Dodaj do ulubionych

Co sądzisz o ściąganiu w szkole?

    • grcgrrgrr Re: Co sądzisz o ściąganiu w szkole? 23.10.02, 15:01
      sam jestem w szkole i to teraz. Wszędzie da się sćiągać. Nawet na teście
      kompetencji. Na maturze też - wiem od siostry brata ciotecznego. Niedługo piszę
      test gimnazjalny i już piszę ściągi:)
    • Gość: zielonooka blondie Re: Co sądzisz o ściąganiu w szkole? IP: *.ist.pl / 172.17.1.* 23.10.02, 19:56
      sciaganie jest bezsensu,bo oszukujemy samego siebie.ale naprawde czasami nie
      wiadomo co zrobic,gdy jednego dnia ma sie 2 sprawdziany i 4 kartkowki?
      niemozliwe,jest,zeby wchlonac tyle wiedzy.moim zdaniem szkoly powinny zmienic
      system nauczania,kompletnie bezsensowna jest wiedza typu:"wymien wszystkie
      przywileje szlachty nadane w krakowie".taka wiedza nigdy nie przyda sie w
      przyszlym zyciu.najwazniejsze jest rozwiazywanie problemow,logiczne
      myslenie.uczen nie jest w stanie caly czas pamietac rzeczy takich jak juz wyzej
      wspomnialam.gdy uczen nauczy sie logicznie myslec,yo to powinno byc caly czas
      cwiczone.nie powinno sie zalewac lekcji masa calkowicie nieprzydatnych
      informacji.niszczy to zapal ucznia do nauki.sciagania nie byloby,gdyby tak jak
      juz powiedzialam nie byloby tylu niepotrzebnych informacji.sciagania nie
      popieram rowniez dlatego ze osoba ktora wszystkiego sie nauczy i nie da
      sciagnac leniom,jest uwazana za odludka i kujona.z kolei gdy ta wykuta osoba da
      sciagnac,ma wtedy wyrzuty sumienia.czemu dwie osoby o calkowicie
      innej"zawartosci mozgu' dostana te same oceny,jest to bardzo niesprawiedliwe.
      pozdrawiam wszystkich i czekam na Reforme Reform Oswiaty.
    • emusia Re: Co sądzisz o ściąganiu w szkole? 25.10.02, 17:16
      ale w szkole po prostu nie da się nieściągać. dziś na przykład miałam klasówke
      z biologi. ściągi zawsze piszę na komputerze, więc napiszę wam tu kawałek
      ściągi na tą klasówkę:
      Tkanki roslinne:
      Tkanka okrywająca żywe, prostokątne komórki ściśle przylegające do siebie,
      obecność kutykuli, włosków mechanicznych, aparatów szparkowych, nie
      przepuszczalna warstwa kutyny nie pozwala na wymianę gazową, proces odbywa się
      poprzez aparaty szparkowe.
      Tkanka miekiszowa komórki owalne, cienkościenne, luźno ułożone, względem siebie
      i żywe, przewodzą wodę z solami mineralnymi ze skórki do tkanki przewodzącej,
      magazynują wodę i subst. zapasowe, przeprowadzają fotosyntezę.
      Tkanka przewodząca-drewno długie grubościenne i martwe komórki, przewodzi wodę
      i sole mineralne z korzeni do liści
      Tkanka przewodząca-łyko cienkościenne, żywe rurki sitowe, dostarcza wytworzony
      pokarm komórkom tkanek korzenia
      Tkanka przewodząca cewki komórki zwężające się na końcach, zachodzące na siebie
      i połączone ze sobą wieloma jamkami, u roślin nagonasiennych przenosi wodę i
      subst mineralne
      Tkanka wzmacniająca twardzica komórki martwe o grubych ściankach, tworzą czasem
      bardzo długie włókna, towarzyszy wiązkom przewodzącym liści, okrywa orzechy
      Tkanka wzmacniająca marcica komórki żywe, wydłużone, nierównomiernie rozłożone
      zgrubienia, umożliwia wzrost rośliny w górę, chroni przed urazami, warunkuje
      elastyczność i sztywność
      Tkanka wydzielnicza włoski wydzielnicze, miodniki, wydzielnicze subst
      odstraszają zwierzęta roślinożerne miodniki produkują nektar zwabiający owady
      Tkanki zwierzęce:
      Tkanka nabłonkowa komórki ściśle przylegają do siebie, pokrywa zewnętrzną
      powierzchnię, wyściela jamy ciała, chroni przed utratą wody, odgrywa rolę
      ochronną i wyścielającą, pełni funkcję wydzielniczą
      Tkanka mięśniowa gładka komórki o wydłużonym kształcie ściśle przylegają do
      siebie. Mają one jedno jądro ułożone centralnie, umożliwia wykonywanie ruchów
      Tkanka mięśniowa poprzecznie prążkowana komórki tworzą długie cykliczne włókna,
      wykonują głównie świadome ruchy
      Tkanka mięśnia serca budowa jak w prążkowanej a działanie jak gładkiej
      Tkanka nerwowa, odbiera i przewodzi informacje z otoczenia oraz z narządów
      wewnętrznych organizmu, zbudowana z: ciała neuronu, dendrytów, aksona i osłonki
      Tkanka łączna kostna komórki kostne tworzą koncentryczne pierścienie dookoła
      kanału, w którym przebiegają naczynia krwionośne. Dzięki niej kość jest twarda
      i odporna na złamanie
      Tkanka łączna chrzęstna elastyczna dzięki włóknom w subst.międzykomórkowej,
      tworzy chrząstki: żebrowe, powierzchni stawowych, nosa, ucha
      Krew i limfa tkanki płynne, funkcja transportująca i obronna, subst
      międzykomórkową krwi jest osocze, Czerw krwinki(erytrocyty) zawierają czerw
      barwnik dzięki któremu mogą przenosić tlen, białe krwinki (leukocyty) bronią
      organizm a dzięki płytkom krwi (trombocytom)krew krzepnie Limfa nie ma czerw
      krwinek i jest żółta

      to jest naprawdę niewielka część tej ściągi, bo była ona chyba z trzy razy
      dłuższa. może gdybym miała tak z tydzień poświęcony tylko na to to bym się
      nauczyła, ale wcxzoraj miałam sprawdzian z chemi i z histoorii, w środę z
      geografi i fizyki, we wtorek z angielskiego a w poniedziałek z matematyki. noi
      jeszcze trzeba się chociaż na ten dost. przygotowac z odpowiedzi. naprawdę nie
      miałam po prostu możeliwości nauczyc się tego wszystkiego. miałam ściagi na
      wszystkie te sprawdziany z wyjątkiem angielskiego, bo do niego przygotowywałam
      sie przez weekend.
      • vaniteux Re: Co sądzisz o ściąganiu w szkole? 26.10.02, 18:04
        Masz rację, u mnie jest tak samo. Jeżeli nawet nie ma tylu sprawdzianów, to
        trzeba się przygotowywać z ostatnich tematów. Oczywiście jest możliwe
        nauczenie się z wszystkiego, ale ja nie mam zamiaru rezygnować ze snu.
        • Gość: Adik Re: Co sądzisz o ściąganiu w szkole? IP: *.iweb.pl 28.12.02, 17:57
          Sciaganie jest potrzebne,chodze do 4LO w bydgfoszczy i zawsze sciagam, ten kto
          nie sciaga to may kujon Polski i niech sie wysra z takim uczeniem sie
          wsztstkiego
    • Gość: łukasz fularczyk nic IP: *.visp.energis.pl 08.11.02, 14:56
      redakcja napisał(a):

      > Nauczyciel matematyki z Trójmiasta napisał do Gazety, że wyniki próbnej nowej
      > matury z matematyki
      > wypadły tak źle w porównaniu ze starą maturą, bo podczas nowej matury
      trudniej
      > jest ściągać - pisze
      > się krócej i nie wolno wychodzić z sali. Nauczyciel napisał, że w jego szkole
      m
      > atura to farsa.
      > Uczniowie powszechnie ściągają. Czasami cała sala oblewała egzamin, gdyż tam k
      > rążyły złe ściągi,
      > a w innej wszyscy zdawali, bo tam krążyły lepsze - tłumaczył. Skarżył się, że
      > ściąganie w Polsce
      > traktuje się jako coś nieszkodliwego, na co można przymknąć oko.
      >
    • Gość: Tomek Re: Co sądzisz o ściąganiu w szkole? IP: *.szczecin.mtl.pl 08.11.02, 14:58
      Każdy kiedyś ściągał, ja jestem narazie w 5 klasie, narazie nie ściągałem.
      CZytałem o pewnym profesorze, który tylko dzięki ściąganiu zaszedł tak daleko.
      Nie można śćiągać, ale tym bardziej nie wolno po śćiąganiu uważać się za bardzo
      mądrą osobę. Póki istnieje szkoła będzie istnieć ściąganie. Niesety. Trzeba
      zwalczać takie metody "zdawania" egzaminów. Często ludzie marudzą o ściąganiu,
      niech zrobią coś, by temu zapobiec.
    • Gość: zetKa Re: Co sądzisz o ściąganiu w szkole? IP: *.piekary.net 12.11.02, 16:35
      Nauczyciel,który przymyka oko, gdy jego uczniowie ściągają,boi się prawdy o
      sobie.Nie chce się dowiedzieć , że nie potrafi nauczyć, więc pozwala swym
      podopiecznym, by dokonali małego, ale użytecznego kłamstewka. Niestety,
      tchórzliwy belfer wychowuje godnego następcę - małego zaradnego obłudnika.
      • Gość: Barbara Re: Co sądzisz o ściąganiu w szkole? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.12.02, 22:18
        Gość portalu: zetKa napisał(a):

        > Nauczyciel,który przymyka oko, gdy jego uczniowie ściągają,boi się prawdy o
        > sobie.Nie chce się dowiedzieć , że nie potrafi nauczyć, więc pozwala swym
        > podopiecznym, by dokonali małego, ale użytecznego kłamstewka. Niestety,
        > tchórzliwy belfer wychowuje godnego następcę - małego zaradnego
        obłudnika.
        >
        Jestem belfrem, uczę w gimnazjum przez wielu ludzi nielubianego, bo
        wymagającego systemetycznego uczenia się przedmiotu - chemii.
        Nie lubię, gdy uczniowie sciągają, bo czuję się oszukiwana. Często widać jak
        ktoś ściąga - zachowuje się podejrzanie. Ale są też mistrzowie, tych trudno
        jest przyłapać.Żeby uniemożliwić 80-procentom uczniów sciąganie nauczyciel
        powinien chodzić po klasie przez całą lekcję. Są jednak dni, gdy po prostu nie
        chce mi się spacerować 40 minut i zaglądać podejrzliwie uczniom przez ramię.
        Powód jest banalny - jestem zmęczona.
        Czasami też stwierdzam, że dany uczeń na pewno jak zwykle nic nie umie, więc
        nawet nie będzie wiedział co ściągać. O naiwności, moja uśpiona czujność jest
        bezwzględnie wykorzystywana i uczeń otrzymuje trójkę, a ja mam kaca moralnego.
        Mi w szkole zdarzało się ściagac, ale było to najczęściej związane ze zbyt
        dużą ilością materiału do wykucia ze zbyt wielu przedmiotów. W klasie , na 36
        osób ( liceum) potrafiła wyuczyć się wszystkiego na każdy sprawdzian 1 osoba.
        Zawsze ją podziwiałam. Reszta radziła sobie jak mogła...
        Nie pochwalam ściągania, szczególnie na moich lekcjach, ale żal mi pechowca,
        którego złapię...
        Chyba rzeczywiście w Polsce powinnismy zmienić mentalność uczniów i przede
        wszystkim nauczycieli.
        • tygrys01 Re: Co sądzisz o ściąganiu w szkole? 16.12.02, 01:18
          Gość portalu: Barbara napisał(a):

          Żeby uniemożliwić 80-procentom uczniów sciąganie
          nauczyciel powinien chodzić po klasie przez całą
          === Jak mnie uczono to chodzenie po klasie rozprasza
          uczniow i przeszkadza. Początkowo jak zaczynałem
          nauczanie to chodzilem po klasie do czasu kiedy bardziej
          doświadczeni koledzy nie zwrocili mi uwagi na
          niewłaściwość takiego postępowania. ====
          ============ dużą ilością materiału do wykucia ze zbyt
          wielu przedmiotów. W klasie , na 36 osób ( liceum)
          potrafiła wyuczyć się wszystkiego na każdy sprawdzian 1
          osoba. ====== A więc nauka rozumienia czy nauka wkuwania
          na pamięc całych stron śmietnika wiedzy pisanej jednakowa
          czcionką jak w encyklopedii ?
          Np już z doświadczenia moich dzieci (obecnie doroslych)
          możę ktoś mi wytłumaczy po co inteligentnemu czlowiekowi
          jest potrzebna znajomość na pamięć 60 części skladowych
          komórki li tylko z nazwy bo funkcji tych części
          morfologicznych żaden uczeń nie jest w stanie zapamiętać
          a i nie wielu absolwentón wydz. biologii nie potrafi ich
          wymienić z pamieci, bo i po co. Wydaje mi się że
          bardziej jest potrzebna umiejętność korzystania ze źodeł
          i dość szeroka wiedza ogolna niż zaśmiecanie pamięci
          ucznia stekiem bzdur i doprowadzanie do stanu w ktorym
          uczeń nie widzi całości zagadnienia gubiąc się w
          drobiazgach. Oczywiście trzeba odroznić korzystanie z
          pomocy naukowych w tym z podręcznikow od przepisywania od
          kolegi nierozumianych tresci.
          • Gość: Jajco Re: Co sądzisz o ściąganiu w szkole? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 13:42
            Sciąganie zawsze będzie miało miejsce, nawet gdy nauczyciel będzie nie wiem jak
            się starał,uczniowie będą ściagać. Po co uczeń ma się uczyć czegoś co nigdy nie
            przyda się mu w życiu. Szkoda czasu!!!!!!!!!A tak na marginesie nauczyciele są
            ślepi jak Stępień z 13 posterunku.
    • tygrys01 Sciąganie - jestem za 16.12.02, 00:43
      Sciąganie - jestem za. W mojej karierze życiowej byłe
      tez kilka lat nauczycielem matematyki. Tutaj powiem tylko
      zwięźle. Pozwalałem w czasie klasówek korzystać z
      wszelkich pomocy naukowych takich jak podręczniki, własne
      notatki etc. Tępiłem przepisywanie od kolegi (ale to juz
      nie jest ściąganie) Nie zdarzyło się, aby kiepski uczeń
      potrafił prawidlowo skorzystać z materiałów. Natomiast
      dobry uczeń, potrafiący skorzystać z pomocy jest
      chroniony przed niepotrzebnym stresem i chwilowym
      zapomnieniem. Poza tym umiejętność skorzystania z
      materiałów pomocniczych świadczy jednak o opanowaniu i
      zrozumieniu materiału. Reasumując: sciągać tak, zrzynać
      od kolegi nie. Zresztą przy zrzynaniu też kiepski uczeń
      przeważnie robi takie błędy w przepisywaniu, że cała
      rzecz nie da się obronić.
    • Gość: Sąsiad Re: Co sądzisz o ściąganiu w szkole? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.02, 20:11
      Robiłem to całą edukację!QQWSAS dsf sfsef
    • Gość: dog i hirek Re: Co sądzisz o ściąganiu w szkole? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 13:39
      Bez szciogania nie ma szkoły i to wszystko
    • Gość: PIotr S Re: Co sądzisz o ściąganiu w szkole? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 13:40
      Lepiej się ucz bo nauka to potęgi klucz- jak zdobędziesz wiele kluczy to
      zostaniesz woźnym.
    • Gość: matrix Re: Co sądzisz o ściąganiu w szkole? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 13:40
      najwazniejsza jest wspolpraca miedzy mna i kumpela z ktora siedze, ona umie
      polowe materialu a ja druga polowe, wtedy jest latwiej i dla mnie i dla niej
      ale gdyby nas rozsadzili ......przemilcze to
    • Gość: Morgan Re: Co sądzisz o ściąganiu w szkole? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 13:42
      ŚCIĄGANIE W SZKOLE JEST PRZYDATNE W ŻYCIU.
      JEST OK.
      POMAGA NAPISAĆ SPRAWDZIAN NA PIĄTKĘ .
      A NAWET NA SZUSTKĘ .
    • Gość: krystian Re: Co sądzisz o ściąganiu w szkole? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 13:42
      Sądzę że ściąganie w szkole jest bardzo dobre bo jak ktoś się nienauczy to se
      zrbi ściąę i wie
    • Gość: LINEK Re: Co sądzisz o ściąganiu w szkole? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 13:45
      jEST TO FAJNE I NAWET STRESUJĄCE

    • Gość: Baśka Re: Co sądzisz o ściąganiu w szkole? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 13:45
      Uważam, że ściąganie na sprawdzianach przez uczniów jest w stosunku do innych
      niefer.Dlatego iż gdy np.jakiś uczeń całą noc kuje i dostanie z kartkówki dwa a
      inny nie ucząc się trzy albo cztery(bo ściągał).
      • Gość: Mała Mi Re: Co sądzisz o ściąganiu w szkole? IP: proxy / *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.03, 10:13
        To nieuczciwe. Ale po pierwsze bardzo skuteczne i, po drugie, bardzo popularne.
        Chociaż przecież przygotowanie jak i skorzystanie z takiej ściągi jest często
        trudniejsze od zwykłego nauczenia się!
        Jest też różnica jak się ściąga. Jeśli ktoś robi to własnym kosztem (tzn. sam
        przygotuje ściągę i indywidualnie z niej korzysta) to proszę bardzo. Jego
        sprawa. Ale nie róbmy tego kosztem innych! Ściągając od kolegi z ławki narażamy
        nie tylko siebie, ale i uczciwie "obrytego" kumpla! To nieuczciwe!
    • Gość: ziuta Re: Co sądzisz o ściąganiu w szkole? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.03, 00:14
      Niestety, dopuki rodzice będą mówić swoim dzieciom to co jednej z moich
      wychowanek "przecież wszyscy ściągają, to normalne", nie nauczymy dzieci
      uczciwości. To często małe dzieci, które nie rozumieją po co się uczą! Rodzice,
      nauczcie ich tego, to od Was należy ich życie!
    • Gość: Anka Re: Co sądzisz o ściąganiu w szkole? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.03, 18:36
      Jestem uczennicą jednego ze śląskich gimnazjów. Na ściąganie w szkole już nikt
      nie reaguje. Nauczyciele udają, że nie widzą (bo nie wierzę, że naprawdę nie
      widzą) i mimo zapewnień "będę zabierać kartki bez ostrzeżenia, jeśli zobaczę,
      że ktoś ściąga" zawsze kończy się na upominianiu i ignorowaniu lub
      symbolicznym karaniu nieuczciwych. A na egzaminie gimnazjalnym nikt nie
      zabierze ściągającemu kartki, bo nie chce skazywać ucznia na powtarzanie roku-
      a taki jest skutek odebrania pracy (przynajmniej ja tak słyszałam). Jestem
      idealistką, nie ściągam. I czuję się mocno poszkodowana, bo moi koledzy
      osiągają lepsze wyniki przy o wiele mniejszym wkładzie pracy. Jeżeli już
      tolerujemy ściąganie, to może przestańmy udawać, że to zabronione! Ściąganie
      jest nie fair, ale nikt nie reaguje- nauczycielom ściąganie jest na rękę, bo
      automatycznie ich wychowankowie mają lepsze wyniki, uczniom- bo nie muszą się
      uczyć, rodzicom- bo cieszą się z lepszych ocen. To chleb powszedni i pozostaje
      tylko wierzyć, że jest więcej uczniów, którzy uważają to za niehonorowe i
      nieuczciwe i w związku z tym nie ściągają.
    • Gość: Kasia Re: Co sądzisz o ściąganiu w szkole? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.03, 18:39
      Oczywiście, że przymyka się oko. To wszystkim na rękę. A kto zechce karać
      swoich uczniów i pogarszać ich wyniki??? Chodzę dopiero do gimnazjum i nie
      piszę o czymś tak poważnym jak matura, ale wiem co było na egzaminie
      gimnazjalnym- i co jest na wszelkiego rodzaju konkursach przedmiotowych.
    • Gość: Renata Re: Co sądzisz o ściąganiu w szkole? IP: *.hipernet.ras.pl 22.02.03, 22:40
      Kiedy byłam w liceum matematyk uczył nas jak pisać ściągi - zaczynało się od
      wielkiej płachty i stopniowo przepisywało zmniejszając obszar ale zachowując
      sens. Po dojściu do maleńkiego skrawka niepotrzebna już była ściąga bo
      wszystko miało się wykute na blachę. Sama teraz jestem belfrem i uczę tego
      sposobu moich uczniów - a mój matamatyk (mam nadzieję) z uśmiechem przygląda
      mi się ze swojej niebiańskiej chmurki.
    • Gość: ja!!!!!!!!!!!!!!!! Re: Co sądzisz o ściąganiu w szkole? IP: *.krakow.pl 01.03.03, 19:16
      dobre sciaganie to wyzsza sztuka jazdy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: BONIEK Re: Co sądzisz o ściąganiu w szkole? IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.03, 11:49
      Ściąganie nie powinno być traktowane nagannie tylko wtedy,kiedy jest ustalona
      jedna zasada:zostajesz złapany , nie zdajesz , czyli na zasadzie "trafiony
      zatopiony".W takiej sytuacji każdy ma możliwość wyboru nauka lub łatwizna , ale
      ryzykowna
    • Gość: Alika Re: Co sądzisz o ściąganiu w szkole? IP: 62.233.173.* 16.03.03, 10:38
      Nie sciagam i (od pewnego czasu) nie daje sciagac i nie podpowiadam na klasowkach. Dlatego pol klasy obrazilo sie na mnie. Dla nich sciaganie i podpowiadanie jest nie tylko naturalne ale i pozadane! A ja jestem jakims dziwologiem, bo jesli nie znam odpowiedzi na pytanie na klasowce, to po prostu nic nie pisze, a nie siegam po sciage!!!
    • Gość: ;) Re: Co sądzisz o ściąganiu w szkole? IP: *.kim.pl / 10.0.2.* / *.kim.pl 17.03.03, 17:29
      kto sciaga... ten ryzykuje...
    • Gość: maturzysta Re: Co sądzisz o ściąganiu w szkole? IP: *.kim.pl / 10.0.2.* / *.kim.pl 17.03.03, 18:23
      zajmijcie sie lepiej tymi tablicami matematycznymi... bo tu cos da sie jeszcze
      zrobic...

      a jak chodzi o sciaganie, to dokad szkolnictwo w Pl wygladac bedzie tak jak
      wyglada ludzie beda sciagac... my po prostu wiemy, ze sa rzeczy, ktorych nie
      warto sie uczyc... typu "wydobycie węgla brunatnego w polsce w latach 1995-
      2001 " -> absurd! to i tak za dwa dni wylegi z glowy... zreszta po co to
      komu... jak ktos chce sie tym zajmowac, to niech sobie sam siegnie do rocznika
      statystycznego i sie nauczy... nam to nie potrzebne... wiec sie tego nie
      uczymy... stad sciaganie... jak mnieni sie szkolnictwo, podejscie do
      nauczania, do ucznia... to zmieni sie tez podejscie ucznia do nauczania (który
      obecnie po prostu wybiera czego chce sie uczyc... ) :)

      a z tymi tablicami to SKANDAL!!! wiec droga redakcjo apeluje - pomozcie
      zdezperowanym maturzystom!!!

      pozdr
    • Gość: . Re: Co sądzisz o ściąganiu w szkole? IP: 193.155.0.* 18.03.03, 04:04
      Co za problem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka