Gość: majka Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa IP: 62.233.185.* 20.05.03, 14:03 a zresztą znalazłam ten wątek o diecie kopenhaskiej, jest na następnej stronie forum fitness, ma 130 postów:) miłego czytania! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minio mniam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.03, 15:10 hej hej :-) ja sie wlasnie zabieram za moj jedenasty obiadek :D fajnie, ze pojawily sie nowe 'kopenhazki', bo od razu watek jakis bardziej zywy :-) ciesze sie, ze wszystkim idzie dobrze :-) smacznego i mielgo dnia do potem papa minio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doti Re: mniam IP: *.unused.zigzag.pl 20.05.03, 15:18 Życzę smacznego! Zaraz kończę pracę i około 18:00 też będę jadła! Życzę miłego, "nie głodnego" popołudnia! Jutro się odezwę! Pa! Ps. Witam Cię Elizo, mam nadzieję że do nas dołączysz. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eliza Re: mniam IP: *.logos.pl / 192.168.1.* 22.05.03, 10:16 :) Witam ! Zamierzam zacząć jutro...ale czy mi się uda, zobaczymy... niestety nie jestem częstym gościem na forum, ale może jak już będę po diecie, to się odezwę :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minio 12. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.03, 12:15 hop hop drogie Panie :-) czemu tu tak ciuchutko? chyba za wczesnie sie uradowalam,ze watek bedzie zyl :- ) hihi a tak naprawde, to mam nadzieje, ze u Was wszystko w porzadku :-) u mnie ok i juz koniec w sumie. pozdrawiam i do 'zobaczenia', minio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gogo Re: 12. IP: *.acn.waw.pl 21.05.03, 13:51 Hej hej, ja tez tu jestem :-) i tez juz przedostatni dzien. Dzis zamiast marchewki zjadlam jablko, ale po 2 godz itak musialam kawe strzelic bo umieralam z zimna i śpiaczka mnie brala! Własnie wciagnęlam obiadek (zamian z lunchem) i jest wszystko ok, bo bylam trochę bez sil. Poza tym od paru dni mam zaparcie :-/ brrrr, wczoraj zjadlam łyzeczkę otrąb z twarozkiem, ale jeszcze sie nie ruszyło. Hmmm, dziwne, bo w sumie po wczorajszym zestawie (jablko zamiast marchwi, brokuły i jogurt naturalny, no i te otręby to powinno.... łeeee :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doti Re: 12. IP: *.unused.zigzag.pl 21.05.03, 14:02 Gogo, Minio, Przepraszam, nie zauważyłam Was. Fajnie że wam się udało. Jak się słyszy o czyichś sukcesach - nabiera sie wiary we własne siły. Nam z Majką też się uda i za 10 dni też będziemy kończyć (hi hi hiii, ale jestem pewna siebie!?) Pozdrawiam i gratuluję sukcesów, mam nadzieję że po skończonej "k" zostaniecie tu żeby nas dopingować??? Papki! Doti Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majka Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa IP: 62.233.185.* 21.05.03, 13:43 hej dziewczęta, ja walczę dalej, mój trzeci dzień, już jestem po szpinaku, pomidorze i jabłku, a jak u Was?? brzuch mam zdecydowanie mniejszy:) nie wiem czy to znika tłuszcz czy po prostu nie jestem tak rozepchana do granic mozliwości jak zwykle co dzień hi hi:) wiem, że na pewno wytrwam, pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gogo Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa IP: *.acn.waw.pl 21.05.03, 13:56 Tak trzymaj! Mysl pozytywnie, ciesz sie z efektow i na pewno zleci szybciutko, nim sie obejrzysz! Powodzenia :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doti Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa IP: *.unused.zigzag.pl 21.05.03, 13:57 Hej Majka! Ja też właśnie zakończyłam jedzonko bardzo soczystym jabłuszkiem! Mi też spadł brzuszek i chyba troszeczkę "ubywa" mi z ud (może to tylko złudzenie, a może się odwodniłam). Jestem dobrej myśli, najważniesze że mam lepsze niż dotychczas samopoczucie. Mąż, chcąc oszczędzić mi "nerwów" nawet przygotowuje sobie sam posiłki (w miarę możliwości - z męskimi talentami kuchennymi bywa różnie). Ja śmieje się z niego, że jest na własnym garnuszku, bo przy mnie to by się nie pożywił.... Damy radę - wierzę w to. No to teraz wypada poczekać do obiado-kolacji. Mam pytanie odnośnie jutrzejszego kompotu - gotujesz go sama (jak tak to czy jest to ważne z jakich owoców?), czy kupujesz gotowy??? W którymś z krążących przepisów tej diety znalazłam zapis - filiżanka sałatki owocowej z puszki, a w jeszcze innym - 1 mała puszka kompotu owocowego. Owoce też się zjada??? Trzymaj się, Pozdrowionka, Doti. Ps. A 1 opakowanie twarożku naturalnego - to np. lekki serek wiejski z OSM w Piątnicy (ten w opak. 150)??? Eliza, a co z Tobą - przyłączysz się do nas? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minio koncowka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.03, 15:12 jej jej jej :-) wyszlam na troche i taki odzew :-) ciesze sie, ze Wam tak dobrze idzie łiiii :-) Gogo, ja tez mam problemy z ten tego...hem...yh i wlasnie ciesze sie, ze przejde na moje zywienie wysokoblonnikowe, bo inaczej wykituje ;-) mnie nic nie rusza nawet wczorajsze sliwki z kompotu z jogurtem i otrebami(niewiele co prawda ich bylo) :P no i wyniki, jak juz mowilam, podam w piatek, czyli dnia 1. po kopenhaskiej :D hehe jestem zadowolona bardzo, a Was - Majka i Doti - bede w miare mozliwoscie wpierac i dopingowac. to prawda, ze zauwazalne efekty robia swoje :-) caluski :-*) minio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majka Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa IP: 62.233.185.* 22.05.03, 09:16 hej, trwam dzielnie, kompotu nie gotuję, tylko jem owoce , mogą być z puszki albo świeże:)) głodu nie czuję, w stare spodnie się dopinam, brzuch mi się zmniejszył zauważalnie he he! pozdrawiam, odezwę się potem, bo mój maluch (15 miesięcy) szaleje, jak zaś+nie to napiszę coś więcej po południu :) pozdrawiam Was mocno. majka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gogo Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa IP: *.acn.waw.pl 22.05.03, 10:17 Majka i Dotti, Badzcie silne, bedziemy was tu wspierac! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gogo Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa IP: *.acn.waw.pl 22.05.03, 10:16 Hej dziewczyny! To juz moj ostatni dzien na dietce. Wczoraj mialam kryzysowy dzien, bo bylam ogolnie głodna, szczegolnie do lunchu, zamienilam wiec kolejnoscia lunch z obiadkiem, ale nie bylo to dobre wyjscie, bo na kolacje zostal mi sam filet ryby, ktory po upieczeniu w folii jeszcze sie skurczył :-( Zjadlam go o 1730, bo potem musialam wyjsc na pare godzin a staram sie nie jesc po 18. Jak wrocilam do domu wieczorkiem to bylam strasznie padnieta i głodna, wiec zeby przetrwac do reszty wieczoru i jeszcze uczyc sie intensywnie zjadlam szklanke jogurtu z otrebami, jablko i kanapke z serem! :-D To moje jedyne odstepstwo od dietki jak do tej pory, ale to nic. Dzis waga nie drgnela i wciaz pokazuje ze spadlo 5 kg! :-)))Jestem bardzo zadowolona i nie zalezy mi zeby walczyc za wszelką cene o jeden dodatkowy kg w ciagu ostatnich dni diety. Stopniowo bede przechodzic na łagodnego Atkinsa, to moze jeszcze po malutku cos zrzuce, ale najwazniejsze zeby utrzymac to co jest :-) A minio, jak leci? Pozdrawiam cieplutko wszystkich, a i dziekuje joggerowi za odpowiedz na moje pytanko, jest juz rzeczywiscie po herbacie ;-)(z tz tarczycą) ale itak dzieki! Nara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minio 13! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.03, 11:38 WITAM :-) no wiec u mnie tez jakos teraz slabiej troszke. o ile na calej diecie nie czulam sie glodna to wczoraj troszke tak. nie jadlam nic nad program i juz po kolacji bylo ok do poznej nocy :-) ale generalnie czuje sie oslabiona troszke, spie po 4-6 godz na dobe i te znikome ilosci kalorii. od jutra jem po swojemu i mysle, ze bedzie ok :-) bede sie starc dojsc do jakis rozsadnych ilosci kcal :-) a co do wczorajszego wieczoru Gogo, to nie ma co sie przejmowac. od takiego czegos od razu sie nie przytyje wiec bez obaw, a tymczasem okres wzmozonej nauki, wiec nie mozna pozwolic sobie na jakies 'spania' hihi. o kg tez nie walcze, bo nie mam po co. wiecej nie chce tracic! tluszczyku pozostalosci zgubie na aerobach i odpowiedniej diecie mam nadzieje. fajnie, ze Majka i Doti sie trzymaja. teraz taka pogoda przygnebiajaca, ze nic tylko siedziec w domu i lakocie wcinac ;-) pozdrawiam wesolo i dawajcie znac co sie dzieje u Was - Majka i Doti, jak idzie, a Ty Gogo, jak na atkinsie i, czy tyjesz/chudniesz/stoisz w miejscu? milego dnia i smacznego zycze :-) minio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doti 13-stki dzień 4 IP: *.unused.zigzag.pl 22.05.03, 13:18 Hej, Hej! To już czwarty dzień diety a ja wytrzymałam bez problemów (nawet nie chodziłam tak bardzo głodna jak się spodziewałam)!!!! Już jestem po marchewce z jajkiem i serku wiejskim, na obiado-kolację dziś ten nieszczęsny kompot (nie wiem co i jak z nim zrobić? słodzić, nie słodzić, kupić owoce, a może z puszki?) i jogurt naturalny, który akurat bardzo lubię. Mam nadzieję Majka, że Twój bobasek dał Ci chwilę wytchnienia, bo przy jedzeniu tak małej liczby kalorii, pewnie nie masz za dużo siły i cierpliwości (ja jestem bardzo nerwowa i wybuchowa, poza tym wszystko o.k.)? Trzymaj się Majeczko - damy radę - jutro wyżerka - jednego dnia ryba i befsztyk!!!!! Daj znać jak Ci idzie. A Wy dziewczynki, łączcie się z nami duchowo, i cieszcie się że macie to już za sobą!!! Dzięki że jesteście - z Wami łatwiej!!! Pozdrowionka, Paputki!!! Doti Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minio Re: 13-stki dzień 4 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.03, 13:25 no coz...jednak sie ciesze, ze to juz koniec ;-) po prostu uwazam, ze tyle jest akurat do 'bycia' na tego typu diecie :-) co do kompotu to ja mialam 2 wersje ;-) 1)jablko pokrojone pogotowalam i do tego potem truskawki, bez cukru; smak byl taki nijaki jak to kopot, a ja nie lubie kompotow :-D 2)sliwki, truskawki, plasterek cytrynki, bez cukru. ten mi bardziej smakowal. taki kwasny byl, ale bardziej wyrazisty, jak na kompot oczywiscie ;-) pozdrawiam, minio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gogo Re: 13-stki dzień 4 IP: *.acn.waw.pl 22.05.03, 14:27 Ja 2x zjadlam owoce z puszki niskoslodzone, w ramach kontrolowanej rozpusty ;- D, BARDZO mi smakowaly i chudlam sobie po nich bardzo ładnie, szczegolnie jak mnie przeczyscilo na nast. dzien! ;-) Polecam, ale mozna tez jak minio powyzej, lub zamienic na jabluszko. Pozdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doti Re: 13-stki dzień 4 IP: *.unused.zigzag.pl 22.05.03, 14:42 SERDECZNE DZIĘKI! Chyba skuszę sie na Twój przepis Gogo, szczególnie zachęciła mnie reakcja Twojego organizmu na następny dzień... Mam z "tym" problemy od zawsze, a teraz na diecie szczególnie... A jakie to były owocki - słodzone słodzikiem w zalewie, tj. syropie, takim "sosie własnym", czy z cukrem? Jeszcze raz Dzięki, DZIEWCZYNY JESTEŚCIE SUUUUUUUPER!!!!! papki Doti Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gogo Re: 13-stki dzień 4 IP: *.acn.waw.pl 22.05.03, 14:45 Koktajl owocowy lekko słodzony firmy Happy-Frucht, ale sa rózne, Valfrutta itp, Generalnie wszystkie mieszanki z puszki sa podobne, kupisz w kazdym wiekszym sklepie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doti Re: 13-stki dzień 4 IP: *.unused.zigzag.pl 22.05.03, 15:20 Dzięki Gogo, zaraz kończe pracę i będę poszukiwać tego koktajlu. Majka mam pytanie, ważyłaś się już, a jak nie to kiedy zamierzasz? Mam ogromną ochotę się zważyć, po ciuchach czuję że schudłam, ale nie mam orientacji ile, z drugiej strony to podobno powinno się ważyć nie częściej niż raz na tydzień???? Co Ty na to? Może zrobimy ważenie komisyjne - tego samego dnia -tylko kiedy? Pozdrawiam Doti Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eliza Re: 13-stki dzień 4 IP: *.logos.pl / 192.168.1.* 23.05.03, 11:31 Hej ! Ja dziś dopiero zaczynam... :) Mam nadzieję, że wytrwam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minio podsumowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.03, 07:48 taaaaak :-) i oto nadszedl czas na podsumowanie kopenhaskiej :-) obecne wymiary: -talia 62 -biodra 78 -udo 47,5 -biceps 24,5 -biust 87 waga 49kg, moze minimalnie mniej, ale nie w ciagu dnia ;-) i zjadlam dzis sniadanko w koncu moje ukochane. ja bardzo jestem do sniadan przywiazana ;-) zobaczymy co z tego bedzie :-) na razie sie ciesze bardzo i bede jeszcze bardziej pilnowac :-) pozdrawiam, minio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doti Re: podsumowanie IP: *.unused.zigzag.pl 23.05.03, 08:03 Witaj Minio! Twoje podsumowanie dodało mi siły, miałam dziś od rana chwile zwątpienia. Wczoraj rodzinka sprawdzała moją silną wolę przygotowując na kolację "pysznie" pachnące przysmaki. Nie złamałam sie na nić - byłam silna, jednak dziś zastanawiałam się nad tym czy dam radę. Niby spodnie są luźniejsze, ale waga nie drgnęła - jest tak jak przed rozpoczęciem kuracji, o może minimalnie 0,5 kg - ale takie wahania to normala rzecz. Jeśli możesz to napisz mi jak to wygladało u Ciebie,w jakim tempie pozbywałaś się tłuszczyku i jak to się miało w stosunku do tej 13-dniowej diety. Obawiam się, że mam tak rozregulowaną przemianę materii, że nie będzie rezultatów. Jeszcze raz gratuluję sukcesów, Pozdrawiam Doti Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gogo Re: podsumowanie IP: *.acn.waw.pl 23.05.03, 08:56 Witaj Doti! Byłas bardzo dzielna wczoraj!!! :-) Nalezy Ci się wielka pochwała ;-) Nie wątp i nie łam się przed koncem w zadnym razie! Ja wiem jak zniechecajacy moze byc brak lub ledwie zauwazalne rezultaty! U mnie tez bylo tak ze na poczatku waga niezbyt reagowala ;-) ale ubywalo po malu cm. Potem i waga spadala, po czym, jak pisalamw postach, znow sie zatrzymala. Podobnie bylo z moimi udami, ktore najoporniej gubily cm, ale jak zaczęły to wciąż gubią, choc nie za szybko. Ale to od zawsze był mój najgorszy punkt! :-) A rezultaty jakie sa, oceń sama: waga 53 pas 60! udo 48 biust 88 biodra 89 biceps 23 Pozdrawiam i zyczę wytrwalosci, no i Majka - tego samego! Co z Tobą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gogo Re: podsumowanie IP: *.acn.waw.pl 23.05.03, 09:00 Ps. waga moze zalezec od wielu czynnikow, od dn. cyklu, od zaparcia i zatrzymania wody, od ilosci soli itp, ale nie musi to odzwierciedlac rzeczywistych efektow! Nie łam sie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minio Re: podsumowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.03, 09:53 juz jestem i pisze, jak bylo ze mna :-) co do wagi nie ma powodow, do zmartwienia :-) u mnie po 3 dniu kg w dol i tyle. powolutku szlo i dopiero pozniej. ale tak jak napisala Gogo to nie jest najwazniejsze! najwazniejsze sa efekty wizualne hihi. a chudlam najlepiej i najszybciej z ud i pupy, no i bioderka, a najwolniej z brzucha. bo ja mam wlasnie tak ;-) i mysle, ze teraz odpowiednie cwiczenia i lekka dieta dopelnia wszystkiego. ale jeszcze troche przede mna :-) w kazdym razie efekty sa zadowlalajace bardzo. i choc z czasem przychodzi znuzenie, naprawde warto! i bardzo dobrze, ze nie dajesz sie skusic na zadne smakolyki :-) mysle, ze latwiej jest wytrwac bez odstepstw. trzymaj sie :-) gratuluje Gogo Twoich wynikow i zazdroszcze tego brzuszka :-) odtluscil sie calkowicie? pozdrawiam w ten w koncu sloneczny i cieply dzien :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gogo Re: podsumowanie IP: *.acn.waw.pl 23.05.03, 10:04 Brzuszek prawie prawie, w dolnych partiach zostalo jeszcze trochę tluszczyku, ale niewiele w porownaniu z tym co bylo! Jeszcze tez musze nad tym popracowac, no i nad udami i pupą troche, wiec nie zasiadam jeszcze na laurach! ;-)Od dzis lekki, zmodyfikowany do wlasnych potrzeb Atkins w połaczeniu z porannakawą na czczo i zobaczymy. Chce stopniowo zwiekszac kalorie, tylko nie wiem o ile, no i ile ich bylo w tej diecie? Pozdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minio Re: podsumowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.03, 10:10 ile kcal bylo w Twojej diecie to musisz sama policzyc. zalezy wszystko od porcji i dokladnych skladnikow :-) ja zwiekaszam kalorie od dzis, ale sniadania wprowadzam. przekonalam sie wczesniej, ze przy diecie 'normalnej'to najwazniejszy posilek w ciagu dnia. no i wegli mam zamiar dzis ok 2g/kg. bede obeswrowowac reakcje :-) napisz jak wyglada Twoj zmodyfikowany Atkins jesli mozesz :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gogo Re: podsumowanie IP: *.acn.waw.pl 23.05.03, 10:18 Nie bardzo rozumiem jak to jest z tymi proporcjami, tzn wegli 2g/kg czego? wszystkiego co zjesz chyba, nie masy ciala? Jeszcze nie wiem dokladnie jak on bedzie wygladal, bede obserwowac swoje reakcje i w trakcie modyfikowac. Na poczatek zamierzam przez kilka dni nie przekraczac 15g węgli dziennie, a kalorie zwiekszac razem z bialkiem z mies i jajek, co jakis zas jogurcik naturalny lub twarozek, no i oliwa z oliwek do smarzenia i warzyw + orzechy dla zdrowego tluszczyku. Dzis bedą na pewno jako smakołyk po dietce :-)A, i jeszcze właczę wedzone rybki, bo bardzo je lubię! Mniam! :-) Co o tym sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minio Re: podsumowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.03, 10:25 policz kcal i wlicz orzechy do ww, bo swoje ilosci tez maja. 2g wegli na kg masy ciala u mnie. ja na zadnym atkinsie ;-) za to raczej tluszcze ograniczam. biore tabletki anty, a hormony lubuja sie w tluszczach i nie chce powrotu cellulitu ;-) mysle, ze Twoja propozycja na dietke jest ok, tylko jak 15g to bez jogurtu chyba na razie. no, zalezy ile ;-) jest ta tabela: www.zdrowezycie.pl/Interaktywne/kalkulator/Asp/WszystkieProdukty.asp i licz tam wszystko. u mnie dzis wyjdzie ok 800-850kcal, jak mniej wiecej wpisalam co bede jesc. moze to sie troszke zmienic, ale wegli nie powinnam przekroczyc 100g. na razie. i tak mysle, ze bedzie ok :-) pozdrawiam minio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minio Re: podsumowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.03, 10:28 a tak w ogole to w dni kiedy na kopenhaskiej byl serek, 1,5 szklanki jogurtu i kompot i marchewa to wychodzilo ww juz 75g mniej wiecej. owoce z kompotu-3 sliwki, 4 truskawki. heh... wiec te 100g takim szokiem byc nie powinno, zwlaszcza, ze ww zlozone i do poludnia :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gogo Re: podsumowanie IP: *.acn.waw.pl 23.05.03, 10:40 Czyli jezeli juz jemy węglowodany to lepiej do południa czy w ciągu dnia, nie wieczorem? A otręby w koncu ile węgli mają? Przyswajaja sie czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minio Re: podsumowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.03, 10:53 Gość portalu: gogo napisał(a): > Czyli jezeli juz jemy węglowodany to lepiej do południa czy w ciągu dnia, nie > wieczorem? dokladnie tak :-) i koncentrujemy sie na ww zlozonych i produktach nieoczyszczanych(pieczywo razowe, platki owsiane, pszenne itp., ryz brazowy). jesli owoce to tez raczej wczesniej. na pewno nie na noc. zawieraja fruktoze. wieczorem mozna warzywa o niskim IG czyli kalafior,ogorek, salata, pomidor. ja jem na wieczor albo tunczyka(w sosie wlasnym), albo ser bialy 0%, bo uwazam, ze ma tak male ilosci ww, ze mozna sobie na to pozwolic. ale odnosnie nabialu, to musisz sprawdzic, jak reaguje Twoj organizm nan, czyli czy nie odklada sie tluszczyk. no mozna jeszcze wieczorem chuda rybe lub piers drobiowa gotowana/pieczona. oczywiscie wszystko tyczy sie diety takiej typowej, a nie Atkinsa. na nim nie znam sie za bardzo. > A otręby w koncu ile węgli mają? Przyswajaja sie czy nie? Jogger pisal, ze niektorzy nie moga wejsc w ketoze przez otreby, wiec w jakims stopniu sie przyswajaja, ale to najprawdopodobniej wynika z bledow w produkcji, kiedy to nie sa one dokladnie oczyszczone. to sa same wegle, tyle ze blonnik nie jest trawiony przez uklad pokarmowy. pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doti Podziękowania !!!!! IP: *.unused.zigzag.pl 23.05.03, 10:07 Dziękuję, Dziękuję i jeszcze raz serdecznie Dziękuję, za ciepłe słowa otuchy i wsparcie, jakie mi okazujecie. Szczerze przyznam się, że się nie mierzyłam i oczekiwałam oceny rezultatów diety po spadku wagi - teraz, po przeczytaniu Waszych podsumowań, nie mogę się doczekać kiedy skończę pracę i się pomierzę. Macie rację - waga to nie wszystko!!! Chyba kryzys minął, w dużej mierze dzięki Waszym podtrzymującym na duchu słowom otuchy. Jesteście Kochane, Dzięki Dorcia Ps. Cieszę się z Waszych osiągnięć, też bym tak chciała.... Majka!!! Jesteś jeszcze - moja Ty towarzyszko niedoli ... (hi hi hi hi) Dorcia Odpowiedz Link Zgłoś
nusia29 Re: Podziękowania !!!!! 23.05.03, 13:45 Czesc Dziewczyny i Chlopaki ! Pilnie sledze Wasze zmagania i postanowilam zaczac od jutra . Niestety jestem ciezsza od wiekszosci z Was :-( . Ale mysle , ze rezultaty rowniez beda . Jutro dzien pierwszy , bede meldowac co i jak , zachecam inne osoby do dolaczenia do nas ! Jutro podam moje aktualne wymiary ( o matko ) . Pozdrawiam ! nusia nie odkladaj radosci . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gogo Re: Podziękowania !!!!! IP: *.acn.waw.pl 23.05.03, 14:16 To witamy w gronie! :-D Zyczymy wytrwałosci, a wtedy rezuktaty na bank będą! Bedziemy trzymac kciuki i wspierac w trudnych momentach! Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doti Witamy Nusię IP: *.unused.zigzag.pl 23.05.03, 14:24 Witaj Nusiu, bardzo fajnie, że zdecydowałaś sie przyłączyć. Będzie nam raźniej. Nie przerażaj się, nie jest najgorzej - oczywiście trzeba mieć silną wolę, ale przecież potocznie mówi się: "Chcesz być piękna - musisz cierpieć" !!! Zawsze jednak cierpieć "w kupie". Bedzie dobrze - czekam na relację i Twoje wrażenia po pierwszym dniu! Trzymaj się! Doti Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majka Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa IP: 62.233.185.* 23.05.03, 14:41 no i ja oczywiscie jestem cały czas z Wami, na diecie- żeby nie było wątpliwości:) dziś mój 5 dzień, chodzę w spodniach które miałam dopiąć po kopenhaskiej hi hi, to mnie mobilizuje, brzuch mi spadł bardzo, dziś ryba i stek, ja zamieniłam kolejność i zamiast steka zjadłam udko kurczaka ( w sumie to dozwolone, jogger kiedyś pisał, że chodzi o kawałek mięsa, czyli dostarczenie organizmowi odpowiedniej porcji białka, nieważne czy to będzie: wołowe, wieprzowe, ryba, kurczak..)czekam na dalsze efekty, i mimo, że gotuję codziennie, łatwiej to znoszę, nie podżeram, mam zamiar dobić do takich wymiarów jak gogo- ja tez startowałam z pułąpu 59 kg/167. na razie się nie mierzę , zobaczę w poniedziałek:) trzymajcie się wszystkie, a szczególnie Doti i Eliza:))) a chudzielca minio i gogo też pozdrawiam. majka Odpowiedz Link Zgłoś
nusia29 Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa 24.05.03, 19:35 Witajcie Kochani ! Dziekuje za mile powitanie , za slowa otuchy . Zaczelam ! Rano bylo dobrze , kawa bez mleka nie smakowala , ale jakos przelknelam . Potem rzucilam sie w wir pracy typowo sobotniej , ( dwojka dzieci , wiadomo , potrafia balaganic) . Obiadek schrupalam ze smakiem , potem poczulam sie slabo , polozylam sie na godzinke . Obudzil mnie bol glowy .Po wspanialej kolacji znow czuje sie dobrze . Oby do przodu ! Acha , startuje z wagi 75,5 kg.przy wzroscie 170 . Jest z czego chudnac ! Dodam , ze dotad malo sie ruszalam , nie cwicze , moze mi ktos doradzi co na poczatek ? Mysle o plywaniu , ale codziennie nie dam rady . Moze gimnastyka? Troche mi glupio w tak wysportowanym gronie , kazdy cwiczy , spala tluszcz , trenuje miesnie , a ja ? Ale nic , najwazniejsze , ze wzielam sie za siebie . Do zobaczenia ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa IP: *.tkb.net.pl 25.05.03, 02:12 Cześć Wszystkim, czytam sobie wasze posty od jakiegoś czasu i w koncu czas się odezwac. nie stosuję kopenhagi ale się przymierzam.narazie jadę na montim i generalnie sobie chwalę ten sposób żywienia.jem dosyć sporo i smacznie, a tłuszczyk schodzi. co prawda powoli ale schodzi. odzywam sie wlasciwie dlatego,ze niusia29 pyta o jakieś rekomendacje sportowe. najlepsze na zrzucanie tłuszczu sa aeroby czyli np. jezdzenie na rowerku w tempie umiarkowanym albo bieganie. tak radza eksperci.ja natomiast polecam aerobik bo to swietna zabawa i strasznie mobilizująca. w grupie jest sie wstanie robic spiecia brzucha przez 20 minut gdzie w domu po 5 minutach juz nie mam sily ani reka ani noga ruszyc. gimnastyka indywidualna w domu mi zupelnie nie wychodzi.a bo to telefon zadzwoni a to ktos przyjdzie.a jak sie pojdzie do jakiegos klubu fitness to nie ma szans ze ktos przeszkodzi czy dziecko zacznie plakac.totalne wylaczenie.oczywiscie nie kazdy lubi aerobik. ja zanim zaczelam chodzic nie cierpialam go szczerze ;-) a teraz chyba jestem juz uzalezniona od niego i dlatego goraco polecam! pozdrawiam asia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edka Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa IP: *.visp.energis.pl 25.05.03, 10:58 Hej! trochę mnie wszyscy zachęciliście do tej dietki, chciałabym ją wypróbować! Ale doradźcie mi: czy powinnam zaczynać ją na tydzień przed sesją??? Czy będę w stanie się uczyć??? I to nie chodzi w sumie o mnie, może jakoś bym wytrzymała bez podjadania przy książkach... Ale czy mój umysł się nie zbuntuje i nie przestanie chłonąć wiedzy??? Może trochę na razie powspomagam go orzeszkami i czekoladą (magnez!), a dietę zacznę 12-go... Jeśli ktoś też ma podobne plany, możemy się umówić! Odpowiedz Link Zgłoś
amii18 Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa 25.05.03, 16:55 Cześć wszystkim:-)!!! Jestem 2 dzień na Kopenhaskiej i zaczyna mi się kręcić w głowie,nie mam na nic siły.Co mam robić? Czy wy też mieliście taki problem? Jak sobie z nim poradziliście? Proszę o szybką odpowiedź pozdrawiam Amii18 Odpowiedz Link Zgłoś
jogger Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa 26.05.03, 02:16 Chyba ze 100-200 reazy było o niedocukrzeniu. Chrom organiczny Naturella, otręby owsiane do posiłków, dla zwalczenia kryzysów mix płatków i otrąb owsianych. Odpowiedz Link Zgłoś
amii18 Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa 26.05.03, 20:26 Dzięki za odpowiedź:-) Dzisiaj już lepiej się czuje,ale i tak chyba po tygodniu przerwę ta dietę,bo wogóle nie mogę się uczyć,a już niedługo egzaminy:-( Amii18 Odpowiedz Link Zgłoś
nusia29 Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa 27.05.03, 13:27 Witam wszystkich ! Niestety nie udalo mi sie :-( w drugim dniu bylo mi tak niedobrze , ze maz zmusil mnie do zjedzenia sniadania . Szkoda...... ale nie znaczy to , ze zaczne sie teraz objadac . Po prostu wiecej ruchu i mniej jedzenia . Asiu , dzieki , zastosuje sie do Twoich rad i zaczne aerobik , pozdrawiam wszystkich ! nusia Odpowiedz Link Zgłoś
jogger Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa 28.05.03, 13:48 amii18 napisała: > Dzięki za odpowiedź:-) > Dzisiaj już lepiej się czuje,ale i tak chyba po tygodniu przerwę ta dietę,bo > wogóle nie mogę się uczyć,a już niedługo egzaminy:-( > Amii18 Mózg normalnie pracuje na glukozie, ale gdy uda się wejść w ketozę, zaczyna wykorzystywać ciała ketonowe jako żródło energii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eliza jedno pytanie IP: *.aeriscomputers.net 28.05.03, 22:40 Witam ! To znowu ja :) Mija 6 dzień diety, czuję sie dobrze, nie kręci mi się w głowie (raz czy dwa mnie bolała) funkcjonuję normalnie, nie bywam głodna, choć przyznaję, że znudziło mi się już to jedzenie... Mam pytanie, czy szpinak, i sałatę można czymś zastąpić ? Np kalafior, ogórek ? Nie chcę, żeby obrzydła mi sałata, a na to się zanosi, do tej pory, zamiast szpinaku jadłam brokuły, ale niedługo nie będę mogła na nie patrzeć...jeśli chodzi o wyniki, to się nie mierzyłam, ani nie ważyłam...Mam mniejszy brzuch, ale tak poza tym to chyba raczej nie widać wielkich zmian.. Mam nadzieję, że jeszcze do końca diety coś się zmieni...Niestety nie ćwiczę, nigdy tego nie lubiłam, poza tym w pracy młyn, więc wracam padnięta i nie chce mi się nic... Pozdrawiam wszystkich i życzę wytrwałości i efektów ! Serdeczne pozdrowionka dla Doti i Majki :))) Rzadko tu bywam, ale jeszcze się odezwę..:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doti Witam w 12-dniu IP: *.unused.zigzag.pl 30.05.03, 08:55 Cześć wszystkim, jestem dzisiaj w 12 dniu kopenhaskiej i przyznam się, że z utęsknieniem czekam niedzieli. Mam już dosyć tego monotonnego jedzenia, reakcja mojego organizmu na myśl o zjedzeniu posiłku jest zadziwiająca - wolałabym nic nie jeść niż zjeść to co przewiduje dieta. Wychodzę jednak z założenia, że trzeba wytrwać do końca - na szczęście jeszcze tylko jutrzejszy dzień i koniec. No oczywiście nie koniec odchudzania, bo kopenhaska jak narazie nie dała takich efektów jakich się spodziewałam - pomimo, że rygorystycznie jej przestrzegałam. Mam nadzieję, że uda mi się osiągnąć cel - może w dłuższym czasie, ale ... Pozdrawiam Elizę i Majkę (mam nadzieję Majka, że Ty też jutro kończysz?) Minio, Gogo - jeżeli tu zaglądacie - dajcie znać jak wygląda Wasze życie po tych cięzkich 13-dniach? Pozdrawiam Was i życzę radosnego, słonecznego piątku. Doti Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gogo Re: Witam w 12-dniu IP: *.acn.waw.pl 30.05.03, 12:21 Witaj Doti! Zaglądam tu dosc czesto i pilnie sledze wasze postepy. Sama tez sie melduje czasami :-) Po diecie czuje sie bardzo dobrze, waga stoi mimo zwiekszenia ilosci spozywanych kalorii (choc ograniczam weglowodany i nie jem na razie wogle slodyczy, gdyz to moja zguba ;-)) Centymetry, podobnie jak u minia po cichutku i pomalutku wciaz spadaja, z czego sie ciesze, bo tez maja jeszcze skąd schodzic. Zarowno wiec w moim przypadku jak i w minia i z tego co wiem u joggera takze, nie ma mowy o jojo. NIe mam zadnych napadow glodu, co mi sie wczesniej dosc czesto zdarzalo, szczegolnie "ataki na słodycze" Dieta pomogla mi rowniez w dyscyplinowaniu swoich posilkow, planowaniu ich, choc nie niewolniczemu rezimowi. Mysle ze byla dla mnie bardzo dobrym wstepem do zmiany zlych nawykow zywieniowych, co mam zamiar kontynuowac i dopracowywac. Dodam jeszcze ze jak na razie to bardzo malo cwicze, ale od polowy czerwca bede mogla juz zaczac wiecej sie ruszac! Juz nie moge sie doczekac! Podkreslam ze ta dieta nie jest recepta na wszelkie problemy i moze byc dla niektorych nieodpowiednia. Nie ma diet uniwersalnych dla kazdego. Ale moze byc dobrym poczatkiem i motywacja do dalszego dbania o siebie. Pozdrawiam wszystkich i zycze sukcesow i wytrwalosci na jakiejkolwiek diecie jestescie, byle wam odpowiadala! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minio Re: Witam w 12-dniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.03, 12:53 witam i ja :-) malo mam czasu ostanio, ale watek rowniez sledze :-) dobrze Gogo, ze podkreslasz, ze niekoniecznie dla kazdego kopenhaska. nam zdaje sie udalo sie bezbolesnie i bez jojo. ale nie kazdemu. zalezy, jak sie zyje na diecie. ja teraz jem bardziej kalorycznie, weglowodany rozsadnie rozkladam. slodycze rzadko, ale troszke. raczej teraz owocki, bo zaczal sie sezon. a z owocami(dowiedzialam sie dzis) jest tak, ze jesli wliczymy ilosc ww pochadzacych z nich do bilansu calodniowego bedzie dobrze. tak, wiec ja teraz ograniczam powiedzmy bardziej ww zlozone(ale nie calkiem) na rzecz owocow, ktore szybko sie koncza. cwicze wiecej nawet niz przed kopenhaska, ale ta pogoda mnie mobilizuje bardzo bardzo. nie przytylam, wrecz przeciwnie. chudne wizualnie. wagowo sie nie ruszam :-) z tego by wynikalo, ze nabralam troche wody, ale widze jak powolusiu spada tluszczyk. czuje sie dobrze i caly czas sie ludze, ze kopenhaska podkrecila mi metabolizm ;-) ale chyba tak, skoro minal tydzien i nic sie nie zmienilo na gorsze :-) bede czujna i dam znac. powodzenia zycze wszystkim odchudzajacym sie. dla zdrowia i dla siebie :-) minio Odpowiedz Link Zgłoś