poświątecznie

27.12.11, 13:42
Co tam znalazły wasze dzieci pod choinkami i z czego cieszyły się najbardziej?
    • kaixa Re: poświątecznie 27.12.11, 14:02
      Z nieksiazkowych prezentow najwiekszym hitem okazaly sie u nas rolki (5-latka).
      Natomiast ksiazkowo najbardziej dziewczetom spodobalo sie "Co bylo potem" (znamy juz chyba na pamiec). Wczoraj, przy kolejnej lekturze 2-latka oznajmila konspiracyjnym szeptem "Zobacz mamo, tam cos lypie na Mufinka..." :-D
    • anicaf Re: poświątecznie 27.12.11, 14:03
      U nas furorę zrobiła książka "Poczytaj mi mamo. Księga druga" - juz czekamy na kolejne części. Książka była prezentem dla 5-latki, ale brat 7-latek niewzgardził wspólnym czytaniem.
      Ten że 7-latek dostał książki takie do nauki czytania i wczoraj podczytywał, a raczej przeczytał "Piernikowego ludzika". Ogólnie jestem bardzo zadowolona, bo książki wywyłały taką samą radość co zabawki.
      W kolejce do czytania czekają jeszcze choinkowe:
      "Tato kiedy przyjdzie Św. Mikołaj?", Pan Brum obchodzi święta, trzy części Koszmarnego Karolka i Mała wróżla Amelka.
      No a ja w styczniu robię porządek na pólkach z książkami u dzieci i po cichu będę wyprzedawać co niektóre "starocie". po cichu bo każda książka i zabawka okazuje się ukochanę, kiedy chcę ja oddać.
      No ale to mają po mamie:) Moja biblioteczka choć dużą pęka w szwach.
      • abepe Re: poświątecznie 27.12.11, 14:37

        Na razie największą furorę robi u ośmiolatka (i tata też chętnie przeczytał) potterowy zestaw "Quidditch przez wieki" i "Fantastyczne zwierzęta". Bardzo się ucieszył także z dwóch ostatnich tomów HP (i dwóch pierwszych części filmu). Akurat kończył czytać siódmą część, radośnie na dwa ostatnie rozdziały przerzucił się z tomu bibliotecznego na własny. Rozczarowany był tylko, że nie dostał wszystkich brakujących 4 tomów, które zamówił (akurat w dedalusie mieli w dobrej cenie tylko te dwie części, Św. Mikołaj wolał zaoszczędzić). Chętnie studiuje także "Muzykę dla małolatów". Na swoją kolej czekają "Skrzaty", "Pinokio", "Czarnoksiężnik z Krainy Oz" (z ilustracjami Ingpena) oraz "Atramentowe serce". Poczekają, bo syn wziął się do czytania "Porwania Baltazara Gąbki" (ma po nas dwa komplety).
        Największym hitem u 4,5 latka jest "Co za szczęście! Co za pech". Bardzo podobało mu się "Aoki" i "Książka o Mimbli, Muminku i Małej Mi". Czekają "Marchewiusz Wielki", "Florian Ogrodnik", "Straszne strachy", "Księżycolud" i, chyba nieco na wyrost kupione (ach ta promocja w Formacie) "Bajki Ezopa".
        A na dobranoc co chce? "Julka i Julkę":))
        • abepe Re: poświątecznie 27.12.11, 17:10
          Dodaję do wcześniejszej swojej wypowiedzi:

          Właśnie przeczytaliśmy "Floriana Ogrodnika" (uff, wydawało mi się, że to bardziej obrazkowa książka a to godzina czytania i omawiania tego, co dla 4 latka niezrozumiałe).
          Ośmiolatek zerknął ze mną na bloga Zorro i stwierdził "O, Pinokio, dostałem, o Skrzaty - też..." i wyciągnął te ostatnie.
          A w ogóle to w Święta specjalnie ich nie zachęcałam do studiowania nowości, bo tylu świątecznych książek nie zdążyliśmy przeczytać przed. Nadrabialiśmy więc zaległości. I nadal nadrabiamy;) Jak dobrze mieć urlop:)
          Dzisiaj nocuje u nas siedmioletnia bratanica. Ciekawe co dzieciaki wybiorą na wspólne dobranocne czytanie?
    • marturka Re: poświątecznie 27.12.11, 14:38
      U nas absolutnym hitem okazał się kret, któremu ktoś narobił na głowę - nasz pięciolatek nie wierzył we własne szczęście, że ktoś napisał książkę na tak interesujący temat, a nasza dwulatka z zachwytem słucha barwnych opisów...
      Poza tym uradowały dzieci pewniaki: Nusia i Maks z Zakamarków. A na dokładkę dostały oczywiście "Dziadka do Orzechów" :) Synek oglądając ilustrację z Marią i Frycem od razu uznał, że to jakby opowieść o nim i jego młodszej siostrze.
      A sobie kupiłam na przedświątecznej promocji "Pawia" Wilkonia!
    • alistar1 Re: poświątecznie 27.12.11, 15:10
      U nas na pierwszy ogień poszły dwie nowe części Lassego i Mai, "Tajemnica szafranu" jest świetna. Przeczytaliśmy też "Tato, kiedy przyjdzie święty Mikołaj" i "Zimową wyprawę Ollego", ta ostatnia wspaniale rekompensuje jesień za oknem (choć kwiatki przyniesione w grudniu z ogródka przez mojego syna to jednak miła rzecz). Czeka na nas "Kiedy Święty Mikołaj spadł z nieba" Funke (miał być lekturą adwentowa, ale nie zdążyliśmy, teraz już chyba ostatni dzwonek). Ucieszyła również trzecia część "Magicznego drzwa", w ogóle kolejne części serii to sprawdzony patent na dobry prezent. Przeczytaliśmy już co nieco z drugiej części "Poczytaj mi mamo", ja z łezką w oku. Poza tym Mikołaj przyniósł kilka dobrych filmów, więc czytamy i oglądamy:)
      • ap77 Re: poświątecznie 27.12.11, 17:14
        u nas niestety Lego wzięło góre nad książkami. A dostal: Uwaga budowa, Mój przyjaciel budowniczy, Rekiny Sabudy, Smok Chotomskiej/Lutczyn,
    • ash3 Re: poświątecznie 27.12.11, 17:51
      Starsza - chyba z aparatu fotograficznego (takiego dziecięcego, z plastiku i ze śmiesznymi ramkami). Młodsza - z zestawu do zabawy w czerwonego kapturka:). Pod choinką były rozmaite rzeczy (gry, filmy, nawet odzież), ale chyba właśnie te były najbardziej trafione.
      Ja - z opowiadań A. Munro. Przeczytane w 2/3.
    • pepperann Re: poświątecznie 27.12.11, 17:54
      Moje córki zdecydowanie najpierw rzuciły się na zabawki. Książki dopiero, kiedy ochłonęły.

      Książkowo prawie same hity. W ścisłej czołówce: "Naciśnij mnie", "Nusia się chowa", "Zimowa wyprawa Ollego", "Encykolpedia Jak" Larousse'a,"duży" Janosch.

      Oczko niżej "Aoki" (dla mnie trochę odgrzewane kotlety po 'Yumi", ale OK), "Dawno temu w Mamoko" (ten sam komentarz o kotletach, mamy juz sporo tych rysunkowych książek i momentami to jest dla mnie nużące).

      Słabsze zakupy
      "Tu jesteśmy" Mizielińskich - książka b. fajna, ale za trudna na razie.
      "Bajki baletowe, Dziadek do orzechów" - najmniej udany zakup.
      • sylwina76 Re: poświątecznie 27.12.11, 18:56
        Dzieci dostają zabawki - te o które proszą w listach do Mikołaja. Nie zdarzyło się, by prosiły o książki. Tak więc pod choinką były zabawki, w dodatku zupełnie nieedukacyjne :) Nie narzekamy jednak na brak nowości: przed wigilią doszła do nas paczka z Dwóch Sióstr, a w niej m.in. S.Z.T.U.K.A i Cezar , a dziś odebrałam z promocji empikowej Pinokia i Skrzaty. Ja dostałam Lalki w ogniu i Dzienniki Kołymskie, jestem bardzo zadowolona. A i syn nie może się doczekać pierwszej części ksiązki Beara Gryllsa - przeczytał Wilczy Szlak i koniecznie chciał pierwszą , zdobyłam na allegro.
        Cieszę się, że jeszcze tyle dni wolnych - jeszcze nie przeczytaliśmy wszystkich książek, które dzieci dostały 6 grudnia.
        • steffa Re: poświątecznie 27.12.11, 21:23
          Mój syn w liście do Mikołaja zażyczył sobie dwóch książek, a córka naklejek. ;-) Jestem z nich dumna, che che.
          • abepe Re: poświątecznie 27.12.11, 21:30
            steffa napisała:

            > Mój syn w liście do Mikołaja zażyczył sobie dwóch książek, a córka naklejek. ;-
            > ) Jestem z nich dumna, che che.

            Mój ośmiolatek chciał brakujące Pottery, ale ich nie liczę:)
            4,5 latek chciał megafon z głośnikiem (dostał zabawkowe klawisze z mikrofonikiem:) i kuchnię z wyposażeniem. Machnął na ten ostatni temat taki list do Św. Mikołaja, że grzech było mu tych garów i warzyw w IKEA'i nie kupić (nie upadliśmy na głowę, żeby kupować kuchnię, chwilowo ma wersję: karton z narysowanymi palnikami;)
      • abepe Re: poświątecznie 27.12.11, 19:09
        Oczywiście, że dzieci najpierw rzuciły się na zabawki! Zwłaszcza, że dzieci było czworo, bo wigilia u dziadków. Ale starszy w pewnym momencie miał zamiar schować się gdzieś z "HP i Insygniami Śmierci" (a ja z czterema częściami Miffy, których nie mamy i dlatego wybrałam je dla młodszej bratanicy, resztę się jej pożyczy, gdy mój młodszy pozwoli, na razie nie pozwolił;)
        W Święta obowiązkowo musieliśmy obejrzeć dwie pierwsze części filmów o Potterze (młodszy w pewnych momentach dostawał coś do zrobienia tyłem to telewizora) oraz grać w Dixit (ciekawy pomysł na grę, mamy świadomość, że gra będzie się rozwijała wraz z rozwojem dzieci)
        Młodszy w święta bez zachęty do nowych książek by nie zajrzał (stare mu wystarczają:), starszy męczyłby tylko Pottera. Ale gdy już z książkami ruszyliśmy - poszło.
        Kasparaviuciuszowy "Florian Ogrodnik" spodobał im się dzisiaj do tego stopnia, że po obiedzie musieliśmy jeszcze zacząć "Marchewiusza Wielkiego". Na szczęście uwolniło mnie od czytania (jakoś nie jestem w formie do czytania na głos drugą godzinę) przybycie bratanicy. Wzięłam więc sobie "Pinokia" i bez pytania odfoliowałam (ile można czekać na decyzję właściciela?)
        Patrzę na te ilustrację i kojarzą mi się z Escherem, z którego grafikami dostaliśmy kalendarz ścienny;)
        • marturka Re: poświątecznie 27.12.11, 20:29
          Ja też sobie sprawiłam Pinokia i jedyny kłopot z nim jest taki, że nie da się go czytać w łóżku (strasznie bolą ręce), ale o tym już była mowa w wątku o Pinokiu (że format za duży i generalnie za ciężki).
          U nas na pierwszy ogień zabawkowy poszedł kartonowy domek z Lidla, który można pomalować kredkami. Za to potem były książki i do dzisiaj w kryzysowych chwilach rozdzielam rodzeństwo obietnicą czytania o krecie Wolfa Erlbrucha. No i wręczyłam też pierwszą Miffy (w kolejce czekają następne) - niestety momentami wiersze wydają mi się trochę kulawe, ale dzieciom to chyba nie przeszkadza.
          • abepe Re: poświątecznie 27.12.11, 20:41
            marturka napisała:

            > Ja też sobie sprawiłam Pinokia i jedyny kłopot z nim jest taki, że nie da się g
            > o czytać w łóżku (strasznie bolą ręce), ale o tym już była mowa w wątku o Pinok
            > iu (że format za duży i generalnie za ciężki).

            Dla mnie najgorsze w takich książkach jest to, że nie można ich wziąć do kolejki skm;)
            Z drugiej strony - nasz starszy wczoraj narzekał na ból brzucha, pleców, boku a do czytania na łóżku wziął album "Kraina mórz":) Dzieci jakoś sobie radzą z wielkim formatem:)

            > U nas na pierwszy ogień zabawkowy poszedł kartonowy domek z Lidla, który można
            > pomalować kredkami.

            O, u nas były drewniane ozdoby świąteczne do ozdobienia specjalnymi kredkami. Fajny pomysł. Już wiszą.

            Za to potem były książki i do dzisiaj w kryzysowych chwilac
            > h rozdzielam rodzeństwo obietnicą czytania o krecie Wolfa Erlbrucha.

            Patrz, taka stara książka a tyle radości. My też do niej wracamy (od, kurczę, już 5 lat!)

            No i wręcz
            > yłam też pierwszą Miffy (w kolejce czekają następne) - niestety momentami wiers
            > ze wydają mi się trochę kulawe, ale dzieciom to chyba nie przeszkadza.

            Tak, bardzo kulawe, narzekaliśmy na to gdy Miffy się pojawiła. Ale dzieciom to kompletnie nie przeszkadza;)
    • kontaminacja Re: poświątecznie 27.12.11, 21:22
      U mnie obrodziło książkami pod choinką, ponieważ kolega męża odkrył w sieci tzw. dyskont książkowy i paczka dotarła na czas :). Zatem 5-latek dostał: Dziadek Niedźwiadek, Pirat Jędruś, D.O.M.E.K., Nóż w palcu (ta pozycja poszła na pierwszy ogień) i 2. część Poczytaj mi, mamo. 7-latka wzbogaciła się o: S.Z.T.U.K.A., Tylko Tsatsiki, Białek, Orangutany. Poza tym, dzieci zdążyły już obejrzeć Auta 2 i 2 odcinki Była sobie ziemia.
    • tattarak Re: poświątecznie 27.12.11, 21:48
      steffa napisała:
      > Mój syn w liście do Mikołaja zażyczył sobie dwóch książek, a córka naklejek. ;-
      > ) Jestem z nich dumna, che che.

      Dobrze, że coś sobie zażyczyli:) U nas skończyła się wiara w Mikołaja, a tym samym spisane czarno na białym życzenia w liście. Hitem były drewniane klocki (dokładnie takie jakich szukałam od dwóch lat chyba) i ogólnorodzinnie Dixit - dzięki Gopio:) Miało być jeszcze wiadro plasteliny, ale utknęło na poczcie. Niestety, wszystkie książki zostały wyciągnięte w trakcie grudniowego chorowania, ale planuję nadrobić za trzy tygodnie stosem urodzinowym.
      • madagalia Re: poświątecznie 04.01.12, 17:11
        tattarak jakie to klocki?
    • rzezucha.ma Re: poświątecznie 27.12.11, 22:56
      U nas, jak kurz opadł, dzieci się pospały i wsadziliśmy wszystko z powrotem pod choinkę żeby się nie walało, okazało się, że powstał tam wieeelki, naprawdę wielki stos książek!
      Największym hitem 4latka okazał się Koziołek Matołek, którego zna ze słuchania, a teraz wertuje bez przerwy i każe sobie czytać wybrane kawałki. W samochodzie słuchał bajki i oglądał obrazki :D (taki był mój plan! sprytny). No i "Synek Gruffala" tez bardzo go uradował. AA, no i "rycąca ksiązka" czyli dinozaury z odgłosami :D obnoszona wszędzie i pokazywana wszystkim.
      Małemu spodobało się poszukiwanie Małej mi pod okienkami, ale pracowicie przewertował wszystkie nowe książki, swoje i nieswoje. Ale ogólnie Święta u Dziadków nie sprzyjały czytelnictwu. Czeka jeszcze Olle, Naciśnij mnie, smok Chotomskiej/Lutczyna i Kurcze Blade.
      No i wszystkim dużo radości i wow-faktoru ;) sprawił mój amazonowy stos: Rue Lapuche, Sabuda zimowy, Out of sight, Jeffers, Pikinik z tortem Thé Tjong-Khinga, a młodzieżowa część obecnej na Wigilii rodziny (20+) rżała przy "It's a book".
      • sylwina76 Re: poświątecznie 27.12.11, 23:46
        Proszę napiszcie o Zimowej wyprawie Ollego!!! Córka ostatnio znowu każe sobie cały czas czytać Słoneczne jajo.

        Pinokia też "odfoliowałam", cieszę się nim jak głupia. Zresztą Tak samo Skrzatami. Postanowiłam, że syn dostanie je na urodziny, na razie kończę mu czytać ostatni tom HP, mąż S.Z.T.U.K.Ę, a on sam utknął w Marzi - a mamy jeszcze tyle książek do przeczytania!!! Pięciolatka zaś ostatnio "odkryła" uroki biblioteki i też raczej narzekamy na nadmiar niż niedosyt. Przed świętami odłożyliśmy wszystkie nowości, wzięliśmy się za stały "zestaw świąteczny", ale choć przeczytaliśmy, to jednak brak śniegu i jesienna aura spowodowały, że nie czytało nam się tak miło jak co roku, nie czuć było tych świąt i jakoś minęły za szybko. Jedyny plus tej pogody, ze wychodzić się w ogóle z domu nie chce, zaległości książkowe nadrobić można :)
        • pepperann Re: poświątecznie 30.12.11, 10:34
          "Zimowa wyprawa" - bardzo ładna książka. Jeśli córka lubi "Słoneczne jajo" to na pewno jej się spodoba, bo jest w podobnej stylistyce. Plus zimowa tematyka. Olle dostaje nowe narty i jedzie do lasu, gdzie spotyka Wujka Szrona i razem odwiedzają Króla Zimy.
          • abepe Re: poświątecznie 30.12.11, 13:33
            Chwalę sobie niesamowicie pomysł z wzięciem urlopu po Świętach. Wczoraj rozgryzaliśmy jeszcze książki-prezenty i mieszaliśmy je z zimowymi i świątecznymi starymi.
            Poszły więc:
            "Marchewiusz Wielki", "Boże Narodzenie w Niedźwiadkowie", "Opowiedz mi o...Świętach", "Księżycolud" i "Basia i kolega z Haiti" ("Basia" zupełnie od czapy, ale za to w połączeniu z "Ksieżycoludem" stworzyła bardzo ładny zestaw o inności i tolerancji). W "Dixit" z samymi dziećmi, bez męża wczoraj grało się ciężko - czterolatek obraża się, bo daje za konkretne hasła i szybko wszyscy znajdują jego obrazek (a on za to często nie trafia we właściwe obrazki innych narratorów). Na uspokojenie nerwów dzieci oglądały "Gwiezdne Wojny. Mroczne Widmo" (mamy bez lektora, więc przy okazji dzieci łapały znane angielskie wyrażenia i słówka:)
            Dzisiaj dzieciaki zachwycone prezentowały wujkowi starą "Yumi" i nową "Aoki".

            "Zimową wyprawę Ollego" muszę jeszcze kupić, nie zdążyłam przed Świętami a jest na mojej liście Koniecznie!.
            • alistar1 Re: poświątecznie 30.12.11, 14:38
              "Zimowa wyprawa Ollego" jest cudownie retro, taka dobra, stara klasyka, w dodatku w dobrym przekładzie, przez co fajnie się ją czyta, no i ten śnieg na ilustracjach autorki, to wszystko razem wspaniale nastraja.

              Ale moim absolutnym odkryciem świątecznym i zachwytem jest "Kiedy święty Mikołaj spadł z nieba" Funke, kto nie czytał, powinien przeczytać koniecznie, a ten Mikołaj... ach, ach:)
              • abepe Re: poświątecznie 30.12.11, 19:03
                alistar1 napisała:

                > "Zimowa wyprawa Ollego" jest cudownie retro, taka dobra, stara klasyka, w dodat
                > ku w dobrym przekładzie, przez co fajnie się ją czyta, no i ten śnieg na ilustr
                > acjach autorki, to wszystko razem wspaniale nastraja.
                >

                Super, bardzo mnie to cieszy. Wezmę Ollego a potem, na wiosnę, "Słoneczne jajo", bo jeszcze nie mamy i z biblioteki nie chciałam wypożyczać;)


                > Ale moim absolutnym odkryciem świątecznym i zachwytem jest "Kiedy święty Mikoła
                > j spadł z nieba" Funke, kto nie czytał, powinien przeczytać koniecznie, a ten M
                > ikołaj... ach, ach:)

                Piękne, prawda? My nie zdążyliśmy w tym roku. Liczę na to, że za rok się uda. Teraz chcę jeszcze wrzucić "Troje dzieci i gwiazdę" przed 6. stycznia.
                Wczoraj przeczytaliśmy razem większość "Królowej Śniegu".

                A dzisiaj wzięliśmy się za poświąteczne Bajki Ezopa. 8 latek do tego stopnia się wciągnął, że gdy przerwałam w połowie - dokończył sam - czytając i oglądając ilustracje. Stwierdził, że bardzo mu się podoba ta książka.

                A ja zapłaciłam ostatni raz w tym roku całe 7, 20 za przetrzymanie książek o 8 dni:)) Bibliotekarka jest zdziwiona gdy ja zawsze chętnie płacę:)
              • pa_yo Re: poświątecznie 30.12.11, 19:25
                Gdzieś Ty się uchowala bez Julebukka? :)
                • abepe Re: poświątecznie 30.12.11, 19:32
                  pa_yo napisała:

                  > Gdzieś Ty się uchowala bez Julebukka? :)

                  Ja czy Alistar? My czytaliśmy rok temu. Połowę Starszy sam bo go wciągnęło. To u nas miernik fajności książki - jak się dzieci biorą do samodzielnego czytania, gdy ja robię przerwę. Młodszy niestety po przeczytaniu 3 wyrazów się męczy, bo głoskuje bez sensu i zapomina, co było na początku zdania:) (moje noworoczne postanowienie w związku z tym brzmi - nauczyć biedaka czytać metodą sylabową)
                  • alistar1 Re: poświątecznie 30.12.11, 19:44
                    > pa_yo napisała:

                    > > Gdzieś Ty się uchowala bez Julebukka? :)

                    Ano jakoś tak wyszło, wiele jest książek, których z jakiegoś powodu sobie (nam) odpuściłam, pocieszając się, że wszystkiego przeczytać nie można. Ale bardzo, bardzo lubię, kiedy coś z takiej przeszłości mnie zaskoczy, to jest zawsze takie miłe:) I tak jest też tym razem, niezwykła, niezwykła książka, wiele gwiazdkowych wydaje mi się przy tej całkowicie zbędnych.

                    Troje dzieci i gwiazdy nie mamy, liczę na wznowienie.
              • sylwina76 Re: poświątecznie 30.12.11, 20:48
                Dziękuję!!! Niestety nie widziałam jeszcze tej książki w żadnej księgarni, a ostatnio wolę zobaczyć przed zakupem. Przekonałyście mnie - z coraz większą niecierpliwością czekamy na zimę, albo chociaż na wiosnę :)

                Kiedy święty Mikołaj spadł z nieba, to cudowna książka, co roku wyciągamy ją 6 grudnia i chyba nam się nie znudzi nigdy.
    • mama_kasia Re: poświątecznie 28.12.11, 11:42
      > Co tam znalazły wasze dzieci pod choinkami i z czego cieszyły się najbardziej?

      Z wszystkiego tak samo bardzo :) I z domku dla lalek, i szydełkowej rodziny misiów,
      i z książek. Najmłodsza dostała wymarzoną Świnkę Halinkę Roksany Jędrzejewskiej-Wróbel,
      a starsza Mikołajka (niebieską część).
      O drugiej w nocy więc, po przyjściu z Pasterki i zjedzeniu ciasta czytałam na głos Świnkę
      Halinkę :) Cztery rozdziały :) Wcześniej nie było czasu, bo graliśmy w Kolejkę - wciągnęła
      mnie i wycofuję się z poprzedniego zdania. Jest super.

      W dzień świąteczny dziewczyny zapełniły naklejkami i wpisami wszelkimi kalendarz
      panakuleczkowy - cudny! Elu, piękne ilustracje! Takie "plamiaste", malarskie! I podpisy
      oczywiście serdeczne :) ...A ja czytałam - m.in. drugą część Pompona. Wiem,
      dawno temu wyszedł, ale my (tzn. córka ;-)) dopiero teraz dostaliśmy.

      A syn dzisiaj porzucił Felixa, Neta i Nikę, więc znowu mam, co czytać :)
      • marturka Re: poświątecznie 28.12.11, 11:54
        No jak mogłam zapomnieć - nasze dzieci też dostały kalendarz z Panem Kuleczką. Już wisi styczeń, bo nie mogliśmy się doczekać - ta scena w śniegu jest bardzo impresjonistyczna :) obrazy (jak zwykle) przepiękne, serdeczne i ciepłe. Podpisy piękne - najbardziej podobał się nam ten o gościach, którzy grzeją jak słońce. A dodatkowo kupiliśmy obrazek w ramce: Katastrofa i Pypeć śpią w swoim pokoju. Dopiero po pewnym czasie dostrzegliśmy, że książki na półce mają tytuły: Grimm, Andersen, Tuwim, Brzechwa i ... Widłak. Bardzo nam się to mrugnięcie okiem spodobało. Dziękujemy Autorom!
    • mama_kotula Re: poświątecznie 28.12.11, 16:48
      U nas po świętach rządzi Holly Webb - córka dostała książkę o piesku Czarusiu, wchłonęła w jeden wieczór, i zażądała innych książek tej autorki. Nie mogąc się doczekać otwarcia księgarni, poprosiła o ebook i właśnie czyta Mgiełkę, porzuconą kotkę na moim Kindle'u.

      Hitem poświątecznym też jest gra Loch Ness z Granny.

      No i oczywiście zabawki, tu standardowo - całe stado petshopów i całe stado bakuganów ;)
    • blankaz Re: poświątecznie 28.12.11, 16:56
      Duużo znalazły :) Śmialiśmy się, że z młodszego radość wychodziła uszami :)
      Z książek bardzo spodobały się okienkowe Recykling i odpadki oraz Jak to działa z serii Sprawdźcie sami (wyd. Olesiejuk) - i to spodobały się zarówno 8-latkowi, jak i 5-latkowi.

      Poza tym trafione okazały się gry - Rush Hour (niestety tylko junior), Wilki i owce, Zbuduj i zburz i Z drogi śledzie, pociąg jedzie! Młodszemu spodobała się jeszcze ciastolina w dużej beczce z akcesoriami wszelakimi, a obu chłopcom - wyrzutnie Nerf :)
    • cipcipkurka Re: poświątecznie 28.12.11, 17:23
      Największym hitem okazał się duet Mann & Materna ;) Przeczytane już wczoraj, więc teraz moja kolej.
      Kolejny strzał w dziesiątkę to "PRL Rekwizyty" i "Ania z Wyspy Księcia Edwarda".
      merlin.pl/Polska-Rzeczpospolita-Ludowa-Rekwizyty_Chris-Niedenthal-Praca-zbiorowa/browse/product/1,371798.html
      merlin.pl/Ania-z-Wyspy-Ksiecia-Edwarda_Lucy-Maud-Montgomery/browse/product/1,913459.html
      A jeśli chodzi o dziecięce... No cóż, wygrały karty UEFA coś tam, czołg lego i "Toy Story 2". Jak na razie przeczytaliśmy "Tato, kiedy przyjdzie św. Mikołaj", ale tylko raz i bez stosownych wybuchów śmiechu ;)
      • angie44 Re: poświątecznie 28.12.11, 20:56
        U mojego 3,5-latka największa radość była ze wszystkich brakujących Findusów (4 sztuki) i dwóch Olivii (zwykła i Orkiestra), które wypożyczał z biblioteki tyle razy, że sama bibliotekarka zasugerowała ich zakup :P

        Oprócz tego dostał nowego Bolka i Lolka i Opowiadania dla chłopców (nie ode mnie; jeszcze nie wiem, czy fajne).

        Głównie dostał książki i gry, mały zestaw Lego był jedyną zabawką. Strasznie ucieszył się też z puzzli z panem Kuleczką, Pettsonem i kurami oraz... wycinaną zagrodą Pettsona.

        Jak widać, jesteśmy monotematycznie :)
      • angie44 Re: poświątecznie 28.12.11, 20:56
        U mojego 3,5-latka największa radość była ze wszystkich brakujących Findusów (4 sztuki) i dwóch Olivii (zwykła i Orkiestra), które wypożyczał z biblioteki tyle razy, że sama bibliotekarka zasugerowała ich zakup :P

        Oprócz tego dostał nowego Bolka i Lolka i Opowiadania dla chłopców (nie ode mnie; jeszcze nie wiem, czy fajne).

        Głównie dostał książki i gry, mały zestaw Lego był jedyną zabawką. Strasznie ucieszył się też z puzzli z panem Kuleczką, Pettsonem i kurami oraz... wycinaną zagrodą Pettsona.

        Jak widać, jesteśmy monotematyczni :)
        • bimim Re: poświątecznie 28.12.11, 22:52
          U nas bardzo książkowo było na Mikołaja, szczerze mówiąc uzbieranych książek świątecznych jeszcze wszystkich nie przeczytałyśmy w tym roku…
          Nie wiem z czego cieszą się najbardziej, chyba ta radość jest rozłożona na wszystkie prezenty.
          Marysia ostatnio wszędzie widzi litery, ucieszyły ją scrabble te dla dzieci, fajna zabawa i nawet dobrze sobie radzi. Sprawdza się też memo (szumki Fąfrowicza), Zosia niby nie uważa, rozgląda się na wszystkie strony, a potem zagina wszystkich i jednym ruchem zgarnia cztery pary. Rewelacyjny jest film „Mały chłopiec i pingwin”, młodsza fajnie opowiadała babci o czym ten film: i tam była taka ośmiornica, i miała taakie oczy i wydawała się zła, ale ona była dobra wies i im pomogła. Marysia fajnie podsumowała jak ktoś pytał o czym ta bajka – to film o miłości. I ucieszyły się bardzo z „Naciśnij mnie”, wcześniej miały w rękach egzemplarz, który kupiłam na prezent. Jeszcze były zestawy plastyczne, farby itd. No i od cioci pocztą dotarły brokatowe spódniczki, Fiona Watt (rewelacyjna) i ilustracje E.Carle na ścianę– na razie wisi gąsienica :)
          A na topie u nas mikołajkowe "Co było potem?"
          • biealka Re: poświątecznie 29.12.11, 11:29
            U nas masa książek. Skupię się na sobie i najmłodszej - ja: "Starorzecza" Antoniego Kroha
            https://merlin.pl/Starorzecza_Antoni-Kroh,images_product,17,978-83-244-0127-7.jpg

            "Biedni ludzie z miasta Łodzi" Steva Sem-Sandberga
            https://merlin.pl/Biedni-z-ludzie-z-miasta-Lodzi_Steve-Sem-Sandberg,images_product,17,978-83-08-04702-6.jpg

            "Światu nie mamy czego zazdrościć" Barbary Demick
            https://merlin.pl/Swiatu-nie-mamy-czego-zazdroscic_Barbara-Demick,images_product,23,978-83-7536-313-5.jpg

            i "Zajazd Jerozolima" Marthy Grimes
            https://merlin.pl/Zajazd-Jerozolima_Martha-Grimes,images_product,23,978-83-7747-530-0.jpg

            Julka dostała obie części "Poczytaj mi mamo", Pinokia z Media Rodziny i Czarnoksiężnika z Krainy Oz takiego:
            https://merlin.pl/Czarnoksieznik-z-Krainy-Oz_Baum-Lyman-Frank,images_product,29,978-83-7670-267-4.jpg
            Mąż i starszaki sporo fantazy i "Ojca Chrzestnego" na specjalne życzenie.
            Niepocieszeni byli, ze nadal nie ma nowego Piekary...

    • agni71 Re: poświątecznie 29.12.11, 15:45
      Moja 9-latka dostała "Niewidzialnego Tonino" i nawet chetnie i szybko przeczytała. Bardzo sie cieszę, bo ona w zasadzie akceptuje tylko ksiązki z serii o Lassem i Mai ;-) Cieszy sie tez z encyklopedii Ziemi, ale wiadomo, to nie lektura na "raz".

      7-latka czyta "Zwierzyniec państwa Sztenglów" i chyba tez się podoba, bo praktycznie codziennie do niej siada. Dostała tez encyklopedię kosmosu i ta na razie zostala przejrzana.

      5-latce czytam "Małego duszka" - podoba się jak na razie, ale dopiero 2 czy 3 rozdziały za nami. Bardzo podoba jej sie encyklopedia dinozaurów, taka z ruchomymi, czy trójwymiarowymi elementami...
    • michmaja Re: poświątecznie 29.12.11, 18:47
      7latka- ukochane audiobooki, czasem mam wrażenie, że jej wszystko jedno jaka książka, byle do słuchania; dostała Porwanie Baltazara Gąbki i 3 tom Narni, a z papierowych książek "Skrzaty"; audiobooki ucieszyły tak samo jak wymarzony domek dla lalek.
      12latek - 1 tom Cheruba (zaczął czytać rano, po południu pytał już o kolejne tomy), Bear Grylls Poradnik surwiwalowy - też chce jego kolejne książki, i Ian Stewart "Księga matematycznych zagadek"; najlepszym prezentem była jednak gra Lego Harry Potter cz.2. i kolejne klocki Lego Star Wars
    • pa_yo Re: poświątecznie 29.12.11, 19:07
      Skrzaty, chodzi z tym wielkim tomiszczem pod pacha i odpytuje nas po kolei czy wiemy, że to lub tamto - o!
      • gosjana Re: poświątecznie 29.12.11, 19:56
        <Co tam znalazły wasze dzieci pod choinkami i z czego cieszyły się najbardziej?>

        Syn (8,5) dostał dinozaury Imaginext, o które prosił, była to jedyna zabawka w liście do Mikołaja i radość z nich była nie do opisania :) nawet nie interesowało go co jeszcze było w paczce pod choinką, resztę prezentów( film HP, film Byli sobie wynalazcy oraz książki) odpakował dopiero w niedzielę rano ;)
        córka (6,5) dostała m.inn. puzzle, dosyć trudne, siedziałyśmy nad nimi całą niedzielę, tzn ja siedziałam, ona zajęła się głośnym czytaniem swoich nowych książek, umilając mi czas przy puzzlach :)
        ogólnie prezenty udane,spodobały się również nowe gry: Rummikub i Make" Break

    • kasik_80 Re: poświątecznie 29.12.11, 21:59
      U nas 3,5 latka dostała rower (na razie po kilku przejażdżkach po korytarzu stoi - troszkę za duży, ale w sezonie powinien być), klocki lego - lubi układać, ale rozpakowane były dopiero na drugi dzień, laleczki z jakimiś akcesoriami - bez szału, no i książki - Przygody rodziny Mellopsów czytamy codziennie (ja też lubię), Chester - raz przeglądnięty, Kozucha Kłamczucha i Szewczyk Dratewka (Papuzińskiej) - podoba się, No i dziecięcy słownik Angielski z Buchmana - zamęczyła by codziennym kilkukrotnym czytaniem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja