Dodaj do ulubionych

nie mogę stracić kilogramów

IP: 195.117.147.* 24.05.05, 15:53
prawie się poddałam:(((będę otyłym pulpetem, tyle wysiłku w to wkładam,
ułożyłam dietę, ćwiczę intensywnie i nic
tak już 3 miesiąc,mam tylko jakieś 2 kg mniej:(
Mam 24 lata, dużo wolnego czasu, bo zostało mi tylko obrona pracy mgr
Dieta przykładowo dzisiaj:
dzielę na 5 posiłków co 3 godziny
I - owsianka na mleku
II-zielona sałata z pomidorem i tuńczykiem, kilka kropel oliwy z oliwek
III- pieczywo Wasa 2 kromki, 2 plasterki drobiowej poledwicy
IV- filet z kurczaka gotowany + brokuły
V- ser biały chudy + pomidor
Codziennie mniej więcej tak samo
Moj trening:w tygodniu
2 razy silownia -poniedziełek, środa 2 razy po 15 powtórzeń na wszystkie
mięśnie niewielkie obciązenia
po silowni aeroby 45 minut tętno wyliczone wg wzoru który znalazłam na forum
10 minut rozciągania
w dni bez silowni zamiennie orbitrek lub bieżnia po 50 minut we wtorek 45
minut pływalnia wieczorem
sobota i niedziela po 1,5 godziny HO-lo i po godzinie TBC
Co jest nie tak?
nie biorę pigułek, nie mam zaburzeń hormonalnych
obowdy moze o cm spadły
Obserwuj wątek
    • Gość: zrezygnowana Re: nie mogę stracić kilogramów IP: 195.117.147.* 24.05.05, 15:55
      Moze odpuścić siłownie i tylko same aeroby?
      Może zwiększyć kaloryczność posiłków? chociaż czuję się po nich syta
      mam 170 wzrostu i ważę 65 kg
      • jogger Re: nie mogę stracić kilogramów 24.05.05, 19:06
        Zapewne Twój organizm przestawił się na tryb oszczędnościowy. Spróbuj zmienić
        trening na obwodowy wg.
        www.sfd.pl/topic.asp?whichpage=1&topic_id=92199&x
        i ćwiczyć siłowo 3xtygodniu, powoli zwiększając kalorie. Btw do owsianki rano
        też powinno być jakieś białko.
        • Gość: zrezygowana Re: nie mogę stracić kilogramów IP: 195.117.147.* 25.05.05, 07:28
          Dzięki jogger, podobny trening mam ułożony przez instruktora, ale 2 razy w
          tygodniu, zwiększę do 3 razy, może cos się ruszy;)
          Spróbuję zwiększyć ilość kalorii, ale co lepsze? zwieszyć objętość posiłków czy
          dołożyć jeszcze jeden i jeść co 2,5 godziny?
          • jogger Re: nie mogę stracić kilogramów 25.05.05, 14:43
            Gość portalu: zrezygowana napisał(a):

            > Dzięki jogger, podobny trening mam ułożony przez instruktora, ale 2 razy w
            > tygodniu, zwiększę do 3 razy, może cos się ruszy;)
            > Spróbuję zwiększyć ilość kalorii, ale co lepsze? zwieszyć objętość posiłków
            czy
            >
            > dołożyć jeszcze jeden i jeść co 2,5 godziny?
            Dołożyć posiłek oczywiście, dodatkowe trawienie zwiększa wydatek kaloryczny
            (metabolizm spoczynkowy)
    • Gość: scept89 3 msce/2kg... IP: *.ljcrf.edu 25.05.05, 02:26
      Rzeczywiscie cokolwiek zalamujace. Przy 170cm/65kg pare kilogramow jeszcze Ci
      zostalo choc nie ma co sie przejmowac samymi kilogramami. To co sie liczy to
      poziom tluszczu w organizmie (mozesz miec duzo miesni) i ogolna sprawnosc
      fizyczna (chyba zauwazasz zmiany po trzech miesiacach?).

      Kilka uwag:
      - tak na oko to masz niskokaloryczna diete -> czy liczylas kalorie? jesli
      przeszlas zdecydowanie ponizej 1500-1300kcal to czesto organizm przestawia sie
      na tryb glodowania i oszczedza wszystko co sie da. Byc moze musisz paradoksalnie
      zaczac jesc wiecej aby schudnac.

      - minuty i akcja serca przy aerobach sa zacne, ale to co sie liczy najbardziej
      to totalna liczba kalori ktore w owych 45/50 minutach spalasz. Wyciagasz 450kcal
      w 45min na orbiterku?

      Jeszcze lepiej robic co jakis czas 1min interwaly ->
      szybko-->wolno-szybko-->wolno albo
      duze_obciazenie-->male_obciazenie-->duze_obciazenie
      Niby kalorie te same ale miesnie czuja sie po czyms takim zdecydowanie bardziej
      wypompowane.

      Mozesz takze podczas jednej 45min sesji uzyc trzech roznych maszyn -> poniewaz
      kazda obciaza nieco inne miesnie to mozesz w ten sposob (niekiedy) spalic wiecej
      niz przez 45 min na jednej.

      >2 razy po 15 powtórzeń na wszystkie mięśnie niewielkie obciązenia
      Nie mam pojecia ile podnosisz ale wokol siebie widzialem stada dziewczyn z 2kg
      ciezarkami bicepsy i tricepsy "tonujace". Jesli na orbiterku z podobna sila
      popychasz i pociagasz drazek przez 50min (o pociaganiu drazka tak na serio na
      wioslarce nawet nie wspominajac) to jaki ma sens wykonywanie 30tu powtorzen z
      takim samym obciazeniem w stabilnej pozycji? Zero efektu.
      Albo podnos to co podnosisz siedzac na pilkach/stojac na takich dyskach
      dymanych/chybotliwych deskach/na jednej nodze albo zwieksz obciazenia.

      - parogodzinne/calodniowe wycieczki rowerowe/gorskie przynajmniej na mnie dzialaja.

      Powodzenia. Tak jak pisalem powyzej sprawnosc fizyczna sama w sobie jest celem i
      to pod wzgledem zdrowotnym wazniejszym od kilogramow.
      • Gość: zrezygnowana Re: 3 msce/2kg... IP: 195.117.147.* 25.05.05, 07:45
        Zmiany są, ciało twardsze, silniejsze, pozbyłam się cellulitu, poziom tłuszczu
        spadł mi niewiele z 29% na 25%, jesli chodzi o sprawnosć fizyczną to zawsze
        miałam rewelacyjną kondycję, dlatego wysiłek fizyczny nie jest dla mnie karą
        ale przyjemnością.
        Liczyłam kalorie - wychodzi ok. 1500-1600 dziennie, zwiększyć?
        Spalam dużo, wczorajszy trening przykładowo- rano- 50 minut orbitrek - wiem, ze
        mierniki spalania kalorii na maszynach mogą być zakłamane, ale wyszło mi przy
        mojej wadze ciała spalone przez ten czas 463kcal. Po południu -rozgrzewka,
        trening obwodowy, 3 obowody po 15 powtórzeń(mam trening podobny do tego z SFD,
        ćwicze na maszynach),zajęło mi to w sumie 50 minut, poźniej 20 minut bieżni, 15
        minut rower, 25 minut steper(zmiana maszyn o któej pisałeś) i rozciąganie, jak
        widzisz nie obijam się tylko pracuję dość ciężko, ale uwielbiam ćwiczyć.
        interwały? już o tym myślałam, moze mój organizm potrzebuje mocnego kopa? w
        ogóle to zeby sie spocić i zmęczyć potrzebuję wyższego tętna niż to
        wyliczone????
        Ciężary? hmm. podnoszę dużo więcej niż te dziewczyny z 2 kg;)
        Moje obciążenia to średnio 23 kg a zdarza się, ze zwięszam, bo nie czuję teo
        ciężaru. Trening zaczynam od ćwiczeń na dolne partie mięśni, najpierw
        czworogłowy, wypychanie nóg na suwnicy(obciązenie 23 kg), odwodziciel,
        przywodziciel to nawet więcej bo 27,5 kg.Moze to za duże obciążenie? moze tu
        robię błąd?
        O wycieczkach rowerowych pomyślę jutro słońce ma przygrzewać i wybiorę się
        pojeździć.
        Już myślałam, ze moze to taka juz moja "uroda" ta waga? i to jest dolny pułap
        który mogę osiągnąć? będę próbować dalej, zwiększam trening o dodatkowy siłowy,
        aeroby zamienię na interwały i dołożę rower na świeżym powietrzu min 2 godziny
        2 razy w tygodniu, potrenuję tak 3 tygodnie i zobaczę
        • jogger Re: 3 msce/2kg... 25.05.05, 14:55
          Gość portalu: zrezygnowana napisał(a):


          > interwały? już o tym myślałam, moze mój organizm potrzebuje mocnego kopa? w
          > ogóle to zeby sie spocić i zmęczyć potrzebuję wyższego tętna niż to
          > wyliczone????
          Spróbować można, ale może pójść Ci waga w górę (na szczęście mięśnie :-) )

          > Ciężary? hmm. podnoszę dużo więcej niż te dziewczyny z 2 kg;)
          > Moje obciążenia to średnio 23 kg a zdarza się, ze zwięszam, bo nie czuję teo
          > ciężaru. Trening zaczynam od ćwiczeń na dolne partie mięśni, najpierw
          > czworogłowy, wypychanie nóg na suwnicy(obciązenie 23 kg), odwodziciel,
          > przywodziciel to nawet więcej bo 27,5 kg.Moze to za duże obciążenie? moze tu
          > robię błąd?
          Z obciążeniami na przywodziciele ostrożnie: rozbudowane - skutecznie likwidują
          miły dla oka prześwit między udami :-) ale w końcu to kwestia gustu, bo gdy np.
          nóżki jak patyczki... ;-)
        • Gość: scept89 Re: 3 msce/2kg... IP: *.ljcrf.edu 25.05.05, 23:14
          zrezygnowana napisał(a):
          >1500-1600 dziennie, zwiększyć?
          mysle ze to jest OK, tyle przynajmniej normalne diety zalecaja.

          > w ogóle to zeby sie spocić i zmęczyć potrzebuję wyższego tętna niż to
          > wyliczone????
          W moim przypadku ja olewam wyliczenia i patrze tylko na spalone kalorie i
          subiektywna intensywnosc wysilku. Cwicze bowiem nie po to aby jakies zwaly
          tluszczu zrzucac (180/72kg) ale aby byc w miare sprawnym i nie tyc. Staram sie
          na kazdej maszynie (po rozgrzewce) robic jakies 10kcal/1min, zdecydwanie wiecej
          wyciagam na wioslarce, odrobine wiecej na orbiterku z drazkami, duzo mniej na
          takowym recznym korbowodzie. Tam gdzie mierze tetno jest srednio w okolicach
          155-165 co w/g obliczen (220-wiek) pakowaly by mnie w obszar 86-91%
          _wyliczonego_ MHR.
          Fakt ze tego sie nie da robic godzinami (no moze na orbiterku z drazkami).

          > Moje obciążenia to średnio 23 kg a zdarza się, ze zwięszam, bo nie czuję teo
          > ciężaru.
          Przez chwile przerazilem sie ze zupelnie zniewiescialem mimo cwiczen... Nie ma
          szans abym nic nie czul podnoszac 2x15x20kg (hantle) w ramionach. Na szczescie
          Ty o nogach mowisz ;-).

          Do rzeczy: cwiczenia silowe jako takie umiarkowanie spalaja kalorie. Istnieje
          cos takiego jak afterburn (spoczynkowe powysilkowe spalanie) zwiazane z
          intensywnymi cwiczeniami silowymi ale na ogol nie jest to az tak wiele. Co do
          wplywu na spadek masy/odtluszczanie to autorytety sa podzielone:
          - jedni twierdza ze zawsze nalezy robic cwiczenia silowe i ze wspomaga to kardio
          - inni uwazaja iz majac do wyboru wiecej kardio albo mieszanke kardio i silowych
          szybciej spalisz tlusz robiac wiecej kardio

          Ja nie mam ochoty jakis religijnych wojen startowac ale mysle ze na ogol wiecej
          kardio daje lepsze efekty _jesli o spadek tluszczu jedynie_ chodzi.
          • Gość: loocynka Re: 3 msce/2kg... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 10:54
            Ja pisałam tutaj w podobnej sprawie. Nie chodziłam na siłownie, więc raz w
            tygodniu ją dorzuciłam i dużo więcej maszeruję na bieżni ( tracę około 500
            kcal), zauważam już amiany na plus. Możźe czasem zamiana treningu jest
            potrzebna.
            A poza tym- spożywałam około 1200 kcal dziennie ( intensywnie ćwicząc,
            pracując, żyjąc w stresie - pisanie mgr i pan promotor). Dodałam trochę białaka
            i jeden mały posiłek- nie tyję!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka