negev56
05.04.11, 22:08
Po lekturze "Człowieka bez psa", mogę spokojnie powiedzieć, że nie jestem rozczarowana, a wręcz przeciwnie. Bardzo przyzwoity kryminał z jeszcze lepszym wątkiem społeczno obyczajowym, czy jak to mądrze nazwać. W każdym razie motyw kryminalny ciekawy, mimo, że sporo można samemu wydedukować, niemniej co jak i gdzie, podano w wyjątkowo strawnej formie. Równolegle z częścią kryminalną, rozgrywa się dramat pewnej rodziny i to jest to, co czyni tę powieść jeszcze lepszą niż się wydaje na początku. Nie bez znaczenia dla czytelnika i z korzyścią dla tej opowieści, jest inspektor policji, Gunnar Barbarotti, facet bez nałogów, przykładny ojciec i partner i wyjątkowo cierpliwy policjant. facet do polubienia.
Jest zapowiedź kolejnej powieści z Barbarottim, więc kto ma w planach Nessera, ma okazje zacząć w normalnej kolejności.