Gość: kaja
IP: 213.17.159.*
17.08.06, 11:44
Witam!
Wiem,ze nie ejst to forum o dietach,ale wg mnie tutejsi eksperci wiedza
wiecej o odpowiednim odzywianiu niz z typowo "odchudzajacych" forow.
A oto moja historia..;)
Od licemu, przez studia bylam fitnessowka...az do czasu kiedy zaczelam prace,
12-godzin w biurze nauczylo mnie wrzucania w siebie roznych swinstw,
zapychaczy, a o cwiczeniach przestalam nawet myslec...
Przeszlam na diete South beach, ale nie odpowiada mi ona do konca-mam za malo
energii i nie moge pracowac. Jako ze zalozenia owej diety podobaja mi sie,
postanowilam stosowac niejako jej 2 faze- weglowodany jem rzadko, tylko te z
niskim IG, a odzywiam sie glowinie rybami,warzywami, drobiem i nabialem
chudym. Slodyczy zero, czasem jogurt owocowy.
Czy na dluzsza mete dieta niskoweglowodanowa jest niebezpieczna? Moge ja
stosowac jako sposob odzywiania na cale zycie?
Czy przy takim odzywianiu i cwiczeniach aerobowych 3 razy w tyg i silowych
dwa razy uda mi sie trwale schudnac? Nie amm nadwagi ale tluszzcyk tu i
owdzie,a marza mi sie miesnie....
Dzieki za pomoz i przepraszam za dlugosc:)
Kaja