Gość: xyz IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.11.14, 22:07 co sądzicie o kobietach uprawiających sporty walki np. boks, kickboxing czy inne tego typu? to normalne, że kobiety biorą się za bicie i kopanie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nchyb Re: kobieta i sporty walki 25.11.14, 11:10 a co w tym nienormalnego? są faceci którzy lubią szyć i dziergać, to mogą być panie walczące :) Odpowiedz Link Zgłoś
rezerwowy_gracz Re: kobieta i sporty walki 26.11.14, 09:31 Jeżeli kobieta wykorzystuje sporty walki tylko w celach sportowych, ewentualnie w samoobronie, to dlaczego nie? Sport jak sport, może środowisko "walczących" kobiet jest małe, jednak z tego co wiem, większość z nich jest bardzo sympatycznymi, normalnymi dziewczynami i nikt nie ma problemu z tym, że zajmują się takim a nie innym sportem. Gorzej jeśli dziewczyna idzie na dyskotekę i gdzieś tam robi rozróby, bije inne kobiety. Tego już nie trawię. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: kobieta i sporty walki 26.11.14, 09:46 > Gorzej jeśli dziewczyna idzie na dyskotekę i gdzieś tam robi rozróby, bije inne > kobiety. Tego już nie trawię. a gdy chłopak idzie na dyskotekę i gdzieś tam robi rozróby, bije inne osoby to trawisz to? Odpowiedz Link Zgłoś
rezerwowy_gracz Re: kobieta i sporty walki 27.11.14, 08:59 Nie, oczywiście, że nie. Jednak agresywny facet jest dla mnie mniej odrażający niż agresywna kobieta. Miejsce agresji i wyładowania energii jest na treningu i póki tak jest, jest wszystko okej. Gorzej, jak to wszystko się przenosi na codzienne życie i wyżywanie się na postronnych osobach. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: kobieta i sporty walki 27.11.14, 11:28 > Jednak agresywny facet jest dla mnie mniej odrażający > niż ,agresywna kobieta hm, a skąd przekonanie, że kobiety trenujące sztuki walki są agresywne, bądź agresywniejsze niż te nie trenujące? tak zakładasz? Odpowiedz Link Zgłoś
rezerwowy_gracz Re: kobieta i sporty walki 28.11.14, 10:32 Ależ ja nic takiego nie stwierdziłem. :) Stwierdziłem ogólnie, że agresywne kobiety są bardziej odrażające. Nie ważne czy trenują czy nie trenują. Dyskutowaliśmy o ogólnych zamiarach pójścia na trening. Czy zamiarem jest sport sam w sobie, czy zamiarem jest trenowanie w celu nauczenia się bić na ulicy. I wyraziłem tutaj opinię, że jeżeli kobieta trenuje dla sportu, nie ma w tym nic złego. Jeśli zaś tak nie jest, to trzeba się zastanowić nad słusznością takiego postępowania. I na tym zakończmy. :) Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: kobieta i sporty walki 28.11.14, 10:43 > Ależ ja nic takiego nie stwierdziłem. :) Stwierdziłem ogólnie, że agresywne kob > iety są bardziej odrażające dla Ciebie są bardziej agresywne, a to nie jest aksjomat dla wszystkich :) dla mnie może być na odwrót... i nie przypominam sobie by celem tego wątku była dyskusja czy kobiety idą trenować sporty walki by móc lać się po twarzach na dyskotekach... ;) to raczej Ty usiłowałeś ją do tego sprowadzić. > tutaj opinię, że jeżeli kobieta trenuje dla sportu, nie ma w tym nic złego. Jeś > li zaś tak nie jest, to trzeba się zastanowić nad słusznością takiego postępowa > nia powtórzę pytanie - związane z płcią, a w przypadku mężczyzny już nie uważasz, ze powinien się zastanowić nad swoim postępowaniem, jeżeli nie dla sportu to trenuje? Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: kobieta i sporty walki 28.11.14, 10:45 > dla mnie może być na odwrót... dla wyjaśnienia - na odwrót miało oznaczać, ze agresywni mężczyźni mogą być odrażający, a nie że kobiety łagodne, w przeciwieństwie do tych agresywnych :) Odpowiedz Link Zgłoś
rezerwowy_gracz Re: kobieta i sporty walki 28.11.14, 13:21 Hehe, po prostu starałem się trochę rozwinąć wątek. Bo tak to wystarczyłoby napisać "tak idź na sztuki walki" i zakończyć sprawę. ;) Oczywiście, że neguję facetów którzy chodzą na sporty walki tylko po to, żeby później wykorzystywać to "na ulicy". Tak samo jak neguję kobiety, które to robią. Po prostu, jeżeli miałbym wybrać mniejsze zło, to wybieram bijących się na ulicy facetów, niż bijące się niewiasty. Aczkolwiek nie toleruję ani jednego ani drugiego. Zupełnie inaczej jest w sporcie, gdzie współzawodnictwo w sportach walki jest sprawą piękną i majestatyczną. Nie negując tutaj oczywiście tych sztuk/sportów, które nastawione są na bezkontaktowość. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: kobieta i sporty walki 28.11.14, 13:28 no to rozwijajmy dalej :) > Oczywiście, że neguję facetów którzy chodzą na sporty walki tylko po to, żeby p > óźniej wykorzystywać to "na ulicy". Tak samo jak neguję kobiety, które to robią a ile znasz kobiet, które właśnie w tym celu trenują? bo panów takich znam, pań ani jednej, mimo że że sportami walki od kilkunastu minimum lat mam do czynienia... dla mnie agresywny facet na ulicy nie jest mniejszym złem zaś widziane na ulicy agresywne, bijące kobiety nie były tymi, które trenowały sztuki walki... Odpowiedz Link Zgłoś
stopreformom Re: kobieta i sporty walki 28.11.14, 22:39 oh, mnie w ogóle przerażają te bójki na ulicach, a jeszcze jak kobiety w tym uczestniczą to coś strasznego.... Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: kobieta i sporty walki 29.11.14, 09:38 oh, to na wszelki wypadek nie wychodź z domu... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
rezerwowy_gracz Re: kobieta i sporty walki 01.12.14, 11:39 Powiem tak, myślę, że mamy identyczne na ten temat zdanie, tylko nie potrafimy zgrać się z wypowiedziami. Poznałem dwie babki, które przychodziły na treningi, a później lały się na ulicy. Stąd być może moje obrzydzenie. I rozumiem doskonale, że w oszołamiającej większości, kobiety bijące się nie mają ze sportem nic wspólnego. Chodzi mi o sam fakt, że szarpiące się na ulicy kobiety są w moich oczach bardziej nie na miejscu, niż robiący to faceci. Jak to się mówi, jak facetom coś nie gra, to dadzą sobie po razie i jest spokój. Czy tak samo to działa w przypadku kobiet? Wątpię. Facet, który daje komuś w przysłowiową trąbę, może być najnormalniejszym człowiekiem na świecie. Poniosło go, ewentualnie ktoś go zaczepiał, czy zaczepiał jego kobietę. A dziewczyna, która gdzieś tam się tłucze to w 99% jest patologia. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: kobieta i sporty walki 01.12.14, 11:52 > fakt, że szarpiące się na ulicy kobiety są w moich oczach bardziej nie na miej > scu, niż robiący to faceci. bardzo fajne podejście, na poziomie tego - zdradzające mężów kobiety są bardziej nie na miejscu niż to samo robiący mężczyźni itp itd... dla mnie obie płcie walące się po mordach na środku ulicy są tak samo nie do przyjęcia... i zdumiewa mnie u myślących osób aprobata złych zachowań u mężczyzn, przy potępianiu tych samych zachowań u kobiet, to też dla mnie nie do przyjęcia :) pozdrawiam i zakończmy ten aspekt tej dyskusji, miłego dnia :D Odpowiedz Link Zgłoś
pyk-nik Re: kobieta i sporty walki 27.11.14, 15:48 dla mnie to jest takie dziwne, ale ja w ogóle nie rozumiem idei sportów walki, więc tym bardziej kobiet je trrenujących... naprawdę nei wiem co interesującego może być w laniu po twarzach Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: kobieta i sporty walki 27.11.14, 17:49 sporty walki, a raczej sztuki walki są naprawdę przeróżne, a nie tylko boks, czy agresywne combo w wielu z nich nie ma mowy o żadnym laniu się po twarzy, same w sobie są piękne i bardzo korzystne dla ciała np. tai chi chuan to jak najbardziej sztuka walki, nikt nikogo po twarzy nie leje oczywiście niektórzy twierdzą, że części ze sportów walki (np. boks, kick boxing, zapasy) nie mogą być uznawane za sztuki walki, gdyż szkolą wyłącznie technicznie, nie uwzględniając aspektów duchowych, jak chociażby karate, tai chi, judo. Coś w tym jak najbardziej jest, wystarczy czasem posłuchać niektórych bokserów ;) niemniej jednak, utożsamianie wszystkich adeptów czy adeptki sztuk i sportów walki za bezmyślnych, agresywnych idiotów myślących wyłącznie o laniu się po pyskach czy to na sali treningowej, czy na he he dyskotece - świadczy o nieznajomości tematu lub może świadczyć o małej wyobraźni. Warto wtedy poćwiczyć jakąś ze sztuk walki by rozszerzyć horyzonty:) Osobiście preferuję tai chi... w wersji medytacyjnej dla stroniących od walki, lub właśnie jako sztukę walki... i przy okazji - co do idei - takie np karate nie powstało w celu lania się po twarzy, w celu walki, w celu ćwiczenia ataku, karate powstało w celu obrony (jak powiedział Gichin Funakoshi - 空手に先手なし- Karate ni sente nashi...) czy idea umiejętności obrony przed atakiem bardziej przemawia do Ciebie? czy taką ideę rozumiesz? a to, ze w każdej grupie można spotkać agresywnych idiotów? dane mi było poznać tych lejących kogo popadnie, co na co dzień trenowali sport nie mający nic wspólnego z walką lub nic nie trenowali... Odpowiedz Link Zgłoś
sandriks Re: kobieta i sporty walki 29.11.14, 10:47 yyy czy ja dobrze rozumiem, że można ćwiczyć sztuke walki bez walki? :P tzn o to tai chi mi chodzi co piszesz :P Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: kobieta i sporty walki 29.11.14, 13:12 > yyy czy ja dobrze rozumiem, że można ćwiczyć sztuke walki bez walki? dobrze rozumiesz :) trenowanie danej techniki tysiące razy (co teoretycznie ma doprowadzić do doskonałości) nie oznacza, ze zawsze musisz ją na kimś innym wypróbowywać :) Odpowiedz Link Zgłoś
sandriks Re: kobieta i sporty walki 03.12.14, 21:41 aaa w ten sposób :P myślałam, ze tylko medytacje jakieś i że to już jest sztuka walki ;P Odpowiedz Link Zgłoś
pyk-nik Re: kobieta i sporty walki 05.12.14, 19:41 obronę przed atakiem rozumiem, ale zawsze wydawało mi się, ze w tym celu idzie się na kurs samoobrony, a nie sztuki walki... Ale nie jestem zaznajomiona z tematem, więc zapewne sie mylę. naprawdę u nas można trnować jednocześnie walkę i medytację? myślałam, że to tylko na filmach o dalekim wschodzie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
anikssa Re: kobieta i sporty walki 01.12.14, 17:45 Ja tam podziwiam dziewczyny, które uprawiają sporty walki, trzeba mieć mocny charakter, żeby się w coś takiego bawić i szybko nie zniechęcić np. po pierwszym limie pod okiem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
rezerwowy_gracz Re: kobieta i sporty walki 02.12.14, 11:51 Dlatego, że stereotypowa kobieta jest delikatna i wrażliwa, a nie wykwalifikowana w samoobronie czy sztukach walki. Co nie zmienia faktu, że kobiet ćwiczących sporty czy sztuki walki nie jest wcale tak mało jakby się mogło zdawać. Jeszcze większy szacunek dla dziewczyny, która trenuje w małej sekcji i jak chce brać udział w jakichkolwiek sparingach, to niestety, ale musi się mierzyć z facetami. Odpowiedz Link Zgłoś
anikssa Re: kobieta i sporty walki 02.12.14, 19:01 No dla takich Pań to już całkowity szacunek. Ja bym wymiękła ;) przyznaję, że wolę nosić gaz pieprzowy w kieszeni i mieć kondycję do ucieczki niż uczyć się technik samoobrony ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gucek_lbn Re: kobieta i sporty walki 04.12.14, 18:49 Oczywiście, że normalne, a co w tym nienormalnego? Jeden woli schabowego a inny rybę i tak samo jedna osoba woli fitness a inna sporty walki ;) i nie widze w tym nic szczególnego. Odpowiedz Link Zgłoś
kraaaker Re: kobieta i sporty walki 08.12.14, 18:36 super sa laseczki, które trenują takie sporty, fajne, sprawne aż miło popatrzeć ;) a najwięcej przeciw to mają zazwyczaj te co siedzą na kanapie z chipsami oglądając seriale :P hehe Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: kobieta i sporty walki 08.12.14, 18:56 > ;) a najwięcej przeciw to mają zazwyczaj te co siedzą na kanapie z chipsami og > lądając seriale :P hehe może nie tylko te..., ale ci, co siedzą na kanapie z chipsami oglądając sport hehe... Odpowiedz Link Zgłoś
kraaaker Re: kobieta i sporty walki 20.12.14, 16:25 no ci też zapewne :P chociaż może tacy to troche doceniają ten wysiłek jak sie sportem interesują :P Odpowiedz Link Zgłoś