yganka
17.01.07, 03:22
Hola Amigos,
powrocilysmy (we 2 dziewczyny) z miesiecznej trampowej wyprawy po Meksyku. Z
dzisiejszego punktu widzenia oceniam, ze bylysmy troche szalone, na dluzsza i
odleglejsza podroz wybierajac troszke mniej bezpieczny kraj, ale za to nie
zalujemy i poznalysmy wspaniala kulture, smaki i kolory. Trasa nasza wiodla
(przelom grudnia i stycznia) z Warszawy (KLM) przez Amsterdam do C. Mexico,
stamtad samolotem (Aeromexico) do Chihuahua, slynna kolejka do Los Mochis z
przystankiem w Creel, potem promem do La Paz, wyskok do kurortow Los Cabos,
nastepnie promem do Mazatlan, autobusem do Tepic, Guadalajary, Patzcuaro,
Morelii i C. Mexico. Wszedzie zahaczalysmy o male miasteczka w okolicy tych
wiekszych, w sumie bylysmy w ok. 20 miastach. Szczegoly kazdego z nich
postaram sie opisac (etapami! i w duzym skrocie) tutaj na forum, w miare
wolnego czasu. Generalnie - jak pisal mojito - wrocilysmy zmienione, ja
jeszcze zyje w pewnej abstrakcji i nierzeczywistosci i spac nie moge... (a
jutro juz do pracy...). Goracy to byl czas, oj goracy...