Dodaj do ulubionych

przytyłam na atkinsie !!

IP: *.1000lecie.pl 17.02.03, 09:38
Jak to mozliwe?
Jestem na Atkinsie 2 tydzien (mialam dwie wpadkie kiedy zjadłam powyzjej 20
wegli), jestem w ketozie. Jem jak trzeba.. co ze mna nie tak?
Juz nie wiem jaka dieta moze byc dla mnie dobrze. Błagam o rade !!
Obserwuj wątek
    • agick Re: przytyłam na atkinsie !! 17.02.03, 10:14
      może jesteś przed miesiączką..?? zatrzymujesz wodę.. skoki wagi się zdarzają..
      nawet do 2 kg. spadnie - cierpliwości..
      ja baaaardzo powoli chudnę - ale nie tyję.
      a może te 20g węgli źle dostarczasz..? pamiętaj, że powinny one głónie
      pochcodzić z warzyw. inaczej skutek diety może być mizerny. nie wolno zbyt dużo
      sera - tylko 80 g dziennie.

      popatrz uważnie co jesz.
      • Gość: Gosc Re: przytyłam na atkinsie !! IP: *.edipresse.pl 17.02.03, 16:01
        Przeczytaj ATKINS- Fakty
    • Gość: ina Re: przytyłam na atkinsie !! IP: *.aktivist.pl 17.02.03, 16:28
      Ja tez przytyłam na Atkinsie. Nie mogłam opanować się w jedzeniu i pochłaniałam
      za duzo kalorii. Mimo iz byłam w ketozie ciągle chodziłam głodna. Dlatego muszę
      się męczyć z normalna dietą polegającą na dostarczaniu mniejszej ilości
      kalorii, ale szczerze powiedziawszy mój apetyt zmniejszył się, wiec nie chodze
      głodna. Nie dla wszystkich jest Atkins, może powinnaś przejść na diete
      bogatobiałkowa?
      • jogger Re: przytyłam na atkinsie !! 18.02.03, 18:52
        Występuje taki syndrom przy stosowaniu pigułek antykoncepcyjnych. Syntetyczny
        progesteron ma identyczne działanie magazynujące tłuszcz, jak estrogen. Nadmiar
        białka z kolei może być przekształcony w glukozę.
    • Gość: ina do joggera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.03, 22:05
      Czyli to, że nie chudnę (biorę luteinę - syntetyczny progestagen) może być tym
      spowodowane? Stosuję dietę i mimo ograniczeń wga stoi. Czy powinnam ograniczyć
      białko?
      • jogger Re: do joggera 19.02.03, 12:24
        Białko nie ma tu nic do rzeczy. Hormony kobiece są pokrewne tłuszczom, i nie
        tylko powodują odkładanie tłuszczu, ale są w nim same składowane. Przy
        dodatkowej podaży hormonalnej nieraz jest ciężko utracić choć odrobinę
        tłuszczu, jeśli jest dostarczany w diecie. Zamiast diety tłuszczowej warto więc
        spróbować diety 'antyhormonalnej', a więc ograniczającej spożycie tłuszczu
        wyłącznie do nnkt (omega3, omega6). Taka dieta potrafi ograniczyć syntezę
        własnego estrogenu i umożliwić spalanie tłuszczu, chć nie tak szybkie jak przy
        ketozie. Podstawą diety musi być białko, uzupełnione o niewielką ilość
        węglowodanów złożonych, typu płatki owsiane, pieczone ziemniaki czy ryż
        parboiled. Warto też ćwiczyć na siłowni, gdyż ćwiczenia oporowe powodują
        wydzielanie testosteronu przez nadnercza, a jest on antagonistą estrogenu i
        sprzyja spalaniu tłuszczu, podobnie jak również wydzielany hormon wzrostu.
        Wzrost masy mięśniowej spowoduje dodatkowo wzrost metabolizmu spoczynkowego i
        większą utylizację tłuszczu na ten cel.
        • Gość: ina Re: do joggera IP: *.aktivist.pl 19.02.03, 13:44
          Właśnie o to mi chodziło. Od 2 m-cy stosuję taka dietę intuicyjnie, chodzę na
          siłownie 5 razy w tygodniu + arooby (3*40). Zauważyłam lepsza rzeźbe, ale waga
          nie zmienia się, nawet powiem, że uległa zwiekszeniu. Wiem, że mięśnie ważą
          więcej itp., ale zaczynam czuć zniechęcenie. Niestety muszę przyjmować luteine
          jeszcze przez 4 miesiące, ale musze także schudnać conajmniej ze 3 kilo i
          powrócic do dawnej sylwetki. Co mogę jeszcze zrobić??? Nie jeśc po 19 nawet
          białka? Zażywać Kelp, albo coś innego na zwiększenie metabolizmu? Proszę o
          radę!!!
          • Gość: ina Re: do joggera IP: *.aktivist.pl 19.02.03, 15:30
            A jaki jest poziom temp stopniach Celcjusza wskazujący na brak złe
            funkcjonowanie tarczycy?
          • jogger Re: do joggera 20.02.03, 17:23
            Gość portalu: ina napisał(a):

            > Właśnie o to mi chodziło. Od 2 m-cy stosuję taka dietę intuicyjnie, chodzę na
            > siłownie 5 razy w tygodniu + arooby (3*40). Zauważyłam lepsza rzeźbe, ale
            waga
            > nie zmienia się, nawet powiem, że uległa zwiekszeniu. Wiem, że mięśnie ważą
            > więcej itp., ale zaczynam czuć zniechęcenie. Niestety muszę przyjmować
            luteine
            > jeszcze przez 4 miesiące, ale musze także schudnać conajmniej ze 3 kilo i
            > powrócic do dawnej sylwetki. Co mogę jeszcze zrobić??? Nie jeść po 19 nawet
            > białka? Zażywać Kelp, albo coś innego na zwiększenie metabolizmu? Proszę o
            > radę!!!
            Kelp z miłorzębem i wit. E może się przydać, zwłaszcza jeśli średnia temperatua
            ciała jest poniżej 36.6stC. Mięśniami się nie martw, bo naprawdę waga ciała nie
            jest prawdziwym miernikiem stanu zdrowia, a procentowa zawartość tłuszczu! Im
            większa masa mięśniowa (lean body mass), tym mniejszy procent tkanki
            tłuszczowej. Do tego, same mięśnie zużywają mnóstwo kalorii na samo
            podtrzymanie swojego istnienia, czyli większa masa mięśniowa = większy
            metabolizm spoczynkowy. Na razie po ćwiczeniach (również po aerobach!) rób
            dodatkowe ćwiczenia na te partie ciała, które Ci szczególnie dolegają, np.
            spięcia na brzuch, czy wymachy nóg na uda/pośladki, ale nie licząc powtórzeń,
            tylko na czas (ok20min), na lekko podwyższonym tempie, z odpoczynkami max
            30sekund.
    • spector1 Re: przytyłam na atkinsie !! 19.02.03, 15:16
      Gość portalu: bajka napisał(a):

      > Jak to mozliwe?
      > Jestem na Atkinsie 2 tydzien (mialam dwie wpadkie kiedy zjadłam powyzjej 20
      > wegli), jestem w ketozie. Jem jak trzeba.. co ze mna nie tak?
      > Juz nie wiem jaka dieta moze byc dla mnie dobrze. Błagam o rade !!


      CNN LARRY KING LIVE
      Interview With Robert Atkins January 6, 2003 - 21:00 ET

      CALLER: Hello, Dr. Atkins, I've been following your plan for two years. I'm
      actually in the maintenance part of the plan. I have
      • jogger Re: przytyłam na atkinsie !! 20.02.03, 17:12
        > Atkins nie rozumie jakie procesy zachodza na poziomie komorki podczas
        > intensywnych cwiczen fizycznych

        Rozumie dobrze :-) kwestią zasadniczą jest zamiana na poziomie komórkowym
        proporcji enzymów metabolizujących glukozę na rzecz enzymów lipolitycznych
        (metabolizujących wkt). Zajmuje to minimum właśnie owe 2tygodnie. Potem
        pozostają już kwestie techniczne - odbudowa glikogenu mięśniowego w czasie
        okołotreningowym (TKD - targeted ketogenic diet) bądż pozatreningowym (CKD -
        cyclic ketogenic diet). 'Ładowanie' mięśni węglami wyłącza ketozę na krótki
        okres czasu. Najprostsze jest TKD - całodzienną 'normę' węgli bierze się - w
        zależności od ćwiczeń - przed, w trakcie lub po treningu. Niestey wcięło mi
        linka do bloba gościa (bynajmniej nie profi sportowca - chirurga) który będąc
        na Atkinsie (faza life maintenance) zakwalifikował się do IronMana.
        • spector1 Re: przytyłam na atkinsie !! 20.02.03, 19:26
          jogger napisał:

          > > Atkins nie rozumie jakie procesy zachodza na poziomie komorki podczas
          > > intensywnych cwiczen fizycznych

          > Rozumie dobrze :-) kwestią zasadniczą jest zamiana na poziomie komórkowym
          > proporcji enzymów metabolizujących glukozę na rzecz enzymów lipolitycznych
          > (metabolizujących wkt). Zajmuje to minimum właśnie owe 2tygodnie. Potem
          > pozostają już kwestie techniczne - odbudowa glikogenu mięśniowego w czasie
          > okołotreningowym (TKD - targeted ketogenic diet) bądż pozatreningowym (CKD -
          > cyclic ketogenic diet). 'Ładowanie' mięśni węglami wyłącza ketozę na krótki
          > okres czasu. Najprostsze jest TKD - całodzienną 'normę' węgli bierze się - w
          > zależności od ćwiczeń - przed, w trakcie lub po treningu. Niestey wcięło mi
          > linka do bloba gościa (bynajmniej nie profi sportowca - chirurga) który będąc
          > na Atkinsie (faza life maintenance) zakwalifikował się do IronMana.

          Kwalifikacja do IronMana nie jest dowodem,ze Atkins ma racje,liczy sie
          rezultat.Liczacy sie zawodnicy nigdy nie byli na Diecie Atkinsa i konczyli
          konkurencje z czasem srednio o 5 godz krotszym niz otatnia 50 tka zawodnikow.
          Zwyciezca srednio generuje ok 250W mocy podczas jazdy na rowerze(przyjmujac
          wage 65kg),podczas gdy zawodnik ostatniej 50ki ok 90W, czyli prawie 3 krotnie
          mniej.Chyba jasno obrazuje to jaka przepasc jest miedzy czolowka a ogonem.
          Atkins nigdy nie podaje nazwisk "sportowcow",ktorzy mogliby pochwalic sie
          konkretnymi rezultatami.Atkins w wieku 33lat mogl sie pochwalic 100kg waga.
          Zrzucenie balastu 30kg jest glowna przyczyna magicznego przyplywu energii,do
          ktorego on tak czesto nawiazuje.
          95% populacji jest po prostu leniwa.Stosowanie diety jest o wiele latwiejsze
          niz regularny trening.Dlatego diety maja i beda mialy powodzenie a otylych
          bedzie przybywac.Jeszcze raz podkreslam - dieta Atkinsa + sport wyczynowy =
          porazka. Nawet w sporcie amatorskim Atkins nie sprawdza sie.

          www.johnberardi.com/articles/training/winning_1.htm


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka