Dodaj do ulubionych

Spalacze tłuszczu w jedzeniu

IP: 193.0.126.* 03.12.06, 12:08
Moze zrobimy liste spalaczy tłuszczu w jedzeniu.Może jeśli bedziemy jesc to
co na tej liście zaczniemy chudnąc bez wiekszych wyrzeczeń.
Wiem, ze pomagaja:
ananas
cytryna
jajka na twardo
brokuły
szpinak
sałata
może ktos cos dorzuci. zamierzam od jutra jesc tylko te rzeczy.
Obserwuj wątek
    • wuj_truj Re: Spalacze tłuszczu w jedzeniu 03.12.06, 13:10
      Gość portalu: anka napisał(a):

      > Moze zrobimy liste spalaczy tłuszczu w jedzeniu.Może jeśli bedziemy jesc to
      > co na tej liście zaczniemy chudnąc bez wiekszych wyrzeczeń.
      > Wiem, ze pomagaja:
      > ananas
      > cytryna
      > jajka na twardo

      No wybacz, ale jedzenie tylko produktów z listy to według Ciebie jedzenie "bez
      większych wyrzeczeń"????
      > brokuły
      > szpinak
      > sałata
      > może ktos cos dorzuci. zamierzam od jutra jesc tylko te rzeczy.
    • scept89 Re: Spalacze tłuszczu w jedzeniu 03.12.06, 15:50
      Gość portalu: anka napisał(a):
      > Moze zrobimy liste spalaczy tłuszczu w jedzeniu.

      Swietny pomysl. Zamiescimy ja tuz obok listy 'cwiczen gimnastycznych paluchow
      nogi lewej odwracajacych lysienie' oraz 'lsty pokarmow powodujacych wybiorcze
      tycie piety lewej'.

      Badz laskawa znalesc jakikolwiek artykul w renomowanym czasopismie medycznym
      ktory to cud sugerowany przez Ciebie owe opisuje. Tu masz wyszukiwarki:

      scholar.google.com
      www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?db=PubMed&itool=toolbarDzieki.

      • ewab2507 Scept89 :) 05.12.06, 09:16
        jesteś moim idolem :):)

        a tak serio, to ilekroć czytam Twoje posty muszę się uśmiechnąć. dobrze, że
        jest ktoś, kto w sposób rzeczowy pisze prawdę na temat bzdurnych cudownych
        środków odchudzających, cudownych diet i chudnięcia 10kg w miesiąc.

        pozdrowienia, ukłony i różne wyrazy :)
        • cioccolato_bianco Re: Scept89 :) 05.12.06, 09:36
          zapewniam cie, ze mozna schudnac 10 kg w miesiac i mozna ten wynik utrzymac.
          w trakcie tak tu polecanej diety kopenhaskiej chudnie sie nawet 6-8 kg w 14
          dni, wiec co to za 'problem' dorzucic jeszcze 2-3 kg? podobnie w czasie 2 tyg
          diety south beach, a zwazywszy, ze ktos cwiczy i spala, tym bardziej jest to
          mozliwe.

          nie watpie w wiedze scepta, ale kazdy organizm jest inny kazda osoba ma inna
          psychike etc. poza tym imho wypowiedz w poscie na 10 kg w miesiac moze dzialac
          glownie demotywujaco na pytajaca osobe.
          • ewab2507 10kg 05.12.06, 10:02
            Wiem, że można, pewnie można nawet więcej, tylko jakim kosztem? Wypadające
            włosy, papierowa skóra, pękające paznokcie... W ilu przypadkach na sto
            takie "diety" kończą się utrzymaniem uzyskanej wagi? Ostatnio od takiej "diety"
            a raczej głodzenia się pewna modelka padła martwa podczas pokazu gdzieś Ameryce
            Południowej, gdzie pokutuje chyba najsilniejszy kult szczupłości na świecie.
            Dostała zawału z głodu i wycieńczenia mając jakieś 20 lat. Świetna perspektywa,
            nieprawdaż?

            Posty Scepta mogą działać demotywująco chyba tylko na jakieś niedojrzałe
            oszołomki, którym się wydaje, że można szybko i bezboleśnie schudnąć w ciągu
            miesiąca, podczas gdy tycie zabrało im kilka lat. Wybacz, ale to co napisałaś
            Ciccolato_Bianco, tylko utwierdza mnie w przekonaniu o nieskończoności ludzkiej
            głupoty (jak słusznie zauważył kiedyś Einstein).
            • cioccolato_bianco Re: 10kg 05.12.06, 10:13
              byc moze jestem nieskoczenie glupia, jednakowoz nie wiem w ktorym miejscu
              dieta, do ktorej sie odnosze (sasiedni) post jest glodzeniem sie.
              • beniusia79 Re: 10kg 05.12.06, 12:11
                schudniecie 10 kg w miesiac nie uwazam za normalne. te cudne diety, o ktorych piszesz, niezle wyniszczaja organizm. bedac na diecie nie dostarczasz organizmowi odpowiedniej ilosci kalorii i witamin. jesli ktos chce schudnac, powinnien zmniejszyc ilosc jedzenia, nie laczyc pewnych produktow ze soba, wyeliminowac slodycze, nie jesc po 18, duzo pic i cwiczyc, a wtedy efekty beda widoczne, wcale wiec nie trzeba sie glodzic. tylko w tym przypadku, niestety, pewnie nie da sie schudnac 10 kg w miesiac...
                • cioccolato_bianco Re: 10kg 05.12.06, 12:15
                  bosz. jakie znowu cudne diety, o ktorych ja pisze? :)

                  nie jesc po 18 :) zalezy o ktorej ktos wstaje i o ktorej sie kladzie. raczej
                  chodzi o to zeby ostatni posilek byl najpozniej 2h przed snem.
                  • beniusia79 Re: 10kg 05.12.06, 13:47
                    ja ostatni posilek jem o 17-18, potem zjadam ewentualnie jakies owoce lub jogurt. nawet jak wracam z cwiczen o 20 to staram sie jesc pozniej tlko owoce. dodam, ze spac codze o 23...
                    • huskyman Re: 10kg 07.12.06, 21:18
                      Nie wiem jak wy ale uwazam, ze owoce to raczej nie dobry pomysl przed spaniem ;) Moze lepiej jakies warzywka.
          • scept89 gorski polmaraton za dwa tygodnie? 06.12.06, 13:01
            cioccolato_bianco napisała:

            > zapewniam cie, ze mozna schudnac 10 kg w miesiac i mozna ten wynik utrzymac.

            Nic nie szkodzi. Podobnie mozna wstac z kanapy, pobiegac przez dwwa tygodnie i
            ukonczyc polmaraton. Tyle ze hmm, jest przeciwrozumcze sugerowanie iz jest to
            metoda treningowa na polmartony.

            Wyobrazmy sobie ze przebiegniecie polmaratonu to niesamowity afrodyzjak: ci
            ktorzy go ukoncza sa wrecz oblapiani przez osobnikow plci przeciwnej (lub
            tozsamej -> dajmy im wybor).
            Zalozmy ze znalezlismy 100 niewytrenowanych, umiarkowanie otylych osob wlasnie
            zrzuconych z kanapy zdecydwanych jak nie wiem co saby ow przecudny afrodyzjak
            polmaratonski pozyskac na dwa tygodnie przed biegiem.

            Wyjscie jest proste: biegac dwie godziny dziennie.

            Po pierwszych 15 minutach padna prawie wszyscy, czesc porzuci przedsiewziecie na
            tym etapie. W miare uplywu dni coraz mniejsza grupka bedzie w stanie doczolgac
            sie do 2h biegu dziennie. Zaczna sie kontuzje. Na dwa dni przed biegiem z
            poczatkowej grupki pozostana jedynie niedobitki. Nie podejmuje sie powiedziec
            ilu skonczy ow bieg po takim kretynskim "programie treningowym". Ci ktorzy
            skoncza ani nie beda czuli sie zdrowi ani nie beda mieli pojacia jak poprawnie
            przeprowadzony trening biegaczy wyglada.

            Nikt przy zdrowych zmyslach nie bedzie namawial kludzi na takowy trening i
            obwinial tych co padna o "brak motywacji".


            > w trakcie tak tu polecanej diety kopenhaskiej chudnie sie nawet 6-8 kg w14dni,

            Szesc kilogramow czego? Wody?
            6kg x 7800kcal/kg (1kg tkanki tluszczowej)= 46 800kcal.

            To nam daje 3342kcal DEFICYTU dziennie. Gdybys wzrokowo jadla tylko napisy z
            opakowan po zywnosci i cwiczyla intensywnie po 3h dziennie (1500kcal) zakladajac
            ze metabolizm pomimo glodzenia nie spadnie jak kamien w dol (1800kcal) to wtedy
            osiagnela bys ow magiczny deficyt.

            Nawet zakladajac ze dla maniaczek wagi ciala spalanie czystych miesni jest
            pozadane to i tak 1000g bialka = 4000kcal. Nie sposob spalac samych miesni.

            Ergo: najprawdopodobniej nie spalasz 6 kg tkanki tluszczowej tylko znaczna czesc
            z tego stanowi woda.

            >imho wypowiedz w poscie na 10 kg w miesiac moze dzialac
            > glownie demotywujaco na pytajaca osobe.

            IMHO najbardziej demotywujaco wplywaja falszywe nadzieje oraz powiklania crash
            diets.




          • Gość: lu Re: Scept89 :) IP: *.adsl.proxad.net 15.12.06, 22:47
            Sama schudlam dziesiec kg w ciagu miesiaca, po roku jeszcze siedem, takze w
            ciagu miesiaca. I do dzis utrzymalam wage (minelo niemal dziesciec lat od
            tamtej pory).
            • scept89 10kg / month 17.12.06, 23:36
              lu napisał(a):

              > Sama schudlam dziesiec kg w ciagu miesiaca, po roku jeszcze siedem, takze w
              > ciagu miesiaca. I do dzis utrzymalam wage (minelo niemal dziesciec lat od
              > tamtej pory).

              Wierze. Bywaja i tacy ludzie. Wiekszosc placi za to niepowodzeniem.
              BTW, zainteresuje Cie zapewne ta strona:
              www.merck.com/mmpe/sec01/ch002/ch002b.html?qt=starvation&alt=sh
              "Wasting of fat and muscle is common in all forms of PEM. In adult volunteers
              who fasted for 30 to 40 days, weight loss was marked (25% of initial weight). If
              starvation is more prolonged, weight loss may reach 50% in adults and possibly
              more in children."

              Innymi slowy: 80kg osobnik glodzony przez 30-40 dni straci ok 25% calkowitej
              masy ciala, albo jak wolisz 20kg. Poza super-otylymi osobnikami strata 10kg na
              miesiac jest drastyczna i w/g jak sadze wiekszosci lekarzy ani nie zdrowa ani
              nie wskazana.

              Pozdr.
    • yoric Re: Spalacze tłuszczu w jedzeniu 08.12.06, 01:34
      Ja bym zwrócił uwagę na to, że przy drastycznym niedoborze kalorii organizm
      najpierw "ciągnie" bardziej z mięśni. A spalanie mięśni to *ostatnia* rzecz, na
      jakiej ci zależy, bo im mniej mięśni, tym mniejszy metabolizm (spoczynkowy i w
      ogóle). W dużym uproszczeniu:
      Jeśli schudniej kilka kg tłuszczu, to możesz jeść prawie tyle ile dawniej i nie tyć.
      Jeśli schudniesz kilka kg mięśni, to spalasz o wiele mniej a przez to jedząc
      nawet mniej, niż dawniej - tyjesz.
      Pozdrawiam
      • ewab2507 Im mniej jesz tym bardziej tyjesz :) 08.12.06, 08:46
        potwierdzam :) i zgadzam się w 100% :)

        całkiem jak w tym żarcie o dwóch pijakach, z których jeden stwierdził, że "im
        więcej pije, tym mniej pije"... bo im więcej pije, tym bardziej mu się ręce
        trzęsą, a im bardziej mu się ręce trzęsą, tym więcej wylewa z kieliszka...

        pozdrawiam :)
      • Gość: jackk3 Re: Spalacze tłuszczu w jedzeniu IP: *.ptr.terago.ca 08.12.06, 16:48
        > Ja bym zwrócił uwagę na to, że przy drastycznym niedoborze kalorii organizm
        najpierw "ciągnie" bardziej z mięśni.>
        Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Jak sobie przypomniemy Oswiecim to nie
        przypominam sobie ludzi np. z zapasami tluszczu ale bez miesni. To poco
        organizm gromadzi zapasy tluszczu?
        • yoric Re: Spalacze tłuszczu w jedzeniu 08.12.06, 17:28
          Kiedyś chyba Jogger o tym pisał.
          Chodzi o perspektywę kilku dni, a nie o Oświęcim :). Najpierw schodzi glikogen z
          mięśni i wątroby, potem proporcjonalnie więcej białek z mięśni, no a dopiero
          potem organizm uruchamia tłuszcze.
          Korzystne proporcje spalania tłuszczu do białka są w nocy (metabolim
          spoczynkowy) i podczas umiarkowanego długotrwałego wysiłku.
          Jeśli się mylę, prosze mnie poprawić.
          Pozdrawiam
          • scept89 kolejnosc spalania 08.12.06, 22:47
            yoric napisał:
            >Najpierw schodzi glikogen z mięśni i wątroby,

            YEP. Tyle ze nie w ten sposob ze jest to zbiornik ktory musi zostac calkiem
            oprozniony aby pobierac kolejne paliwo z nastepnego zbiornika. Bez
            kawy/rozgrzewki na miesniowym glikogenie jestes przez 5-10min (mowimy o kardio).
            Dalej spalasz mieszanine glikogenu i FFA (tluszczy uwalnianych z tkanki
            tluszczowej). Stan ow trwa do momentu wyczerpania sie glikogenu (np 30-35km
            maratonu) gdzie FFA staja sie jedynym dostepnym paliwem dla miesni

            >potem proporcjonalnie więcej białek z mięśni,
            Zdecydowanie nie. Bialka jako takie (a wlasciwie aminokwasy) sa uzywane w
            procesie gluko-neogenezy (== tworzenie glukozy de novo) w watrobie w celu
            unikniecia spadku poziomu glukozy we krwi.

            Dziwne rzeczy dzieja sie u ludzi trenujacych wysoko w gorach/alpinistow gdzie
            rozpad protein bywa wybitnie wzmozony:
            Brouns F. Nutritional aspects of health and performance at lowland
            and altitude. Int J Sports Med, 1992

            Tu jest dlugasny i skomplikowany artykul (czas czytania >> 20min...)
            tinyurl.com/y4m5cc
            Bialko jako takie w fizjologicznych warunkach nigdy nie jest materialem
            energetycznym pierwszego czy nawet drugiego rzutu. Od tego jest glukoza/glikogen
            i FFA. To ze tracimy bialko i musimy je odbudowywac wynika z:

            - normalnego cyklu przemiany bialek w komorkach (bialka sa naznaczane do
            degradacji nastepnie trawione w lizosomach do aminokwasow, wreszcie
            re-syntetyzowane)

            - mikro-uszkodzen spowodowanych m.in. treningami

            • yoric Re: kolejnosc spalania 09.12.06, 03:42
              Dzięki wielkie.

              Mimo wszystko dziwne, bo zwykle weryfikuję "przypadkowe" informacje. Gdzies o
              tym "białku" musiałem przeczytać. No i przecież strasznie demonizuje się
              katabolizm nie tylko potreningowy, ale i ten "z głodu". Sprawa musi być bardziej
              skomplikowana.
              Za artykuł dzięki tym więskze - przejrzę jak tylko będę miał wolne te 20 minut :).
              Pozdrawiam
    • Gość: zly Re: Spalacze tłuszczu w jedzeniu IP: *.net136.okay.pl 08.12.06, 15:30
      ja bym pomyslal o proteinach, jako o przyspieszaczu metabolizmu. moze nie jest to bezposredni spalacz tluszczu, ale jesli wiesz co i jak robic, to moze to byc bardzo pomocne.
      • laher Re: Spalacze tłuszczu w jedzeniu 08.12.06, 22:15
        Co do ludzi z Oswiecimia to dzisiejszy artykul z The times ,na temat ostrych
        diet i ich skutkow, mowi, ze badania osob ktore przetrwaly Oswiecim i ktore
        potem jadly normalnie, albo i wiecej,byly otyle i mialy wiekszy stosunek
        tluszczu do miesni niz 'standardowe' grubasy. Wyglodzony organism akumulowal
        potem wiecej tluszczu.Aha i w tym artykule tez mowili ze aby
        organizm 'zapomnial' o skutkach ostrej diety musi minac 20 lat!!!
        Jestem tylko ciekawa jak oni doszli do takiej konkluzji.
        • Gość: wiedzma ple ple Re: Spalacze tłuszczu w jedzeniu IP: 217.116.110.* 17.12.06, 21:56
          Prawdopodobieństwo zejścia każdego wątku na temat Oświęcimia dąży do Jeden...
          Forum fitnessowe chyba jest forum, które najczęściej porusza ten trudny temat.
          Nie wiem jak dla was, ale dla mnie te ciągłe odesłania są wysoce nie na miejscu.
    • mroofka2 Re: Spalacze tłuszczu w jedzeniu 18.12.06, 01:04
      to chyba kwestia indywidualna jak szybko traci sie na wadze?
      mnie wustarcza brak posiłku po 18 przez 2 tyg i 4 kg z głowy;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka