jszafranski
17.11.04, 13:20
Poradnik młodego pakera
Znalazłam to na jakiejś stronie jako dowcip, ale jakże jest to zbieżne z prawdą
Najważniejszą rzeczą jest prezentacja. Im lepiej wypadniesz w oczach innych
tym większe uznanie będziesz budził. A więc zaczynamy:
zanim gdziekolwiek wyjdziesz, powinieneś trochę poćwiczyć. Najlepiej 2 serie
pompek i ze 3 na biceps. Dzięki temu mięśnie napuchną i znacznie powiększą
swoją objętość.
drugą rzeczą jest koszulka. Im ciaśniejsza, tym lepiej. Kup więc nową koszulkę
z krótkim rękawem (jakąś zwykłą) i wypierz ją ze 3 razy pod rząd. Powinna się
nieco obkurczyć. Później możesz obciąć rękawy.
teraz klata. Najlepiej nabrać powietrza w płuca i przy oddychaniu całego nie
wypuszczać. Na początku może to trochę sprawiać kłopot, ale jaki efekt...
klata 2x większa!!!
noszenie toreb, plecaków, itp. - wszystkie te rzeczy nosimy w jednej ręce.
Ręce rozstawiamy szeroko dla podkreślenia efektu.
wzrok - to podstawa; przechodząc obok panienki nawet nie śmiej spojrzeć na
nią. Chłodnym wzrokiem patrz w dal i nawet nie mrugnij. Dla polepszenia efektu
powinieneś być nieogolony - taki twardziel. Jeśli jednak chcesz patrzeć na
panienki załóż ciemne okulary (styl Rambo) i włóż zapałkę lub wykałaczkę do buzi.
wykonywanie czynności - obojętnie co będziesz robił (podnoszenie czegoś,
podpieranie się, itp) napinaj mięśnie. Im więcej będziesz to robił tym
szybciej wejdzie ci to do krwi. Później zapomnisz o tym i będziesz robił to
odruchowo.
Polepszacze:
solarium - to mówi samo za siebie - lepszy paker opalony niż blady jak ściana.
przed planowanym wyjściem na plażę nie pij wody (najlepiej dzień wcześniej).
Skóra się obkurczy i uwypukli mięśnie.
Naucz się słów: "glutamina", "testosteron", "androstadion", "metanabol",
"koks", "jusukira", "odżywka", itp. oraz koniecznie "witamina C". Tego
ostatniego używaj jak najczęściej.
Powiedz wszystkim swoim znajomym, że dostaną w pipkę, ale nigdy nie
doprowadzaj do konfrontacji.
Noś opuszczone barki - to "poszerza" i "podnosi" klatkę. Jeśli wychodzisz na
plażę, od razu wskocz do zimnej wody. Skóra się napręży i lepiej widać mięśnie.
Jak mówisz, ile wyciskasz, popodnosisz, itp. zawsze dodawaj z 10-15% do
rzeczywistych wartości. Zanim ktoś to sprawdzi, to będziesz silniejszy, a
nawet jeśli nie, to wytłumaczysz się, że masz akurat zły dzień albo nie
wziąłeś witaminki C.