dragonfly15
12.10.06, 13:04
Nawet nie wiecie, jak mnie wkurza ten przedmiot w polskich skzołach. Uczę w
podstawówce i widzę, że coraz więcej rzeczy zaczyna się w ŚWIECKEIEJ szkole
kręcić wokół szeroko pojętej wiary. 2 godziny na paciorek w tygodniu to
skandal! Matematyki jest zaledwie cztery, języków obcych trzy!!!W dodatku w
mojej szkole nie wolno organizować dyskotek w piątek! W żaden! Jako opiekun SU
uważam, ze to niedopuszczalne, aby kościół tak mocno ingerował w działalność
placówki oświatowej! Nie pomagają argumenty, że środek tygodnia to nie jest
najlepszy pomysł na zabawę - następnego dnia dzieci są nienauczone, wymigują
się od kartkówek. Poza tym wiele z nich po prostu nie może przyjść, bo chce
się uczyć!!! Ludzie, świat stanął na głowie!
Jestem tolerancyjna i choć wkurzają mnie na przykład krzyże na ścianach w
każdej klasie, nie komentuję tego. Ale nikt się nie pyta, czy mnie
(Antychrystowi), coś nie wadzi. Boję sie komentowac pomysły katechetek, bo sa
tak zajadłe w swej nienawiści do wszystkiego, co nie leży krzyżem, ze mogłyby
mnie ukamienować!
Przepraszam za emocjonalny ton tej wypowiedzi, ale czy nie uważacie, że są
jakieś granice???