zoe125
14.03.07, 18:58
Znacie? Lubicie? Muszę przyznać, że od jakiegos czasu czytam namiętnie
powieści Erle Stanleya Gardnera i na kilkanaście przeczytanych książek nie
znalazłam ani jednej (!), która poziomem wyraźnie odstawałaby od reszty.
Wciągnął mnie ten świat dawnej Ameryki, trochę gangsterski, ale przede
wszystkim uwielbiam głównego bohatera, sprytnego i sprawiedliwego adwokata,
który czasem drażni mnie swoim lekceważącym podejściem do policji.