Dodaj do ulubionych

nie mam zadnych perspektyw; po studiach bezrobotna

10.11.05, 11:23
Nie wiem co mam juz zrobic wlasciwie.. mam 23 lata i dopiero teraz
uswiadomilam sobie co chce robic.
Skonczylam studia w warszawskiej szkole dziennikarskiej( wybor szkoly
przypadkowy)- politologie. Potem poszlam na uzupelniajace magisterskie na
Akademie Świętokrzyska( jestem teraz na ostatnim roku-zaocznie). Studiuje tez
w Wyzszej Szkole Administracji Publicznej dziennie. I co mi z tego? Chyba
nic.. Ostatnio uswiadomilam sobie ze nic ze mnie nie bedzie. Nie bede
politologiem bo sie do tego nie nadaje( nie mam takiej wiedzy jaka moim
zdaniem powinien miec politolog).. nie bede tez pracowala w administracji
publicznej bo nie mam znajomosci u prezydenta miasta.. Ludzie po takich
kierunkach i bez "plecow" chyba skazani sa na bezrobocie.. a ja nie chce!!
jezu kochany tak sie boje:(
najgorsze jest to ze chce isc na jeszcze jedne studia: kosmetologie..na AM w
lodzi ale tam trzeba miec dobre swiadectwo maturalne a strasznie zawalilam 4
klase liceum:( boze czy teraz bede musila za to placic? mimo ze troche
zmadrzalam to jednak nikogo to nie bedzie interesowalo.. jedna zafajdana
pomylka.. jeden rok.. i przekichalam sobie mozliwosc studiowania tam gdzie
chce:(
i co ze mna bedzie?
Obserwuj wątek
    • randybvain Kariera pracownika naukowego 10.11.05, 12:57
      Jak tak lubisz uczyć się, to zostań wiecznym uczniem.Tu magisterka, tam
      doktorat... Jakoś przejdzie.
      • ciekawa_ania Re: Kariera pracownika naukowego 10.11.05, 15:15
        no ale zeby sie uczyc wieczorowo lub zaocznie trzeba miec kase.. a z mezem kiedys chcielibysmy powiekszyc rodzine.. wiec najwazniejsza jest praca na ktora chyba nie mam szans:(
        • randybvain Re: Kariera pracownika naukowego 10.11.05, 18:10
          Przestań sobie wkręcać filmy! Założe się, że jak byłaś noworodkiem, to ciągle
          płakałaś, bo wydawało ci się, że zawsze będziesz mała, nie nauczysz się nigdy
          chodzić i mówić... I co? Jesteś duża, chodzisz i mówisz. Możesz zacząć karierę
          zawodową. Kiedyś się uda.
    • aniazalew29 Re: nie mam zadnych perspektyw; po studiach bezro 10.11.05, 19:30
      nie martw sie mozesz zrobic kurs kosmetologii i to wystarczy by otworzyc
      prywatny gabinet bo o przyjeciu do pracy w tym zawodzie raczej nie marz, ale
      dam ci rade zrob blok dydaktyczny jesli tylko mozesz i masz wtedy szanse uczyc
      a moze zostac na uczelni jako asystent glowa do gory zycie plata nam ciagle
      figle ale to wszysko ma sens bo zawsze potem jest lepiej
    • verdamt Re: nie mam zadnych perspektyw; po studiach bezro 11.11.05, 02:22
      Ja też tak kiedyś miałem - nie wiedziałem co ze sobą zrobić, czym się zająć.
      Poszedłem na chybił trafił i zmarnowałem rok. Potem postanowiłem pójść na coś co
      mnie zarazem ciekawiło, jak i co wiedziałem że pomoże mi w przyszłości jesli
      chodzi o pracę. Poszedłem na zarządzanie i marketing do jednej z najlepszych
      polskich szkół prywatnych, i jestem bardzo zadowolony z tego, że wybrałem wtedy
      taki kierunek. Skończyłem go i teraz pracuję, zarabiając nieźle, w zawodzie. I
      chyba mogę zrobić tylko tyle, jak polecić studiowanie tego co się w życiu chce
      robić i co daje choć jakieś szanse na zdobycie pracy.
      • baba67 Re: nie mam zadnych perspektyw; po studiach bezro 11.11.05, 08:28
        A ja kurcze, wybralam w wielkiej ilosci historie- bylo to ladnych pare lat
        temu, jeszcze wtedy mlodz szkolna nie byla rozwydrzona.I rzeczywiscie-
        przepracowalam pare lat z pewna przyjemnoscia, choc wiadomo, ze idealnej pracy
        nie ma.
        Potem wyjechalam na kilka lat i kiedy wrocilam okazalo sie, ze dla historykow
        pracy nie ma, a nawet jak jest to glownie w gimnazjach, gdzie nie zycze uczyc
        najgorszemu wrogowi.
        Zeby robic to, co naprawde lubie z ekonomicznym sensem musze skonczyc drugie
        studia, wcale nietanie, choc bede je lubila i na pewno sobie poradze.
        Do czego zmierzam- moj syn odziedziczyl po mnie milosc do historii-z tym. ze w
        jego przypadku jest to raczej fijol ;-)Nie wyobraza sobie innego kierunku, mimo,
        ze jest dopiero w gimnazjum.
        I co ja mam robic ?
        Liczyc, ze bedzie swietny i zostanie na uczelni, co byloby dla niego idealnym
        zajeciemn ?
        Ale nie jest to takie latwe-podobnych fiolow jest wiecej-jesli sie nie uda, co
        ta ta lunatyczna niedojda bedzie robic ?
        Jest niezly z angielskiego, moglabym bez problemu przygotowac go na studia-po
        tym kierunku nie zginie-nie chce o tym slyszec oczywiscie, a ja i tak mam
        dylemat moralny-czy mam prawo go namawiac ?
        • baba67 Re: nie mam zadnych perspektyw; po studiach bezro 11.11.05, 08:29
          Z wielkiej Milosci powinno byc oczywiscie :-)
    • jack1971 Re: nie mam zadnych perspektyw; po studiach bezro 01.02.06, 23:08
      Może czas, aby oprócz nauki zacząć się angażować w jakieś inne działania
      (praca, wolontariat, itp.)?
      Pozdrawiam
      Jack

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka