majeteq
21.01.07, 18:01
Hej witam wszystkich na forum, mam do was pytanie. Czy ma sens po basenie iść
na siłownię?? Mim celem na początek jest zrzucić troche zbędnego balastu,
wiec wykombinowałem to sobie tak, że na basenie (godzina pływania) spale
węglowodany i rozgrzeje sie po czym na siłce już będe spalać tłuszcze. Tyle
teori a z praktyki widze, że basen męczy chyba zbyt mocno bo na siłce ćwicze
chyba za mało efektywnie, zmęczone mięśnie męcząsięz najlżejszymi
obciążeniami...sam nie wiem czy trzymać sie tego planu.Co myślicie??
No i zaznaczam że wszystko chce robić w ramach powiedzmy, relaksu, fajnego +
pożytecznego spędzenia czasu. Nie chce podchodzić do tego wyczynowo. Dzięki i
pozdrawiam