Dodaj do ulubionych

Joger i inni jak to jest z przyrostem mięśni?

IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 25.02.05, 16:26
Witam specjalistow i doświadczonych.
Cwiczę od 8 miesiecy aerobik, step, calisteninc czy slimnastic z obciazeniami
do 2 kg. Zalezalo mi na redukcji tkanki tluszczowej i utracie centrymetrow.
Ogromny wysilek jaki sobie zafundowalam ku memu zdziwieniiu poczynil co
innego na moim ciele. Otoz urosly mi miesnie zwlaszcza na nogach i musze
powiedziec ze wciskam sie w spodnie ak jakby powiekszyly mi sie obwody.
JEstem przerazona co mam teraz zrobic. To samo na brzuszku zarysowaly sie
miesnie ale nadal pokrywa je 2- 3 warstwa tłuszczyki. Co robic? na miesniach
mi nie zalezy tylko na obwodach
Obserwuj wątek
    • jogger Re: Joger i inni jak to jest z przyrostem mięśni? 26.02.05, 01:32
      > Ogromny wysilek jaki sobie zafundowalam...
      Właśnie nadmierny wysiłek - ćwiczenie w warunkach niedotlenienia - aktywizuje
      włókna mięśniowe spalające glukozę, a nie tłuszcz, w dodatku te włókna właśnie
      mają tendencję wzrostową. Wysiłek spalający tłuszcz zawiera się w zakresie
      tlenowym - mowy być nie może nawet o śladzie zadyszki podczas ćwiczeń. No i
      dieta - musi być ujemny dobowy bilans kaloryczny.
      • Gość: alinka Re: Joger i inni jak to jest z przyrostem mięśni? IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 28.02.05, 09:28
        DZiękuje za odpowiedz Joggerku
        Ale prosze o wyjasnienie : Ujemny dobowy bilans kaloryczny? czyli jak powinna
        wyglądać moja dieta? Jeszcze jedno sprostowanie - nie było zadyszek, gdyz
        przygotowywałam organizm do większego wysiłku - stopniowo zwiększając
        ćwiczenia. Co teraz powinnam robić? Czy jest jakis sposob na zmniejszenie
        obwodów? które zestawy cwiczeń? a co z słynnym zestawem kelp+vit E+ gingko, czy
        w Ty przypadku pomoże?
        pozdrawiam i czekam na wytyczne
        • jogger Re: Joger i inni jak to jest z przyrostem mięśni? 28.02.05, 11:32
          Musisz najpierw ustawić sobie dietę:
          www.sfd.pl/topic.asp?whichpage=1&topic_id=89657&x
          • Gość: alinka Re: Joger i inni jak to jest z przyrostem mięśni? IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 28.02.05, 12:00
            dobrze ustale sobie diete Jogerku i co dalej z cwiczeniemai? cwiczyc to samo
            czy cos innego? w jkim tempie? jak czesto itp. P{ozdrwaiam
            • jogger Re: Joger i inni jak to jest z przyrostem mięśni? 28.02.05, 17:11
              Nie musisz nic zmieniać. Bilans kaloryczny ma brać pod uwagę kalorie spalane w
              czasie treningu.
      • Gość: trener-jim Re: Joger i inni jak to jest z przyrostem mięśni? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 14:24
        Nie rozumiem, dlaczego nie może być mowy o zadyszce. Przecież trening może być
        przez to za mało intensywny i zrównać się pod względem wysiłkowym z
        podstawowymi czynnościami jak np. chodzenie. A ponieważ organizm jest już
        przystosowany do takiego wysiłku, nie będzie mowy o spaleniu dodatkowych
        kalorii.
        Alinka, ile spożywasz posiłków dziennie i czy są one regularne? Jadasz
        śniadanie?
        • beata825 Re: Joger i inni jak to jest z przyrostem mięśni? 01.03.05, 16:52
          tak ja tez uwazam ze zadyszka musi byc ale bez przesady...
        • Gość: Alinka Re: Joger i inni jak to jest z przyrostem mięśni? IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 02.03.05, 10:23
          Witam, dziękuje za zainteresowanie.
          Jadam 3 razy dziennie. Sniadanie obowiązkowo. Wartosc kaloryczna posilkow -
          dziennie 1300-1500 kalorii.Na 2 godziny przed cwiczeniami juz niczego nie
          spozywam. Nie jem "cukrów" oraz unikam węglowodanów.Czy lepiej cwiczyc 2X2 czy
          4x1?
          • Gość: trener-jim Re: Joger i inni jak to jest z przyrostem mięśni? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 11:27
            Unikanie węglowodanów nic ci nie da. Powinny one stanowić 60-70% pożywienia.
            Zmieniłbym ilość posiłków: zamiast 3x400-500 cal. do 4x300-400. Pierwsze
            śniadanie jest bardzo ważne, ale max. 300 cal. i żadnej kawy. Nie rozumiem o co
            chodzi z tym 2x2 4x1.
            • Gość: Alinka Re: Joger i inni jak to jest z przyrostem mięśni? IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 03.03.05, 12:20
              Radzicie jadac 4razy dziennie, a jak to uczynic kiedy ja nei jestem glodna aby
              tak czesto jadac? czy pomimo tego jadac tak czesto? a czy nie spowoduje to ze
              przytyje ?
              • Gość: Ralph Re: Joger i inni jak to jest z przyrostem mięśni? IP: *.access.telenet.be 06.03.05, 13:03
                Właśnie odwrotnie - aby schudnąć należy jeść częściej. Częściej - ale nie więcej!
                Ta sama ilość jedzenia rozłożona na 5 posiłków da dużo lepszy efekt niż spożyta
                w 2 posiłkach.

                Rada krótka - jedz często i mało.

                Najlepiej jest też jeść natychmiast po zakończeniu wysiłku, jedzenie nie zamieni
                się wtedy w warstwę tłuszczu.
          • Gość: bubinka Re: Joger i inni jak to jest z przyrostem mięśni? IP: 212.106.6.* 02.03.05, 14:31
            Podstawą zrzucenia tłuszczu zaraz po odpowiedniej diecie są ćwiczenia na
            sprzęcie cardio mające charakter długotrwałego, ale umiarkowanego wysiłku.
            Najlepsze efekty osiągniesz wykonując trening z ciężarkami (oczywiście, żeby
            nie rozbudowywać mięśni małe obciążenie za to wiele powtórzeń w poszczególnych
            seriach), a po nim trening cardio czy jak kto woli aerobowy. Zaleca się dojście
            do 45-60 minut ciągłego treningu cardio podczas jednej sesji treningowej,
            oczywiście w miarę nabierania kondycji. Po za tym dla osiągnięcia smukłej
            sylwetki bez mocno zarysowanych mięśni konieczny jest stretching zarówno
            statyczny jak i dynamiczny. Poszukaj sobie odpowiednij ćwiczeń na portalach
            fitness.
          • Gość: bubinka Re: Joger i inni jak to jest z przyrostem mięśni? IP: 212.106.6.* 02.03.05, 14:35
            I jeszcze coś: we wstępnej fazie treningów (8 miesięcy to nadal nie zbyt długo)
            oczywiste jest, że obwody Ci się mogą zwiększyć, bo przybiera Ci masa
            mięśniowa, a tłuszcz jeszcze nie został spalony, stąd większe obwody.
            Polecałabym wspomagacze spalania tłuszczu:. Ja osobiście stosuje preparaty
            firmy Olimp. Poczytaj sobie na stronie: www.sportatut.com.pl
          • Gość: Alinka Re: Joger i inni jak to jest z przyrostem mięśni? IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 03.03.05, 12:17
            Juz wyjasniam:
            czy lepiej cwiczyc 2 razy w tygodniiu po 2 h czy lepiej 4 razy w tygodniu po 1
            godzinie. Apropo preparatow spalających tłusz to które są godne polecenia? i
            czy nie maja skutkow ubocznych? jak dlugo powinno sie je stosowac? czy po
            odstawienie tłuszcze nie aczyna sie gromadzic bardziej ( bo tak slyszalam ) i
            czy ktos zazywal kiedykolwiek tabletki na cellulit? i czy pomagają?
            • Gość: trener-jim Re: Joger i inni jak to jest z przyrostem mięśni? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 12:55
              Zarówno sesje treningowe jak i posiłki lepiej jest dzielić na mniejsze porcje.
              Jeśli na jednej sesji treningowej wykonujesz ćwiczenia na wszystkie mięśnie, to
              lepszy wydaje mi się schemat treningu 3 razy w tygodniu, np. pon.-śro.-pią.,
              aby mięśnie miały czas na regenerację. Przy zbyt długich sesjach treningowych
              spada intensywność, więc max. 1,5 godz.
        • jogger Re: Joger i inni jak to jest z przyrostem mięśni? 11.05.05, 18:49
          Gość portalu: trener-jim napisał(a):

          > Nie rozumiem, dlaczego nie może być mowy o zadyszce. Przecież trening może
          być
          > przez to za mało intensywny i zrównać się pod względem wysiłkowym z
          > podstawowymi czynnościami jak np. chodzenie. A ponieważ organizm jest już
          > przystosowany do takiego wysiłku, nie będzie mowy o spaleniu dodatkowych
          > kalorii
          Jeśli chodzi o spalanie tłuszczu w trakcie treningu, musi być on (trening :-) )
          wykonywany w zakresie tlenowym. Zadyszka oznacza niedotlenienie, co powoduje
          beztlenowe 'spalanie' glukozy, co daje w rezultacie wydzielanie kwasu
          mlekowego, który z kolei blokuje wykorzystanie wkt jako źródła energii.
          Zmniejszenie tempa niewiele daje, bo działa kwas mlekowy. Po wyczerpaniu rezerw
          glikogenu mięśniowego zaczynamy dodatkowo palić mięśnie na potrzeby
          neoglukogenezy (tu: konwersji aminokwasów do glukozy).
    • beata825 pytanko do specjalistów :) 02.03.05, 18:33
      ale czy naprawde trzeba cwiczyc tylko na małych obciazeniach?, przeciez w ten
      sposób jedynie sie chudnie za to nie wyrobi sie zbytnio miesnia..??poza tym u
      kobiet i tak ciezko o jakis miesnie :(, czy nie lepiej robic np. 3/4 serie z
      małym obciazeniem a na koncu dodac jakis wiekszy ciezar i mniej powtórzen? i
      połaczyc te siłowe cwiczenia oczywiscie z aerobami?, mysle ze to najlepszy
      sposób na zrzucenie tłuszczu i lekka rzezbe, a wiadomo ze wraz z przyrostem
      miesni moze takze wzrosnac przemiana materii nawet o kilanascie procent...czy
      mam racje ?
      • Gość: trener-jim Re: pytanko do specjalistów :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 18:58
        Zgadzam się z tobą w 100% Beata85. Żeby cokolwiek osiągnąć musi rosnąć
        intensywność ćwiczeń, więc aby schudnąć zwiększa się z reguły ilość powtórzeń,
        a dla masy zwiększa się obciążenie. Niestety większość kobiet nie lubi
        zarysowanych mięśni, tak jak np. u Madonny, więc nie zwiększają obciążeń z
        obawy przed rosnącymi obwodami. Na każdy wysiłek mięśnie reagują na początku
        wzrostem i większość trenujących kobiet widząc to rezygnuje z treningu
        siłowego, co jest błędem.
    • narysuj.mi.baranka Re: Joger i inni jak to jest z przyrostem mięśni? 03.03.05, 11:29
      No niestety podstawowa zasada brzmi tak: szybkie tempo+male obciazenie=utrata
      tluszczyku
      wolne tempo+duze obciazenie=wyrabianie masy miesniowej
      • prx10 Re: Joger i inni jak to jest z przyrostem mięśni? 06.03.05, 19:26
        amsa miesniowa rosnie odrazu tak no na mas eto trzeba naprawde popracowąć
    • Gość: Judyta Re: Joger i inni jak to jest z przyrostem mięśni? IP: 217.33.48.* 03.03.05, 16:11
      Nie jestem specjalistka Alinko, ale z wlasnego doswiadczenia moge Ci
      powiedziec, ze podejrzewam, ze przyrost miesni jest spowodowany iloscia
      cwiczen. Jesli w ciagu tygodnia robisz te wszystkie, ktore wymienilas - to
      chyba nic dziwnego. Tluszczyku nie da sie spalic szybciej przez zwiekszenie
      ilosci cwiczen. Glodowka tak ale nie cwiczeniami. Glodowka jest idiotycznym
      sposobem chwilowegoi zrzucenia wagi, wiec pozostaje cierpliwosc. 2 lata temu
      zaczelam chodzic na BodyStep, ktory pokochalam ogromna miloscia i chodzilam na
      niego 2-3 razy w tygodniu, po godzine. Po 2.5 miesiacach stracilam 5 kg. Jadlam
      wszystko, kiedy zaczelam ograniczac porcje i liczyc kalorie, nie mialam sily
      ani werwy zeby cwiczyc. Wiec machnelam reka i jadlam normalnie. Weglowodany sa
      Ci niezbedne przy takiej ilosci cwiczen. Nie ograniczaj ich w swojej diecie.
      Nie przejadaj sie ale poza tym, jedz wszystko, wazne ze z umiarem. Moja
      ostatnio odkryta tajemnica dietetyczna jest to, ze w momencie jak sie na
      dluzszy okres wykluczy z jadlospisu cos, to to cos kiedy zacznie sie znowu jesc
      jest natychmiast przez organizm odkladane.

      9 miesiecy temu mialam operacje na stope, co uniemozliwilo mi wykonywanie
      mojego ukochanego sportu przez ponad 6 miesiecy, a nawet ograniczylo normalne
      poruszanie sie. Przytylam 10 kg ale od stycznia znow chodze na BodyStep,
      srednio 2 razy w tygodniu, jezdze na lyzwach srednio raz w tygodniu i jak mi
      sie chce raz w tygodniu uprawaim joge, pomaga w gietkosci i tym samym w
      lyzwach. Juz troszeczke "zrzucilam" i planuje wiecej. Ale jestem cierpliwa.
      Wiem, ze szanse na to, zby wcisnac sie z moje dzinsy sprzed roku do lata sa
      male. Jem wszystko. Takze czekolade, lody, misie Haribo.

      Ktos tutaj powiedzial ze dobre sa cwiczenia wysilkowe a potem kardio. Nie
      jestem znawca, ale zeby to nie zostalo odczytane w ten sposob, ze bez
      rozgrzewki na ciezarki a potem na treadmill. To jest zla kolejnosc. Najwiecej
      szkody mozna zobie uczynic idac nierozgrzanym na ciezarki.

      Zycze Ci powodzenia i cierpliwosci!!!! :) I jeszcze jdno: cokolwiek robisz,
      musisz to lubic. Jesli cwiczysz Callanetic sobie a muzom, to on Ci nic nie da.
      Lepiej idz na godzinny spacer zamiast tego. Znajdz sobie cwiczenia, ktore
      naprawde Cie kreca i wtedy wlozysz serce. Zobaczysz, obwod sie zmieni.
      • nadobna1 Judyta 03.03.05, 21:15
        Jesteś kochana dziewczyno:)Szczególnie rozbawiły mnie misie haribo.pozdrawiam
      • Gość: Do Judytki Re: Joger i inni jak to jest z przyrostem mięśni? IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 04.03.05, 23:50
        Witaj Judytko.
        Dziękuje serdecznie za komentarz. Apropo ćwiczeń to powiem Ci szczerze ze lubię
        je wszystki i cwiczyłabym kilka godzin dziennie ale pewnie wtedy byłabym
        podobna do męzczyzny z moją masą mieśniową. Zalezy mi na tych obwodach i
        chciałabym schudnąc 6 kg w ciągu 3 miesięcy. A pryz tej obecnej diecie i trybie
        ciwczeń nie uda mi się. Mam pytanko co sądzisz o dietce soutch-beach? Mam do
        Ciebie jeszcze kilka pytanek czy mozemy pogg 1429941. Pozdrawiam
        • Gość: Judyta Re: Joger i inni jak to jest z przyrostem mięśni? IP: 217.33.48.* 07.03.05, 10:19
          Uzywam komputera w pracy i nie moge gg, ale napisz do mnie na
          oneno79@yahoo.co.uk.
    • Gość: Włodzio Re: Joger i inni jak to jest z przyrostem mięśni? IP: *.acn.waw.pl 03.03.05, 17:06
      Jeden dlugoletni czlowiek sportu powiedzial mi:
      Marsze. Godzina dziennie.
      Przyjmuje sie, ze pierwsze 20 minut spalanie weglowodanow, nastepne 40 spalanie
      tkanki tluszczowej.
    • Gość: paula Re: Joger i inni jak to jest z przyrostem mięśni? IP: *.ciechanow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.05, 21:14
      no to teraz polecam zrzucic troche tłuszczyku:) bardzo slkuteczna dieta-soutch
      beach, w tempie expresowym zmniejszą ci sie obwody:)
      • Gość: ono dietka soutch -beach skuteczna? IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 04.03.05, 23:51
        Czy ta dieta to nie jest kolejną z murowanym efektem jo-jo? czy ktos ją
        wypróbował na własnej skórze? i moze nam opowiedziec o jej zaletach ?
        • Gość: bikini kill Re: dietka soutch -beach skuteczna? IP: 83.16.133.* 05.03.05, 11:42
          wypróbowalam ją w czerwcu i bylam zachwycona. pierwszy etap oczyscil mi
          organizm, a drugi stosuję do tej pory.w moim przypadku wszystko co jest
          zakazane wg tej diety, to akurat cos czego nie lubię albo nie mogę jesc
          (marchew, buraki, banany np.). Diety south beach nie traktuję jako sposób na
          schudnięcie ale sposób odżywiania. Wyklucza ona cukry proste, które powodują u
          mnie senność, natomiast propaguje jedzenie chudego mięsa i ryb, co uwielbiam.
          Odkąd ją stosuję, czuję się i wyglądam dużo lepiej.
          Polecam:)
          • giga28 Re: dietka soutch -beach skuteczna? 05.03.05, 12:23
            co to za dieta ? skad ja wzielas? moze wiecej szczegolow , pozdrawiam !!!
        • Gość: paula Re: dietka soutch -beach skuteczna? IP: *.ciechanow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.05, 15:11
          no ja ja wypróbowałam i sczerze polecam wiem ze jest o niej ksiażka ale ja z
          niej nie korzystałam wpisz w wyszukiwarke soutch beach to sie czegos dowiesz:)
          • prx10 Re: dietka soutch -beach skuteczna? 06.03.05, 19:24
            jasne4 jasne dieta wszystko ząłatwi hahhaha
            to istna wmówka ale
            • Gość: bikini kill Re: dietka soutch -beach skuteczna? IP: 83.16.133.* 06.03.05, 20:23
              bez diety nie ruszysz wagi
              • Gość: Judyta Re: dietka soutch -beach skuteczna? IP: 217.33.48.* 07.03.05, 10:17
                No, tu sie nie zgadzam, bo jestem zywym przykladem tego, ze ruszysz. Od diet
                najlepiej bardzo daleko, bo jak sie raz zacznie i rozreguluje organizm, to
                klapa. Oczywiscie, jesli ktos potrafi na reszte zycia zrezygnowac z cukrow
                prostych, ale na RESZTE ZYCIA no to bomba, moze sobie taka diete stosowac. Ja
                wiem, ze nie moge i podobnie nie moze wiekszosc ludzi. Prosty przyklad:
                Kolezanka zafundowala sobie Atkinsa, schudla szybko i swietnie. Ale kto, przy
                zdrowych zmyslach i zdrowych kubkach smakowych do konca zycia bedzie jadl
                smazone mieso, ryby i jajka w majonezie bez chleba?... Now wiec jak zaczela
                wprowadzac weglowodany zaczela tyc. Teraz tyje od jedzenia jablek! I pomidorow!
                Rodzynek. Salaty, pomaranczy i brzoskwin. I nie wiadomo ile jej zajmie
                doprowadzenie rozregulowanegoi organizmu do porzadku. Nie jestem ostrym
                przeciwnikiem diet, ale jesli ktos nie jest w stanie z cala pewnoscia
                stwierdzic, ze do konca zycia nie tkniekrowek, to lepiej zeby ich drastycznie z
                diety nie wykluczal, bo potem jak wroci do krowek, to nawet ich malenka ilosc
                bedzie odkladana. Z osobistego doswiadczenia polecam normalne, zdrowe zywienie.
                Te piec porcji owocow i warzyw dziennie, pic tyle na ile sie ma ochote, ale nie
                pchac w siebie wody, ze sie uszami wylewa, a z drugiej strony rozpoznawac u
                siebie pragnienie. Nie zajadac sie codziennie schabowym z kapusta, ale od czasu
                do czasu pozwolic sobie na placki na oleju. Jak ktos ma dobra przemiane materii
                to go te placki nie rusza, a zywienie jest bardziej przez to urozmaicone. A
                zeby miec dobra przemiane materii to sie ruszac, ruszac i ruszac. Chodzic
                szybkim krokiem, z werwa, pojezdzic na rowerze w niedziele zamiast siedziec
                przed telewizorem. Narty, lyzwy, bieg, martial arts, callanetics, joga,
                zakupy!!!! (szczegolnie jak szukamy okazji, swietne cwiczenie, zanim sie
                zejdzie wszystkie sklepy to sie ma pare kilometrow w nogach, a jak sie ma malo
                czasu - jeszcze lepiej!)

                Duzo ludzi piszacych na tym forum to specjalisci od kulturystyki, ludzie,
                ktorzy zajmuja sie budowaniem miesni i odpowiednio do tego maja dostosowana
                diete. Jesli ktos chce osiagnac podobny cel to radze ich sluchac, natomiast
                jesli celem jest tylko zrzucenie wagi i dobra kondycja to prosze sie najpierw
                zastanowic. Kulturysta nie ma dobrej formy, bokser ma. Karateka ma. Ruch. Pol
                godziny na skakance, cokolwiek.
                • Gość: trener-jim Re: do Judyty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 12:04
                  Widzę Judyta, że mamy podobne poglądy na temat poruszanych tu tematów.
                  Jednak jeśli chodzi o kulturystykę, to muszę coś sprostować. Masz rację, wielu
                  kulturystów ma słabą kondycję, ale to tylko dlatego, że starają się oni pakować
                  na masę przez cały rok. Dotyczy to także wielu trójboistów i ciężarowców.
                  Niestety rzadko można spotkać na siłowni ładnie i symetrycznie zbudowanych
                  mężczyzn (jak na okładkach Man's Health), wszyscy chcą być przede wszystkim
                  duuuuzi. Pakują tylko na klatę i bicepsy (i kark:), a mięśnie nóg pozostawiając
                  w stanie nienaruszonym. W moim rozumieniu nie są to kulturyści. Kulturystykę,
                  czyli Bodybuilding, można porównać do budownictwa, które nie polega tylko na
                  budowaniu pięter do góry, do góry, do góry. Budownictwo to także prace
                  wykończeniowe, urządzanie mieszkania, a to można właśnie porównać z rzeźbieniem
                  i kształtowaniem symetrycznej sylwetki. Myślę, że J.C. van Damme czy Flex
                  Wheeler, a także Corinna Everson czy Aleksandra Kobielak są doskonałymi
                  przykładami wszechstronności w kulturystyce. Myślę, że żaden doradzający na tym
                  forum kulturysta nie poleca tym, którzy chcą schudnąć, swojego programu "na
                  masę".
                  • judyta8 Re: do Judyty 07.03.05, 12:28
                    Hej trenerze! Wlasnie ostatnio rozmawialam o tym za znajomymi. Jakos nam sie
                    temat nawinal. Ja nie jestem znawca rzeczy, od kulturystyki trzymam sie w
                    zasadzie z daleka, wiec moje poglady moga ulec korekcji. Nasza konkluzja bylo
                    to, ze kulturysta to czlowiek o duzej masie miesniowej, ktory potrafi wykonac
                    krotkotrwaly ale duzy wysilek. Natomiast dla mnie osobisicie osoba w
                    tzw "formie" to osoba, ktora nie musi po biegu do autobusu wracac sie po
                    wyplute pluca. Z punktu widzenia osob, ktore chca zrzucic na wadze wazniejsze
                    jest chyba to drugie. Co nie znaczy, ze nalezy rezygnowac z budowania
                    ladniejszej, lekko umiesnionej sylwetki. Dlatego nie jestem wielkim fanem diet
                    wspomagajacych. Aby wyzgrabniec nalezy moim zdaniem po prostu sie ruszac, kiedy
                    waga zacznie spadac warto zainwestowac w cwiczenia silowe, zeby sobie wyrobic
                    troche miesnia, bo im wiecej miesni tym lepszy metabolizm. Nie jestem
                    specjalistka od bodybuilding, ani nie mam najlepszej sylwetki swiata,
                    szczegolnie teraz, kiedy po operacji stopy musialam odlozyc cwiczenie a nawet
                    jakikolwiek ruch na bok. Ale wierze w umiar. Nie radzilabym jenak osobom
                    starajacym sie zrzucic na wadze robienia cwiczen silowych glownie. Kardio
                    wzmacnia kondycje przede wszystkim i przemiane materii. Oczywiscie, ze wazne
                    jest aby utrzymac proporcje i jesli sie ma ochote na cwiczenia silowe to jak
                    najbardziej, ale spozywanie suplementow bialka, kiedy glownym celem jest
                    zrzucenia na wadze to mysle ze troche bledne kolo. :)

                    Jak mowie, nie jestem specjalistka i mowie tylko i wylacznie w wlasnych
                    doswiadczen, osobiscie zdobytej wiedzy i obserwacji...
                    • Gość: trener-jim Re: do Judyty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 14:11
                      Cześć Judyta. Zgadzam się z Tobą, że większości trenujących zależy przede
                      wszystkim "na tym drugim", czyli na ogólnej kondycji. Chodzi mi o to, że
                      większość z nich stawia mylnie trening siłowy i kulturystykę obok siebie, a to
                      nie jest to samo. Pojęcie "trening siłowy" może być tu trochę mylące. Chodzi
                      mianowicie o zastosowanie ćwiczeń treningu siłowego właśnie do kształtowania
                      zgrabnej sylwetki. Wszystko zależy od programu ćwiczeń, a trening siłowy to
                      jednak zbyt szerokie pojęcie. Treningiem siłowym jest zarówno wykonywanie 3 lub
                      8 jak też po 20 powtórzeń. Każda z tych wersji zakłada jednak inny cel. Po 3
                      powtórzenia ćwiczymy siłę, po 8 masę a po 20 właśnie kondycję i wytrzymałość. I
                      ta ostatnia wersja, czyli 20 i więcej powtórzeń jest tym zalecanym tu
                      treningiem siłowym. Nie twierdzę oczywiście, że sam taki trening siłowy
                      wystarczy. Inne formy ruchu jak aerobik, rower czy skakanka są nieodzowne aby
                      zgubić wagę. Uważam jednak, że trening z obiążeniami daje najwięcej możliwości
                      podwyższania intensywności treningu, bez czego nie ma mowy efektach. Za pomocą
                      tych ćwiczeń można "atakować" organizm pod różnymi kątami, np. zmieniając
                      liczbę powtórzeń, kolejność ćwiczeń, przeplatając je z aerobami itp.
                      A jeśli chodzi o stosowanie suplementów białkowych, to mój post skierowany był
                      tylko do Beaty, która jak wywnioskowałem chce zarysować mięśnie.
                      • judyta8 Re: do Judyty 07.03.05, 15:51
                        Hej! Z tego sie robi bardzo ciekawa dyskusja. Byc moze mamy bardzo rozne
                        doswiadczenia, a byc moze role odgrywa tez plec. Zakladam, ze jestes mezczyzna.
                        My kobiety zypelnie inaczej patrzymy na sylwetke, mamy inny (wolniejdzy)
                        metabolizm i trudniej nam budowac miesnie. Z mojego doswiadczenia "zrzucenie"
                        wagi poprzez cwiczenie silowe nie jest ani tak efektywne ani tak szybkie jak
                        przez cwiczenia kardio. Oczywiscie, ze najlepiej kombinowac razem oba podejscia
                        dla maksymalnego efektu. Ale, jak napisala autorka tego watku, dziewczyna
                        cwiczy i cwiczy a tu wiekszy obwod. Ja tez kiedys maniacko usilowalam pozbyc
                        sie tluszczu na brzuchu przez cwiczenie glownie tej czesci ciala, W efekcie mam
                        bardzo twarde miesnie na brzuchu (bomba) pokryte wcale niemala warstewka
                        tluszczu (beznadziejnie). Po prostu uwazam, ze aby faktycznie ruszyc wage
                        trzeba sie ruszac, ruszac i jeszcze raz ruszac. Cwiczenia kardio wbrew pozorom
                        rowniez pomagaja miedzy sesjami.

                        Moim ulubionym cwiczeniem kardio jest BodyStep, ktory nie jest takim
                        tradycyjnym stepem, tylko naprawde intensywnym cwiczeniem wytrzymalosci z
                        mozliwoscia stopniowania i poglebiania intensywnosci cwiczen. Muzyka rowniez
                        daje ogromnego kopa, bo przy dawce AC/DC, Bon Jovi, Billy Idola i paru innych
                        mocnych kawalkow nawet J Lo jest do zniesienia. Dla mnie to po prostu frajda.
                        Ale tez ogroman korzysc, Okolo 500 kalorii spalonych w ciagu godziny - to nie
                        jest byle co. I wlasnie to najszybciej atakuje odlozony tluszczyk. Uwazam, ze
                        cwiczenia silowe, tak jak poowiedziales, i zgadzam sie tutaj z Toba, sa bardzo
                        wazne, ale same, bez odpowiedniej ilosci cwiczen kardio, nie dadza takich
                        rezultatow, o ktore nam, kobietom chodzi. NB nie chodzilo mi o Twoj post do
                        Beaty, juz kilka razy ktos (nie wiem kto, nie pamietam) sugerowal osobom
                        chcacym cwiczyc suplementy. Mysle ,ze najwazniejsze jest dowiedziec sie czego
                        naprawde ktos chce. Mysle po prostu, ze rozumiemy sprawy ruchu i aktywnosci
                        fizycznej bardzo podobnie trenerze, tyle, ze mamy swoje ulubione formy ruchu -
                        no i wolno nam! Pozdrawiam!
                        • Gość: trener-jim Re: do Judyty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 17:40
                          No to sobie już chyba wszystko wyjaśniliśmy, Judytko. Napewno najważniejszą
                          rzeczą, co do której jesteśmy zgodni, jest konieczność podnodszenia
                          intensywności ćwiczeń. Mam nadzieję, że nasza dyskusja pomoże innym w
                          osiągnięciu ich własnych celów. Oczywiście że mamy swoje ulubione formy ruchu i
                          wcale nie zamierzam ani Ciebie, ani nikogo zmuszać do ćwiczeń typowo
                          kulturystycznych. Jasne, że nie ma sensu zmuszać się do jakichś ćwiczeń i
                          lepsze efekty dadzą "gorsze" ćwiczenia wykonywane chętnie, niż "lepsze"
                          wykonywane niechętnie. Ja także bazuję przede wszystkim na własnych
                          doświadczeniach oraz doświadczeniach innych trenujących, których obserwuję od
                          początku mojej przygody ze sportem.
                          Moje uwielbienie dla ćwiczeń kulturystycznych wynika stąd, że dały mi one nie
                          tylko sylwetkę, z której jestem zadowolony (pomimo totalnego samokrytycyzmu),
                          ale również ukształtowały samodyscyplinę. Podkreślam, że nie jestem kulturystą,
                          bo nie chcę nim być. Mój cel to utrzymanie obecnej wagi 75 kg przy 175 cm przy
                          symetrycznej sylwetce i całorocznym utrzymaniu suchej masy mięśniowej
                          i "sześciopaka", co mi się udaje od ok. 3 lat. W tym czasie wykonywałem tylko
                          ćwiczenia kulturystyczne, a jednak nie rosłem, ponieważ nie zwiększałem
                          intensywności w sposób typowy dla budowania masy. Za to tak przyśpieszyłem
                          przemianę materii, że obecnie muszę jadać kolację o 23. Pierwszoplanową rolę
                          odegrały tu oczywiście regularne posiłki i jadanie wszystkiego, dzięki czemu
                          mój organizm wie, że nie musi niczego magazynować.
                          Serdecznie pozdrawiam.
                          A na mięśnie brzucha polecam unoszenie nóg do klatki piersiowej w zwisie na
                          drabinkach.
                          • judyta8 Re: do Judyty 07.03.05, 17:54
                            No to sluchaj, teraz musisz napisac dokladmnie jak to zrobiles, ze zwiekszales
                            intensywnosc, ale nie rosles? Ilosc powtorzen? Napisz, bo to bedzie tez dobra
                            rada dla tych, ktorzy cwiczenia silowe lubia i robia ale nie chca zwiekszyc
                            objetosci. Jak Alinka. :) Pozdrawiam!
                            • Gość: trener-jim Re: do Judyty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 11:37
                              Podczas wspomnianego przeze mnie wcześniej okresu treningowego zwiększałem
                              intensywność w ten sposób, że wykonywałem min. 10 powtórzeń (powiedzmy na 40
                              kg). Po pewnym czasie dochodziłem z danym ciężarem do 15 powtórzeń (po drodze
                              oczywiście do 12, 14 itp.), po czym zwiększałem ciężar tak, aby znów być w
                              stanie wykonać 10 powtórzeń (np. 45 kg). W MOIM przypadku masa nie rośnie przy
                              tej ilości powtórzeń (ponad 10), dlatego więc moja waga stała w miejscu. Gdybym
                              chciał zwiększyć masę powinienem zwiększyć ciężar już przy tych 40 kg/10
                              powtórzeń i podnieść ciężar do 45 powtórzeń wykonując ok. 8 powtórzeń. Gdybym
                              chciał z kolei popracować nad siłą powinienem zejść z ciężarem do np. 55-60 kg
                              i wykonywać 3-6 powtórzeń.
                              Poza tym zmieniałem kolejność ćwiczeń, kąty ustawienia ławek, rozstaw stóp,
                              uchwyty na maszynach itp. No i po treningu koniecznie stretching!
                              Na tym przykładzie chciałem tylko pokazać jak różne cele można osiągnąć
                              ćwiczeniami siłowymi. Wszystkie warianty mają jednak wspólną zaletę:
                              przyśpieszają metabolizm. Przypominam, że chodziło mi o utrzymanie wagi na
                              niezmienionym poziomie, gdybym więc dodał do tego wszystkiego kardio lub
                              skakankę straciłbym na 100% trochę wagi, a to już nie było moim celem.
                              Dziewczynom polecam podniesienie tych liczb powtórzeń np. odpowiednio do 14 i
                              20 (ale wykonywać tylko 2-3 serie danego ćwiczenia). Jeszcze jedna uwaga:
                              Zuważyłem, że wielu ludzi na siłowni ćwiczy zbyt mechanicznie, nie widać u nich
                              ani kropli potu, po 10 sekundach od wykonania serii mają już uspokojony oddech.
                              W ten sposób za cholerę nie da się powalczyć z organizmem, który stawia opór i
                              nie chce oddać swoich zapasów. Tak jak napisał Jacek - po prostu trzeba dać
                              czadu, walczyć z ciężarem.
                              Mam nadzieję, że wyjaśniłem wszystko w jasny sposób.
                              A teraz muszę wracać do pracy:( pozdrawiam
                • Gość: bikini kill Re: dietka soutch -beach skuteczna? IP: 83.16.133.* 07.03.05, 21:52
                  troche sie nie zrozumialysmy. slowo "dieta" oznacza dla mnie sposób odżywiania
                  na całe zycie- a nie na krotki okres po ktorym jest jo-jo. To co napisalam- ze
                  bez diety nie ruszysz wagi- dotyczylo osob, ktore maja duze ambicje zeby byc
                  szczuplym,a nie potrafia zrezygnowac np.z codziennego objadania sie chipsami.
    • magdawe Do Judyty 08.03.05, 10:48
      Stalas sie na tym forum propagatorka zdrowego rozsadku, co ja absolutnie
      popieram. Ja od niedawna, po dluzszej przerwie (urodzilam dziecko), znowu
      zaczelam walczyc o swoja sylwetke i takie rady otrzymalam wlasnie w mojej
      silowni. Co mnie cieszy, bo Twoje wypowiedzi oznaczaja, ze trafilam dobrze -
      dobra silownia, dobry trener. Moj trening bowiem opiera sie na 50 do 60 min.
      cwiczen kardio + zestaw cwiczen silowych z malym obciazeniem, serie mniej
      wiecej 3 x 20 powtorzen (2 razy w tgodniu ten sam zestaw, przedzielony trzecim
      innym treningiem). Na brzuch - to co tu polecacie - podciaganie nog w zwisie.
      Judyto - co do cwiczen kardio - ktore to urzadzenie to BodyStep - czy to takie
      jakby plozy? Ja preferuje zwykly steper lub bieznie.
      Pozdrawiam serdecznie (bardzo fajny watek)
      Magda
      • judyta8 Re: Do Judyty 08.03.05, 13:36
        Propagatorka jak propagatorka, nie przesadzaj, nie mniej jednak troche strach
        ogarnia jak ludzie sie biora za pozal-sie-Boze diety i sa sfrustrowani. Dlatego
        pisze to, co pisze, i jak widac nie ja jedna tak uwazam. POP drugie wiekszosc
        moich wnioskow wyplywa z obserwacji. Przez ponad 9 miesiecy nie moglam nawet
        CHODZIC tyle, co zwykle. Efekt? Nadwaga. To mi dalo do myslenia. Jesli jem co
        chce, cwicze i zyje intensywnie i utrzymuje dobra sylwetke i nagle nie moge sie
        ruszac i tyje, wniosek jst jeden - to ruch mnie trzyma w formie. Do dzis
        pamietam moja masazystke, ktora w nocy sie budzila i fundowala sobie pieczony
        Camambert i wygladal swietnie. Dlaczego? Praca ja trzymala w formie. Nie tylko
        sie ruszala 8 godzin dziennie, ale lubila swoja prace. "I tym, wysoki sadzie,
        pragne zakonczyc moja argumentacje". Wykluczanie jakiejkolwiek zywnosci w
        diecie mija sie z celem. (patrz post Trenera Jima).Trzeba sie po prostu ruszac
        i to z pasja. :)

        Co do BodyStepu. Chyba namieszalam. BodyLife to taki cykl zajec, wchodzi w nie
        BodyStep, BodyPump, BodyAttack, BodyCombat, BodyBalance i jeszcze pare innych.
        Powstaly jak sie nie myle w Australii lub NZ. Sa to godzinne grupowe cwiczenia
        na stepie (BodyStep) lub ze sztangami i hantlami (BodyPump), lub po prostu
        intensywny aerobic (BodyAttack). BodyBalance to polaczenie jogi, tai chi i
        pilates. BodyStep jest bardzo intensywny jesli ktos chce i mnie rajcuje jak
        nic. Nie tylko doskonala muzyka ale i instruktorki moje sa niesamowite. Jesli
        chcesz tego sprobowac popytaj sie w Twoim miescie czy jakies studio nie robi
        tych zajec i jesli tak to czy mozesz wyprobowac bez zapisywania sie. Byc moze w
        ogole nie bedzie Ci sie podobalo, kazdy do swego. :) Ja uwielbiam te zajecia bo
        dodaja mi skrzydel a endorfiny az buzuja. :)
        • magdawe Re: Do Judyty 08.03.05, 15:09
          A Ty w jakim miescie i jakim Klubie to cwiczysz? Zrob im przy okazji reklame;)
          • Gość: Judyta Re: Do Judyty IP: 217.33.48.* 08.03.05, 15:24
            West London YMCA. :( Nie mieszkam w Polsce. Ale wiem, ze sa kluby w Polsce
            ktore prowadza ten program. :)
            • Gość: MELKA Re: Do Judyty IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 05.05.05, 22:25
              ??????
              • agulka341 Re: Do Judyty 27.03.06, 19:55
                Hej ja co prawda nie mam nadwagi jestem w sumie szczupla osoba ale chcialabym
                zrzucic jakies 4 kg.Mieszkam w malym miasteczku nie ma tu silowni i nie mam
                dostepu do cwiczen jakie tu wymieniacie co robic?Ni e za bardzo stac mnie zeby
                dojezdzac do jakiegos innego miasta na treningi?jak narazie staram sie jesc
                regularnie 3 razy dziennie ograniczone mniej wiecej o polowe porcje niz do tej
                pory a wieczorkiem przed spaniem ok.godziny cwicze.Podstawowe cwiczenia bieg,
                brzuszki, itp.chcialabym popracowac tez nad lekka rzezba.Co polecicie w mojej
                sytuacji?:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka