Dodaj do ulubionych

mechanizmy

25.08.06, 22:41
mechaniczne
dobrze zaprojektowane
Obserwuj wątek
    • audrey.h Re: mechanizmy 25.08.06, 23:36
      nie koniecznie najnowocześniejsze?

      mamy w domu taką starą ubijaczko-mieszaczkę.
      kręci się taką korbką drewnianą, a metalowe szczęki się obracają, trochę jak w mikserze.
      doskonałe, ergonomiczne, skuteczne, niezawodne, niepsujące, łatwomyjące.
      --
      audrey
      • tempe Re: mechanizmy 25.08.06, 23:39
        jeden warunek - niech mechanizm stroni od rustykalizmów
        • audrey.h Re: mechanizmy 25.08.06, 23:59
          czyli jednak modele moderne.
          czyli superhiperhightech?

          a mówię Ci jaki fajny ten mój ręczny mikser.
          --
          audrey
          • tempe Re: mechanizmy 26.08.06, 00:04
            nie
            bardzo lubię maszynkę do mięsa mojej mamy
            teraz nie robią już takich maszynek, o nie

            to nie kwestia czasu, kiedy; tylko zwięzłości w rozpoznaniu potrzeby
            • audrey.h Re: mechanizmy 26.08.06, 00:18
              > bardzo lubię maszynkę do mięsa mojej mamy

              ano toto przecież rustykalne pewnie jak nic.
              jak mój mikser.

              > to nie kwestia czasu, kiedy; tylko zwięzłości w rozpoznaniu potrzeby

              no tak, mikser raczej uniwersalny. maszynka zwięzła, konkretna bardziej - tak, jak mówisz.

              (osz, ta wkoorfiająca rekłama popap...)
              --
              audrey
              • brezly I kolka w nich 28.08.06, 15:31
                NMechanizm bez kolek, to taki mechanizm inaczej. I teraz chce tu pwoiedziec ze
                mnie zawsze fascynowalo pojecie "Zwiazek Kolek" . Rolniczych konkretnie. I teraz
                luizna asocjaja dodam ze mnie o ziemie ze smiechu beztroskiego (co najbardziej
                lubie) tlepalo ajkem przeczytal ze Krajowy Zwiazek Kolek Rolniczych zafundowal
                sobie karte Diners, na ktora narobili dzialacze cos pol miliona dlugu.
                Ja raczej oczekwialem ze odzyje lotu zalogowego na Marsa niz ze zaistnieje
                jakiekolwiek polaczenie w moim mozgu Kolek Rolniczych i Wielkiego Swiata Katry
                Diners ("the world is open for business and you have the key". Jak teraz
                Przetwornia Chrzanu w Dziadowej Klodzie bedzie miala futures notowane na Wall
                Street, to mnie juz tez nie zdziwi. Mrozkowi tez sie nie snilo, nawet jak
                "Wesele w Atomicach" pisal.

                Przepraszam, Tempe, za krecenie towim watkiem, ale musialem sie gdzies uzewnetrznic.
                • audrey.h Re: I kolka w nich 30.08.06, 19:00
                  > Przepraszam, Tempe, za krecenie towim watkiem,

                  a kręć Brez, przecież to mechaniczny wątek, więc aż się prosi.
                  a Tempe już nie ciągnie, więc sam widzisz, trzeba pchać.

                  co do twego śmiechu, to mam pomysł na wątek O TOBIE tu na NL...
                  ale rozumiesz - te obawy, żeby nie mieli nas dość... :)
                  --
                  audrey
                  • brezly Re: I kolka w nich 30.08.06, 19:02
                    :-))))

                    Smaczek bylby lepszy jakbym to ja zalozyl watek "Siebie" :-)))

                    Co smiechu to teraz rechoce nad tym:
                    orly-sokoly.blogspot.com/
                    • audrey.h Re: I kolka w nich 30.08.06, 21:17
                      > Smaczek bylby lepszy jakbym to ja zalozyl watek "Siebie" :-)))

                      :))
                      lubić (najbardziej) samego siebie to najważniejsze przykazanie i zupełnie zdrowa postawa, no nie?
                      dawaj, zakładaj.
                      ;)
                      --
                      audrey
                      • tempe Re: I kolka w nich 30.08.06, 21:42
                        ech
                        ładne mechanizmy sie psują
                        • audrey.h Re: I kolka w nich 30.08.06, 22:02
                          a bywa, bywa i tak.

                          ps. miałam wykładowcę na uczelni o nazwisku Psuja.
                          --
                          audrey
                          • tempe Re: I kolka w nich 30.08.06, 22:03
                            pewnie od etyki
                            • audrey.h Re: I kolka w nich 30.08.06, 22:13
                              nie, od rzeźby... :))))

                              jeśli rzeźbę można 'wykładać'. bo psuć na pewno.
                              --
                              audrey
                              • tempe Re: I kolka w nich 30.08.06, 22:25
                                na ladę jaką terrakotę
                                • brezly Wykladac jak wykladac 31.08.06, 07:52
                                  ale mozna rzezbe polozyc. Tak mi sie zda.:-)
                                  • audrey.h Re: Wykladac jak wykladac 31.08.06, 20:48
                                    syćko się zgadza chłopcy :)

                                    tego wykładania (dosłownego) gliny to nie cierpiałam. ciężkie cholerstwo.
                                    a potem se człowiek rączki jeszcze musiał ubrudzić.
                                    większość moich rzeźb położyłam w przedbiegach jeszcze, zanim osiągnęły ostateczny kształt :)))
                                    --
                                    audrey
                                    • tempe Re: Wykladac jak wykladac 31.08.06, 22:19
                                      Paulina Borghese a nie Venus z Milo?
                                      • audrey.h Re: Wykladac jak wykladac 31.08.06, 23:10
                                        ani pierwsze, ani tym bardziej drugie. żeby chociaż z Willendorfu...
                                        cóż, musiało być znacznie gorzej. trójkowa byłam z rzeźby.

                                        --
                                        audrey
                                        • brezly Re: Wykladac jak wykladac 01.09.06, 14:04
                                          Hmm, slowo rzezba zawsze mi pasowalo do zestawu "kosba, dusba i palba". Dziadek
                                          byl rzeznikiem i mnie ten rdzen od "rzezi" zawsze interesowal. Ciezki ten
                                          polski, ale niemiecki nie lepszy :-(
                                          • brezly A jeszcze a propos rzezby 02.09.06, 20:21
                                            To ja bardzo bardzo bardzo pewne jej odmiane. Zeby sie nie powtrzać rzuce
                                            crossforumujaćego linka (przepraszam):
                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12233&w=47937308
                                            • audrey.h właśnie, a propos rzeźby i mechanizmów :) 02.09.06, 23:53
                                              > To ja bardzo bardzo bardzo pewne jej odmiane. Zeby sie nie powtrzać rzuce
                                              > crossforumujaćego linka (przepraszam):

                                              hm. no taki lowe to jak na mój gust nie za bardzo.
                                              ten kot, którego opisujesz to może jeszcze, skoro gabarytów skromnych.

                                              a jeśli sobie tak pięknie o sztuce dyskutujemy, to - na poważnie - mnie kręci mobile.
                                              ha, i ładnie nam się to wpisuje w mechaniczny wątek :)

                                              na primier:
                                              www.guggenheimcollection.org/site/artist_work_md_26_2.html
                                              www.joslyn.org/permcol/20thcen/pages/calder.html
                                              www.mt.com.pl/artykul.php?co=num/04_03/wxx.php
                                              (zdjęcie na dole)

                                              --
                                              audrey
                                              • brezly Re: właśnie, a propos rzeźby i mechanizmów :) 04.09.06, 16:34
                                                Lwy sa po prsotu absolutna, jak to kiedys uslyszalem "kwit i esencja" :-)

                                                Te mobile rzeczywisie ciekawe, szczegolnie jak jeszcze np. ruchem wody napedzane.
                                                A zludzenia optyczne i figury niemozliwe?
                                                www.zludzenia-optyczne.54.pl/
                                                fizjlk.fic.uni.lodz.pl/courses01/illusions/illusions.html
                                                • audrey.h Re: właśnie, a propos rzeźby i mechanizmów :) 04.09.06, 16:41
                                                  > Lwy sa po prsotu absolutna, jak to kiedys uslyszalem "kwit i esencja" :-)

                                                  ano chyba że, chyba że :)

                                                  > Te mobile rzeczywisie ciekawe, szczegolnie jak jeszcze np. ruchem wody napedzane.

                                                  a mnie rajcują przeważnie te, które działają na zasadzie: lekkie dotknięcie (muśnięcie wręcz) ręką
                                                  jednej części konstrukcji i wprawiasz w ruch całe mobile.

                                                  > A zludzenia optyczne i figury niemozliwe?

                                                  a tak tak. znam dobrze. miałam na studiach wykłady z psychofizjologii widzenia tom się napatrzyli na
                                                  te cuda aż nas gałki oczne boleli ;)

                                                  --
                                                  audrey
                                                  • brezly Re: właśnie, a propos rzeźby i mechanizmów :) 04.09.06, 16:46
                                                    > a mnie rajcują przeważnie te, które działają na zasadzie: lekkie dotknięcie
                                                    (mu
                                                    > śnięcie wręcz) ręką
                                                    > jednej części konstrukcji i wprawiasz w ruch całe mobile.

                                                    Cos kapitalnego, zgadza sie.
                                          • audrey.h Re: Wykladac jak wykladac 02.09.06, 23:41
                                            >Ciezki ten
                                            > polski, ale niemiecki nie lepszy :-(

                                            true, true, my dear Brezly... :)
                                            --
                                            audrey

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka