maja305
20.04.09, 16:45
Leczę sie na endometrioze chyba od 5lat, przeszłam 2 laparoskopie, 2
terapie hormonalne, 1 ciąże i więcej nie chcę a endometrioza jest
dalej. Nie zgodzilam sie na kolejną terapie hormonalną bo za dużo to
kosztuje mój organizm-nabawiłam się przez nie żylaków, arytmii ,
stanów depresyjnych i prawie rozwodu bo w trakcie terapii jestem nie
do zniesienia i nie mam na nic ochoty.Mam znajomą, która od wielu
lat mieszka w USA i tez ma endometrioze i postanowiłam porównać jej
leczenie z moim.Ona nie zgodziła się na terapie hormonalną mimo,że
miała zalecaną a jednak nie została sama ze swoim problemem bo
lekarz zaproponował jej inną łagodniejszą formę leczenia czy może
wspomagania.Zalecił jej stosowanie preparatu z DIM. Prześledziłam w
poszukiwaniu tego specyfiku chyba cały polski internet i znalazłam
bardzo mało na jego temat. Jest to preparat bardzo rozpowszechniony
w USA-wystarczy wpisać jego nazwę i zaraz pokazuję sie mnóstwo
informacji i sklepów oferujących jego sprzedaż.Kompletnie nie
rozumiem dlaczego nie ma tego u nas??! Jest to suplement zawierający
w swym składzie ekstrakty z warzyw, które w tak dużej dawce regulują
gospodarkę estrogenową.Ma on tez wiele innych zalet ale nie bede sie
rozpisywac.Czuję sie jak człowiek z kraju 3 świata, który nie ma
dostępu do bieżących wiadomości i osiągnięć.Znalazłam jeden specyfik
w Polsce, który wydaje sie być zbliżony składem ale nie bedę
ryzykować i pozostanę przy DIM-ie.Zamawiam go w sklepie internetowym
z USA i może to też troche sugestia ( najważniejsze, że pomaga) ale
po kilku miesięcznym stosowaniu plamienia ustąpiły, kompletnie nie
mam pms, brak bólu przy owulacji i czuję że wróciła mi energia do
życia. Biorę 2 kapsułki z posiłkiem a jak przewiduję np. owulację
dawkę zwiekszam 2-krotnie.
Może ktoś przeczyta mój post i zajmie się w końcu ściąganiem tego
preparatu do Polski! A może ktoś też go stosuje i podzieli sie
spostrzeżeniami?