Dodaj do ulubionych

Małe licea w Warszawie

04.06.08, 12:21
Szukam informacji na temat niedużych (200-300 uczniów) liceów w
Warszawie z fajną, przyjazną atmosferą i przyzwoitym poziomem nauki.
Ze stron internetowych wiem, że część warunków spełnia liceum przy
Mokotowskiej, ale nie wiem nic na temat atmosfery w tej szkole.
Obserwuj wątek
    • protozoa Re: Małe licea w Warszawie 04.06.08, 15:01
      Nie polecam nikomu tej szkoły, chociaz znam ja jedynie z opowiadań
      znajomych, których dzieci tam chodza/chodziły.
      Wysoki poziomnauczania i wredna atmosfera. Wyscig szczurów, który
      jest w każdej renomowanej szkole to kaszka manna w porównaniu z tym
      co dzieje sie na Mokotowskiej.
      Młodzi ludzie ( i nie tylko młodzi) moga miec gorszy okres i w
      dobrej szkole pomaga im sie go przetrwac. Nie dołuje, nie dobija. Na
      Mokotowskiej mozna usłyszeć "papiery są do odebrania w
      sekretariacie". Symptomatyczne jest to, że szkoła, choc mała,
      elitarna i o wysokim poziomie nie ma tak duzo chetnych.
      Dla jasnosci - nie jestem za głaskaniem po głowie i cieplarnianymi
      warunkami, ale bez przesady.
      Jesli chodzi o małe szkoy, to szukaj wśród niepublicznych. Natomiast
      dobre i przyjazne uczniom to: Witkacy, Czacki,nieźle jest w
      Hoffmanowej, Kochanowskim, Władysławie IV.
      • cathyp Re: Małe licea w Warszawie 04.06.08, 15:53
        Dzięki!! Dobrze wiedzieć- właśnie czegoś takiego chciałabym uniknąć.
        Jednocześnie nie chciałabym, żeby to była szkoła dla dresiarzy
        (upraszczam, ale wiadomo o co chodzi) . Słyszałam o Witkacym ale to
        daleko od nas. Poszukam informacji na temat Czackiego i Hoffmanowej -
        też nie najbliżej, ale mamy przyzwoity dojazd.

        Jeżeli chodzi o szkoły niepubliczen też bierzemy je pod uwagę, tylko
        słyszałam, że edukacja niepubliczna na poziomie liceum nie jest na
        najwyższym poziomie. Nie zrozumcie mnie źle, nie zależy mi na
        wyścigu szczurów, ale nie podobałaby mi się szkoła, gdzie młodzież
        jest bartdziej zainteresowana clubbingiem a nie nauką...
        • protozoa Re: Małe licea w Warszawie 05.06.08, 07:34
          Nauka w szkołach niepulicznych na poziomie licealnym jest, niestety,
          gorsza niz w szkołach publicznych. Zwłaszcza dotyczy to klas o
          profilu ścisłym i przyrodniczym. Brak pracowni z prawdziwego
          zdarzenia i zaplacza.
          Plus niepubliczych szkół to małe grupy i najczęściej niezła nauka
          języków obych.Jest tez indywidualne podejście do ucznia, zyczliwy
          stosunek, dość duza gama zajęć pozlekcyjnych itd.
          Szkoły niepubliczne, z jednym chyba wyjątkiem, Nowowiejska,
          nieprzygotowuja do studiowania na publicznych uczelniach. Nie
          oznacza to, ze młodziez ma duzo gorszą wiedze, choć tak tez bywa
          mimo nieźle zdanej matury, ale o przyzwyczajenia i nawyki. W
          szkołach niepublicznych nie uczy sie samodzielności i
          odpowiedzialności. Niby nauczyciel tego wymaga, ale w otatniej
          chwili przypomni, prolonguje czegos tam bo uczeń jest klientem, a o
          klienta trzeba dbać.
          I taki uczeń przychodzi na uczelnię publiczną, na której panuja
          inneprawa, inne stosunki i...ma bardzo powazne problemy.
          Szkoły publiczne w sposób mistrzowski przygotowuja do walki o swoje.
          Przy czym ważnajest atmosfera. Gdy dzieje sie to w mało agresywny
          sposób - hartuje, gdy młody czlowiek, któremu cos się nie powiedzie
          słyszy "papiery są w sekretariacie" efekt jest odwrotny.
          Szkoły o wysokim progu punktowym sa najczęściej wolne od meneli (
          menele najczęściej gorzej sie uczą). Najczęściej nie ma przemocy
          fizycznej, wymuszania pieniędzy.
          Problem narkotykow jest wszędzie , ale o róznym natężeniu. Wiele
          zależy od dziecka.
          Wyścig szczurów jest , w mniejszym lub większym stopniu, w każdej
          renomowanej szkole. Co wiecej - przyjaxnie są rzadkościa, co nie
          znaczy, ze ich nie ma. Języki obce sa na nizszym poziomie ( z
          wyjatkiem szkół typu Kopernik, Żmichowska).
          Jeśli dziecko osiagnie jakiś wymierny sukces jest on jego sukcesem.
          Koledzy raczej nie pogratuluja a bedą szczerze i serdecznie
          zazdrościc.
          W szkole publicznej uczeń przez pierwszy semestr bywa anonimowy.
          Mam dla Ws propozycję. Weżcie ( razem z dzieckiem) kartke papieru (
          dużą) i wypiszcie wszystkie (!!!) swoje preferencje: poziom,
          obecność meneli, dojazd, języki obce, atmosferę itd, itp ( moi
          synowie wypisali ok 50 takich cech). I jeśli np. dziecko chce
          studiować na dobrej publicznej uczelni ( i chcecie je do tego
          przygotowac , takze psychicznie) wybierzcie szkołe publiczną oraz
          douczanie języków obcych. Dojazd jest mniej ważny ( aczkolwiek nie
          polecałabym 30 km wycieczek rano i po południu), jeśli bierzecie pod
          uwagę uczelnie niepubliczna i dziecko jest wrazliwe - szkołe
          niepubliczną.
          Moje typy to: Władysław IV, Witkacy, Czacki, Hoffmanowa, Nowowiejska
          ( NP), w mniejszym stopniu : Staszic ( dla zahartowanych),
          Poniatowski, Kochanowski ( moloch, ale dość sympatyczny) Bednarska (
          NP).
          Możesz wziąć pod uwage 3 szkoły niepubliczne na Hawajskiej, Iwickiej
          i Abramowskiego. Słyszałam, że nienajgorsza jest szkoła im Fredry (
          chyba) na Miłej. Reszta jest taka, która omijałabym szerokim kołem.
          Ale nie oznacza, że wyżej wymienione przeze mnie szkoły są bez wad.
          • cathyp Re: Małe licea w Warszawie 05.06.08, 21:32
            Dzięki protozoa. Myślałam o niepublicznych liceach na Bednarskiej i
            Nowowiejskiej , ale obie te szkoły prowadzą swoje gimnazja i podobno
            jest to prawie niemozliwe, żeby dostała się młodzież z zewnątrz...

            Staszic odpada , bo syn to humanista - z matmy ma wymęczone 4, a z
            przedmiotów humanistycznych (polski, historia) 6 , bo 7 nie dają. I
            na dodatek wrażliwy. Jest jeszcze w 1 klasie gimnazjum , ale w ciągu
            najbliższego 1,5 roku chciałabym "obejrzeć" kilka liceów, żeby
            wyrobic sobie opinię i być "partnerem" do rozmowy ;)

          • cathyp Re: Małe licea w Warszawie 05.06.08, 22:50
            a słyszałaś coś o Kołłątaju?
            • protozoa Re: Małe licea w Warszawie 06.06.08, 06:45
              O Kołłątaju nic nie wiem, ale jesli masz humanistę i do tego
              wrazliwego skłaniałabym sie za jedną ze szkół niepublicznych. Fakt,
              że Nowowiejska i Bednarska maja gimnazja, ale dzieci z innych szkół
              moga się tam dostać. Z gimnazjum moich synów 2 osoby zdały na
              Nowowiejską, 3 na Bednarską.
              Szkoły publiczne lepiej przygotowuja do studiów "ścisłych", ale są
              takze dla młodzieży o twardszym usposbieniu, dla takiej, która
              czasem ma skóre nosorożca.
              Masz jeszcze sporo czasu - chodź na zebrania, rozmawiaj z
              nauczycielami, z rodzicami, z uczniami. To jedyna metoda, żeby
              poznac szkołe od środka.Obejrzyj ofertę szkoł ( publicznych) na
              stronie elektronicznego naboru do szkół ponadgimnazjalnych ( jest
              ona aktywna teraz, do końca rekrutacji). Moim zdaniem jeżeli szkoła
              niepubliczna dla zdeklarowanego humanisty to Witkacy, Czacki i może
              Żmichowska lub Kopernik. Niestety, moi synowie są zdecydowanie
              ściśli i mam lepszą orientację w szkołach "ścisłych".
              Pamiętaj jednak o tym, że w szkołach publicznych rzadko zdarzają sie
              twórcze burze mózgów dla humanistów ( nas to akurat cieszy), a prace
              sprawdza się według klucza ( nawet wybitne wypracowanie nie
              otrzymuje dodatkowych punktów, co więcej może być niżej ocenione
              jesli jest zbyt... twórcze i nie trzyma się klucza.Są natomiast
              pracownie, niektóre znakomicie wyposaone, co niekoniecznie jest
              niezbędne humaniście.
              Sprawdź zasady rekrutacji ( na stronie, o której wcześniej pisałam).
              Sa szkoły np. Czacki, w których przy postępowaniu rekrutacyjnym
              bierze sie pod uwagę ocene z matematyki do wszystkich klas. Tak więc
              przy "wymęczonej" 4 syn traci cenne punkty ( chyba 8).
              Szkoły publiczne lepiej przygotowuja, takze w sensie organizacyjnym
              i psychicznym, do podjęcia studiów na uczelniach publicznych. Tu
              sprawdza sie zasada "umiesz liczyć - licz na siebie".
              • maranka Re: Małe licea w Warszawie 07.06.08, 10:59
                Jeśli jest wrażliwy to niestety nie nadaje się do żadnego
                renomowanego liceum publicznego . Kołłątaja omijaj dużym łukiem -
                wredna atmosfera .
                • cathyp Re: Małe licea w Warszawie 07.06.08, 15:20
                  Syn jest wrażliwy, ale bez przesady - nie wymaga specjalnych
                  warunków tylko NORMALNYCH :). Dlatego chciałbym znaleźć szkoły bez
                  menelstwa i bez patologicznego wyścigu szczurów, o przyzwoitym
                  poziomie.

                  Dlaczego uważasz, że w Kołłątaju jest wredna atmosfera? Niewiele
                  wiem o tej szkole, poza tym, że ma niezłe wyniki matur i mamy do
                  niej łatwy dojazd...

                  Ciekawa tez jestem jak jest w Żmichowskiej i Cervantesie..

                  Na razie na mojej liście do sprawdzenia są ze szkół niepublicznych:
                  Bednarska, Nowowiejska i Grotowski a z publicznych Kołłątaj ,
                  Czacki, Hoffmanowa, Zamoyski, Cervantes i Żmichowska..
                  • kkokos Re: Małe licea w Warszawie 07.06.08, 17:11
                    Nowowiejska jest szkołą bardzo drogą - nie chodzi o samo czesne, ale tam kilka
                    razy w roku jeździ się za granicę. nie na wycieczki, ale na rodzaj zielonych
                    szkół: na podstawie "badań" poczynionych podczas tych wyjazdów zalicza się
                    jakieś prace itd. więc niby nie są to wyjazdy obowiązkowe, a jednak są - więc
                    rok szkolny w tym liceum naprawdę dużo kosztuje.
                    • cathyp Re: Małe licea w Warszawie 08.06.08, 11:11
                      W szkołach tego typu co Nowowiejska boję sie właśnie jednej rzeczy -
                      mogłabym zapłacić czesne, mogłabym zapłacić za te wycieczki. Między
                      innymi dlatego, ze uważam, ze edukacja jest ważna i wierzę, ze
                      podróże kształcą :) Ale nie mam mozliwości ani potrzeby, żeby mieć
                      WŁAŚCIWE marki samochodu, telewizora w domu i majtek i oczywiście
                      zmieniać je w WŁAŚCIWYM czasie ;)

                      A troche sie boję , że taka młodziez może chodzić do takich szkół.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka