Dodaj do ulubionych

BYLAM GRUBA I SCHUDLAM !

IP: proxy / *.1-200-80.adsl.skynet.be 04.11.02, 15:23
probowalam wielu roznych diet i co i nic ! od stycznia tego roku zastosowalam
diete atkinsa, nie bylo to trudne poniewaz nie chodzilam glodna i w kieszeni
zawsze mialam jakas przekaske /orzeszka lub serek/. rezultaty przerosly moje
oczekiwania.nie posiadalam jakis specjalnych jadlospisow. ogolna zasada -
dziennie ok. 20g weglowodanow , bialka i tluszcze w nieograniczonej ilosci.
liczenie kalorii vvoonntt. juz na poczatku czerwaca uzyskalam wymarzona wage
czyli o 25 kg mniej. marzenie sie spelnilo i w celu utrzymania wagi bardzo
powoli przeszlam na montignaca. mntignac uwzglednia warzywa i owoce co
pozwala na pelne zapotrzebowanie witaminowo - mineralowe. jest listopad a ja
ciagle mam swoja wymarzona wage. savena
Obserwuj wątek
    • Gość: em_p Re: BYLAM GRUBA I SCHUDLAM ! IP: 217.153.54.* 04.11.02, 16:47
      Gratulacje ;-) Jak wyglądał Twój przykładowy jadłospis ? I ile teraz ważysz ?
      25 kilogramów to ogromna ilość :-)
      • agatkad Re: BYLAM GRUBA I SCHUDLAM ! 05.11.02, 08:27
        no wlasnie Savena- zdradz nam swoj przykladowy jadlospis albo nawet tygodniowy!
        A tak w ogole to ogromne gratulacje!
        Pozdrawiam
    • charissa Re: BYLAM GRUBA I SCHUDLAM ! 06.11.02, 09:25
      zazdroszcze ci, ale nawet bardziej nie tego, ze schudlas co silnej woli i
      motywacji.
      ja jestem w takiej sytuacji, ze mam do stracenia tylko 3-5 kg, wiec ogolnie nie
      wygladam zle.
      Mam tylko zrywy co jakis czas do odchudzania (ostatnio przed slubem
      przyjaciolki)
      Przyznam jednak , ze na zrywie bylam na montignaku i przyznam, ze dziala. Potem
      moj chlopak na urlopie mnie rozpieszczal i szlag trafil cale odchudzanie.
      Teraz , poki co , ograniczam sie z jedzieniem, ukladam godziny jedzenia i
      przymierzam sie po ponownego mintignakowania.
      Mam nadzieje, ze nie wymiekne znowu po utracie 2 kg.
      • Gość: agatkad Re: BYLAM GRUBA I SCHUDLAM ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.02, 09:33
        charissa ja mam to samo- gruba nie jestem ale ciezko mi sie zmobilizowac- no
        wlasnie ukladanie godzin posilkow to nie glupi pomysl- bo ja zazwyczaj jem jak
        jestem glodna - ciezko mi wytrzymac :-((((
        a jak bylas na montignacu to co jadlas- masz moze jakies sprawdzone planery
        posilkow na dzien, tydzien? chetnie byl sobie poczytala :-))) no i
        skorzystala ...:-)))))
        pozdrawiam i caluje
        • charissa Re: BYLAM GRUBA I SCHUDLAM ! 06.11.02, 10:39
          hej
          ten moj monti tobyl taki troche "cyganiony"
          rano jadlam musli z jogurtem (musli wlasniej roboty) potem najczesciej salatka
          z pomidorow z wedlinka, wieczorkiem miesko z salatka.
          W miedzyczasie jakies owocki (nie za duzo), suszone morelki itd.
          Bylo gdzies co wolno a czego nie na forum , musialabys poszperac w archiwum.
          W ogole nie jadlam pieczywa, klusek, ziemniakow itd. Nie wiem na ile to byl
          monti, na ile dieta nielaczenia, a na ile po prostu racjonalne odzywianie.
          Ja wiem, ze u mnie najgorsze sa buleczki, drozdzoweczki, slodycze - to jest
          zabojcze
          • Gość: Bi Re: BYLAM GRUBA I SCHUDLAM ! IP: *.igik.edu.pl 06.11.02, 13:42
            Schudlam ostatnio jakies 10 kg ("poswiecilam" sie dla siostry z ktora mieszkam i ktora dobijala setki przy wzroscie ok.
            160 cm - ona schudla 22 kg w ciagu 7 m-cy). Jadalysmy ( i nadal jadamy) podobnie. Generalnie zasada jest taka (to
            nie jest jak w tym madrych dietach o ktorych piszecie, same do tego doszlysmy): zarelko zostalo podzielone na 3
            grupy: to co mozna jesc bez ograniczen (owoce, warzywa, chude miesko i weglinki- miesko gotowane!!!- chrupkie
            pieczywo, chudy ser bialy, ryz itp.), to co mozna czasami (dzemik, miesko pieczone, jogurty, pieczywo ciemne itp) i
            czego nie mozna (chyba ze potem 2 dni meki na owocach i warzywach) czyli kluchy, makarony,majonez, frytki,
            slodycze itp swinstwa.
            Przy okazaji bralysmy chrom organiczny (ok. 17 zl. w aptece) - hamuje apetyt na slodycze.
            I najlepsze w tym jest to, ze po jakims czasie (1-2 miesiace) w ogole sie nie chcialo innych rzeczy. Kiedys uwielbialam
            frytki, pizze itp, a teraz to nawet zapachu zniesc nie moge.
            Nie poweim ze czasami nie pozwalamy sobie na rozpuste, zwlaszcza podczas wizyty u mamy. Ale na tyle zoladek
            se scicnal, ze sie duzo nie zje.
            Ale jednego sobie nie umialam odmowic ..... piwa. Jak widac nie przeszkodzilo.
    • izabelski Re: BYLAM GRUBA I SCHUDLAM ! 06.11.02, 14:42
      gratuluje sukcesu, ale nie kazdemu atkins pasuje
      ja np. nie moge i tak jesc za duzo nabialu, jesli go wiec wyeliminuje
      to juz stad niedaleko do FFP - mysle, ze kazdemu inna dieta odpowiada a powodow
      po temu sa setki: wiek, upodobania, miejsce zamieszkania, tryb zycia etc.

      Pozdrawiam

      izabelski
      • Gość: savena Re: BYLAM GRUBA I SCHUDLAM ! IP: proxy / *.218-200-80.adsl.skynet.be 06.11.02, 15:21
        jest fajna strona /nowa, po polsku/ z dieta montignaca
        montignac.tk/
        • Gość: Lena Re: BYLAM GRUBA I SCHUDLAM ! IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 06.11.02, 22:43
          Gość portalu: savena napisał(a):

          > jest fajna strona /nowa, po polsku/ z dieta montignaca
          > <a href="http://montignac.tk/"target="_blank">montignac.tk/</a>

          chyba jest cos nie w porzadku z adresem, ktory podalas. Moja wyszukiwarka tego
          nie znajduje.
          • Gość: Akula Re: BYLAM GRUBA I SCHUDLAM ! IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl 07.11.02, 00:52
            A ja dostałam się na stronkę więc link działa montignac.tk/, może po
            prostu sprubój poprzez tą stronkę klikając w podany link autorki

            Akulka
            • Gość: buli Re: BYLAM GRUBA I SCHUDLAM ! IP: 217.98.124.* 07.11.02, 08:57
              a ja nie umiem powiedzieć sobie -koniec - dziś zaczynam dietę.Codziennie mówię
              od jutra i co tydzień jest gorzej,rozstałam się niedawno z facetam i topię
              smuki w jedzeniu.Plis, poradźcie jak powiedziedzieć sobie stop????jak czytam
              wasze listy tak straaaaasznie wam zazdroszczę !
              • Gość: savena Re: BYLAM GRUBA I SCHUDLAM ! IP: proxy / *.187-136-217.adsl.skynet.be 07.11.02, 10:23
                na poczatek przez pare dni ok 10 odrzuc wszystkie weglowodany oprocz polowy
                glowki salaty dziennie. jedz bialka /jajka, mieso, wedliny , sery twarde/.
                salate skrapiaj oliwa z oliwek. codziennie komplet witamin plus tran w
                kapsulkach. nie licz kalorii, jestes glodna wez plasterek sera lub jajko na
                twardo. w czasie zakupow zwracaj uwage na skladniki produktu gdyz wiele ma
                ukryte weglowodany. po paru dniach twoj apetyt zmniejszy sie, schudniesz i
                zastanowisz sie bez emocji nad wyborem sposobu odzywiania.przez pierwsze dni
                weglowodany nie moga przekraczac 20 g dziennie. reszta pokarmu w dowolnej
                ilosci.
                • Gość: buli Re: BYLAM GRUBA I SCHUDLAM ! IP: 217.98.124.* 08.11.02, 10:04
                  a co z owocami????kiwi,grejfruty?
                  • Gość: savena Re: BYLAM GRUBA I SCHUDLAM ! IP: proxy / *.246-136-217.adsl.skynet.be 08.11.02, 16:49
                    w pierwszej fazie atkinsa zapomnij o owocach. maja zbyt duzo cukrow prostych.
    • Gość: MALINA DO SAVENY !!!!!!!! PILNE IP: *.stradom.com.pl 19.11.02, 09:09
      Bardzo proszę napisz mi podstawy diety atkinsa.Bardzo ,bardzo proszę.Wiele o niej slyszalam ale nie wiem jak sie mam do tego zabrac.Szukalam ksiazki ,ale u mnie w tej malej miescinie nie mozna kupic.Muszę schudnac 20 kg ( nadwagi mam 25 kg ) w Tobie nadzieja.Pozdrawiam.Malina
      • Gość: VIVI Re: DO SAVENY !!!!!!!! PILNE IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 19.11.02, 09:28
        ... nie jestem Savena, ale moge pomoc. Wkleje ci bardzo dobry opis diety z
        poprzednich watkow. Ktos zebral wszystkie wazne rzeczy ktore wyłożył nam na
        forum JOGGER (Nasz forumowy guru od diety Atkinsa i nie tylko) Powodzenia! I
        pamietaj, ze jak schudniesz musisz zmodyfikowac diete na zdrowsza ( mozesz
        nadal wtedy byc na Atkinsie, z tym ze ograniczyc tluszcze nasycomne z
        produktow zwiezecych a zastapic je np rybkami etc . Atkins nie jest nie zdrowy
        na krotka mete, ale jesli chce sie na nim byc dlugo, to trzeba uwazac zeby
        nie przesadzic ze zlymi tluszczami)

        O DIECIE ATKINSA ( wg Joggera)
        1) Teoria

        Żeby wejść w stan spalania tłuszczu, przez pierwsze 2 tygodnie dzienna dawka
        węglowodanów nie może przekraczać 20g, a i to tylko z zielonych warzyw. Wtedy
        organizm 'uczy się' korzystać z tłuszczu jako źródła energii - trzeba mu więc
        dostarczać tego paliwa: jemy sery i pijemy tłustą śmietanę - zgroza, prawda?
        (ja dodaję jeszcze nnkt - olej z wiesiołka i tran).

        Tłuszcze są niezbędne, gdyż stanowią tu podstawowe źródło energii. Organizm
        przestawia się z wykorzystywania węglowodanów na tłuszcz (również własny).

        Przy małej ilości węglowodanów organizm spala i tłuszcz dostarczony w
        pożywieniu, i tłuszcz własny, z powodu ograniczenia wydzielania insuliny nic
        się z tego nie odłoży. Poziom cholesterolu i trójglicerydów spada przy tej
        diecie, wzrasta procentowy udział 'zdrowego' HDL.

        Przy braku węglowodanów w pożywieniu, przysadka zaczyna wytwarzać zbliżoną do
        hormonu substancję, nazwaną 'Substancją Mobilizującą Tłuszcz'. Jest to
        substancja, która pomaga np. misiom przetrwać zimę bez jedzenia.

        Odrobina węgli powinna być, żeby utrzymać minimum glukozy we krwi dla
        podtrzymania pracy mózgu. Przy zupełnym braku węgli, organizm nauczy się
        przekształcać białko w glukozę i zacznie się spalać mięśnie. Sery i orzechy
        zawierają pewną ilość węglowodanów.

        Przy diecie niskowęglowodanowej nie wolno być głodnym. Przy długich przerwach
        między posiłkami zjeżdża poziom cukru we krwi i mózg domaga się szybkiej
        dostawy - stąd apetyt na słodycze.

        Paradoksalnie, przy Atkinsie można jeść bez zdecydowanych ograniczeń
        kalorycznych (pod warunkiem że będą to białka i tłuszcze), co przyspiesza
        przemianę materii w stosunku do diet niskokalorycznych.

        Dieta musi być restrykcyjna na samym początku, bo inaczej głód będzie nas
        prześladował. 20g dziennie to konieczność przez pierwsze 2 tygodnie,
        żeby 'uspokoić' trzustkę. Inaczej ciągle będziemy się wozili na huśtawce
        insulinowej i będzie po prostu źle!

        Sport jest wręcz zalecany przez Atkinsa. Poprzez ograniczenie węglowodanów
        mamy
        wprawdzie mniej glikogenu w mięśniach, i siła trochę spada, gdyż tłuszcz jest
        mniej wydajnym źródłem energii, to jednak to, co spalamy, pochodzi w dużej
        mierze z naszego sadełka.


        2) fazy

        Typowy okres trwania fazy indukcji u Atkinsa (20g węglowodanów dziennie) trwa
        2
        tygodnie - trzustka 'uspokaja się' i już nie reaguje gwałtownie na dostarczane
        nieco większe ilości węglowodanów. Faza wstępna (indukcji) może być
        bezproblemowo przedłużona, jeśli zależy nam na b. szybkim zrzuceniu tłuszczu.
        Po tej fazie zaczynamy powolutku zwiększać węglowodany, w dalszy ciągu będąc
        na
        granicy ketozy.

        20g przez pierwsze 2 tygodnie, potem idziemy w górę. Lekko zwiększamy
        węglowodany kosztem mniejszego tempa utraty wagi. Chodzi o to, żeby
        przypadkiem
        nie przekroczyć dawki wyrzeczeń, która obrzydzi nam dietę i zmusi do
        zmarnowania dotychczasowych efektów (czyli jojo). Jak wielokrotnie
        podkreślałem, dieta musi NAM służyć (tu: smakować), a nie my diecie. Chodzi
        przecież o wypracowanie własnego sposobu odżywiania, gdy dojdziemy do wagi
        docelowej i chcemy ją utrzymać NA STAŁE.

        W fazie 2 ustalamy krytyczną ilość węglowodanów dla spadku wagi. Poniżej tej
        wartości będziemy chudnąć. Teraz, idąc w górę, ustalamy krytyczną ilość
        węglowodanów dla utrzymania wagi (powyżej tej wartości zaczynamy tyć). Gdy
        tylko w kolejnym tygodniu zaczynamy przybierać na wadze, zmniejszamy na powrót
        węglowodany o 10g. Będzie to właśnie ta druga wartość krytyczna. Musimy stale
        balansować między tymi wartościami - dolną i górną. Jesli waga skoczy
        niespodziewanie w górę (np. niezależne od diety wahania metabolizmu
        spoczynkowego), możemy w każdej chwili wrócić np. na 2 tygodnie do fazy
        indukcji.

        Najbezpieczniej jest przejść do fazy III po uzyskaniu wagi docelowej, gdyż ma
        w
        niej przecież nastąpić celowy niewielki wzrost wagi. Wcześniej warto też
        utrzymać np. przez miesiąc ilość węglowodanów, do której doszło się w fazie II
        (poziom krytyczny dla odchudzania), żeby upewnić się, czy nie przybywa się
        jednak na wadze.

        3) Brak efektów

        Jedną z przyczyn, które uniemożliwiają wejście w fazę spalania tłuszczu, są
        drożdżaki w przewodzie pokarmowym - candida albans. One są źródłem
        węglowodanów. Są na to antybiotyki, ale najlepsze są metody naturalne. Polecam
        Citrosept - skutki bywają rewelacyjne (np. kilo zdechłych drożdżaków i/lub
        pierwotniaków opuszczających nas drogą naturalną.

        Brak utraty wagi przy ketozie może być związany z niską spoczynkową przemianą
        materii: dostarczany tłuszcz może wystarczać w pełni na zaspokojenie potrzeb
        energetycznych, a ketony są świadectwem, że spalamy ten tłuszcz. Organizm
        potrafi doskonale się bronić przed utratą wagi właśnie zmiejszając przemianę
        materii (tarczyca 'zwalnia tempo'). Można spróbowć, jak w podobnych
        przypadkach
        na kopenhaskiej, Kelp, wit.E i miłorząb japoński. No i jakieś ćwiczenia
        aerobowe, żeby wywołać deficyt kaloryczny.

        4) Co jeść?

        Kofeina podnosi insulinę. Sądząc po doświadczeniach z dietą kopenhaską, kawę
        można by pić tylko rano na czczo, bo wtedy insulina nie ma czego magazynować.

        Alkohol - dopiero w fazie utrzymania wagi np. lampkę czerwonego wina, szklankę
        piwa lub mały koniaczek po posiłku. W fazie indukcji zdecydowanie nie, w fazie
        dalszego spadku wagi - 1-2 razy w tygodniu lampka czerw. wina. Alkohol to
        puste
        kalorie - organizm natychmiast zaczyna z nich korzystać zaprzestając spalać
        tłuszcz. W fazie utrzymania wagi jesteśmy już po ketozie, więc można
        poluzować.
        Ale piwo poza tym ma węglowodany, więc trzeba uważać.

        Sery dlatego jemy w dietach niskowęglowodanowych ,bo są TŁUSTE, a właśnie z
        tłuszczu ma pochodzić nasza energia. 'Jeśli chcesz spalać tłuszcz - jedz
        tłuszcz'. Organizm przestawia się, acz niechętnie, z węglowodanów na tłuszcz
        jako podstawowe źródło energii i spala zarówno tłuszcz dostarczony w
        pożywieniu, jak i własny. Poza tym tłuszcz daje uczucie sytości i nie męczymy
        się z uczuciem głodu, jak na dietach redukujących kalorie. Jemy, dopóki nie
        zaspokoimy głodu. Francuzi po obiedzie 'dopychają się' właśnie serami, i są
        jednym z najszczuplejszych narodów. Te tłuste sery Atkinsa to sery
        dojrzewające
        (żółte, feta etc). Sery białe są nie zalecane ze względu na zbyt dużą
        zawartość
        laktozy (cukru mlecznego). Dodatkowo zawarta w nich (i w mleku) kazeina
        powoduje odkładanie tłuszczu podskórnego (kazeina to pasza dla cieląt).

        Węglowodany zawarte w błonniku nie mają właściwości podnoszenia poziomu cukru
        we krwi i dlatego otręby można spokojnie jeść przy diecie niskowęglowodanowej,
        nie wliczając ich do bilansu. Otręby mogą zapobiec ew. obstrukcji,
        spowodowanej
        zmniejszeniem ilości źródeł błonnika.

        Otręby to przede wszystkim nieprzyswajalny błonnik, więc z nimi nie ma
        problemu. Groszek i marchewka już wchodzą do limitu. Przykładowo, Atkins
        podaje, że 20g węglowodanów (dzienna dawka) to pół filiżanki zielonego
        groszku.
        Z sokiem z marchewki trzeba b. uważać, bo w ogóle marchew jest
        najbardziej 'węglodajna' z warzyw.

        W I fazie pomidory i ogórki są niezalecane. Raczej zielone warzywa liściaste
        (niski indeks glikemiczny) jak sałata lodowa czy brokuły w postaci sałatki z
        np. oliwą.

        Co do orzechów, ja np. podjadam tylko brazylijskie i włoskie (ale ostrożn
        • Gość: vivi Re: DO SAVENY !!!!!!!! PILNE IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 19.11.02, 09:33
          ciag dalszy:
          TO NAPISALA SAVENA kiedys:
          dziewczyny pisze jeszcze razz; FAZA I ATKINSA co MOZNA JESC :
          MIESO : wolowina, wieprzowina, baranina ozorki, boczek wszystkie miesa
          smazone,
          gotowane bez panierek, kielbaski, drob.

          PRZYPRAWY:sol, pieprz, chrzan, ocet, ziola.

          NAPOJE: wopda mineralna, vichy, miesny-drobiowy bulion, napoje
          laightbezkofeinowe herbatki i kawy

          RYBY :wszystkie rodzaje ryb swiezych smazonych lub gotowanych bez panierki,
          ryby w oleju i sledzie w occie tez.


          JAJA : na wszystkie mozliwe sposoby oczywiscie z dodatkami dozwolonymi

          SALATKI: dwie miseczki dziennie z dozwolonych warzyw tj. salaty, selera,
          ogorkow lub rzodkiewki plus dodatki dozwolone czyli ocet, oliwa z oliwek, sok
          z
          cytryny, tarty ser , ansjovis lub zielone olivki.


          TLUSZCZE: maslo, margaryna, majonez


          SERY:wszystkie sery twarde /dlugodojrzewajace/. uwaga w fazie I unikac serow
          topionuch i cremoweych.

          smietana tlusta powyzej 35 procent ale w fazie ketozy ograniczyc do paru lyzek.

          1. NIE LICZ KALORII
          2. JEDZ TYLE ILE POTRZEBUJESZ DO ZASPOKOJENIA GLODU
          3. NIE JEDZ JEZELI NIE JESTES GLODNA
          4. PIJ TYLE ILE POTRZEBUJESZ
          5. WEZ CODZIENNIE 1-2 TABLETKI MULTIVITAMINY
          no macie produkty i kombinujcie.


          A TO SA MOJE SPOSTRZEZENIA, ktore ponoc tez kilku osobom pomogly:
          ... ważne informacje do naszego podsumowania :
          To jest najprostsza dieta na świecie. Napisze pare punktow ktore ja
          stosowalam, do czesci doszlam droga prob i bledow, eksperymantami
          1. do 20 gr weglowodanow
          2. te 20 gr musi pochodzic z zielonych warzyw (tj. najlepiej
          salata,
          rzodkiewka , kalarepka, kapusta pekinska, - pod zadnym pozorem
          straczkowce,
          zero kukurydzy, marcgewki, dynii, kabaczka, wszystkich warzyw
          skrobiowych - te
          miesiste) uwazac z pomidorami. Keczup odpada. Atkins pisze na
          swojej strony
          (nstrona to najlepsze zrodlo wiedzy o tej diecie) - zeby zjesc 2
          szklanki
          warzyw lisciastych. Nie nalezy doszczetnie rezygnowac z wegli, bo
          potem
          wszyscy maja wielkie zaparcia.
          3. podstawa: jajka (ja akurat nienawidze jeek iwec nie jem), mięso -
          raczej to
          przygotowane w domu - bez panierki, kielbase, salami, wedliny
          dodalam po ok
          tygodniu. Parowki - tylko Morlinki aproboane przez Instytut Matki i
          dziecka -
          w przeciwienstwie do regularnych parowek zaieraja sladowe ilosci
          weglowodanow.
          4. Nabiał: mleko wyeliminowac, smietana - tylko 36 % (ew30) - ale
          na poczatku
          max 2 łyżeczki dziennie. Jesli chodzi o ser:
          im bardziej ttluste tym lepiej. Dozwolone sa twarde żółte sery,
          sery
          dojrzewające, pleśniowe, jogger je topiony, ja nie.
          Nie mozna jesc twarozkow, wiejskich serkow i zadnych z tych bilaych.
          Najlepsze: Cambozola (70&% tłuszczu), Amsterdamer, rokpol, tłusta
          feta, Buko,
          Baby bell. Serow nie powinno byc wiecej jak 80 gr dziennie.
          5. tluszcze. maslo, oliwa z oliwek. nie ma ograniczen, aczkolwiek
          ja np mam
          150 cm wzrostu i nie moge tak naprawde bezkarni pakowac w siebie
          jedzenia
          nawret na Atkinsie.
          To moj kolejny moiesiac, mam swietne rezultaty, ale ktoregos razu
          jadlam po 3
          kubki tlustej mietany dziennie + normalne jedzenie (3 kubki
          smietany = 900
          kcal) - mimo zeAtkins kalorii nie liczy, to wtedy przytylam kilo.
          6. kawa i herbata odpada.
          ja pije wode z cytryna - doskonale na kazdej diecie
          witaminki rozpuszczone (plusz np.)
          herbate z cynamonu (dobre na termogeneze!!!!!!!!!0
          herbatki ziolowe: rumianek, dzika roza etc. Rooibos jest
          bezkofeinowa i
          bezteinowa.
          w czasie pierwszych 2 tygodni NIE MOZNA ODEJSC OD DIETY! - Jogger
          uwaza
          inaczej, ale Atkins stanowczo zabrania.
          7. Błonnik - Jogger poleci wam otreby owsiane, jako ze niby
          stabilizuja
          poziom glukozy. Oczywiscie zdecydujcie same, ale ja odrzucam otreby
          9uzywam
          ich do panierowania kotletow np tylko, i to bardzo zadko)
          Dlaczego? Otoż zrobilam eksperyment z paskami ketodiastiks, ktore
          mierza
          poziom ketonow w moczu. NA atkinsie powinny sie zabarwiac (paski)
          na
          fioletowo. I tak tez mi sie zabarwialy dopoki nie dodalam otrebow .
          Dlaczego. W Polsce otreby sa zle przesiane i zawieraja make.
          Aby zapobiec zaparciom robie sobei takie danie:
          jajko mieszam z sola, dosypuje siemie laniane, zeby masa byla
          gesta. Nalewam
          na patelnie oliwe z oliwek, wlewam mase, , smaze palsko jak
          nalesniki
          (cieniutko).
          potem na tym rozpyszczam np zolty ser, klade salami. Mozna zrobic
          sobie z tego
          taka kanapke, ma bardzi duzoblonnika..

          • Gość: MALINA Re: DO SAVENY !!!!!!!! PILNE IP: *.stradom.com.pl 19.11.02, 10:06
            VIVI !!! Bardzo,bardzo dziękuje za tak szybki odzew.Od zaraz biorę sięza siebie.Pozdrawiam.Malina
            • Gość: vivi Re: DO SAVENY !!!!!!!! PILNE IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 19.11.02, 17:59
              Malina! Nie ma za co dziekowac.
              Jakbys miala jakies watpliwosci to pisz
              No i pamietaj po jakims czasie limitowac tluszcze zwierzece. Na poczatku sa
              potrzebne by wejsc w stan ketozy, ale jak juz osiagniesz dobra wage, to
              mozesz spokojnie zredukowac tluszcze zwierzece na rzecz ryb, chudych serkow ,
              warzyw i owocow
              • Gość: MALINA Re: DO SAVENY !! i VIVI IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.02, 21:24
                To jeszcze raz ja.Witajcie.Trochę Was zanudzam ,ale jest to dla mnie
                nowość.Gdybym tak jeszcze poprosiła o jakiś przykładowy jadłospis.Zawsze to na
                początek łatwiej.Będę wdzięczna.Trzymajcie za mnie kciuki.Pozdrawiam. Malina
                • Gość: vivi Re: DO SAVENY !! i VIVI IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 19.11.02, 23:03
                  Ja juz nie stosuje tej diety, ale mozy byc np tak:

                  Sniadanie:
                  1a) jajecznica z warzywami ( np z 1/3 puszki pomidorow, albo z 6 pomidorami
                  susoznymi, albo z 1 swiezym pomidorkiem) Jesli nie lubisz pomidorow to np na
                  cebulce lu papryce czy na bekonie
                  lub
                  1b)omlet (ja rozbijalam w talerzu 2 jajka, dodaje 2 łyzki wody, przyprawy.
                  Wszytsko to ubijam widelcem. Wylewam cienka warstwe na rozgrzana patelnie (ale
                  tluszcz to musi byc oliwa z oliwek) i smaze. Potem jak sie usmazy klade
                  przysmazona wedlinke na to, salami, serek, jakies warzywka - rzodkiewka,
                  pmidor, ogorek . Troche majonezu. Skladamy na pol ii jest omlecik.
                  1c) moje ulubione danie - to talerz serow plesniowych. Pamietaj ze na
                  poczatku nie mozna przesadzic z iloscia serow. Nie wiecej niz 90 gram. No i
                  nie mozna zadnych tam twarozkow i bialych almette czy toski. Ale o tym juz
                  pisalam.
                  1d) moga byc np parowki - najlepiej morlinki dla dzieci. (bo nie maja
                  weglowodanow)

                  Obiad:
                  2.a) smazony camembert. Najlepszy firmy turek, bo nie przykleja sie do
                  patelni. Do tego np brokuły, lub sałata czy kapusta kisona. Mozna zjesc tez np
                  kotleta ale zeby nie byl panierowany.
                  2. b)Wlasciwie na obiad to dowolne mieso- byleby nie bylo do niego ryzu,
                  makaronu czu ziemniakow.

                  Kolacja:
                  jesli na sniadanie nie jadlas jajek, to mozna np jajko na twardo z majonezem,
                  jakas wedlinke, albo łososia wedzonego, albo serki (jesli nie znudzily ci sie
                  po sniadaniu)

                  Wlasciwie to mozesz stosowac caly dizen dowolna kombinacje tego:
                  a) jajka - ile chcesz
                  b) mieso - moze trzeba bedzie uwazac na wedliny, parowki, kielbaski czy
                  salami - bo maja troche weglowodanow - ale ja nie mialam z nimi problemu.
                  c) sery - żóte i dojrzewajace. Nie wiecej niz 90 gram.
                  d) majonez, musztarda
                  e) warzywa -ok 2 szklanki dziennie. Nie mozesz w zadnym razie w calosci
                  wyeliminowac warzyw z jadlospisu, bo nici z odchudzania.
                  f) pic: najlepiej wode z cytryna 9ciepla- dobrze robi nie diecie. Pij
                  mineralna - ok 10 szklanek dziennie. Zwlaszacza przed jedzeniem) Unikaj kawy i
                  herbaty. Slodonych napojow. Mozesz pic ziolka, albo owocowe herbaty.
                  Ani grama chleba, niczego co ma cukier i make.
                  Potem bedzie Ci latwiej. Najwazniejsze to ANI RAZU nie oszukac przez pierwsze
                  14 dni!
                  No i mleko i jogurty sa zabronione.
                  Za to mozna 3 łyżki tlustej smietany jesc.

                  powodzenia
                  • Gość: MALINA Re: DO SAVENY !! i VIVI IP: *.stradom.com.pl 20.11.02, 07:05
                    Dzięki .To teraz juz wiem co z czym się je.Zabieram się za siebie.Mam nadzieję ,ze mi się uda.Pozdrawiam.Malina
                    • Gość: savena Re: DO SAVENY !! i VIVI IP: proxy / *.56-136-217.adsl.skynet.be 20.11.02, 21:27
                      przepraszam , ze nie odpowiadalam bylam bardzo zajeta. VIVI zrobila to lepiej
                      niz ja. mysle , ze obie mamy z ta dieta podobne doswiadczenia i cenie sobie
                      bardzo rady VIVI . dziekuje VIVI.
                      • Gość: vivi Re: DO SAVENY !! i VIVI IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 20.11.02, 21:38
                        Savena! Bardzo bardzo cieplutko Cie pozdrawiam!
                        • nineczkas Re: DO SAVENY !! i VIVI 20.11.02, 23:43
                          Dziewczyny tak sie zastanawiam nad ta dieta.. Przegladalam juz na internecie
                          kilka diet.. czytalam rozne opinie, rozne doswiadczenia. I tak sobie mysle, ze
                          te wszystkie diety maja ze soba cos wspolnego.. a mianowicie, ze nie pozwalaja
                          na laczenie chleba z innymi produktami, jedzenia ziemnikow, maki i ich
                          przetworow. Moze wiec, nasza dieta powinna byc taka, ktora pozwala jesc
                          wszystko z wyjatkiem tych wymienionych przeze mnie skladnikow. Np. ta dieta, o
                          ktorej Wy mowicie, pozwala jesc ser..ale jak rozumiem bez chleba? Dieta
                          nielaczenia, dieta optymalna, dieta Montiaga (przepraszam, zapomnialam jak sie
                          to pisze)tak samo, wszystkie wykluczaja chleb, make.. wiec moze kazda z nich
                          jest taka sama, tylko jedna mowi, jedz na sniadanie to, a druga tamto..ale w
                          gruncie rzeczy chodzi o wykluczenie tych samych skladnikow.
                          Ale zagmatwalam :)
                          • Gość: vivi Ojoj, cos pomieszalas IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 21.11.02, 00:16
                            CHyba troszeczke pomieszalas... Juz bardzo dlugo zajmuje sie tym tematem, i
                            moge ci napewno powiedziec ze to sa calkowicie rozne diety. Czesto ze soba
                            sprzeczne. Dieta nielaczenia niepozwala laczyc bialka i weglowodanow. Za to
                            dieta Montignaca czy np. Sommersizing - niepozwalaja laczyc weglowodanow
                            (zych) z tlusczami. Wytlumacze co to oznacza: Np dieta nielaczenia (zwana
                            dieta Haya itp.) nie pozwolilaby na zjedzenie chleba razowego z chudym
                            twarozkiem. Za to dieta Montignaca i Sommersizing zaleca takie polaczenie,
                            ale za to zabrania laczyc np chleba z maslem ( co w dietach nielaczenia - np
                            Haya - jest jak najbardziej dozwolone)


                            Jedno sie zgadza - wiekszosc diet low-carb (czyli niskoweglowodanowych)
                            niepozwala na ziemniaczki , maczne rzeczy, chleb. Natomiast to w jakim stopniu
                            diety te sa restrykcyjne to inna sprawa, Np dieta Atkinsa pozwala tylko na
                            przystwajanie weglowodanow w postaci warzyw (nawet owoce sa zakazane) Za to
                            dieta montignaca, nielaczenia i np Fat Flush Plan pozwala na owoce i co wiecej
                            mozna jesc przetwory maczne- np makaron z pelnego przemialu, albo chleb
                            pumpernikel. Jak widzisz podejscie do skladnikow odzywczych jest calkiem
                            rozne - i nie mozna uproscic tego tak jak to zaproponowalas. Wiec to nie jest
                            zgodne z prawda, ze diety te wykluczaja chelb i make - kazda wyklucza inaczej.

                            Wlasciwie to niedobrze upraszczac, ale sprobuje to zrobic by ci pomoc to
                            zrozumiec
                            Diety w zasadzie sa albo
                            1- niskoweglowodanowe (Atkins, Optymalna, Zone, Fat Flush Plan, Montignac,
                            Sommersizing, dieta Sugarbusters etc)
                            2- niskotluszczowe - np diety owocowe, makrobiotyczne, Pritkina
                            3- niskokaloryczne - Fat Flush Plan, diety z gazet, diety uwazane za zdrowe,
                            wegetarianskie etc.

                            Jak juz mowilam, w grupie pierwszej diety roznia sie bardzo miedzy soba.
                            Najwazniejsze roznice tak naprawde dotycza procentowego udzilu tluszczow ,
                            weglowodanow i bilaka w pozywieniu. Np Atkins jak wiesz daje pierwszenstwo
                            bilakom, potem tluszczom , na koncu weglowodanom. OPtymalni uwazaja za to ze
                            Atkins pozwala na za duzo bialka - co ich zdaniem moze uszkodzic watrobe i
                            nerki. Wg autora diety Opyumalnej - najwiecej trzeba jesc tluszczu. Za to
                            dieta Zone - pozwala na znacznie wiecej weglowodanow, ale trzeba je jesc w
                            odpowiednich proporcjach z bialkiem i tluszczem. To dobra dieta, ale trudna do
                            stosowania. Montignac w swojej diecie ni tylko ogranicza weglowodany (ale
                            dosc malo restyrykcyjnie) - ale rowniez dodaje zasade nielaczenia (ktora nie
                            jest powszechnie uznawana za udowodniona naukowo. Dietetycy uwazaja ze nie ma
                            znaczenia z czym co laczyc. Wazne jest ile siepochlonie kalorii w posilku. Z
                            ty ze diety nielaczenia pozwalaja na oszukanie siebie (tzn zjedzienie mniej),
                            bo w koncu czlowiek zje mniej samej szynki niz by zjadla szynki z chlebem)

                            Zreszta wiekszosc dietetykow nadal uwaza ze kalorycznosc posilkow jest wazna
                            sama w sobie. Nie mozna po prostu ograniczyc weglowodanow, albo jesc potraw
                            tylko o niskim Indeksie Glikemicznym (mam nadzieje ze wiesz co to jest, jak
                            nie ot wyjasnie) . Trzba rowniez ograniczyc kalorie. W dodatku wiekszosc
                            dietetykow nie zgadza sie z tworcami diet niskoweglowodanowych - uwazajac ze
                            diety te dlugoterminowo moga powodowac uszkodzenia organow - choroby sercam
                            raka, nerki etc. Nie jestem lekarzem, nie wiem... ale to jest bardzo bardzo
                            udowodnione, ze spozywanie duzo tluszczy zwierzecych powoduje te choroby (rak,
                            serce etc) . Sila rzeczy ograniczajac pieczywo, makarony, i np platki
                            sniadaniowe - je sie wiecej czego innego - czyli np sera, miesa, paroweczek,
                            jajek etc. - Sama wiec rozumiesz - w dietach low-carb udzial tluszczow
                            nasyconych jest za duzy.
                            Oczywiscie stosowanie takichdiet nie doprowadizod razu do choroby. Ja
                            natomiast boje sie stosowac je dlugo
                            Bylam np na diecie Atkinsa - bo uwielbiam sery. Jednak gdy osiagnelam dobra
                            wage, przeszlam na diete zrowa, taka z chlebkiem, ryzem, owocami.
                            Dlatego wybor diety powinien glownie zalezec od tego jaki jest cel. jesli jest
                            malo do zrucenia- swietne sa diety niesokaloryczne -i zdrowe i latwe - z
                            ograniczeniem slodyczy. Zwykle to wystarcza. jesli nadwaga jest duza, mozna
                            probowac diet low- carb, ale po paru miesiacach (2, 3...)nalezy zaczac jesc
                            zdrowo

                            uff. ale sie napisalam... jaby byly pytania, to pisz.


                            • Gość: nineczkas Re: Ojoj, cos pomieszalas IP: *.telocity.com 21.11.02, 06:01
                              Ale masz wiedze!! Imponujace!!!
                              to prawda namieszalam ale myslalam, ze mozna to tak wszystko
                              uproscic :).Chyba, niezbyt dokladnie to wszystko czytam :)). Ale tyle jest
                              diet.. tyle zasad.. Niby proste a jednak trudne :)... Ciezko zdecydowac sie na
                              cos. (prosze o wytlumaczenie tych ideksow..) Ja mam do zrzucenia ok 6kg.. i
                              tak juz od jakiegos czasu zastanawiam sie jak to zrobic. Niby to nie az tak
                              duzo no ale nie az tak malutko.. i nie chcialabym aby za rok, czy dwa bylo np
                              10, bo teraz wiem, ze latwo przecholowac i doprowadzic sie do takiego stanu.
                              W jakim czasie i ile udalo Ci sie zrzucic na diecie Atkinsa?
                              • Gość: Vivi Re: Ojoj, cos pomieszalas IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 21.11.02, 10:17
                                Ja wazylam ok 50 kilo. Teraz waze 45 i jest ok. Mam 152 cm wzrostu, wiec
                                dlatego akurat 45 a nie iwecej.
                                Atkinsa stosowalam rygorystycznie przez 2 tygodnie. Bez zadnego oszukiwania.
                                Po 2 tygodniach wazylam juz 45 kilo. Potem jeszcze troche pobylam na Atkinsie
                                by nie przytyc - ale dodawalam warzywa i owoce. Teraz zamienilam mieso i sey
                                ktore proponuje Atkins - na wiecej wwzryw, ryz brazowy, odtluszczone sery,
                                indyka, ryby (bo na ATkinsie np zjadalam cale tony salami i serow
                                plesniowych - a to na dluzsza mete niedobrze)
                                Teraz nadal waze 45 kilo, a jem co chce - platki zbozowe, ryz, owoce, moge
                                wreszcie panierowac potrawy (co u Atkinsa zabronione)
                                i ograniczami bialy chleb, pizze, kluichy, slodycze - tak jak mowilas, to jest
                                dobre na kazedj diecie (wiec w pewnym sensie mialas racje)

                                pozdrawiam
                              • Gość: ania Re: Ojoj, cos pomieszalas IP: 217.98.124.* 21.11.02, 10:19
                                Ninoczkas ! też chciałabym się pozbyć tylu kg co Ty, jak masz zamiar to
                                zrobić????.Prosze napisz,już na sylwestra chciałabym troche zeszczupleć....
                                • Gość: Vivi Re: Ojoj, cos pomieszalas IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 21.11.02, 15:24
                                  jesli cchesz zeszczuplec szybko to doradzam diete Atkinsa - dosc
                                  rygorystycznie przez ok 2-3 tygodnie, a potem dokladac warzyw, owocow, i
                                  zamieniac czerwone nieso na indyka i ryby potem. Dokladnie opisalam ta diete
                                  w tym watku - dwa tematy wyzej.

                                  Jeszcze lepsza jest dieta Fat Flush Plan- ale trzba sie jej trymac dosc
                                  scisle. Natomiast efekty Fat flush Plan sa reeeewelacyjne ( ok 10 kilo w
                                  tydzien nawet. Ostatnio odchudzilam ta dieta moja mame! 10 kilo!!!) Zasady
                                  diety Fat Flush Plan podalam w watku pod takim wlasnie tytulem - poszukaj.
                                  • Gość: Aga Re: Ojoj, cos pomieszalas- do VIVI !!! IP: *.dip.t-dialin.net 22.11.02, 16:22
                                    Gość portalu: Vivi napisał:
                                    > Jeszcze lepsza jest dieta Fat Flush Plan- ale trzba sie jej trymac dosc
                                    > scisle. Natomiast efekty Fat flush Plan sa reeeewelacyjne ( ok 10 kilo w
                                    > tydzien nawet. Ostatnio odchudzilam ta dieta moja mame! 10 kilo!!!) Zasady
                                    > diety Fat Flush Plan podalam w watku pod takim wlasnie tytulem - poszukaj.

                                    Vivi Kochana - gdzie mogę to znaleźć?
                                    • Gość: Malina Re: Ojoj, cos pomieszalas- do VIVI !!! IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.02, 13:36
                                      Możesz tę dietę znaleźć na tym forum na porzedniej str.czyli 1
                                      Ja już stosuję.Pozdrawiam .Malina
                                      • Gość: ania wiejski IP: 217.98.124.* 25.11.02, 11:59
                                        czy w pracy mogę zjeść serek wiejski??,i tylko to, jest bardzo wygodny.Niemam
                                        warunków na jakieś specjalne dania....
                                    • Gość: buu Re: najlepsza moja dieta :) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.03, 18:54
                                      czytałam to gdzieś więc nie jestem autorem:

                                      "jeść tylko wtedy kiedy czuje się głód, a przestać jeść kiedy jeszcze go
                                      czujemy" - horror co? ale pomaga zdysyplinowanym
                  • Gość: jana Re: DO SAVENY !! i VIVI IP: *.infonet.gda.pl / 192.168.6.* / *.infonet.gda.pl 08.01.03, 14:49
                    dlaczego jogurty są zabronione w diecie Atkinsa
                    • jogger Re: DO SAVENY !! i VIVI 08.01.03, 17:01
                      Świeże produkty mleczne zawierają duży procent laktozy (cukru mlecznego). W
                      serach dojrzewających zawartość laktozy (a więc węglowodanu) jest znacznie
                      mniejsza.
                  • Gość: Kati Re: DO SAVENY !! i VIVI IP: *.imeifoods.com.tw / 192.168.0.* 09.04.03, 11:00
                    A jaka diete polecacie dla kogos, kto jest w kraju (Tajwan), gdzie prawie nie
                    ma zoltych i dojrzewajacych serow, a jak sa, to potwornie drogie. Nie ma tez
                    ciemnego pieczywa. Jest za to sporo warzyw i owocow w rozsadnych cenach. Z tym,
                    ze nie mam kuchni i nie mam jak gotowac.
                    Tu przwie wszyscy jedza "na ulicy" z roznych jadlodajni, ale tam jedzenie jest
                    tluste. Prawie nic nie jest gotowany, tylko wszystko smazone - chyba na oleju
                    sojowym. I Ci Chinczycy sa chudzi! A ja przez 3 miesiace przytytam 6 kg. Od
                    miesiaca walcze z nimi (zadna regularna dieta, tylko prawie wylacznie owoce i
                    warzywa) ale bez efektow. Help!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka