Dodaj do ulubionych

240 powodów, by przyjechać do Warszawy

27.03.08, 23:03
Co za seksistowski artykuł! Nie wszystkie Polki są takie. Poza tym, od czasów,
gdy na mieście królowała tzw. "brygada Mariotta", bardzo się wyrobiły, nabrały
ogłady, były w Dablinie i Londynie, wiedzą, że account manager, to zwykły
handlarzyna, że to marna promesa.
Obserwuj wątek
    • pokuszony 241 powód na odwiedzenie Warszawy 28.03.08, 11:43
      to impreza z chlopakami z erasmusa w imprezowym autobusie. Srebrny
      z ciemnymi szybami mknący ulicami a w srodku rozpalone party !
      Pozdro dla wszystkich z Erasmusa i ekipy, z którą zakręciliśmy nogą
      w klubobusie
      • loberod Re: 241 powód na odwiedzenie Warszawy 28.03.08, 15:29
        Do pokuszonego. Czy ten autobus to taki maly burdelik z oblesnymi, napitymi
        obcokrajowcami i z nagimi kurewkami. pytam, bo widzialem reklame na warszawskim
        blogu.
        • pokuszony Re: 241 powód na odwiedzenie Warszawy 29.03.08, 11:10
          napici obcokrajowcy (obojga płci) oraz rodacy jak najbardziej tam
          byli, ale nagich kurewek to nie uwidziałem. Warunki raczej mało
          burdelowe były więc trudno mi precyzyjnie odpowiedzieć na Twoje
          pytanie
        • pokuszony Re: 241 powód na odwiedzenie Warszawy 29.03.08, 11:28
          czy sugerujesz loberodzie, że "napitość" implikuje "obleśność", czy
          też "obleśność" wynika z "obcokrajowości" ?
          • gw-niarze Wyglada ze zasugerowal iz jestes durniem ... 31.03.08, 18:44
            • pokuszony Re: Wyglada ze zasugerowal iz jestes durniem ... 02.04.08, 08:18
              chyba żeś się zagalopował
    • konrad1811 Kilka powodów dlaczego nie warto.... 28.03.08, 14:59
      1. kolejki na lotniskach
      2. korki na drogach
      3. brzydota miasta - jest kilka ładnych miejsc ale trzeba ich szukać...
      miasto ogólnie nie stwarza estetycznego wizerunku kiedy widzisz szary PKiN
      i zarzygany Dworzec Centralny
      4. Starówka? Jest kilka innych miast w Polsce, które mają lepszą starówkę...
      5. brak porządnej informacji turystycznej
      6. więc czym właściwie poza historią wyróżnia się to miasto, że warto tu przyjechać?

      odredakcji.blox.pl/2007/10/Jedzie-jak-z-Centralnego.html
      odredakcji.blox.pl/2008/03/Wspolczesna-stolica-bezplodnosci.html
      • foruman Re: Kilka powodów dlaczego nie warto.... 28.03.08, 15:51
        fajni ludzie, knajpy, miejsca (buw, parki, itd)
        ja tam warszawe lubie.. na centralnym nie mieszkam tylko przez niego czasem
        przechodze wiec mi nie przeszkadza jego estetyka, pare razy lecialem z okecia,
        to nie bylo kolejek, starowka tez moze byc.. jest kilka przyjemnych miejsc.
        Miasto jak miasto... jak nie chcesz to nie znajdziesz nic wartosciowego i
        godnego uwagi w dowolnym miejscu.

        Jedyny problem to spore chamstwo, rzucanie petów i smieci z okien samochodow,
        grodzone osiedla
        • damianbsc Re: Kilka powodów dlaczego nie warto.... 28.03.08, 16:06
          Czy sa jeszcze studenci, ktorzy sie ucza? Moze sie myle,ale wydaje mi sie, ze po
          to sie idzie na uczelnie.
          • malina_ja Re: Kilka powodów dlaczego nie warto.... 31.03.08, 23:39
            przecież student z Francji przyznał, że nie tylko imprezował, ale też wiele się
            nauczył i zwiedził kraj! damianbsc, czytaj uważnie!
            • skrzydlate Re: Kilka powodów dlaczego nie warto.... 01.04.08, 00:01
              i Warszawa jest przepiekna, zwlaszcza po tylu butelkach :)
              • quasistatic Re: Kilka powodów dlaczego nie warto.... 01.04.08, 09:12
                po tylu butelkach to nawet zarzygany dworzec centralny będzie jak wersal, tylko
                przenicowany przez wir nudności.

                czy już nie ma Zupełnie Co Robić Tylko Chlać na potęgę?? Ludzie z zagranicy mają
                super zajawki jak przyjadą do Polski.. tylko po to żeby puścić wodze
                przyzwoitości i demony rządzące ciemnymi namiętnościami.. ( lol ). Nie chce
                moralizować, ale czy my tez wyjeżdżamy za granicę aby się "nastukać", na macać,
                na robić jakichś pierdulastych imprez, tylko po to aby w oczach podobnych sobie
                osób być cool? To jest tak jakby ktoś przyjeżdżał na podbicie "obcego lądu",
                gdzie może bez karnie plądrować, grabić, gwałcić.. (no może nie aż tak).

                Dziś jak widzę naprutych amerykanów w kowbojskich kapeluszach którzy zachowują
                się tak trochę jak nasi szanowani z szalikami kibiice ze sztacheta w dłoni.. to
                mnie trochę to RZUCA(o ścianę)
          • ticotico Re: Kilka powodów dlaczego nie warto.... 01.04.08, 08:41
            na Erasmusa jedzie się przede wszystkim poznać obcy kraj i inne kultury, i to
            jest największa wartość tego programu. nawet jeśli kosztem jest przebalowanie
            jednego semestru, to i tak się opłaca, bo kontakty i doświadczenia dają więcej
            niż kucie czegokolwiek.
        • pokuszony Re: Kilka powodów dlaczego nie warto.... 29.03.08, 11:24
          jak najbardziej sie zgadzam. Jak ktos nie chce to nie znajdzie.
          jest od groma ciekawych inicjatyw kulturalnych, fajnych ludzi,
          którzy chcą "bogatej" wewnętrznie stolicy i wciągających miejsc.
          jak ktos tylko na warsa i sawe psioczy, to uroku stolica przed nimi
          nie odkryje
        • em_obywatel Konrad1811, marudny jesteś i tyle 31.03.08, 20:26
          Konrad1811, marudny jesteś i tyle. Jak chcesz to w każdym mieście na świecie
          znajdziesz coś co ci się nie będzie podobać. Kopenhaga ma swój Norrebronx
          (slangowa nazwa Nørrebro). Christiania też nie każdemu może przypaść do gustu,
          chociaż akurat studenci Erasmusa ją lubią.
          Sam kiedyś byłem studentem Erasmusa w Kopenhadze i powiem jedno. Na Erasmusie
          zawsze są ostre jazdy.
      • little_lola Re: Kilka powodów dlaczego nie warto.... 28.03.08, 17:47
        to po cholere tu siedzisz?
      • amoremio Re: Kilka powodów dlaczego nie warto.... 29.03.08, 19:13
        1. chamskosc na kazdym kroku
        2. ruskoscia pachnacy prowincjalizm

        3. lodowaty wiatr
        4. woda nie nadajaca sie do picia
        5. glosno
        6. nic nie "ergonomiczne" w miescie(?)
        tzn. zabudowany areal, ale to nie
        miasto w socjologiczno-urbanistycznym sensie

        No, powiedzcie mi tylko:
        Co widziscie (dzisiaj) np. w Ogrodzie Saskim ?
        Przeciez to zwykle i to brzydkie planty,
        niezorganizowane, zaniedbane, zasrane.
        I nawet Lazienki mi nie imponuja, absolutnie nie.
        I wiekszosc, ach i och, zabytkow (tych ktore przetrwaly wojne).
        Juz nawet w kilku mniejszych miejscowosciach
        na Slasku (Dolnym albo Gornym) jest wiecej perel i ewenementow
        architektonicznych, konstrukcyjnych, estetycznych itp.
        A dzisiaj, to slumsy+rusorealizm+aluminium/szklo,
        wszystkie tak samo szpetne i nieludzkie.
        A do tego ta ohydna mentalnosc, beeeeee!
        • ingeborg Re: Kilka powodów dlaczego nie warto.... 31.03.08, 17:57
          haha frajerzy z krakówka i innych pipidów, co, boli was że
          przyjeżdżają do dynamicznej wawki a nie na wasze zapyziałe zadupia?
        • tow.stalin [...] 31.03.08, 18:04
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • tow.stalin Re: Kilka powodów dlaczego nie warto.... 31.03.08, 17:58
        do że miasto jest brzydkie, to min wina debilnego niemeickiego
        motłochu, który zniszczył to miasto w 1944.
        • pawel.amilo chyba prawicowych oszolomow 31.03.08, 22:19
          ktorzy wysłali na stracenie kilkaset tysięcy młodych ludzi i skazali
          miasto na zniszczenie aby się postawić ruskim.
          • tow.stalin Re: chyba prawicowych oszolomow 01.04.08, 09:10

            trudno odpowiadać czerwonemu nieukowi, który nie wie, że rozkaz
            zrównania warszawy z ziemią był wykonywany już po upadku powstania.
            ciekawe jak wytłumaczysz przyczyny marnowania przez niemców
            materiałów wybuchowych oraz umiejętności wykwalifikowanych saperów?
            racjonalnie wytłumaczyć się tego nie da, ale ty pewnie dasz radę.
            • heartpumper Re: chyba prawicowych oszolomow 01.04.08, 09:26
              Po czesci masz racje. Germanskie hordy zrownaly z gleba 80%, fakt.
              Ale kto potem po nich budowal??Czerwone hordy. I tak dochodzimy do
              konkluzji, ze prowincjonalizmem i ruskoscia w Wawie wali na potege.
              Inna sprawa, ze wizytowka stolicy prawie 40 mln narodu jest pachnacy
              inaczej Dw.Centralny, chaos urbanistyczny i NADAL brak planu
              zagospodarowania przestrzennego :(
              • tow.stalin Re: chyba prawicowych oszolomow 01.04.08, 10:13

                architektoniczna idea blokowisk jest francuska, a nie ruska.

                Architecture d'époque machiniste
                pl.wikipedia.org/wiki/Le_Corbusier
                dalej. czy nam się to podoba czy nie, bloki i tak oferują wyższy
                standard niż większość kamienic. większość z nich ma też uregulowany
                status prawny. będąc antysemitą - brak remontów kamienic wynika z
                obawy, że po remoncie od razu zjawi 50 żydowskich "właścicieli".
                • heartpumper Re: chyba prawicowych oszolomow 01.04.08, 14:52
                  Nie wspominalem nic o blokowiskach. Mialem natomiast na mysli to
                  pl.wikipedia.org/wiki/Socrealizm#Architektura.
                  A w szczegolnosci okolice Pl.Zbawiciela i Konstytucji.
                  • wiksadyba1 Re: chyba prawicowych oszolomow 02.04.08, 00:11
                    Okolice Pl. Zbawiciela i Konstytucji są jeszcze stosunkowo niezłe i wcale (zw.
                    Pl. Zbawiciela) nieszczególnie "ruskie." Budynki w trakcie odbudowy (z
                    nielicznymi wyjątkami jak słynny "prezent" Stalina autorstwa maestro
                    soc-drapaczy chmur L. Rudniewa) projektowali przedwojenni warszawscy architekci
                    (m.in. ci sami, którzy projektowali awangardowe budynki na Żoliborzu, Mokotowie
                    etc.), inna sprawa, że - w większych projektach- w "wymuszonym" na nich, "obcym
                    im" stylu. Ale jakość warsztatu cz,est9 widać, jeśli się przyjrzeć dokładniej.
                    Wbrew mitom, czy nieściśle używanym pojęciom, socrealizmu w Warszawie nie ma aż
                    tak bardzo wiele, a jeśli jest to jest na ogół, bardziej stonowany, surowy,
                    "modernizujący", niż projekty sowieckie. MDM to - jeżeli spojrzeć bez uprzedzeń
                    politycznych - całkiem porządny kawałek architektury, zwłaszcza pod względem
                    urbanistycznym. Trudno co prawda ot tak zaakceptować to, że postawiono go na
                    prawie najbardziej wielkomiejskim odcinku (nadającym się w dużej części do
                    odbudowy!) dawnej Marszałkowskiej. Koniec końców, mam bardzo mieszane uczucia,
                    ze względów jw.. Ale np. Aleja Wyzwolenia przy Pl. Zbawiciela+ budynki powojenne
                    przy samym placu, to fajne założenie, które już z Moskwą ma dość mało wspólnego
                    (Sama Al. Wyzwolenia to chyba najbardziej "paryski" projekt w całej Polsce
                    wliczając w to przedwojenną W-wę, tzw. Paryż Wschodu czy Północy:)))))

                    Pomijając trudną kwestię PKiN-u, to (od)budowa z pierwszych lat po wojnie, coś
                    jeszcze rokowała. Inna rzecz, że taka architektura ma rację bytu tylko pod
                    warunkiem utrzymania w świetnym stanie. Starsze kamienice mają to do siebie, że
                    zaniedbane mogą na swój sposób wyglądać "klimatycznie", architektura nowoczesna
                    w złym stanie, sprawia generalnie "antyludzkie" wrażenie...

                    Mówiąc o "ruskości" tych budynków (obok MDM masz też np. Kruczą, to już zupełnie
                    inny typ architektury, poza np. Min. Rolnictwa), warto by porównać jak to w tych
                    samych czasach robili na Zachodzie. Mitomanom, którzy sobie wyobrażają, że gdyby
                    nie komuna, odbudowano by dokładnie wszystkie przedwojenne kamienice, polecam
                    zdjęcia z odbudowanego po bombardowaniach Hawru w płn. Francji autorstwa jednego
                    z najważniejszych architektów XX wieku A. Perreta (trafiła na listę UNESCO)

                    :)

                    millesabords.net/blog/2006/04/03/le-havre/

                    Degrengolada na całego zaczęła się gdzieś pod połowy lat 60-tych (oczywiście
                    były udane wyjątki z lat późniejszych jak projekt obecnego Mariotta i Intraco2),
                    razem z wymieraniem przedwojennej generacji architektów, wejściem masowych
                    projektów, wielkiej płyty etc. To właśnie blokowiska i projekty typu osiedle za
                    Żelazną Bramą (jak na bloki z jakimś pomysłem, gdyby stały jakieś 10 km. od
                    centrum, byłoby ok.:))), czy bloki koło Pl. Teatralnego wprowadziły antymiasto i
                    chaos (w zestawieniu z resztą zabudowy) na całego.
      • sznicel4 Re: Kilka powodów dlaczego nie warto.... 31.03.08, 20:17
        > 6. więc czym właściwie poza historią wyróżnia się to miasto, że warto tu przyje
        > chać?

        panią prezydent
        • heartpumper Re: Kilka powodów dlaczego nie warto.... 01.04.08, 09:30
          Oprocz tego siedziba lekko uposledzonego pana prezydenta.
          Oraz dzielnica Zoliborz (Jolie Bord) z ktorej pochodzi, podobnie jak
          jego starszy brat-wcielenie wszelkich cnot.
    • kolodziejo Re: 240 powodów, by przyjechać do Warszawy 29.03.08, 10:58
      Łeeeech, do Poznania/Wrocławia niech przyjadą, zamiast naszą brzydką stolicę
      oglądać.
    • amoremio 240 powodów, by przyjechać do Warszawy 29.03.08, 19:06
      Przyjezdzaja, bo tanie prowincja. Do Sofii tez przyjezdzaja.

      A potem przez cale zycie na calym swiecie opowiadaja,
      jakie to brzydkie, syfiaste, lodowate miasto, jaki moloch.

      Znam wiele takich osob. I daje im racje.
      Zgadza sie: Warszawa, to taki Irkutsk.
      Tylko, ze sa latwiejsze polaczenia/podroze.
    • amoremio 240 powodów, by przyjechać do Warszawy 29.03.08, 19:22
      Ciekawe, ze filmiki np. z Amsterdamu albo z Florecji
      wygladaja troche inaczej. Polska = wodka.......
      • turms.niesmiertelny Re: 240 powodów, by przyjechać do Warszawy 29.03.08, 19:34
        Noo,
        na filmikach z Firenze studenci konwersują ze sobą za pomocą cytatów z Dantego,
        a na tych z Amsterdamu rozmawiają wyłącznie Erazmem (nota bene z Rotterdamu)...
        • em_obywatel Polecam Tour des Chambres w duńskim akademiku 31.03.08, 20:37
          Powinniście widzieć Tour des Chambres w duńskim akademiku to przestali byście
          nazywać Polskę krajem alkoholików. Prawda jest taka, że narody europejskie
          chleją na potęgę. A szczególnie te w których jest w miarę zimno. Myślicie że
          Duńczycy co robią z Aalborg Snapsem albo akvavitem? Poza tym polecam duńskie
          Julfrokost (lunch świąteczny) w pracy. Też są niezłe jazdy. W Polsce nie do
          pomyślenia było by żeby schlać się w pracy.
          --
          www.obywatel-emigrant.blogspot.com
          • mis22 Ludzie piją alkohol od tysiącleci 31.03.08, 21:05
            em_obywatel napisał:
            > Prawda jest taka, że narody europejskie chleją na potęgę.

            Nie tylko polskie. Amerykanie i kanadyjczycy też nie wylewają za
            kołnierz. Procent alkoholików w społeczeństwie jest podobny po obu
            stronach Atlantyku. Również filmy pokazujące studentów ze Stanów
            spędzających ferie świąteczne w Meksyku są podobne do tego filmu
            nakręconego w Polsce.
          • tektek Re: Polskie kompleksy alkoholowe 31.03.08, 21:31
            Nie wiem w czym problem. Mieszkam w USA i wsrod tutejszych studentow
            umiejetnosc wypijania ogromnej ilosci alkoholu jest powodem do
            dumy...Irlandczycy (a wlasciwie to ich potomkowie) przescigaja sie w
            opowiesciach kto wiecej potrafi wypic, Brazylijczycy chwala swoja cachace,
            Jugole Rakije, Niemcy piwo itd...zauwazylem ze czesto Polacy z duma podkreslaja
            ze *nie* pija (szczegolnie wodki)...moze wstydza sie jakiegos auto-stereotypu, a
            tym czasem wodka coraz bardziej robi sie na swiecie trendy...
          • heartpumper Re: Polecam Tour des Chambres w duńskim akademiku 01.04.08, 09:32
            "W Polsce nie do
            pomyślenia było by żeby schlać się w pracy"

            hahaha co Ty powiesz ?:)
    • amoremio Re: 240 powodów, by przyjechać do Warszawy 29.03.08, 19:40
      O, a tu "dranie" sie nabijaja z jadowitego krasnala :
      www.youtube.com/watch?v=3iKOkcR5-R8&feature=related
    • kecaj92 240 powodów, by przyjechać do Warszawy 31.03.08, 16:55
      POZNAŃ IS THE BEST!!!! Lepiej gdybyście znaleźli 1001powodów dla których nie
      warto przyjeżdżać do wawy.
    • konrad1811 @ komentarzy 31.03.08, 17:32
      jak nie umiesz czytać i myśleć
      to nie pisz
      ;)
      pz
      • gw-niarze twoja wypowiedz "zmusila" do myslenia ... Hmm 31.03.08, 18:41
    • tow.stalin ale głupi tekst... jesli nie debilny :) 31.03.08, 17:56

      przepraszam bardzo jak to jest: jak się bawią tak polskie świnie to
      jest to katolicki, atysemicki i nazistowski motłoch, pijaństwo od
      pokoleń, ciemnogród europy, ktory żadnąmiara nie daje się wpasować w
      naiwne wyobrażenie o kulturalnej europie. natomiast jesli tak chleją
      studenci zagraniczni to jest to powód do dumy dla nas, znakomita
      reklama polski, przykład światłej kultury europejskiej. ludzie, ale
      wybiórcza to szmatławiec...
    • afore1 Pierd***ny pijacki kraj 31.03.08, 18:09
      Ludzie nie mają żadnych zainteresowań, nie potrafią nic zrobić ze swoim życiem.
      Wszystko kręci się wokół pijaństwa, wszystko; znajomości, praca,
      zainteresowania, małżeństwo, hobby, dzieci, zabawa, itp. itd.

      Godne pogardy.
      • gw-niarze Jojne Rapaport, to ty? Jak zwykle 31.03.08, 18:38
        ciekawie i kulturalnie na temat Polski...
        • em_obywatel Ziomy wyluzujcie, zapraszam do Christiani w CPH 31.03.08, 20:34
          Ziomy wyluzujcie, zapraszam do Christiani w Kopenhadze. Wyjazdy na Erasmusa
          rządzą się zawsze swoimi prawami. Poza tym powinniście widzieć Tour des Chambres
          w duńskim akademiku to przestali byście nazywać Polskę krajem alkoholików.
          Prawda jest taka, że narody europejskie chleją na potęgę. A szczególnie te w
          których jest w miarę zimno.
          --
          www.obywatel-emigrant.blogspot.com
      • malina_ja Re: Pierd***ny pijacki kraj 31.03.08, 23:44
        afore, cóż ty za brednie wypisujesz! uwierz mi, że są jeszcze w tym kraju
        mądrzy, inteligentni i ciekawi ludzie! :)
    • error77777 warszawa jest ok 31.03.08, 20:30
      a jak ktos nie lubi korkow, zgielku, nie podoba mu sie architektura, grodzone
      osiedla itp.itd to niech zamieszka w lesie argument dw. centralnego to juz
      totalny przypal!!
      Poznan no sorry:)
      P.S Jestem z LOdzi!
    • angrusz1 240 powodów, by przyjechać do Warszawy 31.03.08, 20:56

      Ot druga strona medalu .
      Tu wzniosłe cele : nauka , wymiana , poznanie kraju języka

      A tu chlanie i burdy .
      Tak to niestety w życiu bywa .

      Ten kto chce intensywnie uczyć się to studiuje we własnym kraju bo
      jednak własny jezyk jest najlepszy do szybkien i intensywnej nauki .
      No ale i na dobrej uczelni .
      Tam nie ma czasu ani woli na takie " imprezy " .
      • seminanec Re: 240 powodów, by przyjechać do Warszawy 31.03.08, 22:26
        Ktoś tu chce reklamować na siłę wsiową warszawę , kto kase posypał, może Bufetowa ?
        Tylko czekać jak tych pijanych policja spałuje jak to miało miejsce gdy pijani demonstranci szli o 6 rano . Albo gdy pod jednym z warszawskich klubów wyskoczył tajniak z pałką teleskopową i lał kogo popadnie.Widocznie szukał zadymy.Pobitych przewieźli suką na dołek.

        No przydałoby się żeby obcokrajowcy zwiedzili izbę wytrzeźwień i zostali ograbieni z kosztowności oraz potraktowani lodowatymi biczami wodnymi .Na koniec dostaną niebagatelny rachunek do zapłaty. Do końca życia zapamiętają Warszawę.
        Czy bedą mieli odwagę powrócić poprzez zaszczany Dworzec Centralny ?
    • bystrzej Odp dla narzekaczy 31.03.08, 22:45
      Panowie i Panie co tak narzekaja na Wawe
      prosze o podanie jednego miasta w ktorym nie ma dzielnic i budowli ktorych jest wstyd mieszkancom a na obcokrajowcach robia wrazenie. Centralny wzbudzil zainteresowanie wsrod moich znajomych z Erasmusa bo to przyklad socrealizmu ktorego na zachodzie nie znaja, podobnie PKiN i pare innych rzeczy w Centrum Warszawy bo to dla nich stanowi folklor miejsca. Oni sa znudzeni swoja architektura, my swoja. Tak to juz jest.
      Co do picia to zgadzam sie z "taktek" ze na swiecie picie stanowi powod do dumy. To u nas doszlismy do absurdu po latach socjalizmu jak ludzie nei mieli nic innego do roboty. Wszedzie na Erasmusach sa takie imprezy i kolekcje. Bylem w kilku krajach Europy na tych programach i nie boje sie powiedziec ze tak sie bawi wspolczesna mlodziez. A nie toleruja tego CI co wyjezdzaja na taki wyjazd, siedza nad ksiazkami i mysla ze to sens studiow. Po to pracujesz w kraju i studiujesz by za granica moc sie wyszalec. Tak to dziala na calym swiecie. 8-16 praca/studia potem jestes wolnym czlowiekiem a nie niewolnikiem ksiazek.Jedziesz za granice i tak samo. A jak umiesz to polaczyc i nie zawalic studiow to znaczy ze wiesz na czym polega urok studiowania Dlatego prosba do "angrusz1" naucz sie rozrozniac slowa "studiowac" i "uczyc sie" bo pierwsze sklada sie tylko w czesci z drugiego, a poza tym z tego co nazywa sie zyciem studenta ktore nieraz jest ostatnim momentem wolnosci przed latami charowania od rana do wieczora za niezbyt fajna pensje.
      Popieram "em-obywatel" bo to co w skandynawi sie dzieje albo w USA w przerwach semestralnych to dopiero sa odjazdy. Chlopaki z filmu poprostu dobrze sie bawili i tyle:)
      Uwazam komentarz "Afore1" za kompletnie oderwany od kontekstu dyskusji bo rozmawiamy o studentach zagranicznych, czyli o pol-turystach, pol-uczniach ktorych "praca,zainteresowania, małżeństwo, hobby, dzieci, zabawa, itp. itd." nie dotycza bo przyjechali na wymiane a co do znajomosci o ktorych wspominasz to zawarte w czasie imprez na tych programach utrzymuja sie latami a zawarte w czasie nauki i zwiedzania padaja b. szybko.
      Musze sie zgodzic z chinique ze Polskie dziewczyny nabraly oglady, choc nadal zdazaja sie wyjatki. Ale brygady mariota nie mialy by juz tego co kiedys sie dzialo.
      Co do komentarza konrada1811 to musze powiedziec ze chyba nic poza podrozami praca-dom nie robi. Ja od 2 miesiecy oprowadzam kolegow z programu miedzynarodowego po wawie i nadal odkrywamy nowe miejscowy, w korkach prawie nie stoimy bo kozystamy z transportu publicznego, na lotnisku w kolejce nie stalem z wylaczeniem momentu kiedy sie cos w komputerach zepsolo i bylo 1/2 godz opoznienia. Ale niczym sie to nie rozni od kolejek na 3 kontytnentach na ktorych bylem. Brzydota to pojecie wzgledne (uroki socrealizmu opisane wyzej). Na starowke chodzimy na piwo i nikt nie nazeka, bo jest fajna atmosfera.
      Zgodze sie ze nie ma informacji turystycznej ale latwo jest zalatwic darmowe przewodniki po warszawie po ang, fr i niem, jezeli tylko wiesz gdzie popytac. Mi to zajelo 1 dzien bo nie mialem nr. telefonu do informacji telefonicznej i musialem pojezdzic po Warszawie.
      A przyjezdza sie tu dla sympatycznych ludzi na ulicach, fajnej atmosfery miasta w ktorym nakazy sa wskazaniami a nie "ordnung muss sein", dobrego jedzenia, fajnych imprez, i swietnej bazy wypadowej do zwiedzania relatywnie nadal taniej PL.(zaliczylismy juz 5 wypadow do najwiekszych miast Polski i jeszcze kilka w planie).
      Wiec prosze narzekacze, jezeli chcecie mieszkac w miescie z szkla i metalu gdzie wszystko chodzi jak w zegarku to przeniescie sie do jakiegos smutnego miasta robotow (ew.Japonia), a Warszawe zostawcie ludziom ktorzy ciesza sie zyciem i wiedza ze swiat jest dla nich a nie dla ludzi wykonanych z jednej formy, przestrzegajacych jednego wzoru zachowan. Owszem nie mamy zabytkow od II wojny ale nadrabiamy nasza tolerancja i mozliwoscia znalezienia czegos ciekawego dla kazdego. Trzeba poprostu umiec szukac i cieszyc sie zyciem.
      Ocencie sami czy dorosliscie do tego, czy nadal zyjecie w swiecie ze wszystkie wasze wzorce sa najlepsze i nikt inny nie moze miec racji.
    • seminanec 240 powodów, by przyjechać do Warszawy 31.03.08, 23:15
      Banda debili , gdyby bogatych rodziców nie mieli , zbieraliby butelki po śmietnikach i pili najtańsze wino na ławce pod blokiem.
      Zreszta nawet na zbyt bogatych nie wyglądają a polska jest na tyle tania że nawet stać ich zapewne na prostytutki.
      Widze że dotacje unijne odmieniają Polsce i widze też że coraz więcej zjeżdza sie różnego rodzaju pijaczyn i dziwkarzy z zachodu.
    • malina_ja 240 powodów, by przyjechać do Warszawy 31.03.08, 23:36
      Hehe nie tylko ci studenci, którzy przyjeżdżają do Warszawy, wracają do kraju z
      takimi wspomnieniami... Toruń pozdrawia swoich "erasmusów" :)
    • skrzydlate 240 powodów, by przyjechać do Warszawy 31.03.08, 23:57
      w zasadzie studenci mają tak na ogól wszędzie i zawsze niezaleznie od koloru
      skóry, narodowości, wieku i tak dalej, no.. a wyjątki potwierdzają regułę
    • krakus24a Jestem z Krakowa i nie widzę żadnego powodu 01.04.08, 00:20
      abym miał przyjeżdżać do najbrzydszej stolicy europy poza sytuacjami
      w których jestem zmuszony z powodu azjatyckiej centralizacji naszego
      kraju.
    • pieniacz_sadowy Prowincjonalny artykul 01.04.08, 01:35
      Prowincjonalne komentarze (bez kilku), prowincjonalne rozrywki.

      Ze mlodziez zachodnia ma w glowie przesaczona alkiem i seksem
      sieczke, to fakt. Czas studencki od dawna nie sluzy zdobywaniu
      jakichs tam nie wiadomo jakich profesjonalnych umiejetnosci - to
      dobre dla ambitnych parweniuszy. Dla uprzywilejowanych karty i tak
      juz zostaly rozdane. Studiujacy synalkowie i coreczki dzis musza
      PODROZOWAC i poznawac roznorodnosc swiata, kobiet, mezczyzn oraz
      alkoholi i uzywek wszelakich zanim ich dupy po emeryture przywra do
      biurowego stolka a codziennosc stanie sie kieratem praca-samochod-
      dom-dzieci-kochanka. Tak wiec mlodzi Anglicy i Irlandczycy na rok
      jada do Tajlandii czy Indii w celach spiry... duchowych poszukiwan,
      Amerykanie po pioniersku przemierzaja puby, brasserie, kneipen i
      pivnice starego Kontynentu, ktos tam rzuci sie na "ostatni Eden" na
      Ziemi czyli Kraine Oz, a zbiedniala nieco Stara Europa odkrywa na
      nowo uroki malowniczo odnowionych starowek nowych panstw
      czlonkowskich, gdzie piwko jest zimne i tanie, miejscowe obyczaje
      wystarczajaco egzotyczne, a miejscowe dziewczeta hoze i naiwne. Ot
      co. Zadne tam poznawanie interesujacych osob (zreszta na wiecznym
      ciagu kazda osoba jawi sie niezwykle interesujaca, a najbanalniejsze
      zdarzenie basniowy element ma), zadnego poglebiania wiedzy (z
      wyjatkiem znajomosci barmanskich i seksualnych sztuczek), tylko
      szabadabada zabawa trwa swiat inny wymiar tutaj ma.

      Jesli komus zalezy na promowaniu stolicy wiecznie aspirujacego do
      Europy kraju, jako kolejnej po Pradze i Budapeszcie mekki wloskich
      dzolerow, francuskich donzulanow i hiszpanskich alfonsow, to prosze
      bardzo. Tylko dlaczego ma to byc wiecznie aspirujacy do miana
      najbardziej opiniotworczego w kraju koncern medialny, i to w dodatku
      na pierwszej stronie, a nie w jakims imprezowym dodatku redagowanym
      przez Oliviera Janiaka?
      • heartpumper Re: Prowincjonalny artykul 01.04.08, 09:40
        "Tylko dlaczego ma to byc wiecznie aspirujacy do miana
        najbardziej opiniotworczego w kraju koncern medialny, i to w dodatku
        na pierwszej stronie"

        Jakas schizofrenia czy masochizm?Przeciez sam tutaj zagladasz,
        czyzby pod grozba utraty zycia?
    • 4he-man 240 powodów, by przyjechać do Warszawy 01.04.08, 02:12
      Przyjezdzaja tu glownie kolesie i tylko z dwoch powodow:
      1. Dla nich jest tu tanio.
      2. Maja tu tanie ku.. - napalone studentki ktore podniecaja sie ze
      spotkaly jakiegos smolucha nie majac pojecia o czym on mowi...
    • adkrawczyk Hlanie-dziwki-rzyganie- oto w Polsce studiowanie 01.04.08, 08:10
      Bravo, bravisimo- Wszystkie studia w Polsce powinny być zaoczne aby
      nie utrzymywać takich darmozjadów- ( mówię o Polakach).
      • ticotico Re: Hlanie-dziwki-rzyganie- oto w Polsce studiowa 01.04.08, 08:49
        co za bzdury, można studiować i się bawić, uniwerek to nie klasztor!
        • heartpumper Re: Hlanie-dziwki-rzyganie- oto w Polsce studiowa 01.04.08, 09:41
          Hlanie-nie, CHLANIE-tak. Poprawna ortografia nie boli.
    • ticotico Nie tylko w Warszawie 01.04.08, 08:39
      W każdym większym mieście Erasmus wygląda tak samo, imprezy, picie, nowi
      przyjaciele, fajne pomysły, fajna zabawa... Polecam film "L'auberge espagnol".
    • cojarobietu1 phi 01.04.08, 16:52
      takich filmów w sieci jest pełno, nie wiem czym ten się wyróżnia.. ot, mały
      przykład www.youtube.com/watch?v=8l3cqH8xsao

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka