Dodaj do ulubionych

Kujon polski

IP: *.sierpc.sdi.tpnet.pl 08.11.01, 15:49
Czytam zadania z biologii.Jestem emerytowanym lekarzem.Uwazam,ze wiedza
wamagana przekracza wszelkie potrzeby normalnego obywatela.Nagromadzenie
niepolskich terminow,trudnych pojec przekracza wszelka miare.To sa testy dla
studenta biologii...Ukladal je z pewnoscia naukowiec.Dawno powtarzam-programy
szkolne nie moga byc ukladane przez docentow i profesorow/Żona uczyla w szkole
zawodowej elektrotechniki-w programie byly np:silniki asynchroniczne
itp.Porgram dla przyszlych robotnikow.../.Czytalem niedawno,ze polscy
stomatolodzy nie beda mogli pracowac w UE,bo sa zbyt dobrzy teoretycznie a
slabi praktycznie.Pomijajac podtekst zwalczania konkurencji,to w swietle
naszych programow i w/w testow cos w tym jest.-:)
Obserwuj wątek
    • Gość: zile Re: Kujon polski IP: *.sierpc.sdi.tpnet.pl 08.11.01, 15:54
      Dodac jeszcze powinienem,ze uczen poza biologia zdaje kilka innych
      przedmiotow.Tam sa podobne wymagania.Totez,jezeli zda to jest kujon-
      geniusz,ktory i tak zapomni wiekszosc w kilkanascie dni po egzaminie a
      zniechecenie do nauki pozostanie na dlugo.
      • Gość: Michał Re: Kujon polski IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 19:13
        Ma pan rację ! W szkole średniej "ryłem" godzinami , a i tak wszystko
        wylatywało po kilku tygodniach.
        Dopiero na studiach można było odetchnąć, ale i tam nie brakowało kretyńskiego
        kucia niepotrzebnych rzeczy.
        To było kilkanaście lat temu. Teraz młodzież ryje jeszcze więcej. Ryją i po
        sprawdzianie zapominają. A potem zdziwienie, że 20% oblało matmę. Nauczyciele
        muszą realizować program, bo inaczej uczniowie nie będą mieli całego materiału
        do wyrycia na maturę.
    • caerme Re: Kujon polski 10.11.01, 21:27
      jakby pan czytal w umyslach mlodych ludzi... jestem po studiach a w liceum
      coz... z kilku przedmiotow mialem 4 nie wiem za co i skad - ksiazki do biologii
      nie rozumialem w zab, chemii nie pojowalem itd. wiadomosci byly podane dla mnie
      niezjadliwie.
      z innej beczki: kocham historie bop lubie bo konik, zarazila mnie pani w
      podstawowce a w liceum cuz nauka przympominala cos w rodzaju : data - krol -
      wojna - pokoj - wrunki - krol - data - wojna - .... pokoj.... -
      ogolny misz masz bez ladu i skladu nikt nie wiazal jednego z drugim wymagano
      pierdol w rodzaju: podaj bezporedni powod wybuchu wojny, kto by sie tam
      przejowal ze chodzilo o surowce [ top juz geografia] czy inne takie. programy
      partii musialem znac na blache i czym sie roznily [od czego mam ksiazki itd...]
      potem bylo weselej: pani na studia wymagala dokladna znajomosc wielkosci
      wydobycia wehgla kamiennego i zrodla wraz z ilosci na rok np 1997 - po co???
      jesli tak hjest na pedagogice yto sie okazuje ze pedagiczne uczelnie produkuja
      takich samych kujonow idacych do szkol dla ktorych najwazniejsze sa daty i
      wojny, liczby czy belle pantofelkow... i ucza tego a potem jas zostaje uczacym
      mam male pytanie a wlasciwe dwa:
      kto i kiedy to zmieni?
      i dlaczego tak pozno?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka