Dodaj do ulubionych

sakralizacja PRLu a sakralizacja bezrobocia vol40%

27.09.04, 01:16
o sentymentach związanych z przedmiotami codziennego użytku z tamtego okresu
można poczytać na humorum lub w serwisie polskaludowa.pl
Wyróżniony historyczną zasługą staje się stojący po papier toaletowy czy 5
dni po telewizor nie_wiadomo_czy_sprawny. Do rangi bohatera urasta ten co
dostał pałką w czasie godziny milicyjnej. Trudności urosły do rangi walki z
totalitaryzmem.

A dziś? Czy dzisiejsze horrendalne bezrobocie w niektórych rejonach Polski
będzie za 20 lat powodem do dumy, jak nie tak dawna walka o cielęcinę bez
kości? Jeśli wiele miasteczek tkwi w prlowskich stosunkach ekonomicznych to
czy za 30 lat też będą dumni, że w 2004, podobnie jak w 1974 udało im się coś
SKOMBINOWAĆ. A w dużych miastach szczytem bohaterstwa, podobnym do pałki
milicyjnej, będzie pokazanie szefowi jakim jest chamem?
Bo gdy rządziło państwo, bało się organów ścigania, teraz gdy rządzi rynek boi
się o najbardziej deficytowe dobro, czyli pracę. Więc to o niej za 30 lat
kręcić będą filmy kultowe, jeśli pojęcie kultowości będzie w przyszłej
rzeczywistości jeszcze coś znaczyć.
Czy?
Obserwuj wątek
    • luvski Re: sakralizacja PRLu a sakralizacja bezrobocia v 30.09.04, 11:28
      z tą sakralizacją to przesadzasz. bo kto sakralizuje, a własciwe estetyzuje prl-
      owski papier toaletowy lub telewizor?
      chyba tylko galerie i to w duchu tradycji dada, gdzie przedmiot stricte
      uzytkowy o okreslonej funkcji i kontekscie pozycjonuje się jako przedmiot
      sztuki.
      co do sakralizowania bezrobocia, to mam tu powazne watpliowsci, czy
      doswiadczenia o charakterze trajektoryjnym, gdzie w gruncie rzeczy tracisz
      kontrole nad swoim życiem i dominuje 'logika cierpienia' nadają sie do
      sakralizowania w obrebie prywatnej biografii - oczywiscie z perspektywy osoby
      religijnej bezrobocie i wynikające z niego cierpienie moze miec jakis
      transcedentny sens i byłoby nawet ciekawe porównanie biografii bezrobotnych
      mających oprcie w jakims systemie wiary, który moze byc dla nich sposobem na
      przezwyciezenie społecznej traumy i formą zaradnosći a tymi, którzy takiego
      oparcia nie mają, ale to jest temat na zupełnie inną dyskusje.
      • r.richelieu Re: sakralizacja PRLu a sakralizacja bezrobocia v 10.10.04, 01:02
        a przykład pracy w "starych dobrych czasach"? To przykład akurat z F praca,
        gdzie powstało parę kilkuset postowych wątków. Idealny przykład na dyskusję
        dwóch przeciwstawnych obozów. Coś jak państwowi vs prywatni ;). Np. oferty
        pracy w prl.
        a sentymentalizm w stosunku do bajeriady? do misiów i zmienników. Muzeum humoru
        w żywcu, czy oraz częstsze wystroje wnętrz pubów na modłę siermiężnego prlu to
        taki żart marketingowy wypełniający niszę popytu na tego rodzaju towar.
        Estetyzacja papieru i telewizora? Nie, znowu ten sentymentalizm. Z jednej
        strony, że patrz dziecko jaki to rubin 20 lat u nas stał, a teraz mamy nowego
        sony 30 cali double surround. Z drugiej zaś, że kiedyś to były telewizory, 20
        lat stały, a nie jak te dzisiejsze z supermarketu, 5 lat i na złom. Hm, może i
        estetyka tu pasuje, tylko jest już z różnych stron oglądana

        porównanie biografii bezrobotnych z różnych systemów wiary..
        na to trzeba by jednego systemu gospodarczego a wielu religii, Polska więc
        odpada. Jako, że narodowości nie-katolickie stanowią 5%, to każda pojedyncza
        grupa etniczna inaczej pojmuje własne bezrobocie, bo widzi je przez pryzmat
        swojej, hm, zamkniętości? Można by ewentualnie porównać u nie-katolików
        idealnie zasymilowanych, ale wtedy czy byli by "prawdziwymi w tradycji". Bo
        jeśli tradycja jest lwią częścią religii to trudno być dobrym wierzącym
        niepraktykującym.
        Zaś porównania międzynarodowe też nie są miarodajne bo przyczyna bezrobocia,
        nastroje społeczne są inne i inaczej wpływają na postrzeganie własnego
        bezrobocia. No i najważniejsze są indywidualne skłonności, cechy char., wartość
        rodziny i przyjaciół i relacje z nimi.
        • luvski Re: sakralizacja PRLu a sakralizacja bezrobocia v 11.10.04, 14:59
          co do ostatniej kwestii, raczej bym polemizował z ta zakładaną przez ciebie
          jednorodnościa religijno - etniczna. to chyba jednak prawicowy mit o tych 90%
          katolików konstruowany na potrzeby biezącej walki politycznej- taka rytualna
          zabawa w uprawamacnianie swoich poglądów i uniewaznianie innych wartosci.
          na marginesie kinga dunin popełniła fajny, satyryczny tekst na ten temat, który
          mozesz znaleźć tutaj:
          www.magazynsztuki.home.pl/aktualizacja/kinga/Kinga_dunin.htm
          przy okazji bede dalej utrzymywal, ze mało prawdopodobne jest dodatnie
          mitologizowanie bezrobocia w obrebie prywatnej narracji.
          oczywiscie zawsze moze pojawic sie nowy bareja, który przedstawi lokalny
          koloryt bezrobocia w formie wielkiej metafory, która zmieni naszą perspektywe.
          nawet wyobrazam sobie sciezke dojścia do takiego ogladu bezrobocia - czyms na
          pewno fajnym, a jesli nie fajnym, to na pewno interesującym, byłoby przyjrzenie
          się np. róznym formom zaradności bezrobotnych i próbom przezwyciezenia tej
          codziennej traumy [wykluczenie, stygmatyzacja, bieda etc], jaką jest brak pracy
          i srodków do utrzymania.

          i tu własnie przy okazji szukaniu następcy bareii wracamy do głownego tematu:)
          i otwiera sie pole do spekulacji, na ile rózne agendy kultury popularnej
          [reklama, rozrywka, media, galerie] maja wpływ na to, jak pamietamy PRL.

          te przyklady, które przytaczasz [wystrój pubu, bajeriada, ja bym tu dorzucił
          jeszcze akcje marketingowe realnie istniejących firm wykorzystujące prlowskie
          rekwizyty] to wszystko jest jednak moim zdaniem czyms w rodzaju partyzantki
          semiologicznej - to podwazanie, a własciwie 'odwracanie' powszechnie
          ustalanych, negatywnych znaczeń związanhych z prl-em jest wyłacznie
          happaningiem, grą skojarzeń, przejsciową modą celebrowaną przez pewien segment
          popowej publiczności, która z wieksza ironią traktuje rózne kody i tabu
          kulturowe i oczekuje tego typu przekazów od ludzi siedzących przy konsolach.

          ostatnio nawet wyborcza zaczeła kreowac taką zabawową perspektywe prl-u [quizy
          etc.], co od razu spotkało się z zarzutami o manipulacje pamiecią...
          i to tez jest ciekawy watek, na ile ta walka o pamieć, która toczy sie
          nieustannie w polsce moze zostac wygrana poprzez sprytna, zabawową
          socjotechnikę i czy w ogole ktos uzywa tych zabawowych klisz do narzucenia
          własnej wizji historii?

          male podsumowanie - dla mnie, to co opisujesz, jest raczej przejawem jakiegos
          etetycznego postmodernizmu opartego na recyklingu i samplingu róznych cytatów z
          naszej w koncu nie tak odległej, wspolnej przeszlosci i słuzy wyłacznie pewnym
          ludycznym celom - na pewno nie jest odzwierciedleniem jakies realnej tesknoty
          za prlem czy próba politycznej manipulacji pamiecią.

          pozostaje jeszcze to, czego nie opisujesz - ludzi teskniących za prl-em, ale
          nie poprzez pryzmat barejady i pokultury, a własnie strukturalnego bezrobocia i
          ogólnej zapaści cywilizacyjnej, które w niektórych regionach polski prowadzi
          ludzi do mitologizacji komuny, a to cześciowo przekłada sie na polityczne
          realia dzisiejszej polski - reprodukcje prl-owskich elit, popularność lokalnych
          watażków i atrakcyjność populistycznych recept.
          • r.richelieu Re: sakralizacja PRLu a sakralizacja bezrobocia v 29.03.06, 18:05
            .
    • rpoznan ????????????????? 29.03.05, 02:26
      Kochanieńka!To mnie zbiłaś z tropu.....zupełnie nie rozumiem o co Ci chodzi.
      W życiu nie połączłbym sakralizacji z PRL-em,z dzisiejszym bezrobociem....
      Ale nie oceniam!Są różne szkoły i teorie.Może ja za głupi jestem....
      Pozdrawiam serdecznie.Roman.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka