Dodaj do ulubionych

skrypty w komputerze

06.04.05, 02:19
Nie chodzi mi o pliki wykonywalne, tylko o przyszłość naszych studentów. Jakoś
nie widziałem dyskusji o EduRoam na UMK, a szkoda. Zamiast kserować wykłady
będą mogli korzystać ze swoich notatek w postaci cyfrowej. Zamiast nosić
zeszyty i skrypty będą po prostu zawsze chodzić ze swoim komputerkiem, np.
TabletPC. Dysk w laptopie drogi, ale od czego serwery uczelniane?
Kiedy policzymy koszty papierowych pomocy naukowych od gimnazjum po studia, to
okaże się, że komputer jest po prostu tańszy :-)

Pozdrowienia dla pana Baryki.
Obserwuj wątek
    • maizy_corny Re: skrypty w komputerze 06.04.05, 12:50
      czytałes kiedyś e-booka? Na 40-stej stronie oczy mi wylazły z orbit i już dalej
      nie mogłam, mimo, że był to mój ulubiony Robin Cook.
      Cyfrowe publikacje to rzecz fantastyczna, ale przydałoby się wynaleźć jakieś
      okulary, bo na dłuższą metę czytanie z ekranu jest naprawdę męczące.
      • gobi03 Re: skrypty w komputerze 07.04.05, 15:55
        Nauka to nie tylko czytanie.
        Duuuużo pisania - przepisywanie nauczycielskiego skryptu przez kolejne pokolenia
        uczniów - tego już nie będzie. To także rozmowa - będzie i to łatwiej, niż
        teraz. To często oglądanie filmów i słuchanie różności - tego będzie najwięcej,
        z roku na rok, jak lawina!
        Trudno niektórym w to wierzyć, ale nauka to również doświadczenia i praktyczne
        ćwiczenia: fizyka, chemia, biologia, prace ręczne, szkolenie sanitarne,
        inscenizacje na polskim, angielskim itp., środowisko (geologia, wycieczki,
        zielnik...)
        Bieda jest chorobą, która pozbawia polskie dzieci wiedzy praktycznej, bo
        przecież zwykly szkielet ludzki to ponad 2000 zł. Gdzie są te tablice z
        motylami, szkła powiększające, dynamometry, zestawy chemiczne dla każdego
        ucznia? W naszej szkole panuje chemia teoretyczna, fizyka teoretyczna, biologia
        teoretyczna - wszystkie nauki empiryczne są wtłaczane werbalnie lub pojedynczymi
        ilustracjami do głów uczniów. Tysiące stron nieużytecznego tekstu.

        Komputer zamiast podręcznika to multimedia zamiast obrazków i setek stron
        tekstu. Wszystko "oglądalne" będzie łatwiejsze do zdobycia i o wiele tańsze. Na
        doświadczenia będzie dużo więcej czasu na lekcji, a i instrukcje będą lepiej
        przyswajalne.
        Ostatnia rzecz, to większa łatwość indywidualizowania tempa nauki. Uczniowie
        zdolni nie będą tak kłopotliwi, bo nauczyciel przestanie nauczać a zacznie
        doradzać.
        Przypomina mi się cudowna tablica Pomysłowego Dobromira, na której schemat pompy
        się porusza i płynie w nim woda :-)
        TamTuDiDum-TamTiDam
      • gobi03 Re: skrypty w komputerze 07.04.05, 15:59
        maizy_corny napisała:
        > czytałes kiedyś e-booka?

        A po co czytać, skoro można wysłuchać, obejrzeć, przedyskutować? Lekturę z
        biblioteki można zaliczyć tworząc na lekcji komiks na podstawie jakiegoś
        podrozdziału. To nie musi być odpytywanie "Skąd się miała brać energia do
        produkcji szklanych domów?".
        • maizy_corny Re: skrypty w komputerze 12.05.05, 10:45
          wysłuchanie może sie sprawdza, jeśli chodzi o tzw. słuchowców. Ja jestem
          niestety wzrokowcem, i bez czytania nie potrafie sie nauczyc z książki ani np.
          zapamiętać słówka obcego wyrazu.

          • gobi03 Re: skrypty w komputerze 16.05.05, 19:33
            To, że jesteś wzrokowcem nie skazuje cię na czytanie tysięcy stron tekstu. Wiele
            treści można przedstawiać w postaci animacji, filmów oraz bezpośredniego
            doświadczenia. Spotkałem wiele osób znających definicję ciągłości i nie
            posiadających prawdziwej intuicji w tym problemie. Regułka to nie jest wiedza.

            Słówka o wiele łatwiej by się zapamiętywało grając w zestrzeliwankę słówek
            nadlatujących z kosmosu albo robiąc tłumaczenia (odpowiednio przygotowanych)
            komiksów. Poza tym, uczenie się języka, to nie tylko kilka setek słówek i kilka
            dziesiątek reguł. Dlatego Polak najlepiej dogada się po angielsku z innym
            Polakiem, a nie z Anglikiem, Amerykaninem ani Australijczykiem. Taki system
            nauczania jest chory, wymusza mnóstwo straconego wysiłku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka