Dodaj do ulubionych

Meksyk Błagam o pomoc tylko 4 pytanka

09.03.08, 18:25
Hej
Błagam pomózcie w czerwcu szukamy jakiejś podróży poślubnej i
znalazłem coś takiego w eccoholiday
" Meksyk - Skarby Majów 7 dni BB + 7 dni Gran Caribe Real
Resort*****All" Poprostu byśmy sobie troche pozwiedzali i tydzień
poleniuchowali. Moje 3 pytanka:

1) czy w czerwcu w Meksyku jest ciepło i ładnie bo chcemy sie opalić
2) Czy ktoś był w tym hotelu Gran Caribe Real Resort*****All ?? na
zdjęciach jest cudowny
3) czy meksyk to dobre miejsce na podróż poślubną
4) Czy te 7 dni zwiedzania to jest ok czy jakieś gówno i lepiej
pojechać na 14 dni do hotelu

Błagam o pomoc. Jeżeli można prosić to tu lub na emaila
zrafi@interia.pl

Dzięki
Obserwuj wątek
    • mojito "Luna de miel" w Meksyku. 09.03.08, 20:29
      Witaj/witajcie,

      nie bylem nigdy w Meksyku w czerwcu wiec nie bede spekulowal
      na temat czerwcowej pogody. Odpowiedz na pewno dostaniecie od
      kogos kto podrozowal do Meksyku w czerwcu.

      W "Waszym" hotelu nie bylem ale pamietam jego rzucajaca sie
      w oczy obecnosc na 11 km strefy hotelowej. Jest polozony vis a vis
      handlowego centrum Flamingo miedzy hotelami Hyatt Cancun Caribe i
      The Royal. Wyglada imponujaco. I na pewno, tak jak inne hotele
      w "zona hotelera", jest bardzo wygodny. I, oczywiscie, odpowiednio
      drogi. Przy wszystkich swoich zaletach romantyczny nie jest.
      Za duzy na romantycznosc podrozy poslubnej :).

      Moja sugestia jest zrezygnowanie z tych 7 dni zwiedzania w grupie.
      Na wlasna reke mozecie oferowana Wam calosc zobaczyc w ciagu trzech
      dni albo wynajmujac samochod albo na miejscu kupujac wybrana
      fakultatywna wycieczke. Biuro podrozy musi jakos wypelnic tygodniowy
      program wycieczkowy i niekoniecznie wszystko czym wypelniaja swoj
      program chcielibyscie zobaczyc schodzac z plazy :). Moze sie wiec
      okazac sprzedawana oferta semi-mierda :).

      Nie znam ceny jaka zaplacicie za calosc ale sadze, ze jezeli
      znajdziecie tanszy i bardziej romantyczny hotel w okolicach
      Cancun to zaoszczedzona kasa wystarczy Wam na wynajecie samochodu
      i pozostanie Wam nadwyzka ktora mozna ciekawiej wydac w Meksyku.

      Tygodniowe wsiadanie i wysiadanie z wycieczkowego autobusu, liczenie
      turystow przez pilota i codzienne organizacyjne zebrania przed i po
      wycieczce moga okazac sie konieczna uciazliwoscia ktora niekoniecznie
      chcecie zajmowac podczas Waszego miesiaca miodowego. We dwojke
      zawsze przyjemniej i romantyczniej.

      Przy rezerwacji hotelu koniecznie poinformujcie, ze wybraliscie
      ich hotel na swoj miesiac miodowy (luna de miel). Niektore hotele
      maja mily zwyczaj witac nowoposlubionych w pokoju butelka wina,
      szampana i koszem owocow. Zalezy im abyscie mieli jak najlepsze
      wspomnienia. Bedzicie pod szczegolnym czulym "nadzorem".

      Podroze do Meksyku sa doskonale na kazda okazje lub jej brak :).
      Na podroz poslubna rowniez. Meksyk bedzie sie Wam podobal.

      Saludos!
      m.

      • robak.rawback dygresja nie na temat ;) 10.03.08, 17:47
        mojito napisał:
        Moze sie wiec okazac sprzedawana oferta semi-mierda :).


        sory, ale nie moglam sie powstrzymac - HA HA HA HA
        • tartaczek Re: dygresja nie na temat ;) 12.03.08, 00:05
          Popieram mojito,ale ja zwykle(prywatnie) podrozuje tylko z biletami lotniczymi w
          reku.Bylam raz na Playa del Carmen w lipcu i mozna zdechnac od
          upalu.Zdecydowanie lepsze sa nasze miesiace zimowe,ale i drozsze ,jesli idzie o
          ceny hoteli(wysoki sezon).Ja nie cierpie jezdzenia w zorganizowanych grupach.A
          duzych hoteli tez nie toleruje,bo nie maja atmosfery.Sluzbowo najezdzilam sie
          po hotelach 4-o gwiazdkowych po swiecie i mam do nich awersje.Jak wybieram
          hotele?Chodze na miejscu od jednego do drugiego i wybieram taki ,ktory mi
          pasuje.Ale jednego juz sie nauczylam-nalezy miec wykupiona pierwsza noc w
          jakimkolwiek hotelu zwlaszcza jak sie laduje w nocy.Raz tak wyladowalam w
          Barcelonie- bez hotelu ,a poniewaz byl jakis duzy miedzynarodowy kongres w tym
          miescie ,wiec nigdzie nie bylo miejsc i mialam wiecej szczescia niz rozumu,ze
          cos sie udalo znalezc.Wiec nie polecam.
    • kasiasmom Re: Meksyk Błagam o pomoc tylko 4 pytanka 13.03.08, 19:32
      Nie bylam co prawda, ale w czerwcu jest tam od 25 do 37 stopni C,
      wiec nie probujcie sie nawet opalac na sile - raczej duzo filtru
      slonecznego i koniecznie cos na glowe. Wszystkiego dobrego!
    • yskyerka Re: Meksyk Błagam o pomoc tylko 4 pytanka 15.03.08, 01:30
      Byłam w Meksyku na przełomie czerwca i września. Na Jukatanie upał,
      czasem w nocy coś pokropiło. W północnych i centralnych regionach
      kraju było zdecydowanie chłodniej, choć też gorąco.

      Mojito ma rację - jak zwykle zresztą :) - wycieczki zorganizowane
      przez duże biura plus duże kompleksy hotelowe są raczej mało
      romantyczne i niekoniecznie nadają się na podróż poślubną. Z drugiej
      strony jest to wygodne: zawiozą, opowiedzą, nakarmią.

      Zdecydowanie polecam wyjazd na własną rękę: sami ustalacie sobie
      trasę, potem bierzecie samochód albo jeździcie ichnimi autokarami
      i zwiedzacie to, na co macie ochotę.

      Byłam w Meksyku z dużą (za dużą) grupą organizowaną przez duże
      biuro, z małą grupą prywatną, a teraz marzę o tym, żeby zabrać tam
      męża i tylko z nim się powłóczyć. Wystarczy jeden maruda w grupie
      (za gorąco, za dużo słońca, tortille są ble, ja chcę ziemniaków),
      a może wam skutecznie zepsuć cały urok wyjazdu.

      I powtórzę to, co już pisałam ci na innym forum: Meksyk to
      zdecydowanie świetne miejsce na podróż poślubną. :)
      • robak.rawback podroz poslubna 15.03.08, 12:45
        moi znajomi urzadzili sobie powtorke podrozy poslubnej wlasnie w
        meksyku. jechali na 2 tygodnie zorganizowana wycieczka i bardzo im
        sie podobalo, natomiast mowili ze jedzenie czasami odbywalo sie w
        jakichs bardzo obskornych restauracyjkach i wktoryms momencie sobie
        darowali pare razy posilek jak bylo zbyt brudno. ale ogolnie byli
        bardzo zadowoleni i przedluzyli sobie pobyt o pare dni zeby samemu
        juz poodpoczywac i poleniuchowac bo dosyc sporo zwiedzania mieli z
        ta grupa itroche byli zmeczeni.
        • rafi-z Re: podroz poslubna 16.03.08, 21:24
          Słuchajcie my dlatego właśnie wybraliśmy 7 dni zwiedzania aby
          własnie samemu nie szukać i latać tylko z grupą i potem wybraliśmy 5
          gwiazdkowy hotel na odpoczynek i lenistwo.

          Ale moje pytanie jest takie, w biurze proponują za 500 zł od osoby
          przez ten tydzień zwiedzania obiadko-kolacje czyli 1000 od pary, czy
          to się opłaca ???? czy lepiej samemu sobie chodzić wieczorami na
          jakieś kolacje czy coś do jedzenia, w ogóle w meksyku jest tanio czy
          drogo ???? jak kształtują się ceny ??????
          • piotrullo Re: podroz poslubna 17.03.08, 16:15
            samemu na miskę! mnóstwo taniego żarcia u mexicas pod warunkiem, że
            miejscowe, mucho gusto i na ostro. a w hotelu, jak to w hotelu,
            mściwy kelner, rozgoryczony na turystę kucharz...generalnie nie
            lubią przyjezdnych gringos. ja tam wolę u miejscowych, bo patrzę im
            na ręce, jak robią
            • robak.rawback jedzenie 18.03.08, 00:22
              do tej pory pamietam jak jakies dziesiec lat temu ogladalam na
              discovery chyba, jak facetka pojechala do mehiko i jadla w
              miejscowych barach.

              wrocila do usa i glowa ja bolala, poszla wiec do lekarzy, zrobili
              przeswietlenia i sie okazalo ze ma w mozgu zdechlego robaka
              jakiegos, ktory sie tam zalagl i zniosl jakies jajka chyba, no i
              potem zdechl.
              i od jego rozkladajacego sie trupa miala te bole.
              wiec musieli jej troche tego mozgu wyciac.

              orzekli ze najpewniej zarazila sie jedzac jakies brudne mieso w
              meksyku.
              • rafi-z Re: jedzenie 19.03.08, 20:52
                tak tak a świstak siedzi i zawija w sreberka !!! Słuchajcie ja sie
                pytam powaznie a wy sobie jaja robicie.....
                • yskyerka Re: jedzenie 19.03.08, 22:14
                  Na pewno nie wydacie 1000 zł na siedem obiadokolacji,
                  jeśli będziecie się stołować w lokalnych knajpkach.
                  No i będziecie mieli szansę spróbować czegoś prawdziwie
                  meksykańskiego, a nie robionego pod turystów.
                  • robak.rawback Re: jedzenie/higiena 20.03.08, 09:15
                    ale ja przyrzekam ze to widzialam, ja nie zmyslam.
                    to co moge jeszcze dodac po rozmowie z kolezanka to to ze oni caly
                    czas uzywali wody przegotowanej do mycia zebow itp, ale oczywiscie
                    zapomnieli ze jak sie bierze prysznic to trzeba uwazac zeby sie nie
                    napic;
                    generalnie bole brzucha mieli przez ostatnie dwa dni jak sie
                    nalykali. - mowie na serio. napewno ktos to potwierdzi.
                    • yskyerka Re: jedzenie/higiena 21.03.08, 21:07
                      Jak ktoś ma pecha, to i w ekskluzywnej restauracji w tzw.
                      cywilizowanym kraju się zatruje. Poza tym nie bez powodu kuchnia
                      w gorących krajach jest ostra - czymś trzeba dobić bakterie i inne
                      paskudztwa. Ja tam nie narzekam, w Meksyku ani razu mnie nie
                      czyściło, a jedliśmy w baaardzo różnych miejscach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka