Dodaj do ulubionych

galaretki owocowe "na surowo"

16.10.05, 15:07
Witam. dużo ćwiczę i zaczęłam łykać glukozaminę 1/dzień, żeby jakoś trochę
chronić stawy [mam 41 lat,ćwiczę areobik, pilates, basen , nie chodze na
siłownię]. Pozatym mam pogłębiona lordozę i często łapią mnie bóle lędźwiowe.
Odkąd zaczęłam pić glukozaminę mam nieprzepartą chęć na galaretki owocowe
prosto z opakowania. Po prostu wsypuję do miseczki i łyzką zjadam w 10 minut
całe opakowanie. Język piecze okropnie, ale to jest silniejsze ode mnie.
Kiedyś miałam tak samo z magnezem-jak tylko zaczęłam łykać aspargin, miałam
nieprzepartą chęć na kakao.
To chyba nie jest normalne?
A te galaretki pomagają choć trochę na stawy, czy nic?. Bo, że cukier to wiem-
juz przebolałam,że trochę przytyję:)
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: scept89 Re: galaretki owocowe IP: *.dsl.sndg02.pacbell.net 16.10.05, 19:56
      To sie chyba bardziej nadaje na forum psychologia...

      Galaretki nie maja zwiazku ze stawami, natomiast wszelkie slodkosci w wiekszych
      ilosciach maja zwiazek z cukrzyca typu 2. Nigdzie tez nie spotkalem sie z opinia
      iz lykanie glukozaminy powoduje zwiekszone zapotrzebowanie/ "chcice" na galaretki.

      Nie moge z jakas niezbita pewnoscia sie wypowiadac, ale moze Ty po prostu masz
      potrzebe slodyczy i znajdujesz sobie cokolwiek zwariowane wymowki aby sie nimi
      opychac? Kompulsywne galaretek pozeranie jest bez sensu.

      BTW, jesli masz klopoty ze stawami to wydaje mi sie ze aerobik nie powinien byc
      na czele listy Twoich aktywnosci. Za to wszelkie cwiczenia wzmacniajace miesnie
      okolokregoslupowe (wioslarka, zwisy/podciagi na drazku, "batman" na pilce) oraz
      miesnie brzucha zwykle pomagaja przy bolach kregoslupa.

    • jogger Re: galaretki owocowe "na surowo" 16.10.05, 23:18

      galaretki to kolagen i owszem, pomagają :-) a żeby nie pakować w siebie cukru,
      możesz korzystać z odżywek - np. Kolagen Active Plus Olimpu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka