Dodaj do ulubionych

Jaki/a jesteś?

IP: *.tkdami.net 09.06.03, 13:01
Cześć;

mam do Was wszystkich pytanko: jacy jesteście? wiem, wiem... pytanie dość
bzdurne, ale odpowiedź myslę, że niełatwa... chodzi mi o to czy Wy sami
lubicie siebie? czy z przyjemnością patrzycie w swoje odbicie w lustrze? czy
wierzycie w siebie? jesteście zadowoleni ze swoich osiągnieć (nie tylko
szkolnych)? czy patrząc na innych ludzi ze swojego otoczenia czujecie sie
gorsi od nich? jakie macie kompleksy? czego sie boicie? czego oczekujecie od
zycia? co chcielibyście osiągnąć w swoim zyciu?

Jak to jest ze mną? Ja ogólnie lubie siebie... chociaz sa dni gdy stojąc rano
w łazience przed ogromnym lustrem widze zupełnie obcą twarz. Człowieka, z
którym nie chciałbym sie zadawać, który mnie wkurza, denerwuje... którego
chwilami nie szanuję... a za co? za to, że dał sie sprowokować do głupiej
dyskusji, że nie umiał śmiechem zareagować na chamską odzywkę... itp.
przykładów mogłoby byc tysiące...

Jak każdy człowiek mam kompleksy. Staram się ich nie ujawniać, chowac głęboko
przed ludźmi, ale czasami sie nie da... sami zreszta to wiecie, jak sądzę...

Chwilami potrafię się smiać z niczego przez zegarową godzinę, innym razem cos
nieistotnego potrafi wytrącic mnie z równowagi tak bardzo, że tlyko pragne
zaszyc sie w ciemnym kącie i płakać...

Nie mam żadnych planów na przyszłość... nie wiem, kim bede w przyszłości...
nawet nie wiem do jakiej szkoły chcę iść...

Nie potrafię odpowiedzieć sobie na pytanie: "kim jesteś?".... dlatego pytam
się Was, czy Wy wiecie kim jesteście?

Pozdrawiam;

PS. Ujawnię sie później.
Obserwuj wątek
    • Gość: 2144233(gg) Re: Jaki/a jesteś? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.03, 20:22
    • Gość: 2144233(gg) Re: Jaki/a jesteś? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.03, 20:23
      Mądre słowa, poruszające
    • Gość: chemik Re: Jaki/a jesteś? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 09.06.03, 20:37
      Przyznam ze temat zaskakujący, ale mi sie podoba, a wiec...

      Kim jestem?

      Człowiekiem - mam wynikające z tego prawa i obowiązki. Chcę być szanowana,
      akceptowana, staram sie odplacac innym tym samym.
      Europejką - chciałabym sobie po tym kontynencie pojeździć, USA mnie nie
      ciągnie.
      Polką - niestety patriotyzm u mnie leży...
      Warszawianką - kocham moje miasto i nie chciałabym mieszkać nigdzie indziej.
      Kobietą/dziewczyną - mam wynikające z tego potrzeby. Pragnę byc kochana (<-
      to juz strasznie sentymantalne :P), chće mieć tego kogoś przy sobie.
      Nastolatką - lubię sobie poszaleć, potańczyć, jestem młoda (nie, nie po
      40 ;)) i i z tego korzystam.
      Uczennicą - i to jest ta czesc z ktorej jestem w pelni zadowolona, w szkole
      problemów nigdy nie miałam. Wiem gdzie do LO chce isć (do staszica :)). To tym
      co dalej bedzie czas pomysleć. (choć pare pomysłów mam)
      Przyjaciółką - bo przyjaciele są najwazniejsi. Oni potrafią pomoc, poradzic,
      pocieszyć.
      Córką, wnuczką,siostrą itp - rodzina sie dla mnie bardzo liczy.
      ...

      A co do kompleksów, to mam ich całą masę. Najczesciej dotyczą wyglądu: za
      brzydka, za gruba itp., bo to mi sie w oczy w lustrze rzuca. Ale te tez są malo
      wazne. Uwazam ze kazdy powinien siebie akceptować - to jest do szczescia
      potrzebne - i pracuje nad samoakceptacją.

      Te wazniejsze komplekst tyczą się charakteru. Jestem potwornie niesmiala, to mi
      utrudnia kontakty z innymi zwlaszcza z facetami. Otwieram sie dopiero przy
      blizszym poznaniu. Poza tym jestem czasem zbyt rozwazna, ostrozna, zawsze
      najpierw mysle potem mowie lub robie. Brak mi spontanicznosci. Powiedzcie co ja
      mam na to poradzić??

      No i wpadam w doła..., ach ten wątek...

      pozdr

    • Gość: guess who Re: Jaki/a jesteś? IP: *.tkdami.net 09.06.03, 21:27
      Ciesze się, że mój wątek Was poruszył. Mam nadzieję, że wkrótce zobaczę tu
      więcej postów...

      Zaskoczyłas mnie, Chemik, sądząc po Twoich wczesniejszych wypowiedziach to Ty
      jesteś jak najbardziej przebojową dziewczyną... no, ale od tego jest net...
      żeby maskowac swoja prawdziwą twarz :)

      Pozdrawiam Was
      • Gość: chemik Re: Jaki/a jesteś? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 09.06.03, 21:39
        > Zaskoczyłas mnie, Chemik, sądząc po Twoich wczesniejszych wypowiedziach to Ty
        > jesteś jak najbardziej przebojową dziewczyną... no, ale od tego jest net...
        > żeby maskowac swoja prawdziwą twarz :)

        Nie, to nie jeste tak, ja sie nie maskuje. Zawsze staram sie byc naturalna, nie
        udaje. Po prostu w necie jest inaczej. Tu jestem inna, i bardzo to lubie,
        kocham fora i gg (ale nie chaty). W 4 oczy cos mnie scina, zwlaszcza na
        początku. Ja zupelnie inaczej rozmawiam w mojej paczce, a inaczaj z obcymi. To
        wlasnie jest moj problem...
        Umiem wlaczyc z nauczycielam o cos dla mojej klasy, przekldac klasowki itp,
        moge sie nawet klocic, z przyjaciómi/kami dobrze sie bawie, a jak poznaje
        fajnego chlopka nie wiem co powiedziec...

        teraz juz przesadzilam z moimi wywodami, pewnie myslicie ze jestem dziwna i
        falszywa...

        • Gość: guess who Re: Jaki/a jesteś? IP: *.tkdami.net 09.06.03, 21:53
          Chemik, teraz to ja Cię bardzo przepraszam... nie o to mi chodziło, że uważam
          Cię, za fałszywą osobę... bo tak na pewno nie jest... źle to ujęłam... sorry...
          ja wiem, że jestes bardzo wartościową osóbką, to po prostu sie czuje... i
          rozumiem to o czym mówisz, ja mam to samo... z każdym moge gadać jak ze starym
          znajomym, ale jak widze kogoś kto mi sie podoba to buzia w ciup, oczka maślane
          i koniec gadki :-)

          Sorki jeszcze raz :-)
          • Gość: chemik Re: Jaki/a jesteś? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 10.06.03, 15:08
            spox, wybaczam :)

            A wracając do pytania tytułowego.
            Dzisiaj jestem bardzo i to bardzo szczesliwa :D.

            Jeszcze tylko wakacje i witaj staszicu :)

            PS. Guess who, napisalas ze sie potem ujawnisz, co to znaczy, pisalas wczesniej
            pod innym nickiem? Mam zgadywać?

            pozdr
            • Gość: ikeba Re: Jaki/a jesteś? IP: *.robikom.com.pl 10.06.03, 16:10
              > Jeszcze tylko wakacje i witaj staszicu :)

              Wiec chemik jeszcze raz Ci gratuluje:))) Teraz juz bez zadnego zapeszania.
              Pozdrowka
            • Gość: guess who Re: Jaki/a jesteś? IP: *.tkdami.net 10.06.03, 19:06
              Tak, Chemik... wcześniej pisałam pod innym nickiem.... i nadal pod nim
              piszę.... tlyko nie w tym poście :P Tutaj zmieniłam nicka specjalnie, ale
              obiecuje, że później sie zdradzę :) Jeśli chcesz to oczywiście możesz
              zgadywać :]

              I moje najserdeczniejsze gratulacje co do Staszica! Bardzo sie cieszę, że
              chociaż Ty już bedziesz robiła to co chcesz! Strasznie zazdroszczę, bo ja nadal
              mam zamęt w głowie i od przeszło roku waham się pomiedzy dwoma szkołami... a
              przecież pozostało mi tylko kilkanaście dni... ale mam nadzieje, że z pomocą
              Ducha Św. (miałam juz bierzmowanie :P) jakos dojdę ze sobą do ładu... :]
              I mam pytanko: jak poszło Johnnemu? Oboje jestescie już w tym Waszym ukochanym
              matexie? :P Mam taka nadzieję, w końcu do tej pory czuję te skurcze w
              kciukach :)

              Alamaa, nie mogę uwierzyc, że oceniasz sie tak źle... może masz dzis po prostu
              gorszy dzień? Przeciez każdy człowiek ma w sobie cos pieknego... wiem, wiem...
              brzmi to jak jakiś banał, ale taka jest prawda... każdy ma w sobie jakis
              talent.... tlyko nie zawsze umie go dostrzec... ja np mam z tym wielki
              problem... ale nie trace nadziei...

              A wiecie jakie są moje największe kompleksy? Hehe, zapewne wielu z Was to
              rośmieszy, ale najpoważniejszymi sa tylko 3 i bynamniej nie chodzi mi o swój
              wygląd (jestem z niego calkiem zadowolona :P). No to...
              1/ nie umiem tańczyć - nie mam kompletnego poczucia rytmu, jestem sztywna i nie
              umiem sie ładnie ruszać; dyskoteki i wesela to dla mnie koszmar (hehe.... w
              czerwcu siostra sie hajta :P)
              2/ nie umiem grac w siatkę - przypadek całkowicie odosobniony... nie potrafie
              odbic dobrze piłki ani zaserwować, jako jedyna miałam z zaliczania siatkówki
              dwie dopuszczające... :P (wybitna jestem, co?)
              3/ nie umiem gadac po angielsku - ucze się tego języka od 4 lat w dobrej szkole
              językowej, umiem dośc dobrze gramatykę, pisze interesujące opowiadania i
              wypracowania, a jeśli mam cos powiedzięc to czerwienię się, zaczynam jąkać i w
              głowie całkowicie pustka... znacie ten ból? a najciekawsze jest to, że po
              polsku potrafie gadać godziiiiiiiinami :P az przyjaciełom ręce opadają...

              I to tyle na razie... kolejna odsłona ciemnych zakątków mojej duszy pózniej :-)

              Pa pa :-)
              • Gość: ikeba Re: Jaki/a jesteś? IP: *.robikom.com.pl 10.06.03, 19:20
                Po krótkim, wnikliwym śledztwie(DNA zostało dokładnie sprawdzone) podejmuję
                małą próbę.:)
                Czyżby Patyczak??
                Wszystkie znaki na tio wskazują;)))
                • Gość: chemik Re: Jaki/a jesteś? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 10.06.03, 19:34
                  ja tez tak miałam zgadywać, wiec sie przyłączam :)
                • Gość: guess who Re: Jaki/a jesteś? IP: *.tkdami.net 10.06.03, 19:35
                  Ikeba, mała współpraca z KGB? :P
                  • Gość: Patyczak Re: Jaki/a jesteś? IP: 80.51.248.* 10.06.03, 19:50
                    To sie nie liczy!!!

                    To nie była trudna zagadka... a poza tym co to dla Was - Wy cholerne Ścisjaki
                    (od ścisłych umysłów) :-)

                    Poddaję sie ;-)
                    • Gość: ikeba Re: Jaki/a jesteś? IP: *.robikom.com.pl 10.06.03, 19:57
                      Haa tio dopiero pelne zwyciestwo. A ty Patyczak teraz nie zganiaj wsyztskiego
                      na nasz umysl scisly:)). Kojarzyc fakty umiemy chyba, nie chemik??:))
                      Mowcie mi Szerlok Holms(spolszczona pisownia:)). Kurcze sledztwo bylo, a
                      honorarium ani widu ani slychu. To mi sie nie podoba. No ale tu Polska;))
              • best_seler Re: Jaki/a jesteś? 04.08.03, 11:15
                Gość portalu: guess who napisał(a):

                > Tak, Chemik... wcześniej pisałam pod innym nickiem.... i nadal pod nim
                > piszę.... tlyko nie w tym poście :P Tutaj zmieniłam nicka specjalnie, ale
                > obiecuje, że później sie zdradzę :)

                Ja Ci powiem, ze z tym Ci bardziej do twarzy

                >
                > mam zamęt w głowie i od przeszło roku waham się pomiedzy dwoma szkołami... a
                > przecież pozostało mi tylko kilkanaście dni... ale mam nadzieje, że z pomocą
                > Ducha Św. (miałam juz bierzmowanie :P) jakos dojdę ze sobą do ładu... :]

                I dawalas chleb :))


                > 2/ nie umiem grac w siatkę - przypadek całkowicie odosobniony... nie
                potrafie
                > odbic dobrze piłki ani zaserwować, jako jedyna miałam z zaliczania siatkówki
                > dwie dopuszczające... :P (wybitna jestem, co?)

                Znam gorszych.

                > 3/ nie umiem gadac po angielsku - ucze się tego języka od 4 lat w dobrej
                szkole
                >
                > językowej, umiem dośc dobrze gramatykę, pisze interesujące opowiadania i
                > wypracowania, a jeśli mam cos powiedzięc to czerwienię się, zaczynam jąkać i
                w
                > głowie całkowicie pustka... znacie ten ból? a najciekawsze jest to, że po
                > polsku potrafie gadać godziiiiiiiinami :P az przyjaciełom ręce opadają...
                >
                Traugutta 40


                Teraz ja.
                Kompleksow wlasciwie nie mam. Moze wydaje mi sie ze nie mam, ale podchodze do
                tego, ze jestem jaki jestem (bez skojarzen) i nic nie zmienie w sobie. Jedyne
                co bym zmienil w sobie to to, ze jestem troche niesmialy (niektorzy nie
                uwierza). A poza tym, mam podobno poczucie humoru. Lubie zeby bylo smiesznie.
                Gdzie ja, tam musza byc jakies jaja. Oczywiscie jesli sytuacja na to pozwala.
                Nie bede na przyklad biegal z serweta na glowie na pogrzebie. To chyba jasne.
                Mialem problemy z dziewczynami jesli chcialem ja, to nie chciala ona, a jak
                chciala ona to nie chcialem ja. Bylo tez tak ze chcialem ja i chciala ona, ale
                ja myslsem ze, jak to sie mowi, wkreca mi jazde. I sie nie dogadalismy. Teraz
                sie troche unormowalo, bo znalazla sie taka jedna... (moze to glupio
                zabrzmialo taka jedna... ale nie wiem jak to inaczej napisac).
                Nie pale, nie biore i nie bede. Co do alkoholu, hmm... no piwka to sie lubie
                napic
                Co by tu jeszcze... Nie wiem, poczytam co wy piszecie.
                • best_seler Re: Jaki/a jesteś? 04.08.03, 11:20
                  best_seler napisał:

                  > Gość portalu: guess who napisał(a):
                  >
                  > > Tak, Chemik... wcześniej pisałam pod innym nickiem.... i nadal pod nim
                  > > piszę.... tlyko nie w tym poście :P Tutaj zmieniłam nicka specjalnie, ale
                  > > obiecuje, że później sie zdradzę :)
                  >
                  > Ja Ci powiem, ze z tym Ci bardziej do twarzy
                  >
                  > >
                  > > mam zamęt w głowie i od przeszło roku waham się pomiedzy dwoma szkołami...
                  > a
                  > > przecież pozostało mi tylko kilkanaście dni... ale mam nadzieje, że z pomo
                  > cą
                  > > Ducha Św. (miałam juz bierzmowanie :P) jakos dojdę ze sobą do ładu... :]
                  >
                  > I dawalas chleb :))
                  >
                  >
                  > > 2/ nie umiem grac w siatkę - przypadek całkowicie odosobniony... nie
                  > potrafie
                  > > odbic dobrze piłki ani zaserwować, jako jedyna miałam z zaliczania siatków
                  > ki
                  > > dwie dopuszczające... :P (wybitna jestem, co?)
                  >
                  > Znam gorszych.
                  >
                  > > 3/ nie umiem gadac po angielsku - ucze się tego języka od 4 lat w dobrej
                  > szkole
                  > >
                  > > językowej, umiem dośc dobrze gramatykę, pisze interesujące opowiadania i
                  > > wypracowania, a jeśli mam cos powiedzięc to czerwienię się, zaczynam jąkać
                  > i
                  > w
                  > > głowie całkowicie pustka... znacie ten ból? a najciekawsze jest to, że po
                  > > polsku potrafie gadać godziiiiiiiinami :P az przyjaciełom ręce opadają...
                  > >
                  > Traugutta 40
                  >
                  >
                  > Teraz ja.
                  > Kompleksow wlasciwie nie mam. Moze wydaje mi sie ze nie mam, ale podchodze
                  do
                  > tego, ze jestem jaki jestem (bez skojarzen) i nic nie zmienie w sobie.
                  Jedyne
                  > co bym zmienil w sobie to to, ze jestem troche niesmialy (niektorzy nie
                  > uwierza). A poza tym, mam podobno poczucie humoru. Lubie zeby bylo
                  smiesznie.
                  > Gdzie ja, tam musza byc jakies jaja. Oczywiscie jesli sytuacja na to
                  pozwala.
                  > Nie bede na przyklad biegal z serweta na glowie na pogrzebie. To chyba jasne.
                  > Mialem problemy z dziewczynami jesli chcialem ja, to nie chciala ona, a jak
                  > chciala ona to nie chcialem ja. Bylo tez tak ze chcialem ja i chciala ona,
                  ale
                  > ja myslsem ze, jak to sie mowi, wkreca mi jazde. I sie nie dogadalismy.
                  Teraz
                  > sie troche unormowalo, bo znalazla sie taka jedna... (moze to glupio
                  > zabrzmialo taka jedna... ale nie wiem jak to inaczej napisac).
                  > Nie pale, nie biore i nie bede. Co do alkoholu, hmm... no piwka to sie lubie
                  > napic
                  > Co by tu jeszcze... Nie wiem, poczytam co wy piszecie.

                  A no i jeszcze. Optymista jestem niepoprawnym i zawsze wierze ze wszystko mi
                  sie uda, nie trace wiary i nadziei. I bede dziennikarzem :))
        • Gość: ikeba Re: Jaki/a jesteś? IP: *.robikom.com.pl 09.06.03, 22:50
          Chemik, nio cio Ty? Nikt tu tak nie mysli, a ja tio juz napewno nie.
          Mam doklandie tio samo, chociaz moze nawet w wiekszym stopniu.
          A pod twoim wczensiejszym postem o sobie moge sie praktycznie( z wyjatkami)
          podpisac obiema rekami.
          Jednak jak mnie natchnie wena tio sama cios skrobne. Oczywiscie bedzie tio
          chaotyczne i nieposkladane, ale zawsze tio ebdzie moje:))
          Pozdrowionka.



          PS: Ja chce do wawy:).
          • Gość: chemik Re: Jaki/a jesteś? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 10.06.03, 15:04
            thx, czekam na to twoje :)
            • Gość: ikeba Re: Jaki/a jesteś? IP: *.robikom.com.pl 10.06.03, 20:00
              A znajomosci w szerszym kregu milo widziane, nie tlyko KGB, ale FBI poszlo w
              ruch. Duzo sie dzialo:) Wielkie zamieszanie o "mala sprawe". I kto za tio
              zaplaci:P Ojojo
              Pozdrowka guess who:P
              • Gość: ikeba Re: Jaki/a jesteś? IP: *.robikom.com.pl 10.06.03, 20:01
                O kurcze nie pod tym postem mial byc moj, ale tio szczegoł:))
        • Gość: Toluen Re: Jaki/a jesteś? IP: *.ynet.pl 16.06.03, 17:13
          Toluen = Slicker

          Eee, ja cię znam od (24-15) + 24 + 17,17 = 50,17 godziny i już cię strasznie
          lubię. :-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-
          ):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-
          ):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-
          ):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-
          ):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-
          ):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-
          ):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-)
      • tolunia19 Re: Jaki/a jesteś? 02.10.03, 13:10
        jestem naormalna tak mi się przynajmniej wydaje, bo nie mam do siebie
        większych zastrzeżeń. Lubię siebie i innych też lubię. Czasem świat wydaje mi
        się bardzo zły ale to tylko czasem.
    • Gość: alamaasa Taka jestem IP: *.crowley.pl 09.06.03, 23:17
      NO to i ja sie wypowiem :)
      Jestem inna, dziwna czasem, cicha czesto, skromna czesto, niewierzaca w siebie
      osobka... a ostatnio nawet podobno masochistka jestem-lubie sama siebie ponizac
      (heh-tak mi powiedziano, a ja kazda opinie rozwazam) no i straaasznie
      zakompleksiona jestem... nic mi sie w sobie nie podoba-najchetniej bym wszystko
      zmienila jakby tak mozna bylo...no ale coz-jestem juz taka i musze sie z tym
      pogodzic
      Czego sie boje? Od zawsze pajakow, a od niedawna telefonu sie boje....
      W przyszlosci planuje zalozyc rodzinke, miec bliska mi osobe, spelnic sie
      zawodowo (chociaz nie wiem w jaki sposob-co chce robic)
      Acha-no i jestem zbyt naiwna i latwowierna, co czesto wykorzystuja faceci-
      swinie jedne!!!
    • Gość: ikeba Re: Jaki/a jesteś? IP: *.robikom.com.pl 10.06.03, 19:53

      Nie naszła mnie jakaś wena, ale mimo tio sprobuje naskrobac pare zdanek.
      Otoz jaka jestem?? Hmm tak naprawde tio dla mnei trudne pytanie. Tak, to jestem
      ja Ewelina A.16-latka, ktora wcale nie spieszy sie w doroslosc(chociaz sa takie
      chwile). Teraz mam takie uczucie, ze chcialabym miec zawsze 16 latek. Trudno
      powiedziec, czy sie akceptuje, bo sa takie dni kiedy bym zmienila u siebie
      prawie wszystko, ale sa takie kiedy jestem w miare zadowolona. Denerwuje mnie,
      ze nie wiem co chce robic w przyszlosci. Chociaz umiem sie zdefiniowac jesli
      chodzi o przedmioty szkolne(tio juz cios:). Pewnie bedzie za duzo o moic
      wadach, ale coz poradzic, chyba inaczej nie umiem. Chyba czesto jestem zbytnio
      stonowana. Brakuje tej nutki szalenstwa, chociaz zdarzaja sie przeblyski. Nie
      wspomne juz o swojej niesmialosci i niektorych aspektach wygladu, ktore czasem
      wyliczac bym mogla jak zakrecona. Moim najwiekszym kompleksem( a przynajmniej
      ja sobie nie umiem z tym poradzic, a wiem czesci ludzi tio nawet nie razi)
      (uwaga mowie tio po raz pierwszy ludziom z ktorymi sie w zyciu nie spotkalam,
      wiec prosze o wyrozumialosc bo tio dla mnei trudne) sa krzywe zabki. Co ja bym
      dala, zeby kiedy spojrze lustro usmiechne sie nie draznily mnie te zeby:((.
      Wkurza mnie takze moja komunikatywnosc, czy jak tio anzwac.. Ta niesmialosc
      robi swoje. Czesto w wielu sytuacjach po prostu nie wiem co powiedziec, a juz
      zaczac rozmowe tio olaboga. I jesczze ten pesymizm. Jak mnie dopadnie tio jest
      ciezko, ale staram sie, by nie blyo tio czesto(szkoda ze nie zawsze sie udaje).
      Aha i sa pewne chwile kiedy chyba za bardzo skupiam sie na sobie, mam klapki na
      oczach. Potem rozumiem swoje bledy, ale konsekwencje robia swoje. I jak narazie
      ostatnie(juz wam nie bede tu tak narzekac) mam wrazenie ze w niektorych
      sytuacjach nie jestem soba. Jakby dwie rozne osoby. Nie wiem, moze ja mam tylko
      takie wrazenie, ale dziwne tio jest. I czasem czuje sie gorsza od innych, ale
      nie tak ogolnie tlyko pod jakimis wzgledami.
      Nad zaletami chyba sie musze dluzej zastanowic, a tego cio wyzej napsialam
      moglo byc wiecej, ale dalam sobei spokoj:)
      Staram sie siebie akceptowac, ale staram tez zmieniac tio ci uwazam za "zle",
      troche opornie tio idzie:))A co do pozostalych pytan. Juz krocej. Patrzac w
      lustro hmmm jestem, powiem tak nie ejstem zalamana(czasem moj perfekcjonizm
      robi swoje). A co dow iary w siebie, tio roznie z tym bywa. Czesciej nei wierze
      w siebie(tio czasem mniej boli), bo bywa tak ze co sie nie uda(tio normalne) i
      wtedy jest czy tio wieksze rozczarowanie czy taki dolek(nie umiem tego nazwac).
      Chociaz moze troche tio mieszam z nadzieja na cios.
      Dobra wynarzekalam sie. Hihi chyba mit roche ulzylo. Teraz wspolczuje tym
      ktorzy beda musieli tio czytac, albo i nie beda czytali:))
      Caluski:*:* Ide nad soba popracowac i sie zastanowic nad jakimis promyczkami w
      samej siebie.
      Jak narazie tak do konca nie odpowiem na pytanie: kim jestem?
      • Gość: chemik Re: Jaki/a jesteś? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 10.06.03, 20:03
        przeczytałam, zrozumiałam (mam nadzieje), mam podobne problemy, zwlaszcz
        niesmialosc i komunikatywność,

        akceptuj siebie, to jest najwazniejsze i nie rob nigdy nic wbrew sobie
        pozdrawiam
        • Gość: ikeba Re: Jaki/a jesteś? IP: *.robikom.com.pl 10.06.03, 20:15
          uff a jednak ktos tio przeczytal:))
          dzieki, staram sie:) bedzie lepiej, mam nadzieje:)
          Chemik a z ta niesmialoscia tio musimy cios zrobic:)) Nie ma rady. Ale z
          drugiej strony net tio dobra sprawa. Tutaj mi tio nie doskwiera. W pewnym
          sensie tio taka oaza, idylla.
          Caluski:*
        • Gość: Patyczak Re: Jaki/a jesteś? IP: *.tkdami.net 10.06.03, 20:17
          Jeszcze słówko zanim wyjdę sobie... jesli chcecie to ja Wam moge zrobic
          internetowy, bezpłatny kursik asertywności i komunikatywności. Jestem w tym
          dobra :-) Naprawdę :-)
          • Gość: ikeba Re: Jaki/a jesteś? IP: *.robikom.com.pl 10.06.03, 20:20
            Dobra ja jetsem za, tlyko problem czy bede umiala tio wykorzystac w praktyce:/
            Hm sprobowac nie zaszkodzi:)
    • Gość: Patyczak Re: Jaki/a jesteś? IP: *.tkdami.net 10.06.03, 20:14
      Spoxik, dziewczyny, wchodziny w końcu do Unii :P Zapłacą Wam po maju 2004
      roku :-) Jakos to do tego czasu musicie sobie poradzić i KGB też :-)

      Ikeba, patrz, przypomniałas mi... ja mam to samo... 2 osoby w jednym
      człowieku... mam takie chwile kiedy siedzę na lekcji, ktos cos mówi i nagle
      słyszę czyjś głos (czasem aprobujący, ganiący lub nawet bardzo irytujący)...
      siedze dalej.... i w pewnym momencie dochodzi do mnie, że to zdanie padło
      własnie z moich ust! Zastanawiam się... jak to? ja to powiedziałam? taka
      głupotę? cos tu nie gra...
      To tak samo jak z tym lustrem... patrzę w lustro, widzę obcą twarz, zielone
      oczy zza szkieł okularów itd. i zastanawiam sie kim Ty jestes człowieku? i Co
      robisz w miejscu gdzie powinnam widziec kogoś dobrze znanego i lubianego przez
      siebie?
      Cóż, tak to jest... może to sie nazywa dojrzewaniem?

      Ja dzis juz tu chyba nie zajrzę... ide od kompa... bede robiła wreszcie to, na
      co nigdy nie mam czasu,a co wrecz uwielbiam... POCZYTAM KSIĄŻKI! :-)

      To miłego wieczorku Wam :-)
      • Gość: ikeba Re: Jaki/a jesteś? IP: *.robikom.com.pl 10.06.03, 20:20
        aaaaaa ja tez tio uwielbiam, ale neistety sie zaniedbalam. Trzeba bedzie sie
        rozgladnac za jakas ciekawa ksiazka. Amoze Patyczak polecisz mi cios??:))
        A cio do tego dojrzewania, tio bardzo mozliwe:) Widzisz ja cios nasune, a Ty
        tak tio ladnie ujmiesz:))

        Nio ta Unia tio nasza nadzieja:), o ile zaplaca:PP wtedy bedzie w porzadku:))
        Tio ja ide sie oddac tworczemu zajeciu... tv, chyba nie mam lepszych planow.
        Nio a od wakacji albo i wczesniej zabierma sie do czytania. Musze nadrobic
        straty.
      • Gość: chemik Re: Jaki/a jesteś? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 10.06.03, 20:21
        To proszę o kurs :)

        Tylko zaznaczam ze nie chodzi mi o komunikatywniosc w necie bo z takową
        problemów nie mam, a o taka on real, najlepiej z łADNYMI OSOBNIKAMI PŁCI
        PRZECIWNEJ ;)
    • Gość: Richelieu* świerk IP: 195.117.90.* 10.06.03, 21:53
      przywiane wiatrami niewiadomego pchodzenia nasionko zagnieżdżone w środku lasu
      gdy wysokie sosny małymi jeszcze były, a otaczające świerki tak jak ja dopiero
      kiełkowały. I myślał śwoerk, że góry przeniesie, że jest piękny, zielony,
      błyszczący całą swoją kujonowatą wielkością. Wyrósł.
      Dorosłym, dojrzałym już drzewem się stał.
      Gdzie te sosny które przecież nie były takie wysokie. Uciekły w niebo
      wystrzeliwszy swoje konary hen tam gdzieś
      Chciałoby się do sosen bo wysokie, bo pierwsze przy słońcu, przy deszczu, przy
      wietrze, chciałoby się. Lecz one z pogardą spojrzawszy na moje krótkie konary
      prychnęły z politowaniem
      - Ty? Do nas? Dorośnij dzieciaku
      Dorośnij.. nie będę większym. Wyciągam choinkowy czubek do sosen, ale one nie
      patrzą pod nogi tylko same w górę. ja dostaję resztki z pańskiego stołu, to co
      z sosen skapnie w czasie dzeszczu, to co spłynie sloneczną pożogą gdy upał, a
      wiatru nawet smugi nie poczuję. Ot życie szaraka. Nawet pleców korzennych nie
      mam. Przywiało mnie samotnego świerka na bielice. Sosny z potężnym systemem
      korzeniowym dosięgając do poziomów wmywania obżerają się, a ja za krótki i u
      góry i u dołu. Eluwialny, ubogi poziom daje mi tyle co gospodarzowi na
      przednówku, więc jem te moje katofle bez soli bo dalej i głębiej sięgnąć nie
      mam siły. A sosny wybuchają wzrostem coraz bardziej, coraj grubsze, coraz
      bardziej pazerne na moje świerkowe istnienie. Czyżby zostało mi patrzenie w
      dół?
      Krzewinki na próchnicznej poduszcze rosną u moich stóp. Wielki się czuję przy
      nich. Ale ja jestem sam, a one znowu w kupie gatunków wszelakich. Małe, ale
      żywotne, jak dzieci których wszędzie pełno. Przekrzykują się, kto ładniejszy,
      kto zieleńszy, u kogo kwiaty żywszym kolorem się świecą. ja mam szyszki,
      nieśmiało próbuję się wtrącić. E tam szyszki starej baby. Starej baby? Dla
      sosen dzieciakiem jestem. Ot i punkt widzenia.
      A tam trochę dalej gęstwina krzewów, nastolatków, tłoczących się w jednym
      miejscu jak gdyby chciałby z daleka od dzieciarni runa chcąc być jak najprędzej
      dorosłymi. Świerku, popatrz, prawie takie wysoki jak ty jestem. Rzekł głóg.
      Faktycznie, jeszcze trochę i mnie przerośnie. Ja byłem 10 cm niższy, a głogu
      wcale nie było. Taka szybkość. Nie, z krzewami się nie dogadam, bo jestem dla
      nich próchnem nadającym się pod rękę drwala.
      Może liściaste? rówieśnicy w końcu. Dęby? Powaga i stabilność onieśmielają
      mnie. Dębowa moralność mnie przeraża a ich normy długowieczości są
      niedoścignione. Choć przecież moje szyszki i żołędzie dębu byłyby wspólnym
      tematem dyskusji.. nie, nie uda się to z dębem.
      Osika? Rozświergotana śmiechem, drażniąco piękna, faluje, kusi i łaskocze swoją
      delikatnością. Ach, osiko, dla Ciebie wszystko. Ale ona cha cha cha, i już jej
      nie ma dla mnie.
      Akacja? Dwoistości, troistości, w oczach się kotłuje. Jeden liść, jedna ręka, a
      jakby boga Sziwy wielokrotność wielokrotności, jak nogi u stonogi, jak oczy u
      muchy. Ech, w głowie mi się mąci
      modrzew? zrozumie mnie, też iglasty, też kłuje. O, wyprasza to sobie bo nie
      kłuje, w dodatku jest zrzucający igły na zimę, prawie jak liściasty. Zdrajca.
      Lipa.. oszałamiającym zapachem uwodzi, wybujałym kształtem przyciąga, serce ty
      moje. Zakrzyknąć i pobiec.. nie mogę pobiec. Jestem wrośnięty wystarczająco
      głęboko by tkwić w normach obyczajowych w jakich wzrosłem i zbyt płytko by nie
      móc skorzystać z tej sytuacji w jakiej jestem.
      śmieszność bycia przeciętnym. bodaj chwastem na polu, przynajmniej ktoś by się
      przejął
      liściaste drzewa kuszą kwiecistymi barwami, bawią się w deszczu prychając wodą
      zalewającą ich twarze, chłonąc, chlonąc, chłonąc
      ja świerk pośród innych równie pospolitych świerków, pośród sosen na moje
      utrapienie i runa wyciągającego wszystko z warstw próchnicznych rosnę w
      zamknięciu kultury, obyczajów, cały czas z jedną szatą. Nie zakochuję się w
      wiośnie tak jak liściaste bo mi przybywa tylko 10 cm gałązek, im przybywa cała
      nowa garderoba zmieniana co roku. Burżujki. One się kochają, ja wegetuję w
      stanie cynicznej suki która za złe ma swoje położenie. Gdzie te możliwości
      zabrane przez sosny. Gdzie te piękno umniejszone przez piękno liściastych.
      Gdzie ta stabilność życia przy dębach. Gdzie ta żywotność przy runie? I nawet
      oststni bastion szczęścia: Boże Narodzenie, został zabrany przez jodły bo one
      nie kłują. Nikt nie lubi ciętego języka, a jodły dupowłaziki ludzkie
      zaskarbiwszy sobie ich łaski przy wigilijnym stole swoją fałszywą łagodnością
      zrobiły ze mnie, świerka, pariasa

      świerk
    • Gość: Johnny Re: Jaki/a jesteś? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.03, 22:03
      Skoro juz tyle osob napisalo cos o sobie to czemu ja nie mialbym tego zrobic?
      Hmmm....jak mam sie wam w dziesięć minut przedstawić, skoro przez ostatnie
      szesnaście lat nie zadałem sobie nawet trudu aby samemu odpowiedzieć na to
      pytanie?
      Ale sprobuje. (aha, z gory chcialbym przeprosic za to, ze nie bede dokladnie
      odpowiadal na pytania zadane w glownym watku, tylko to bedzie taka moja skromna
      autobiografia. Mam nadzieje, ze nie bedzie wam to przeszkadzalo)
      A wiec......


      Urodziłem sie 17 maja 1987 r. w stolicy Wietnamu, Hanoi. W 1990 wraz z
      rodziną przeprowadziłem sie do Warszawy, gdzie mieszkam do dziś.

      Do mojej szkoły uczęszczam już dziewiąty rok. Przyszedłem do niej w 1994
      roku gdy była jeszcze pod starą nazwą Szkoły Podstawowej nr 182. Przestała ona
      istnieć gdy przemianowano ją na Gimnazjum nr 50.
      Teraz jestem w trzeciej klasie gimnazjum i po tym roku szkolnym na zawsze
      opuszczę moją ukochaną szkołę. Jest mi z tego powodu strasznie smutno gdyż jest
      to jedyna szkoła, (nie licząc przedszkola) do której kiedykolwiek chodziłem.
      Bardzo się z nią zżyłem, przyzwyczaiłem sie do niej, traktuję ją jak drugi dom.

      Od dziecka byłem zafascynowany matematyką. Do dzisiaj uwielbiam
      rozwiązywać zadania a poszerzanie wiedzy matematycznej sprawia mi wiele radości
      i satysfakcji. Zgadzam sie ze stwierdzeniem, ze matematyka jest 'królową nauk',
      gdyż jest bardzo potrzebna w życiu, towarzyszy nam na każdym kroku, nawet gdy
      jesteśmy w warzywniaku i kupujemy ziemniaki.

      Od szóstej klasy szkoły podstawowej zaczęłem interesować sie chemią. A
      to za sprawą mojej nauczycielki od chemii, p.Marioli Konopki, która swoim
      niezwykłym sposobem nauczania przekonała mnie, że chemia jest naprawdę
      interesująca i warta głębszego poznania. Regularnie chodzę na kółko
      zainteresowań, na którym poznaję chemię na naprawdę zaawansowanym poziomie
      (choc i tak z Chemikiem nie mam sie co rownac :)). Pomimo zainteresowania
      chemią nie wiążę z nią żadnej przyszłości, traktuję ją jako kolejne hobby.
      Na początku chodzenia do gimnazjum bardzo spodobała mi sie informatyka.
      Zaczęłem nawet programować w TurboPascalu. Jednak jak to często bywa z moim
      słomianym zapałem, programowanie szybko mi się znudziło. Aktualnie tworzę moją
      własną stronę internetową, z ktorej to pochodzi ten skrócony życiorys.

      W mojej szkole bardzo często organizowane są róznego rodzaju akcje
      promujące zdrowy styl życia, tj. antynikotynowe czy antyalkoholowe. Zawsze
      biorę w nich czynny udział, zawsze grając nałogowca, który prawie zawsze umiera
      przed ostatnią sceną :) Nie ukrywam, że uczestniczenie w takiego typu akcjach
      sprawia mi wielką przyjemność, nie boję sie występować przed całą szkoła,
      przeciwnie, uważam to za bardzo zabawne i ekscytujące. Nie wiem czy te akcje
      coś dają uczniom mojej szkoły, w której 70% to pijacy i palacze, ale spróbować
      nigdy nie szkodzi. Liczą się dobra wola i chęci.
      Cała moja 'kariera' zaczęła sie dość przypadkowo. Wraz z kilkoma
      przyjaciółmi 'niechcący' wyszliśmy z szatni oknem zamiast drzwiami i przyłapał
      nas ochroniarz. A że niegługo zbliżał sie apel o nikotynie to moja
      wychowawczyni za karę kazała nam wziąć w nim udział. Jednak nie uznaliśmy tego
      jako karę, spodobało nam sie i tak już pozostało.

      Kiedy nie jestem zajęty nauką, lubię spędzać czas na swoich
      zainteresowaniach. Jak każdy chłopak kocham grać w piłkę. Od dziecka jest to
      moja największa pasja. Uważam zresztą, ze urodziłem się z piłką przy nodze.
      Jestem członkiem wietnamskiego klubu piłkarskiego, stworzonego z myślą o
      młodzieży mieszkającej w Warszawie. W każdą sobotę trenuję wraz z moim
      zespołem. Prawie zawsze gram jako wysunięty, środkowy napastnik ale równie
      dobrze mogę grać jako skrzydłowy lub rozgrywający.
      W każdym roku mój zespół bierze udział w mistrzostwach dla drużyn
      wietnamskich w Polsce. Niestety, bez większych sukcesów. Na razie nie mogę w
      nich brać udział gdyż jestem jeszcze za młody, ale mam nadzieję, że już
      niedługo będę mógł pomóc mojej drużynie i zajmiemy jakieś dobre miejsce, tzn.
      pierwsze, oczywiście.

      Bardzo lubię biegać na krótkie dystanse. Moim koronnymi dyscyplinami są
      biegi na 60, 100, 200, 300 i 400 metrów. Bardzo często zdarza mi się startować
      w różnego rodzaju zawodach tj. biegi przełajowe, dwubój i liga lekkoatletyczna.
      Poza tym wielką rodość sprawia mi pływanie. Poprawia ona zdrowie i kondycję
      fizyczną. Jestem bardzo dumny z mojego rekordu na dystansie 50 metrów stylem
      dowolnym. Wynosi on 32,17 sekundy i ustanowiłem go na tegorocznych zawodach
      pływackich. Z innych sportów uwielbiam siatkówkę, tenis ziemny i stołowy.

      Uwielbiam czytać. Moim ulubionym autorem jest R.A. Salvatore, który
      napisał wiele powieści fantasy o Drizzt'ie Do Urden'ie. W każdy poniedziałek
      chodzę do Pałacu Młodzieży na lekcje gitary. Udało mi sie namówić dwóch moich
      przyjaciół żeby chodzili razem ze mną, więc na tych lekcjach jest całkiem
      śmiesznie. Uważam, ze jestem nawet dobrym gitarzystą gdyż mam tzw. słuch
      muzyczny. Poza tym umiem też grać na keyboardzie. Kiedyś sie uczyłem grać na
      tym instrumencie ale jak to zwykle bywa z moim słomianym zapałem szybko mi sie
      znudziło. A szkoda, bo świat nie doczeka sie kolejnego genialnego pianisty (a
      raczej keyboardzisty), ale za to może doczeka sie kolejnego genialnego
      gitarzysty :)
      Moje ulubione kluby piłkarskie to FC Liverpool z Michaelem Owenem na
      czele i FC Barcelona z niesamowitym Javierem Saviolą.

      Wydaje mi się, że jestem osobą bardzo towarzyską z dużym poczuciem
      humoru. Nie mam żadnego problemu z dogadaniem się z ludźmi, bardzo łatwo
      zawieram nowe znajomości. Nie wiem czy wszyscy się z tym zgadzają, bo przecież
      każdy może mieć różne zdanie, ale mam nadzieję, że są tacy, którzy tak uważają.
      Nie wydaje mi sie, zebym byl jakos niesmialy, z dziewczynami dogaduje sie
      bardzo dobrze, nie czerwienie sie, i raczej nigdy nie jest tak, ze nie wiem co
      powiedziec. A propos rozmawiania, to wydaje mi sie, ze jestem strasznie
      rozgadany, nawet w stosunku do osob nieznajomcyh, ktore zreszta szybka staja
      sie znajome :)
      Nie chcę tutaj wyjść na jakiegoś egoistę mówiąc, że jestem super i w
      ogóle, bo wcale tak nie jest. Mam dużo wad, a największą z nich jest bez
      wątpienia lenistwo! Nie za bardzo lubię się uczyć, robić prac domowych, czy
      obowiązków domowych. Najchętniej to bym cały czas robił miłe rzeczy t.j. granie
      w piłkę czy spotykanie się ze znajomymi. Jednak pomimo tego lenistwa uważam się
      za osobę bardzo ambitną, zawsze dążącą do wyznaczonego celu. Jeżeli robię coś
      co lubię to wkładam w to dużo wysiłku i staram się to robić jak najlepiej.
      Dlatego właśnie w przedmiotach, które uwielbiam (czyt. matematyka, chemia,
      fizyka, wf) osiągam świetne wyniki, ale np. z takiej biologii czy historii, to
      już raczej kiepsko mi idzie.
      Uważam, ze moimi największymi zaletami są szczerość, otwartość i
      bezpośredniość (chociaż to czasami może boleć). Można się ze mną pośmiać,
      poświntuszyć, ale też poważnie porozmawiać. Bardzo lubię pomagać innym,
      doradzając im. Jak to powiedzieli kiedyś E.F. Teixeira i Solon: "Prawdziwy
      przyjaciel to nie ten, kto osusza łzy twoje, ale ten, kto nie pozwala ci ich
      wylewać"; "Doradzając przyjacielowi, staraj się mu pomóc, a nie sprawić
      przyjemność". Wydaje mi sie, ze jestem dobrym przyjacielem, dlatego tez sam mam
      wielu przyjaciol.
      Jezeli zas chodzi o kompleksy (bo tutaj juz duuuuuuzo o nich bylo), to
      ja ich raczej nie mam. A moze mam tylko o tym nie wiem (albo jeszcze nie
      zauwazylem takowych). Ogolnie rzecz biorac podobam sie sobie. Nic bym w sobie
      nie zmienil, bo mysle, ze ludzie mnie lubia za to jakim jestem i pewnie nie
      chcieliby mnie w ogole znac gdybym sie choc troche zmienil. Ktos kiedys
      powiedzial: "Sukces polega na tym, że zdobywa się to co się chciało.
      • Gość: Johnny Re: Jaki/a jesteś? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.03, 22:14
        kurde, nie skopiowalo sie do konca! grrrrrr....chyba jest jakis limit slow czy
        cos takego......Ja nie moge! Bede musial jeszcze raz napisac dalsza czesc. A
        wiec poczekajcie bo to nie wszystko he he :)
        • Gość: Johnny Re: Jaki/a jesteś? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.03, 22:25

          Dobra! Juz mam. Oto dokonczenie!

          Skonczylem chyba na tym: "Sukces polega na tym, że zdobywa się to co się
          chciało. Szczęście polega na tym, że podoba się to co się ma"

          Jak juz pewnie zdazyliscie sie skapnac bardzo lubię czytać cytaty (złote myśli,
          aforyzmy) znanych ludzi z przeszłości. Są one bardzo mądre i staram się
          postępować według niektórych z nich. Moje ulubione możecie przeczytać na końcu
          mojego posta. Może to coś więcej powie o mojej osobie.

          W przyszłości chciałbym zostać profesjonalnym piłkarzem i zdobyć Puchar
          Świata z reprezentacją Wietnamu. A po zakonczeniu kariery (chociaz w trakcie
          tez moze byc) ozenic sie z jakas ladna pania, miec 11 dzieci i zrobic z nich
          swietna druzyne, ktora zdobylaby Puchar Swiata, a ja bylbym oczywiscie ich
          trenerem. Wiem, że to mało prawdopodobne ale marzyć każdy może, nieprawdaż? A
          tak na serio (chociaz tamto wcale nie bylo na zarty :)) chciałbym studiować
          matematykę na Harvardzie, Princeton lub na Uniwerstytecie w Oxfordzie lub w
          Cambridge. Wiem, ze to bardzo duże ambicje, ktoś może sobie nawet pomyśleć, że
          jestem glupi, ale podam bardzo prosty przykład. Kto jest najbogatszym
          człowiekiem świata? Bill Gates. A gdzie studiował? Na harvardzie. A co
          studiował? Matmę, rzecz jasna! :)


          Moje maksymy życiowe:

          -"Żyj tak, aby innym było smutno, gdy umrzesz"
          -"Prawdziwy przyjaciel wnosi więcej w nasze szczęście niż tysiąc wrogów w nasze
          nieszczęście"- Marie von Ebner-Eschenbach
          -"Jeśli masz wspaniałych przyjaciół poświęć czas żeby wiedzieli jacy są
          wspaniali"
          -"Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, gdy się ją dzieli"- Albert
          Schweitzer
          -"Szczęśliwym naprawdę bywa ten, kto swego szczęścia nie zawdzięcza tylko
          szczęściu" -Artur Górski
          -"Nigdy nie będzie szczęśliwy ten, kogo dręczy myśl, że ktoś jest szczęśliwszy
          od niego" -Seneka
          -"Nigdy nie kłóć się z głupcem, ludzie mogą nie dostrzec różnicy"- Prawa
          Murphy'ego
          -"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga długiego
          czasu. Czas i tak upłynie"- H. Jackson Brown
          -"Odkrycie polega na tym, aby zobaczyć to, co wszyscy widzieli, i pomyśleć to,
          czego nie pomyślał nikt"- Albert Szent-Györgyi
          -"Oryginalnym człowiekiem nie jest ten, który nikogo nie naśladuje, ale ten,
          którego nikt nie potrafi naśladować"- Francois Rene de Chateaubriand


          No, to juz koniec. Wiem, ze sie bardzo cieszycie. Mam nadzieje, ze ZA BARDZO
          was nie zanudzilem ;)
          • Gość: Toluen Re: Jaki/a jesteś? IP: *.ynet.pl 16.06.03, 17:05
            Przepraszam Bach, że ci tak obrzydliwie zapaskudze wątek, ale nie mogę się
            powstrzymać, to jest silniejsze ode mnie!! To jest jednak niestety tylko
            troszkę na temat, też jest to część autobiografii pewnego pana.

            "(...) kiedy miałem 5 lat kucyk kopnąl mnie w głowę na farmie wujka (...) "
            Johnny Bravo
      • Gość: chemik Re: Jaki/a jesteś? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 10.06.03, 22:16
        tia...,ciekawe gdzie ja to juz widziałam ;P

        pozdr
        • Gość: Johnny Re: Jaki/a jesteś? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.03, 22:33
          tak, masz racje, bardzo podobne jest na mojej stronie. Ale podkreslam podobne,
          bo bardzo duzej czesci nie ma, ale jest tez duzo rzeczy dodanych. Mnie sie
          wydaje, ze ta wersja jest ciekwsza tak wiec zapraszam do przeczytania calosci.
          • Gość: ikeba Re: Jaki/a jesteś? IP: *.robikom.com.pl 10.06.03, 22:44
            nio rzeczywiscie bardzo podobne, bo musze sie przyznac johnny ze bylam na
            Twojej stronce juz jakis czas temu. I nie powiem, bo mile na mnie wrazenie
            zrobila. I co najbardziej mi sie podobalo, tio obszerna notka o Tobie.
            Pozdrawiam

            Prosze jaki optymistyczny post, nie tio cio moj:))
    • Gość: Patyczak Re: Jaki/a jesteś? IP: *.tkdami.net 11.06.03, 13:41
      No, Johnny... Ty to masz człowieku talent... nie wiem czy ja bym potrafiła tyle
      o sobie napisać.... i to tak sładnie... moja ocenka: bdb :) (okazuje sie, że
      tlyko ja nie odwiedziłam Twojej stronki :(, obiecuje to nadrobić)

      Wpadłam specjalnie na neta, żeby tu cos dopisać i przez ten post Johnnego
      calkowicie zapomniałam co :P

      Chyba to, że jestem jak chorągiewka na wietrze... nie to, żebym co chwila
      zmieniała zdanie, bo ja jak juz się wypowiem to trzymam sie tego do końca,
      nawet gdy nie mam racji :P rzadko przyznaję komus rację, a do przepraszania
      zbieram sie jak pies do jeża :P
      Chodzi mi o to, że mam dni kiedy uważam, że całkowicie fajna ze mnie
      dziewczyna, jestem z siebie zadowolona, ze swoich osiągnieć i w ogóle, a potem
      pojawia sie ktos inny, lepszy ode mnie i wpadam w dół... z błahych powodów, bo
      ona super gra w siatke, a ja wcale :(

      Chciałam Wam pokazać jeszcze wiersz Staffa, może słyszeliście, ale ja odkryłam
      go dopiero dzisiaj :)

      MOST

      Nie wierzyłem
      Stojąc na brzegu rzeki,
      Która była szeroka i rwista,
      Że przejdę ten most,
      Spleciony z cienkiej, kruchej trzciny
      Powiązanej łykiem.
      Szedłem lekko jak motyl
      I ciężko jak słoń,
      Szedłem pewnie jak tancerz
      I chwiejnie jak slepiec.
      Nie wierzyłem, że przejdę ten most,
      I gdy stoję juz na drugim brzegu,
      Nie wierzę, że go przeszedłem.

      Swoich reflekcji na temat tego utworu na razie nie będę pisać :P

      Jeszcze słówek kilka do Johnnego: zazdroszczę Ci, Stary.... tych przyjaciół, bo
      jak mówisz masz ich kilku... naprawde Ci zazdroszczę... ja przez pewien okres
      łudziłam sie, że ich posiadam. Teraz juz wiem, że się oszukiwałam. A starałam
      sie, naprawdę, słuchałam, gdy chcieli, pomagałam, gdy tego oczekiwali, byłam na
      każdy gest, a oni to wykorzystywali, potem obgadując mnie za plecami...smutne
      to było, ale teraz chociaz wiem, że liczyc moge tlyko na siebie i może na
      jeszcze parę osóbek, ale nawet ich nie nazywam swoimi 'przyjaciólmi' tak na
      poważnie. Takim najbliższym jest mój chłopak, ale też nie takim całkowitym, bo
      przeciez jemu nie będę się żaliła na jego samego :)

      Aha, ktos w jakims wątku pytał mnie czemu akurat "patyczak". Na obozie w tamtym
      roku kumpel mnie tak przezwał i tak jakos mi się przypomniało :)

      Pa pa
      • Gość: ikeba Re: Jaki/a jesteś? IP: *.robikom.com.pl 11.06.03, 15:04
        > Chyba to, że jestem jak chorągiewka na wietrze... nie to, żebym co chwila
        > zmieniała zdanie, bo ja jak juz się wypowiem to trzymam sie tego do końca,
        > nawet gdy nie mam racji :P rzadko przyznaję komus rację, a do przepraszania
        > zbieram sie jak pies do jeża :P
        > Chodzi mi o to, że mam dni kiedy uważam, że całkowicie fajna ze mnie
        > dziewczyna, jestem z siebie zadowolona, ze swoich osiągnieć i w ogóle, a
        potem
        > pojawia sie ktos inny, lepszy ode mnie i wpadam w dół... z błahych powodów,
        bo
        > ona super gra w siatke, a ja wcale :(
        Patyczak skad ja tio znam:)). Mam tio samo, tyle ze np nie o siatke chodzi,
        roznie tio bywa. A uparta jestem jak nie wiem, wiec niektorzy ciezko ze mna
        maja. Jak juz na cios sie upre, tio nie ma zmiluj:)) I Tak jak piszesz nawet
        gdy racji nie mam.
        > Jeszcze słówek kilka do Johnnego: zazdroszczę Ci, Stary.... tych przyjaciół,
        bo
        >
        > jak mówisz masz ich kilku... naprawde Ci zazdroszczę... ja przez pewien okres
        > łudziłam sie, że ich posiadam. Teraz juz wiem, że się oszukiwałam. A starałam
        > sie, naprawdę, słuchałam, gdy chcieli, pomagałam, gdy tego oczekiwali, byłam
        na
        >
        > każdy gest, a oni to wykorzystywali, potem obgadując mnie za plecami...smutne
        > to było, ale teraz chociaz wiem, że liczyc moge tlyko na siebie i może na
        > jeszcze parę osóbek, ale nawet ich nie nazywam swoimi 'przyjaciólmi' tak na
        > poważnie. Takim najbliższym jest mój chłopak, ale też nie takim całkowitym,
        bo
        > przeciez jemu nie będę się żaliła na jego samego :)

        Widzisz Patyczak, a ja Tobie zazdroszcze, ze masz tego chlopaka. Takie oparcie.
        Hmm u mnie z przyjaciolmi roznie, musi byc tio naprawde wyjatkowa osoba, zbeym
        mogla ja nazwac przyjacielem. Pelne zaufanie. Wielkiego grona przyjaciol czy
        tez znajomych(w sensie raczej tych blizszych) nie mam, ale za tio grupke ludzi,
        w ktorych towarzystwie naprawde sie swietnie czuje. Hmm ktos kiedys poweidzial
        cios madrego na temat przyjaciol, ale ja do cytatow nigdy pamieci nie mialam;)).
        Pozdrowionka.
        • Gość: Patyczak Re: Jaki/a jesteś? IP: *.tkdami.net 11.06.03, 20:36
          Ikeba, czyli Ewelinko, (o ile dobrze zapamietałam) czy Ty przypadkiem nie
          jesteś spod znaku barana lub bliźniąt? :P Tak jakos mi sie wydaje :)

          A co do mojego chłopaka.... to masz racje, że zazdrościsz :-) Mówię Ci, jest
          kogo :)

          Pa pa
          • Gość: ikeba Re: Jaki/a jesteś? IP: *.robikom.com.pl 12.06.03, 14:45

            Niestety pudlo:). Tzn imie dobrze pamietasz, ale z tym znakiem tio troche
            chybilas. Jestem spod znaku lwa:))
            Nio tio pozdrowionka dla Ciebie i Twojego chlopaka. Tylko pozazdroscic
            takiego "Skarbu". Wierze na slowo:)
      • best_seler Re: Jaki/a jesteś? 04.08.03, 11:24
        > Aha, ktos w jakims wątku pytał mnie czemu akurat "patyczak". Na obozie w
        tamtym
        >
        > roku kumpel mnie tak przezwał i tak jakos mi się przypomniało :)
        >
        > Pa pa

        Na mnie niektore dziewczyny wolaly przeszcep, ale tak sie podpisywac nie bede
    • Gość: Patyczak Re: Jaki/a jesteś? IP: *.tkdami.net 12.06.03, 14:29
      Jeszcze jedno słowo co do tej chorągiewki na wietrze :)

      Np. w tej chwili. Niedawno dostałam wyniki z examu i jak zapewne juz wiecie
      uzyskałam 81 pkt łącznie. Szczerze mówiąc obawiałam się, że mogę nie dostać
      nawet tych 75, co mnie przez pól miecha dołowało i własnie z tego powodu
      bywałam dośc niemiła dla innych ludzi :) (opierniczyłam na samym początku
      Johnnego, ale on sie nie gniewa :P). Więc ogólnie jestem ze swojego wyniku
      zadowolona. Mam to juz za soba i to mnie jeszcze bardziej cieszy :) Ale jak np.
      patrze na te niektóre wyniki ludzi, którzy piszą tutaj na forum (i bynamniej
      nie mówię o moich wirtualnych kolegach i koleżankach, typu: Joasia, Ewelina,
      Beata czy Bach) to stwierdzam, że jestem cienka jak sik pająka :) Ale nieważne,
      należy cieszyć sie szczęścim innych ludzi :) Dlatego gratuluje wszystkim,
      którzy dostali więcej pkt ode mnie :) i tym co mniej również :)

      Pozdr.
      • Gość: ikeba Re: Jaki/a jesteś? IP: *.robikom.com.pl 12.06.03, 14:41

        Nio widzisz Patyczak, a tak nam tu narzekałaś z tymi punktami:)). Chyba nie
        mozesz powiedziec ze tio jest zly wynik. Bo np u mnie w klasie tio jest drugi
        wynik, wiec tio jest bardzo dobrze. A poza tym tak sie wszyscy denerwowali tymi
        egzaminami, a juz w llipcu nikt o nich pamietal nie bedze:)) Buahaha ale
        haslo:"cienka jak sik pajaka". Niezle mnie tio rozbawilo. Marta skad Ty takie
        teksty bierzesz??:D I ani mi sie waz tak o sobie mowic:>.
        Ja Ci rowniez gratuluje. I wszystkim pozostalym.
        Caluski
        • Gość: Patyczak Re: Jaki/a jesteś? IP: *.tkdami.net 12.06.03, 15:05
          Zawsze do usług, Ikeba :)

          Ale znam jeszcze lepszy text: Jesteś cienki jak pasek od stringów :)

          Ten o pajaku to usłyszałam od kumpli, a o stringach od chłopaka :}
          • Gość: ikeba Re: Jaki/a jesteś? IP: *.robikom.com.pl 12.06.03, 15:08
            Haha, oki 3mam za slowo. Potrzebujesz swietnego tekstu, ktory powali Cie na
            kolana zwroc sie do Patyczaka. Ona zawsze sluzy pomoca:))
            mala reklama:P
            • Gość: Patyczak Re: Jaki/a jesteś? IP: *.tkdami.net 12.06.03, 15:16
              To ja!!!! To ja!!! To o mnie ona mówiła!!! :P

              To jest moja teriapia wstrząsowa, na wszystko staram się reagowac smiechem lub
              jakims textem :) Mówię Ci to jest niezawodny sposób...

              Pamietam, jak 3 lata temu byłam na obozie językowym... wiesz, tata mnie
              przywiózł, ja taka załama, Boże, wychowawca stary (był cudowny), mieszkaliśmy w
              budynku poklasztornym, jejuuu, ja chce do domu... a tutaj jeszcze 3 tygodnie...
              Patrzę na tych ludzi, usmiecham sie od ucha do ucha, bo widze, że nie tylko ja
              chcę stąd nawiać.... zapraszałam wszsytkich do naszego pokoju, tak, że było ok.
              12 dziewczyn w pokoju 2 x 2,5 i opowiadałam dużoooo dowcipów.... poźniej
              wszyscy mnie juz znali :)
              To był najfajnieszy obóz... mimo, że w Polsce :)
              • Gość: Patyczak Do Eweliny! IP: *.tkdami.net 12.06.03, 15:28
                Ewelinko, masz może GG?
                • Gość: ikeba Re: Do Eweliny! IP: *.robikom.com.pl 12.06.03, 15:51
                  Nio jasne, ze mam:). Ale jak juz pisalam czyzolowi tak na forum ni rzuca cnie
                  bede(dla bezpieczenstwa:)) Zapraszam...ikeba@interia.pl
                  Pozdrowionka
              • Gość: ikeba Re: Jaki/a jesteś? IP: *.robikom.com.pl 12.06.03, 15:50

                Nio tio sie ciesze, ze tak sie udal oboz. A co do terapii wstrzasowej tio
                bardzo chetnie, ale...
                1 Jakos zbyt czesto nie przychodza mi do glowy takie teksty:).
                2 Hmm nie mam talentu do opowiadania dowcipow.
                3 Jak juz pisalam( wczesniej) mam problemy z komunikatywnoscia i ejstem
                niesmiala, wiec nie wiem czy bym sie na takie cios zdobyla. To ja raczej czkema
                na pierwszy krok:(.
                Jak jedna rzecz wszystko komplikuje.
                Juz sie troche przyzwyczailam. Hmm a gdzie ten kurs komunikatywnosci a`la
                Patyczak:)) My z Joasia czekamy:))
                • Gość: chemik Re: Jaki/a jesteś? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 12.06.03, 16:03
                  :( przeniesiecie sie na gg i juz nie bede tych waszych czatowych rozmow
                  czytala, :P
                  • Gość: ikeba Re: Jaki/a jesteś? IP: *.robikom.com.pl 12.06.03, 16:08
                    Chemik juz Ty sie nei boj, my Ci spokoju nie damy:P.
                    W najgorszym wypadku skopiuje najlepsze teksty Marty;-)))
                    • Gość: Patyczak Re: Jaki/a jesteś? IP: *.tkdami.net 12.06.03, 16:14
                      Chyba Joasia ma rację.... zostańmy lepiej tutaj :-) Fajniej sie to potem
                      czyta :)

                      Chemik, moge do Ciebie mówić "Joasiu"? Czy wolisz jakos inaczej? :) Bo
                      niektórzy nie lubia zdrobnień :) Ja tam osobiście lubię :P

                      A co do tego kursu, to... cholera, nie wiem jak go mam przeprowadzić... :(
                      • Gość: chemik Re: Jaki/a jesteś? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 12.06.03, 16:28
                        najlepiej łopatologiczne, zeby do mnie dotarło ;)

                        mozesz, mozesz jak chcesz bylebym skojarzyla ze sobą ;), ogolnie rzecz biorąc
                        reaguje na: chemik, inana (znowu pare razy wpisalam to w autorze, ale coz -
                        odruch), asia, aska, joasia, joanna, i blagam nie przesadzaj ze zdrobnieniami
                        bo na joachne lub asiulke odpowiadac nie bede :P
                      • Gość: ikeba Re: Jaki/a jesteś? IP: *.robikom.com.pl 12.06.03, 16:31
                        Marta jestem za a nawet przeciw(jak sie to mowi:))) Bedzie weselej nam
                        wszystkim, pewnie.
                        Hmm a jakie zdrobnienia swojego imienia najbardziej lubisz, bo w Twoim
                        przypadku moze ich byc sporo??
                        • Gość: Patyczak Re: Jaki/a jesteś? IP: *.tkdami.net 12.06.03, 22:35
                          No to bedzie "Joasiu", jakos przypadło mi to do gustu :-)

                          A co do mojego imionka to wszystkie formy dopuszczalne. Nienawidze tlyko
                          jednego: "Marcia", brrrr, obrzydliwość :P
                          • Gość: ikeba Re: Jaki/a jesteś? IP: *.robikom.com.pl 12.06.03, 22:47
                            A wlasnie moja kolezanka kocha tio zdrobnienie. Ale dziewczyna jest
                            niesamowita:D:D Malo ludziktorzy ja znaja moze powiedziec ze jej nie lubi, bo
                            chyba nie da sie jej nie lubiec:D. A taka z niej agentka ze szok:DD
                            • Gość: chemik/Joasia :) Re: Jaki/a jesteś? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 12.06.03, 22:55
                              To ja zostane przy Martusi i Ewelince - przynajmniej teoretycznie, praktycznie
                              napewno za kazdym razem inaczej, bo ja tak juz mam :D
                              • Gość: ikeba Re: Jaki/a jesteś? IP: *.robikom.com.pl 12.06.03, 23:05
                                A ja przy Joasi i Martusi:))
                                I wszystko gra.
                                Dobranoc mowie wszystkim, dzisiaj wczensiej, bo ten upal mnie usypia:/.
                                • Gość: Patyczak Re: Jaki/a jesteś? IP: *.tkdami.net 13.06.03, 11:31
                                  No i gra gitara :) Ewelinko i Joasiu :) A tak w ogóle, to czemu nas jest zawsze
                                  tlyko 3? Przydałby mi nam sie jakiś Michałek, Marcinek lub inni :)

                                  Bedę wieczorkiem, bo niedługo pomykam na randkę :)
                                  • Gość: chemik Re: Jaki/a jesteś? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 13.06.03, 15:36
                                    najlepiej Kuba - uwielbiam to imie ;P
                                    • Gość: ikeba Re: Jaki/a jesteś? IP: *.robikom.com.pl 13.06.03, 17:11
                                      Asiu me too:)) Tylko sama nie wiem dlaczego, od zawsze mi sie podoba. Ale nie
                                      Jakub, wylacznie Kuba.
                                      Pozdro
    • kwiat_paproci Re: Jaki/a jesteś? 13.06.03, 12:23
      Jaka jestem???

      Mam niecałe 16 lat(skończę we wrześniu),uczę się w jednym z chełmskich
      gimnazjów,a na imię mam Aśka.Czytam,to co napisaliście o sobie,więc
      pomyślałam,że wypadałoby napisać też coś o mnie .Może będzie trochę
      nudnawe,niegramatyczne,ale za to szczere i od serca.

      Najbardziej interesuję się muzyką.Nie mam jakichś sprecyzowanych zainteresowań
      gatunkowych,bo uważam,że takie podziały są bez sensu.Lubię,taką,która jest
      prawdziwa,szczera i dociera do wszystkich zmysłów.Żałuję trochę,żę nie gram na
      żadnym instrumencie,np.na perkusji.Podobno jestem bardzo muzykalna i mam
      niezłe wyczucie rytmu.Także wśród chłopaków,to mam słabość do muzyków(w
      szczególności basistów;-)Ale koniec gadania o muzyce,bo o tym mogłabym bez
      końca.To jest właśnie mój największy problem:gadulstwo.Swoim słowotokiem
      zadręczam jednak tylko osoby,które znam dość długo,bo nie lubię się zbytnio
      otwierać przed ludżmi dopiero poznanymi.
      W ogóle w zawieraniu znajomości jestem bardzo nieśmiała,a już z chłopakami to
      jest kompletna mogiła.Potrafię rozmawiać z nimi o komputerach,samochodach
      (uwielbiam!) i innych sprawach,ale jak trzeba zejść na tematy bardziej
      osobiste,to jest już koniec.Jestem osobą dość zamkniętą i mam jakiś swój mały
      światek,do którego mało kogo wpuszczam(właściwie to nikogo:-(.Mam wielu
      znajomych,ale nie mam żadnej przyjaciółki,ani przyjaciela,przed którym bym się
      uzewnętrzniała,ale dochodzę do wniosku,że chyba nie lubię tego robić.
      Czy akceptuję siebie??
      Od jakiegoś czasu coraz bardziej tak.Podoba mi się we mnie,że mam swoje
      zasady,których się trzymam,jestem ciekawa świata i tolerancyjna.
      Mam jednak masę kompleksów na punkcie swojego wyglądu,który może nie jest
      najgorszy,ale z nim jakoś nie mogę się oswoić.Nie cierpię masowych spędów,typu
      dyskoteki,gdyż mimo,że umiem tańczyć,to na parkiecie stoję sztywna jak kołek.W
      dodatku mam trochę problemów ze zdrowiem i dość szybko,robi mi się słabo,raz
      nawet zemdlałam.Oprócz muzyki kocham także kino.Mogłabym w nim siedzieć cały
      czas(gdyby tylko grali same dobre filmy).Moji znajomi trochę się dziwią,jak
      można nie lubić Matrixa i innych filmów tego typu,za to oglądać jakieś smutne
      starocie.To samo się dotyczy muzyki;mówią,że słucham cały czas smutnej i nudnej
      (co jest oczywiście nieprawdą).Do moich zainteresowań na pewno nie należy
      sport.Jestem typem leniwego kanapowca,a w żadnej dyscyplinie nie wyróżniam się
      niczym szczególnym.Od sportu dużo bardziej wolę podróże.Jestem podróżnikiem
      bardzo niewybrednym,mogę nocować dosłownie wszędzie i jeść byle co.Ważne
      jedynie jest dla mnie to,co tam robię.Trochę żałuję,że nie mam tylu
      pieniędzy,by pojechać sobie gdzieś za granicę,choćby tylko do Skandynawii.Ale
      to musi pozostać na razie w sferze marzeń,bardzo z resztą u mnie
      rozwiniętej.Mówiąc krótko:jestem niepoprawną marzycielką.Do cech,które lubię u
      siebie należy niewątpliwie zamiłowanie do szaleństw,ale wszystko z odrobiną
      rozsądku.Denerwuje mnie to,że jestem traktowana jak osoba,która we wszystkim
      pomoże.Wśród moich znajomych jestem wręcz traktowana jak jakaś
      wyrocznia,która potrafi wszystko zrobić i wszystko wytłumaczyć.Jest to
      miłe,ale bardzo męczące,bo czasami muszę zrezygnować ze swojego wolnego
      czasu,na rzecz kogoś,kto potrzebuje(niekoniecznie mojej) pomocy.A ja
      kompletnie nie potrafię odmawiać.Z mojej nauki jestem zadowolona,chociaż z
      biegiem lat idzie mi coraz gorzej.Czasami,aż trudno mi uwierzyć,że proponowano
      mi przejście w ciągu jednego roku o dwie klasy wyżej.Myślę jednak,że oceny w
      szkole nie w pełni odzwierciedlają moją wiedzę i moje umiejętności.Jestem
      typem zdecydowanie humanistycznym i dlatego najbardziej lubię lekcje polskiego
      i sztuki.Z matmą nie mam problemów ,ale denerwują mnie te wszystkie ciągi
      liczb i bzdurne zadania z treścią,które pewnie nigdy mi się nie przydadzą.Z
      przedmiotów ścisłych lubię jedynie geografię,ale to pewnie ma związek z tym
      zamiłowaniem do podróży.Problem mam z językami obcymi.Może i znam bardzo
      dobrze gramatykę,słownictwo też szybko zapamiętuję,ale jak przychodzi do
      rozmowy to nie potrafię sklecić jakiegoś porządnego zdania.Zachowanie mam
      wzorowe,ale to pewnie dlatego,że wyczuwam,kiedy co można zrobić w szkole i na
      co sobie pozwolić.Cierpię trochę na moim niewyparzonym języku i ciętych uwagach
      (w kierunku nauczycieli).Darzę szczególną niechęcia,tzw.Towarzystwo Wzajemnej
      Adoracji,które istnieje w naszej szkole i należą do niego dyrka ,część
      nauczycieli,Samorząd Uczniowski i grupa wazeliniarzy(do której ja na szczęście
      nie należę).Kiedyś nie wytrzymałam i powiedziałam to wszystko jednej z
      nauczycielek z tego grona i wylądowałam za to u dyry na dywaniku.Na szczęscie
      nic mi nie zrobili,bo chyba dotarło do nich,że w większości mam rację.Sama też
      mogłabym poprawić sobie stopnie udzielaniem się w SU,ale nie widzę sensu w
      należeniu do tego Stowarzyszenia Wazeliniarzy Obijających Się I Zapominających
      O Swoich Obowiązkach.Myślicie teraz pewnie,żę na co dzień wylewam na każdego
      kilogramy jadu,ale tak naprawdę jestem łagodna i brzydzę się agresją i
      przemocą.Uważam siebie za zdeklarowaną pacyfistkę i marzę o świecie
      pokoju.Wierzę,że nie jest to tylko utopia.To tyle o mnie,choć pewnie o wielu
      rzeczach zapomniałam;-)
      Moje plany na przyszłość
      W przyszłości bardzo chciałabym pracować w radiu.Mam już nawet kilka pomysłów
      na moje autorskie audycje.Może się uda???Jeśli nie to mogę być przewodnikiem
      muzealnym,albo zajmować się organizacją koncertów,wystaw.Może na studiach będę
      studiować kulturoznastwo.To na razie takie bardzo ogólne plany.
      Pozdrawiam wszystkich,którzy przeczytali moje wypociny,a tych których to
      ględzenie zirytowało,serdecznie przepraszam;-)
      • Gość: Patyczak Re: Jaki/a jesteś? IP: *.tkdami.net 14.06.03, 21:22
        Droga Asiu (Kwiecie Paproci)!!!

        Wreszcie znalazłam troche czasu, aby bliżej zapoznać się z Twoimi 'wypocinami'
        jak to ujęłaś :) i musze szczerze powiedzieć, że bardzo mi się to spodobało :)

        Mam pdoobne problemy jak Ty z moim niewyparzonym językiem :) Wiele razy miałam
        nieprzyjemne sytuacje, bo powiedziałam nie to, co należało :) Pamietam, jak rok
        temu miałam jakis chamski humor i moja wychowawczyni - polonistka zapytała sie
        mnie (a raczej próbowała się zapytać) czy chcę wziąć udział w konkursie...
        nasza rozmowa wygladała tak:

        -Marta, jest taki konkurs o Kochanowskim... może zechcia... (nie zdążyła nawet
        dokończyć)
        - NIE!!!!!!! (ryknęłam tak na całą salę, a moja klasa miała niezła polewkę)

        Polonistka obraziła sie na mnie, bo uważała mnie za swojego najlepszego
        humanistę, a ja byłam dla niej taka niegrzeczna. Oczywiście, miała rację, bo ja
        jako uczeń nie powinnam tak krzyknąć na nia, ale po prostu miałam zły dzien :)
        Długo ja potem musiałam przepraszać.... oj, długo... :P

        Wiele jeszcze można byłoby przytoczyc podobnych opowiastek, ale nie będę Was
        zanudzała :) Tyle, że ja nie uważam się za łagodna osóbką. Wale prawdę prosto z
        mostu... i musze samokrytycznie przyznać, że niekiedy bywa tak, że jest to
        tylko moja osobista 'prawda', czasami bardzo krzywdząca.
        Raz nawet usłyszłam taki text. Przyszła kolezanka do budy w nowej sukience i
        sie pta dziewczyn jak sie im pdooba... a do mnie taki text: "Ty się nie
        wypowiadaj, bo się boję" :P Fajnie, co??? :P

        I to tyle na razie :)

        Pozdrowionka :)))
        • kwiat_paproci Re: Jaki/a jesteś? 15.06.03, 21:51
          u mnie miałam też problemy w związku z konkursem.A mianowicie jako jedna z
          laureatek konk.humanowego miałam naszą szkołę zachwalać w radiu dla przyszłych
          uczniów naszego gima.A że w tym dniu miałam humor nietęgi,to na cały głos
          wypaliłam(trochę nieskromnie):a co tu zachwalać,jak to i tak tylko moja
          zasługa.Bo,prawdę mówiąc,to moja belferka,rzeczywiście nic się do tego przez 3
          lata nie przyczyniła...
          • kwiat_paproci Re: Jaki/a jesteś? 15.06.03, 21:51
            P.S.Dzięki za przeczytanie:-)))
            • Gość: Patyczak Re: Jaki/a jesteś? IP: *.tkdami.net 16.06.03, 14:55
              Niezła jesteś, Asiu (Kwiecie Paproci - muszę to dodawać, żeby Cię nie mylic z
              naszą Joasią :P) Ale masz rację, skromnośc nie jest już w modzie :) Ja tam od
              jakiegos czasu w ogóle nie jestem skromna. Jak ktos mnie chwali to wypalam z
              textem, typu: "No, a jak?!", "No to nie wiedziałeś?", "No, ba!" :) Tylko
              czasami do nauczycieli się zamykam :)

              Zaglądaj tu czasami, cooo?? :P
              • kwiat_paproci Re: Jaki/a jesteś? 16.06.03, 17:17
                już od jakiegoś czasu,czasami tu wpadam,bo jesteście blisko Plaży;-)
        • best_seler Re: Jaki/a jesteś? 04.08.03, 11:31
          Gość portalu: Patyczak napisał(a):

          > Droga Asiu (Kwiecie Paproci)!!!
          >
          > Wreszcie znalazłam troche czasu, aby bliżej zapoznać się z
          Twoimi 'wypocinami'
          > jak to ujęłaś :) i musze szczerze powiedzieć, że bardzo mi się to
          spodobało :)
          >
          > Mam pdoobne problemy jak Ty z moim niewyparzonym językiem :) Wiele razy
          miałam
          > nieprzyjemne sytuacje, bo powiedziałam nie to, co należało :) Pamietam, jak
          rok
          >
          > temu miałam jakis chamski humor i moja wychowawczyni - polonistka zapytała
          sie
          > mnie (a raczej próbowała się zapytać) czy chcę wziąć udział w konkursie...
          > nasza rozmowa wygladała tak:
          >
          > -Marta, jest taki konkurs o Kochanowskim... może zechcia... (nie zdążyła
          nawet
          > dokończyć)
          > - NIE!!!!!!! (ryknęłam tak na całą salę, a moja klasa miała niezła polewkę)
          >
          > Polonistka obraziła sie na mnie, bo uważała mnie za swojego najlepszego
          > humanistę, a ja byłam dla niej taka niegrzeczna. Oczywiście, miała rację, bo
          ja
          >
          > jako uczeń nie powinnam tak krzyknąć na nia, ale po prostu miałam zły
          dzien :)
          > Długo ja potem musiałam przepraszać.... oj, długo... :P
          >
          > Wiele jeszcze można byłoby przytoczyc podobnych opowiastek, ale nie będę Was
          > zanudzała :) Tyle, że ja nie uważam się za łagodna osóbką. Wale prawdę
          prosto z
          >
          > mostu... i musze samokrytycznie przyznać, że niekiedy bywa tak, że jest to
          > tylko moja osobista 'prawda', czasami bardzo krzywdząca.
          > Raz nawet usłyszłam taki text. Przyszła kolezanka do budy w nowej sukience i
          > sie pta dziewczyn jak sie im pdooba... a do mnie taki text: "Ty się nie
          > wypowiadaj, bo się boję" :P Fajnie, co??? :P
          >
          > I to tyle na razie :)
          >
          > Pozdrowionka :)))

          I kto tu jest wredny?!
    • Gość: Patyczak Re: Jaki/a jesteś? IP: *.tkdami.net 13.06.03, 21:28
      Jeśli chodzi o Kubę... to przyznam się, że zaraz po Michale to moje ulubione
      męskie imię :)

      Wiecie co? Własnie wróciłam z Pogotowia, skręciłam sobie nogę :( A fachowo:
      staw skokowy :)
      • Gość: chemik Re: Jaki/a jesteś? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 13.06.03, 21:52
        wspolczuje, i zycze szybkiego powrotu do zdrowia :)

        Michał tez ladnie, no i jeszcze Tomek
      • Gość: ikeba Re: Jaki/a jesteś? IP: *.robikom.com.pl 13.06.03, 22:03
        Marta cos Ty tam na tej randce wyprawiala, ze az na pogotowiu wyladowalas??;-))
        Ale masz nozke w gipsie? Oj jesli tak tio strasznie tak na wakacje. Wracaj do
        zdrowka i juz tak na szalej:P.
        Pozdrowka
        A co do tych imion, tio Marta z tym Twoim ulubionym jest tak jak ja mysle
        (troche skomplikowanie, ale moze wiesz o cio chodzi:). Tzn czy nosi je jakas
        wyjatkowa osoba??:)) Ja to sie wszedzie jakis aluzji doszukuje;-)
        • Gość: Patyczak Re: Jaki/a jesteś? IP: *.tkdami.net 13.06.03, 22:16
          Ewelinko, jesteś okropna! Nie szalałam na tej randce, tlyko legalnie szłam
          sobie po zakupy ok. 12 i się ześlizgnęłam ze schodów :( Myslałam, że poboli,
          poboli i przestanie, ale nie przestało i jeszcze spuchło do tego :) Więc
          poszłam na Pogotowie i wyszło na to, że to skręcenie... i na szczęście nie mam
          gipsu, tylko bandaż, więc myslę, że niedługo bedzie juz po sprawie :-)

          I niestety, ale nie masz racji, Ewelinko, moje kochanie nie nosi żadnego z
          powyzszych imion. Ma takie jedne na D. :)

          PS. A randka mimo bolącej nogi była baaaaardzo udana :)
          • Gość: ikeba Re: Jaki/a jesteś? IP: *.robikom.com.pl 13.06.03, 22:28


            > Ewelinko, jesteś okropna!
            Dziekuje, potraktuje tio jako komplement;-)))
            > i na szczęście nie mam
            > gipsu, tylko bandaż, więc myslę, że niedługo bedzie juz po sprawie :-)
            Nio tio sie ciesze, ze to az tak powazne nie jest, wiec wakacje uratowane i w
            domku siedziec nie trzeba bedzie.
            > I niestety, ale nie masz racji, Ewelinko, moje kochanie nie nosi żadnego z
            > powyzszych imion. Ma takie jedne na D. :)
            Echhh, ze tez sie tak pomylilam, toz to nie do pomyslenia:P
            > PS. A randka mimo bolącej nogi była baaaaardzo udana :)
            Nio tio tlyko pogratulowac:)) Ja sie wynudzilam(nio moze oprocz poltorej
            godzinki, kiedy ogladalam piekny mecz siatkowki w wykonaniu Polakow,
            wreszciee:)), wiec milo "czytac" ze Ty sie dobrze bawilas.
            • Gość: Johnny Re: Jaki/a jesteś? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.03, 12:12
              "A tak w ogóle, to czemu nas jest zawsze tlyko 3? Przydałby mi nam sie jakiś
              Michałek, Marcinek lub inni :)"
              ekhmm......a ja to co?
              • Gość: Niemiec Re: Jaki/a jesteś? IP: 213.241.23.* 14.06.03, 12:32
                Siemka! Zacznę od sprawy, że jestem pełen powdziwu dla założyciela wątku.Jesteś
                wspaniałym człowiekiem,który umie cieszyć się z życia, nawet z tych gorszych
                chwil. Niestety nie umiem tak jak Ty. Ciągle sie czymś przejumję i chce mi sie
                zabić, na dodatek zwaliłem egzamin i sie niegdzie nie dostanę, zawsze mam pod
                górke,no trudno, zobaczymy
                • Gość: Patyczak Do: Niemiec IP: *.tkdami.net 14.06.03, 20:09
                  Gość portalu: Niemiec napisał(a):

                  > Siemka! Zacznę od sprawy, że jestem pełen powdziwu dla założyciela
                  wątku.Jesteś wspaniałym człowiekiem,który umie cieszyć się z życia, nawet z
                  tych gorszych chwil. Niestety nie umiem tak jak Ty. Ciągle sie czymś przejumję
                  i chce mi sie zabić, na dodatek zwaliłem egzamin i sie niegdzie nie dostanę,
                  zawsze mam pod górke,no trudno, zobaczymy


                  Dziekuję Ci za miłe słowa, bo to ja założyłam ten wątek :) Jeśli chcesz to
                  napisz jeszcze coś, tutaj na naszym forum jest całkiem miły skład i ludzie
                  zawsze chetni do pomocy. Ręczę za to :)
                  A jak poszedł Ci ten exam, że tak Ci źle z tego powodu???

                  Pozdrawiam Cię i życzę miłego, słodkiego życia 'z górki' :)
              • Gość: Patyczak Re: Jaki/a jesteś? IP: *.tkdami.net 14.06.03, 20:06
                Och, Johnny, nasz kochany Johnny... przepraszam, pewnie pomyslałeś, że Cie
                pominęłam, a to wcale nie tak :) Po prostu Ty już jesteś 'zarezerwowany' dla
                Joasi :P A ja? A Ewelinka? :)

                Już to widzę oczami wyobraźni, jak Chemik na mnie zaraz naskoczy :) Więc od
                razu małe sprostowanko :) Nawet jeśli nie jesteś 'zarezerwowany' tylko dla
                Niej, to jednak jesteś tylko sam, anas coanmniej trzy :P
                • Gość: chemik Re: Jaki/a jesteś? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 14.06.03, 20:17
                  Oj marta, mi sie nawet nie chce na ciebie naskakiwac, ale wyobraznie to masz
                  bujną, a Johnny dzisiaj nie pisze bo baluje i teraz pewnie tanczy ze swoja
                  partnerka ;P
                  • Gość: Patyczak Bal, bal, bal do rana... IP: *.tkdami.net 14.06.03, 20:33
                    Kurczę, no fakt, zapomniałam :) A myslisz, że na jego bal można było przyjść z
                    osobami towarzyszącymi? Bo u wiekszości moich znajomych nie mozna było
                    przyprowadzać ludzi z zewnątrz :(

                    A my w ogóle nie mieliśmy balu... ale chała, co? Na poczatku to nawet sie
                    cieszyłam, bo nasz rocznik jest naprawde niezgrany. Mamy 4 klasy i w każdej
                    klasie jest conamniej 5 podgrupek :( Słabo, jak "sie masz" :( Ale teraz, jak
                    słucham tych wszystkich opowieści o balach, to mi troche żal... ale cóż, szkoła
                    jest do d***, uczniowie tez, więc czego chcieć więcej? :) Ale w środę to już
                    definitywne "Ciao!" :P
                    • Gość: chemik Re: Bal, bal, bal do rana... IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 14.06.03, 21:40
                      u mnie w szkole tez tak jest, ale na balu bylo super!

                      tez sie ciesz ze koncze ta szkole, no i ze niedlugo zaczne nastepną :)
                      • Gość: ikeba Re: Bal, bal, bal do rana... IP: *.robikom.com.pl 14.06.03, 22:42
                        A ja mam sobie w srode komersika. Troche nie chce mi sie na niego isc, nio ale
                        moze bedzie oki, i nie bede musiala sluchac przez pare godzin techna i puszcza
                        cios normalnego. Mam nadzieje...:)) Nio a teraz jestem happy, bo przed chwila
                        na tvp1 lecial wystep wokalistki ktora bardzo cenie:)) Buzia mi sie sama
                        usmiecha.
                        Nio Marta juz Ty tak nie narzekaj na brak plci meskiej, bo moze tutaj narazie
                        jest tylko Johnny(i jak juz cios napisalas, dalej my same:P) ale Ty
                        przynajmniej masz w realu(jak tio sie mowi) tego jedynego. A cio ja mam sama
                        poczac??:)
                        • Gość: chemik Re: Bal, bal, bal do rana... IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 14.06.03, 23:28
                          A gdzie cie ewelinko, dzisiaj ponioslo, ze dopiero teraz wpadasz?

                          A co do samotonsci. Ja chyba wygladam na samotną i poszukujaca chlopka, ostatio
                          wszyscy (czyli 2 osoby, albo przynjamniej o tylu wiem:)) probuja mnie swatac. A
                          mi jest dobrze tak jak jest. Jestem wolna, moge robic co chce, gadac z kim
                          chce, tanczyc z kim chce. Nie mam zamiaru z tego powodu uzalac sie nad sobą.
                          Uszy do gory, chlopak sam cie znajdzie jak nie dedziesz sie tego spodziewala :)
                          • Gość: ikeba Re: Bal, bal, bal do rana... IP: *.robikom.com.pl 14.06.03, 23:34
                            A wiesz sobota jak sobota. Na poczatku goscie sie zjechali a potem sie na
                            grilla zalapalam:)))Wiec na komputerka jakos czasu nie bylo(az sie dziwie ze
                            tio pisze, komp zdominowal moje zycie;-))
                            Asiu nie zebyym narzekala, bo wcale mi zle nie ejst, tylko czasem mnie tak
                            nachodzi. A Marta tak o tych chlopakach wspomniala, ktora akuart pod tym
                            wzgledem narzekac nie moze;-))))Mam racje Martusiu??:)
                            Pozdrowka
                          • Gość: ikeba Re: Bal, bal, bal do rana... IP: *.robikom.com.pl 14.06.03, 23:35
                            A co do samotnosci.......to ja ja tak naprawe chyba lubie, i czasem nie chodzi
                            tlyko o chlopaka.
                            • Gość: Patyczak A ja będę Twym Aniołem... :) IP: *.tkdami.net 15.06.03, 13:37
                              Dzień dobry!!!

                              Wczoraj kolezanka przysłała mi pliczek z "Kołysanką". Jaka to jest fajna
                              pioseneczka :)

                              "... a ja bede Twym Aniołem, Twą radościa, smutkiem, żalem, bede gwiazdą na
                              Twym niebie, będę zawsze obok Ciebie... jak wytłumaczyc Tobie mam, że jestes
                              wszystkim tym, co mam, Tym, co jest dobre i co złe, uwierz tak bardzo,
                              bardzoooo..." :P

                              Spox, ja nie jestem sentymentalna, ale ta piosenka jest fajniutka :P

                              Macie rację, Dziewuszki, ja nie mam powodów do narzekania. Mam chłopaka
                              w 'realu", który jest kochany i jest nam razem dobrze :) więc... :)

                              Ale ja zawsze wolałam męskie towarzystwo niz damskie, więc dlatego chciałabym,
                              żeby tutaj tez czasami zajrzał jakiś mężczyzna :) I prosze tego nie traktowac
                              jako wrzut, bo jednak Was nie zamieniłabym nawet na trzech chłopaków :)

                              To do napisania później :)
                              • Gość: ikeba Poprosze o inny zestaw piosenek:)) IP: *.robikom.com.pl 15.06.03, 14:20
                                Hmm ja natomaiast nie moge juz zniesc tej piosenki. Na jednej takiej immprezie
                                leciala non stop, a todla mnie bylo nie do wytrzymania. Poza tym, ze wole
                                ostrzejsze klimaty. Nio ale kazdy lubi cio innego:))
                                Hmm a ztym towarzystwem tio u mnie roznie. Po prostu wole byc wsrod ludzi
                                ktorych znam:))
                                Pozdrowka.
                                • Gość: Misiak :) IP: *.kalisz.mm.pl 15.06.03, 17:57
                                  Patyczak mnie tu zaprosiła (serdeczne dzieki) więc jestem! Ostatnio bylo mnie
                                  tu malo, bo bylam chora i nie mialam sily wstawac z lozka, zeby doczolgac sie
                                  do komputera. Musze przyznac, ze nawet dobrze mi to zrobilo, bo przeczytala
                                  kilka nowych ksiazek :)
                                  Jaka jestem? Idac na łatwiznę odpowiedziałabym, że jestesm jaka jestem, ale
                                  ostatnio to trochę popularne okreslenie samego siebie.
                                  Mieszkam w Kaliszu, ale moj prawdziwy dom jest w Boleslawcu (taka mala wioska
                                  niedaleko Kępna) bo tam czuję się jak w niebie.
                                  O tym, że mam na imie Beata i mam 16 latek wiecie z innych watkow, wiec tu o
                                  tym nie bede sie pisac. Na forum podpisuje sie "Misiak" bo tak mowia na mnie
                                  przyjaciele.
                                  Mam kochanego chlopaka i zawsze staram sie miec dobry nastroj :) Nie czesto
                                  widac na mojej twarzy smutek co oznacza, ze jestem zabojcza optymistka :)

                                  Ogolnie mowiac, lubie siebie- zycie- przyjaciol- ludzi- i wszystko co mnie
                                  otacza :)

                                  P.S
                                  widze, ze macie dobry gust- ja tez kocham te piosenke Supmtuastic :)
                                  POZDRAWIAM :*
                                  • Gość: Patyczak Jestem taka szczęśliwa! IP: *.tkdami.net 16.06.03, 13:38
                                    Ludzie!!! Ludzie!!! Moi kochani!!! Joasiu! Ewelinko! Bachu! Beatko! Jaka ja
                                    jestem szczęśliwa!!! Jestem cała w skowronkach!!! :)))) Dzisiaj podpisaliśmy
                                    umowę i jedziemy razm z moim kochanym D. na obóz do Hiszpanii!!! Jejjjku...
                                    chyba jeszcze w to nie wierzę :))))))))) Całe dwa tygodnie razem :P Achhh.... :)

                                    Ewelinko, prosze cię bardzo zmiana repertuaru :) Od jakiegos czasu moja
                                    ulubiona pioseneczką są "Oczy szeroko zamknięte" Łez :)

                                    Beatko, ciesze sie, że wreszcie do nad wróciłaś! :P Zostan tu już :)


                                    Jestem szczęśliwa!!!!!!!!!!
                                    • Gość: ikeba Re: Jestem taka szczęśliwa! IP: *.robikom.com.pl 16.06.03, 13:50

                                      Martusiu, tio super:))))))) Ciesze sie razem z Toba:) Jak tio sie pieknie
                                      wszystko uklada, wakacje w ukochanym achhhh:)).Tylko pozazdroscic:)). Nio tio
                                      ja juz zycze udanego obozu(chociaz jest tio zbedne, bo inaczej byc nie
                                      moze:)) )

                                      A jak nozka?? Juz lepiej??

                                      Nio te Łzy juz lepiej lepiej, ogolnie nie lubie ale ta piosenka mnie
                                      zainteresowala. Ja sie natomiast ostatnio 'zakochalam' w co prawda juz starej
                                      piosence Guano Apes "Rain". Cudoo:))

                                      Beatko(moge tak sie od Ciebie zwracac?, tak sie pytam, bo sie za bardzo jeszcze
                                      nie znamy:)), tio juz nie znikaj, tlyko zostan tu 'z nami':))

                                      Pozdrawiam.

                                      Nio Martusiu tio pewnie dzisiaj na Twojej buzce widnieje wielkiiiiii
                                      usmiech:)), ja tez jestem bardzo szczesliwa, ale tio z powodu pewnej przesylki,
                                      w ktorej byly takie dwie karteczki. Ucieszyly mnie maksymalnie:)) Taka troche
                                      prozaiczna rzecz(podpowiedz troche zwiazana z muzyka i druga z pewna osoba), a
                                      cieszy jak nie wiem:))
                                      • Gość: Patyczak Re: Jestem taka szczęśliwa! IP: *.tkdami.net 16.06.03, 13:59
                                        No, ba, Ewelinko..... ja, siedzę i sie smieje do kompa :) Jak jakas idiotka :)

                                        I masz rcaję, sa małe rzeczy a ciesza jak cholera! sorki, za wyraznie :)
                    • best_seler Re: Bal, bal, bal do rana... 04.08.03, 11:51
                      Gość portalu: Patyczak napisał(a):

                      > Kurczę, no fakt, zapomniałam :) A myslisz, że na jego bal można było przyjść
                      z
                      > osobami towarzyszącymi? Bo u wiekszości moich znajomych nie mozna było
                      > przyprowadzać ludzi z zewnątrz :(
                      >
                      > A my w ogóle nie mieliśmy balu... ale chała, co? Na poczatku to nawet sie
                      > cieszyłam, bo nasz rocznik jest naprawde niezgrany. Mamy 4 klasy i w każdej
                      > klasie jest conamniej 5 podgrupek :( Słabo, jak "sie masz" :( Ale teraz, jak
                      > słucham tych wszystkich opowieści o balach, to mi troche żal... ale cóż,
                      szkoła
                      >
                      > jest do d***, uczniowie tez, więc czego chcieć więcej? :) Ale w środę to już
                      > definitywne "Ciao!" :P

                      Ja na star klese nie narzekalem. Bylo pare 'ulomkow' ktorych w klasie nie
                      lubiono i czasami bardzo tepiono. Klasa jak byla taka byla ale jesli bylo
                      trzeba moglismy stanac jeden za drugim. Bal mielismy, bylo super i za krotko.
                      Lubie bardzo dyskoteki, zabawy, baleciki i wyszalalem. Oj na takich imprezkach
                      nie da rady mnie zmeczyc. Pozniej to bylo tak, ze wchodze na sale z zarciem i
                      chlopaki siedza, to ja do nich 'wymiekacie panowie' i z powrotem sie bawic. Bo
                      wychodze z takiego zalozenia - jest bal to trzeba tanczyc, jestam nad morzem -
                      trzeba sie kapac i nie rozumiem takich osob, ktore zaplacily za bal 50 PLN i
                      siedzialy albo taki, ktore pojada nad morze i nie beda sie kapac.
                      Mielismy najpier orkiestre a potem DJ-a i powiem wam ze nie wiedzialem ze przy
                      orkiestrze mozna sie tak dobrze bawic. Dj-e tez byli bardzo dobrze, bo moze
                      byly ze diwi piosenki techno. Resa to to, co akurat nadaje sie na dyskoteke, a
                      byly i stare przeboje, najlepiej wyszla macarena, jak wsyzscy rowniotko w
                      rzedach ten sam krok. Naprawde wygladalo to super.
                      Pod koniec puscili nam 'Wakacje' Otta. Znacie pewnie przerobke, gdzie wtracany
                      jest teksc 'j***c szkole'. A bylo tak ze znane pisoenki na chwile stopowlai i
                      sami spiewalismy. No i tak zrobili z ta, a my zamiast spiewac, ze to juz sa
                      wakacje, wszyscy jak na koende zaczelismy krzyczec 'j***c szkole'. Nuczyciele
                      nie wiedzieli co sie dzieje.
                      No i mialem tego plusa, ze taka jedna moja kolezanka, jest, a wlasciwie byla z
                      tej samej szkoly... :)
    • Gość: Patyczak Szara rzeczywistość... :/ IP: *.tkdami.net 16.06.03, 14:50
      Byłam przed chwilą w budzie, żeby mi wychowawczyni wypełniła kartę obozową :) i
      dowiedziałam się paru "smiesznych" rzeczy :/ Np. jeśli nie uiściłam sumy 30 PLN
      na Komitet Rodzicielski to niestety, ale nie dostanę żadnej nagrody :/ No, a
      nawet jeśli wpłaciłam to tez wcale nie jest to takie pewne, bo nasza szkoła nie
      ma pieniedzy... ech, kurczę... człowiek cały rok ostro haruje na tą średnią, a
      tu nawet żadnego dyplomiku Ci nie dadzą. W sumie jestem juz do tego
      przyzwyczajona, bo przez cała podstawówke nigdy nie dostałam żadnej nagrody, bo
      nie było kasy, chociaz zawsze miałam średnią powyżej 5,0 :/ Cóż, niby za te 30
      złotych to ja sama sobie kupie cos fajniejszego, ale to nie jest to samo, no
      nie? :P
      Cóż, poza tym wycofali u nas te zaświadczenia u punktach z examów, ponieważ
      wkradł sie błąd. Zamiast 'gimn' (gimnazjum) napisane jest 'gmin' :) I przez
      taka małą literówkę muszą drukować to jeszcze raz i znowu masa pieniedzy w
      błoto... :/
      Aha, no i jak zwykle w budzie nie było pielegniarki (jak ja tej baby nie lubię)
      i muszę jutro z rana znowu naginać do szkoły, żeby i ona mogła sie podpisac na
      mojej karcie obozowej. Ech... życie :)
      A zakończenie roku mamy w środę o 15 :) A Wy? :)

      Papapatki
      • Gość: Misiak Re: Szara rzeczywistość... :/ IP: *.kalisz.mm.pl 16.06.03, 15:03
        Nie martw sie niczym, na pewno bedzie wszystko spoko :)
        A nagroda to nic wielkiego,liczy sie sama satysfakcja :)
        A co do tego obozu... to ekhmm... tak na wszelki wypadek sajrzyj na stronke
        www.fun.from.hell.pl/2002-08-14/alternatywa.jpg :P

        Pozdrawima, papapa!

        P.S
        Nie znikne stad do wakacji. Miozna mi smialo mowic Beatko :) A mam taka prosbe,
        przedstawcie sie jeszcze raz, bo szczerze mowiac "troszke" sie pogubilam i nie
        odrozniam Eweliny od Marty itp <wstydnis> :)
        Buzka!
        • Gość: Patyczak Re: Szara rzeczywistość... :/ IP: *.tkdami.net 16.06.03, 15:22
          Stronka sie nie chce wyswietlić, ale jak podejrzewam jest tam jakis artykuł o
          wakacyjnych machlojkach :) Ale spox, nie podejrzewam, żeby tak było w moim
          przypadku, bo to jest oferta z Harcturu, a to jest bardzo porządne biuro
          podrózy :)

          Dokonuje prezentacji naszego skromnego grona :) ale jakzę zacnego :)

          Ja mam na imię Marta
          Ikeba to jest Ewelinka
          Chemika zaś zowią Joasią :)

          Witamy Cię, Beatko :) w naszych skromnych progach :)
          • Gość: Misiak Re: Szara rzeczywistość... :/ IP: *.kalisz.mm.pl 16.06.03, 15:33
            Bardziej o atykoncepcji, ale pod namiotem wszystko moze sie zdarzyc :)))

            Milo mi Was poznac. Fajnie, ze przyjelyscie mnie do swojego klubu :D

            Pozdro :)
        • Gość: Patyczak !? IP: *.tkdami.net 16.06.03, 15:31
          Jakims cudem jednak stronka mi weszła...

          Drogie moje koleżanki, bardzo Was proszę, abyscie zapoznały się z zamieszczonym
          wyżej adresem przez Koleżankę Beatę...

          Hmmm... widzę, że przedstawiłam swoją radość w złym świetle albo zostałam
          rzucona w schemat młodzieży XXI wieku. Ja i On. Cóż, szkoda... to bolało...

          Joasiu, Ewelinko, czekam na komentarze po przejrzeniu stronki :/

          PS. Jakby nie chciało wejść to naciśnijcie na taki malutki text z boku prawym
          przyciskiem myszy, wyjedzie taka ikonka... z reszta sobie poradzicie...
          • Gość: Misiak Re: !? IP: *.kalisz.mm.pl 16.06.03, 15:42
            Bardzo Cie przepraszam, na serio nie chialam Cie urazic :)
            Z reszta nie powinnas sie obrazac, skoro wcale nie mialas takich zamiarow
            Martusiu :)
            Babcia zawsze mi mowila, ze ostroznosci nigdy nie za wiele... :D

            Przyjmij to z przymruzeniem oczka :)))
            • Gość: Patyczak Re: !? IP: *.tkdami.net 16.06.03, 15:47
              Gość portalu: Misiak napisał(a):

              > Przyjmij to z przymruzeniem oczka :)))

              Przyjełam...

              PS. Nie jedziemy pod namiot...
              • Gość: Misiak Re: !? IP: *.kalisz.mm.pl 16.06.03, 16:17
                Co ja chcialam powiedziec... ciagnac moj watek...
                ekhmm... lozka w pokojach hotelowych tez sa duze!
                :)))
                • kwiat_paproci Re: !? 16.06.03, 17:24
                  z tego wątku wnioskuję,że szanse na wychowanie dziecka aż do dorosłości
                  wynoszą ok.1:1000000...;-)
          • Gość: ikeba Re: !? IP: *.robikom.com.pl 16.06.03, 18:07
            Poradzilam sobie i weszlam na stronke, bez problemow.

            yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy, jesli chodzi o tekst, tio przy dobrym humorze i
            gdyby tio nie bylo skierowane do mnei tio moglabym sie posmiac. Ale dzisiaj
            jakos humorek mi nie dopisuje(jak kto czytal innego mojego posta, tio pomysli
            ze gdzies klamalam, ale tak nie jest, po prostu raz mi bardz wesolo a juz za
            chwile jakis smutek nadchodzi, dziwny dzien://). a jeszcze co do tekstu, zeby
            sie nie zaglebiac(bo szczerze przyznam ze tlyko 'przejechalam' oczami po
            tekscie), tio napisze, ze ta cala antykoncepcja i w ogole 'zostala
            potraktowana' dosc materialistycznie. Ciekawe dlaczego??:>

            Pozdrawiam.
            • Gość: Misiak Re: !? IP: *.kalisz.mm.pl 16.06.03, 18:36
              :) Moze autor tego opowiadanka sam byl kiedys pod namiotem...
              Teraz moze tego zaluje i probuje uswiadmoic innych ile taka mala pociecha moze
              kosztowac :)
              Ja tam nie chce miec jeszcze dziecka. Ale jak bede juz chciala (tzn jak bede
              gotowa na malzenstwo i na dziecko) to bede miala dwojke swoich malchow i jakies
              zaadoptuje :) Marzenie calkiem do spelnienia :)
              • Gość: ikeba Re: !? IP: *.robikom.com.pl 16.06.03, 18:42
                Beatko, masz talent do zaczynania coraz to nowych watkow:). Zaczelo sie od
                wiadomosci Martusi na temat obozu, a Ty juz prosze do malzenstwa przeszlas, no
                i macierzynstwa;-)))
    • Gość: ikeba 100 post:)) IP: *.robikom.com.pl 16.06.03, 18:31
      I prosze prosze, wlasnie dodaje 100 posta w tym pieknym watku:))) Martusiu moje
      gratulacje. Rewelacyjny watek zaczelas:)) I ja moge 'powiedziec', ze wlansnie
      tutaj czuje sie jak u siebie:))
      Pozdrowka i calusyyy:*
      Nio tio teraz dobijamy do 200:))))
      • Gość: Misiak ;o) IP: *.kalisz.mm.pl 16.06.03, 19:38
        A... wiesz... nie ma sprawy :)
        A to wszystko przez to, ze jak bylam mala to czesto bawilam sie w zabawe "co by
        bylo gdyby" :))) A teraz mi tak zostalo. Jeszcze jest ze mna na tyle dobrze, ze
        nie napisalam, jak chce dac na imie swoim dzieciom :D (a mam juz wybrane ladne
        dziewczece i chlopiece imionka :D )

        Tak wiec... gdyby ktos kiedys nie umialby sobie wymyslic jakiegos tematu na
        nowy watek, to prosze walic do mnie :D
        Hihihi :)
      • Gość: chemik Re: 100 post:)) IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 16.06.03, 19:43
        Witam wszystkich stalych bywalców :), pare godzin mnie nie bylo a tu tyle
        zaleglosci, mam troszke do napisania, a brak mi weny, wiec zeby jakos skladniej
        to w punktach napisze:
        1. Witam kolezanke Beatke w tymze wspanialym watku ;)
        2. Tez czuje sie tu jak usiebie :)
        3. Weszlam na stronke, czytalam, doszlam do zywe czy martwe i dalej
        zrezygnowalam... ogolnie nie powiem zeby mnie to do czegokolwiek przekonalo...,
        ale to chybacelem autora nie bylo...
        4. Marta, ciesze sie razem z tobą :)
        5. Myslmy to juz sobie taki sabat zrobiły, jak ktos przeciw jednej do przeciw
        wszystkim, a wtedy to juz szans nie ma :D (to bylo a propos innego watku, ale
        juz nie wiem ktorego wiec tutaj wpisze)
        6. pare godzin i tyle postow do przeczytania, co ja zrobie jak na weekazd albo
        wakacje wyjade?? :(
        7. jak juz o wakacjach, to kiedy wyjezdzacie? (tzn, raczej do kiedy tu
        bedziecie :) )
        8. we wrzesniu oczywiscie wszystkie sie melduja na pokladzie i pisza jak jest w
        noewej szkole, zrozumiano?? ;)

        I to tyle ode mnie, pozdrawiam
        • Gość: ikeba Re: 100 post:)) IP: *.robikom.com.pl 16.06.03, 20:28
          Rzeczywiscie sie tego sporo nazbieralo za te pare godzinek, calkiem calkiem:)

          > 5. Myslmy to juz sobie taki sabat zrobiły, jak ktos przeciw jednej do przeciw
          > wszystkim, a wtedy to juz szans nie ma :D (to bylo a propos innego watku, ale
          > juz nie wiem ktorego wiec tutaj wpisze)

          A jak:) Jedna za wszystkie, wszystkie za jedna(mala przerobka ale w dobrym
          celu:)) W sam raz pasuje:)

          > 6. pare godzin i tyle postow do przeczytania, co ja zrobie jak na weekazd
          albo
          > wakacje wyjade?? :(

          Ja sie tez zastanawiam jak nadrobie nieobecnosci:>. Swoja droga wcale tak duzo
          mnie nie bedzie, tak sie w tym roku zlozylo, ale wczesniejszy wyjazd mi to
          wynagrodzil:)) Wiec nie zaluje.

          > 7. jak juz o wakacjach, to kiedy wyjezdzacie? (tzn, raczej do kiedy tu
          > bedziecie :) )

          Ja wyjezdzam an przelomie lipca i sierpnia, w sumie tio na okolo 2 tygodnie,
          wczesiej moze jakies sporadyczne wypady, wiec moze jakis wielkich zaleglosci na
          forum 'sie nie nabawie':))

          > 8. we wrzesniu oczywiscie wszystkie sie melduja na pokladzie i pisza jak jest
          w
          >
          > noewej szkole, zrozumiano?? ;)

          TAK JEST:)) Tylko dlaczego znow przemawia moj pesymizm, ktory chcialby, aby ten
          wrzesien nie nadszedl i tio nie z przyczyn czysto wakacyjnych??:( No coz, ten
          wrzesien bedzie ciezki, trzeba sie przygotowac:).

          Ode mnie tez tyle, pozdrowka i calusy:*:*
    • Gość: Misiak GDZIE NA WAKACJE? IP: *.kalisz.mm.pl 16.06.03, 20:19
      Idąc za pomysłem Chemika, chciałam się zapytać, gdzie towarzystwo wybiera sie
      na wakacje? Ja juz gdzies pisalam, ze jestem zakochana w Boleslawcu- takiej
      malej miescince 75km od Kalisza. Patyczak wyjezdza na oboz ze swoim chlopakiem,
      a Wy hdzie sie wybieracie? Jasli to nie tajemnica, to napiszcie :)

      Tylko odpiszcie szybko, bo ja juz za 2 dni wyjezdzam (wroce na wyniki i na moje
      urodziniki :) )
      • kwiat_paproci Re: GDZIE NA WAKACJE? 16.06.03, 20:44
        ja już niedługo na tydzień do Lublina,ale nie w wakacyjnych celach.A potem w
        Bieszczady i w sierpniu do Krakowa.
        • Gość: Patyczak :-) IP: *.tkdami.net 16.06.03, 21:10
          Masz rację, Ewelinko, dobijamy do 100 :) I dobrze jest, że czujecie się tutaj
          jak 'w domu' :P Cieszę sie bardzo :)

          Ja na początku lipca jade nad morza koło Mielna, a potem do tej Hiszpanii...
          ech... nie ma lepszego kraju na zdrowy sex na wygodnym hotelowym łożu... to był
          sarkazm - jakby co :/

          A co do szkoły... taaa.... ja na razie tez patrzę na to pesymistycznie :( Nadal
          nie wiem gdzie chcę isć... a tu ile czasu nam zostało? Niecały tydzień... :(

          Miłego wieczorki zyczę :)
          • Gość: ikeba Re: :-) IP: *.robikom.com.pl 16.06.03, 22:01

            > Ja na początku lipca jade nad morza koło Mielna

            Byłam w Mielnie ale tio dwa latka temu. Fajne miasto:).

            > A co do szkoły... taaa.... ja na razie tez patrzę na to pesymistycznie :(
            Nadal
            >
            > nie wiem gdzie chcę isć... a tu ile czasu nam zostało? Niecały tydzień... :(


            Ja natomiast Martusiu nei mam problemu z wyborem szkły ani profilu, chodzi mi o
            same poczatki, bo to bedzie dla mnie tragiczne:((. Wiem ze sie przyzwyczaje,
            ale smutno tak bedzie bez tych murow ktore ogladalam przez 9 latek, echh... Nie
            wspomne juz o ludziach. Dobra koniec, ja to sie umiem dolowac:))
            A mam nadzieje Marta, ze łądnie sie wszystko wyjasni, jesli chodzi o Twoj wybor
            szkoly. Bedzie oki:)) Inaczej byc nie moze i basta;-)) A za ponad tydzien juz
            bedzie po nerwach, kompletny luzik.
            • Gość: Patyczak Re: :-) IP: *.tkdami.net 16.06.03, 22:27
              Gość portalu: ikeba napisał(a):

              > Byłam w Mielnie ale tio dwa latka temu. Fajne miasto: Heh

              Heh, ja do moich Łazów - ok. 10 km od Mielna na wschód, jeżdzę już od tego
              czasu, gdy sikałam w pieluchy i z trudem wymawiałam: "mama" :) Rok, rocznie od
              jakichś 15 lat. Znam to miejsce lepiej niz moje miasto :)

              A co do tej szkoły... a co tam powiem Wam... złożyłam papiery do dwóch
              placówek: do III LO - jednego z lepszych ogólniaków w Radomiu i do Technikum
              Hotelarskiego... Na hotelarstwo przyjmą mnie na 100%, do 'trzeciego' na 99%.
              Wszyscy moi znajomi wyjeżdzaja z texatmi typu: "Gdzie, Ty do Gastronomika?
              Zmarnujesz się, masz dobre oceny, idż do LO"... i takie tam bzdety... a moi
              rodzice woleli by, zebym poszła do technikum, bo tam psozedł mój brat i
              byłbardzo zadowolony, jeździł na praktyki i w ogóle.... no i wszyscy robią mi
              wodę z mózgu :(

              • Gość: ikeba Re: :-) IP: *.robikom.com.pl 16.06.03, 22:41
                Marta zrob tak jak czujesz, zebys pozniej nie miala do nikogo pretensji. Wiem,
                ze tio rodzice, ale w koncu tio Ty bedziesz w tej szkole sie uczyc, spedzac
                czas, wiec w tym musi byc Twoja decyzja. Wybierz dobrze:))) Szkoda ze tio nie
                takie proste:).
                Pozdrawiam.
              • Gość: ikeba Re: :-) IP: *.robikom.com.pl 16.06.03, 22:49
                AAAAAAA Marta, w Łazach jest cudownie, tak blisko do morza:))) Jeju jak ja bym
                chetnie tam pojechala na wakacje. Dobre lody tam sa;-)))))) Bo tak wlasciwie
                tiot e dwa lata temu bylam w Lazach, a w Mielnie tlyko na wycieczce(ble padal
                deszczyk na dodatek, ale i tak bylo supcio:)). A swoja droga tio tam bedziesz
                mieszkac w tych domkach, czy gdzies tam dalej??:)) Z ciekawosci pytam.
                Caluski:*
                • Gość: Patyczak Co do Łazów :) IP: *.tkdami.net 17.06.03, 11:47
                  Gość portalu: ikeba napisał(a):

                  > AAAAAAA Marta, w Łazach jest cudownie, tak blisko do morza:)))

                  Masz rację, od naszego obozu do morza dzieli nas jakie 500 metrów drogi i to
                  przez las (znam tam każde drzewo) :P

                  > Jeju jak ja bym chetnie tam pojechala na wakacje. Dobre lody tam sa;-))))))

                  Masz rację, dobre, ale niestety drogie. Mówię o gałkowych :)

                  Bo tak wlasciwie
                  > tiot e dwa lata temu bylam w Lazach, a w Mielnie tlyko na wycieczce(ble padal
                  > deszczyk na dodatek, ale i tak bylo supcio:)).

                  No i patrz, Ewelinko, mozliwe, że mijałysmy się na Łazowskim deptaku :) mileno
                  jest Ok, ale jak każde nadmorskie miasteczko straszy cenami :)

                  > A swoja droga tio tam bedziesz mieszkac w tych domkach, czy gdzies tam
                  dalej??:)) Z ciekawosci pytam.

                  Hmmm... to właściwie jest tak, że nasz obóz mieści się jakieś 2 km od Łazów i 7
                  km od Mielna. Jest to obóz niby harcerski, bo organizowany przez Komendę Hufca
                  ZHP, ale harcerzy tam jak na lekarstwo... musiałaś widzieć nasz obozik, bo tam
                  zatrzymuje sie autobus na trasie Łazy - Mielno. Jest to tzw. "zielony parking".
                  Może Ci się przypomni :)

                  A co do szkoły... zobaczymy, zobaczymy... zycie pokaże kto miał rację, co
                  należało robić i czy podjęłam dobrą decyzję :-) Mam nadzieję, że Duch Święty
                  zrzuci na mnie wreszcie ten dar rozumu :) W końcu miałam już bierzmowanie :)
                  • Gość: ikeba Re: Co do Łazów :) IP: *.robikom.com.pl 17.06.03, 13:19

                    A na moze faktycznie sie mijalysmy, kto to wie:)) 500 jak 500, ale ja do morza
                    miala nie wiecej niz 100 metrow:D W nocy nie wiadomo bylo czy to wiatr czy
                    raczej morze szumi:)) A ja mialam na myslli te wloskie lody:)), chociaz wcale
                    tanie nie sa://. Hmm hmmm cos mi tam swita, ale pewna nie jestem. Jezeli dobrze
                    kojarze, tio pamietam ten tzw "zielony parking". A co do obozow harcerskich, to
                    bylam na jednym(tylko w Wiselce) i cudownie jest na takich wyjazdach:)) Pod
                    namiocikami achh, i atmosfera niczego sobie. Na tym oboziku tez harcerzy bylo
                    jak na lekarstwo, ale dzieki temu nie bylo moze na ogniskach itp tak straznie
                    oficjalnie(bo niektorzy na kazda impreze sie przebierali w te swoje stroje).
                    No popatrz ja tez mialam bierzmowanie, a Duch Świety z darami sie nie spieszy;-
                    ))) jak ich nie bylo tak nie ma. Przeciez to tak byc nie moze:)))
                    Pozdrawiam, do wieczorka.
                    • Gość: Patyczak :) IP: *.tkdami.net 17.06.03, 15:49
                      Gość portalu: ikeba napisał(a):


                      > Na tym oboziku tez harcerzy bylo
                      > jak na lekarstwo, ale dzieki temu nie bylo moze na ogniskach itp tak straznie
                      > oficjalnie(bo niektorzy na kazda impreze sie przebierali w te swoje stroje).

                      A wiesz, ja bardzo miło wspominam te obozy, na które przyjeżdzały całe drużyny
                      harcerskie. To było jakies takie inne. Te ich stroje, te typowo harcerskie
                      apele (bo tam, są zawsze ranne apele, ale nie takie harcerskie) te
                      okrzyki: "Czuwaj, druhu komendancie!" oraz zuchowskie "Czuj, Czuj, Czuj!". A
                      ogniska w wykonaniu harcerzyków toż to sam miód. Organizacja super, fajne
                      piosenki, kilka gitar... a my tylko patrzyliśmy szeroko otwartymi
                      (zamkniętymi :P) oczami i próbowalismy im zaimponować "Gdy strumyk płynie z
                      wolna..." - a fałszowaliśmy, że aż strach :]


                      > No popatrz ja tez mialam bierzmowanie, a Duch Świety z darami sie nie
                      spieszy;-
                      > ))) jak ich nie bylo tak nie ma. Przeciez to tak byc nie moze:)))


                      Może Duch Świety zapodział się gdzieś po drodze... musimy miec na uwadze liczbe
                      bierzmowanych tego roku :))

                      Tak, do wieczorka.... o ile dopcham się do kompa :P

          • Gość: Misiak <wstydnis> IP: *.kalisz.mm.pl 16.06.03, 22:03
            Hihi.
            Zdrowy sex mowisz? Musze sprobowac... Tylne siedzenie juz nie wystarcza... I te
            lawki w parku tez niewygodne... (zartuje- ktos mnie tak zaatakowal na jakim
            forum... :P )
            Buźka!
          • Gość: Patyczak Re: :-) IP: *.tkdami.net 17.06.03, 11:40
            Gość portalu: Patyczak napisał(a):

            > Masz rację, Ewelinko, dobijamy do 100 :) I dobrze jest, że czujecie się tutaj
            > jak 'w domu' :P Cieszę sie bardzo :)

            Mała pomyłka, tam miało byc napisane: "dobijamy do 200" :P Mam nadzieję, że nam
            sie uda na przyjacielskich pogawędkach... np. o seksie :/

        • Gość: ikeba Re: GDZIE NA WAKACJE? IP: *.robikom.com.pl 16.06.03, 21:23
          Hmm Krakow:))"moje strony", wreszcie ktos blizej, a nie tlyko ta Warszawa:PPP
    • Gość: ja Re: Jaki/a jesteś? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.03, 19:54
      Wydaje mi sie, że to jest własnie charakterystyczne dla dojrzewania. Nie ma
      wielu młodych ludzi, którzy wiedzą co chcą robic w zyciu i kim tak naprawdę są.
      Chciałabym, aby ten okres minął, ale może dojrzewanie nie skończy isę nigdy, po
      prostu może zawsze tak będzie. Mam nadzieje ,że nie. Uważam, że nawet jak nie
      wiemy wielu rzeczy, to należy po prostu postepować zgodnie ze sobą. Trzymaj sie
      nie jesteś sam(sama), na swiecie jest tysiące takich młodych ludzi.
      • Gość: Patyczak Re: Jaki/a jesteś? IP: *.tkdami.net 17.06.03, 20:21
        Ano trzymam się... trzymam :-)

        Wreszcie ktoś nowy zajrzał na mój wątek :) Jak miło :-) Wpadaj tutaj częściej :)

        Pozdrowionka
        • Gość: inana Re: Jaki/a jesteś? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 18.06.03, 09:58
          tu tez cala 2 strone przeczytalam :) (jak ktos nie wie dlaczego ' tez' to niech
          zamnkie zaraz to okno, do watku johnnego zajrzy, a potem z powrotem tu ;))
          o zakonczeniu bylo tam, wiec tu o wakacja bedzie (patyczak, a co sie stalo z
          toim wątkiem specjalnie o tym??).
          Najpierw o minionych :), bo ja tez kolo mielna stale jezdzilam !! tylko ze do
          uniescia (one sie łączą) wiec moze i ja was na plazy widzialam :) (a wy mnie
          oczywiscie).
          A co do aktualnych. Zaczynam jutro od krotkiego wypadu do rodzinki. I nie
          zgadniecie gdzie. do Błaszek :) i przynajmniej jednej osobie z tego grona os to
          powinno mowić :). (podpowiem ze beatce - zeby sie inne za nadto nie glowily ;))
          wracem w niedziele, potem siedze w domku pokoj remontuje (a przynajmniej przy
          remoncie asystuje), w miedzy czasie rekrutacja i egzaminy z jezykow
          rozpoziomywujące na grupy - kto jes wymyslil w wakacje ?? :(. I chyba dopiero
          18.07 wyjezdzam - na oboz jezdziecki :) - kocham konie (jak by ktos chciala
          wiedziec ;)) A co do sierpnia to jeszcze za daleko, na pewno u siory cietecznej
          bede i moze moze z rodzicami - ale to siem jescze okaze.

          dla odmiany pozdrawiam Beatke (<--mowilam ze lepiej od watku johnnego zaczać ;))
          • Gość: Patyczak Re: Jaki/a jesteś? IP: *.tkdami.net 18.06.03, 13:05
            Mielno - Unieście - Łazy.... kurde... a wtym roku pewnie żadna się tam nie
            wybiera co? :-(

            Aha, co prawda o włosach było nie w tym wątku, ale co tam :-) Ja mam 28 wesele
            (bede musiała tańczyć, buuuu) to zamierzam cos z nimi zrobić... tlyko jeszcze
            nie wiem co :-)

            Co do mojego wątku o wakacjach, zaraz go odnajdę i odkopię :-) Bo juz mnie
            jakaś laska podsiadła na forum :P
            • Gość: Misiak To juz jest koniec, nie ma juz nic... IP: *.kalisz.mm.pl 18.06.03, 14:41
              To juz jest koniec, nie ma juz nic... jestesmy wolni, mozemy isc...
              A wiec pora sie pozegnac.
              Zaraz wyjezdzam do Boleslawca na wakacje. Wroce na ogloszenie listy przyjetych,
              ale nie wiem czy zajrze na forum.
              A wiec usciski i pozdrowienia dla wszystkich (ktorzy mnie tu ugoscili!)
              Trzymajcie sie: Patyczak, Ikeba, Chemik, Kwiaa_paproci i inni... Papapapa!
              Wasza Misiak :)
              • Gość: ikeba Re: To juz jest koniec, nie ma juz nic... IP: *.robikom.com.pl 18.06.03, 14:57
                Beatko, zycze wspanialego wyjazdu oraz wakacji, i zeby po powrocie na liscie
                przed ta Twoja wymarzona szkola znalazlo sie Twoja nazwisko:)))).

                A przede mna ostatnie przygotowania przed komersem i akademia(bleh). Dzisiaj
                juz tu pewnie nie zajrze, choc kto wie, wiec 'do zobaczonka' jutro.

                Buuu ja juz w piatek zaspiewam ta piosenke co Beatka:((.
                • kwiat_paproci Re: To juz jest koniec, nie ma juz nic... 18.06.03, 15:29
                  Bato,udanych wakacji życzę,tylko uważaj na siebie;-)
                  • kwiat_paproci Re: To juz jest koniec, nie ma juz nic... 18.06.03, 15:29
                    Beato,miało być...ale łajza ze mnie
                    • Gość: Patyczak Re: To juz jest koniec, nie ma juz nic... IP: *.tkdami.net 20.06.03, 14:48
                      No i wyszło na to, że tylko ja nie miałam komersa, ale czad...

                      Ewelinka, napisz jak to się odbyło u Ciebie... mam nadzieję, że było w
                      porządku...

                      Wakacje, jasna cholera, mamy wakacje! A ja się nudzę!!! Kurrrrde.... moj D.
                      pojechał do rodzinki do Torunia, najbliższych kolegów z podwórka gdzies wcięło,
                      brat mnie nie dopuszcza do kompa.... wakacje.... :P

                      Ale zaaaaaaaamuł.... i nawet nie mam co czytac, bo nie chce mi się naginać do
                      biblioteki...

                      PS. Jak podejrzewałam nie dostałam żadnej nagrody.... nikt nie dostał, bo nie
                      było pieniędzy, heh... aaaa....! sorki, zapomniałabym, dostalismy kalkulatory!
                      Znalazł się sponsor, hehe... wiecie, takie badziewne za 4 zł/sztuka :) Ale
                      dobre i to :-)

                      Miłego dnia.... :/
                      • Gość: ikeba Re: To juz jest koniec, nie ma juz nic... IP: *.robikom.com.pl 20.06.03, 18:04

                        A wiec hm hm hm, mimo moich wczesniejszych narzekan i braku checi poojscia na
                        komers, bylo naprawde super:))) Wybawilam sie za cale gimnazjum, nawet nie
                        zauwazylam kiedy mi czas tak szybko minal:((, a to dziwne bo ja z reguly nei
                        lubie dyskotek i tym podobnych rzeczy a to ze wzgledu na nagminnie puszczane
                        techno, ktorego ja praktycznie zniesc nie moge. O dziwo na komersie bylo mi
                        obojetne wiec bawilam sie bez przeszkod. Na jednej pioseneczce poszalalam ze
                        hohoho:)) A bylo to Nirvanki "Smells like teen spirit", szkoda ze tlyko raz
                        puscili. To w sumie nie byl taki prawdziwy komers, bo po akademii wskoczylism w
                        jeansy i takie rozne tam topy i t-shirty(niektorzy jednak zostali w bardziej
                        uroczystych strojach, ale dla mnie bylaby to meka nad mekami). Ja bylam w
                        bluzeczce o ktora sie niestety po jej kupnie poklocilam z mama, ale juz chyba
                        systko oki:)) Mielismy napoje, chipsy, paluszki, ciastka itp, w polowie komersu
                        dotarla pizza, kazdy mial olbrzymi kawalek(to bylo ponad moje sily:))) W czasie
                        komersiku pare razy schodzilismy sie w naszej klasie(rodzice i nauczyciele tak
                        z anami chodzili jakbysmy zamierzali cos tam robic:)))), przeciez my takie
                        aniolki, gdziez by sie tam po ans czegos spodziewac:)) mam racje??;-))) i z
                        nasza wych fajnie zartowalismy i w ogole byl super klimat. Moj kolega z klasy
                        puszczal muzyke, jazda jak nie wiem, the besciak z niego:)) Byl w swoim
                        zywiole. O 00:15 dyrektorka wkroczyla na aule nio a wszyscy zaczeli krzyczec
                        zbey przedluzyc, ale chyba ze wzgledu na maly incydencik w polowie komersu, juz
                        sie nie dala przeblagac. Jescze tam koledzy probowali pare piosenek puscic, ale
                        po interwencji sil wyzszych nastapil koniec, ale tlyko tej czesci oficjalnej;-
                        ))). Mialysmy z kolezankami wypic piewne napoje w czasie komersu, ale sie nie
                        udalo. Wiec z jedna kolezanka udalam sie w "ustronne" miejsce i tam spozylysmy
                        magiczny napoj, tak na uwiecznienie komersu:DDD. A potem udalam sie do domku i
                        smacznie zasnelam:))). Bylo naprawde ekm ekm nio nawet cudownie:D:D:D

                        Nio Martusiu tio ciekawie sie wakacje zaczely, mam andzieje ze reszt bedzie
                        lepsza. A z tym kompem tio sie nie daj i walcz o niego:D:D:D Hm hmm po
                        niedzieli a raczej juz w neidziele troche sie zaniedbam w dodawaniu postow, bo
                        wpadaja do mnei na kilka dni kolezanki, ale obiecuje ze zagladac bede i w miare
                        mozliwosci pisac:) A ja wlasnie ide kontynuowac czytanie ksiazeczki, juz jedna
                        wchlonelam, musze sie czyms zajac zbey nie myslec o tym calym koncu i w
                        ogole:///

                        Lalalalala a ja dostalam nagrody i to nawet............4 lalalaala:)). Ma sie
                        te wzgledy hihi, zartuje oczywiscie;-)) Nasza szkola jakos radzi sobie z
                        corocznymi nagrodami mimo braku pieniedzy. Buuu co ja psize to juz nie moja
                        szkola:((( Jak mnie to dobija. A w sumie to zawsze bedzie moja szkolka i tyle,
                        koniec i kropka:)).
                        Pozdrawia niepocieszona ikeba...
                        Caluski:*
                        • Gość: Patyczak Re: To juz jest koniec, nie ma juz nic... IP: *.tkdami.net 21.06.03, 14:39
                          zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę
                          zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę
                          zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę
                          zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę
                          zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę
                          zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę
                          zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę
                          zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę
                          zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę
                          zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę
                          zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę
                          zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę zazdroszczę

                          Przynamniej będziesz miała jakies miłe wspomniania z samego końca... nie to co
                          ja :/ ZAZDROSZCZĘ, ale to juz chyba gdzieś mówiłam? :P

                          Miłego dnia życzę :P
                          • Gość: Patyczak Człowiek jest sam wśród ludzi... :-( IP: *.tkdami.net 21.06.03, 15:02
                            PEWIEN PONIEDZIAŁEK - MAJ 2003 - LEKCJA HISTORII

                            Jako, że historia nie nalezy do moich ulubionych przedmiotów, a nasza
                            historyczka ma dar zamulania jak nikt to znowu siedziałam na mojej ostatniej
                            ławce i patrzyłam się w okno. Moja 'przyjaciółka' Agnieszka poszła do
                            odpowiedzi... nagle na mój stoliczek upadła karteczka. Rozwinęłam ją i po
                            koslawym piśmie poznałam kto jest jej nadawcą... "Na koniec roku cos Ci powiem"
                            Spojrzałam sie na Kaśkę - dziewczynę, która wiele krwi mi napsuła, z która
                            kłóciłam się każdego chyba szkolnego dnia - i widząc jej usmiech poznałam, że
                            to co chce mi powiedzieć nie bedzie dla mnie miłe... "Tylko, żebys nie
                            zapomniała!" - mówię jej, a ona, że nie ma mowy, bo czeka na ta chwilkę od
                            początku roku... hmm... spojrzałam na Agnieszkę, potem na Kaśkę - i spytałam
                            się: "Chodzi o nią, prawda, Kaśka?" Nic, nie odpowiedziała... tylko ten
                            ironiczny usmiech...


                            18 CZERWCA - ZAKOŃCZENIE ROKU SZKOLNEGO :-)

                            Przyszłyśmy do budy razem z Agą... niedługo potem przyszła Kaśka... "Siemka,
                            pamietasz, że mamy pogadać?" - mówię do niej. Znowu ten piekny usmiech, który
                            mówi, że spox, pamiętam, pamiętam...
                            Wychodzę ze szkoły... i myśl: "Kurde, zapomniałam pogadać z Kaśką!". Ech,
                            szkoda... ciekawośc mnie zżerała...

                            20 CZERWCA - FESTYN POD FONTANNAMI :-)

                            Poszłam tam z kolezanką z podwórka... nagle ona pokazuje mi Kaśkę...
                            zastanawiam sie czy podejść czy nie... w końcu zostawiam koleżanke i idę do
                            niej... wyciągam ją od jej kumpelek i siadamy na fontannach... I znowu ten
                            piekny usmiech: "Widujesz sie jeszcze z Agniesią?" "Nie, widzimy sie tylko w
                            poniedziałek, żeby iśc ze świadectwami..." No i zaczęło się... to było niemiłe,
                            naprawdę... dowiedziec się tego, co podejrzewałam juz lod roku, ale zawsze
                            mozna było udać, że sie nic o tym nie wie...
                            Kim byłam dla mojej 'przyjaciólki'? Kujonem... (brzydkie wyrażenia zachowam dla
                            siebie), siedziała ze mną, żeby zachować oceny... cóż jeszcze? "Pamietasz tę
                            impre u mnie przed feriami?" Jakże bym mogła zapomnieć? Popsuli mi ta imprę
                            humor na całe ferie... "Ja i Kinga chciałysmy Cię zaprosic, ale Twoja Agnieszka
                            powiedziała, ze nie ma po co, bo i tak sie nie napijesz i bedziesz zamulała,
                            zeby oni nie pili..." I takie tam... heh, i ona również nie mogła uwierzyć, że
                            będąc z chłopakiem ponad rok nic z nim teges :/ Dziwne, naprawdę.... człowiek,
                            który znał mnie od 'zerówki'...

                            Nie dowiedziałam się niczego nowego... może tylko tego, że niektórzy ludzie to
                            gnidy... nic nowego - więc dlaczego boli???

                            W poniedziałek sie z nia widzę... i nie wiem co mam zrobić.... czy wybluchać,
                            czy triche kulturalniej powiedzieć "Żegnam" czy jak przez cały rok mam
                            zachowywac pozory? :/
                            • Gość: ikeba Re: Człowiek jest sam wśród ludzi... :-( IP: *.robikom.com.pl 21.06.03, 16:25

                              Oj Martusiu:( Nie wiem co napisac. Cholerne swinstwo. Ze tez ludzie sa az tak
                              bezczelni://. Stwarzac taka fikcje, o glupie oceny, ja piernicze(sorki). Mnie
                              kiedys osoba ktora nazywalam przyjaciolka tez "wykiwala" chociaz o cos innego
                              chodzilo. Ale wiesz zdziwilo mnie jedno. Skoro napisalas, ze podejrzewalas to
                              od roku, to czemu sama wczesniej nie zadalas jej pytania w tej sprawie?? Wiem,
                              ze fjanie sie tak pisze po sprawie. Sama napisalas, ze przewaznie 'walisz
                              prosto z mostu'. To czemu tym razem tak nie bylo? Hmm a po co dalej zachowywac
                              pozory. To ona sprawila Ci przykrosc, dlaczego teraz masz udawac, ze nic sie
                              nie stalo. Przynajmniej ja bym tak nie potrafiła. Czesto nie pokazuje swoich
                              uczuc i emocji, ale jak ktos tak postepuje wzgledem mnie, to nie ptorafie wobec
                              tego przejsc obojetnie. Reaguje. Ze tez tak trudno znalezc prawdziwego
                              przyjaciela:// Chamstwo to ostatnio rzecz powszechna:/
                              Pozdrawiam i Martusiu uszy do góry:)
                              Stare ale jak pasuje: Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie.
                              • Gość: Patyczak Re: Człowiek jest sam wśród ludzi... :-( IP: *.tkdami.net 21.06.03, 21:08
                                Dzięki, Ewelinko za słowa otuchy :) Spoko, ja jestem twarda i jak juz napisałam
                                podejrzewałam, że takie cos może być, więc powoli zaczyna to po mnie spływać...

                                Hmmm.... zapytałas się mnie czemu sobie na to pozwoliłam, czemu nie pytałam...
                                itp. Hmmm.... wiesz, próbowałam, ale to wcale nie było takie proste... cóż, ja
                                naprawdę ja jestem z tych wrednych ludzi co walą prawde prosto w oczy... ale to
                                było jakies trudne w stosunku do niej.... w końcu człowiek znał sie tyle
                                laaaat :( Ja rzucałam czesto rózne aluzje, ale ona nie reagowała.... zreszta to
                                było tak, że raz miałam ochotę walnąć ja w ryjek, a drugim razem była miła i w
                                ogóle.... jak prawdziwa przyjaciólka... chociaż... co do tego naszego mądrego
                                przysłowia... w paździrniku byłam w szpitalu cały tydzień.... nie zajrzała :/
                                To było przykre, ale udałam, że nie zauważyłam...

                                Ja nie wierzę w prawdziwa przyjaźń, to sie chyba zdarza tlyko w książkach :-)

                                Ewelinka, widziałaś ten wątek: do patyczak? :P Hehe, ktos nie zdzierżył mojej
                                osoby :)

                                Miłego wieczorku

                                PS. Spoko.... ja nie dam rady..... wygarne jej prawdę :/ chociaz nie bedzie to
                                zbyt łatwe... :(
                                • Gość: ikeba Re: Człowiek jest sam wśród ludzi... :-( IP: *.robikom.com.pl 22.06.03, 12:38

                                  Nio jasne, prawda ponad wszystko i koniec. A z tymi przyjaciolmi tio chyba sie
                                  musze zgodzic:/// niestety... Ja teraz mam pewien dylemat, co prawda dotyczy on
                                  kogos z neta, aletez sie zastanawiam, czy przez te 7 miesiecy jak rozmawiamy,
                                  byla ta osoba ze mna szczera, bo teraz mam pewne watpliwosci. To jest troche
                                  bardziej skomplikowane, bo dochodza jeszcze inne osoby. Hmmm i sama nie wiem co
                                  mam o tym wszystkim myslec:///
                                  Nio widzialam ten watek, i Twoj post do neigo rowniez:DDD Mnie masakralnie
                                  wkurza, jak widze co drugi watek typu: poznaniacy, warszawiacy ile macie
                                  punktow jaka szkola??. Blehh az sie neidobrze robi. Albo jak widze watek ktory
                                  byl miesiac temu walkowany i to dosc dokladnie. Tez mis ie odechciewa. A
                                  zauwazylam ze ludzie zamiast napisac cos dluzszego np natym watku(ale nie
                                  chodzi akurat o ten watek, tylko cos innego, cos madrzejszego, a nie w kolko to
                                  samo) to na tych inny watkach pisza w kolko to samo(ja mam tylee punktow i sie
                                  nie dostane, oj co to bedzie, albo ja mam tyle punktow, a wy ze swoimi ...pkt
                                  tio sie schowac mozecie-fuj fuj fuj i koleczko sie toczy). Bo jakby nie patrzec
                                  to wpisuja sie jedne i te same osoby, na te powiedzmy bardziej rowiniete watki.
                                  Nio ale ni pierwszy raz sie i mnie i Ciebie czepiaja:))) Kurcze ale zaszczyt
                                  Cie kopnal Martusiu, Twoj nickus jest w tytule watku:D:D:DAz nie moge wyjsc z
                                  podziwu:-PP

                                  Dobra tio sie napisalam. Hmm teraz dla niektoryh smutna, dla niektorych dobra
                                  wiadomosc:PP Przez pare dni raczej bede tu rzadko zagladala, gdyz za pare
                                  godzinek przyjezdzaja do mnie kolezanki i zostaja na pare dni:). Ale obiecuje
                                  ze bede zagladac i w miare mozliwosci nawet dorzuce jakies posty. A Ty Martusiu
                                  koniecznie napisz, jak sie potoczyla sprawa z ta juz nie przyjaciolka jak sie
                                  domyslam.:*:* Wal prawde i nic nei udawaj:))
                                  Caluski:*:*:*:*
                                  • Gość: Patyczak Re: Człowiek jest sam wśród ludzi... :-( IP: *.tkdami.net 22.06.03, 13:00
                                    Żebys wiedziała, Ikeba, tak mnie zaszczyt kopnął, że o mało z krzesła nie
                                    spadłam :)

                                    Co do ludzi w neta, to ja osobiście poznałam tylko 2 osoby... mojego D., który
                                    za kazdym razem nalegał na spotkanie, ale zobaczylismy sie w realu dopiero po
                                    2,5 miesiącach i nie żałuję, naprawdę :P
                                    I jeszcze takiego jednego chłopaka, tez bardzo dłogu gadalismy, a w tym
                                    momencie nawet rozmawiam z nim na GG, a zobaczylismy się na miedzyszkolnym
                                    konkursie i raz na bierzmowaniu, bo mielismy w jednym kościele :) I tyle :P

                                    A jakie koleżanki do Ciebie przyjeżdzają? Tzn. skąd? Ja w tamtym roku tez byłam
                                    na tydzien u mojej kumpeli w Gdańsku :P Pozdrów je ode mnie serdecznie :P Maja
                                    szczeście miec taka koleżankę :)

                                    A jezeli chodzi o Agnieszke to wszystko się wyjaśni jutro... mam nadzieje, że
                                    nie wylądujemy w jednej szkole... bo ona składa do tego samego LO co ja... ale
                                    po pierwsze może sie nie dostanie, a po drugie możliwe, że wybiorę jednak to
                                    technikum :P

                                    Miłej niedzielki życzę :)

                                    Buźka :*
                                    • Gość: ikeba Re: Człowiek jest sam wśród ludzi... :-( IP: *.robikom.com.pl 22.06.03, 16:20
                                      Gość portalu: Patyczak napisał(a):

                                      > Żebys wiedziała, Ikeba, tak mnie zaszczyt kopnął, że o mało z krzesła nie
                                      > spadłam :)
                                      >
                                      > Co do ludzi w neta, to ja osobiście poznałam tylko 2 osoby... mojego D.,
                                      który
                                      > za kazdym razem nalegał na spotkanie, ale zobaczylismy sie w realu dopiero po
                                      > 2,5 miesiącach i nie żałuję, naprawdę :P
                                      > I jeszcze takiego jednego chłopaka, tez bardzo dłogu gadalismy, a w tym
                                      > momencie nawet rozmawiam z nim na GG, a zobaczylismy się na miedzyszkolnym
                                      > konkursie i raz na bierzmowaniu, bo mielismy w jednym kościele :) I tyle :P
                                      >
                                      > A jakie koleżanki do Ciebie przyjeżdzają? Tzn. skąd? Ja w tamtym roku tez
                                      byłam
                                      >
                                      > na tydzien u mojej kumpeli w Gdańsku :P Pozdrów je ode mnie serdecznie :P
                                      Maja
                                      > szczeście miec taka koleżankę :)
                                      >
                                      > A jezeli chodzi o Agnieszke to wszystko się wyjaśni jutro... mam nadzieje, że
                                      > nie wylądujemy w jednej szkole... bo ona składa do tego samego LO co ja...
                                      ale
                                      > po pierwsze może sie nie dostanie, a po drugie możliwe, że wybiorę jednak to
                                      > technikum :P
                                      >
                                      > Miłej niedzielki życzę :)
                                      >
                                      > Buźka :*
                                      Jesli chhodzi o neta tio rozmawiam z wieloma osobami, ktore poznalam na pewnej
                                      stronie internetowej takiej wokalistki:) Z jednymi regularnie z innymi raz na
                                      jakis czas. Praktycznie codziennie spotykamy sie na czacie(wylacznie w swoim
                                      gronie). Jest naprawde super:P. Ale jak dotad z nikim sie jeszcze nie
                                      spotkalam. Na poczatku mojej netowej kariery rozmawialam jeszcze z takim fajnym
                                      chlopakiem, ale w tym roku szkolnym jakos kontakt sie urwal, on nie mial czasu
                                      na neta i tak sie wszystko rozwialo, niestety... A rozmawialo mi sie z nim
                                      rewelacyjnie. Ale wiesz Martusiu, Ty to masz szczescie. Juz poznalas chlopaka w
                                      necie i okazal sie wlasnie "tym". Szkoda ze w moim przypadku nie jest to takie
                                      proste i latwe. Moze kiedys bedzie:))
                                      Hmm A kolezanki sa z Jaworzna i tak najzupelniej szczerze mowiac, to ja mam
                                      ogromne szczescie majac tak wspaniale kolezanki:)). Znamy sie od bardzo bardzo
                                      dawna(kiedys mieszkaly w mojej miejscowosci) i ciesze sie, ze mimo iz sie
                                      przeprowadzily regularnie sie odwiedzamy. Dziekuje, napewno pozdrowie:D
                                      Nio mam nadzieje ze nie bedziesz musiala sie meczyc z Agnieszka 3 lata w tej
                                      samej klasie. Im dalej ona od Ciebie tym lepiej. Po co miec falszywych ludzi
                                      wkolo? A no tak, ciekawa jestem co wybierzesz:) tzn jaka szkole:)
                                      Pozdrawiam
                                      Wlasnie kolezanki przyjechaly
                                      caluski:*:*
                                      • Gość: Patyczak Re: Człowiek jest sam wśród ludzi... :-( IP: *.tkdami.net 22.06.03, 21:05
                                        Jaworzno, mówisz... wyobraź sobie, że w ubiegłym roku byłam na obozie w
                                        Bułgarii i tam wszyscy (oprócz mnie) byli właśnie z Jaworzna... ale nie był to
                                        najbardziej udany obóz na jakim kiedykolwiek się znalazłam :P Ale to dlatego,
                                        że prawie wszyscy znali sie tam 'od pieluch'. Wszyscy jechali do Złotych
                                        Piasków z jednego zakładu pracy... tak mi się właśnie wydaje, że to było
                                        Jaworzno... pamietam tylko, że mieli jakiś klub piłkarski "Szczakowianka" :P
                                        Zapytaj sie swoich koleżanek czy to to :) Być może byłam z którąś na obozie?
                                        Świat jest pdoobno mały... :P

                                        Hmmm..... doszłam dzis do bardzo smutnego wniosku.... ogólnie mam jakiś chory
                                        humor... otóż stwierdziłam, że większość ludzi piszących tutaj - na forum - to
                                        cholernie samotne osoby! W tym również ja... ale cóż, takie jest zycie, że
                                        łatwiej jest się zwierzać zupełnie obcym osobom niz tym najbliższym... :/

                                        Miłego wieczorku Ewelinko :) I udanej zabawy z kumpelami :P Na ile
                                        przyjechały? :P

                                        Dobranoc
                                        • Gość: ikeba Re: Człowiek jest sam wśród ludzi... :-( IP: *.robikom.com.pl 22.06.03, 23:08

                                          Tak tio bylas na obozie z Jaworzna:P. Ta Szczakowianka to taka zupelna pewnosc.
                                          Nawet wyobraz sobie ze dzisiaj grali mecz, o utrzymanie sie w ekstraklasie i
                                          wygrali:)3:0 z czyms tam, takich szczegolow sie juz nie pamieta. Ale niestety z
                                          zadna znich nie bylas na obozie, maly ten swiat, ale chyba jednak nie na
                                          tyle:P
                                          Hmm nie wiem jak reszta, ale ja moge przyznac ze jestem samotna osoba, no
                                          coz://// A ztym zwierzaniem, to ja wole chyba sie zwierzac nie tyle obcym
                                          ludziom, co np z neta itp. Latwiej mi to przyhcodzi a przy okazji jest chyba
                                          potem jakas ulga. Ale Martusiu nie pozwol, zeby taka nie warta zachodu osoba
                                          jak Agnieszka zespula Ci humorek. Wiem ze to nielatwe, (troche brutalnie) zyje
                                          sie dalej.

                                          Koleznaki sa u mnie do soboty a potem chyba ja sie do nich wybieram, tak ze
                                          troche mnie bedzie mniej na tym forum. 3maj sie :*:*. Uszy do gory, obiecuje ze
                                          bede zagladac i komentowac w miare mozliwosci.
                                          Dobranoc:*:*
                          • Gość: ikeba Re: To juz jest koniec, nie ma juz nic... IP: *.robikom.com.pl 21.06.03, 16:28

                            Faktycznie wspomnienia mam wspaniale, i tego mi juz nikt nie odbierze:)
                            Jeszcze raz napisze, uszy do góry. Niemile wspomnienia lepiej odrzucic, zeby
                            zostawic miejsce na te radosne:).
                            Caluski:*
                    • Gość: Misiak Re: To juz jest koniec, nie ma juz nic... IP: *.kalisz.mm.pl 22.06.03, 22:19
                      Nie szkodzi :)
                      Moj brat jak bylismi mlodsi wymislil nawet na mnie rymowanke:
                      Beata-bata mala herbata smarkata gowniara....
                      Przyzwyczailam sie :)))
                      • Gość: inana Re: To juz jest koniec, nie ma juz nic... IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 22.06.03, 22:32
                        w ramach propagandy:
                        Kalisz to miasto najlepszych i najtańszych lodów!!! ;)
                        • Gość: Misiak Re: To juz jest koniec, nie ma juz nic... IP: *.kalisz.mm.pl 23.06.03, 11:48
                          Hihihi :)
                          Jestes z Kalisza, czy Twoim hobby sa lody? :D
                          • Gość: Patyczak Witamy ponownie :P IP: *.tkdami.net 23.06.03, 13:14
                            Witam Was ja - jako założyciel tego wątku - ponownie w naszym skromnym
                            gronie... strasznie smutno nam było bez Was razem z Ewelinką :) Wyrażam
                            nadzieję, że bedziecie od teraz zachodziły tu równie częśto co przed Waszym
                            wyjazdem :)

                            Własnie złozyłam świadectwa i zaświadczenia o punktach do tego LO i
                            technikum... najciekawsze dopiero sie zacznie.... stanę w środę po 13 przed
                            tymi dwoma listami przyjętach, przeczytam swoje nazwisko i będę musiała
                            wybrać.... jeeeeej :(

                            Ikebaaa.... rozczaruję Cię, tak jak rozczarowałam samą siebie.... nie dałam
                            rady :( Nic nie powiedziałam, chociaż miałam taki szczery zamiar... ale ona
                            mnie rozwaliła, znowu taka miła, kochana, wspaniała 'przyjaciółka'. Jejj... ale
                            przeciez muszę to powiedzieć.... ale może zrobie to w formie pisemnej? To jest
                            o wiele łatwiejsze :( Wysmaruje obrzydliwo - kulturalnego maila... :( Jestem
                            beznadziejna :(

                            Nie wiem co mam ze sobą zrobić... chciałabym z kims pogadać, gdzieś iść, ale
                            nawet nie bardzo jest z kim... chyba wskocze na rower i pojadę w sina dal z
                            najlepszym towarzystwem na świecie - z samą sobą :)

                            Papa, miłego dnia życzę :*
                            • Gość: Misiak Patyczaczku nasz- trzymaj sie :) IP: *.kalisz.mm.pl 23.06.03, 20:01
                              Hej! Wlasnie przegladalam tematy innych watkow.
                              Ciekawy jest "Do patyczaka" Kogos Wkurzonego. Nie chcialam nic dopisywac, bo to
                              do Ciebie, wiec trzymaj sie tam dzielnie :)))
                              Jestesmy z Toba :)))


                              P.S
                              (jak sie odmienia zdrobniale "patyczak"?!)
                              :)
                            • Gość: ikeba Re: Witamy ponownie :P IP: *.robikom.com.pl 24.06.03, 23:09
                              Własnie wpadlam na forum pierwszy raz od dwoch dni:) I tak dgzies bedzie do
                              soboty, poniewaz potem wyjezdzam sobie.
                              Nio Martusiu, kurcze cemku nic jej nie powiedzialas??:> Chyba nie nabralas sie
                              na ta usmiechnieta minke??? Hmm na pismie latwiej, ale potem jest wieksza
                              satysfakcja z takiego spotkania oko w oko. Prawda prosto w twarz.
                              Hmm ja czesto nie ma z kim poagadac, wiec"zale" sie komus z neta:/// Tak to
                              juz ze mna jest. Nio hmmm glupio tak, tym bardziej ze Twojego chlopaka nie ma,
                              bo chyba jeszcze nie wrocil?? Ale mam nadzieje, ze mimo wszystko humorek Ci sie
                              poprawi:))
                              Tio taki moj szybki poscik.
                              Tio Cie czeka ciezki wybor, ciekawe cio z tego wyniknie??:) Ja jutro jade tlyko
                              do szkolki zlozyc swoj piekny podpis i tyle tego bedzie, a od wrzesnia....:///
                              Pozdrawiam zaprzyjaznionych forumowiczow;-))) Hmm moze jutro wpadne. Papusie.
                          • Gość: inana Re: To juz jest koniec, nie ma juz nic... IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 24.06.03, 10:29
                            ani, jedno, ani drugie, po prostu zawsze jak jestem w kaliszu, to siostra
                            pokazuje mi nowy punkt z pysznymi lodami, a ja sie dziwie jak za taka cene moze
                            im sie to oplacać

                            ostatnio w jakiejs budce zjadlam ogromnego loda truskawkowo-smietankowego, z
                            polewą truskawkową i migdałami za 2,40 - pyszny był :D
                            • Gość: Misiak Re: To juz jest koniec, nie ma juz nic... IP: *.kalisz.mm.pl 24.06.03, 12:37
                              Bardzo dobre lody sa na rynku (kolo ratusza)... Polewa, owoce...
                              Mniam mniam :)))
                              • Gość: Patyczak Jak dobrze wstac skoro świt... :) IP: *.tkdami.net 24.06.03, 12:45
                                A te jak weszły na temat lodów to zejśc z niego nie mogą :) I tylko smak robia
                                biednym internautom, którym nie chce sie zejśc na miasto po lody :)

                                Ja ostatnio wręcz ubóstwiam lody z McDonald's. Te duże za 1,99 mają tam taka
                                dobrą polewę czekoladową! Mniaaaaam... i do tego calkiem sporo jej leją :)

                                A co do zdrobnienia od mojego nicka, to może 'Patyczku'? :P Bo gdzieś ju to
                                przeczytałam :)

                                Miłego dnia zyczę :) (kumpel sie wkurza, że siedzę na kompie, a nie na
                                dworzu) :P

                                PS. Ewelinkooooooooooooooooooooo?!
                                • Gość: Misiak Re: Jak dobrze wstac skoro świt... :) IP: *.kalisz.mm.pl 25.06.03, 07:36
                                  JEJUJEJUJEJUJEJUJEJUJEJU.....
                                  Zaczynam panikowac....
                                  Zaraz wychodze na ogloszenie wynikow....
                                  Brr....
                                  3mam za Was kciuki! (a Wy za mnie :D )
                                  Powodzenia dziewczyny!

                                  P.S
                                  Buuuu jak sie boje...
                                  • Gość: Misiak Re: Jak dobrze wstac skoro świt... :) IP: *.kalisz.mm.pl 25.06.03, 11:05
                                    O matko
                                    Mam 126 pkt w jednej szkole a od 125 przyjmuja :D
                                    Dostalam sie tam gdzie chcialam!
                                    A w drugiej szkole w ogole nie ma mnie na liscie... Ekhmmm...


                                    JUPI!
                                    • Gość: Patyczak Re: Jak dobrze wstac skoro świt... :) IP: *.tkdami.net 25.06.03, 12:04
                                      Moje gratulację, Misiak! Moje najserdeczniejsze gratulację! :P cieszę sie razem
                                      z Tobą... u nas listy sa dopiero o 13 :) Zaraz wiec pomykam do tego LO, bo do
                                      technikum to sie dostałam na 1000000000% :)

                                      Miłego dnia, zajrze jak sie dowiem co z tymi listami :)

                                      Ewelinko, wiiiiieeeeeem :(
                                      • Gość: ikeba Jestem juz licealistka... IP: *.robikom.com.pl 25.06.03, 19:13
                                        Yhm yhmm nio ja tam nie mialam zadnych watpliwosci, i pojechalam dzisiaj tlyko
                                        zlozyc swoje dwa piekne autografy:):):). Nawet na mnie krzywo niepatrzyli jak z
                                        jednej szkoly odbieralam papiery, a chodzby nawet tio mnei to nic a nic nie
                                        obchodzi:)). Hmm a w tej szkole do ktorej juz chodze:/ tio mi zle policzyli
                                        punkty, te najwazniejsze mi pomineli(z olimpiad://, nio nieladnie), ale ja of
                                        kors sie poszlam dopytac cio i jak i sie systko wyjasnilo. Nio a od
                                        wrzesnia:/// nawet nie chce myslec, bo mis ie to nie usmiecha wcale.
                                        Nio nic of kors zaczelam od siebie(dobrze pisalamw tekscie o sobie:P), wiec
                                        teraz pora na gratulacje. Gratulki systkim Joasi(to juz i tak kiedys
                                        gratulowalam) Johnnemu(chociaz on chce tak jak ja spowrotem do gimnazjum:PP),
                                        Martusi(bo i tak sie dostala, tlyko jeszcze nie wiem co wybierze) Beatce(bo sie
                                        dostala i wybrala:P) i wszystkich pozostalym ktorzy przeczytaja mojego posta
                                        (wierze ze i tacy beda:))
                                        Tymczasem ja mykam, zagladne maybe wieczorkiem:*:*:*
                                        Martusiu daj znac cio i jak:)
                                        • Gość: inana Re: Jestem juz licealistka... IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 26.06.03, 08:52
                                          sorka ze tak rzadko bywam, wstyd to powiedziec ale nie mam czasu...

                                          przylączam sie do gratek ikeby :)

                                          teraz juz prawie po rekrutacji, zrobcie to co ja: myslcie o wakacjach ! ;)
                                          • Gość: Misiak Re: Jestem juz licealistka... IP: *.kalisz.mm.pl 26.06.03, 10:12
                                            Gratulacje :D
                                            Ja tez sie juz ciesze wolnoscia :)
                                            Do poniedzialku i potem Boleslawiec City ;)

                                            Pozdrawiam Was wszystkie dziewczyny !!!
                                            • Gość: Patyczak A ja nie wiem jak mam się nazwać... :-) IP: *.tkdami.net 26.06.03, 10:48
                                              Sorki, że wczoraj nie napisałam, ale wiecie.... brat wrócił z W-wy :-)

                                              Mój problem został rozwiązany przez los. Do mojego III LO przyjmowano od 158
                                              pkt, ja miałam tylko 153 :-) Zabrakło mi tych 5 :-) zostałam oczywiście
                                              zapisana na rezerwę, ale ja to juz chyba walę... zostanę uczennicą Technikum,
                                              tylko nie wiem jak sie bede wtedy nazywac? :P

                                              Heh, najciekawsze jest to, że dostałabym sie do wszystkich ogólniaków w moim
                                              mieście, oprocz własnie tego trzeciego, czwartego i naszej radomskiej chluby
                                              Kochanowskiego :P

                                              Wszystkie moje koleżanki sa załamane, bo mierzyły troche zbyt wysoko i nie
                                              wzięły pod uwagę, że mogą być na rezrwie we wszystkich 3 szkołach! :P I sie
                                              teraz strasznie denerwują... :/ I ja sie im wcale nie dziwię :-)

                                              No to gratuluję teraz wszystkim licealistom o tym, którzy jak ja nie wiedzą jak
                                              sie nazwać :P

                                              Pa pa, miłego dnia :P
                                              • Gość: Patyczak Re: A ja nie wiem jak mam się nazwać... :-) IP: *.tkdami.net 26.06.03, 16:18
                                                Heh... wiecie jakie buty??? Przyjeli mnie jednak do tego mojego III LO :P
                                                Ale ja około 15 poszłam tam, wyciągnełam moje oryginały i jutro jade do
                                                technikum hotelrskiego i tam zostanę... a wszyscy moi znajomi patrza sie jak na
                                                debila.... to mi nie ułatwiało decyzji, ale co tam... TO MOJE ŻYCIE!!!

                                                Pozdrawiam Was bardzo serdecznie *****
                                                • Gość: inana Re: A ja nie wiem jak mam się nazwać... :-) IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 26.06.03, 20:42
                                                  hmm, dobre pytanie.. może techniczna? albo technicalistka? ;)

                                                  Witam was serdecznie, postanowilam wreszcie wpasc i cosik wiecej skrobnąć :).
                                                  Jak wiecie ide do staszica - do matexu. I jestem z tego powodu niezmiernie
                                                  szczesliwa. Dzisiaj znowu byla w tej szkole (3 raz w tym tygodniu - chociaz nie
                                                  mialam zadnego powodu). Tzn nie zupelnie, spotkalam sie z paroma ludzmi i
                                                  poszlismy na pola mokotowskie (dla nie wtajemniczonych to taki fajny park).
                                                  Znam coraz wiecej ludzi :).

                                                  I dowiedzialam sie czegos naprawde dobrego. Okazuje sie ze matex (dwie klasy)
                                                  dzielą na lepszy i gorszy, ale nie koniecznie po wynikach egzaminu, ale np. po
                                                  olimpiadach, albo ogolnej punktacji (to drugie raczej). To dobrze :). Jest
                                                  pewna osoba z ktora bym w klasie nie chciala byc, a taki podzial by mi to
                                                  zapewnil (a ten gorszy wariant niestety nie :( )

                                                  i jeszcze cosik wam powiem :), wczoraj okazalo sie ze jestem czarownicą :D.
                                                  A bylo to tak: mialam miec remont pokoju w te wakacje. moja matka chciala go
                                                  zrobic teraz, a ja nie (bo duzo ludzi w wawie i nie mam na cos takiego czasu),
                                                  ale ona sie uparla. Bluznilam niezle. A i tak wyszlo na moje :) Jak zadzwonila
                                                  do faceta ktory ma mi polozyc podloge to okazalo sie ze on wyjezdza :). Niezly
                                                  urok rzucilam, cio??
                                                  Remont sie pzesuwa, a ja moge dajel z przyjaciolmi po wawce latac :D.

                                                  pozdr
                                                  piszecie cio u was, 3majcie sie

                                                  inana
                                                • Gość: Patyczak Re: A ja nie wiem jak mam się nazwać... :-) IP: *.tkdami.net 27.06.03, 23:39
                                                  Co tu taka cisza? :( wszystkie juz wyjechałyscie...???

                                                  A nie mówiłam, że jak tlyko bedą listy, to zaraz na naszym forum pojawią się
                                                  zaśmieciarze typu: "Kto z Wawy nie dostał się do Frycza?" :P Heh, to jest
                                                  żenujące :P

                                                  Moi znajomi nadal nie moga wyjść z podziwu dla... mojej głupoty... przynamniej
                                                  oni tak sądzą, że to jest głupota... znaczy to, że zdecydowałam się na
                                                  technikum, kiedy przyjeli mnie do takiego dobrego LO.... ech :(

                                                  Ale wiecie co mi sie pdooba w tej budzie? Że robią 1 lipca spotkanie jakies dla
                                                  wszystkich, którzy sie tam dostali... trzeba bedzie nawiązać pierwsze
                                                  kontakty :P

                                                  A jutro mam wesele.... ech, i mój kompleks tańca wyjdzie na wierch :(
                                                  Byłam u fryzjerka i skróviłam sobie włoski, wycieniowałam i mi jeszcze
                                                  podkręciła.... fajnie to wygląda :P

                                                  Miłej nocki zycze, papa ****
                                                  • Gość: ikeba Re: A ja nie wiem jak mam się nazwać... :-) IP: *.robikom.com.pl 28.06.03, 01:09
                                                    Martusiu wspanialej zabawy zycze jutro yyy a raczej dzisiaj. :)))
                                                    Pozdrawiam. Jutro sie wpadne pozegnac, poniewaz wyjezdzam na tydzien:))) Ale
                                                    bedzie fjanuitko. A dzisiaj yy tzn wczoraj troche imprezowalam:D:DNie powiem,
                                                    bo fajnie bylo:P.
                                                    Kolorowych snow.
                                                  • Gość: Patyczak Re: A ja nie wiem jak mam się nazwać... :-) IP: *.tkdami.net 28.06.03, 12:39
                                                    Imprezowałaś..... fajnie :P

                                                    Mam nadzieję, że na tym weselu będzie w miare fajnie.... ojj.... jak ja nie
                                                    lubię takich rodzinnych spędów... :P Do tego zmuszona jestem iśc sama, bo moje
                                                    kochanie nie może :( Pocieszam sie jednak tym, że ma tam być dwóch wolnych
                                                    chłopaków w naszym wieku.... :))))

                                                    Miłego dnia Moi Drodzy *** :P
                                                  • Gość: ikeba Re: A ja nie wiem jak mam się nazwać... :-) IP: *.robikom.com.pl 28.06.03, 15:44
                                                    Papusie wszystkim, wroce chyba za tydzien, tio ebdzie krotkie pozegananie bo
                                                    sie spiesze
                                                    nie psizcie za duzo bo sie ptoem pogubie:*:*:*:*
                                                    Caluski:)))
                                                    Ale nie bojcie sie, wroce, az tak dobrze nie bedzie:D
                                                  • Gość: Patyczak Ach, co to był za ślub... IP: *.tkdami.net 29.06.03, 16:07
                                                    Gość portalu: Patyczak napisał(a):

                                                    Pocieszam sie jednak tym, że ma tam być dwóch wolnych
                                                    > chłopaków w naszym wieku.... :))))


                                                    No to się przeliczyłam co do nich... co prawda obaj przyszli, ale tylko
                                                    siedzieli przy stole (do tego nie przy tym co ja) albo na krzesełkach w
                                                    korytarzu... ani razu nie pojawili sie na parkiecie... spox, mogli nie lubieć
                                                    tańczyć, ja przeciez też... ale pogadac chyba mogliśmy???

                                                    To był strasznie ładny ślub.... był tak dopracowany, że po prostu poezja... jak
                                                    ja bym miała taki to naprawdę bym się nie obraziła... :P

                                                    Joasiuuuuuuuuuu.... czemu moje oczy nie mogą już oglądać postów pisanych przez
                                                    Ciebie? :P

                                                    Miłego dzionka życzę...
                                                  • Gość: inana Re: Ach, co to był za ślub... IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 30.06.03, 19:33
                                                    hmmmmm, zastanawiam sie ;)

                                                    ja tu wpadam, czytam, tylko ze juz na pisanie czasu mi nie starcza...
                                                    poprawie sie, obiecuje :)

                                                    zaczne od teraz :)
                                                    bylam dzisi w kinie z ludzmi ze staszica, najpier mielismy isc na prosiaczka,
                                                    ale w koncu wyszedl z tego telefon, i teraz zaluje, bo prosiaczek bylby lepszy..

                                                    jutro mam test rozpoziomowujacy z anglika, i mam mieszane uczucie
                                                    1. testow niecierpie (zwlaszcza w wakacje) ;)
                                                    2. bedzie duzo super ludzi :)

                                                    ogolnie juz nie moge sie doczekac ;) :D

                                                    pozdr
                                                    inana
                                • best_seler Re: Jak dobrze wstac skoro świt... :) 04.08.03, 12:33
                                  >
                                  > Ja ostatnio wręcz ubóstwiam lody z McDonald's. Te duże za 1,99 mają tam taka
                                  > dobrą polewę czekoladową! Mniaaaaam... i do tego calkiem sporo jej leją :)
                                  >
                                  Lepsza jest sokolodowka
    • arana Re: Jaki/a jesteś? 28.06.03, 16:37
      Czas na małe podsumowanie...
      ...
      Bywają dni, że człowiek
      Straszniejest siebie pewny,
      Rad, od otwarcia powiek,
      Jak prosię w deszcz ulewny.

      Przed lustrem wówczas staje
      I sam jest z siebie dumny,
      I sam się sobie zdaje
      Przystojny i rozumny.

      Na drugi dzień, przeciwnie:
      Ta sama, ot, osoba,
      A wszystko się w niej dziwnie
      Znów człeku nie podoba.

      Pysk mu się widzi krzywy,
      Wiersze haniebnie głupie
      I bardzo jest zgryźliwy,
      I sam ma siebie w pogardzie.

      Nie macie wprost pojęcia,
      Jak to jest źle na nerwy,
      Bez chwili odpoczęcia
      Tak huśtać się bez przwrwy.

      Ba, gdyby to się dało
      (to byłoby najprościej)
      Wprowadzić jakąś stałą
      Podstawę wszechwartości!

      Tak głowę dręczę biedną,
      Gdy myśl się jakaś czepi:
      Ach, czyż to tylko jedno
      Mogłoby tu być lepiej...

      Kto rozpozna autora?
      Pozdrowienia.


      • Gość: Patyczak Re: Jaki/a jesteś? IP: *.tkdami.net 29.06.03, 15:59
        No, proszę w 161 poście doczekałam sie na moim wątku kogoś nowego... jak miło :P
        Zapraszam Cię w imieniu swoim i moich szanownych koleżanek - forumowiczek do
        zaglądnia tutaj częściej :P

        Co do wiersza, ja sie poddaję... :P Nie znam autora, ale utwór bardzo fajny :]

        Pozdrowionka
        • Gość: arana Re: Jaki/a jesteś? IP: *.chello.pl 29.06.03, 18:49
          Dzięki za zaproszenie. To miło, że takie zwarte grono jest otwarte na innych.
          Co do wierszyka, jeszcze poczekam, może jednak ktoś zgadnie? Pozdrowienia.
          • Gość: inana Re: Jaki/a jesteś? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 29.06.03, 19:06
            ja! ja! ja wiem!... tyle że nie dlatego ze styl rozpoznaje, ale wierszyk znam...
            powiedziec? czy strzelacie? nie wiem, jeszcze poczekam, moze Johnny i Ikeba sie
            pojawią :P
            grono zwarte, lecz na nowych otwarte (rymło mi sie tak jakoś :P)
            witamy! (i o jakąś małą prezentację siebie prosimy) ;)

            pozdr
            inana
            • Gość: Patyczak Re: Jaki/a jesteś? IP: *.tkdami.net 29.06.03, 19:47
              Cóż, Joasiu, Ewelinka wyjechała i wróci za tydzień, więc będę i ja musiała
              troszke poczekać na odpowiedź :P ale przeżyje, mimo, że jestem okropnie
              niecierpliwa... :-)
              A Johnny, to już nas nie kocha... nie zagląda w ogóle na forum, a nwet jeśli to
              tylko na swój wątek :(

              Ludzie, jak Wy sobie radzicie z wakacyjnym zamuleniem?

              Przyjemnego wieczorku zyczę :*

              Przyłaczam sie do prośby Inany... Arana, napisz nam cos o sobie :*
              • Gość: ARANA Re: Jaki/a jesteś? IP: *.chello.pl 30.06.03, 09:54
                Mam ochotę na troszeczkę...nie , nie zapomnienia, tylko tajemniczości,
                pozwolicie?
                • Gość: Patyczak Re: Jaki/a jesteś? IP: *.tkdami.net 01.07.03, 11:11
                  Nie podobami się to... oj, nie :-)

                  No, ale OK. Nikt sie nie musi uzewnętrzniac na siłę :P

                  Ja zaraz idę na spotkanie wszystkich nowych uczniów mojej juz obecnej szkoły...
                  heh, i co tu duzo nie mówić, mam niezłego stracha... ciekawego co to będzie
                  dnia 1 września... :/

                  Trzymac za mnie kciuki :*

                  Pa pa
                  • Gość: inana Re: Jaki/a jesteś? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 01.07.03, 16:43
                    a ja nie mam stracha :D
                    wczoraj i dzisiaj bylam w kinie z ludkami z nowego LO - fajnie bylo ;P ;)
                    a jutro znowu tam jade :)
                    • Gość: Patyczak Re: Jaki/a jesteś? IP: *.tkdami.net 01.07.03, 20:23
                      Kurczę, Joasiu, tylko pozazdrościć... juz w wakacje stanowicie fajna paczkę...
                      macie zadatki na super zgraną klasę... cholerka, ale ja Ci zazdroszczę...

                      A to spotkanko było do kitu... zrobili wielki spęd na sali gimnastycznej....
                      duzo ludu i każdy jakis taki obcy... ech... poznałam ok. 5 dziewczyn, jakies 2
                      wyglądały całkiem, całkiem... tzn. dośc sympatycznie... :/

                      Nio to miłego wieczorku :*
                      • Gość: inana Re: Jaki/a jesteś? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 01.07.03, 20:46
                        problem w tym ze to nie jest moja klasa, tylko moja szkola :), z klasa jest
                        gorzej... ok. 5 osob, i to nie najblizszych mi

                        moze zle pisze, nie ma jeszcze podzialu na klasy, a jedynie na profile
                        (profil=2 klasy), wiec nie wiem jak bedzie

                        pozdr u ciebie tez bedzie dobrze :)
                        inana
      • Gość: dix Re: Jaki/a jesteś? IP: *.icpnet.pl 01.07.03, 23:14
        boy;całuski
        • Gość: Patyczak Re: Jaki/a jesteś? IP: *.tkdami.net 02.07.03, 22:24
          Tyś to sie dopiero rozpisał, dix :-)

          Ale zawsze juz kogos znasz, Inana...bedzie z kim gadac na korytarzu :P To juz
          coś :-)

          Pa pa
          • Gość: dix Re: Jaki/a jesteś? IP: *.icpnet.pl 02.07.03, 22:34
            Boy to nie ma płeć;to autor wierszyka.Dix jest rodzaju żeńskiego;)
            • Gość: Patyczak Re: Jaki/a jesteś? IP: *.tkdami.net 02.07.03, 22:40
              No to teraz zabłysnęłam swoją inteligencją... :P Mam nadzieje, że jakos mi to
              wybaczysz... :-) Droga Dix :-) Oraz, że zostaniesz na tym wątku na dłużej... :P

              Może nam sie nawet przedstawisz? :P

              Pozdr.

              Marta
              • Gość: inana Re: Jaki/a jesteś? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 02.07.03, 23:00
                dokladnie tadeusz Boy-Zeleński, i witam y dix,
                a ja juz myslalam ze tu sie nic nie dzieje :)

                i wiecie co dzisiaj sobie zrobilam lista :) - liste osob z mojego rocznika z
                ktorymi bede w szkole
                i policzylam ich

                oglaszam konkurs:
                zgadujcie ile ludkow znam :)

                pozdr
                inana
              • Gość: dix Re: Jaki/a jesteś? IP: *.icpnet.pl 02.07.03, 23:03
                Może,może droga Marto.Bywam na tym forum dość często,ale raczej biernie.
                • Gość: Patyczak Re: Jaki/a jesteś? IP: *.tkdami.net 03.07.03, 12:59
                  Dix, czas to zmienić :-) Ja tez bywam dość często... i rownie często biernie,
                  bo posty typu: "Kto do 10009 LO w Wrocku" są mi dość obojętne :-))

                  Inana... oki... ja rozpoczynam :-) Znasz już 98 osób :P Zgadnij dlaczego ta
                  liczba akurat :]

                  Papatki Dziewczyny :P
                  • Gość: inana Re: Jaki/a jesteś? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 03.07.03, 14:02
                    hehe, chcialabym

                    i wiem dlaczego piszesz akurat tyle ;)

                    a znam 19 - i sie z tego ciesza :D
                    • Gość: olooha Re: Jaki/a jesteś? IP: *.acn.waw.pl 03.07.03, 15:30
                      przeczytalam wszystkie powyzsze watki (troche mi to zajelo) i sama sprobowalam
                      sobie odpowiedzec na to pytanie.. jaka jestem? szara, zwykla... potwornie
                      niesmiala =( potrafie byc wesola, mam duze poczucie humoru, ale chyba
                      niezauwazane. nie umiem sie okreslic co do przedmiotow... w niczym nie jestem
                      nadzwyczajna. ciagle szukam. mam troche zainteresowan m. in sport, choc nie
                      jestem jakas nadzwyczajnie uzdolniona w tym kierunku bardzo lubie grac w
                      siatke, tenisa, plywac, zeglowac (jutro wyjezdzam na oboz zeglarski =D), plywac
                      na windsurfingu... nie umiem nawiazywac kontaktow, czuje sie gorsza od
                      niektorych osob. mam wiele kompleksow co do wygladu... znowu jakis taki
                      przecietny chyba... jestem okropnie niefotogeniczna (bardzo wazne, wiem =P).
                      moj ulubiony kolor to bordowy ostatnio. latwo ucze sie jezykow, potrzebuje
                      towarzystwa innych ludzi. w stosunku do nowych osob czuje sie niepewnie. wiem
                      ze to wszystko jest strasznie niegramatyczne i nie wiem czy w ogole nadaje sie
                      do czytania ale musicie mi to wybaczyc bo juz jestem myslami na obozie...boje
                      sie troszke jak zawsze (nikt mnie nie polubi i takie tam), ale mam nadzieje ze
                      bedzie dobrze. pozdrawiam
                      • Gość: inana Re: Jaki/a jesteś? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 03.07.03, 20:00
                        uszy do gory :)
                        przeczytalam wiec sie dalo ;)

                        a na obozie bedzie super, poznasz duzo ludzi, i moze nawet...tego kogos (wybacz
                        mi ale aktualnie mam ciagle takie skojarzenia ;) )

                        pozdr
                        i wpadaj czasem na ten watek jak wrocisz, albo lepiej we wrzesniu wtedy znowu
                        odzyje :)

                        zapraszamy zawsze, moze cos wiecej o sobie napiszesz??
                        • Gość: Patyczak Re: Jaki/a jesteś? IP: *.tkdami.net 03.07.03, 22:59
                          Joasiu, jestem pod wrazeniem!!! ( jak Big Sister :P ) 19 ludziów? :P Czad...

                          Olooha, ja równiez przeczytałam Twój post i ja równiez zapraszam Cie na ten mój
                          wątek :P (widzę, że Inana przejęła juz pałeczkę gospodarza - ciesze się :P )
                          I mnie sie tez wydaje, że na tym Twoim obozie bedzie cool (powtarzam wszystko
                          po Asi, ale ona jest jak przysłowia ---> mądrośc tego forum :P)

                          A tak w ogóle to Joasiu, skąd te skojarzenia co do 'tego jedynego'? Czyzbys
                          była 'in love'???

                          Pozdrowionka :*

                          Jutro jeszcze chyba wpadnę, ale w sobotę rankiem jade nad morze... chyba mi sie
                          wątek zakurzy... :(
                          • Gość: inana Re: Jaki/a jesteś? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 03.07.03, 23:09
                            moze jednak na gg przejdziemy? bo cos mi sie wydaje ze niedlugo watek upadnie,
                            ja tez wyjezdzam...

                            moj nr 3881651
    • Gość: ... Re: Jaki/a jesteś? IP: *.net 03.07.03, 23:17
      Jestem zakochana i cierpię z tego powodu. Albo jeszcze inaczej ... nie wierzę,
      że można być tak szczęśliwym jak ja TERAZ !!!! Rozumiecie coś z tego? Ja tak ;-)
      • Gość: Patyczak Re: Jaki/a jesteś? IP: *.tkdami.net 04.07.03, 17:37
        Cóż, drogi/a trzykropku, ja to rozumiem :P Miłośc to bardzo zamotane uczucie,
        ale nie mniej jednak fascynujące :]

        Wpadłam teraz na neta, ponieważ jutro o 5 rano pobudka i jade nad morze. Do
        Łazów - tak, tak, tych samych, o których wspominałyśmy wyżej :P razem z
        Ewelinką :P W związku z moim wyjazdem, który bedzie trwał całe długie 4
        tygodnie musze sie z Wami pożegnać :( Ech... duzo osób mi zazdrości, ale ja nie
        chce jechac na aż 4 tygodnie! Całe długie, puste, samotne 4 tygodnie :(( Bez
        neta, bez GG, bez forum... BEZ MOJEGO KOCHANEGO D. :((( Buuuu...
        No, ale dość smutów... podobno rozstanai sa budujące :( (akurat!!!) Wróce do
        Was pod koniec lipca, około 30, będę opalona i szczesliwa i na pewno napiszę :P

        Kochane moje Współforumowiczki - Asiu, Ewelinko, Beatko... oraz Arana, Dix i
        Olooha życzę super wakacji :-) i wielu miłych wrażen

        Buźka *** Bawcie sie dobrze :P


        PS. Może wpadne tutaj jeszcze dzis wieczorek, ale nie jestem pewna...

        Więc: do poczytania!!!

        Wasza Marta vel. Patyczak
        • Gość: arana Re: Jaki/a jesteś? IP: *.chello.pl 06.07.03, 20:17
          Kochanuy Patyczaku, czyli Martusiu!
          Dzięki za pozdrowienia, zabrzmiały tak serdecznie, choć nie uchyliłam jeszcze
          przyłbicy. Do zobaczenia po wakacjach!
    • Gość: Patyczak Do Joasi IP: *.tkdami.net 04.07.03, 17:59
      Przepraszam Cie bardzo, ale wywaliło mnie z GG i nie moge wejść z powrotem :(
      Jestem zawiedziona, bo już się zaczynałam czegos dowiadywać co do Twoich
      skojarzeń :-) Życzę miłego spotkanka i ciekawej rozmowy z 'kolegą' :PP

      Pa pa...
      • Gość: inana Re: Do Joasi IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 04.07.03, 18:03
        nie przepraszaj, mi tez gg padlo

        a spotkanie bedzie ciekawe, to jedno czego jestem pewna ;)

        milych wakacji!
        • Gość: ikeba Re: Do Joasi IP: *.robikom.com.pl 05.07.03, 20:14

          Lalalala wrocilam sobie:))) Ale supcio bylo, niestety sie skonczylo. PO
          powrocie do domu czekala mnie niemila informacja:/// nio coz...
          Kurcze fajnie macie, w mojej nowej szkole zadnego spotkania nam nie urzadzili
          ani nic, w sumie moze tio i dobrze, ale jak czytam posty Joasi ze tyle osob juz
          zna ze fajnie jest, tio zal mi ze tutaj nie ma czegos takiego a nawet jakby
          bylo tio pewnie i tak mialabym niezle trudnosci z zapoznaniem, albo nawet z
          pojsciem na takie ciosik. Cholera nie lubie siebie://///// a przynajmniej
          dzisiaj. Mam lekkiego dola, moze toche wiecej niz lekkiego. Na dodatek
          zostawilam u kolezanek ladowarke do komorki://// cholera czy ja zawsze musze
          cos zapomniec??:|

          Nio Marta pewnie juz nad morzem. Ale pogode jak narazie tio niezafajna ma. Moze
          wreszcie sie cos poprawi. Bo byc nad morzem kiedy pada itp tio chyba nie za
          wielka frajda. Joasiu a Ty kiedy sie gdzies wybierasz??

          Nio prosze "nowe" osoby sie pojawily(helloł ode mnie:)), a nasz Johnny sie
          niezle zaniedbal. Buuu smutno bez niego, same dziewczyny yyyyy....Marta chyba
          wolalaby wiecej chlopakow, hmmmm a moze Ty Joasiu tez??:>:> Te Twoje tajemnicze
          posty dotyczace skojarzen o plci przeciwnej:):)
          Caluski:*:*:*:*
          • Gość: inana Re: Do Joasi IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 06.07.03, 12:14
            hehe
            Johnny może być, ale innych facetów to ja mam dość !

            Ewalinko, milo znow czytac twoje posty :)
            Moze wreszcie sie cos tu ruszy. Wyjeżdzam w czwartek, wiec juz nie dlugo - na
            szczescie :). A skoro juz podalam marcie moj nr gg, to ciebie tez do rozmowy
            zapraszam :). Niby mialo byc bez, ale obawialam sie ze watek upadnie, i
            stracimy miejscowke na rozmowy ;).

            jak bylo na wyjezdzie?

            i jescze przykro mi ze masz dola, moze cos skrobniesz tu czy na gg, postaram
            sie pomoc
            • kwiat_paproci Re: Do Joasi 06.07.03, 16:54
              u mnie też żadnego spotkania nie ma,ale tym się nie przejmuję,bo i tak znam
              sporo osób(ok.35).W końcu nie mieszkam w dużym mieście,prawie każdy się tu
              zna;-)A bliższe kontakty będę nawiązywać już po 1.o9.kiedy to ze zdwojoną mocą
              będę starała się roztaczać kłęby mojego niewątpliwego uroku osobistego;-)
              Apropos spędzania wakacji:Czy ktoś z was,tak jak ja,dorabia sobie w wakacje???
              • Gość: ikeba Re: Do Joasi IP: *.robikom.com.pl 06.07.03, 20:44

                Ja bym bardzo chciala, ale jakos za bardzo nie ma gdzie... O ile dobrze
                pamietam tez masz na imie Asia, wiec Asiu gdzie sobie dorabiasz?? Kurcze fjanie
                Ci. Sorry ze sie tak zapytam ale duzo z tego masz??:D:D:D Ciekawa jestem, ot
                to:)
                Nio ja tez znam sporo osob, ale tlyko po prostu znam. Nie spotykamy sie narazie
                ani nic z tych rzeczy. A moze fjanie by bylo. No coz:)
                Pozdrawiam:*
                • kwiat_paproci Re: Do Joasi 07.07.03, 18:47
                  dorabiam sobie jako rasowa przekupka bazarowa(mówię rasowa,bo robie to już
                  kolejny rok z rzędu).Sprzedaję u koleżanki mojej mamy,a od sierpnia przenoszę
                  się do moich rodziców,sprzedawać,to co w tym czasie jest
                  poszukiwane,tj.zeszyty,plecaki itd.Na brak pracy nie narzekam,a i na zarobki
                  też nie;-)Nie jest porażająco dużo,ale na moje wydatki wystarcza...
            • Gość: ikeba Re: Do Joasi IP: *.robikom.com.pl 06.07.03, 20:36

              Hmmm dosc innych facetow hmmm hmmmm:))))
              Nawet nie wiesz jak mi miło znów czytać Wasze po takiej nieobecności. Oj juz w
              czwartek. Buuu tak mi smutno bedzie. Marty nie ma, Ty wyjeżdżasz, Johnny tu
              wpada od swieta:// Nio nic jakoś przeżyje. Na dlugo sie wybierasz?? Ni i
              najwazniejsze gdzie tio sie wybierasz??:))

              Nie pozwolimy na upadek watku, cio tio to nie:PPP Nie z nami te numery:-)) Hmmm
              z tym gg tio sie jeszcze zastanowie.....nie zebym nie chciala, ale moze jeszcze
              troche poczekam, nie wiem czy rozumiesz. Ja juz tak mam i nic nie poradze:) A
              dołek mi juz troche przeszedl. Rozmowa z jednym hmmm chyba anwet jeszcze nie
              kolega(pare dobrych rad:))) nio i spotkanieze znajomymi. Jak narazie ejst
              lepiej:)

              Na wyjezdzie bylo super. Nadal mnie nogi bola od jezdzenia na koniach:) W ogole
              super bylo bo spalysmy i ich kuzynek, bo mialy wolny domek(zero rodzicow
              lalalala:))). Ogolnie codziennie schodzilo sie tam duzo ich znajomych. Super
              ludzie, tlyko znow ta moja niesmialosc:P. Musze sie przelamac i koniec tlyko
              jak?:/ Przy okazij odwiedzialam Krakow i Wadowice. Do Kraka musze sie udac
              jeszcze raz w poszukiwaniu czegos na wesele:))Tio bedzie ciezkie, bo albo nic
              ciekawe nie znajde albo sie nie bede mogla zdecydowac:)) Juz pmijam fakt
              zekupie tio i wloze tio ten jeden raz, i po cio mi tio wesele??:))

              Pozdrowka:):*
              • Gość: inana czas wreszcie zmienic ten tytuł ;{ IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 07.07.03, 11:02
                > Hmmm dosc innych facetow hmmm hmmmm:))))

                tak wlasciwie to to nie milo sklniec do myslenie ;)

                > Nawet nie wiesz jak mi miło znów czytać Wasze po takiej nieobecności.

                A nam (pisze l. m. bo jestem pewna ze to nie tylko moje zdanie ;P) twoje :)

                Oj juz w
                > czwartek. Buuu tak mi smutno bedzie. Marty nie ma, Ty wyjeżdżasz, Johnny tu
                > wpada od swieta:// Nio nic jakoś przeżyje. Na dlugo sie wybierasz?? Ni i
                > najwazniejsze gdzie tio sie wybierasz??:))

                W czwartek to nie na dlugo, 4 dni, do siostry, a potem od 18 obozik.

                > Nie pozwolimy na upadek watku, cio tio to nie:PPP Nie z nami te numery:-))
                Hmmm

                Trzymam za słowo !

                > z tym gg tio sie jeszcze zastanowie.....nie zebym nie chciala, ale moze
                jeszcze troche poczekam, nie wiem czy rozumiesz. Ja juz tak mam i nic nie
                poradze:)

                Jakby co to zapraszam :)

                A
                > dołek mi juz troche przeszedl. Rozmowa z jednym hmmm chyba anwet jeszcze nie
                > kolega(pare dobrych rad:))) nio i spotkanieze znajomymi. Jak narazie ejst
                > lepiej:)

                Ciesze sie :)dół w wakacje to poskdna rzecz (skad ja to wiem...)

                > Na wyjezdzie bylo super. Nadal mnie nogi bola od jezdzenia na koniach:) W
                ogole

                Jezdzisz konno? Ja tez :). Wlasnie na obozik jezdziecki jade :)

                > super bylo bo spalysmy i ich kuzynek, bo mialy wolny domek(zero rodzicow
                > lalalala:))). Ogolnie codziennie schodzilo sie tam duzo ich znajomych. Super

                mozna sie rozmarzyc w tym miejscu ;)

                > ludzie, tlyko znow ta moja niesmialosc:P. Musze sie przelamac i koniec tlyko

                Ja nad tym pracuje, i chyba wychodzi :). Wiec sie da!!

                > jak?:/ Przy okazij odwiedzialam Krakow i Wadowice. Do Kraka musze sie udac
                > jeszcze raz w poszukiwaniu czegos na wesele:))Tio bedzie ciezkie, bo albo nic
                > ciekawe nie znajde albo sie nie bede mogla zdecydowac:)) Juz pmijam fakt
                > zekupie tio i wloze tio ten jeden raz, i po cio mi tio wesele??:))

                Zebys sie dobrze bawila :) Kiedy to wesele?

                pozdr
                inana
                • Gość: ikeba ... IP: *.robikom.com.pl 07.07.03, 13:43

                  helloł:P Jeju jaka pogoda:/// I co tu robic??
                  Tio zaczne od poczatku, nie moge powiedziec ze jezdze konno, bo jak gdzies w
                  poblizu gdzie przbeywam znajdzie sie jakas stadnina tio wpadam oczywiscie. Ale
                  jazda tego chyba nazwac nie mozna. Poza tym zeby tak jezdzic regularnie tio
                  troche drogo://niestety.
                  Na weselko sie wybieram za dwa tygodnie. Chcialabym sie dobrze bawic, tlyko
                  moge stwierdzic jedno-wesela tio nie moj zywiol:D:D
                  Nio pewnie ze sie da z ta niesmialoscia.. Tylko chyba nie kazdy [potrafi a
                  przynajmniej narazie:)))
                  Nio nic tio mykam. Chyba cos poczytam, bo nudno.
                  Pozdrowka:*
                  • Gość: inana I cio by tu wstawić? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 09.07.03, 11:03
                    > helloł:P Jeju jaka pogoda:/// I co tu robic??

                    U mnie calkiem niezla :)

                    > Tio zaczne od poczatku, nie moge powiedziec ze jezdze konno, bo jak gdzies w
                    > poblizu gdzie przbeywam znajdzie sie jakas stadnina tio wpadam oczywiscie.
                    Ale
                    > jazda tego chyba nazwac nie mozna. Poza tym zeby tak jezdzic regularnie tio
                    > troche drogo://niestety.

                    Własnie, drogo. Dlatego ja jezdza wlasciwie tylko w wakacje.

                    > Na weselko sie wybieram za dwa tygodnie. Chcialabym sie dobrze bawic, tlyko
                    > moge stwierdzic jedno-wesela tio nie moj zywiol:D:D

                    to jest okazja na cwiczenie niesmialosci ;)

                    Ja mam teraz remont na głowie :/ Tzn jeszcze nie teraz ale rodzice beda go
                    robic jak wyjade. I musze do tego 'przygotowac' pokoj. Ni i jescze jezdze z
                    nimi po sklepach i wybieram, panele , wersalke itp.

                    przed wyjazdem postaram sie jeszcze cos skrobnac :)

                    caluje :)

                    aska
                    • Gość: Johnny jak dobrze z powrotem :) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.03, 22:40

                      Witam wszystkich. Baaaaardzo dawno tutaj nie bylem, i jak wszedlem to sie
                      troszke zszokowalem liczba postow. Bylem calkowicie niewtajemniczony. Teraz
                      jest juz lepiej, wiem mniej wiecej o co chodzi, ale minelo troche czasu zanim
                      wszystko przeczytalem.

                      "A Johnny, to już nas nie kocha..." - jak nie? Nie doceniacie mnie...

                      "nie zagląda w ogóle na forum, a nwet jeśli to tylko na swój wątek :(" - na
                      swoj ten nie zagladam...

                      "a nasz Johnny sie niezle zaniedbal" - no wlasnie. Bardzo za to przepraszam.

                      "Buuu smutno bez niego, same dziewczyny" - ale wazelina... ;P

                      "Johnny może być, ale innych facetów to ja mam dość !" - he he he, dobre dobre!
                      (wlasnie z krzesla spadlem. auć! ;))


                      inana: od kiedy to ty zaczelas tak komentowac wypowiedzi co? Skads to
                      znam......hmmmm......ale za chiny nie moge sobie przypomniec skad :))))

                      ok, koncze, nie obiecuje, ze bede tutaj czesto, ale od czasu do czasu moge wpasc

                      pozdrawiam

                      • Gość: ikeba Re: jak dobrze z powrotem :) IP: *.robikom.com.pl 14.07.03, 00:31
                        No wreszcie Johnny:P
                        Tio taki moj szybki, krotki poscik.
                        Chcialam sie pozegnac, an chwilke w sumie.
                        Wyjezdzam na 2 dni, moze wiecej.
                        Caluski:*:*:*:* do zobaczonka
                        • Gość: ikeba Re: jak dobrze z powrotem :) IP: *.robikom.com.pl 14.07.03, 00:34
                          Zapomnialam sie pochwalic ze wczesniej dodalam 200 post lalalala:D
                          • Gość: inana Re: jak dobrze z powrotem :) IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 16.07.03, 14:02
                            bravo :) teraz tylko do 300 musimy dociagnac ;P
                      • Gość: inana Re: jak dobrze z powrotem :) IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 16.07.03, 14:01
                        Gość portalu: Johnny napisał(a):

                        > Witam wszystkich. Baaaaardzo dawno tutaj nie bylem, i jak wszedlem to sie
                        > troszke zszokowalem liczba postow. Bylem calkowicie niewtajemniczony. Teraz
                        > jest juz lepiej, wiem mniej wiecej o co chodzi, ale minelo troche czasu zanim
                        > wszystko przeczytalem.

                        Jest na to rada: wpadaj czesciej ;P

                        > "A Johnny, to już nas nie kocha..." - jak nie? Nie doceniacie mnie...

                        Kobietom to trzeba mowic ;P

                        > "a nasz Johnny sie niezle zaniedbal" - no wlasnie. Bardzo za to przepraszam.

                        pomyslimy czy wybaczyc ;)

                        > "Buuu smutno bez niego, same dziewczyny" - ale wazelina... ;P

                        ale milo ci bylo to przeczytac ;P

                        > "Johnny może być, ale innych facetów to ja mam dość !" - he he he, dobre
                        dobre!
                        (wlasnie z krzesla spadlem. auć! ;))

                        juz nie boli? a chwili pisania byla to szczera prawda ;P

                        > inana: od kiedy to ty zaczelas tak komentowac wypowiedzi co? Skads to
                        > znam......hmmmm......ale za chiny nie moge sobie przypomniec skad :))))

                        zajrzyj do mojej odp. na twojego pierwszego maila :P

                        > ok, koncze, nie obiecuje, ze bede tutaj czesto, ale od czasu do czasu moge
                        wpasc

                        radze czesciej, bo za zanidbywanie ochrzan moze byc ;P
                        • Gość: podciagacz watku podciagam watek IP: *.acn.waw.pl 26.07.03, 16:47
                          • Gość: Patyczak Wróciłam! Tak cholernie tęskniłam! IP: *.tkdami.net 28.07.03, 20:35
                            • Gość: Patyczak Re: Wróciłam! Tak cholernie tęskniłam! IP: *.tkdami.net 28.07.03, 20:40
                              Yoł, yoł!!!

                              Przepraszam za niezbyt cenzuralny temacik, no ale musicie mnie zorzumieć :P

                              Jestem bardzo, bardzo, bardzo miło zaskoczona... myslałam, że wróce i bede
                              musiała wątek odkurzyc, a tu proszę 204 posty!!! O mamusia :P

                              Kocham Was laseczki.... i Johnnego tez :P Moze nie ąz tak bardzo jak mojego D.
                              ale zawsze :P

                              Miałam wrócić 30, ale tak bardzo teskniłam (zgadnijcie do kogo), że urwałam sie
                              dwa dni wczesniej :P

                              Na te chwilkę to tyle... musze jeszcze wysłać dużo smsów, maili, obejrzeć blog
                              kumpla nowopoznanego, umyc sie, zjeśc itepe... :P

                              Kolorowych snów, Moi Drodzy :P
                              • Gość: Patyczak I'm so upset :( IP: *.tkdami.net 30.07.03, 21:16
                                Z nudów przeczytałam wszystkie te Wasze wczesniejsze posty i czego sie
                                dowiedziałam? Że tylko ja nie realizuję swoich dzieciecych marzeń... to znaczy
                                tylko ja nie jeźdzę konno... :( Trzeba by coś z tym zrobić :]

                                Złapałam niedawno strasznego nerwa... czy tylko ja mam taką denerwującą
                                mamusie? w wieku przekwitania i czepiania sie wszystkiego? tego normalny
                                człowiek nie wytrzyma :P

                                Wróćcie do mnie, Dziewczynki :P
                                Pa pa
                                • Gość: olooha Re: I'm so upset :( IP: *.acn.waw.pl 31.07.03, 21:07
                                  ehh ja tez zawsze marzylam o jezdzie konnej no ale jakos narazie tylko 2 razy w
                                  zyciu mi sie udalo wsiasc na konia... teraz jade w gorki ( z rodzina ehhh ) no
                                  i tam bedzie stadnina niedaleko to moze uda mi sie troszke pojezdzis... bardzo
                                  bym chciala =) pozadrawiam i milej drugiej polowy wakacji (jejq juz polowa
                                  minela =( ) :*
                                  • Gość: Patyczak Niedługo powroty moich Forumowiczek :-) IP: *.tkdami.net 01.08.03, 10:45
                                    O, jak miło... Olooha zajrzała :-)

                                    A kiedy wreszcie Wy wrócicie? moje kochane koleżanki (szkoda, ze tylko z
                                    neta)...

                                    Czy któras z Was gra przypadkiem na gitarze? albo przynamniej orientuje się w
                                    tych bajerach? Bo mam pewien problem, może któraś by mi pomogła...

                                    Czekam na Was :*
                                    • Gość: inana Powrocilam - by was znow opuscic... IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 01.08.03, 17:44
                                      Hejka !
                                      Dzis wrocilam z obozu jezdzieckiego (wszystkim polecam - bo wlasnie o koniach
                                      mowa byla). Na gitarze nie gram - kompletny brak sluchu :P

                                      I mam strasznie mieszany humorek. Bylo super, zajebicie, rewelacyjnie, !!!! ale
                                      sie skonczylo, buuuuu......:( :( :(

                                      i co ja mam robic? chce to koni, no i chce to TYCH LUDZI!!!!!!

                                      Jutro znow jade, tym razem na pare dni, ale od sierpnia to ja odkurzam watek ;P

                                      papatki
                                      • Gość: Patyczak Re: Powrocilam - by was znow opuscic... IP: *.tkdami.net 01.08.03, 22:23
                                        Buuuuuuu.................. co do Twoich nastrojów, to ja Cie rozumiem w 100% :-)

                                        Życie is brutal and full of zasadzkas and sometimes kopas w dupas :-)

                                        Słyszałyście to? :-)

                                        See ya :*
                                        • Gość: Patyczak :-( IP: *.tkdami.net 04.08.03, 10:44
                                          Nie ma Was i nie ma... a ja sama codziennie po kilka razy zaglądam na ten
                                          wątek... a tam cały czas nic :-(

                                          Smutno mi bez Was... mam nadzieje, że wrócicie zanim ja wyjadę...
    • Gość: Patyczak Re: Jaki/a jesteś? IP: *.tkdami.net 04.08.03, 11:27
      Jak wrócicie to zajrzyjcie sobie pod to:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=6405722&a=7285721

      To jest ten nasz wątek.... post mojego kolegi :) (żeby było smieszniej kolegi z
      internetu) tyle, że kolega jakos niefortunnie się wpisał na początku i można go
      pominąć jak ktos o tym nie wie... :) A że jest to nowa krew więc mysle, że
      warto przeczytać... :)

      pozdr.
      • best_seler Re: Jaki/a jesteś? 04.08.03, 12:44
        Gość portalu: Patyczak napisał(a):

        > Jak wrócicie to zajrzyjcie sobie pod to:
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=6405722&a=7285721
        >
        > To jest ten nasz wątek.... post mojego kolegi :) (żeby było smieszniej
        kolegi z
        >
        > internetu) tyle, że kolega jakos niefortunnie się wpisał na początku i można
        go
        >
        > pominąć jak ktos o tym nie wie... :) A że jest to nowa krew więc mysle, że
        > warto przeczytać... :)
        >
        > pozdr.

        Wstyd!
        • Gość: Patyczak Do Inany... IP: *.tkdami.net 05.08.03, 21:28
          Joasiu kochana jestes niedobra... wiem, że jesteś w domku, bo bywasz na GG, a
          na foru m nie zaglądasz... ładnie to tak? :(
          • Gość: inana Re: Do Inany... IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 07.08.03, 09:01
            chyba nieladnie...

            psiepraszam, poprawie sie ;)

            wrocilam w poniedzialek, teraz juz beda w wawie sporo, nawet duzo, wiec beda tu
            wpadac :)

            • Gość: Patyczak Znaj moje dobre serce :) IP: *.tkdami.net 07.08.03, 13:35
              Wybaczam, a dziewczyny to juz na pewno... z tej prostej przyczyny, że nadal ich
              nie ma :-)

              Pozdrówka
              • Gość: inana Re: Znaj moje dobre serce :) IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 08.08.03, 09:33
                dzieki ;)

                musimy rozruszac ten watek, patyczaczku napisz gdzie bylas, jak sie bawias, co
                jeszcze masz w planach, co robisz w domku itp. itd. - potem ja sie poprodukuje

                ostatnio mam strasznego lenia - nawet mi sie maili nie chce pisac :/

                pozdr
                pa
                inana
                • Gość: Patyczak :-)) IP: *.tkdami.net 08.08.03, 11:41
                  Hmm... powiem szczerze, że ja też mam okropnego lenia.... i mnie równiez w
                  ogóle sie nie chce pisać.... dlatego napiszę w bardzo wielkim skrócie...

                  Jutro wyjeżdzam na ten mój wymarzony obozik do L'estartit w Hiszpanii. Jak juz
                  wiecie jadę razem z moim Szczęściem i jestem z tego powodu bardzo happy. O moja
                  cnote sie nie musicie martwić (to do Beaty), bo mam bardzo odpowiedzialnego
                  chłopaka a i ja do najgłupszych nie należę :P


                  Cóz, poza tym... mam nadzieje, że Wy równiez wrócicie do domku szczęśliwe,
                  usmiechnięte, opalone i w ogóle...

                  Aha, i mysle, ze jak wróce to nie będe musiała odgrzebywac tego 'naszego'
                  wątku :P

                  Pozdrowionka i najczulsze uściski

                  Wasza Marta :*

    • Gość: Patyczak "Wielkie" dzięki... ;-{ IP: *.tkdami.net 21.08.03, 15:48
      Ładnie, ładnie... wracam do Was po 2 tygodniach nieobecności... i co? I NIC :-(

      Już Was nie kocham.... zabieram zabawki i idę do innej piaskownicy.....
      MAMO!!! :-)
      • Gość: inana Re: 'Wielkie' dzięki... ;-{ IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 21.08.03, 18:15
        sama nie moglam sie produkowac, ale teraz jestesmy we 2 wiec do dziela :)
        • Gość: Patyczak Dobra, dobra, dobra.... IP: *.tkdami.net 21.08.03, 22:10
          A świstak siedzi, bo sreberka były kradzione...

          Bujac to my, a nie nas, Joasiu :-)

          Ale ok, niech będzie, że Ci wierzę :-)
          • Gość: inana Re: Dobra, dobra, dobra.... IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 22.08.03, 00:59
            To znaczylo ze mi nie pomozesz?? :(

            troche entuzjazmu :)
            • Gość: Patyczak Re: Dobra, dobra, dobra.... IP: *.tkdami.net 22.08.03, 12:42
              Ja nie pomogę? Ja? Przecież muszę, chociażby dlatego, że m.in. to mój wątek :P

              Żeby troszkę rozkręcić wątek od nowa, napisze pare słów o moim oboziku w
              L'estatit :_)

              A zresztą... rozmyśliłam się, napiszę troszke, a Wy ruszcie swoja wyobraźnią...

              cieplutkie morze... szeroka plaża... gorące słońce... rozgrzany do białości
              piasek... piękny port (taaaakie jachty)... przepyszne pizze (Margerita
              5,30€)... panie opalające sie topless... hotelowy basen z zawsze ciepłą wodą...
              ogromne apartamenty... czadowa kadra... 34/38 uczestników obozu paliło szlugi
              (bleee)... taaaaakie chłopaki... mój własny, prywatny i osobisty MIś (bardzo
              często zazdrosny)... conocne spane na balkonie (w nocy temp. spadała do 29
              stopni)... zasypianie na śniadania :) ... buziaczki na dzień dobry i na
              dobranoc (i nie tylko)... zwiedzanie Monaco ---> cudowny malutki kraj --->
              oglądania ok. 2 w nocy Monte Carlo i nadzianych facetów wychodzących z Casyna --
              -> wsiadali do taaaaaakich bryk (Ferrari, Jaguary, BMW) ---> pokutnicze miny
              moich kumpli (mówiące: "Dlaczego to nie mój wóz?") i dziewczyn ("Czemu to nie
              mój facet?")... piekna Barcelona z architekturą Gaudiego... spacer po Ramble...
              zwiedzanie stadionu F.C. Barcelona... pokaz tańczących fontann ---> cos
              naprawde nie do opisania ---> bardzo polecam... wypad do włoskiego Gardalandu --
              -> miasteczko rozrywki... rejs Nautillusem ---> zejście pod wode i oglądanie
              ławic ryb ---> naturalne, olbrzymie akwarium ---> fajne, aczkolwiek, myślałam,
              że lepsze... słowem: HISZPANIA

              To by było na tyle... jesli macie jakieś pytania to piszcie z chęcią odpowiem :)

              Pozdrowionka

              Wasza Opalona Forumowiczka :-)
              • best_seler Re: Dobra, dobra, dobra.... 29.08.03, 00:08
                >A świstak siedzi, bo sreberka były kradzione...

                To jest moj tekst

                > L'estatit :_)

                A jak to sie czyta?

                przepyszne pizze (Margerita
                > 5,30€)...

                26 peelen za pizze?! To ten kelenr od razu laske robil czy co? To ja juz wiem
                dlaczego wole polskie morze

                panie opalające sie topless

                Ty tez?

                > 34/38 uczestników obozu paliło szlugi

                Wstyd sie przyznac ale ja cos ostatnio tez...

                >Casyna -

                Ustawa jest. O jezyku. Polskim.


                > zwiedzanie stadionu F.C. Barcelona...

                Masz szczescie! Jakbys nie poszla na stadiom moglabys sie juz nie odzywac?


                > To by było na tyle... jesli macie jakieś pytania to piszcie z chęcią
                odpowiem :

                No więc czekam.

                > Wasza Opalona Forumowiczka :-)

                Wasz już nie łysy :( best_seler
                • Gość: Patyczak Do Best_seler :P IP: *.tkdami.net 31.08.03, 15:28
                  best_seler napisał:

                  > >A świstak siedzi, bo sreberka były kradzione...
                  >
                  > To jest moj tekst

                  Kpisz? Czy o zdrowie babci ze strony taty pytasz???

                  > > L'estatit :_)
                  >
                  > A jak to sie czyta?

                  Normalnie, tak jak się pisze... po prostu LESTARTIT.


                  > przepyszne pizze (Margerita
                  > > 5,30€)...
                  >
                  > 26 peelen za pizze?! To ten kelenr od razu laske robil czy co? To ja juz wiem
                  > dlaczego wole polskie morze

                  Szczerze mówiąc to nie mam pojęcia czy laske robił, bo... mnie nie miał jak :)
                  o innych ofertach dla kobiet nie słyszałam...


                  > panie opalające sie topless
                  >
                  > Ty tez?


                  Żartujesz? Miałam biednych plażowiczów doprowadzić do ślepoty??? :)


                  > > 34/38 uczestników obozu paliło szlugi
                  >
                  > Wstyd sie przyznac ale ja cos ostatnio tez...

                  Żebys wiedział, że wstyd!!! Dlaczego...??? :(


                  > >Casyna -
                  >
                  > Ustawa jest. O jezyku. Polskim.
                  >
                  Ok, masz rację :) Nie wiem czemu mi sie tak akurat napisało...


                  > > zwiedzanie stadionu F.C. Barcelona...
                  >
                  > Masz szczescie! Jakbys nie poszla na stadiom moglabys sie juz nie odzywac?
                  >
                  Yyyy... nie rozumiem???


                  > > To by było na tyle... jesli macie jakieś pytania to piszcie z chęcią
                  > odpowiem :
                  >
                  > No więc czekam.
                  >
                  > > Wasza Opalona Forumowiczka :-)
                  >
                  > Wasz już nie łysy :( best_seler


                  Hehe... spoko, pewnie juz niedługo znowu wpadniesz pod kosiarkę :)

                  Pozdrowionka, Best_Selerku :P
    • Gość: Patyczak Re: Jaki/a jesteś? IP: *.tkdami.net 28.08.03, 21:02
      Jaka jestem???

      w tej chwili po prostu smutna, rozżalona i zła...

      A na naszym wątku spokój i cisza jak makiem zasiał :(

      Pozdr.
      • Gość: inana Re: Jaki/a jesteś? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 30.08.03, 20:14
        Spokojnie, przyjdzie wrzesnien, przyjda pierwsze wrazenia z nowych szkol, i
        wtedy ten watek odzyje :) (a jak nie to krzywde komus zrobie :P)
        • Gość: Johnny Re: Jaki/a jesteś? IP: 195.171.191.* 03.09.03, 16:51
          nie mam pojecia jaki by tu ciekawy temat wymyslic na podciagniecie watku, wiec
          po prostu zapytam sie jak wam nowy rok szkony sie zaczal. Jak wam sie podoba,
          jakie sa wasze pierwsze wrazenia czy poznaliscie juz kogos itp. itp. Pisac o
          byle czym, byle duzo :P

          pozdrawiam
    • Gość: Johnny Re: Jaki/a jesteś? IP: 195.171.191.* 04.09.03, 17:11
      Ludzie! Piszcie cos!
      • Gość: Patyczak halo??? IP: *.tkdami.net 06.09.03, 14:58
        Witam witam i o zdrówko szanownych Państwa pytam???

        No, ładne rzeczy sie proobiły, że doszło juz do tego, że na mój wątek zagania
        ludzi sam Johnny, ten, który z reguły był tu dość rzadkim gościem :) Dzieki,
        Johnny...

        Ikeba, Beatka, Kwiecie Paproci, Inana i reszta.... gdzie Wy sie podzialiście???
        Na jutro proszę usprawiedliwienie od rodziców :)

        Na swoje usprawiedliwienie mam mojego kompa :) Otóz od pewnego czasu troche sie
        chrzani i mam bardzo utrudniony dostęp do neta :( No, ale skoro mi sie udało,
        to teraz musze na Was troche nakrzyczeć!!!

        Jak juz zaczął Johnny.... co tam w nowej szkole??? u mnie całkiem spox... mam
        21 przedmiotów.... m.in. podstawy firmy, psychologie i socjologie pracy,
        elementy rachunkowości.... i inne bzdury.... klasa liczy 35 osób... i tlyko 7
        chłopków :( Gdzie tu sprawiedliwość??? :( Wychowawczyni, sorka od angola, jest
        bardzo symapatyczna i juz mnie zna z imienia, wiec jest git :)

        Napiszcie cos, co u Was!!!

        I takie smutne cos na koniec mojego postu... Każdy ma swój świat, nie w każdym
        jest miejsce dla nas... :(

        Pozdrowionka....
        • Gość: Johnny Re: halo??? IP: 195.171.191.* 07.09.03, 14:18
          a ja mam trzy przedmioty, 28 godzin tygodniowo, z czego 14 to matma i z czego 4
          sa w sobote :)
          • Gość: Patyczak Wrrr... :// IP: *.tkdami.net 28.09.03, 12:44
            Co jest kurde z Wami?! No cooo?!! Wszyscy obiecywaliście, że z nowym rokiem tu
            wrócicie, i cooo?? Obiecani, cacanki, a głupiemu Patyczakowi radość?? Nie lubie
            już Was :(( Wróćcie tutaj :(((

            Johny, 14 matematyk? O, nieeeee....... ale ja mam 35 godzin tygodniowo :(

            Wiecie co? Mam doła... ale nie bede pisac czemu,b o i tak tego nikt nie czyta...

            Buuuuu......
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka