Dodaj do ulubionych

dlaczego niektórzy z nas grzęzną w marazmie?

24.05.05, 20:58
Wiem, że to taki "dramatycznie" brzmiący wątek, ale trochę słabo robi mi się,
gdy obserwuję, jak moi koledzy czy koleżanki z jednej strony szczycą się tym,
że są nauczycielami i każą się dzieciom traktować jak żywe mumie Stalina,
którym należy oddać hołd, a z drugiej strony nie rozwijają się. Zastanawia
mnie, kiedy ostatnio koledzy czy koleżanki z mojej pracy sięgnęli po książkę
(prywatnie) lub poszli do kina, teatru... Przeraża mnie wizja bycia za 20 lat
warzywem, które wegetuje od dzwonka do dzwonka a w weekend nie ma co ze sobą
zrobić (no dobra, żartuję). Czy zauważacie podobne zjawisko wokół siebie, czy
przesadzam?
Obserwuj wątek
    • graz.ka Re: dlaczego niektórzy z nas grzęzną w marazmie? 25.05.05, 08:10
      No wiesz, w weekendy się chodzi na kursy ;)
    • dandelion Re: dlaczego niektórzy z nas grzęzną w marazmie? 27.05.05, 05:38
      Przesadzasz. Wszystko zalezy od osobowości.Jak masz nudna osobowośc to masz
      nudne zycie.Ponoc inteligentni ludzie się nie nudza i na wszystko znajda
      czas.Pewnie wykonując inny zawód też powiedzialabys to samo.Pozdrowienia.
      • belfer_junior Re: dlaczego niektórzy z nas grzęzną w marazmie? 27.05.05, 08:36
        Właśnie przeraża mnie fakt, że sporo moich koleżanek i kolegów to ludzie bez
        zainteresowań. Nie wiem tylko, co robią w zawodzie nauczyciela.
        • myslak Re: dlaczego niektórzy z nas grzęzną w marazmie? 27.05.05, 09:47
          Junior, ty zrób sobie rachunek sumienia, zamiast rozliczać starych ludzi ;)


          Jesli przy tak pięknej pogodzie, w wolne dni, ty- młodziak- siedzisz na forum
          rano i wieczór , to może sam masz problem?
        • agataku Re: dlaczego niektórzy z nas grzęzną w marazmie? 27.05.05, 12:56
          > Właśnie przeraża mnie fakt, że sporo moich koleżanek i kolegów to ludzie bez
          > zainteresowań. Nie wiem tylko, co robią w zawodzie nauczyciela.
          eetam. jakoś nie wyobrażam sobie belfra, co przychodzi do domu, włącza tv,
          potem kolacja, spać, do szkoły i tak w kółko. dla wielu pasją jestchociażnby
          przedmiot, którego uczą
          • mamosz Re: dlaczego niektórzy z nas grzęzną w marazmie? 27.05.05, 13:43
            No znowu mlodziez nauczycielska sfrustrowana sie odezwala,"starzy' ludzie tez
            sie doksztalcaja nonstop,bo w tym zawodzie nie mozna inaczej -a poniwaz maja
            wueksze doswiadczenie nie musza tego robic tak czesto jak mlodzi ,poza tym tyle
            nie gadaja o poslannictwie i nie maja tyle zapalu neofitow.Tym bardziej ,ze
            tzw "mowe netody" maja obcykane juz dawno i znajac to wszystko doglebnie maja
            mniej do "nowinek" entuzjastyczny stosunek niz juniorzy-bo wyprobowali i
            stwierdzili ze to nic nowego w gruncie rzeczy.Jak sie wiecej wie to przyjmuje
            sie rozne rzeczy bardziej krytycznie.Na iluz ja bylam "trainingach" gdzie kopem
            otwierano dawno otwarte drzwi.
            • agataku Re: dlaczego niektórzy z nas grzęzną w marazmie? 27.05.05, 14:14
              > No znowu mlodziez nauczycielska sfrustrowana sie odezwala
              to do mnie? bo nierozumiem, co frustracja młodych nauczycieli ma do mojego posta
              • belfer_junior hurtem 27.05.05, 18:40
                1. Nie siedzę cały dzień, bo napisałem coś z rana przy śniadaniu i piszę teraz.
                Tyle w ramach rozliczania mnie z czasu, spędzanego przed komputerem.

                2. Nie jestem "sfrustrowaną młodzieżą nauczycielską". Tylko widzę różne
                zachowania w szkole w której nauczam i pytam, czy jest to reguła w innych
                placówkach. Jeśli nie, to dobrze. Może akurat to, co obserwuję jest przypadkiem
                jednostkowym.

                Dziękuję za (od)głosy.
              • mamosz Re: dlaczego niektórzy z nas grzęzną w marazmie? 28.05.05, 14:52
                to nie bylo do ciebie agatku tylko ogolny odzew na wezwanie belfra_juniora

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka