Dodaj do ulubionych

Bardzo to śmieszne

20.10.05, 11:13
codziennie od trzech tygodni zwlekam się o 5 rano, idę na siłownię przed
pracą, gdzie 20 min się rozgrzewam (rowerek itd) a potem około 30 min ćwiczę.
I co? I nic, a raczej jeszcze gorzej - waga pokazuje 1 kg więcej. Aha i
zdecydowanie mniej jem, węglowodany ograniczyłam do niezbędnego minimum. Ktoś
mi wytłumaczy o co chodzi mojemu organizmowi? Zawsze byłam przekorna, no ale
żeby aż tak...?
Obserwuj wątek
    • Gość: scept89 miesnie IP: *.dsl.sndg02.pacbell.net 20.10.05, 18:31
      elementarne -> miesnie waza wiecej niz tluszcz. Jesli zaczynasz cwiczyc zwykle
      nawet jesli spalasz sadlo to rozwijasz takze miesnie. Wazne sa obwody a nie masa
      calkowita chyba ze zbijasz wage na bokserski pojedynek....

      Po jakims czasie powinnas byc zdolna cwiczyc bardziej intensywnie to i spalanie
      stanie sie skuteczniejsze. Na marginesie jesli bawisz sie w 20 min rozgrzewki a
      dalej cwiczenia silowe to cwiczysz na miesnie a nie na spalanie kalorii. Nie
      patrz moze na tyle minut tu a]tyle tam tylko ile spalilas w 60 min na
      orbiterku/rowerze/wioslach etc.. Jesli dochodzisz do 500kcal to swietnie ;-).

      • tazzy Re: miesnie 21.10.05, 09:11
        Dzięki za informację, bo już się trochę pogubiłam. Jedni mówią, że najpierw
        trzeba rozwinąć mięśnie, żeby zwiększyć metabolizm, inni, że właśnie trzeba
        nastawić się na ćwiczenia spalające tłuszcz. Obwodów nie mierzyłam, ale spodnie
        jeszcze ze mnie nie spadają, niestety...
        A czy da coś ćwiczenie po 20 min na rowerku, potem 20 min na orbiterku a potem
        np 10 min na wiosłach? Bo strasznie mi się nudzi jak ćwiczę na jednym dłużej
        niż 20 minut.
        Licznik na orbiterku pokazuje mi po 10 minutach, że spaliłam około 200 kalorii,
        czy to jest możliwe?
        • Gość: Jacek Re: miesnie IP: 207.148.162.* 21.10.05, 16:39
        • Gość: Jacek Re: miesnie IP: 207.148.162.* 21.10.05, 16:42
          To jest malo prawdopodobne. To by dalo 1200 kcal/godz. Przy takim wydatku
          kalorycznym musiala bys praktycznie cwiczyc na max. Powiedz jakie tetno podczas
          tego cwiczenia.
          Jacek
          • tazzy Re: miesnie 23.10.05, 21:28
            Około 140. Dużo? Ogólnie mam strasznie niskie ciśnienie, a w ogóle rano to
            prawie zerowe:) Muszę naprawdę mocno "machać nogami", żeby mi podskoczyło.
        • Gość: scept89 miesnie zwiekszajace metabolizm + przestawki IP: *.ljcrf.edu 21.10.05, 19:29
          >Jedni mówią, że najpierw
          > trzeba rozwinąć mięśnie, żeby zwiększyć metabolizm

          Miesnie w spoczynku owszem spalaja kalorie ale jesli w normalnych warunkach z
          normalnymi miesniami spalasz 1600-1800kcal/dzien to o ile nie zamienisz sie w
          zenska odmiane Arnolda zmiany w metabolizmie to jest ponoc 50kcal na dzien (za
          Gina Kolata z NYT). Wystarczy 5 minutowe wejscie po schodach aby tyle spalic,
          choc oczywiscie jesli o skali rocznej mowimy to i 50 kcal/dzien roznice
          zdecydowanie robi.

          Wyrabiac miesnie oczywiscie trzeba (nie da sie spalac wiele kalorii kiedy sie po
          latach kanapowania cokolwiek uprawiac zaczele) ale tez zdecydowanie wyrabiasz
          sobie miesnie takze przy cwiczeniach kardio. Pewnikiem troche inne niz przy
          cwiczeniach ciezarkami ale zawsze.

          Zdecydowanie warto zmieniac przyrzady -> bardziej wszechstronny trening.

          10 min == 200 kalorii brzmi zupelnie nieprawdopodobnie, chyba ze cwiczysz na
          absolutnego maxa i po tych 10min wrecz padasz na twarz doslownie.
          Spradz tez wydatki kaloryczne na innych przyrzadach (rower/wiosla) -> zapewne
          przy podobnym poziomie zmeczenia/tetnie spalasz 1/2 -1/3 tego co na tym
          "cudownym" orbiterku.

          Spalanie 100kcal/10min i utrzywmywanie tego przez >30min jest sensownym
          osiagnieciem.
    • nanai11 Re: Bardzo to śmieszne 21.10.05, 22:27
      nic śmiesznego... siłownia nie odchudza. Kształtuje mieśnie po prostu...
      • tazzy Re: Bardzo to śmieszne 23.10.05, 21:26
        No nie jestem tego taka pewna:) Kiedyś ćwiczyłam 4 miesiące z kasetą Cindy C. -
        górne partie ciała z ciężarkami, dolne bez obciążenia, po trzech miesiącach
        byłam chuda jak szczapa, ale od pasa w górę. Tyłek i nogi trochę schudły, ale
        nie były tak fajnie wyrzeżbione jak góra.
      • Gość: pikpaw Re: Bardzo to śmieszne IP: *.toya.net.pl 23.10.05, 22:29
        ej, nanai, chyba nie dotykałaś się za bardzo do siłowni co? :))) spalać kalorie
        i rzeźbić ciało przede wszystkim na siłowni :))) taniec oczywiście Cię
        odchudzi, ale w takiej ilości jak Ty go zażywasz i z taką intensywnością :)))
        normalny śmiertelnik nie ma na to wielkich szans
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka