Dodaj do ulubionych

BZDURY ZWIĄZANE Z ODCHUDZANIEM

IP: *.dial.pl 27.02.03, 15:00
Przeraża mnie jakie bzdury ludzie piszą i mówią na temat odchudzania a co
gorsze te durnoty wcielają w życie. Pierwsza sprawa to "gubienie kilogramów",
skuteczne odchudzanie to PRZEDE WSZYSTKIM RUCH!! i pewne ograniczenia
żywieniowe (nie ważnne CO ważne ILE). Tak się odchudzając zaczynamy od
tracenia CENTYMETRÓW a nie kilogramów, gdyż pod wpływem ćwiczeń wzmacniamy
mięśnie a te jak wiadomo ważą więcej niż zwały tłuszczu, tak więc w pierwszej
fazie możemy być nawet nieco cięższe, za to zdrowsze i efekty trwalsze. Jeść
można generalnie wszystko, jemy to czego w danym momencie potrzebuje nasz
organizm (warto wsłuchać się w jego potrzeby), nie należy jedynie się
OBŻERAĆ. Ludzie wiem co mówię, skutecznie schudłam i nie tyję. Czekam na
pytania.
Obserwuj wątek
    • Gość: oliszka Re: BZDURY ZWIĄZANE Z ODCHUDZANIEM IP: 217.153.51.* 27.02.03, 15:29
      Zgadzam się!!! nie wolno się objadać!!! nie wolno sie głodzić!!! trzeba ćwiczyć
      i w ten sposób kształtować sylwetke!!! Co prawda dopiero od 2 tygodni tak
      właśnie żyję ale to co się dzieje z moimi udami, brzuchem i ramionami to
      niesamowite!!! Bardzo polecam ostatni numer "Twojego Stylu" jest tam małą
      książeczka z programem ćwiczeń które każdy sam może robić w domu, do tego
      dochodzą marsze i..... jest super.Bardzo polecam
    • Gość: Monia Re: BZDURY ZWIĄZANE Z ODCHUDZANIEM IP: squid:* / *.agora.pl 27.02.03, 15:33
      To co napisałaś dobitnie świadczy tylko o jednym : nie masz nawet odrobiny
      pojęcia o zasadach odchudzania. Nawet laik zauważy kilka będów w toich pseudo
      mądrościach. Więc nie wypowiadaj się na tematy które nie znasz. Może i w Twoim
      przypadku to się sporawdziło ale to nie upoważnia cię do pouczania innych!!
      pozdrawiam
      • Gość: Monia Re: BZDURY ZWIĄZANE Z ODCHUDZANIEM IP: squid:* / *.agora.pl 27.02.03, 15:35
        moją wypowiedz kierowałam do ingeborga
      • Gość: ingeborga Re: BZDURY ZWIĄZANE Z ODCHUDZANIEM IP: *.dial.pl 27.02.03, 16:26
        Gość portalu: Monia napisał(a):

        > To co napisałaś dobitnie świadczy tylko o jednym : nie masz nawet odrobiny
        > pojęcia o zasadach odchudzania. Nawet laik zauważy kilka będów w toich pseudo
        > mądrościach. Więc nie wypowiadaj się na tematy które nie znasz. Może i w
        Twoim
        > przypadku to się sporawdziło ale to nie upoważnia cię do pouczania innych!!
        > pozdrawiam
        Żal mi ciebie, jak nie chcesz to rób po swojemu ale się nie wypowiadaj na ten
        temat. Ja akurat mam pojęcie, można rzec, że udokumentowane.
      • Gość: dietetyk Re: BZDURY ZWIĄZANE Z ODCHUDZANIEM IP: *.210.212.132.Dial1.NewYork1.Level3.net 27.02.03, 17:28
        to ty raczej monia daj sobie spokoj z czerpaniem wiedzy oswiecie z popularnych
        gazet - siegnij glebiej a nie osmieszja sie publicznie
        • Gość: Monia Re: BZDURY ZWIĄZANE Z ODCHUDZANIEM IP: squid:* / *.agora.pl 07.03.03, 18:22
          dr Mróz nie jest ,,wiedzą" z popularnych gazet a raczej najlepszym polskim
          dietetykiem !!!!
      • drzazga1 Dobre rady 27.02.03, 17:53
        Gość portalu: Monia napisał(a):

        > To co napisałaś dobitnie świadczy tylko o jednym : nie masz nawet odrobiny
        > pojęcia o zasadach odchudzania. Nawet laik zauważy kilka będów w toich pseudo
        > mądrościach. Więc nie wypowiadaj się na tematy które nie znasz. Może i w
        Twoim
        > przypadku to się sporawdziło ale to nie upoważnia cię do pouczania innych!!
        > pozdrawiam

        Racja. "nieważne CO" sie je - uśmiałam sie do łez. I jeszcze, że organizm wie,
        czego mu potrzeba - ha, jak osoba z nadwagą ma ochotę na słodycze, to nich je,
        widocznie jej organizm ich potrzebuje.

        Co do pouczania - faktycznie, kolejna prorokini.... kolejne odkrycie...

        Ona schudła, inni tez schudną, słuchałcie i uczcie się ludzie.
        To, że autorka watku schudła jedynie ograniczając ilość pozywienia i
        zwiększając aktywność fizyczną świadczy dobitnie o tym, że przemianę materii ma
        w najlepszym porządku. Wcześniej utyła, bo się przejadała i unikała ćwiczeń.
        Najprostszy mozliwy przypadek.
        Mnie sie wydawało, że o tym wie każdy, a tu proszę, dla niektórych niesamowita
        nowość.

        Podobno neofici sa najbardziej gorliwymi głosicielami religii.
        • Gość: ingeborga Re: Dobre rady IP: *.dial.pl 28.02.03, 09:21
          drzazga1 napisała:

          > Gość portalu: Monia napisał(a):
          >
          > > To co napisałaś dobitnie świadczy tylko o jednym : nie masz nawet odrobin
          > y
          > > pojęcia o zasadach odchudzania. Nawet laik zauważy kilka będów w toich pse
          > udo
          > > mądrościach. Więc nie wypowiadaj się na tematy które nie znasz. Może i w
          > Twoim
          > > przypadku to się sporawdziło ale to nie upoważnia cię do pouczania innych!
          > !
          > > pozdrawiam
          >
          > Racja. "nieważne CO" sie je - uśmiałam sie do łez. I jeszcze, że organizm
          wie,
          > czego mu potrzeba - ha, jak osoba z nadwagą ma ochotę na słodycze, to nich
          je,
          > widocznie jej organizm ich potrzebuje.
          >
          > Co do pouczania - faktycznie, kolejna prorokini.... kolejne odkrycie...
          >
          > Ona schudła, inni tez schudną, słuchałcie i uczcie się ludzie.
          > To, że autorka watku schudła jedynie ograniczając ilość pozywienia i
          > zwiększając aktywność fizyczną świadczy dobitnie o tym, że przemianę materii
          ma
          >
          > w najlepszym porządku. Wcześniej utyła, bo się przejadała i unikała ćwiczeń.
          > Najprostszy mozliwy przypadek.
          > Mnie sie wydawało, że o tym wie każdy, a tu proszę, dla niektórych
          niesamowita
          > nowość.
          >
          > Podobno neofici sa najbardziej gorliwymi głosicielami religii.
          >
          Tak się składa, że przytyłam nie z objadania się i braku ruchu ale pod wpływem
          leczenia hormonalnego a z taką nadwagą najgorzej się walczy. Tak się jednak
          składa, że jestem... dietetyczką i pracuję w poradni dla osób z nadwagą i
          otyłością. Myślę więc, że mogę wypowiadać się na ten temat bo sporo ludzi
          dzięki moim "neofickim" poradom trwale schudło.
          • Gość: frog Re: Dobre rady IP: *.magma-net.pl 02.03.03, 19:29
            > Tak się składa, że przytyłam nie z objadania się i braku ruchu ale pod
            wpływem
            > leczenia hormonalnego a z taką nadwagą najgorzej się walczy. Tak się jednak
            > składa, że jestem... dietetyczką i pracuję w poradni dla osób z nadwagą i
            > otyłością. Myślę więc, że mogę wypowiadać się na ten temat bo sporo ludzi
            > dzięki moim "neofickim" poradom trwale schudło.
            brawo ingeborga. mam nadzieję, że monię zatkało.
          • Gość: Monia Re: Dobre rady IP: squid:* / *.agora.pl 11.03.03, 16:42

            > Tak się składa, że przytyłam nie z objadania się i braku ruchu ale pod
            wpływem > leczenia hormonalnego a z taką nadwagą najgorzej się walczy. Tak się
            jednak
            > składa, że jestem... dietetyczką i pracuję w poradni dla osób z nadwagą i
            > otyłością. Myślę więc, że mogę wypowiadać się na ten temat bo sporo ludzi
            > dzięki moim "neofickim" poradom trwale schudło.

            NIE ZGODZE SIĘ Z TYM ŻE NADWAGE PO LECZENIU HORMONALNYM NAJGORZEJ STRACIĆ. TAK
            SIĘ SKŁADA ŻE BARDZO DOBRZE ZNAM MECHANIZMY TYCIA PODCZAS LECZENIA
            HORMONALNEGO. ZNAM JE BARDZO DOBRZE, BO POZNALAM JE PODCZAS STUDIÓW NA A.M. I
            ZYJE M.INN Z ICH STOSOWANIA.
            • Gość: mucha Re: Dobre rady IP: 195.136.95.* 14.03.03, 16:45
              Gość portalu: Monia napisał(a):

              >
              > > Tak się składa, że przytyłam nie z objadania się i braku ruchu ale pod
              > wpływem > leczenia hormonalnego a z taką nadwagą najgorzej się walczy. Tak s
              > ię
              > jednak
              > > składa, że jestem... dietetyczką i pracuję w poradni dla osób z nadwagą i
              > > otyłością. Myślę więc, że mogę wypowiadać się na ten temat bo sporo ludzi
              > > dzięki moim "neofickim" poradom trwale schudło.
              >
              > NIE ZGODZE SIĘ Z TYM ŻE NADWAGE PO LECZENIU HORMONALNYM NAJGORZEJ STRACIĆ.
              TAK
              > SIĘ SKŁADA ŻE BARDZO DOBRZE ZNAM MECHANIZMY TYCIA PODCZAS LECZENIA
              > HORMONALNEGO. ZNAM JE BARDZO DOBRZE, BO POZNALAM JE PODCZAS STUDIÓW NA A.M. I
              > ZYJE M.INN Z ICH STOSOWANIA.

              i jesteś taka świetna, że piszesz porady do jakiegoś kolorowego pisemka dla kur
              domowych
    • Gość: oliszka Re: BZDURY ZWIĄZANE Z ODCHUDZANIEM IP: 217.153.51.* 28.02.03, 09:29
      Wiadomo , że każdy organizm jest inny i nie można generalizować sposobów na
      odchudzanie. Moim celem jest zrzucenie 5 kg , próbowałam prawie wszystkich
      diet, które znalazłam na forum... przetrwałam góra 3 dni , bez efektów. Byłam
      głodna, zła, zmęczona, przychodził kryzys i nawpychałam się czekoladek (humor
      wracał hihi). Teraz codziennie ćwiczę, nie objadam się ale jak mam ochotę na
      czekoladke to nie żałuje sobie, nieukrywam że staram się zdrowo jeść, ale jem
      kiedy mam ochotę. A mój brzuch....o tym juz pisałam...ćwiczcie!!!
      • anusiag Re: BZDURY ZWIĄZANE Z ODCHUDZANIEM 08.03.03, 12:34
        Gość portalu: oliszka napisał(a):

        > Wiadomo , że każdy organizm jest inny i nie można generalizować sposobów na
        > odchudzanie. Moim celem jest zrzucenie 5 kg , próbowałam prawie wszystkich
        > diet, które znalazłam na forum... przetrwałam góra 3 dni , bez efektów. Byłam
        > głodna, zła, zmęczona, przychodził kryzys i nawpychałam się czekoladek (humor
        > wracał hihi). Teraz codziennie ćwiczę, nie objadam się ale jak mam ochotę na
        > czekoladke to nie żałuje sobie, nieukrywam że staram się zdrowo jeść, ale jem
        > kiedy mam ochotę. A mój brzuch....o tym juz pisałam...ćwiczcie!!!

        oliszka, bardzo cie prosze, napisz cos wiecej o twoim programie cwiczen
        (mieszkam za granica i do Twojego Stylu niestety nie mam dostepu:-(((

        mocno pozdrawiam i gratuluje zdrowego rozsadku:)))))
    • Gość: oliszka Re: BZDURY ZWIĄZANE Z ODCHUDZANIEM IP: 217.153.51.* 11.03.03, 12:01
      Twój Styl proponuje 4-tygodniowy program ćwiczeń aorobowych, siłowych i
      rozciągających. I tydzień to: 3 dni w tygodniu 20min marszów ( ja zastąpiłam to
      rowerkiem stacjonarnym), 3 dni e tygodniu ćwiczenia siłowe (półprzysiady,
      wypady, pompki przy blacie, brzuszki), 3 dni w tyg ćwiczenia rozciągające
      (pośładki przede wszystkim). Z każdym tygodniem zwiększa się zestaw o 3
      ćwiczenia siłowe, zwiększa się czas w moim przypadku jazdy na rowerze, można
      też zwiększyć częstotliwość czyli np nie 3 a 5 razy w tygodniu. Wysiłek jest
      bardzo przyjemny, pnieważ niezniechęca a efekty naprawdę widać!!!
      Proponuje założyć kalendarz i zapisywać wszystko co się robi w danym dniu-to
      mobilizuje! pozdrawiam i powodzenia!!
      • Gość: anka Re: BZDURY ZWIĄZANE Z ODCHUDZANIEM IP: *.acn.waw.pl 11.03.03, 17:47
        Ingeborga - być może pracujesz w poradni, ale napewno nie jako dietetyczka!!!
        Żadna dietetyczka nie napisałaby takich bzdur, np. "nie ważne co jesz". Poza
        tym gdybyś uważnie poczytała wypowiedzi w poszczególnych wątkach, to
        zobaczyłabyś, że te odchudzające się dziewczyny również ćwiczą, chodzą na
        siłownie, na basen, jeżdżą na rowerze itp. Naprawdę nie odkryłaś Ameryki!
        Jednak każda z nas jest inna: ma inną przemianę materii, gospodarkę hormonalną
        itp. i dlatego często się zdarza, że trzeba samemu dojść do sposobu odżywiania,
        który pozwoli nam na zrzucenie ewentualnej nadwagi i utrzymanie właściwej wagi.
        Sama jestem przykładem: 3 razy w tygodniu aerobik, 2 razy w tygodniu basen, w
        lecie rower prawie codziennie, w zimie narty. I to nie od czasu wydania
        ostatniego magazynu Twój Styl, tylko od wielu lat. Wystarczy? A jednak parę
        kilo nadwagi cały czas miałam.Zrzucanie dzięki skrupulatnemu liczeniu kalorii i
        prawie głodowej diecie (700 kcal, bo przy 1000 waga twardo stała w miejscu)
        pomagało tylko na jakiś czas. Aż w końcu znalazłam dietę, dzięki której
        wyeliminowałam z jadłospisu te produkty, które jedzone nawet w ograniczonych
        ilościach powodowały u mnie tycie. Dlatego buwersują mnie Wasze wypowiedzi.
        Oczywiście, że ruch, ale przede wszystkim jest ważne CO się je.
        I to forum dla wielu z nas jest ważne, bo możemy powymieniać doświadczenia. Ty
        jako "specjalistka dietetyczka" naprawdę nie musisz.
        • Gość: Nika do anki IP: *.a06.chcgil01.us.ce.verio.net 11.03.03, 18:07
          Anka,
          Co wyeliminowalas ze swojej diety, ze w koncu moglas schudnac? Co teraz jesz?
          Ile kalorii?
        • Gość: Gosia Re: BZDURY ZWIĄZANE Z ODCHUDZANIEM IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.03, 23:34
          Gość portalu: anka napisał(a):

          > Ingeborga - być może pracujesz w poradni, ale napewno nie jako dietetyczka!!!
          > Żadna dietetyczka nie napisałaby takich bzdur, np. "nie ważne co jesz". Poza
          > tym gdybyś uważnie poczytała wypowiedzi w poszczególnych wątkach, to
          > zobaczyłabyś, że te odchudzające się dziewczyny również ćwiczą, chodzą na
          > siłownie, na basen, jeżdżą na rowerze itp. Naprawdę nie odkryłaś Ameryki!
          > Jednak każda z nas jest inna: ma inną przemianę materii, gospodarkę
          hormonalną
          > itp. i dlatego często się zdarza, że trzeba samemu dojść do sposobu
          odżywiania,
          >
          > który pozwoli nam na zrzucenie ewentualnej nadwagi i utrzymanie właściwej
          wagi.
          > Sama jestem przykładem: 3 razy w tygodniu aerobik, 2 razy w tygodniu basen, w
          > lecie rower prawie codziennie, w zimie narty. I to nie od czasu wydania
          > ostatniego magazynu Twój Styl, tylko od wielu lat. Wystarczy? A jednak parę
          > kilo nadwagi cały czas miałam.Zrzucanie dzięki skrupulatnemu liczeniu kalorii
          i
          >
          > prawie głodowej diecie (700 kcal, bo przy 1000 waga twardo stała w miejscu)
          > pomagało tylko na jakiś czas. Aż w końcu znalazłam dietę, dzięki której
          > wyeliminowałam z jadłospisu te produkty, które jedzone nawet w ograniczonych
          > ilościach powodowały u mnie tycie. Dlatego buwersują mnie Wasze wypowiedzi.
          > Oczywiście, że ruch, ale przede wszystkim jest ważne CO się je.
          > I to forum dla wielu z nas jest ważne, bo możemy powymieniać doświadczenia.
          Ty
          > jako "specjalistka dietetyczka" naprawdę nie musisz.




          Podpisuję się obiema rękami. Zawsze się zastanawiałam co jest nie tak. Trzy
          miesiące na diecie 1000-800 kalorii, owoce, warzywa, areobic, rower, basen itd.
          Po tych trzech miesiącach jak ubyło 2 kg to było dobrze, a nadwagi mam
          kilkanaście kilogramów. Kiedy zaczynałam jeść trochę więcej, nie objadać się
          broń Boże, ale jeść na poziomie 1300-1500 kalorii waga momentalnie skakała w
          górę np. 3 kg w ciągu tygodnia. Obłędu można dostać.
          Forum odwiedzam od niedawna, około 1,5 miesiąca. Na początku trochę sobie
          poczytałam, potem postanowiłam spróbować kopenhaskiej. I szok. Po dwóch
          tygodniach 4 kg mniej, a po kolejnym tygodniu już bez diety ubyło mi jeszcze 2
          kg.
          Chcę jasno zaznaczyć, to nie jest reklama tej diety. Jeszcze nie wiem dokładnie
          na jakich zasadach to wszystko działa (ale chyba tego nikt dokładnie nie wie
          stąd te zażarte dyskusje) nie jestem dietetykiem, dopiero zaczynam poznawać
          reakcje mojego organizmu, więc tym bardziej nie mogę się wypowiadać na temat
          odchudzania innych osób. Ale jednocześnie jestem doskonałym przykładem tego, że
          odchudzanie nie zawsze jest takie proste jak niektórzy myślą i do czego usiłują
          przekonać innych.
          Pozdrawiam
          • Gość: KIKA HEJ ODEZWIJ SIĘ!!!!! IP: *.ptr.net.pl 13.03.03, 19:26

            > Trzy miesiące na diecie 1000-800 kalorii, owoce, warzywa, areobic, rower,
            basen itd.
            > Po tych trzech miesiącach jak ubyło 2 kg to było dobrze, a nadwagi mam
            > kilkanaście kilogramów. Kiedy zaczynałam jeść trochę więcej, nie objadać się
            > broń Boże, ale jeść na poziomie 1300-1500 kalorii waga momentalnie skakała w
            > górę np. 3 kg w ciągu tygodnia. Obłędu można dostać.

            SKĄD JA TO ZNAM? ;) MASAKRAAA

            > postanowiłam spróbować kopenhaskiej. I szok. Po dwóch tygodniach 4 kg mniej,
            a po kolejnym tygodniu już bez diety ubyło mi jeszcze 2kg.

            GRATULACJE 6 KILOSKÓW! CZYŻBYŚ OSIAGNEŁA IDEALNĄ WAGĘ? (MOŻESZ NAPISAĆ ILE MASZ
            WZROSTU I ILE WARZYŁAŚ PRZED...) JA CHCE ZRZUCIĆ 5 KG.I ROZWARZAM OD JAKIEGOŚ
            CZASU KOPENHASKĄ! CIEKAWA JESTEM CZY NIE ODCZUWAŁAŚ JAKIŚ DOLEGLIWOŚCI, BO
            CZYTAM O BÓLACH GŁOWY, PRZYSPIESZONYM PULSIE!
            ILE CZSU MINĘŁO OD ZAKOŃCZENIA KPENHASKIEJ I JAK SIE ODZYWIASZ?

            Pozdrawiam KIKA
            • Gość: Gosia Re: Odzywam się! :) IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.03, 12:09
              Kiko, jeżeli chodzi o wagę to oczywiście idealnej nie osiągnęłam :( jeszcze
              nie!!! Mam zbyt dużą nadwagę by w tak krótkim czasie ją osiągnąć. Przed
              kopenhaską ważyłam 78 kg przy 168 cm wzrostu, tak jak napisałam schudłam 6 kg w
              trzy tygodnie, więc teraz mam 72. Oj jeszcze dużo do zrzucenia. Kopenhaską
              zakończyłam ponad miesiąc temu, jak narazie waga stoi. Nie ograniczam się
              zbytnio w jedzeniu, ale nie jem dużo, na poziomie 1300 kalorii (ostatnio
              policzyłam z ciekawości), ale ja właściwie zawsze tyle jadłam. Co mi zostało z
              kopenhaskiej, to że nie jem pieczywa, no jeśli mam już wielką ochotę, raz na
              kilka dni jem kromkę pełnoziarnistego. Powiem szczerze, nie mam wiedzy
              dotyczącej żywienia, te wszystkie białka, węgle, węglowodany :) Dla mnie
              narazie czarna magia, ale czuję że właśnie w tym tkwi sedno odchudzania.
              Zamierzam się "doinformować" i dalej chudnąć. Zauważyłam u siebie jedno - przez
              cztery lata próbowałam zrzucić wagę "tradycyjnymi" metodami, tymi o których
              wszyscy mówią - mało kalorii, dużo się ruszać - u mnie to absulutnie nie
              skutkowało, twierdzę nawet że w efekcie tych czterech lat pogłębiło moją
              nadwagę za pomocą efektu jojo. Natomiast kopenhaska, mimo że na początku
              wydawała mi się bzdurna (kawa z cukrem, bez śniadania) jednak podziałała.
              Przypadek? może. Ale ja chcę więcej takich przypadków, zwłaszcza że minął
              miesiąc a ja nie tyję!!!
              Jak się czułam na kopenhaskiej? dobrze. Nawet nie byłam specjalnie głodna.
              Myślę że najwięcej się dowiesz czytając wątki o kopenhaskiej, chyba wszystko co
              może się zdarzyć dziewczyny "zgłaszały" a jogger, tłumaczył i radził co robić w
              takich przypadkach. Najlepiej wrzuć w wyszukiwarkę hasło "kopenhaska" i
              przejrzyj wszystko jak leci, potem nic cię nie zaskoczy.
              Podkreślam, wszystko co napisałam, to moje osobiste doświadczenia, pojawiły się
              też na tym forum głosy osób stosujących kopenhaską zupełnie odmienne od mojej
              opinii (ale mam wrażenie że mało jest tych głosów).
              Tak więc sama musisz zdecydować.
              Pozdrawiam
        • Gość: Patka Re: BZDURY ZWIĄZANE Z ODCHUDZANIEM IP: 195.94.198.* 14.03.03, 17:23
          no i tu sie zgadzam...tak bylo i ze mna...caly czas sportowy tryb zycia, nie
          jadlam smazonego, ogolnie mowiac zdrowy tryb zycia...a jednak 3 kg nie moglam
          zrzucic i caly czas mi przeszkadzaly...zaczelam obserwowac swoje cialo i
          okazalo sie ze po odstawieniu pewnych produktow - ktore do tej pory uwazalam za
          niegrozne - waga spadla!

          Pozdroofki:)
          • Gość: Magdalena Re: BZDURY ZWIĄZANE Z ODCHUDZANIEM IP: *.zlo.cxt.pl 14.03.03, 18:06
            A jakich produktów teraz nie jesz?
    • spector1 Re: BZDURY ZWIĄZANE Z ODCHUDZANIEM 14.03.03, 19:28
      Ponad 100 lat temu idealem byly sylwetki znanych poetow i pisarzy.
      Wiekszosc z nich jak np.Shelly,Keates czy Bronte swoj wyglad zawdzieczala
      gruzlicy.Bogaci glodzili sie aby osiagnac cel.Tak jak obecnie modnym pytaniem
      jest pytanie dot.dobrego fitness club w tamtych czasach blyskalo sie intelektem
      gdy pytalo sie gdzie moznabylo kupic tasiemca w czekoladzie.
      Tasiemiec cwiczyl aerobic non stop, spalal wszystko a wlasciciel mogl jesc bez
      ograniczen i wygladac jak Bronte.
      ****

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka