Dodaj do ulubionych

H I S Z P A N S K I - szukam nauczycielki/a

18.02.08, 23:06
potrzebny mi nauczyciel hiszpanskiego odmiany meksykanskiej albo
jakiejs innej latynoamerykanskiej. chcialabym miec korepetycje.

sama jestem nauczycielka jezykow obcych wiec szukam kogos z pelnym
wyksztalceniem nauczycielskim do nauczania hiszpanskiego. poziom mam
poczatkujacy ale lubie drazyc i porzebny mi ktos kto dobrze
wytlumaczy rozne niuanse gramatyczne.

mialam juz zajecia z nativka hiszpanska i choc niby jest
nauczycielka, mialam wrazenie ze nie za mocno sie ona orientuje w
gramatyce wiec chyba sobie ja odpuszcze.
dlatego szukm nauczyciela z prawdziwego zdarzenia.

jestem w londynie

dzieki
prosilabym o kontakt na
robak.rawback@yahoo.com
Obserwuj wątek
    • tartaczek Re: H I S Z P A N S K I - szukam nauczycielki/a 13.03.08, 23:44
      Gramatyki to sie mozna z ksiazek nauczyc.Obstawialabym ta nativ.Ja zawsze
      wolalam sie uczyc od nativ.Nie mam wyksztalcenia nauczycielskiego ,ale znam 6
      jezykow.Ja chodzilam na kurs hiszpanskiego 100 lat temu,ktory prowadzila Polka
      po 4 -letnim pobycie w Wenezueli.Pochodzilam 3 miesiace, zlapalam podstawy i
      reszty nauczylam sie sama z ksiazek i kontaktow z Latynosami.Inne jezyki bylam
      zmuszona poznac bardziej gruntownie-do egzaminu,ale i tak najlepiej i
      najchetniej mowie po hiszpansku.Wszystko zalezy od motywacji i od tego do czego
      Ci ten jezyk bedzie potrzebny.
      • robak.rawback Re: H I S Z P A N S K I - szukam nauczycielki/a 14.03.08, 15:17
        ksiazki gramatyczne nie sa dokladne i duzo tez informacji opuszczaja
        i mnie to irytuje. podstawy to ja sobie sama lapie, ale lubie drazyc
        a w wiekszasci przypadkow ksiazki nie daja szczegolow, a dwudziestu
        nie zamierzam tez kupowac.

        wiec juz bez wiekszej nadziei szukam soebie nauczyciela ktory ma
        zsyntezowana wiedze gramatyczna i mnie oswieci. nativi niestety nie
        umieja gramatyki wiec odpadaja.
        • mmarquez Re: H I S Z P A N S K I - szukam nauczycielki/a 15.03.08, 15:11
          Maz mojej kolezanki jest Meksykaninem, teraz mieszkaja w Londynie. Uczyl juz
          troche hiszpanskiego w Polsce i wydaje mi sie, ze jest dobry (z tego co z nim
          rozmawialam). Choc nie jest nauczycielem z wyksztalcenia. Nie wiem nawet czy
          bylby zainteresowany, ale zapytam i przekaze :)
          • robak.rawback Re: H I S Z P A N S K I - szukam nauczycielki/a 15.03.08, 15:43
            a wez zapytaj, bo ja szukam tu meksykanow nauczycieli i co sie
            okazuje - wogole nie ma.
            • mmarquez Re: H I S Z P A N S K I - szukam nauczycielki/a 15.03.08, 18:15
              Juz im przeslalam Twoja wiadomosc. A raczej jej, bo on polskiego za bardzo nie
              zna ;)
              Prawda jak ciezko jest znalezc nauczycielowi nauczyciela ;)?
              Ja dlatego hiszpanskiego ucze sie teraz sama (z tym ze mam juz spore podstawy).
              Przedtem uczyli mnie: Kubanczyk-zero pojecia o nauczaniu i dwie studentki
              iberystyki - rowniez zero pojecia o nauczaniu + brak plynnosci w mowieniu. W
              Hiszpanii uczyla mnie Hiszpanka - nauczycielka angielskiego - tu bylo duzo
              lepiej choc tez bez rewelacji, lekcje bardzo na luzie.
              Powodzenia, mam nadzieje, ze moi znajomi sie odezwa :)
              • robak.rawback Re: H I S Z P A N S K I - szukam nauczycielki/a 15.03.08, 19:23
                haha okropnie ciezko.
                a meksykanski czlowiek to juz jakas totalna egzotyka. pare szkol juz
                ponapastowalam i choc maja w ofercie latin american spanish to nie
                meksykanczykow; ta z moich korepetycji byla argentynska nauczycielka
                angielskiego z magistrem zrobionym z uczenia hiszpanskiego.
                zobaczymy czy sie wogole odezwa twoi znajomi, ale tak czy siak dzieki

                mmarquez napisała:

                > Prawda jak ciezko jest znalezc nauczycielowi nauczyciela ;)?
                • mmarquez Re: H I S Z P A N S K I - szukam nauczycielki/a 16.03.08, 14:22
                  > zobaczymy czy sie wogole odezwa twoi znajomi, ale tak czy siak dzieki
                  >
                  Przykro mi, ale odpada. Brak czasu. Takze zycze powodzenia w dalszych
                  poszukiwaniach :)
                  • robak.rawback Re: H I S Z P A N S K I - szukam nauczycielki/a 25.03.08, 00:57
                    czesc,
                    no nic, trudno sie mowi, ale dzieki za dobre checi.

                    besitos
                    • s.wawelski Re: H I S Z P A N S K I - szukam nauczycielki/a 25.03.08, 15:06
                      Mnie sie wydaje, ze Ty zle szukasz. Sprobuj dac ogloszenie na
                      uniwersytecie lub szkole jezykowej. Nie moge uwierzyc aby w calym
                      Londynie nikt nie chcial zarobic 100 funtow w 1.5 godziny. Znajdz
                      moze jakis osrodek "kultury latynoskiej".

                      Poza tym przeciez to Ty jestes lingwista, wiec latwo jestes w stanie
                      przeanalizowac zasady gramatyki w oparciu o informacje od "nativa",
                      ktory nie zna niuansow gramatyki swojego jezyka rodzimego. Tobie
                      chodzi o zwroty i wymowe, dykcje i intonacje. No tak, czy nie? Moim
                      zdaniem szukasz dziury w calym na potege :-))

                      S.W.
                      • tartaczek Re: H I S Z P A N S K I - szukam nauczycielki/a 25.03.08, 22:18
                        Ja juz sie wypowiedzialam.Gramatyki mozna sie nauczyc z pierwszej lepszej
                        ksiazki.Wedlug mnie to jest rozdwajanie wlosa na czworo.Ja mam swoim otoczeniu
                        kilku Latynosow ,kazdy z innego kraju (z Meksyku tez)i nie rozumiem tych
                        dylematow jezykowych.Jak ktos sie chce faktycznie uczyc, to siada i sie
                        uczy.Byle zlapac jakies podstawy,a potem to juz samo idzie.Moze zrozumialabym
                        gdybym wiedziala do czego te zawilosci i niuanse moga byc przydatne.Bo dla mnie
                        najwazniejsze w obcym jezyku jest byc zrozumiana i rozumiec co sie do mnie
                        mowi.No i zeby niekoniecznie mowic bezokolicznikami.Ale widac kazdy ma inna
                        metodyke uczenia.
                        • robak.rawback hiszpanski 26.03.08, 14:28
                          ja sie wogole nikogo nie pytam o komentarz jak sie uczyc jezyka
                          obcego.
                          denerwuje mnie jak mnie ktos poucza o mojej wlasnej nauce jezykow,
                          bo akurat sie na tym znam i z zainteresowan i zawodowo, i wiem co mi
                          najbardziej odpowiada, w jaki sposob sie chce uczyc oraz jakie
                          ksiazki sa dobre, a jakie nie. do czego jezyk potrzebuje i na jakim
                          poziomie i generalnie co uwazam za 'dobre'.

                          gadac zeby sie porozumiec po hiszpansku to ja juz jestem w stanie i
                          wcale nie mowie bezokolicznikami, co nie znaczy ze to jest moj cel
                          nauki.

                          i jak sie ktos zna na nauczaniu jezyka to zapewne wie ze wiekszosc
                          ksiazek jezykowych na rynku nie jest dobra tylko bardzo
                          powierzchowna; oraz jaka wiedze o wlasnym jezyku maja rodzimi
                          uzytkownicy - czyli zerowa, chyba ze sa po dokladnych studiach
                          jezykowych i metodycznych i to z co najmniej kilkuletnim
                          doswiadczeniem w nauczaniu/tlumaczeniu - to sie akurat odnosi do
                          kazdego nauczyciela/tlumacza.
                          • s.wawelski Przemysl to... 26.03.08, 21:30
                            robak.rawback napisała:

                            [...] i jak sie ktos zna na nauczaniu jezyka to zapewne wie ze
                            wiekszosc
                            > ksiazek jezykowych na rynku nie jest dobra tylko bardzo
                            > powierzchowna; oraz jaka wiedze o wlasnym jezyku maja rodzimi
                            > uzytkownicy - czyli zerowa, chyba ze sa po dokladnych studiach
                            > jezykowych i metodycznych i to z co najmniej kilkuletnim
                            > doswiadczeniem w nauczaniu/tlumaczeniu - to sie akurat odnosi do
                            > kazdego nauczyciela/tlumacza.

                            Ludzie Ci staraja sie pomoc na tym forum w miare swoich mozliwosci i
                            uwazam, ze absolutnie nikt nie zasluzyl na podobne slowa. Cytowana
                            uwaga, uwazam, ze jest zdziebko obrazliwa dla wielu milionow ludzi.
                            Przeczytaj swe slowa jeszcze raz i sie zastanow czy one licuja z
                            Toba, filologiem, osoba o glebokiej i wrazliwej duszy, ktora chce
                            zglebic dusze innych jezykow w swej najczystszej postaci...

                            S.W.
                            >

                            • robak.rawback przemyslalam 27.03.08, 10:22
                              sory ze sie bez powodu zapienilam na tym milym forum
                              buziaki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka