Dodaj do ulubionych

Nowe metody nauczania języków obcych

IP: *.big.pl / 192.168.200.* 11.10.02, 15:35
Ja bedac w Londynie 6 m-cy, chodziłam na kurs j. ang. wlasnie
metodą Callana. Bardzo bylam z niej zadowolona - ale chodzilam
codziennie po 2x50 min. Naprawde dużo z niej wynioslam. Ale po
pewnym czasie, chodzilam juz tylko 3 razy w tygodniu - i
niestety bardzo to odczułam w przyswajaniu wiedzy. Dlatego
proponowane kursy w Polsce 2xtydz. uważam, że to stosunkowo za
rzadko. Aby naprawde wynieść cos z tego rodzju kursu - trzeba
chodzic codziennie, aby wyniesc cos z tych lekcji !!! Przecież
nie ma prac domowych, tak więc wszystkiego człowiek się uczy na
lekcjach - a co to jest 2 x na tydzień????????
Obserwuj wątek
    • Gość: Sławek M. Re: Nowe metody nauczania języków obcych IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.11.02, 10:49
      Jestem lektorem języka angielskiego i uważam, że artyluł jest
      napisany obiektywnie i wielu miejscach sie z nim zgadzam. Przede
      wszystkim kazdy musi indywidualnie dobrac sobie metodę
      nauczania. Metody okreslane w artykule jako "nowe" po prostu w
      inny sposób próbują zachęcic do nauki. Prawda jest jednak zawsze
      taka sama i moze nawet okrutna: jedyna metodą skutecznej nauki
      jest własna praca i zaangażowanie. Duza motywacja pozwala wtedy
      maksymalnie skutecznie wykorzystac czas poswięcony na nauke
      angielskiego. Osobiście preferuje metodę tradycyjną (nie odnoszę
      się tutaj jednak do "tradycji" spotykanej w wielu polskich
      szkołach...) urozmaiconą przez kreatywnośc lektora.
      Podsumowując: wytęzona praca+ profesjonalny lektor= sukces.
      Sławek Mikołajczak z Bydgoszczy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka