś nauczyć -
      dostaje się tam po prostu z tak zwanej "łapanki". Ten człowiek MUSI ODEJŚĆ Z
      OSY - to jest jedyne rozwiązanie. Proszę pójść do OSY i sprawdzić listy
      studentów na seminariach. Zakładam, że w tym roku też do Pana Lewickiego
      przypisano 4, góra 6 osób. Przypominam, że na seminariach u innych osób jest
      pełny komplet 15 osób. O czym to świadczy? Pan Lewicki to dyktator w masce
      profesoratu. Każdego dyktatora moim zdaniem trzeba usuwać ze stanowiska - jego
      również.
    • Gość: OSA Student Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: 5.2.* / *.chello.pl 08.04.04, 21:24
      Mam wrażenie, że zaczynamy odsuwać się od głównego problemu i przepychamy się
      między sobą. Mam chyba w tym jakiś udział za co jest mi trochę głupio.

      Mam więc prośbę – olejmy dyskusje (tu pozwolę sobie na cytat :)) ‘bo przecież
      rzecz nie w tym, "kto kogo"’ i skupmy się na tym co najważniejsze.

      Widzimy się 17.04 i tyle.
      Pozdrawiam wszystkich

      • Gość: Agnieszka Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.stacje.agora.pl 08.04.04, 22:07
        True. Nie chodzi o "byc czy nie byc" GKZ, tylko o Nas i szkole, ktora powinna
        sluzyc swoim Uczniom.
        GKZ poradzi sobie sam, dobry z Niego strateg.

        Proponuje, zebysmy jednak spotkali sie tuz przed "duzym spotkaniem" i wyjasnili
        rozne punkty zapalne i "ustalili wspolna linie obrony", przepraszam, to
        wszytsko przez telewizyjno-serialowych prawnikow.
        pozdro
        Aga
      • Gość: OSA Student Do Patryka I Mariusza IP: 5.2.* / *.chello.pl 08.04.04, 22:27
        Zwracam się z prośbą do Patryka i Mariusza. Co możecie poradzić studentom OSA w
        sprawie spotkania z dyrekcją i wykładowcami? W jaki sposób takie spotkanie może
        przebiegać i jak możemy się do niego przygotować?
        Pozdrawiam.
        • patrykslowicki Re: Do Patryka I Mariusza 14.04.04, 20:32
          Jesteśmy w ciągłym kontakcie z Zarządem Samorządu OSA i myślę, że sobotnie
          spotkanie nie przebiegnie gorzej niz ostatnie:-) Prawie na pewno też ktoś od nas
          się na nim zjawi.
    • Gość: studentka OSA JAK TO LOSOWANIE??? IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 09.04.04, 10:28
      Jak to losowanie tematów prac magisterkich?na jakich zasadach?że kto ma
      szczęście ten się dostanie tam gdzie chce i będzie pisał ze "swojej"
      dziedziny??? a gdzie tu logika?gdzie traktowanie fair?przecież każdy idzie do
      OSY z jakichś tam powodów, czymś się interesuje i z tego chce pisać pracę
      magisterską, a nie męczyć się przez 3 lata z wyrobieniem
      obowiązkowych "literek" a potem czekać na wyniki jakiegoś losowania dotyczącego
      jego przyszłości!!! przy zdawaniu wstępnych i w informatorach nikt nie mówi, że
      można sie bawić przez 3 lata w studiowanie a na koniec wylosować sobie temat
      pracy (a w międzyczasie liczyć na szczęście przy dostowaniu się na kursy!)!!! o
      co tu chodzi? tak mają wyglądać studia amerykanistyczne? a gdzie amerykański
      pragmatyzm, realizowanie american dream i hard work w dążeniu do celu, jeśli
      wszystko zależy od komputera?
      rozczarowuje mnie to wszystko...
      • Gość: stydentka OSY Re: JAK TO LOSOWANIE??? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.04.04, 12:18
        Ludzie, nie róbcie paniki! Nie ma żadnego losowania tematów prac magisterkich,
        autorowi postu chodziło o to, że niektórzy (podkreślam NIEKTÓRZY) nie dostają
        się na takie seminarium, na jakie chcą. Ale nawet wtedy jest wyjście, można
        chodzić na jedno seminarium a pisać u kogoś innego (o ile ta osoba się zgodzi).
        I takie przypadki są. A temat ustala się samemu z promotorem, jak wszędzie. I
        oczywiście w zależności od promotora, jedni przyjmują tematy bardziej "luźne" i
        niekoniecznie związane ściśle z tematyką seminarium, a inni są mniej
        elastyczni, wszystko zależy od człowieka. CO prawda wg mnie też najpierw
        powinno się poznać preferencje studentów, a potem okreslać tematy seminariów,
        bo inaczej na niektóre seminaria jest zdecydowanie więcej chętnych niż na inne.
        Ale w zasadzie wszędzie można się jakoś dogadać, tak naprawdę wszystko zależy
        od promotora, jak na każdych studiach! Zresztą - tematy tegorocznych prac mgr
        są wywieszone na tablicy i można sobie zobaczyć, że ludzie piszę np. na
        seminarium z ekonomii pracę z zakresu socjologii itp. Więc powtarzam - BEZ
        PANIKI! Co nie znaczy, że każdy jest zadowolony... Ale to chyba też jest
        normalne. :-)
        • Gość: Janek Izdebski Re: JAK TO LOSOWANIE??? IP: *.acn.waw.pl 09.04.04, 12:31
          Napisałaś, że mozna chodzić na jakieś seminarium, a pracę pisać u kogoś innego
          Czy więc można chodzić na jakiekolwiek seminarium z polit. zagranicznej, a
          pracę pisać np. u Zorbasa?
          • Gość: Agnieszka Re: JAK TO LOSOWANIE??? IP: *.stacje.agora.pl 09.04.04, 13:06
            Jesli GKZ sie zgodzi, to chyba powinno zadzialac.
            Nie nastawiaj sie jednak, ze bedziesz chodzil na "jakiekolwiek" seminarium,
            bedzie dobrze jak za waszej kadencji chociaz bedzie seminarium z polityki
            Agnieszka
          • Gość: gall_anonim Re: JAK TO LOSOWANIE??? IP: *.crowley.pl 24.04.04, 14:47
            >>>>>>>Napisałaś, że mozna chodzić na jakieś seminarium, a pracę pisać u kogoś
            innego
            > Czy więc można chodzić na jakiekolwiek seminarium z polit. zagranicznej, a
            > pracę pisać np. u Zorbasa?<<<<<<<<

            teoretycznie, to mozesz miec promotora z zagranicy i pisac prace 'pod
            kierownictwem'. trzeba pogadac z prof lewickim - zaryzykujesz????
            :)
    • Gość: Marla Wykładowcy IP: *.busnet.pl 09.04.04, 15:34
      Mam nadzieję że 17.04 dowiemy się w końcu którzy z wykładowców mają być
      usunięci z OSA.
      Ciekawi mnie dlaczego Pan Dyrektor osobiście planuje prowadzić wykład z
      American Civilization (od października się nie udało, ale zawsze zostaje
      styczeń). Szkoła nie ma kasy bo zmniejsza sie liczba zaocznych, niektórzy
      wykładowcy nie dostają pieniążków za prowadzenie zajęć, więc jeden wykład
      wydaje się być sensownym wyjściem z sytuacji...

      Ale to Pan Panie Dyrektorze będzie dostawał godzinki... Czy to jakiś rodzaj
      rekompensaty za puste listy na pana kursach?
      A, i o co chodziło z tym kursem w ambasadzie i dlaczego został odwołany???
      Z wyrazami szacunku (i nadzieją na odpowiedź)
      M
    • Gość: obserwator Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 09.04.04, 21:05
      Dajcie sobie spokój z tymi dyskusjami. Najważniejsze są teraz wybory prezydenckie w Stanach.
      • Gość: Janek Izdebski Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.acn.waw.pl 09.04.04, 21:09
        To przyszłośc naszego osrodka, OSY, jest tematem drugorzędnym? Powiedz to tym
        co płacą 3 tyś. za semstr. Albo jestes głupi albo to bezmyślna prowokacja!!
        • Gość: ml Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.acn.waw.pl 09.04.04, 23:19
          Spokojnie, obserwator zapewne juz wzorem Polonii wyslal list do Busha i
          Kerry'ego z pytaniem jak sie rozprawia z problemem w OSA w przypadku wygranej :)
        • Gość: Mrowka Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.icpnet.pl 10.04.04, 00:13
          I tu sie z Jankiem musze zgodzic! Ani mi sie waz obserwatorze mowic, ze temat
          osrodka nie jest wazny! Plac co semestr 30 tys przez 3 lata to inaczej bedziesz
          pisal. Tym bardziej jesli czujesz, ze robia Cie w balona i zmieniaja tok
          studiow w polowie (a nawet juz za polowa). Czyzby prawo dzialalo wstecz i teraz
          mozemy sie spodziewac innego dyplomu niz ten, po jaki przyszlismy prawie 2 lata
          temu? Student to nie bezmyslna masa i mam nadzieje, ze 17.04 damy to jasno do
          zrozumienia komu trzeba. Grozba? Nie, to tylko studentka myslaca o swojej
          przyszlosci.
          Pozdrawiam tych, ktorych warto.
    • Gość: Bubu ja-pyrdole.da.ru - Wielka zemsta na nauczycielu IP: *.tkdami.pl / *.tkdami.pl 11.04.04, 00:21
      Udana zemsta na dotychczas bezkarnym oświęcimskim matematyku
    • Gość: Marek Lenarcik Dzisiejszy meeting... IP: *.acn.waw.pl 17.04.04, 18:09
      ...jakby się komuś chciało to niech zda relację z Waszego dzisiejszego
      meetingu...bo to dzisiaj miało być, czy tak?

      Pozdrawiam,
      Marek
    • Gość: Marek Lenarcik Reklama publikacji ;) IP: *.acn.waw.pl 18.04.04, 22:28
      ---REKLAMA PUBLIKACJI-
    • Gość: wściekły student Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: 212.33.65.* 20.04.04, 14:17
      Idąc na te studia chciałem rozwijać swoje zainterresowania, dowiedziec się
      czegoś nowego o gospodarce i polityce Stanów, a tu co?.... Ktoś próbuje
      zapakować mi głowę najdroższymi chyba na świecie, do niczego nieprzydatnymi
      śmieciami kulturoznawczo-literaturowymi. Łagodnie Mowiąc koszmarny debilizm. Nie
      wspomnę już o tym, że nie mogę pisać pracy magisterskiej na interesujący mnie
      temat, bo nie miałem szczęścia w losowaniu seminariów magisterskich, ani o tym
      że nie mogę się dostać na kursy, które mni interesują, bo, tu cytat:"nie ma już
      miejsc z powodu limitów osobowych" Pytam:za co ja tu płace ciężkie pieniądze?
      • Gość: M Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 21.04.04, 08:57
        no wlasnie...
        Ty raczej juz nie zrezygnujesz (zasoby zainwestowane, wycofanie teraz to za duza
        strata), ale Ci co chcieli studiowac ameryknistyke zastanowia sie dobrze, czy
        chca sie meczyc z tymi wszystkimi przedmiotami, tym bardziej ze bardzo duza
        czesc uprawnionych bedzie miala zaliczone te przedmioty na wczesniejszych latach
        'podstawowych' studiow - przypominam ze po 'zmianach' rekrutacja ma byc
        ograniczona do studentow kierunkow humanistycznych oraz kolegiow)

        Nie bedzie juz tylu kandydatow i tylu studentow, no i Osrodek sila rzeczy
        zbiednieje (ponoc dyrektor mowil na zebraniu, cos w rodzaju ze zaoczni nie sa
        potrzebni dla istnienia osrodka i mozna sie bez nich obyc - jakos nie chce mi
        sie w to wierzyc). Zbiednieje -> Nie bedzie pieniedzy na nowych wykladowcow, a
        profesorom trzeba placic... no i koniec wszelkich szans na utworzenie
        amerykanistyki jako nowego kierunku.. Przyznaje, ze nei widze wyjscia z tej
        sytuacji.
        • Gość: Kasia TACZKA !!! IP: 217.153.87.* 21.04.04, 10:08
          JEST WYJŚCIE. Na parterze budynku koło TYLNEGO WYJŚCIA stoi duża TACZKA. Taczki
          rozmieszcza sie w budynkach uniwersyteckicho po to samo, co gaśnice: w
          sytuacjach ekstremalnych są niezbędne do ratowania majątku uczelni i życia i
          zdrowia (np. psychicznego) studentów. TACZKĘ CHWYĆ !!!
          • Gość: :) Re: TACZKA !!! IP: *.acn.waw.pl 24.04.04, 21:04
            No to chwycil juz ktos? :)
    • Gość: www Re: Studenci walczą o jakość studiów IP: *.autocom.pl 24.04.04, 18:40
      Niezależne forum dyskusyjne o kondycji nauki i edukacji w Polsce
      www.naukowcy.republika.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka