Dodaj do ulubionych

Jogger - prosba ,zasady diety niskowęglowodanowej

IP: *.noname.net.icm.edu.pl 13.03.02, 17:40
Mam duza prosbę
Na wyczucie jest to względnie zrozumiale - unikać węglowodanow, ale gdzie
znależć ilości do skomponowania dziennej diety niskowęglowodanowej (czy jest to
tylko wersja diety kopenhadzkiej?), tak aby mozna bylo zrzucic pae kilogramów
po miesiacu
Obserwuj wątek
    • jogger Re: Jogger - prosba ,zasady diety niskowęglowodanowej 13.03.02, 17:50
      W książce Atkinsa znajdziesz przykładowe jadłospisy na każdą fazę diety. Jest
      niestety nie do kupienia w księgarni, za to można ją zamówić przez internet na
      www.merlin.com.pl za zaliczeniem. Nie jest to odmiana diety kopenhaskiej, tylko
      ta druga jest dla mnie 'skrzyżowaniem' diety Atkinsa z francuską (kawka na
      śniadanko :-))
      • silie Re: Jogger - prosba ,zasady diety niskowęglowodanowej 14.03.02, 08:52
        Tak, tak; szczerze polecam książkę Atkinsa!
        Jest mnóstwo przepisów; jestem na tej diecie od półtora miesiąca, więc wczoraj
        w nagrodę upiekłam sobie chlebek z mąki sojowej ,z przepisu z książki,
        oczywiście. Bardzo dobry; po dodaniu słodzika będzie jak ciasto.
        Generalnie dieta na całe życie, polecam gorąco!!!
        pzdr
        • Gość: Dorota Re: do silie IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.02, 12:09
          silie napisał(a):

          > Tak, tak; szczerze polecam książkę Atkinsa!
          > Jest mnóstwo przepisów; jestem na tej diecie od półtora miesiąca, więc wczoraj
          > w nagrodę upiekłam sobie chlebek z mąki sojowej ,z przepisu z książki,
          > oczywiście. Bardzo dobry; po dodaniu słodzika będzie jak ciasto.
          > Generalnie dieta na całe życie, polecam gorąco!!!
          > pzdr

          Silie - jak Ty się czujesz na tej diecie? Ja jestem na etapie diety
          wprowadzającej i czuję sie fatalnie: ogólne osłabienie (biorę rózne suplementy,
          bóle głowy, mięśni i jakby stawów. Czuję się jakbym była "zatruta". Atkins w
          swojej książce obiecuje ogólną poprawę samopoczucia a umnie jest z każdym dniem
          coraz gorzej. Nie wiem czy wytrzymam i czy nie padnę gdzieś z nienacka. Obecnie
          jestem 6 dzień na tej diecie, jestem w ketozie.

          • jogger Re: do silie 14.03.02, 12:53
            Jakie stosujesz proporcje białka do tłuszczu? Może ogranicz białko na rzecz
            tłuszczu. Takie uczucie 'zatrucia' może wskazywać na osłabienie nerek z powodu
            słabego wchłaniania białka. Dla lepszego przyswajania białka można używać
            neopankreatinum i trilac.
            • jogger Re: do silie 14.03.02, 13:31
              Jeszcze jednym możliwym powodem złego samopoczucia może być drożdżyca przewodu
              pokarmowego (candida albicans). Jeśli zaczęłaś np. jeść dużo więcej sera niż
              zwykle, mogło to wywołać przerost drożdżaków i/lub alergię na nie. W takim
              razie trzeba by było odstawić ser (i orzechy) i zafundować sobie kurację
              Citroseptem.
            • Gość: Dorota Re: do silie IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.02, 14:02
              Hej jogger - czy ty w ogóle pracujesz? :-) błyskawicznie odpowiadasz na różne
              posty. Owszem jem mało tłusto - bo nie lubię. Jakoś trudno mi się do tego
              przekonać.
              • jogger Re: do Doroty 14.03.02, 17:04
                Ja nie cierpię tłuszczu zwierzęcego i na samą myśl o zalecanym przez
                Kwaśniewskiego boczku...Bleeeee!!!! Można się ratować inaczej. Robię np.
                sałatkę z jajek na twardo, ż. sera i tofu z jakimś szczypiorem i kąpię to w
                majonezie 'wzmocnionym' oliwą z oliwek i olejem lnianym. To nie są tłuszcze
                zwierzęce i łatwiej się przemóc.
                • Gość: Dorota Re: do Doroty IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.02, 07:55
                  jogger napisał(a):

                  > Ja nie cierpię tłuszczu zwierzęcego i na samą myśl o zalecanym przez
                  > Kwaśniewskiego boczku...Bleeeee!!!! Można się ratować inaczej. Robię np.
                  > sałatkę z jajek na twardo, ż. sera i tofu z jakimś szczypiorem i kąpię to w
                  > majonezie 'wzmocnionym' oliwą z oliwek i olejem lnianym. To nie są tłuszcze
                  > zwierzęce i łatwiej się przemóc.

                  Nie odpowiedziałeś mi na piewrsze pytanie:), a co do tego przepisu to od samego
                  czytania cierpnie mi skóra!
                  • jogger Re: do Doroty 15.03.02, 09:53
                    Gość portalu: Dorota napisał(a):

                    > Nie odpowiedziałeś mi na pierwsze pytanie:)
                    'czy ty w ogóle pracujesz? :-) '

                    Póki co to tak, ale jest też coś takiego, jak 'czekanie na zglobalizowanie':-))

                    > a co do tego przepisu to od samego
                    > czytania cierpnie mi skóra!

                    To może chociaż orzechy i avocado? Samochód też potrzebuje oliwienia, żeby móc
                    jechać:-)
          • silie Re: do Doroty 15.03.02, 09:20
            Przykro mi, że źle sie czujesz; ja od początku czułam i czuję się dobrze, no,
            po za może troszkę ogólnym osłabieniem.
            Ale rokompensuje mi to uczucie "lekkości" i zwiększonej energii.
            Myślę, że należy posłuchać rad joggera i zastosować się.
            pzdr.
            • Gość: Dorota Re: do silie IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.02, 12:48
              OK. Spróbuję. A jakie masz efekty? np po diecie wprowadzającej?
              pozdrawiam
              • silie Re: do Doroty 15.03.02, 13:34
                Szczerze mówiąc, nie stosowałam się idealnie do diety z książki,
                tylko generalnie wyrzuciłam z diety węgle i chyba cały czas jestem na
                wprowadzającej.Z tym wyjątkiem, że po miesiąu upiekłam sobie chlebek
                sojowy z przepisu w książce (pycha i błyskawicznie się robi).
                Po miesiącu Atkinsa, Meridi i fitnessclubu jestem lżejsza o 7 kg.
                Jeszcze tylko 23:)))
                A jakie Ty masz efekty?
                • Gość: Dorota Re: do Doroty IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.02, 13:59
                  silie napisał(a):

                  > Szczerze mówiąc, nie stosowałam się idealnie do diety z książki,
                  > tylko generalnie wyrzuciłam z diety węgle i chyba cały czas jestem na
                  > wprowadzającej.Z tym wyjątkiem, że po miesiąu upiekłam sobie chlebek
                  > sojowy z przepisu w książce (pycha i błyskawicznie się robi).
                  > Po miesiącu Atkinsa, Meridi i fitnessclubu jestem lżejsza o 7 kg.
                  > Jeszcze tylko 23:)))
                  > A jakie Ty masz efekty?
                  Ja najpierw przez miesiąc byłam na diecie warzywno-mlecznej - ubyło mi 5 kg. Ale
                  po poczytaniu sobie o diecie Atkinsa przerzuciłam się na nią. Teraz po tygodniu
                  diety wprowadzajacej - 1 kg. Chyba trochę marnie? Czy Ty sprawdzałaś sobie
                  obecnośc ciał ketonowych w moczu? Jeśli tak, to po jakim czasie sie pojawiły?

                  • Gość: silie Re: do Doroty IP: *.jmk.lodz.pl 15.03.02, 14:44
                    Nie, nie sprawdzałam.Nie kupiłam tych pasków do sprawdzania:)
                    Po dwóch tyg. schudłam 3,5 kg; to bardzo dużo.(Tak myslę)
                    Ale biorę też Meridię, to pewnie dlatego:)
                  • jogger Re: do Doroty 15.03.02, 15:10
                    Gość portalu: Dorota napisał(a):

                    > Ja najpierw przez miesiąc byłam na diecie warzywno-mlecznej - ubyło mi 5 kg. Al
                    > e
                    > po poczytaniu sobie o diecie Atkinsa przerzuciłam się na nią. Teraz po tygodniu
                    >
                    > diety wprowadzajacej - 1 kg. Chyba trochę marnie?

                    Kilogram to zawsze kilogram, nie masz co narzekać. Może przez poprzednią dietę
                    obniżyłaś sobie tempo metabolizmu? Paradoksalnie, przy Atkinsie można jeść bez
                    zdecydowanych ograniczeń kalorycznych (pod warunkiem że będą to białka i
                    tłuszcze), co przyspiesza przemianę materii w stosunku do diet niskokalorycznych.
                    No i zadbaj o nerki - kup koniecznie Ginjal, chiński wynalazek z żeń-szenia +
                    dodatki, który kulturyści stosują po 'przekarmieniu' białkiem (siusia się po tym
                    na niebiesko :)))).


                    • Gość: Dorota Re: do joggera IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 15.03.02, 20:49
                      O rany, Ty masz na wszytko odpowiedź, a co to jest to cudo i gdzie to się
                      kupuje? Niedługo bedę jeść same tabletki jak kosmonauci w starych filmach
                      fantastycznych. Fakt, trochę mnie szarpie prawa nera.
                      • Gość: Rosa Re: do joggera IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 16.03.02, 11:09
                        Więc czy warto być na diecie przy której trzeba jeszcze łykać tony rożnych
                        tabletek - ba! - i jeszcze siusiać na niebiesko! Może więc to nie jest dobre
                        dla organizmu jeśli trzeba go jeszcze wspomagac róznymi specyfikami?
                        Rosa
                      • jogger Re: do joggera 18.03.02, 12:18
                        Gość portalu: Dorota napisał(a):

                        > O rany, Ty masz na wszytko odpowiedź, a co to jest to cudo i gdzie to się
                        > kupuje? Niedługo bedę jeść same tabletki jak kosmonauci w starych filmach
                        > fantastycznych. Fakt, trochę mnie szarpie prawa nera.

                        I w aptece i w zielarniach Ginjal jest dostępny bez recepty - czyści (udrożnia)
                        nerki a nawet usuwa kamienie. Narysowany jest na tym korzeń żeńszenia i konik
                        morski - to chyba ten drugi daje efekt 'big blue':-). A kosmonauci cały czas coś
                        łykają, a raczej wciągają:-) (z tubki:-)). W ogóle jeśli obcinamy węglowodany, to
                        spada dostawa witamin i soli mineralnych, więc trochę piguł jest niezbędnych. Ale
                        można też spojrzeć na to tak: ile składników chemicznych ma marchewka czy mąka ze
                        zbóż rosnących przy szosach? albo choćby z upraw przemysłowych? (wiem że to
                        przesada, ale widziałem ostatnio w jakimś hipermarkecie właśnie marchewki-
                        giganty, że włos się jeży!).
                        • Gość: Dorota Re: do joggera IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.02, 10:05
                          Ginjal wcięło we wszystkich hurtowniach w moim rejonie. Może coś w zamian?
                          Dorota
                          • jogger Re: do joggera 19.03.02, 12:04
                            Gość portalu: Dorota napisał(a):

                            > Ginjal wcięło we wszystkich hurtowniach w moim rejonie. Może coś w zamian?
                            Na nery wiadomo - piwo w dużych ilościach, ale wtedy Atkins idzie w diabły:-(.
                            Może się wybierzesz do lekarza i zrobisz analizę moczu - jeśli znajdą piasek, to
                            wiadomo - kamienie. Wtedy w zależności od rodzaju kamieni można dobrać np.
                            odpowiednią wodę mineralną do 'przepłukiwania' i/lub zioła.

                            • Gość: Dorota Re: do joggera IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 19.03.02, 13:43
                              jogger napisał(a):

                              > Gość portalu: Dorota napisał(a):
                              >
                              > > Ginjal wcięło we wszystkich hurtowniach w moim rejonie. Może coś w zamian?
                              > Na nery wiadomo - piwo w dużych ilościach, ale wtedy Atkins idzie w diabły:-(.
                              > Może się wybierzesz do lekarza i zrobisz analizę moczu - jeśli znajdą piasek, t
                              > o
                              > wiadomo - kamienie. Wtedy w zależności od rodzaju kamieni można dobrać np.
                              > odpowiednią wodę mineralną do 'przepłukiwania' i/lub zioła.
                              >

                              A jak znajdą ketony to mnie wsadzą do szpitala - dzięki.
                              • Gość: jogger Re: do joggera IP: 141.145.176.* 20.03.02, 11:02
                                Gość portalu: Dorota napisał(a):


                                > A jak znajdą ketony to mnie wsadzą do szpitala - dzięki.

                                Może nie wsadzą, jak się od razu przyznasz :-) do diety ketogenicznej (chociaż
                                jest dość duże prawdopodobieństwo, że nie będą wiedzieli, co to za zwierzę:-)).
                                Mnie też raz chcieli leczyć z powodu kreatyniny w moczu, ale jak uprzejmie
                                wyjaśniłem, że jestem na cyklu kreatyny na porost mięśni, to odpuścili. I jeszcze
                                jedna podpowiedź: przy typowych kamicach nerkowych pomaga magnez z wit. B6. Np.
                                LaktomagB6 w dzień, SlowmagB6 rano na czczo i przed snem.
      • Gość: Jola Re: Jogger - prosba ,zasady diety niskowęglowodanowej IP: *.noname.net.icm.edu.pl 14.03.02, 13:30
        Dzięki, w ksiegarni internetowej narazie jej nie ma, ale moze znajdę w
        ksiegarni.
        • jogger Re: Jogger - prosba ,zasady diety niskowęglowodanowej 14.03.02, 13:37
          Chyba faktycznie respondenci forum wykupili cały zapas:

          4.Nowa rewolucyjna dieta doktora Atkinsa Towar niedostępny, Robert C. Atkins ,
          Amber , 2001, Jak schudnąć i nie utyć, jedząc to, co
          lubimy Najsłynniejsza i najbardziej
          kontrowersyjna dieta odchudzająca lat 90., której
          skuteczność...
          • jogger Re: Jogger - prosba ,zasady diety niskowęglowodanowej 14.03.02, 13:51
            Jest jeszcze w sklepie Wirtualnej Polski:

            www.ws.pl/wydawnictwa/index.html?
            pole=a&szukaj=Atkins&s=a3c909bd3be92a&x=13&y=14
            • Gość: Jola Re: Jogger - prosba ,zasady diety niskowęglowodanowej IP: *.noname.net.icm.edu.pl 21.03.02, 12:53
              ksiazka Atkins'a jest jeszcze w ksiegarni - sklepie papierniczym Warszawa,ul
              Odyńca kupiłasm wczoraj
              • jogger Re: Jogger - prosba ,zasady diety niskowęglowodanowej 21.03.02, 12:59
                A Zlotylotos kupiła Atkinsa w Empiku na Nowym Świecie - czyli jak się trochę
                pochodzi...:-)
    • Gość: Rosa dieta Kwaśniewskiego a Athinsona-są jakieś różnice IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 14.03.02, 17:35
      Jaka jest różnica pomiędzy obydwoma dietami, jak na razie z tego co tutaj na
      forum czytam nie widzę zbyt dużej różnicy. Proszę o odpowiedź.
      Rosa
      • jogger Re: dieta Kwaśniewskiego a Athinsona-są jakieś różnice 14.03.02, 17:46
        Kwaśniewski zaleca dietę wysokotłuszczową (ok. 80% kalorii z tłuszczu), która u
        Atkinsa jest wersją ekstremalną. Poza tym Kwaśniewski zaleca jedzenie wyłącznie
        tłuszczów zwierzęcych (bleeeeee!). Ponieważ u ok. 1/3 stosujących diety
        niskowęglowodanowe wysokotłuszczowe występuje wzrost poziomu trójglicerydów i
        LDL, trzeba przy nich często robić profil lipidowy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka