19.07.07, 23:22
wiecie co ja juz nie moge tego forum czytac wystarczy ze przeczytam pare
postow i zalacza mi sie deprecha...my to mamy ostro przerabane...(chociaz sa
ludzie ktorzy maja gorzej)aczkolwiek to straszna ta nasza choroba i
zastanawiam sie czy jest sens leczenia sie skoro i tak leki nas wykoncza
...powoli chyba trace optymizm a we wtorek laparo...chyba musze sie porzadnie
odprezyc;P
Obserwuj wątek
    • marta19841 Re: ech... 20.07.07, 09:32
      hej! ja tez mialam miec laparo.. ale z powodu strajku mnie nie przyjeli...
      jestem dobita.. bo chcialam miec to juz z głowy i zaczac normalnie zyc...
      • bea20002 Re: ech... 20.07.07, 12:20
        Hej Marta. Nie wiem czy po laparo... będziesz miała wszystko z głowy bo jak Ci
        zafundują analogi albo danazol to dopiero się zacznie jazda.
        Zdrówka życzę i cierpliwości wszystkim nam.
        • marta19841 Re: ech... 20.07.07, 12:45
          Boże... tzn?? kazda dziewczyna tak źle reaguje na leki? ja czytałam własnie ze
          powoduja rozne dziwne stany:/ strach sie bac... a Ty masz jakies doswiadczenia??
          • bea20002 Re: ech... 21.07.07, 16:35
            Oj, mam doświadczenia. Jestem po czwartym zastrzyku difereliny/analog który
            wstrzymuje miesiączki/. Leki te wywołują straszne uderzenia gorąca w upały to
            się potęguje, nabawiłam się anginy. Zero ochoty na seks, głowa by chciała ale
            ciało nie. Bóle mięśni mnie np. bolały plecy, no i bezsenność.
            To ja mam takie objawy ale każda z nas reaguje inaczej teraz czekam na
            miesiączkę i boję się tej pierwszej @. Aha można brać tabletki które łagodzą te
            skutki uboczne takie dla kobiet w okresie menopauzalnym ale ja źle tolerowałam
            te tabletki / grzybica pochwy mnie dopadła /. Oj ciężko jest, zapomniałam
            jeszcze napisać o zmianach nastroju, miałam taki czas chyba po trzecim
            zastrzyku, że płakałam codziennie.Prawda, to wtedy zaczęło się psuć między mną
            a moim facetem ale gdyby nie analogi i endo... inaczej bym przeszła to
            rozstanie a tak jestem chora chyba nie mogę mieć dzieci i sama . Dzisiaj mam
            zły dzień i znowu chce mi się płakać.Będę kończyć.Pa.
            • marta19841 Re: Do Bea20002 22.07.07, 09:51
              to wszytsko o czym piszesz jest przerazajace i nie moge uwierzyc ze mnie moze
              tez cos takiego dopasc.. ja odkad zaczelam brac tabletki hormonalne ( po ktore
              poszlam wlasnie z powodu bolu miesiaczkowego) nie mam juz bolesnych okresow..
              dlatego nie moglam uwierzyc w to co powiedzial lekarz... :( ide dzis do
              szpitala a za 2 dni laparo.. ech.. i podobno wszytsko sie od tej laparo zacznie
              z tego co pisza dziewczyny... ciezko mi w to uwierzyc.. Bea musisz sie jakos
              trzymac.. przeciez nie jest powiedziane ze nie bedziesz mogla miec dzieci z
              endo! ktory stopien endo masz? skad jestes? bo znam swietnego specjaliste!
              odpisze Ci odrazu jak wroce ze szpitala:) 3maj za mnie kciuki:)
    • bea20002 Re: ech... 22.07.07, 10:07
      Hej Marta. Będę trzymać za Ciebie kciuki, może u Ciebie to nie endo...
      Ja mam IV stopień . Jestem z woj dolnośląskiego. Mam chyba dobrego lekarza
      któremu ufam a to jest ważne.Trzymaj się.Laparo.. nie jest takie straszne, da
      się przeżyć.Pa.
      • marta19841 Re: Do Bea20002 22.07.07, 10:12
        Byłam u 3 lekarzy zeby juz byc pewna ze dobrze robie idac na laparoskopie i
        niestety kazdy potwierdził endo:( czy laparoskopia da mi odpowiedz ktory
        stopien endometriozy mam? jak sie tylko dowiedzialam to od razu przyspieszylam
        swoj slub.. mam nadzieje ze nie bedzie za pozno.. slyszalam ze dziewczyny nawet
        z IV stopniem endo maja szanse! nie mozemy sie zalamywac..a ja zrobie wszystko
        zeby miec dziecko.. choc jestem na V roku i nie wiem jak ze wszytskim dam
        rade.. a mozesz mi dokladnie napisac jak wyglada laparo? mialas cewnik? i czy
        na sale szlas po jakis uspokajających srodkach czy nie? bo ja nie wiem czy dam
        rade tam dojsc... przywoza Cie na sale pooperacyjna czy na to co lezalas przed
        zabiegiem? i czy przywoza Cie w ubraniu? bo roznych dziwnych rzeczy sie
        naczytalam:(
    • bea20002 Re: ech...do Marta 22.07.07, 10:53
      Nie bój się.Ja się nie bałam jak szłam na laparo... będziesz pod opieką
      lekarską i nic Ci się nie stanie złego.
      Mi dzień przed zabiegiem pobrali krew na morfologię i miałam czyszczenie
      okrężnicy /do wypicia 2 l. takiego płynu po którym siedzisz w ubikacji prawie
      cały dzień/ do tego dwie lewatywy. Wieczorem tabletka chyba mazepan na dobre
      spanie. Rono przed zabiegiem zakładają cewnik,radzę Ci w domu się ogolić bo
      golą, potem tabletka tzw. ''głupi Jaś'' i na salę operacyjną mi dali do
      przebrania taką kruciutką koszulkę i zawieźli mnie na wózku. Byłam bardzo
      obojętna i nawet wesoła. Laparo... jest robione zawsze pod narkozą.
      Obudziłam się już na swojej sali nie na pooperacyjnej.
      Narkozę źle zniosłam miałam wymioty, spałam prawie cały dzień, okazało się,że
      jestem uczulona na leki przeciwzapalne niesteroidowe,ale z każdym następnym
      dniem było coraz lepiej. Wyszłam ze szpitala w 4 dobie po zabiegu. Do pracy
      poszlam za niecałe 2 tygodnie. Głowa do góry. Trzymam kciuki.Aha na 2 dzień po
      zabiegu dali mi już coś do jedzenia chyba to były jakieś sucharki i cieniutka
      zupka ale jak smakowała:-),
    • bea20002 Re: ech...do Marta 22.07.07, 11:09
      Zasugeruj lekarzowi niech Ci sprawdzą drożność jajowodów przy laparo...
      Mi tego nie zrobili i teraz nie jestem pewna co do dzieci.
      Stopień endo... tylko laparoskopowo da się określić .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka